piątek, 20 czerwca 2014

Miejski luz

Nie sprzyjały mi okoliczności tworzenia tego posta wcale a wcale.


Zacząwszy od tego, że rankami nie miałam na napisanie go czasu, bo biegałam z mnóstwem biurokratycznych spraw na uczelnię, przeszedłszy przez to, że choć godziny pracy mam fajne, to dojazd i powrót z niej nieco mi zajmują, a skończywszy na tym, że przez trzy ostatnie dni każdy mój wieczór obfitował w "ciekawe" i "ekscytujące" wydarzenia.

"Ciekawe" i "ekscytujące" specjalnie w cudzysłowach napisanym zostało - w gruncie rzeczy sprawy, które się ostatnimi dniami w marowym życiu zadziały są i ekscytujące i ciekawe, ale gdyby próbować je tak z boku ocenić, to można by uznać je bardziej za ironię losu.
Albo "urodę życia".
Tylko taką specyficzną. Dla "koneserów" - delikatnie rzecz ujmując :>

Próbując Wam powiedzieć o co chodzi powiem tylko tyle, że po raz kolejny przekonałam się, iż nie jest warto rezygnować ze swoich przyzwyczajeń i schematów funkcjonowania.
Szczęśliwym się wtedy i tak nie jest, a jak się człowiek rozczaruje próbując - wbrew logice - udowodnić sobie samemu że się uda, to jest dwa razy bardziej przykro, niż kiedy się nie miało tego, co powodem rozczarowania się staje.

Pomimo tego natłoku obowiązków, spraw, zmartwień i drobnych irytacji udało mi się znaleźć wreszcie czas na posta!
Dzisiaj albo nigdy - od jutra znowu praca ;)


Cieszę się, że zdjęcia w sukience spotkały się z tak ciepłym przyjęciem ;)
Podobała mi się ta "sesja", chociaż miałam sporo zastrzeżeń do tego, jak wyszłam na niektórych zdjęciach.


Dzisiaj też zdjęcia wprost z Piotrkowskiej - pewnie wykorzystamy jej plenery jeszcze nie raz, bo "mój" butik mieści się właśnie przy niej, a Lechu lubi mnie z pracy odbierać ;]

Ja bardzo lubię miejskie zdjęcia.
O wiele bardziej niż te na łonie przyrody wykonywane.
Każda więc okazja, kiedy możemy takie zrobić witana jest przeze mnie z ogromnym entuzjazmem.


Dzisiejszy post to taka swoista próba pokazania Wam, co oznacza "luz" w moim ubiorowym słowniku ;)
Chociaż, odkąd schudłam, lubię z nonszalancją paradować w wyciągniętych dżinsach i krótkich topach, to największy sentyment mam ciągle, niezmiennie, do rzeczy luźnych, ruchów niekrępujących i trochę krojem do tych, które w czasach liceum nosiłam nawiązujących.

Dlatego też tak bardzo lubię wszystkie luźne modele spodni.

Haremki to moje ulubione spodnie na lato.
Są przewiewne, wygodne i uroczo powiewają na wietrze.
Te kupiłam w zeszłym roku - spodobała mi się w nich kolorystyka nadrukowanego na nich motywu :)

Natomiast w tym roku udało mi się kupić nie tyle haremki, co prawdziwe szarawary!
Takie z krokiem niemal w kostce!
I - uwaga - wcale nie czarne (zaskoczenie, co?), a w kolorze brudnego błękitu :)
Już nie mogę doczekać się dnia, kiedy będę je miała na sobie, a okoliczności pozwolą na zrobienie im zdjęć ;)
Wyglądam w nich świetnie i szkoda by było nie pochwalić się tym światu ;P


Lubię do tego typu spodni nosić topy bez ramiączek. Takie tuby.
Ale jak tylko jest nieco chłodniej, to tuby z ochotą zamieniam na luźne bluzki.
Tę dzianinową bluzkę z dłuższym rękawem upolowałam bardzo niedawno - też na Piotrkowskiej, w outlecie Vero Mody. Akurat czyścili magazyn, wiele rzeczy za grosze wyprzedawali.
Ta kosztowała dychę, więc grzechem było nie kupić ;)

Podoba mi się ten model, bo chociaż jest luźny u dołu, to góra jest dopasowana i ładnie podkreśla szczupłość moich ramion. No i też taką jakąś moją smukłość, z nabrania której ostatnio jestem bardzo dumna i lubię się nią chwalić ;)


Do takich ciuchów nie pasują mi żadne bransolety.
Za to rzemyki - jak najbardziej.


