wtorek, 25 lutego 2014

BOHO Style

Gdyby ktoś chciał kiedyś zapytać mnie o to, jaki jest mój styl, to nie wiedziałabym, co mu odpowiedzieć.


Nigdy nie miałam "swojego" stylu pod względem wybierania rzeczy tylko "takich", a tych "nie takich" - to już nie.

Nie ma więc w mojej szafie tylko ubrań eleganckich, butów - jedynie na płaskim obcasie, a toreb - wyłącznie dużych.
Pewną rzeczą, która mnie w jakimś tam stopniu może charakteryzować jest to, że lubię biżuterię prostą i mało krzykliwą, kolejną - to, że nie noszę t-shirtów ani innych ubrań z printami czy też rzucającymi się w oczy wzorami.
Częściej stawiam na rzeczy luźne niż obcisłe, ale też nie jest to regułą.
Mam swoje ulubione kolory, chociaż czasami - metodą prób i błędów - szukam czegoś nowego (okazuje się to czasem strzałem w dziesiątkę - tak było z pastelowymi odcieniami różu i kobaltem, w ostatnim tygodniu przekonałam się, że podobnie jest z bordowym).
Nie przepadam też za spódnicami, bo w długości, którą lubię, wszystkie modele jakie napotykam są na mnie albo zbyt małe albo za duże (powinni wprowadzić rozmiar "medium S" - dla takich jak ja, co to w niektóre xs-ki wchodzą, ale na inne są zbyt rosłe, a przeciętna s-ka wisi na nich, jak na wieszaku).

Kolejną rzeczą, która trochę mnie charakteryzuje i pozwala mi na wybieranie dla siebie rzeczy pochodzących z różnych stylów jest moje upodobanie do dziwnych fasonów - albo po prostu rzeczy nietypowych, z pozoru mało ciekawych ;)

Jedną z takich rzeczy był mój zeszłotygodniowy łup outletowy, znaleziony w mojej nowej mekce zakupowej - łódzkim Outlecie 99.
Jeśli ktoś jest z Łodzi to pewnie outlet ten wyhaczył już dawno - mieści się on w samym centrum miasta, na ulicy Piotrkowskiej 99 (stąd nazwa). 

Jeśli ktoś nigdy w nim nie był, to zachęcam do odwiedzenia sklepu i skierowania się na górne jego piętro - tam najdroższa rzecz kosztuje 49 złotych.
A za złotych 19 znajdziecie ubrań całą masę!

Tyle też kosztowała mnie ta koszula.

Zwróciłam na nią uwagę ze względu na kolor. Coś pomiędzy pomarańczem a rudością.
Lubię rudości, jest mi w nich dobrze - jak prawie każdej osobie czerwono i rudowłosej ;)

No tak, kolor - mój.

Ale rozmiar... Koszula była wielka - duże 38.

Sięgała mi prawie do kolan i wyglądała jak tunika ciążowa ;)
Chciałam zobaczyć, jak będzie wyglądała po wpuszczeniu w spodnie, najlepiej - brązowe. Dlatego też ściągnęłam z najbliżej stojącego obok mnie wieszaka pierwsze z brzegu spodnie w tym kolorze.
Efekt był - jak dla mnie - powalający.
Nie mogłam napatrzeć się na swoje odbicie w lustrze.

Przy okazji okazało się, że spodnie (będące tak naprawdę tregginsami - i to takimi prawdziwymi, z gumką w pasie) też kosztują 19 złotych, więc bez wahania zaniosłam do kasy obie rzeczy.

