niedziela, 9 lutego 2014

Elegancko nie znaczy "sztampowo"!


To wcale nie miała być sesja na bloga!


MOF chciał porobić mi zdjęcia portretowe - o ile dobrze pamiętam, to testując obiektyw ;)
Ale że słońce świeciło bardzo (to był naprawdę słoneczny dzień - chyba wtorek, a może i środa?), a Mar uparcie ślepia mrużyła, to szybko jasnym się stało, że z portretówek nici.

Chociaż kilka udało się zrobić (i to bardzo ciekawych), to mnie do gustu bardziej przypadły zdjęcia całej sylwetki.
Pomyślałam też, że grzechem by było nie pokazać Wam tego zestawu - ja się w nim sobie bardzo podobam :)


Z wyjątkiem butów i bransoletki nic tu nie jest pochodzi z ostatnich miesięcy ;)
To mój wypróbowany zestaw "sesyjny", jeszcze z czasów pierwszych studiów.
Tak chodziłam ubrana na egzaminy - z racji tego, że wszystkie egzaminy na moich pierwszych studiach były ustne, to trzeba było przestrzegać wymogów "formalności". 

Ja - jak już kilka razy wspominałam - elegancji w wydaniu nudnej garsonkowości i spódnicowości nie cierpię szczerze.
Opracowałam więc własną na nią metodę ;)

Marynarka - wygrzebałam ją lata temu w second - handzie. Jest jedyną rzeczą marki Orsay, jaką mam w szafie. Nie wiem dlaczego, ale ile razy zaglądam do ich butików, to nigdy, ale to nigdy nie jestem w stanie znaleźć tam niczego dla siebie. Marynarka jest więc wyjątkiem potwierdzającym regułę ;) Przypuszczam, że pochodzi sprzed wielu sezonów, bo ma jeszcze "poduszkowe" ramiona ;)

Koszula - bardzo żałowałam, że nie było na tyle ciepło, abym mogła zdjać marynarkę i zaprezentować Wam koszulę w pełnej krasie. Wiało - przepraszam Was, ja zamarzam przy zimnym wietrze!
Koszula jest przezroczysta, bardzo cienka, oversize'owa, wiązana przy dekolcie. 
Nabyłam ją też przed kilkoma laty - w łódzkim outlecie Vero Mody. Towarzyszy mi często, w różnych wariantach.

Szal - łup z bazarku, kosztował 5 złotych ;) Teraz już nawet nie ma tego stoiska, na którym go kupiłam.

Spodnie - bardzo je lubię, chociaż jak byłam szczuplejsza o półtora kilo, to wyglądałam w nich lepiej ;P
Pamiętam, że kupiłam je bodajże w 2011, w Bershce, na letniej wyprzedaży - za oszałamiającą kwotę 19 złotych i 90 groszy ;)
Lubię je ze względu na krój - to ni bryczesy, ni typowe baggy. Mają wysoki stan i protezują mi biodra - dzięki nim wyglądam, jakbym biodra w ogóle miała ;)




Marynarka - Orsay (Second - hand)
Koszula - Vero Moda
Spodnie - Bershka
Szal - no name
Kopertówka - no name
Okulary - Rossmann
Rękawiczki - Nashe
Bransoleta - Nashe
Oficerki - Lasocki (CCC)



(A to dowód na to, że portretówkę też się udało zrobić ;P)

Pozdrawiam Was ciepło,
Wasza Mar!


P.S. Wczoraj zrobiliśmy świetną sesję na terenie budynku Wydziału Prawa i Administracji UŁ - kilka zdjęć już widziałam, nie mogę się doczekać, aż będę mogła podzielić się z Wami efektami :)

74 komentarze:

  1. Fajna stylizacja.
    Chciałabym, żeby ktoś tak na mnie testował obiektyw. :P
    Najbardziej spodobały mi się spodnie, do tego jeszcze kupione w takiej fajnej cenie! :)

    pozdrawiam, Olga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, to zapraszamy do Łodzi, MOF zawsze narzeka, że ja ciągle takie same miny robię i ustawiam się stale jednako - będziesz odskocznią ;P
      a najlepiej przyjedź z szynszylą, jak ją już kupisz :)!