Buty - proste, wygodne baleriny peep toe.
Sandały - najlepiej takie z brązowej skóry, marzenie! - byłyby pewnie lepsze, ale że musiałam iść tak ubrana do pracy, to doszłam do wniosku, że w bardziej zabudowanych butach będzie mi o wiele wygodniej niż w sandałach.


Bardzo chciałam pokazać Wam jakieś zdjęcie wisiorka, ale na wszystkich docelowo wisiorkowi robionych poodbijało się na nim światło i nie prezentował się zbyt fajnie.

Musicie więc przypatrzeć mu się na innych zdjęciach ;)

Wisiorek dostałam lata temu, jeszcze przed pierwszymi studiami, od koleżanki, która w tamtych czasach się robieniem tego typu biżuterii zajmowała.
Nie były to jeszcze lata, kiedy "hend - mejd" był w cenie i modzie.
Szkoda, że Kasia zrezygnowała z produkcji rękodzieła.
Dziś mogłaby na takich cudach (to był model prosty jak konstrukcja cepa akurat, ale tworzyła wiele oryginalnych śliczności) zarobić kupę szmalu ;)


(Okulary nadal mnie fascynują - ciągle się z nimi nie rozstaję ;)
I kto by pomyślał, że tak się polubimy ;) Ja, fanka much, i aviatorki!
Takie rzeczy, no!)


Bluzka - Vero Moda
Haremki - Lokaah
Rzemyki - Lokaah
Torba - Cropp Town
Wisiorek - rękodzieło
Okulary - C&A
Baleriny - no name

O, jak mi się podobają te zdjęcia - cieszymy się z MOF'em, że wyszły takie fajne :)))!



Nie wiecie nawet jak cieszę się, że już jest lato!
Tak wiele szczęścia.
Cieszę się, że mogę (na tyle, na ile pozwala mi czas, a jak pisałam na początku posta - miewam z tym problemy...) robić tylko to, na co mam ochotę, że nie muszę przemęczać głowy milionem bzdur, że mogę być tam, gdzie chcę, z kim chcę i jak chcę.
Potrzebuję odpoczynku i przewartościowania sobie pewnych spraw.


Mam też nadzieję, że uda mi się dojść do ładu ze swoimi planami zawodowymi (tymi poważnymi, mojej aktualnej pracy w to nie wliczam) i zdecydować się wreszcie na jakiś jeden, sensowny plan w tej kwestii.
W głowie mam mętlik - czasami mam ochotę zrezygnować z logopedii, założyć swój własny biznes w zupełnie niezwiązanej z edukacją i zdrowiem branży, a czasem łapię się na tym, że przecież zbyt wiele mam w głowie i zbyt dużo przydatnej wiedzy w ostatnim czasie przyswoiłam, żeby to tak po prostu rzucić w kąt.

Zobaczymy - może jakoś ten bałagan ogarnę tegorocznym latem ;)


Ciepło jest, weekend jest - nie będę Was męczyć moim pisaniem ;)
Idźcie i odpoczywajcie! 


Pozdrawiam Was ciepło, 

Wasza Mar!

118 komentarzy:

  1. Spodnie rzeczywoscie maja ciekawy nadruk . O haremnki i szarawary bym Cie nie podejrzewała ...
    Ale jeszcze raz napiszesz ze schudłaś to ... Przyjadę i nakopię w ten chudy tyłek ;););)
    Swietnie wyglądasz i ciesz sie tym ! Ale nie pisz w każdym poście ze schudłaś !
    Wredna jestem , wiem .... ;);)
    Ale co tam , przynajmniej szczera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż z drugiej strony o studiach i logopedii tez piszesz w każdym poście i mniej mi to przeszkadza .... Więc ... Lepiej mi sie zamknąć ;);)
      Buziaki

      Usuń
    2. oj tam, no bo ja czuję potrzebę wytłumaczenia się, dlaczego - pomimo, żem szczupła, takie luźności pokazuję i noszę ;P A ja mam jakieś takie poczucie winy zawsze, że nie pokazuję, jak sporo dziewczyn, krótkich spódnic i szortów ;P

