niedziela, 18 września 2016

Karmelowa marynarka

Marynarki w kolorze karmelu poszukiwałam jeszcze w czasie moich pierwszych studiów.


Dawno, dawno temu to było - mniej więcej pięć lat temu.


karmelowa marynarka | stylizacja z kapeluszem | Peperuna | wiązana koszula Peperuna | koszula z kokardą | styl boho | blog o modzie | blog modowy | blog szafiarski | blogerka z Łodzi

Kolor karmelowy (zwany z angielska najczęściej wcale nie karmelowym a "camelowym", wielbłądzim) modny jest okresowo.

Są takie lata, że nie uświadczy się go w sklepach wcale i takie, gdy zalewa je od podłóg po sufity magazynów.

Wtedy akurat był na niego szał i w karmelowych marynarkach mogłam naprawdę przebierać.

Tyle, że wszystkie dostępne w sklepach modele nie do końca mi się podobały.

karmelowa marynarka
Nosiło się wtedy nieco inne marynarki - takie trochę bardziej męskie, obszerne i dłuższe, zakrywające pas.

Wcale nie oversize'owe - gdyby one były oversize'owe, to miałabym ich całą szafę.
Takie zwyczajnie niezgrabne, no.
I koniecznie z pasiastą podszewką, którą chętnie pokazywało się światu - podwijając marynarkom rękawy.

Tych pasiastych podszewek nie cierpiałam szczerze - aczkolwiek i tak jedną tak właśnie podszywaną marynarkę przytargałam do domu.
Czarną. Bo żadnej innej czarnej marynarki wtedy nie miałam.

Odpuściłam sobie wówczas ten zakup karmelowej marynarki i pomyślałam, że prędzej lub później upoluję taką, która spodoba mi się z miejsca.
Nie pierwszą lepszą.

Opłacało się "trochę" poczekać ;)

karmelowa marynarka blog

Moją wymarzoną karmelową marynarkę znalazłam pomiędzy wieszakami z przecenioną odzieżą wierzchnią w H&M'ie w łódzkiej Manufakturze w czasie tegorocznych letnich wyprzedaży - kosztowała mnie 30 złotych.

stylizacja z kapeluszem
Nie wiem jakim cudem udało jej się uchować do końca wyprzedaży (zwykle małe rozmiary rozchodzą się zanim "sejle" zdołają się na dobre rozkręcić), ale cieszę się z tego, bo spadła mi z nieba - jest marynarką idealną.

Chociaż nie jest obcisła (bo leży na ciele dość luźno), to jednak trochę ją staliowano.
Nie ma guzików (zapinane na guziki marynarki akceptuję tylko wtedy, gdy zapięcie jest dwurzędowe) ale ma za to wypchane, poduszkowe ramiona (a ja to bardzo w marynarkach lubię!) i rękawy bez trudu dające się zbluzować.

No i brak w niej pasiastej podszewki ;)

Stylizacja z marynarką i kapeluszem

To chyba jedyna moja bezdyskusyjnie elegancka marynarka, którą naprawdę lubię nosić - a to prawdziwy sukces, bo wiecie jak to u mnie z tą elegancją zwykle bywa.

Parzy mnie i gryzie.

styl boho blog
Marynarka pasuje mi do naprawdę wielu ubrań - do wszelkich białych i czarnych koszul, do rozmaitych bluzek i do body pokazywanego Wam w poprzednim wpisie.

Fajnie gra z każdymi niemal spodniami, które posiadam.
Ze spódnicami również.

Ale najbardziej podoba mi się w towarzystwie tej  jednej, konkretnej koszuli!

Stylizacja z kapeluszem blog

Koszula nigdy nie trafiłaby do mojej szafy, gdyby nie Moja Paula z bloga Moda i Takie Tam.
To do niej wcześniej należało to cudo.
Ja weszłam w jego posiadanie przy okazji naszej wymiany ubrań.

Do dziś nie wiem, dlaczego Paula zdecydowała się pozbyć takiej pięknej rzeczy - koszula jest niesamowicie kobieca, a przy tym subtelna i dzięki temu piórkowemu printowi z miejsca przywodzi na myśl klimaty boho.