I tak oto zostałam posiadaczką koszuli, w której wyglądam prawie jak hipiska, a przy okazji znalazłam nowe spodnie - nie czarne i nie o kroju bryczesów albo baggy, do których ostatnimi czasy żywiłam największe upodobanie i których naliczyłam w mojej szafie pięć par ;)

Korzystając z tego, że ubiegły weekend był stosunkowo ciepły (podkreślam: stosunkowo, bo w czasie robienia zdjęć i tak zmarzłam, czego efektem jest kolejne w ciągu ostatniego roku zapalenie zatok, na które właśnie cierpię i na które cierpieć będę także wkrótce, a potem znowu i znowu, bo taka moja uroda, a poza tym jestem strachliwą Mar i boję się jak diabeł święconej wody operacji, która to ma mnie przed nawrotami tego paskudztwa uchronić całkowicie) wybraliśmy się z MOFem na"sesję", żeby uwiecznić moje nowe nabytki na zdjęciach.


Dobrze się stało, że kurierowi udało się dowieźć mi przed weekendem inny zakup:
bardzo fajną, dość dużą kopertówkę, ale nie tak dużą jak ta, którą znacie z kilku moich poprzednich stylizacji.
Okazało się bowiem, że pasuje ona do mojej nowej koszuli idealnie!

Kopertówkę znalazłam na aukcjach Allegro - jest bardzo prosta, bez udziwnień i zdobień (chociaż istnieje możliwość zamówienia modelu z okuciami - można sobie wybrać nawet wzór okuć i ich kolor), wygląda prawie, jakby była skórzana, a w dodatku jest to produkt polski (zakład znajduje się w niewielkiej miejscowości niedaleko Łodzi).
Kosztowała.... 16,99.

No sami przyznajcie - jak mogłam jej nie kupić?

Do całości dodałam botki z nieco tylko poszerzaną cholewką i na słupku, które przeleżały w mojej szafie kilka lat i całkowicie o nich zapomniałam - dobrze, że nie wyrzuciłam pudełka z nimi w ferworze przedświątecznych porządków - oraz metalowe, złotawe bransoletki z H&M'u (mam ich chyba pół kilograma - kupowałam swego czasu takie bransoletki z namiętnością złomiarza).

Tyle mojego pisania!

Zostawiam Was ze zdjęciami ;) 



Koszula - b. young (outlet)
Tregginsy - Vero Moda (outlet)
Kopertówka - Allegro
Bransoletki - H&M
Botki - Naomi (BOTI)



P.S. Dziękuję Wam za to, że jesteście - ja zaglądam do Was też w każdej wolnej chwili.
To, że usunęłam z bocznego paska listę blogów, które obserwuję nie oznacza, że nie obserwuję już nikogo ;)
Po prostu doszłam do wniosku, że wygląda ona dość mało estetycznie ;P

P.S (2) Moja stylizacja Black wool coat wygrała w cyklicznym konkursie
WOW Tygodnia
organizowanym przez portal FashionWall.pl !!!


(Tak, wiem, grafik komputerowy ze mnie żaden ;P
ale, ale - macie przynajmniej dowód na to, że nawet w obliczu ogłuchnięcia na jedno ucho poczucie humoru mnie nie opuszcza ;P)

Dziękuję tym wszystkim z Was, którzy głosowali na mnie :) 

Nagrodą, jaką otrzymałam (i która mam nadzieję niedługo do mnie dotrze) jest bon na zakupy w sklepach marki Moodo.
Najbliższy salon marki mam w Kutnie, ale nic to dla Mar - pociąg do Kutna odjeżdża spod mojego domu ;P będę twarda!

Pozdrawiam Was serdecznie - Wasza Mar!

76 komentarzy:

  1. świetna ta torebka:) ale Ty masz oryginalną urodę! <3:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisałam to tu już chyba dziesiątki razy, to napiszę raz jeszcze - to najdelikatniejsze określenie, jakim zwykle sama opisuję swój wygląd ;P

