niedziela, 15 stycznia 2017

Marzniesz? Miej wywalone - załóż czapkę z pomponem!

Jak pisałam w poprzednim poście - puchowe kurtki przeznaczone na te najsroższe ze srogich mrozów do najzgrabniejszych i najpiękniejszych elementów garderoby zdecydowanie nie należą.


Owszem, trafi się gdzieś czasem model, o którym bez naciągania powiemy, że jest "szykowny" - ale zdecydowana ich większość jest paskudna jak obecna sytuacja polityczna w Polsce.

A cena tych wyróżniających się pozytywnie na tle ogółu bywa zaporowa.


Ale wiecie co?

Nie ma sensu za bardzo się tym przejmować!


Jeśli zimą jest nam zimno, to zróbmy wszystko, żeby nie marznąć - niech troska o modny wygląd zejdzie w te dni na drugi plan!


czapka z pomponami | jak się ubrać zimą? blogerka radzi | puchowa kurtka | puchówka | stylizacja na zimę | zimowa sesja blog | blog o modzie | blog modowy | blog szafiarski | blogerka z Łodzi
To co napiszę może zabrzmieć trywialnie, ale bardzo często odnoszę wrażenie, że w pogoni za byciem "fashion" zdarza nam się zapomnieć o zdrowym rozsądku.

Wiadomym jest, że da się pogodzić zimowe warunki pogodowe z byciem wystylizowaną tak, że szkła obiektywów fotografów Harper's Bazaar pękają z wrażenia i nie jest to żadnym wyczynem na miarę zdobycia któregoś z ośmiotysięczników.

Naprawdę - można to ogarnąć.

Zwłaszcza, że większość z nas jest odporna na mróz i tylko takie niskociśnieniowe chuchra jak ja mają łapska sine aż po same łokcie, kiedy temperatury dopiero co spadły kilka stopni poniżej zera.

Tylko po co?

zimowa-czapka-z-pomponami

Kiedy mróz szczypie w policzki i uszy, a nogi cudem utrzymują się w pionie na oblodzonych chodnikach, to i tak mało kto zajmuje się ocenianiem outfitów ludzi, których mija na ulicy w swojej codziennej drodze z i do pracy (chyba, że ktoś z tych ludzi zajmie mu miejsce przy koksowniku - ale jeśli mamy to "szczęście" i to my zajęliśmy komuś miejscówkę przy najbardziej rozżarzonym węgielku, to chyba nawet lepiej, żeby nie było nas widać zza szalika, którym zakryliśmy się po same oczy).

Czy nie lepiej wyciągnąć z szafy pierwszą lepszą naprawdę ciepłą kurtkę (nawet jeśli jej fason wyszedł z mody już kilka lat temu), wdziać na nogi stabilne buty i na luzie wyjść na zewnątrz po to, by cieszyć oczy widokiem pięknej, śnieżnej zimy?

Tych słów nie kieruję do tych z Was, którym zima nie jest straszna i które ten sam elegancki płaszcz noszą przy +5 jak i przy -20, bo nie dostrzegają zbytniej różnicy w temperaturze jaką odczuwają.

Ani też do tych, dla których bycie zawsze "zrobioną" i wystrojoną jest czymś tak naturalnym jak oddychanie, w związku z czym przyszykowanie outfitu jest dla nich tak samo bezproblemowe w czerwcu, jak i w styczniu.

Wreszcie też nie do tych, które od swojego wyglądu nie uzależniają własnego samopoczucia i dla których problem okrycia wierzchniego, to problem rzędu problemów pierwszego świata (choć właściwie po części do nich - bo taką postawę pochwalam i takiej zazdroszczę z całego serca, choć wiem, że zazdrość to bardzo brzydkie uczucie!).

Ten post kieruję do tych dziewczyn i kobiet, które tak bardzo przejmują się kwestiami wyglądu, że z lęku przed posądzeniem o bycie mało stylową wolą zmarznąć, niż ubrać się ciepło. I marzną - z dumą obnosząc po skutym lodem i obsypanym śniegiem mieście dopiero co upolowane na wyprzedażach trzewiki i krótkie płaszczyki, szczękając zębami i w duchu przeklinając moment, w którym postanowiły udowodnić sobie albo światu, że dadzą radę :>

stylizacja-na-zimę-jak-się-ubrać-zimą

Może zimowe outfity nie są eleganckie, ale częstokroć są urocze - i dziewczęce!