      Poza tym ja naprawdę jestem dumna z mojego schudnięcia!
      To jest jedno z ważniejszych osiągnięć, jakie mi się ostatnio na swoim koncie zapisać udało!
      Poczucie tego, że ma się wpływ na pewne aspekty swojego życia jest tak satysfakcjonujące, że nie sposób nie promieniować tą satysfakcją :)

      oj, piszę o studiach, ale wakacje są, mam nadzieję, że póki co dam Wam od tego odpocząć ;P

      Usuń
    3. Właśnie pisze , ze o studiach lubie , a drugie choć rozumiem , mnie irytuje . Choć nie mam na tym punkcie kompleksów , sama schudłam 12 kg i z rozmiaru 44 do 38 , i to po 30 i dwójce dzieci ... Więc generalnie nie powinno mnie drażnić ;) a drażni ....
      Ale to temat chyba do analizy własnej ;)
      Co do tego typu luźności to akurat szczuplym w nich dobrze ;)

      Usuń
    4. no właśnie! tez powinnaś się tym chwalić, bo to jest wcale nie taka prosta sprawa ;P ja w ogóle lubię, jak ludzie się chwalą czymś, z czego są dumni! a smuci mnie, jak się boją, że to będzie źle odebrane, o!

      no właśnie znam całe mnóstwo osób, które jest zafiksowane na punkcie tego, że szczupły powinien na każdym kroku szczupłość podkreślać i broń Boże nie ukrywać tego pod czymś, co luźne ;P

      w następnym poście będzie narzekanie, tak dla odmiany - wczoraj rozcięłam sobie piętę.
      łażę z zarivanolowanym opatrunkiem i bandażem, kuśtykam i utyskuję.
      teraz już nie chciałam o tym pisać, ale że tego opatrunku nie da się wyfotoszopować, to pewnie będzie na kolejnych zdjęciach - znowu będzie dużo beki, zobaczysz ;P

      Usuń
    5. No to się właśnie pochwaliłam ;);)

      Usuń
  2. Takich decyzji lepiej nie podejmować pochopnie, więc lepiej jest zostawić sobie trochę czasu na przemyślenia. I nigdy nie można rezygnować z marzeń!
    Świetne zdjęcia, najbardziej podobają mi się te ostatnie, robione obok drzwi. Światło jest super, przez co wszystko wygląda tajemniczo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia fantastyczne :) Zazdroszczę Ci, że nie stresują Cię takie warunki, nie lubię jak się ludzie na mnie gapią jak wyginam się do obiektywu :D Świetnie wyglądasz w tych okularach, od lat szukam jakiegoś modelu, w którym byłoby mi twarzowo i nic :/ a zmarszczki coraz większe od mrużenia oczu :P Chwal się, chwal, trzeba się pochwalić czasem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się obcych ludzi nigdy nie boję ani się nimi nie stresuję - to bliscy i znajomi są zwykle groźni, obcemu jest wszystko jedno, co robisz na tej ulicy i po co :>

      no właśnie jak tak teraz myślę, to ja się jakoś szczególnie nie chwalę - jest wiele blogów, na których dziewczyny relacje z "przemian" opisują dzień po dniu i tylko temu wpisy poświęcają, u mnie tego nie ma.
      Ale - komentarz Ani mnie bardzo raduje, bo okazuje się, że jednak czytacie to, co piszę :D
      bo jakby tak pobieżnie przelecieć tego posta, to się nie wyłapie jednego wtrącenia o schudnięciu :D
      Także - duma pełna ^^

      Usuń
    2. Miałaś wątpliwości ,że czytam ?!?!
      Hahaha
      i nie jedno ;);)

      Usuń
    3. nie, Aniu, zostałaś przytoczona jako tak zwany przykład pokazowy, o ;P
      ja wiem, że jesteś jedną ze stałych nie tylko odwiedzających, ale i "czytaczek" ;) doceniam bardzo! szczerze i zawsze :)!

      rzecz o smukłości to nie rzecz o odchudzaniu, ale kontekst ten sam, więc ok - zwracam honor ;P
      w każdym razie - teraz to już tylko dwa zdania, w poprzednich postach bywało więcej, i tak robię postępy ;P musicie mi to przyznać, no!