      Usuń
  2. Kurczę no szkoda, że ja takiego fajnego i taniego sklepu nie mam w pobliżu :( Taka świetna koszula i spodnie w tak niskiej cenie, ahhhhh :( uwielbiam rudości, więc doskonale Cię rozumiem, pewnie sama nie przeszłabym obok niej obojętnie, bo jest to nietuzinkowy fason :) Kochana jak zwykle wyglądasz wspaniale :) Gorące pozdrowionka Daria :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W t-shircie faktycznie Cię nie widziałam :) zdrowiej :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana współczuję tych zatok, to paskudztwo, -kiedyś też cierpiałam z ich powodu...
    Wyglądasz olśniewająco... wspaniała figura, nie ukrywaj pod dziwnymi krojami:P Te spodnie są fantastyczne i pięknie się w nich prezentujesz, faktycznie kolor koszuli jest jak ulał do Ciebie:D

    pozdrawiam serdecznie
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty weź daj spokój, żeby się wcisnąć w takie tregginsy, to ja na dietę przejść musiałam ;P i ćwiczyć zacząć ;P
      ale są efekty - 3 tygodnie i 3,5 kilo mniej :D i od razu focie w obcisłych spodniach się pojawiły ;P jak tak dalej pójdzie, to może i w jaką fajną spódnicę się zmieszczę ;P

      wzajemnie, wszystkiego dobrego :*

      Usuń
    2. P.S. przywykłam już do moich kłopotów z zatokami. Pseudoefedryna i do przodu. obiecałam sobie, że nie dam się pokroić i od dwóch lat słowa dotrzymuję ;P

      Usuń
    3. to jesteś twarda... mnie też nie kroili, samo poszło, ale czasem jak ból dopadnie to nie wiem już czy to zatoki czy migrena...

      kochana, a co jeszcze robiłaś poza ćwiczeniami i co ćwiczyłaś mi powiedz... papu ograniczyłaś, bo kurde coś nie mogę zgubić:(

      Usuń
    4. zastosowałam dietę 1000 kalorii ;) szczerze! bez ściemy! MOF w razie czego może tu zaświadczyć, że nie kłamię.
      a więc - spożywam ten tysiąc dziennie, jedząc w jego obrębie wszystko - byle się zmieścić z kaloriami.
      pozwalam sobie czasem nawet na dwie kostki czekolady albo jedno ptasie mleczko ;)
      przestałam słodzić, jem dużo warzyw i owoców, sporo nabiału i białego mięsa.
      przez kilka pierwszych dni byłam głodna - teraz już w ogóle nie czuję głodu :) te porcje, które sobie wyliczam wystarczają na tak długo, na jak długo wystarczały mi normalne posiłki.

      A co do ćwiczeń - http://www.youtube.com/watch?v=TBRCq_JnfUc
      te + kilka z filmiku dla zaawansowanych i jeszcze kilka na brzuch.
      ale ćwiczę nie po to, aby chudnąć, tylko żeby ujędrniać ciało :)

      tylko, że wiesz, ja startowałam z wyjściową wagą 54,1.
      Obiecałam sobie, że dobijam do 50 i stopniowo zwiększam ilość kalorii.
      Nie mm pojęcia, jak taki tryb żywienia sprawdza się u osób, które mają swoje normalne zapotrzebowanie energetyczne na wyższym, niż ja poziomie albo mają do zrzucenia więcej kilogramów, także nie chcę nikomu zaszkodzić :(
      moje normalne zapotrzebowanie energetyczne to nie więcej, niż 1600 kalorii.

      Usuń
    5. Długoterminowe polecam dietę South Beach - jest smaczna , skuteczna i zgodna z prawidłowa piramida żywienia . Nie ma ograniczeń co do ilości więc nie jest sie głodnych i reguluje apetyt więc nie ma napadów głodu .
      Plus ruch - w 4 - 6 miesięcy zeszło mi 12 kg
      Nawet nie wiem kiedy .....

