piątek, 11 lipca 2014

Moja "pierwsza" maksi



Już w dzieciństwie lubiłam długie sukienki. I spódnice.



Czułam się w nich zawsze jak jakaś księżniczka z bajki Disney'a.
Godnie.
I elegancko.

Z wiekiem sympatia ta wcale mi nie minęła. Jednak od czasu, kiedy skończyłam lat naście i pożegnałam się ze stylem miejskiego menela (bo mniej więcej tak wyglądałam w okresie nastoletniego buntu ;P) zaczęłam patrzeć na siebie w długie spódnice i sukienki odzianą okiem nieco bardziej krytycznym.
Zanim to nastąpiło znosiłam do domu całe naręcza długich spódnic (kraciastych, najlepiej kraciastych! albo takich w kwiaty!), do tego zakładałam glany albo sandały i byłam najbardziej zadowoloną z własnego wyglądu mieszkanką powiatu zgierskiego.

Kiedy postanowiłam nieco wydorośleć i doszłam do wniosku, że no dobra, Mar, czas iść na studia, więc czas też przestać ludzi swoim wyglądem straszyć, to zaczęłam też coraz poważniej podchodzić do tu i ówdzie wysłyszanych tekstów - tych głoszących, że niskie kobiety w długich kieckach nie powinny paradować.
Bo to śmiesznie wygląda.
Bo skraca.
No i że co jak co, ale eleganckie to to nie jest na pewno.

Jakoś szczególnie niska nie jestem (całe 165 centymetrów), ale co prawda to prawda - nóżki mam króciutkie.

Bardzo sobie tę opinię wzięłam do serca.
Tak bardzo, że wyniosłam na śmietnik wszystkie moje długie nabytki :>

No cóż...

Nigdy nie twierdziłam, że wszystkie podejmowane przeze mnie w moim dwudziestosześcioletnim życiu decyzje były sensowne.
Ba!
Skłonna jestem wręcz stwierdzić, że przeważająca większość z nich (łącznie z wyborem pierwszych studiów) była durna i mało przemyślana.

Tak, ta też.

Oto bowiem mniej więcej w połowie zeszłego roku doszłam do wniosku, że nie, nie i nie!
Skoro wszystkie chodzą w tych długaśnych kiecach (a, no tak, bo w międzyczasie moda na długość maksi wróciła - to, co jeszcze dziesięć lat temu było przymiotem nastoletnich "hipisek" zaczęło być noszone na wybiegach i salonach ;)), to ja też znowu chcę!

A że jak ja sobie coś postanowię, to żadna siła mnie od tego nie odwiedzie, no to stało się.

Kupiłam.

Tytuł posta w zasadzie nie oddaje w pełni prawdy, bo kto przeczytał to, co napisałam powyżej ten szybko wyłapie, że wcale ta maksi nie taka pierwsza a enta, ale to taka moja pierwsza "dorosła" maksi - więc nie jest to żadne przekłamanie, nie ;)

Zanim przytargałam tę moją "dorosłą" maksi do domu i zawiesiłam ją z dumą w swojej szafie minął rok.
Tak, tak długo zajęło mi znalezienie takiej maksi, która nie jest maksi w wersji hiper - czyli nie ciągnie się pół metra za mną.
Oczywiście, mogłabym kupić nawet tę długą i oddać do skrócenia, albo skrócić ją samodzielnie.

Tyle, że: a) jestem leniwa, b) większość tych, jakie mi się podobały była zrobiona z materiałów, które sama bym moim nieudolnym, graślatym "maszynieniem" zniszczyła i z którymi wszystkie znane mi krawcowe też zapewne by się z należytą ostrożnością nie obchodziły.

Całe więc szczęście, że jakoś w okolicach tegorocznego marca zamiast w mury mojej Alma Mater, wprost na zajęcia, licho poniosło mnie do H&M'u. Tam też odkryłam (na dziale Basic) zwykłe, proste i bawełniane (wreszcie normalny materiał!) sukienki maksi.
Pomierzyłam, pokombinowałam i wybrałam - właśnie tę, którą możecie "podziwiać" w dzisiejszym poście :)

Ponieważ tegoroczne lato jest dość kapryśne i dopiero niedawno rozkręciło się na dobre, to zbyt wielu jeszcze okazji do lansowania się w moim długim cudzie nie miałam, ale kilka patentów (całkiem intuicyjnych, z ręką na sercu!) odnośnie łączenia go z resztą garderoby już opracować zdążyłam.