Kiedy jak kiedy, ale zimą mamy najwięcej okazji ku temu, by wyluzować i nie przejmować się nie do końca perfekcyjną fryzurą (pod czapką i tak jej nie widać), nie najlepszym makijażem (szalik zetrze go z brody bardzo szybko) i wszystkimi detalami, których w cieplejsze miesiące nie da się ukryć, bo i ciała odsłania się nieco więcej.

Korzystajmy z tego - codzienne obowiązki dostarczają nam i tak wystarczająco wielu stresów, po co denerwować się tam, gdzie można odpuścić?

zimowa-stylizacja-z-puchową-kurtką

Zdjęcia z dzisiejszego posta zrobiliśmy w ubiegłym tygodniu, kiedy mój termometr pokazywał jakieś -15 (albo i jeszcze zimniej nawet było).

Takie spadki temperatur to czas, w którym mam wywalone - z szafy wyjmuję najcieplejszą kurtkę, jaką kiedykolwiek udało mi się kupić, a głowę zakrywam moją fantastyczną czapą z pomponami, będącą JEDYNĄ rzeczą spośród wszystkich moich ubrań i dodatków, którą ratowałabym z jakiegokolwiek kataklizmu, gdyby tenże kataklizm zechciał kiedyś (oby nie!) nawiedzić moje mieszkanie.

Dlaczego?

Takiej nie ma nikt, takiej nigdzie już nie kupię, a poza tym to czapka czyniąca cuda i ułatwiająca takiej aspołecznej istocie jak ja kontakty interpersonalne :D

Nie zalewam!

Nie żadne kapelusze, nie żadne fikuśne narzutki, odjechane buty albo wielkie torby - to ta czapka sprawia, że obcy ludzie bez przerwy się do mnie uśmiechają!

Czy jest to nieznana mi kobieta w tramwaju, czy sąsiad, którego na oczy wcześniej nie widziałam, a którego nagle spotykam w windzie, kasjerka w centrum handlowym albo listonosz - każdy, z kim skrzyżuję swój wzrok będąc ubraną w tę pocieszną czapę uśmiecha się do mnie szczerym, dziecięcym uśmiechem.

Może się mylę, może to jednak jest uśmiech z gatunku tych pełnych politowania ("Dorosła baba a w takiej czapie, paczaj Pan!"), ale mało mnie to obchodzi - i tak poprawia mi to humor ;)

czapka z pomponami blog modowy
Moja ciepła kurtka jest starsza od dzieci niektórych odwiedzających mnie blogerek - mama kupiła mi ją chyba jeszcze w czasie, w którym chodziłam do liceum (albo kiedy akurat je kończyłam).

Był to na pewno pierwszy rok marki F&F w Polsce, czyli 2007.

Wtedy byłam na nią niesamowicie wściekła, bo kurtka jest na mnie nieco za duża.

Pamiętam jak strzelałam focha, że wyglądam w niej jak w worku na kartofle.

Mama ze stoickim spokojem wyjaśniała mi, że bardzo dobrze, bo dzięki temu zmieści się pod nią nawet najgrubszy sweter - fakt ten doceniłam po latach, kiedy zaczęłam marznąć na tyle, że pokochałam ubieranie się na cebulkę.

Kurtka nie jest piękna, ale jest tak ciepła, że choć dłonie zamarzają mi zimą do tego stopnia, że potrafię nosić naraz trzy pary rękawiczek, to moje ciało nie czuje chłodu nawet wtedy, kiedy zakładam kurtkę od razu na cienką bluzkę i marynarkę.

szeroki-pasek-C&A

Jej gabaryty staram się okiełznać grubym paskiem, który przeplatam przez szlufki w talii kurtki (kurtka miała kiedyś swój oryginalny pasek, ale przez tyle lat użytkowania zdążył mi się on gdzieś zgubić).

