niedziela, 24 listopada 2013

Wełną w chłód!

Im dalej w listopad, tym bliżej zimy


  Ale ja staram się o tym nie myśleć.
Póki co cieszę się z tego, że jest raczej ciepło, a wszelkie kożuchy, wstrętne ciepłe kurtki i inne onuce mogą jeszcze spokojnie pozostać w szafie.
W taką pogodę, jaka obecnie panuje za oknem, stawiam na wełnę - wełna bardzo dobrze izoluje przed chłodem i ogrzewa bez przegrzewania.

Z racji mojej miłości do wełny w pewnym sensie lubię jesień - lubię bowiem wszystkie miękkie swetry, puchate szale i lejące się kominy.

Dzisiejszy wpis poświęcam więc stylizacji z dużą wełny ilością :)

Ja wybrałam takie zestawienie na popołudniowy spacer po ogrodzie Izraela Poznańskiego (to ten ogród na tyłach fabrykanckiego pałacu przy łódzkiej Manufakturze ;)), ale myślę, że jest ono na tyle wygodne i uniwersalne, że bez kłopotu można by wykorzystać je jako zestaw na uczelnię, do pracy, bądź na spotkanie ze znajomymi.


Głównym elementem stylizacji jest sweter o kroju, na który zwykło się mawiać "nietoperz" lub "kimono", dla mnie to jest po prostu taki oversize.
To mój ulubiony krój swetrów - połączony z wąskimi spodniami optycznie wydłuża sylwetkę i wyszczupla nogi, poza tym można też perfekcyjnie ukryć pod nim nie do końca płaski brzuch ;)


 Głównym elementem stylizacji jest sweter o kroju, na który zwykło się mawiać "nietoperz" lub "kimono", dla mnie to jest po prostu taki oversize.
To mój ulubiony krój swetrów - połączony z wąskimi spodniami optycznie wydłuża sylwetkę i wyszczupla nogi, poza tym można też perfekcyjnie ukryć pod nim nie do końca płaski brzuch ;)
Wydaje mi się jednak, że nie jest to dobra propozycja dla Pań o większym biuście - kiedy materiał opnie się na piersiach zamiast swobodnie spływać w dół może przydawać figurze ciężkości.

Mój sweter pochodzi z łódzkiego outletu Vero Mody, jest zrobiony z wełny połączonej z niewielką domieszką akrylu (wszędzie ten akryl - nie ufam akrylowi, pisałam już o tym, ale niech będzie, że walczę z fobiami...).
Dobrałam do niego czarne rurki, wysokie kozaki z marszczoną cholewką, kopertówkę w wersji XXL, skórzane rękawiczki i mięciutki czarny komin - także z dużą (procentowo) zawartością wełny.


Kiedy kupowałam kopertówkę, to wszyscy stukali się w głowy.
"Gdzie Ty taką kopertówkę założysz, do czego?" - pytali. "Przecież na bale i wesela nosi się małe torebki!"
Sęk w tym, że ja na takie imprezy nie chodzę, a torebkę wymarzyłam sobie właśnie na sezon jesień - zima, jako idealny dodatek do duuuużych, grubych rzeczy ;)
Sprawdza się znakomicie - żaden pasek ani rączka nie plącze się w połach swetra czy kurtki, a spore wymiary umożliwiają zabranie ze sobą tego wszystkiego, co mieścić musiała tradycyjna torba.


Buty to zakup nabyty na wyprzedaży w BOTI.
Szczerze mówiąc - nieco się wahałam nad nimi, ale doszłam do wniosku, że te marszczenia wcale nie muszą wyglądać kiczowato, jeśli zestawi się je z prostymi krojami.
I proszę, miałam rację ;)


Całość wydaje mi się wyglądać elegancko, klasycznie i bardzo kobieco.
Gdyby doszło do nagłego załamania pogody mam w zanadrzu jeszcze grubą kurtkę, ale jest tak paskudna, że chwalić się nią Wam nie wypada ;)

A czy Wy lubicie jakieś ubraniowe aspekty takiej późnej jesieni?