Po pierwsze - zauważyłam, że mój model sukienki fajnie wygląda z wszelkimi mało konwencjonalnymi, luźnymi marynarkami, koszulami albo narzutkami.
Na przykład z takimi, jak moja oliwkowa (to chyba najlepsze słowo na określenie jej koloru ;P) "marynarka" z Reserved - tak, tak, przypomniałam sobie o jej obecności w mojej szafie właśnie przy okazji kombinowania, co by tu do tej kiecki dobrać.
I bardzo dobrze, bo ukrywając ją (marynarkę, nie szafę) pod jakimiś starymi bluzami albo porozciąganymi spodniami wiele bym straciła - przecież jest taka fajna!
Przeleżała sobie kilka lat, bo chyba w 2010 roku przywiozłam ją z którejś z letnich podróży do Krakowa, po czym doszłam do wniosku że mi się nie podoba i ciep - oddałam ją molom na pożarcie ;)


Całe szczęście, że się w niej nie rozsmakowały, bo jest idealnym ciuchem na lato - bawełniana, więc przewiewna. Zielonkawa, to pasuje mi do koloru włosów.
A w dodatku - o fajnym kroju!

Czego chcieć więcej od marynarki na lato, no pytam?


Dobra, macie rację - żeby była czarna ;P
Widzicie, jak mnie znacie ;P?

Po drugie - tak, tak, już pewnie go dostrzegliście na pierwszym zdjęciu ;)


W rzeczy samej - kapelusz.
Kapelusz z wielkim rondem.

Kiedy kupowałam sukienkę, to w posiadaniu takiego nie byłam, ale marzyłam o takim.


Całe szczęście, że Lechu mi go sprezentował - no mówię, trafił mi się ten mój Luby, oj, trafił ;)


Po trzecie - długie wisiory i naszyjniki!

Ja bardzo długo nie mogłam znaleźć takiego, jaki sobie do mojej maksi wymarzyłam.

Aż któregoś razu na blogu Pacynki (http://jestesupani.blogspot.com/) zobaczyłam zaczątek wisiorka, który zaczęła Ona wówczas tworzyć.


Wiedziałam, że będzie fajnie wyglądał ;)
No i się nie pomyliłam ;)
Jak tylko Pacynka podesłała mi zdjęcia skończonego, to zaklepałam i zakupiłam :)

W tym miejscu zachęcam Was bardzo do przejrzenia reszty biżuterii Jej autorstwa - dostępna jest ona tu: klik!

Po czwarte - sandały!
Z racji mojego niewielkiego wzrostu i tego, że sukienka choć nie ciągnie się za mną jak tren sukni ślubnej to jednak jest dość długa - koniecznie na słupku.


Sandały z posta podobnie jak marynarkę i połowę mojej szafy również przywiozłam z Krakowa.
Tak, zwykłe noł nejmy kupione w budzie koło Galerii Krakowskiej.
Ale mam je już tyle lat i nadal mi służą, także - trafiony zakup ;)

Co do zdjęć - dzisiaj owszem, znowu Piotrkowska, ale przy okazji kilka wzmianek o tym, gdzie w Łodzi można pójść, żeby zjeść coś fajnego, napić się czegoś dobrego albo zobaczyć coś ładnego.
Część zdjęć została wykonana w ogródkach kawiarni Fresco Cafe oraz piekarni - kawiarni Montag. W czasie robienia zdjęć wpadliśmy bowiem do nich, żeby się pożywić i napoić ;)
Jeśli będziecie kiedyś w Łodzi, to koniecznie odwiedźcie te miejsca - w Montagu można kupić bardzo dobry, na miejscu i własnoręcznie przez właścicieli wypiekany chleb (i to nie byle jaki! jedliście kiedyś ciastochleb? nie? to musicie spróbować ;)), a we Fresco napić się najlepszego w Łodzi cappuccino. Ichnie cappuccino wygrało Festiwal Kawy 2014, także warto go spróbować, żeby wiedzieć jak modelowe capuccino smakować powinno ;)

Miało być jeszcze o miejscu, w którym można zobaczyć coś ładnego - otóż, Moi Mili, Łódź ma woonerf!
Woonerf to taki pasaż, tylko nazwa obco brzmi ;)
Nie będę się rozpisywać o woonerfie, powiem tylko tyle, że teraz przy łódzkiej ulicy 6 Sierpnia jest sporo drzewek, jest ładna kostka, można sobie spacerować, okoliczne kamienice popodziwiać i nie bać się, że nas samochody rozjadą.
Ot, taki podwórzec miejski ;)