No i ta kokarda!

Chociaż piekielnie trudno ładnie ją zawiązać, bo materiał koszuli jest ciężki i sztywny.

Ale dla chcącego nic trudnego ;)

wiązana koszula Peperuna
Do tego kompletu wystarczy dodać jakieś czarne spodnie i całość nabiera dość eleganckiego charakteru.

Nawet, gdy zamiast szpilek postawię na mokasynowe baleriny.

Powiem więcej - szpilki wcale nie wyglądałyby tu dobrze ;)

Odebrałyby stylizacji ten urok dziewczęcości, którego przydają jej te piórka na koszuli.

A ja za tę dziewczęcość lubię ten zestaw najmocniej!

Stylizacja z marynarką i kapeluszem

(dlatego jeszcze dodatkowo podkreśliłam ją kucykami - nie mam ich na wszystkich zdjęciach, bo moje włosy są jakieś takie śliskie i wszelkie gumki zawsze szybko mi się z nich zsuwają ;P)

dziewczyna w kapeluszu

Kapelusz - H&M
Koszula - Peperuna (od Moda i Takie Tam)
Marynarka - H&M
Spodnie - H&M
Listonoszka - H&M
Baleriny a'la mokasyny - Deichmann

Stylizacja z kapeluszem

Zdjęcia z dzisiejszego posta to kolejne po wpisie z warkoczem i po wpisie z zieloną maksi, które zrobiliśmy wraz z Leszkiem nad zbiornikiem retencyjnym "Zgierska".

Dziewczyna w kapeluszu

Trochę przypadkowo wybraliśmy na plener właśnie to miejsce (w moim ukochanym Parku Julianowskim było już zbyt ciemno), a teraz nie wyobrażam sobie, że mogłyby powstać gdzieś indziej.

Dziewczyna w kapeluszu

Jeśli jesteście z Łodzi i szukacie ciekawych miejscówek do fotografowania, to z całego serca polecam Wam ten teren - właśnie teraz, we wrześniu!

Teraz te wszystkie wcześniej jednakowo zielone krzaki i chaszcze kwitną wielobarwnie i efekt (zwłaszcza jeśli Wasz obiektyw rozmywa tło!) jest naprawdę przyjemny dla oka :)

Poza tym jest tam kilka ładnych mostków i alejek, a ludzi kręci się zdecydowanie mniej niż w parkach ;)

Stylizacja z kapeluszem blog
W chwili kiedy czytacie ten post jestem wraz z Leszkiem w Częstochowie.

Z Paulą się nie zobaczyłam, bo wyjechała (farciara!) na swój zagraniczny urlop i smaży się zapewne na jakiejś rajskiej plaży, ale i tak wrażeń mi nie brakuje - nasi częstochowscy przyjaciele opiekują się stadkiem malutkich kotków.
A że ja kotki uwielbiam, to ciągle przy nich siedzę i piszczę z zachwytu.
Zapewne w godzinę wyjazdu będę zmuszała Leszka do tego, żebyśmy jednego zabrali ze sobą do Łodzi ;P

Stylizacja z kapeluszem blog
Trzymajcie się ciepło - Mar przesyła Wam moc niedzielnych uścisków!

Pamiętajcie o moich profilach na:

INSTAGRAMIE

FACEBOOKU

Stylizacja boho

niedziela, 11 września 2016

Z bandamką

Bandana ale w formie zdrobniałej "bandamka".


Dlaczego akurat tak - do dziś nie wiem.


Przez całą sobotę próbowałam znaleźć jakieś tej pisowni uzasadnienie, jednak znaleźć go nie zdołałam.


Widzę tu brak logiki, ale przyjmuję ten stan rzeczy do wiadomości.


Niech więc będzie bandamka.


bandamka | bandana | jak nosić bandamkę | stylizacja z bandamką | styl androgyniczny | stylizacja z melonikiem | elegancka stylizacja z kapeluszem | total black look | blog o modzie | blog modowy | blog szafiarski | Manufaktura

Rzeczoną bandamkę podpatrzyłam na blogach wiosną i bardzo mi się spodobała.