      Usuń
    4. Ja też czytam od deski do deski. Bo dla mnie ważne jest, co Ktoś ma do powiedzenia, a nie tylko, to co ma na sobie. Oczywiście, czasem nie chce się dużo pisać, ale jak już poznam bardziej autora bloga, to wiem, że może czasem po prostu pomilczeć... Spodnie świetne, Ty zgrabniutka w nich, że ach! Zdjęcia rewelacyjne. na pewno wszystko pogodzisz. Życzę powodzenie.

      Usuń
  4. ja nie lubię takich spodnie, ale Tobie bardzo pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bardzo lubię miejskie zdjęcia, te Twoje są super! :) Takie spodnie bardzo Ci pasują i leżą tak, jakby były na Ciebie szyte!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie się te zdjęcia też bardzo podobają, jedna z moich ulubionych sesji :)

      dziękuję za miłe słowa, ściskam :*

      Usuń
  6. wow! wyglądasz naprawdę bardzo fajnie <3

    OdpowiedzUsuń
  7. podoba mi się ten strój, jest bardzo w moim stylu :) no i te foty pod Go Go :D best

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Go - Go jak go - go...
      mnie ten Rossmann chyba trochę kłuje w oczy ;P

      Usuń
  8. Bardzo ciekawa stylizacja, taka inna niż wszystkie :)
    Uwielbiam jak ktoś wyraża poprzez ciuchy siebie <3
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdjęcia są coraz lepsze, nie mogę się napatrzeć! <3 A co do stylizacji - byłam przeciwniczką tych spodni przez wiele lata. Totalnie przeciw, ohyda, fuj, paskudztwo i tak dalej. I, oczywiście, coś mi w mózgu się pozmieniało - bo aktualnie ślinię się jak opętana do każdego luźnego modelu w fajne wzorki. Czyli do Twoich też. Wyglądasz zabójczo, smukła Ty! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Swietne zdjęcia, super stylizacja, szczególnie urzekły mnie spodnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetne spodnie i świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Spodnie mi się spodobały. Muszę w końcu kiedyś takie przymierzyć. Zawsze, ale to zawsze stawiam na rurki, a może tak coś zmienić?
    Masz bardzo oryginalną urodę za co duży + !

    OdpowiedzUsuń
  13. rewelacyjnie! Twoje zdjęcia także są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. SPODNIE SĄ WSPANIAŁE!!
    Mnie urzekły całkowicie!!

    Pozdrawiam,
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. ja sie buntuje, jakbys pisala trzy notki w tygodniu to byloby ladnie i ja moglabym trzy razy w tygodniu koemntowac :) a tak jest tu tak duzo informacji ze wybacz nie jestem w stanie skomentowac wszytkiego :D
    spodnie sa mega zarabiste :D nosze takie w buszu na urlopie :) wiesz azjaci to taki specyficzny narod i nie obnazam tam swoich konczyn :P:P:P juz ciesz sie na te brudne niebieskie :D
    miejskie zdjcia sa fajne (Twoja sa mega fajne) ale ja chyba wole nte w naturze :P:P mniej ludziow naokolo :D
    jka sedzisz na lawce to masz mega fajnie spiete wlosy - slicznie C tak Mar - nos tak czesciej :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo podobają mi się miejskie zdjęcia ALE jeszcze się krępuję żeby tak przy ludziach 'pozować'. Mam nadzieje, że kiedyś się przełamię i też będę miała takie ładne zdjęcia:) Są fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojjjj ;-). To jest chyba pierwszy post w blogosferze który czytałam pod rząd kilka razy ;-). Zacznę od zapowiedzi-kurcze nie mogę się doczekać na sesję zdjęciową w szarawarach ;-).
    Co zaś do tych-rewelacyjny fason; ciekawe układanie się na nogawce dzięki temu szerokiemu mankietowi no i bardzo fajny print. Nie da się ukryć;że wyglądasz w nich rewelacyjnie i mam nadzieję;że jeszcze nie raz Cię w nich zobaczę.
    ps. swoją drogą zauważ-już od kilku sezonów zapowiadają koniec hareemek a tu-są coraz popularniejsze ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, tak jak - teoretycznie - wszystkie inne nogawki poza zwężanymi miały się "skończyć" ;) podczas kiedy i dzwony i szwedy nadal są noszone i w sklepach jest zawsze kilka modeli takich spodni w każdej kolekcji ;)

      Usuń
    2. Zauważ też jeszcze jedną ciekawostkę-o ile haremki przyjęły się bezapelacyjnie na polskich ulicach wśród Pań od 6 do 86 roku życia; to teraz powoli zaczynają "wpychać się" na ulicę szarawary z obniżonym krokiem ;-).