      Usuń
  2. Woow :)
    Grzechem by było się nie pochwalić tak ślicznymi zdjęciami <3
    Fantastycznie wyglądasz :***

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo xo



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, a Fotograf twierdził, że się nie będą podobać ;P :D dumnam!

      Usuń
  3. Eh, jeśli jakiegoś miejsca z Łodzi mi brakuje, to jest to zdecydowanie łódzki outlet Vero Mody (oraz chińczyk w Tulipanie i hurtownia Grażka). :( Bardzo piękny zestaw, 5,0 z miejsca za prezencję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty, co to jest "hurtownia Grażka"? mnie się kojarzy z tą nazwą tylko jakaś hurtownia u zbiegu Franciszkańskiej i Północnej. To to? Co tam dają? ;P

      Usuń
    2. Hurtownia krawiecka, mają różne fajne dodatki krawieckie w cenach, no, hurtowych. :)

      Usuń
    3. poczebujem włóczki.
      dzięki, odwiedzę :)

      Usuń
  4. piękna stylizacja ! :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. mój faworyt, tym razem ty ubrałaś się w moim stylu :D pięknie

    www.magadish.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Orsay kiedyś miał fajne rzeczy, jak byłam jeszcze na studiach to zawsze coś sobie tam wybrałam i te ubrania służą mi do dziś. Kiedyś to była moja ulubiona sieciówka. Od kilku lat trzeba się bardzo bardzo postarać, żeby znaleźć tam coś godnego uwagi. Każda kolekcja podobna do poprzedniej, nuda, jakaś taka zachowawczość i regres w stosunku do tego co było. Fajnie wyglądasz. Ten post potwierdza, że wcale nie trzeba mieć kasy jak lodu, żeby dobrze się ubrać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orsay kojarzy mi się dziś z bardzo "bazarowymi" fasonami - niby jest to proste, niby kolory stonowane, niby brak krzykliwych wzorów, niby "dorosłe".... ale nieładne! po prostu nieładne. Oglądam torebki - dużo nitów, ozdóbek, mało stylowe wzory. Oglądam swetry - akryl na akrylu akrylem poganiany, do tego skrojone to jak dziesięć lat temu. No i ceny - Orsay jest drogi biorąc pod uwagę stosunek ceny do "topowości". Na wyprzedażach rzeczy stare, z dawnych kolekcji. Mają piękne kolory, to im muszę przyznać, ale co z tego, skoro niczego (nawet w ulubionym kolorze) nie mogę polubić i w niczym sobie siebie nie wyobrażam :( zachowawczość to dobre określenie. z tym mi się właśnie Orsay kojarzy.

      Dziękuję bardzo, miło mi :)

      Usuń
    2. Zrobiłam małą statystykę i wyszło, że na moim blogu ubrania Orsay pojawiły się częściej niż np. Zary i to w 30% wszystkich postów! :P sama jestem zaskoczona. Tłumaczę to sentymentem do tego sklepu ;) Ale każde z tych ubrań to niestety wyjątek potwierdzający regułę (np. super koszula ombre, którą uwielbiam, białe spodnie z przeszyciami, krótki piaskowy płaszczyk, spódnice ołówkowe, czarna sukienka ze wstawkami ze skóry). Ceny faktycznie jak z kosmosu ostatnimi czasy :/ teraz częściej ubiera się tam moja mama, szkoda, ta sieciówka może nie miała super jakości ubrań, ale potencjał jakiś był. Teraz na całą kolekcję jestem w stanie znaleźć góra jedną, dwie rzeczy, które mi się podobają i raczej są to klasyki albo basici.. Nuda.

      Usuń
    3. O, moja mama też lubi Orsaya! Ona tam może kupić pięć toreb ciuchów!