Sweter - Vero Moda
Komin - Vero Moda
Rurki - H&M
Buty - Naomi dla BOTI
Kopertówka - no name (Allegro)
Rękawiczki - Nashe
Okulary - Rossmann

28 komentarzy:

  1. super stylizacja, buciki troszkę pogrubiają ci łydkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez względu na buta moja łydka zawsze będzie wyglądać topornie, bo krótkie nóżki + wiecznie za długie spodnie, więc jak nie nie taka cholewka, to obwarzanki z nogawek wokół kostek ;)

      Usuń
  2. Bardzo fajny zestawik, faktycznie jest klasycznie, przytulnie i milusio;) Sądzę że te wszystkie wełniaczki to jeden z nielicznych przyjemnych aspektów jesieni;)
    Bardzo podoba mi się koperta, wygląda solidnie i tak...konkretnie! Lubię konkrety;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjna stylizacja :) Przepiękne są te zdjęcia ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie wyglądasz, wszystko idealnie do siebie pasuje:)pozdrawiam:*)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie lubię zimna... brrrr jak tylko pomyślę to mnie złóść bierze..
    A paradoksalnie przujechałam mieszkać w FInlandii :P Co za ironia losu :P
    Pieknie wyglądasz, jak napisałaś kobieco i z klasą a przy tym jest wygodnie :) Bardzo jestem na tak :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Całą stylizacja jest genialna jednak zakochałam się w Twoim swetrze ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę byłam rok temu w Poznaniu i nie wierzę jak mogłam przeoczyć tak piękny ogród :( Cudowne miejsce, świetne zdjęcia Ci tam wyszły :) Sama jak najdłużej odwlekam w czasie wyciąganie ciężkich kurtek i płaszczy, mam nadzieję, że ta zima nigdy nie nadejdzie :P hehe Sweterek rzeczywiście robi wrażenie, widać, że bardzo ciepły, więc pewnie wykorzystasz go jeszcze nie raz :) A kopertówki sama często noszę, więc nie wiem czemu Ci ludzi się dziwili, do czego ją założysz :) hehe Ma bardzo klasyczny krój i kolor, więc pasuje niemalże do wszystkiego :) Gorąco pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogród jest w Łodzi, po prostu przedwojenny fabrykant, który go zbudował (jak i sporą część miasta), miał na nazwisko Poznański. ;)
      O tej porze roku nie jest szczególnie atrakcyjny, ale od końca wiosny do początku jesieni bardzo przyjemne miejsce, więc zapraszamy.

      Usuń
    2. Leszek ma rację, to łódzki ogród :)

      Usuń
  8. Wyglądasz genialnie! Cudowny sweter <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię takie stylizacje;)

    OdpowiedzUsuń
  10. zestaw idealny dla mnie- i coś nietoperzowego dużego obfitego z włoczki i jeszcze węzły wiazania szale wokół szyi - ubostwiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podoba mi się twój styl :) lecę oglądać inne wpisy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Sweter kapitalny i bardzo mi się podoba Twoja fryzura :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne kozaki i kopertówka !
    Dziękuje za odwiedziny :-)

    Pozdrawiam :-)

    Magda

    http://misskitin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

  14. Śliczne zdjęcia :)
    Cudownie dobrany zestaw, świetnie się w nim prezentujesz.
    Bardzo mi się podoba :)
    POzdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie wyglądasz ! :)
    Świetne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta też bardzo mi się podoba :) Służą Ci takie oversize'owe nietoperzowe kroje. Też z uporem maniaka oglądam składy na metkach i nie lubię akrylu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. kochana... coz ja tu moge powiedziec... UWIELBIAM!! sweter to cudo! idealny kroj ala ponczo i gruba welna sprawiaja ze wyglada idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  18. rewelacyjna ta stylizacja, kiedyś właśnie to był mój styl :-D (mówię kiedyś bo jakoś kobieta zmienną jest i teraz wybieram coś innego na jesień/zimę) ale z butów tj oficerek nie zrezygnuję chyba nigdy, sama jestem posiadaczką takowych za kolanko i sa idealne dzięki nim mrozy mi nie straszne !! Ale bój się boga Marrr !!!!! Przecież mamy jeszcze lato - ja wstawiam pościaki w spodeniaszkach w negliżu a Ty tu zasuwasz z wełna i jesienną słotą. :-( Grrrr

    Ale wybaczam bo widzę kolejny rewelacyjny kolor w jakim skąpane są Twoje włosy !! Piękny *.*

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Idealnie na jesień, czyli ciepło, ale w dalszym ciągu kobieco. Uwielbiam takie wysokie kozaki i duże kopertówki, poza tym skórzane rękawiczki z wełnianym swetrem świetnie wyglądają (strasznie lubię miks wełny i skóry).

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.