      Usuń
  18. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy, to że na większości zdjęciach unosisz głowę.
    A zestaw dość fajny, na luzie, wygodny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo wtedy wyglądam o wiele korzystniej, niż gdybym miała ją opuszczać ;P
      dwa podbródki, zmarchy - te sprawy ;P;P;P

      Usuń
  19. I się wcale a wcale nie dziwie ze się zdjęcia podobają. Mnie zachwyca Twoja lekkość pozowania, ja jeszcze mam z tym problem. W aviatorkach Ci bardzo do twarzy ;))

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie kochana, że pokazujesz takie zestawy na co dzień, na spacer, czy spotkania z przyjaciółmi, bo mało już jest takich blogów...:/ na większości królują zestawy żywcem zdjęte z wystawy sklepowej, które służą tylko do sesji, nie na zwykłe wyjście na spacer :/ a szkoda... a tych Twouch pudrowo różowych portek to aż nie mogę się doczekać :D buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeeej, one są szaroniebieskie ;P

      dziękuję za pierwsze zdanie!
      cieszę się, że doceniacie i dostrzegacie to!
      właśnie taka ma być główna idea temu blogowi przyświecająca :)

      Usuń
    2. ale gapa :P napisałaś brudnego błękitu, a ja przetworzyłam sobie to po swojemu brudnego, pudrowego różu, nie wiem skąd :P hahaha tak to jest, jak się czyta posty o 1 w nocy pół przytomna :| obiecuję poprawę :P w każdym razie, to nie zmienia faktu, że tak czy siak czekam na fotosy z nimi w roli głównej :)

      Usuń
  21. masz prześlicznę urode!

    zapraszam do mnie http://incept-dream.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi też się te zdjęcia bardzo podobają, mają niesamowity klimat, poza tym fajny, luźny zestaw:)

    OdpowiedzUsuń
  23. dziękuję za odwiedzenie mojego bloga ! :)
    podobają mi się Twoje zdjęcia, haremki świetne :)
    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma za co, spodobało mi się u Ciebie, to zostawiłam ślad ;)

      pozdrawiam także :)

      Usuń
  24. piekne miejskie klimatyczne zdjecia - set idealny - ja coraz czesciej wybieram takie luzne portaski mam czasową awersje na obciślejsze oczywiście sa wyjątki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. love your pants and bag! you look stunning <3

    Letters To Juliet

    OdpowiedzUsuń
  26. O tak zdjęcia są niesamowite, zresztą poprzednie również. Nigdy bym nie pomyślała, że tak dobrze będą wyglądać te dwa kolory: czerń i brąz.

    OdpowiedzUsuń
  27. Luźne rzeczy są niezastąpione, zwłaszcza bluzki, dół już może być dopasowany.
    Bardzo podoba mi się Twoja interpretacja miejskiego luzu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. no kurde pójdę zaraz, ale se jeszcze popatrzam no:P
    mnie się te zdjęcia Lecha też podobają... uwielbiam właśnie rozmyte tło, a to co najważniejsze na pierwszym planie... takie zdjęcie to i wmieście i kib...u będą pięknie wyglądać... do tego co tu dużo mówić zgrabna modelka... cholera muszę schudnąć.. teraz w takich spodniach to bym wyglądała hah i nawet Lechu ze swoimi cudnymi zdjęciami by nie pomógł:P... chyba, żeby ostrość na tło dać hahaha
    fajowa też bluzka... mam podobny fason w sensie ścięcia na dole, ale jest mi akuratnie za duża, a że materiał sztywnawy wyglądam komicznie...
    no tak z tymi biznesami w tych czasach to różnie jest... ja też wkrótce zamierzam się przebranżowić, bo po prostu jest lipa...
    Oby pomysły i rozwiązania tego lata same Cię odnajdywały... a kawce możemy serio pomyśleć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z Tobą nawet na kilka kaw albo i na coś mocniejszego się wybiorę chętnie!
      zrobię wszystko, żeby udało mi się do tej Bydgoszczy w sierpniu skoczyć :)
      gwarantuję Ci, że gdyby Lechu zrobił Ci zdjęcia, to bez względu na to, w czym i ile ważąc wyglądałabyś pięknie :)!
      jakby co, to zaciągnę go z sobą do Bydgoszczy i sama się przekonasz ;P