Chociaż nie jest dla mnie żadną nowością - dawno temu też już ją nosiłam.

Byłam wtedy mroczna, krótko ostrzyżona i nie rozstawałam się z glanami.
A bandamki wiązałam na głowie albo na kolanie.

Stylizacja z bandamką

Gdzie są te moje vintage egzemplarze? Nie mam pojęcia!
Pewnie gdybym dobrze poszukała, to bym je znalazła.

Ale za bardzo szukać mi się ich nie chciało.
Były czarne, a ja uparłam się na czerwoną.

Bo odkąd tylko bandamki znowu wróciły do łask miałam swoją wizję na ich noszenie - moja miała być dodatkiem do stylizacji całkiem czarnej i pasować mi do koloru szminki.
Razem z nią tworzyć taki duet kontrastujący z resztą.

No i udało się - po wielu bojach (bo nie tak łatwo kupić bandamkę na tyle dużą, żeby móc zawiązać ją na coś więcej, niż króciutki supeł) mam swoją!

Stylizacja z bandamką

Bandamka to uroczy dodatek - bardzo dobrze pasuje zarówno do stylizacji eleganckich, jak i codziennych, utrzymanych w klimacie casual.

Założona do białej koszuli i prostej spódnicy przyciągnie wzrok prawie tak samo jak stylowa biżuteria, ale w przeciwieństwie do jakiejś kolii albo masywnych kolczyków ujmie nam lat.

Hitem sezonu wiosna/lato było noszenie bandamek do połączeń marynarskich - przyznaję, mnie też ona najbardziej widzi się w takim towarzystwie.
Stworzenie fajnego looku w tym stylu wymaga jednak zadbania o odpowiednie dodatki (no i posiadania w szafie spodni w kolorze innym, niż czarny ;P).

Pozostałam więc przy swoim pierwotnym zamiarze ;)

Stylizacja z bandamką

Dzisiejszy zestaw to kolejny z moich looków, które zaliczam do kategorii androgynicznych.

Bardzo lubię siebie właśnie taką androgynicznie elegancką (choć ja tej stylizacji nie nazwałabym całkiem elegancką - ale na pewno jest bardziej wyjściowa od większości tego, co zwykle tu pokazuję).

Pomysł na pójście w tę stronę mody przyszedł do mnie zimą, w czasie kiedy zasłuchiwałam się w Davidzie Bowie i kiedy zaopatrzyłam się w wiele jego biografii ilustrowanych masą archiwalnych zdjęć (swoją drogą - ja to mam pecha! ledwie gościa polubiłam, to wziął i umarł :/ a jak ja to przeżywałam, o ludzie!).

Bardzo spodobało mi się sporo jego scenicznych i codziennych "kreacji" i sporo ich elementów z miejsca postanowiłam włączyć do mojego stylu - muszki i szelki chociażby to pomysł z tamtych dni ;)


Wszystkie te dodatki są wprost stworzone do noszenia ich z melonikiem - dzięki temu, że je sobie sprawiłam mam teraz o wiele więcej możliwości łączenia go z resztą moich ubrań!

Od stycznia mieliście okazję podziwiać mnie w takim nieco męskim wydaniu wiele razy - sądzę, że w przyszłości też jeszcze coś w tym stylu Wam zaserwuję.

Nie raz i nie dwa.

Stylizacja z bandamką
Nie tylko bandamkę oglądacie tu dziś po raz pierwszy - nigdy jeszcze nie pokazałam Wam tych spodni.

To zakup wyprzedażowy - jeden z tych za kilka groszy.

Elegancka wersja tak lubianych przeze mnie baggy.
Spodni, które większości ludzi nie podobają się absolutnie, a które ja uwielbiam od zawsze.