No i jakoś tak kulam się przez tę zimę, choć jej nie lubię ;)

zimowa-stylizacja-z-czapką-z-pomponami

Czapka z pomponami - no name (Carrefour)
Szalik - H&M
Puchowa kurtka - F&F
Pasek - C&A
Rękawiczki - Reserved
Listonoszka - H&M
Dżinsy - KappAhl
Skórzane oficerki - Lasocki (CCC)

jak się ubrać zimą

Na sam koniec posta (oprócz najładniejszych chyba zimowych kadrów, jakie kiedykolwiek udało się nam wraz z Lechem popełnić - no bo nie mówcie, że te "śnieżne" foty nie są piękne, ej!) zamieszczam Wam dowód na to, że moje słowa o uroku, który roztaczam wokół siebie będąc odzianą w tę fantastyczną czapę nie są przesadzone!

Dowód to komentarz Lidki, która wczoraj tak skomentowała mój ostatni post na blogu: 

Pierwszy komentarz u Ciebie. Widziałam Cię dzisiaj w "3" (3 to tramwaj, który zasuwa na moje osiedle - przyp. Mar). Nieprawda, że powyższa puchówka jest najładniejsza! W czarnej wyglądałaś super. I wiem, że (beznadziejnie/nie na miejscu/idiotycznie/szczerze) to zabrzmi - ale jesteś o wiele ładniejsza niż pokazują to zdjęcia. Lidka z "3".

sesja-spadający-śnieg-blog

No Kochani! 

Teraz nie możecie mi zarzucić, że ściemniam!

Dodam jeszcze, że Lidka nakryła mnie, kiedy wracałam z miasta będąc obładowana zakupami z wyprzedaży, bez makijażu i oddaną łapaniu Pokemonów ;P

Także według moich własnych standardów zbyt szykowną nie byłam - a tu proszę ;)

zimowa-sesja-fotograficzna-spadający-śnieg

ODWIEDŹCIE MNIE NA:


sesja w śniegu blog

Pozdrawiam zimowo i na luzie - Wasza Mar!

niedziela, 8 stycznia 2017

Puchówka - must have na mrozy

Trochę mnie tu nie było, aczkolwiek jak dobrze się nad tym zastanowić, to nie dłużej niż zwykle - ot, poprzedni post był po prostu postem okolicznościowym, bezzdjęciowym, stąd to wrażenie ;)


Początek roku upłynął mi bardzo leniwie i gdyby nie to, że po długiej dość przerwie zawitałam do Częstochowy, to mogłabym napisać, że nic spektakularnego nie wydarzyło się u mnie od czasu, gdy ostatnio dla Was pisałam.


No dobra - pewne noworoczne zmiany nastąpiły w moim życiu prywatnym, ale że nie lubię się tu na temat mojej prywatności uzewnętrzniać, to pozostańmy przy tej Częstochowie ;)


jak nosić kurtkę puchową? | kurtka puchowa na zimę | stylowa kurtka puchowa | puchówka SinSay | zimowa stylizacja z kapeluszem | futrzana kamizelka | futerko na zimę | sztuczne futro | fedora | blog o modzie | blog modowy | blog szafiarski

Do Częstochowy zawitaliśmy wraz z Leszkiem przy okazji Sylwestra.

Sylwester jak to Sylwester - coś się jadło bardzo dobrego, coś się piło procentowego, pośmiało się i pobawiło, a rano ruszyliśmy na zdjęcia.

zimowa-stylizacja-z-puchową-kurtką

Tydzień temu pogoda nie była jeszcze tak arktyczna jak teraz, dlatego zamiast opatulać się dwoma szalikami i wdziewać na głowę czapę z pomponem mogłam spacerować po tym pięknym mieście (kiedyś już Wam pisałam, że bardzo mi się Częstochowa podoba i że żałuję, że nie mogę w niej zamieszkać) w moim ukochanym kapeluszu, futrzanej kamizelce i najładniejszej chyba kurtce puchowej jaką posiadam.

zimowa-stylizacja-z-kapeluszem
Puchówka to element garderoby, którego nie darzę jakimś szczególnym sentymentem - prawdę powiedziawszy nie znoszę puchowych kurtek jak mało czego, ale jeśli nie zrobiło się prawa jazdy i jest się skazanym na poruszanie się po mieście komunikacją miejską, to we wszystkim co puchówką nie jest idzie w polską zimę zamarznąć.

zimowa stylizacja z kamizelką i kapeluszem
No dobra - futro!