      Usuń
    2. przyjeżdżajcie zatem, z całym sprzętem... kochana po mocniejszym to my chyba ze śmiechu umrzemy:P

      Usuń
    3. a no i jest mi bardzo miło to czytać, jestem przekonana, że konwersacja nasza będzie intrygująca i obfitująca w uśmiech, a nawet sowitą radość:D

      Usuń
  29. to teraz idę, ale nigdy nie wiadomo czy nie wrócę:P

    buźka
    :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne zdjęcia, bardzo podobają mi się balerinki.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wyglądasz genialnie, te spodnie idealnie do Ciebie pasują. Zachwycam się ich kształtem i kolorystyką. Uwielbiam takie przewiewne rzeczy, sprawdzają się idealnie w słoneczne dni.

    OdpowiedzUsuń
  32. Rewelacyjne są te spodnie <3 bardzo podobasz mi się w takim wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Rewelacyjny look <3
    Bardzo tu miło :) Obserwuję by zaglądać częściej <3 !

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię duże torby, Twoja mi się też bardzo podoba. :)

    http://fromcarolinee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Też uwielbiam ten typ spodni w lecie.. przewiewne i wygodne i wyglądają super ;) Masz racje, bardzo udana sesja!

    OdpowiedzUsuń
  36. świetne masz te foty na ulicy :) ja sie zawsze krępuje przed ludzmi stąd chowam sie po krzakach ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie "po krzakach"?! :D
      A zdjęcia z tukanem, to co?
      My z Lechem kochamy tukany, jesteśmy tukanów miłośnikami, zazdrościmy Ci tego "pleneru" wielce :D
      Więc - foty na ulicy fotami na ulicy, ale jakie świetne by nie były, to są niczym w porównaniu do tych Twoich ;P

      Usuń
  37. Oj tak tak tak ! Jak zwykle fotograf "łechta" mój ( i nie jestem pewnie w tym sama ) wzrok :-) Całość zdecydowanie świetnie wpisuje się w Ciebie ;-) Zdecydowanie kupuję Cię w miejskim plenerze, choć wasze zdjęcia są świetne w każdym miejscu;-) faktem jest, że 'Amerikana' blogerki przetarły ścieżkę, bycia 'feszyn' na ulicach (jakkolwiek to nie brzmi), a to jest chwytliwe i ludziska lubią takie miejscówki -.-
    ______________________________________
    Generalnie to chciała bym robić Ci jakiś odjechany mejkap i żeby ten Twój Lech artysta ładnie ubrał to w kadr ;-)
    Kto wie może kiedyś ... ??? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany, o rany - aż się podekscytowałam :D Moja Droga, ja chętnie, tylko gdzie Ty mieszkasz? Lechu to na pewno by nie miał nic przeciw!
      Wiesz, ja sama, to maluję się zwykle tak samo - dużo beży, trochę brązów, bo w innych kolorach zawsze wydaje mi się, że jak kot w pioch wychodzi ;P ale fakt, nie jestem wizażystką, w dodatku nie jestem najsprawniejsza w kwestiach manualnych, więc pewnie dlatego taka zachowawcza jestem :D

      jeśli naprawdę chciałabyś być taka dobra, to odezwę się do Ciebie na priv, dojedziem wszędzie :D

      Usuń
    2. Wow ;-)
      Dojrzewa we mnie jakaś wizja, wiesz mogły byśmy stworzyć coś extra, tylko potrzeba jakaś nietuzinkowa stylizacja, wiesz żeby nie było nudno, no ale całość musi utrzymać się absolutnie w Twoich klimatach ;-)

      Niech skończy się ta moje przeklęta sesja!! A pomysły niech dojrzewają !!!
      ____________________________________
      Moja droga mieszkam w Ciechocinku ale stary i poczciwy Toruń jest lepszym miejscem a no raz że coś zobaczycie a no dwa więcej plenerów ;-)

      *Twoja excytacja przeszła na mnie ;-)

      Usuń
  38. Piękne zdjęcia, podziwiam za odwagę pozowania w tak ruchliwym miejscu :) Bardzo pasuje Ci taki styl, a spodnie świetnie komponują się z...włosami!