Wszelkich wariacji na temat baggy mam pół szafy i nie kryję tego, że jak tylko upoluję kiedyś jakiś kolejny egzemplarz takich portek, to bez wahania i ten do domu przyniosę ;)

Stylizacja z bandamką

Nie tylko do tych spodni i nie tylko do tego zestawu potrzebowałam bluzki, która nie będzie ciągle wysuwała mi się na wierzch i zostanie tam, gdzie zostać powinna.

Nic mnie tak nie denerwuje, jak bluzka wyłażąca ze spodni.
Schyla się człowiek, biegnie, siedzi zbyt wygodnie i już - plecy gołe, wszystko pomarszczone... idzie zwariować!

Jedynym rozwiązaniem jest bluzka/top/koszula body.

I takie body znalazłam też w nowej kolekcji H&M'u.

bandana blog
Wygodne, elastyczne, z ładnym dekoltem (co ważne - z takim, który nie podkreśla biustu! to się może wydać śmieszne, ale nie lubię, kiedy przy założeniu bluzki z dekoltem mój biust wydaje się większy, niż jest w rzeczywistości ;P ja ogólnie bardzo lubię, kiedy kobieta nie eksponuje nadmiernie biustu, a jeśli już musi, to zdecydowanie bardziej wolę, gdy jest to biust niewielki :>) i z odkrytymi plecami.

Wiele, naprawdę wiele miesięcy szukałam jakiejkolwiek bluzki z odkrytymi plecami, pod którą dałoby się jednak schować stanik.

No i proszę - wreszcie taką znalazłam ;)

body odkryte plecy

Resztę wybranych tu dodatków znacie - creepersy, pasek, lenonki i mała torebka Mint&Berry gościły na blogu wielokrotnie.

Stylizacja z bandamką

Być może nie jestem najlepszym materiałem na blogerkę, skoro nie posiadam kilkudziesięciu par butów i podobnej liczby torebek - no trudno.

Stylizacja z bandamką

Ja tam od dawna już doceniam to, że czego bym się na grzbiet zarzucić nie zdecydowała, to zbyt długo nad wyborem butów/torebki nie rozmyślam.

Tak tymi swoimi zakupami zarządzam, że jak już coś się kupić zdecyduję, to potem spokojnie mogę to przez wiele miesięcy (a nawet i lat) nosić - dopóki dana rzecz nie wyjdzie z mody tak bardzo, że obciachem jest pokazać się w tym na mieście.

Większość moich dodatków pasuje do większości moich ubrań i już w momencie ich zakupu miałam w głowie kilkanaście połączeń, do których się nadadzą.
Bo rzeczy które kupuję muszą być funkcjonalne - wściekam się na siebie kiedy przynoszę do domu coś, czego potem naprawdę nie mam do czego założyć.

Stylizacja z bandamką okulary lenonki melonik

Melonik - Georgia May Jagger dla Reserved
Lenonki - SinSay
Bandamka - Lokaah
Body - H&M
Torebka - Mint&Berry (Zalando)
Pasek - H&M
Eleganckie spodnie baggy - H&M
Creepersy - SinSay

moda androgyniczna
Biegnę robić kolejne zdjęcia i łapać nowe Pokemony (uwielbiam weekendy! mogę się wtedy odmóżdżać ile wlezie! łapanie Pokemonów to mój ulubiony sposób na odstresowanie się, a że moja praca dostarcza mi ostatnio stresów masę, to i Pokemonów łapać wiele muszę...), a Was zostawiam ze zdjęciami.

Stylizacja z bandamką
Jeśli dotarliście do końca wpisu, to koniecznie dajcie mi znać, co sądzicie o zestawie.

Buziaki dla Was od Mar!

Stylizacja z bandamką



Stylizacja z bandamką

niedziela, 4 września 2016

Arturówek i komplet jak kombinezon

No i nie miałam racji - lato jednak nigdzie sobie nie poszło.


A przynajmniej póki co postanowiło z nami zostać.