Na powyższym zdjęciu pozuję właśnie na tle naszego woonerfu, o :)


Kończę tego posta i lecę szykować się do pracy.
Marzę o urlopie, chociaż o kilku dniach.
I to nad morzem.
Ale póki co - mogę sobie o urlopie jedynie pomarzyć :/


Sukienka - H&M
Kapelusz - H&M
Marynarka - Reserved
Torba - Cropp Town
Buty - no name
Okulary - C&A


A jak tam Wasze wakacje?
Że część już urlopuje, to wiem.
Niech reszta mi się pochwali.
No niech mnie w depresję powpędza, no ;P

Nawet jeśli, jak ja, nigdzie nie wyjeżdżacie i kwitniecie w pracy, to życzę Wam, żebyście cieszyli się każdym ciepłym dniem. I słońcem!

Pozdrawiam Was serdecznie, Wasza Mar!

P.S. Miałam próbować walczyć z własnymi słabościami i być skromną Mar, ale że z dumy pękam, to się pochwalę, a co!

Otóż zostałam najpopularniejszą (w czerwcu) użytkowniczką portalu FashionWall!


Dziękuję wszystkim tym, którzy głosowali na moje stylizacje :)
Zarówno blogerkom, jak i tym ze znajomych, którzy mnie w mojej szafiarskiej fanaberii "wspierają" i o których wiem, że czasem tam na moje zdjęcia głosują !

:)

Kochani jesteście!

A teraz naprawdę uciekam, bo jak się spóźnię, to mi Szefowa głowę urwie, że ją samą z dostawą zostawiłam ;P

Ściskam!

152 komentarze:

  1. Mam tą sukienkę i ją kocham:-) U mnie maxi trwa od lat, a latem chodzę w nich codziennie :-) Kupiłam następną do kolekcji. Marzę o takim kapeluszu <3 Wyglądasz absolutnie fenomenalnie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zapomniałam dodać ,że ja lubię jak mi się ciągną po ziemi te suknie:-) Jakoś tak się czuję fajnie wtedy ale wiesz ja to ja :-):-)

      Usuń
    2. mnie się też to podoba!
      ale ja jestem "graślata" - jest duże ryzyko, że przydepnę, wywalę się i zęby wybiję ;P

      Usuń
  2. Świetnie wyglądasz, ja maxi nie mam i chyba mieć nie będę. Byłabym małą kulką ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. super, uwielbiam sukienki maxi, powinnaś nosić je częściej bo wyglądasz naprawdę dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie kuś, bo wydam na tych letnich sejlach więcej, niż zamierzałam, no ;P

      Usuń
  4. Po pierwsze - zdjęcia rewelacja! Ale się miło ogląda te wszystkie Lechowe dzieła :)
    Po drugie - noś takie kiece jak najczęściej, niesamowicie smukło wyglądasz! Wisior tu też pewnie ma znaczenie ;)
    Po trzecie - dzięki za namiary, do Łodzi wrócimy i sprawdzimy - i butik, i kawę i ciastochleb :)
    Po czwarte - ze wszystkich blogów jakie znam Twoje teksty najlepiej mi się czyta :)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mar, a czy ta sukienka jest w H&M też w innych kolorach? Kupiłabym siostrze, ale czarnej już nie chce :D

      Usuń
    2. taki sam model (zabudowany pod szyją) jest w panterkę na białym tle i jeszcze w różu.
      ale modele na ramiączkach (bez gumki w pasie, proste), z dekoltem są bordowe i chabrowe, przynajmniej w H&M'ie w łódzkiej Manu.
      widziałam też jeszcze kilka wersji takiej prostej, długiej maksi - zarówno na wyprzedażowych wieszakach jak i na dziale Basic, ale nie przyglądałam się im zbytnio.
      i one chyba były tylko w czerni :(

      Usuń
  5. ślicznie! elegancko i romantycznie :) tylko trochę za czarno ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam jeszcze wtedy do wyboru żarówiasty róż i panterkę ;P
      to chyba było najlepsze, co mogłam wybrać ;P