    OdpowiedzUsuń
  39. I ja często zmagam się z brakiem czasu na przygotowanie posta. Materiału mam na posty tyle, że mogłyby się one ukazywać 2 razy dziennie. Tylko wrzucić ich na bloga ciągle nie ma kiedy i czasem łapię jakieś przestoje :(

    A co do spodni to wyglądają fantastycznie i na pewno są niezwykle wygodne! Polowałam kiedyś na podobne. Jak już znalazłam to okazało się, że mój rozmiar został już tylko na sklepowym manekinie, a Pani ekspedientka nie chciała mi go sprzedać :(

    OdpowiedzUsuń
  40. mmmm, haremki świetne! Niby luźno, ale z nonszalancją - wszystko idealnie współgra :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  41. Pięknie wyglądasz! Uwielbiam takie luźne stylizacje w Twoim wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jak ja lubię takie streetowe zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  43. świetne zdjęcia ! pozdrawiam<3

    OdpowiedzUsuń
  44. podoba mi się taki miejski luz;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ale fajne te haremnki! Choć nie każdemu w takich spodniach jest dobrze. Twój zestaw bardzo mi sie spodobał, może i ja się przekonam do takich spodni. :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo ładny wzór maja Twoje haremki! Ostatnio tez polubiłam ten fason spodni.

    OdpowiedzUsuń
  47. Super stylizacja, przyciąga oko, i spodnie genialne, podoba mi sie ich wzór ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ale pięknie!
    Zapraszam:
    mystersdaria.blogspot.com
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. jestem tutaj 1 raz i bardzo, ale to bardzo podoba mi się!
    zestaw super :))

    zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ale ładne, miejskie zdjęcia - lubię takie, bardzo! :) A Tobie tak ładnie pasuje ten kolor ust do włosków... SUPER!

    OdpowiedzUsuń
  51. Też mnie cieszy lato :) a co do miejskich zdjęć - mam jedną profesjonalną miejską sesje i jest czaderska, no a Kraków jako tło - to już całkiem miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
  52. bardzo fajne spodnie, fajna całość :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie przepadam za tego typu spodniami, ale Ty w nich się pięknie prezentujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Piękne zdjęcia! Świetnie wyglądasz, rewelacyjny kolor spodni!
    Dzięki za odwiedziny :-))

    OdpowiedzUsuń
  55. Tylko widzę Cię na innych blogach ale nigdy tu nie dotarłam :D Świetny zestaw , idealnie trafiony w mój gust <3

    OdpowiedzUsuń
  56. Amazing post ! Would you like to follow each other?
    http://kate-fashionschtick-kate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  57. Super strój :) w 100 % ubrałabym się tak i czuła rewelacyjnie !
    A tak w ogóle masz piękny kolor włosów, intensywny :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Od dwóch miesięcy "poluję" na takie luźne spodnie. I wszystkie są albo za długie, albo za szerokie i już myślałam, że się poddam, a Ty znów narobiłaś mi ochoty ;) modnie i wygodnie :)

    Pozdrawiam,
    http://messsinspirations.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  59. Luźna stylizacja, prosta ale fajny print/wzór na spodniach robi swoje :) Podoba mi się :)

    Pozdrowienia ode mnie i mojego małego Freda :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fred jest fantastyczny :))))!!! Ucałuj go ode mnie ;)
      Dziękuję!

      Usuń
  60. Bardzo przyjemny blog, z wielką przyjemnością czyta się Twoje posty <3

    Dodaję do obserwowanych, Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  61. bardzo lubię takie spodnie, Ty świetnie w nich wyglądasz, całość fantastyczna! No i cieszę się, że w końcu Cię znalazłam :)))

    http://lamodalena.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
  62. Uwielbiam takie spodnie i często w takowych hasam. A sandały skórzane brązowe mam do nich idealne... :P :P

    OdpowiedzUsuń
  63. great outfit, you look wonderful!
    happy day!