      A wogole swietnie wyglądasz , ja tez lubie taką kolorystyke , ten sam typ ;);)



      Usuń
    6. A mogę zadać niedyskretne pytanie - ile masz wzrostu? :D

      Ja jestem niziutka i własnie 1000 kcal się u mnie dobrze sprawdza, bo wcale tak drastycznie nie odbiega od bmr. Pochwalę się, że od stycznia zrzuciłam prawie 5 kg! :)

      Usuń
    7. Panna
      Anna - dzięki serdeczne :) z tym, że mnie moja dieta bardzo odpowiada i
      póki co nie zamierzam jej zmieniać :p już się wdrożyłam i
      przyzwyczaiłam :p poza tym też nie jestem głodna i nie żartuję z tą
      czekoladą :p naprawdę zdarza mi się ją zjeść :p ale może Patrycja
      skorzysta? Izabela - 165 :) także u mnie nawet przed dietą i
      ćwiczeniami wszystko było spoko, nie byłam też gruba, po prostu z braku
      ruchu zrobiły mi się zwały tłuszczu na udach i przy moich wąskich z
      natury biodrach wyglądało to koszmarnie :p obawiałam się, że nie będzie
      łatwo się tego pozbyć, ale nie - spadło właśnie najszybciej z ud. no i
      biustu. i ramion. ale to mi akurat wcale nie przeszkadza :p wręcz
      przeciwnie, bardzo mnie to cieszy :p

      Usuń
    8. dzięki Lilly:)
      hm, obawiam się, że na 1000 kaloriach nie ujadę, to dla mnie będzie męczarnia, ale muszę wrócić do mojej skutecznej diety na podstawie diamondów i ćwiczeń, bo chyba brak ruchu mnie najbardziej rozwala... A do zrzucenia mam znacznie więcej;) I też wiem, że z wyższej wagi łatwiej nieco schodzi...
      Chyba zmotywowałaś mnie do powrotu do diety i ćwiczeń...

      Usuń
  5. Pięknie wyglądasz!
    Bardzo podobają mi się Twoje tregginsy ! A jeszcze bardziej ich kolor ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczna bluzka, przepięknie wyglądasz :):)
    Zakupy bardzo udane, zazdroszczę, a jeszcze za taką cenę:):)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  7. o właśnie planuję jakiś wypad do Łodzi :)
    pięknie jak zawsze

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślicznie wyglądasz!! :) Koszula jest fantastyczna! :) Ach chciałabym się wbić w takie spodnisze i nie wyglądać jak wieloryb :( Bo w takiego się zamieniam pomału :( I co zaczynam chudnąć to tyję ;( Mam do zrzucenia 13 kilo, nie wiem jak to zrobię, ale muszę się zebrać :)
    PS. Super się czytało :) Ja też nie mogę określić swojego stylu jednoznacznie, bo raz mam ochotę pokazać pazura a za innym razem być słodka :D buziaki :* Aaaaaaaa! Gratulacje WOW tygodnia :) Też kiedyś wygrałam ale ni ebyło za to nagród jeszcze :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha - kaszalot od razu ;P albo dwa. patrzę na Twojego nowego posta i nawet morświna nie widzę ;P
      masz zgrabniejsze nogi od moich!
      no z tym WOWem to się chyba wstrzeliłam, bo zwykle (jak nie mają konkursów sponsorowanych), to tylko punkty dają ;)
      dziękuję :*

      Usuń
    2. haha morświna :D :*
      Nie no serio Kochana, wielorybek jak nic :D ale w ten weekend nieźle znowu poszalałam ze śmieciowym jedzeniem, dobrze, że na imprezie spaliłam dużo kalorii bo inaczej to nie wiem :P Od dzisiaj no sweets i work-out zarządzam :D

      Usuń
    3. http://awsassets.wwfpl.panda.org/img/pueg0022_schweinswal_allgemein_nahaufnahme__c__bernd_lammel_wwf_12748.jpg

      Morświn Józef pozdrawia!

      mnie już nawet do słodyczy nie ciągnie, ale chipsów bym pojadła ;P do zaniechania takich czynów motywuje mnie waga - dziś już pokazała 50,8 :D