      Usuń
  6. mam jedną sukienkę maxi i Bartek mówi, że wyglądam w niej jak księżniczka Presji ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam maxi (chociaż podobne jak Ty jako nastolatka uwielbiałam ten fason), ale jak Cię widzę w tej sukience, to nachodzi mnie chęć, żeby sobie podobną kupić:)
    Piękna Ty, piękne zdjęcia i kapelusz niezmiennie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądasz świetnie w takim wydaniu! :) więcej sukienek, więcej!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurde, mam jeszcze kilka sukienek, ale o przynajmniej dwóch wiem, że są już na mnie za duże :(

      Usuń
  9. Też mam krótkie nóżki, jednak w niczym by mi to nie przeszkadzało, bo maksi są super :) Gdybym miała swoją, to chodziłabym chyba w niej codziennie

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się klimat boho w tym zestawie. Swietnie wygladasz!
    A maksi też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądasz cudownie! Tak z klasą, a jednocześnie na luzie. Niezobowiązująco, kobieco. Nigdy nie miałam spódnicy/sukienki maxi... może najwyższy czas to zmienić.
    165 cm to nie jest mało! Ja mam zaledwie 3 cm więcej :) Chciałabym być wyższa... marzy mi się 175.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby nie tak mało, ale wiele też nie - gdybym miała te 3 cm więcej, to może mogłabym nosić tę sukienkę do płaskich sandałów :(

      Usuń
  12. wyglądasz jak gwiazda ;) pasuje Ci taka maxi :):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. leć do H&M'u, są nadal :) inne modele z takiego samego materiału zrobione też :)

      Usuń
  14. Dziś chcę zacząć od tego, że Twoje posty rewelacyjnie się czyta! Uwielbiam czytać Twoje notki, są ciekawe, lekko napisane, możemy się dużo o Tobie dowiedzieć.
    Cieszę się, że polubiłaś na nowo sukienki i spódnice maxi - bardzo do Ciebie pasują. Ja jestem 5cm niższa od Ciebie, też wiele osób mówiło mi, że tak długie spódnice czy sukienki nie będą mi odpowiadać co skutecznie powstrzymywało mnie jak dotąd przed zakładaniem ich. Mam w swojej kolekcji kilka, wraz z siostrą, która nosi je częściej (jest tego samego wzrostu) co mnie też zachęca do tego samego, myślę, że w końcu się przekonam, bo trend ten podoba mi się strasznie!
    Jednak czasem mam wrażenie, że tak jakby moja uroda nie pasuje do takich strojów, pewnie się mylę, ale zawsze takie sukienki (tym bardziej w stonowanych kolorach) pasowały mi do eleganckich Pań, z takim poważniejszym stylem, a ja to jeszcze momentami jak dzieciak, uwielbiam kombinować, zakładać wyraziste, rzucające się w oczy rzeczy. Dlatego na Tobie ta sukienka prezentuje się rewelacyjnie, jesteś dla mnie takim ideałem jeśli chodzi o tego typu stonowane połączenia. Kapelusz dodał genialnego charakteru, pasuje Ci idealnie, czego Ci też zazdroszczę, bo ja w niewielu kapeluszach (a nawet czapkach) wyglądam korzystnie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, jak wiele radości sprawia mi czytanie komplementów odnoszących się do mojego tu pisania :) Jak czytam, że uwielbiacie mnie czytać, to mi się ciepło na sercu robi i uśmiecham się szeroko :)!

      I słuchaj, słuchaj - jest przecież tak wiele różnych modeli maksi! W tak wielu kolorach je widuję, z tak wielu materiałów zrobione, z rozcięciami z boku, ze skórkowymi wstawkami.... na pewno udałoby Ci się wybrać coś dla siebie, choć zaręczam Ci - słowo Mar! - że i w takiej zwykłej, prostej i klasycznej na pewno pięknie byś wyglądała, bo przepiękna z Ciebie dziewczyna i moim zdaniem dobrze by Ci było we wszystkim :)!

      Usuń
  15. Ja mam ze dwie długie spódnice, ale oczywiście jeszcze nigdy nie założyłam! Fajnie piszesz, podoba mi się, że zawsze masz do przekazania coś więcej niż zdjęcia stylizacji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo, raduje mnie wielce, że to doceniacie :)

      P.S. no to zakładaj i rób foty - pokaż nam, jak pięknie w nich wyglądasz :) bo na pewno wyglądasz :)!