Jeszcze futro (nawet sztuczne) dałoby radę.
Ale na pewno nie cienki, filcowy płaszcz.

Chyba, że ktoś wychował się na Syberii i jest zaprawiony w zimowych bojach :>

portret-w-kapeluszu-blog-modowy
Nie przepadam więc za puchowymi kurtkami, ale pokornie je noszę.

Mam ich parę, więc w zależności od natężenia mrozu mogę sobie wybrać tę, która wygląda mniej paskudnie.

jak-nosić-kurtkę-puchową

Ta którą widzicie w dzisiejszym poście jest najładniejszą z mojej kolekcji puchowych kurtek.

Ale nic w tym dziwnego - jest najcieńsza i najkrótsza.

puchówka-i-futrzana-kamizelka-blog
Znaleźć ładną puchówkę na okres przejściowy (ten przed największymi mrozami) to jeszcze żadna sztuka ;>

Im zimniej tym gorzej...

puchówka-SinSay
Pomysł na połączenie kurtki z futrzaną kamizelką przyszedł mi do głowy niespodziewanie, przy okazji przedzimowych porządków w szafie.

Nigdy nie pomyślałabym, że te dwie rzeczy mogą wyglądać ze sobą tak fajnie!

Do czasu, gdy próbując oszczędzić nieco miejsca w szafie powiesiłam kamizelkę na kurtce - wtedy olśniło mnie, że to wypada razem całkiem znośnie.

stylizacja-z-puchówką

Czyli jest tak, jak myślałam: sprawienie sobie takiego futrzaka było strzałem w dziesiątkę.

Nie tylko koszula, nie tylko ramoneska - puchówka to także doborowe dla niego towarzystwo :)

zimowy-portret-w-kapeluszu
Swoją drogą - jeśli nie zdążyłyście kupić sobie żadnego futrzaka jesienią, to nic straconego.

Wyprzedaże rozkręciły się już do tego stopnia, że takie kamizelki znajdziecie w przeróżnych sieciówkach za naprawdę niewielkie pieniądze.

Jest w czym wybierać, więc jeśli ciągle nie macie pomysłu na to, co mogłybyście sprawić sobie w czasie trwania sezonowych obniżek, to rozważcie zakup takiego ciucha!

Wykorzystacie go niemal do wszystkiego :)

stylizacja z puchówką i kapeluszem

Kapelusz - H&M
Futrzana kamizelka - Bershka
Kurtka puchowa - SinSay
Skórzane rękawiczki - no name
Listonoszka - H&M
Dżinsy - KappAhl
Skórzane oficerki - Lasocki (CCC)

blogerka-radzi-jak-nosić-puchową-kurtkę
Ten wpis jest wyjątkowym wpisem, bo zdjęcia do niego robiło mi dwóch fotografów - nie tylko Lechu, bo jeszcze... Paula!


Tak, jednym z plusów mojego odwiedzenia Częstochowy było to, że mogłam (wreszcie!) spotkać się z Paulą.

(Wam znaną bardziej jako Moda i Takie Tam)

Ostatnio widujemy się rzadziej, ale naszej relacji wcale a wcale to nie zaszkodziło :)

Plotkom i śmiechom nie było końca.

Przez kilka najbliższych tygodni będę miała nieco więcej czasu niż do tej pory, mam więc nadzieję, że nasze spotkanie szybko uda się powtórzyć.

stylizacja-puchówka-SinSay

ODWIEDŹCIE MNIE NA:



stylizacja z kurtką puchową

Trzymajcie się ciepło w ten mroźny niedzielny dzień!

boho-style-zima

Ściskam Was mocno i pozdrawiam - Wasza Mar!