      Usuń
  9. dobrze, że nie wyrzuciłaś tych kozaczków przez przypadek, bo sa rewelacyjne, podobne do moich brązowych. Uwielbiam takie
    całość fajnie wygląda razem:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie wyglądasz!:)) Pozazdrościć Ci mogę figury! Jest fantastyczna:) W sumie to żadnych minusów sie nie dopatrzyłam:) Koszula nie w moim stylu ale na Tobie się naprawdę dobrze prezentuje. A i jeszcze jedno czy musisz być aż tak bardzo fotogeniczna? Popadnę w kompleksy przez Ciebie hehe !:))

    Sparkle's World

    OdpowiedzUsuń
  11. torebka to faktycznie rewelacja, strój średnio mi się podoba, ale dodatki są swietne

    OdpowiedzUsuń
  12. Idealne kolory dla Ciebie! :) A w spodniach wyglądasz fantastycznie! Kopertówka za tą cenę całkiem spoko, choć ja się już wyleczyłam z takich zakupów, tzn. fajnie kopertówki wyglądają do ubrań, ale poza tym są niezbyt praktyczne. Wolę jednak coś co ma paski i więcej się w tym mieści :) Co do poszukiwań własnego stylu polecam Ci gorąco bloga Marii ubierajsieklasycznie.pl i np. posta o liście klasyków http://ubierajsieklasycznie.pl/lista-klasykow/ No chyba że już znasz? Ciepłe pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znaaaam :D znam, znam, lubię bardzo :)
      a ja noszę kopertówki - normalnie, pod pachę i idę ;) nawet jak na uczelnię - wkładam zeszyt zwinięty w rulon, kosmetyki, długopis i dokumenty i idę :) ale fakt - zawsze wtedy, kiedy jest ciepło :)
      poza tym latem lubię chodzić w sukienkach - do sukienki, nawet takiej grubszej, założenie torby na ramię zawsze mi źle wygląda ;P

      dziękuję Ci za wszystkie miłe słowa :) pozdrawiam również! ściskam!

      Usuń
  13. woow *.* jesteś przepiękna !
    aa kopertówka - cudo ! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana gratuluje wygranej :*

    Kurcze, kopertówka w takiej cenie?! :o wygląda jak skórzana :D bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. kochana, mnie akurat ta stylizacja nie urzekła, uważam ją za najsłbszą z Twoich. No nie wiem, ale nie i już;-) Ale ogólnie to lubię Twój styl i dobrze o tym wiesz;-)
    Nagrody gratuluję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyjdzie taki dzień, że urzeknę samą siebie, to i innych zacznę ;P zobaczysz ;P

      Usuń
  16. bardzo pasuje Ci taki styl:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję Ci wygranej. A bluzeczka naprawdę piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana, przepiękną masz bluzeczkę, uwielbiam takie delikatne boho klimaty, a do tego cudowna kolorystyka! Gratuluję wygranej ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hey! Your blog is awesome! I love this post, I think you did a great job!
    Check out my blog!
    Where are you from?

    OdpowiedzUsuń
  20. zazdroszcze wygranej :D
    http://rozaliafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, to bardzo przykre :(
      Mam jednak nadzieję, że stosunek Twojego brata do Ciebie jeszcze się zmieni. To prawda - wiele zależy od rodziców, moi zawsze starali się traktować nas sprawiedliwe i choć czasem wychodziło to lepiej, czasem gorzej, to nigdy nie popadało to w skrajność. Mama cały czas jeszcze powtarza nam, że powinniśmy się szanować i kocha jednakowo każde z nas, dlatego relacje miedzy nami to zasługa naszych rodziców ;)

      Co do posta - wyglądasz ślicznie :) Piękna stylizacja i świetna torebka ;)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  22. hej, super , naprawdę mi się podoba:)
    zapraszam do siebie http://iza-onmyway.blogspot.com/
    obserwujemy ? bo ja już!