      Usuń
  16. Cudowna sukienka! Właśnie odkładam na podobną, po prostu muszę mieć jedną w swojej kolekcji ;) No i chciałabym żeby kapelusze pasowały do mnie tak, jak do Ciebie. ;)
    P.S. Co do moich włosów - też myślałam, że o takiej fryzurze mogę pomarzyć. Zawsze stroniłam od fryzjerów bo wyczyniali mi cuda niezgodne z moimi upodobaniami, aż znalazłam perfekcyjną panią, która dokładnie rozumie o co mi chodzi (mimo iż moje tłumaczenie w j. niemieckim jest ograniczone :D). Poprzedni fryzjer obciął mi grzywkę więc ciągle czekam aż odrośnie, wtedy podetnę i będzie 100% tak jak chcę. Oczywiście z prostownicą się nie rozstaję, więc też nie zawsze te włosy wyglądają tak "super". Może warto spróbować ;> Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te sukienki nie są co prawda na "sejlu", ale ciągle są w H&M'ach.
      Kosztują 59,90, ale jak zapiszesz się do H&M'owego newslettera, to dostaniesz kupon rabatowy (nie pamiętam na ile procent - przepraszam :() do wykorzystania przy zakupie jednej, wybranej, nieprzecenionej rzeczy.
      Zapisuj się, drukuj i leć do H&M'u - za grosze ją kupisz!

      P.S. Nie, nie, nie - miałam krótkie włosy długo, długo. takiego bardzo asymetrycznego boba. to, co przeżywałam każdego ranka, to była katorga, bez względu na rodzaj cięcia grube, sztywne, wywijające się włosy nigdy nie będą miękkie i delikatne. No i nie przestaną się wywijać.
      Ja moje włosy i tak prostuję, ale u mnie krótka fryzura = nawet nie prostowanie włosów, a szorowanie prostownicą po nich. One tego już nie zniosą. Ja też nie, bo z wiekiem ulatuje ze mnie gotowość do wstawania o 5 rano, żeby się wyszykować i cierpliwość do stania przed lustrem przez godzinę.
      A poza tym ja chyba najlepiej wyglądam w długich włosach ;P

      Usuń
  17. Ja, niski karakanik o krótkich nóżkach również obalam mit, jakoby niskie dziewczyny nie mogły nosić długości maxi!! :) I apeluję- NOŚCIE JE :) hehe Świetnie kochana wyglądasz, dziś tak trochę mrocznie i tajemniczo :) Kapelutek dodaje fajnego charakteru całości, Ci nasi faceci to mają czasem nawet gust :P hehe
    A jeśli chodzi o urlop, to w pełni łączę się w bólu kochana... niedawno dowiedziałam się, że mój tegoroczny 2tygodniowy urlop nie wypali, a palmy mogę sobie pooglądać tylko na zdjęciach innych osób :( ale cóż... są w życiu rzeczy ważne i ważniejsze... :) Tymczasem ja lecę do pracy, bo moja szefowa mnie udusi ja trzecie spóźnienie już w tym tygodniu :P hehe buziaki :) Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ledwo zdążyłam - pod drzwiami już czekał Pan z dostawą ;P

      całuję bardzo!
      będzie dobrze, może na mniej dni i może nie pod palmy, ale na pewno gdzieś wyjedziesz, zobaczysz!

      P.S. myślę, że ten post też obali ten mit - sukienki maksi niewiarygodnie wydłużają i wysmuklają! nie wszystkie zdjęcia wrzuciłam (gdybym chciała to zrobić i dodać wszystkie foty, które mi się podobały po tej "sesjii", to post miałby nie 16 fot, a 116 ;P), ale oglądając niektóre to aż zaskoczona byłam, jaka ja się wysoka w tej kiecy wydaję ;P

      Usuń
    2. A na mnie w pracy czekała zmiana aranżacji całego sklepu, tak na dobry początek dnia grrrrrr :/ trzymam Cię za słowo wróżko moja, palmy sobie dorysuję najwyżej później na zdjęciach :P hehe pozdrowionka kochana :)

      Usuń
  18. A ja kupiłam ostatnio maksi w słoniki, w ciuchu-puchu oczywiście. :D Po czym poszłam w niej na trening, gdzie koleżanka przywitała mnie okrzykiem: "Rodzice przywieźli mi z Kenii sukienkę z identycznego materiału!". No i tyle jeśli chodzi o unikatowość sklepów z odzieżą używaną (tym bardziej, że wczoraj, w czasie zakupów, znalazłam w jednym sukienkę, która od kilku lat wisi u mnie w szafie :P).