      Właśnie, dobrze, że poruszyłaś temat Zary - zawsze twierdziłam, ze Zara jest drogim sklepem (chociaż TRF, czy jak to się tam nazywa i Basic chodzą w cenach normalnych, takich, jak standardowa rzecz z H&M'u, czy Reserved - za sztyblety dałam 150 złotych, bodajże), ale ich wzornictwo i fasony są takie, że jak się ma kasę, to się chce za to zapłacić. Nie chodzi tu nawet o "modność" produktów, ale o to, że większość rzeczy jest klasyczna, ale klasyczna z pazurem. Ponadczasowa. Wszystkie spódnice, bluzki i żakiety, które u nich kupiłam noszę pomimo upływu lat i ciągle wyglądam w tym dobrze.
      Żadna z tych rzeczy nie wygląda też "tandetnie". Fakt jest faktem - zaglądam tam tylko od czasu do czasu i to zawsze na wyprzedaży, bo nie mam pieniędzy i nie kryję się z tym ;) a przynajmniej - żal by mi było wydać tam 500 złotych na sukienkę i spodnie. Chociaż może jest w tym metoda - przynajmniej bym schudła, nie mając za co kupić jedzenia ;P

      Usuń
  7. Naprawdę dobry zestaw. Uwielbiam marynarki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie wyglądasz! Z Orsayem mam to samo, nigdy nie potrafię u nich nic wygrzebać. Zakochałam się w Twoim szalu!
    Pozdrawiam,
    Ruda Frela

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądasz niesamowicie, co do Orsaya to nie bardzo jestem do niego przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  10. mimo, ze nie miala byc na bloga, wyszla swetnie :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ładnie wyglądasz :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna zabawa proporcjami :) Świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczna kopertówka ;]
    Ciekawy blog:)
    Zapraszam do siebie i do obserwacji :)--> http://veneaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. wkurzasz mnie. Serio. Bo za rzadko się modowo tu udzielasz;-) Żądam częstszych postów.

    Stylizacja fajna, choć oczyma wyobraźni zobaczyłam tę samą kopertówkę ale w odjechanym kolorze i bardzo mi się to spodobało;-)

    Poza tym, muszę to powiedzieć, określenie "protezują mi biodra" ubawiło mnie, ale i olśniło. Już weszło do mojego słownika. Też mam biodra takie se.

    www.co-mam-w-szafie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już pędzę się tłumaczyć ;P
      otóż: nie chcę rezygnować z postów kosmetycznych, bo bardzo lubię kosmetyki i "jara" mnie testowanie ich lub donoszenie Wam o takich z nich, które u mnie się sprawdziły i z których jestem zadowolona :)
      dlatego staram się zachować proporcje - naprzemiennie dawać wpisy modowe i kosmetyczne :)

      poza tym nie zawsze czas, pogoda i rozkład obowiązków pozwalają mi na robienie nowych zdjęć modowych - po części jestem uzależniona też od czasu MOF: obrobienie tych zdjęć [w moich zdjęciach nie ma tony fotoszopa, nie zmieniam się na nich w Evę Longorię, ale popoprawianie im czasem takich rzeczy, jak balans bieli, czy też nanoszenie poprawek na tło - nierzadko miejsce jest fajne, tylko śmietnika się, jak na złość, nie da przestawić - i ogólne zabawy z kontrastem - takie, które sprawiają, że na zdjęcia patrzy się miło - też zajmują nieco czasu :)] z pomysłem i smakiem wymaga chwili spokoju ;)
      a MOF ma swoją pracę, hobby i obowiązki.
      Zarówno ja, jak i Mój Fotograf chcemy, żeby zdjęcia prezentowały jakiś poziom - nigdy też nie robimy ich naprędce, pospiesznie i byle jak. Na każdą sesję poświęcamy sporo czasu - to zawsze jakaś wyprawa :) jeśli pogoda przestaje dopisywać, to też nas trochę opóźnia ;)

      inna kwestia - nigdy specjalnie nie przebieram się do zdjęć, zakładam na siebie to, co zakładam wychodząc gdzieś, ubierając się w jakimś celu.
      Czasami siedzę w domu i piszę - wtedy zupełnie nie mam nastroju do feszynowości ;)

      ale już na dniach nowa sesja, będziesz uradowana :D

      pozdrawiam ciepło, ściskam!