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubie taki hippie style, koszula świetna i kopertówka tez :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Odpowiedzi
    1. pewnie, że świetna, a jeszcze - jaka tania :D

      Usuń
  25. Niesamowitej lekkości nadała Ci ta stylizacja. Bardzo mi się podoba całość i detale, a i otoczenie całkiem przyjemne dla oka :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pałac Biedermanna, ulica Franciszkańska, Łódź :)
      dziękuję pięknie za miłe słowa :)

      Usuń
  26. gratuluje wygranej Kochana i slczna bluzeczke masz na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny blog ! Chyba zostanę tu na dłużej <33
    Obserwuję ,liczę na rewanż i zapraszam do siebie ;*
    Buziaki <3
    http://goldxcherriex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Odpowiedzi
    1. dużo ładniejszy jest zaraz bo farbowaniu ;) tutaj z wiśni zrobił się już kasztan ;P ale dziękuję - ten sam od ośmiu lat ;)

      Usuń
  29. świetna stylizacja :) podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  30. gratuluję Kochana! wiesz dopiero teraz odkryłam że nie mam Cię w obserw. blogach! mega dziwne, już naprawiam swój błąd i dodaję:)) pozdrawiam cieplutko!:*))

    OdpowiedzUsuń
  31. to co mi sie podoba w tym zestawie to kopertówka. Klasyczna i do wszystkiego:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pasują Ci takie klimaty boho, choć nie wiem czy to nie jest zbyt oczywiste ;) Osobiście wolę Cię w minimalizmie.

    OdpowiedzUsuń
  33. świetny zestaw, a kopertówka na prawdę cudnie się prezentuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Koszula i kopertówka piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  35. lubię takie proste kopertowki . super

    OdpowiedzUsuń
  36. Wygladasz rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. kopertówka naprawdę świetna ! : )

    OdpowiedzUsuń
  38. love your blouse! it suits you so well!
    very nice blog by the way :)

    kisses from Russia,
    Juliet
    RUSSIAN DOLL

    OdpowiedzUsuń
  39. piękne zdjęcia :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Śliczne spodnie i boska kopertowka :) uwielbiam klasyczny wzór kopertowek :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie na http://wirginiathings.blogspot.com/?m=1 :*

    OdpowiedzUsuń
  41. Fajna ta bluzka, rzeczywiście kolorystycznie do Ciebie pasuje.
    Ja często kupuję wielkie rzeczy, mam jakąś taką tendencję, a potem wyglądam jak kloszard i się okazuje, że na jakieś większe wyjście nie mam nic, zero seksu (:D), tylko wielkie koszule i marynary ;D Trochę ostatnio staram się przystopować i rozglądać za innymi ciuchami, coby uzupełnić szafę... W końcu to już ten wiek... ;)
    I gratuluję wygranej, pfff, zazdroszczę :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Też niedawno udał mi się w przymierzalni taki zestaw marzeń ;) Ty w swoim wyglądasz wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  43. Oj tak! Tusz i tonik są świetne :) Generalnie kocham markę Tołpa :) Co do tuszu to nie korzystam z kosmetyków marki Avon ale tusz jest fantastyczny :) Na pewno będzie można zobaczyć jak wygląda na rzęsach przy okazji najbliższych postów ze stylizacją :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Czasem się tak ładnie wszystko układa, że do za dużej koszuli udaje się znaleźć świetne spodnie, a w międzyczasie trafia się przepiękna kopertówka :) Jak to moja dobra koleżanka często zaznacza - przypadki nie istnieją.

    Gratuluję Wow Tygodnia, należało Ci się! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. wspaniała torebka, całośc bardzo fajnie zestawiona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się :) ponadto dodam,iż kolor pomadki został fantastycznie dobrany do bluzki :)

      Usuń
  46. Odpowiedzi
    1. dziękuję :) ja też jestem nią zachwycona :)!

      Usuń
  47. ubóstwiam - tyle w temacie <3

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo ładne zdjęcia i śliczna stylizacja. A zdradzisz jaką masz szminkę?Przepiękny kolor, chodzę za takim, i ni mogę znaleźć:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bell - te ich "czerwone" pomadki :)
      odcień 14.
      około 15 złotych - w Naturze albo małych drogeriach :)

      Usuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.