    <3
    http://www.getcarriedaway.net/

    OdpowiedzUsuń
  64. Wow! Kochana wyglądasz genialnie! Spodenki są absolutnie rewelacyjnie <3 Pięknie! Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  65. Very beautiful outfit dear!! I love those print pants!

    XOXO!

    OdpowiedzUsuń
  66. Inspirujesz mnie! Taki miejski klimat ja uwielbiam! To jest to! I dodatki i całość ♥

    OdpowiedzUsuń
  67. o nieźle, ciekawe zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  68. Tak wiele tematów poruszyłaś, że aż nie wiem, do czego się odnieść ;) Zdecydowanie lubię Twoje pisanie :)

    OdpowiedzUsuń
  69. świetnie Ci w takich spodenkach-balladynkach :)

    OdpowiedzUsuń
  70. też lubię zdjęcia w mieście, ale rzadko mam okazję je zrobić.. Fajną masz torbę. Sandałki rzeczywiście się tu proszą, ale te buciki są w sumie słodkie. I przedostatnie zdjęcie jest świetne, ma coś w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  71. Bardzo podobają mi się takie spodnie haremki, tylko obawiam się, że ja miałabym w nich wielki tyłek.

    OdpowiedzUsuń
  72. Fajna stylizacja :) Bardzo podoba mi się torebka.

    OdpowiedzUsuń
  73. Droga Lilly Marlenne stylizacja jak zwykle idealnie pasująca do Ciebie :) natomiast abstrahując od looków ;P zazdroszczę zdjęć (wiem, wiem powtarzam się :P) jakiego obiektywu używasz :P? zdjęcia są mega IDEALNE :D ha ha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie bywa. Pierwsze cztery zdjęcia były robione Nikkorem 50mm f/1.8, natomiast większość pozostałych Tamronem 90mm f/2.8.

      Usuń
  74. Kochana praktyki w lipcu chciałam mieć bardzo - będzie z głowy ;) Tym bardziej, że jestem na specjalizacji dziennikarskiej - audycje w radio czekają ;)

    A jeśli chodzi o ciepło to ja dziś u mnie chodziłam w szortach i krótkim rękawku! Naprawdę była ładna pogoda i świeciło słoneczko:)

    A Twoja stylizacja cudna i zdjęcia świetnej jakości! Pięknie to wszystko połączyłaś. Spodnie mi się bardzo podobają, a buty to moje marzenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Świetna stylówka Kochana!! <3 :) Ja się już nie mogę doczekać, zeby Cię ujrzeć w tych nowych spodniszach! :)
    A zdjęcia... och cudowne!!

    OdpowiedzUsuń
  76. Jak ja uwielbiam Twoje stylizacje! są bardzo nietuzinkowe i zdjęcia wstawiasz przepiękne! :)
    Spodnie masz boskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci szczerze i pięknie :)!
      zdjęcia to akurat całkowita zasługa mojego chłopaka, ale bardzo miło mi czytać takie słowa :)

      pozdrawiam serdecznie :)!

      Usuń
  77. Spodnie są mega! A z tymi dylematami my kobiety już tak mamy. Też zawsze zastanawiam się i zastanawiam zanim podejmę ostateczną decyzję, ale wolę wszystko przemyśleć sto razy czasami :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Obejrzałam kilka zdjęć i już chciałabym mieć Twoje spodnie- są świetne! ;))
    Cała stylizacja bardzo mi się podoba- jest unikalna, stonowana, ale też jedyna w swoim rodzaju. Masz doskonałe wyczucie stylu!

    PS. Zapraszam do mnie w wolnej chwili, buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  79. Bardzo fajny zestaw! Szczególnie podobają mi się spodnie :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  80. extraa strój :D


    www.blogspot.com/casprzet

    OdpowiedzUsuń
  81. Świetny miejski luzak,a spodnie mega<3 Zdjęcie "ławeczkowe";-) mój faworyt-wyglądasz super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, to jest ulubione zdjęcie Mojego Osobistego Fotografa - też je lubię wielce ;)

      Usuń
  82. Też uwielbiam takie spodnie. Sa wygodne jak piszesz i mega przewiewne :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.