      P.S. nie mam żadnej kolorowej kopertówki :( mam tylko beżową, co to skórę węża jej faktura imituje. prawie wszystkie torby i buty mam czarne, po to, żebym nie miała problemów z dopasowaniem ich do siebie ;P lubię klasykę - bywam, jak widać, bardzo nudna ;P

      Usuń
    2. Ale się rozpisałaś! No taaa, polonistka;-)
      Ok, czekam na nowy post modowy. I nie bredź, żeś nudna. Klasyczna może jesteś, ale nie nudna. Rozejrzyj się na ulicy, wtedy pojmiesz, co to nuda.

      Aha, zmotywowałaś mnie do przykładania się do sesji. Moje bywają właśnie takie naprędce.

      Usuń
  15. przepiękne zdjęcia wyszły <3
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2014/02/skirt-in-plaid.html

    OdpowiedzUsuń
  16. mi najbardziej podoba się chyba kopertówka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stara jak świat ;P na allegro dużo jeszcze tych kopertówek :)

      Usuń
  17. Mam tak samo wchodzę do.orsay i wychodzę;) czasami zdarzy się jakis.fajny dodatek jak torebka biżuteria czy.pasek :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna kopertówka, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  19. portet na profilówkę! piękne słońce!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nice layering in this outfit!

    http://initialed.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo podobasz mi sie w takim wydaniu... Pieknie sie prezentujesz :) Elegancko i kobieco :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana promieniejesz :) Piękna wiosna u Ciebie na zdjęciach, wspaniale że podzieliłaś się jednak z nami tą sesyjką, taka nieplanowana zawsze wychodzi najlepiej :) Kopertówka jest świetna, a koszulą pochwalisz się innym razem :) W takim razie pozostaje nam czekać na wczorajszą sesje :) Gorąco Cię pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem bardzo (pozytywnie) zaskoczona zachwytami na kopertówką - i tu i na FashionWallu ;P
      bo to nie jest pierwsza stylizacja z nią, a dopiero teraz tak wiele pochwał :D
      widocznie na tych zdjęciach uchwyciliśmy ją najlepiej :D

      tak, tak, powtórka w tym ubranku musi być - MOF też mi o to suszy głowę ;P

      ja również Cię pozdrawiam :)
      ściskam!

      Usuń
  23. Bardzo dobra alternatywa dla tradycyjnej elegancji :D
    Z przyjemnością obserwuję :)

    Może masz ochotę zobaczyć i ewentualnie zaobserwować mój blog?
    www.madameblossom.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. o Mar- no wow!!! - ale jest taki wlasnie pazur - ta chusta rekawiczki - tak wlasnie nie zachowawczo - uwielbiam i OMG jaki ty masz cudny kolor oczu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no - mętne jak Bzura :d (to taka rzeczułka, co przez moją wieś przepływa)

      Usuń
  25. Gratuluję Ci okładki na FashionWall :)

    A tej fryzury ze zdjęć już nie mam, bo jesienią brałam udział w metamorfozach z marką L'oreal Proffessionel - ścięto mi je na krótko i zrobiono jasny blond. Mam dużo postów zrobionych na zaś, więc ciągle mnie widać na blogu w starej fryzurze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeeeeeeeeeeeeeeej, ja też chcę metamorfozę ;P najlepiej taką, żeby mi urosły włosy do pasa, tak z miejsca, i żeby na zawsze zostały kasztanowe (albo rude) ;P
      ojoj, dziękuję, chociaż to akurat nie moja zasługa :D

      Usuń
  26. Szkoda że nie widać koszuli, ale mam nadzieję że jeszcze ją nam pokażesz ;) Zestaw fajny, choć dla mnie mało formalny, to chyba przez tą pracę w banku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pokażę, pokażę :) Fotograf by mi nie darował, gdybym tego nie zrobiła ;P
      ja też kiedyś pracowałam w banku, ale dostawałam wtedy firmowe spodnie i firmową bluzkę ;P
      dziś nie dałabym rady pracować w miejscu z ortodoksyjnym dress code'm - poza tym małe są widoki na to, że ktoś by mnie w takowym zechciał ;P

      Usuń
  27. świetna sesja :) Bardzo ładny makijaz!

    http://xoprimaxo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetnie wyglądasz w tym zestawieniu!