Bardzo mnie to cieszy, bo dzięki temu dane jest mi donosić jeszcze kilka sztuk tych ciuchów, które z myślą o nim nabyłam.


stylizacja z kapeluszem | melonik | dziewczyna w meloniku | komplet jak kombinezon | musztardowy kardigan | biżuteria etno | stylizacja na koniec lata | Arturówek | blog o modzie | blog szafiarski | blog modowy

Do kategorii ubrań zakupionych przeze mnie na tegoroczne lato należy między innymi komplet z dzisiejszego wpisu.

stylizacja z kapeluszem | melonik | dziewczyna w meloniku | komplet jak kombinezon | musztardowy kardigan | biżuteria etno | stylizacja na koniec lata | Arturówek | blog o modzie | blog szafiarski | blog modowy
Tak, to nie jest kombinezon!

To szorty i top wiązany na ramionach.


Z początku wcale nie zamierzałam ich kompletować ;)

Najpierw w stacjonarnym salonie H&M'u kupiłam szorty - bardzo podobały mi się kolory tych pasków na nich.

No i fason - bardzo lubię wszystkie szorty z podwyższanym stanem i szeroką nogawką.

Na top natrafiłam przypadkiem - długo po tym, jak szorty wylądowały w mojej szafie.

Trochę wahałam się, czy taka bluzka jest mi w ogóle potrzebna, bo zwykle w takich nie chadzam, ale że ja wszelkie zgrania kolorystyczne i barw dopasowania lubię, to w końcu uległam.

Druga taka okazja do tego, aby góra stroju zgodziła mi się z jego dołem pewnie prędko się nie nadarzy ;)

Szerokie szorty H&M
W ten sposób zostałam posiadaczką bardzo ładnego i w zasadzie niewymagającego towarzystwa żadnych dodatków kompletu.
Fason topu, jego ładny dekolt i ten naprawdę ciekawy wzór spokojnie odwalają tu już całą robotę.

Ale ja czasami lubię pokombinować.

Nie za bardzo, bo w kwestii stroju jestem dosyć zachowawcza - nie dla mnie zabawy stylami i ekstrawagancja, o nie!
Tyle o ile - coś dodać, coś czymś uzupełnić.

Tak uświadomiłam sobie, że idealnie pasuje tu kardigan w kolorze, którego nazwa jest dla mnie zagadką (najbardziej widzi mi się tu określenie, że  to kolor starego złota - ale tak po prawdzie to takie połączenie oliwki i limonki) i drewniany wisior, który przywiozłam z moich tegorocznych wakacji w Gdańsku.

I jeszcze pasek - żeby te szorty na mnie nie wisiały i trzymały się bioder to trochę je ściągam paskiem ;P

biżuteria etno | rękodzieło artystyczne | drewniany wisior z bursztynem | biżuteria nadmorska
Wisior to kolejny egzemplarz w mojej kolekcji etnicznych wisiorów i naszyjników - z każdych wakacji nad morzem przywożę takie cuda, więc mam już tego trochę ;)

Nie wszystkie okazy miały szansę pokazać się Wam na blogu, ale uwierzcie - sporo takich rzeczy udało mi się nazbierać.

W tym roku kolekcja powiększyła się znacznie, bo kilka takich piękności przywieźli mi ze swojego urlopu rodzice.

biżuteria etno | rękodzieło artystyczne | drewniany wisior z bursztynem | biżuteria nadmorska
Wisior jest piękny - pewnie w to nie uwierzycie, ale jest niesamowicie lekki!

To kawałek wyrzuconego na morski brzeg drewna - zabezpieczony lakierem i ozdobiony bursztynem.

Kupiłam go w Sobieszewie.

Chodziliśmy po tej malutkiej miejscowości tam i z powrotem w poszukiwaniu Pokemonów i za jedną ze smażalni odkryliśmy cudowny sklep z biżuterią.

Pani, która go prowadziła miała jeszcze kilka modeli takich wisiorów.
Do dziś żałuję, że zdecydowałam się kupić tylko ten jeden.

Uwielbiam rękodzieło artystyczne!

biżuteria etno | rękodzieło artystyczne | drewniany wisior z bursztynem | biżuteria nadmorska
Co do kardiganu - to brat bliźniak czarnego kardiganu z poprzedniego posta.

musztardowy kardigan | melonik | dziewczyna w kapeluszu blog

H&M od wielu lat ma w swojej ofercie basic takie sweterki.