    OdpowiedzUsuń
  29. przepięknie wyszłaś na ostatnim zdjęciu! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. bardzo mi się podoba taka z lekka niedbała elegancja - genialne zamieszanie:) Muszę sobie pokombinować takie cudo - ogółem:D
    Moja droga, na ostatnim zdjęciu wyglądasz fantastycznie (żeby nie było najfantastyczniej:P), zatem i jesteś piękna, i MOF nawet potrafi focić i dobry obiektyw:P

    pozdrawiam ciepło
    :*

    OdpowiedzUsuń
  31. pięknie na ostatnim zdjęciu!!! wszystkie piękne

    pozdrawiam:*
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. Marlenko jak świetnie zobaczyć Cię w czymś bardziej obcisłym! :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Beautiful outfit!! I love your style!

    XOXO!

    OdpowiedzUsuń
  34. Rewelacyjnie wyglądasz :* Jak oglądam blogu różnych dziewczyn i żuci mi się w oczy coś z sh, tym bardziej mam ochotę przeczytać co pisze dana osoba:) daje się drugie życie takim ubraniom :) super :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Podoba mi sie twoja oversizowa elegancja ! Ok , nie w tym poście .... Obejrzałam wiele postów wstecz !
    Będę zaglądać ! Komentować ! Czasem krytykować ! Czasem sie zachwycać , jeżeli oczywiście pozwolisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę :) oczywiście, że pozwalam - nawet zachęcam :) pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  36. Lubię mieć w szafie ubrania, które nigdy nie stracą dla mnie na aktualności :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Rewelacyjne zdjecia cudo.
    Super blog,widac ze sie starasz w prowadzeniu !
    Co myslisz nad wspolna obserwacja? Jezeli sie zgadzasz to zaobserwuj i napisz mi w komentarzu to zaobserwuje :*
    Xnataliaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. zdjęcia wyszły rwelacyjnie;) świetny łup ta marynarka;-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Pięknie wyglądasz :) Jakiego aparatu używasz ? : dd
    Obserwujemy ? Zacznij ; *
    http://re-belious.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Elegancja Francja. Wszystko mi się tutaj zgadza. Mar. jesteś mistrzynią!

    OdpowiedzUsuń
  41. ja wlasnie to u Ciebie uwielbiam ,ze mimo iż uvierac sie klasycznie to zawsze jest tak interesujaca ,zawsze dodasz cos fajnego , ciekawy fason itp no nie wiem jak inni ,ale ja Cie kocham ooo ,a o pisaniu to juz nie chce nawet wspominac bo az mi glupio :P uwielbiam Cie czytać , jest zawsze smiesznie :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie dość, że udało się zrobić portret, to jeszcze jaki!! Wyglądasz cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetnie wyglądasz w tym zestawie ! Przepięknie ci w związanych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Śliczne to ostatnie zdjęcie. Co do Orsaya to nie mam nic w swojej szafie tej marki. Z tym, że ja bardzo rzadko chodzę po tego typu sklepach. Za to w second handach bywam kilka razy w tygodniu :) K.

    Zapraszamy na nasz nowy wpis http://justmakeyourstyle.blogspot.com/
    Będzie nam bardzo miło, jeśli klikniesz przycisk KLIK pod wybraną interesującą Cię rzeczą :)

    OdpowiedzUsuń
  45. I dobrze, że pokazałaś... bo, to bardzo fajny zestawik!
    I jak Ci ładnie w tej kitce ;) Ślicznie wyglądasz! :)
    MIŁEGO DNIA! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. fajny pomysł na rękawiczki do podwiniętych rękawów ;) plus!

    OdpowiedzUsuń
  47. Ostatnie zdjęcie jest przepiękne! Zestaw bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  48. Fajnie wygladasz a opis wszystkich rzeczy jak zwykle opisany wysmienicie i czytajac to mam `banan` na twarzy :)
    Portetowe foto wyszlo superancko! ;)
    Pozdrawiam, buzki

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.