Uwielbiam je!

okulary lenonki dziewczyna w meloniku
Zawsze kupuję kilka ich wersji kolorystycznych, bo taki bawełniany kardigan to niesamowicie użyteczny ciuch - zastąpi marynarkę (jeśli jest w dobrym stanie i jeśli go wyprasujemy :>), będzie pasował i do spodni i do spódnicy i ochroni przed chłodem.

Można go na siebie założyć zawsze i wszędzie, w razie potrzeby zwinąć i schować do niewielkiej nawet torby (nie zajmuje przecież dużo miejsca) lub przerzucić przez ramię (co też może wyglądać stylowo).

dziewczyna w meloniku | blog o modzie kapelusze | kobieta z melonikiem | szafiarki melonik
Co sezon kolory tych H&M'owych sweterków są inne, a cena ciągle tak samo niska.
Można więc sprawić sobie kilka sztuk - na pewno się nie zmarnują.

Ja w tym sezonie też nie poprzestanę na jednym ;)
Zasadzam się jeszcze na modele w szarości i butelkowej zieleni.


Melonik - Georgia May Jagger dla Reserved
Lenonki - SinSay
Sweter - H&M
Drewniany wisior z bursztynem - no name (sklep z biżuterią w Sobieszewie)
Top wiązany na ramionach - H&M
Pasek - H&M
Szorty - H&M
Listonoszka - H&M
Wiązane sandały na słupku - H&M

Zdjęcia z dzisiejszego posta zrobiliśmy w Arturówku - miejscu, które jest mi bardzo bliskie, bo spędzam w nim pięć dni w tygodniu.

Tam pracuję.


Jednak nigdy nie zapuszczałam się w żadne jego rejony dalsze od ścieżki, którą codziennie pokonuję w drodze do i z przystanku autobusowego.

Teraz wiem, ile straciłam!


Arturówek to łódzkie osiedle położone na terenie Lasu Łagiewnickiego i Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich.

To wielki kompleks leśny.


Znajdują się tam urokliwe stawy na rzece Bzurze (to ta sama rzeka, która przepływa przez mój rodzinny Zgierz i do której koloru porównuję często kolor moich oczu ;P jest podobnie mętna ;P), plaża ze strzeżonym kąpieliskiem, wypożyczalnia rowerów wodnych, masa ścieżek rowerowych i spacerowych oraz  kilka ośrodków wypoczynkowych.

Miejsce jest idealne na spacery, choć trochę zaniedbane (widać to zaniedbanie chociażby po stanie mostku, na którym dla Was pozuję na zdjęciach z początku wpisu).

Już kiedyś robiliśmy tu dla Was jedne zdjęcia - o, te z posta z kaszkietem.

Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wybierzemy Arturówek na plener naszych zdjęć :)


Zostawiam Was ze zdjęciami i biegnę cieszyć się kilkoma ostatnimi wolnymi chwilami przed kolejnym pracowitym tygodniem!

Pozdrawiam Was serdecznie - Wasza Mar!

P.S. Na weselu było świetnie!
Nie robiliśmy żadnych zdjęć, ale kawałek mojej kreacji (a przynajmniej jej kolor) widać na zdjęciu z fotobudki, które wrzuciłam na Instagrama - o, na tym.

P.S. (2) Dzięki temu weselu trochę się ogarnęliśmy i zarezerwowaliśmy restaurację na własne przyjęcie poślubne, wybierając tym samym termin, w którym i my się pobierzemy.
Ciekawe, czy z rezerwacją terminu w USC też pójdzie tak łatwo - podobno można to zrobić dopiero pół roku przed datą ślubu.

Fantastycznie! A co, jeśli ktoś mnie ubiegnie (po jakiejś "znajomości") i gdy pojawimy się tam w lutym okaże się, że jednak można było rezerwować to wcześniej? o.O

Od tygodnia żyję w stresie, mówię Wam!


INSTAGRAM

FACEBOOK