    Ale przejdźmy do rzeczy, wyglądasz rewelacyjnie, wyróżnienie w pełni zasłużone! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też chcę maksi w słoniki!!!!!!!!
      póki co - mogę sobie za punkty na FashionWall zebrane nabyć sukienkę w lamy, ale nie jest (niestety) maksi ;(

      dziękuję! :)

      Usuń
  19. W sukience maxi zawsze świetnie się wygląda. Pewnie to twoja nie ostatnia ;) a kapelusz taki własnie chcę i chyba dzis sie do H&M wybiore....

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też uwielbiam je dosłownie od zawsze!
    http://fashionable.com.pl/

    OdpowiedzUsuń
  21. świetna sukienka i bardzo fajnie wyglądasz w takim kapeluszu:*

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie ta sukienka to ideał! Z chęcią bym paradowała w takiej samej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. śliczna ta Twoja maxi ;)
    Ja też w długich kiecach czułam się jak księżniczka z Disneya ;)
    Sama szukam idealnej, ale mój problem polega na tym, że każda jest za krótka;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Masz rację kawa jest super :) ja jak wypije jedną kawke z mleczkiem to mi się odechciewa jeść na 2-3 godzinki. Najlepiej jeszcze żeby była parzona :)

    OdpowiedzUsuń
  25. świetna, zwiewna, prosta sukienka, bardzo ci pasuje i do tego ten kapelusik - bosko!

    OdpowiedzUsuń
  26. To ja Cię pocieszę, bo mi też letnie miesiące mijają na robocie bardziej niż odpoczywaniu;) Co do długich kiecek to mam jedną, ale jest na tyle obcisła na (prawie) całej długości, że nie czuję się w niej swobodnie i rozważam jej oddanie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie było mnie tylko trochę, a tyle Twoich pięknych stylizacji mnie ominęło! Wyglądasz genialnie, idealnie pasuje Ci taka maksi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj kochana twoje zdjęcia + tekst zachwycają kolejny raz :)
    Na zdjęciu przed piekarnią bodajże (za witryną widzę polecany przez Ciebie chlebek) wyglądasz jak rodowita włoszka - arystokratka - dama (kolejny raz) taka mapa skojarzeń.
    I zazdroszczę Ci nakrycia głowy(bo ja nie mogę znaleźć dla siebie żadnego, a podobają mi się kapelusze różne, różniaste, tak bardzo, więc twój luby bardzo pięknie trafił bo pasuje Ci jak nikomu innemu) i zazdroszczę sukienki bo mimo iż bardzo mi się podoba jej długość, to wciąż wierze, że jednak jestem do takiej za malutka, a wyglądasz w niej obłędnie, a marynarka oliwkowa całe szczęście że nie jest czarna, bo ten kolor pięknie komponuje się z całością. Miłej pracy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już niewiele mi zostało ;P jeszcze godzina i piętnaście minut i do domu ;P

      dziękuję za wszystkie miłe słowa, ściskam!

      Usuń
  29. "Pierwsza" ale mam nadzieję że nie ostatnia, bo wyglądasz nieziemsko, połączenie z marynarką fantastyczne, aaaaa, tak w ogóle oczu nie mogę od Ciebie oderwać:):)

    OdpowiedzUsuń
  30. no to gratuluję zakupu tej pierwszej "dorosłej" ...bardzo słuszny bo wyglądasz w niej wspaniale ! ja swoją pierwszą dorosła będę mieć za kilka dni i bardzo się cieszę bo kocham je na innych więc chcę mieć i ja :P

    OdpowiedzUsuń
  31. love your overall and bag! you look stunning <3

    Letters To Juliet

    OdpowiedzUsuń
  32. Idę na urlop od końca października, bo wtedy zostanę ciocią ;) myślę, że warto poczekać :p Mar! Teraz nie jesteś już sławna tylko z ciętego języka, ale i z seksownej aparycji! Hohoho! Buziaki 165cm wielkoludzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten mój cięty język niestety też w szerszych kręgach nie jest jeszcze znany ;(((((((((((((((((((((((((((((((((((
      jakoś dziwnym trafem w sieci poznaję same miłe osoby, nie to, co na żywo :] więc nie mam na kim moich ciętojęzykowych talentów demonstrować ;P
      (no dobra, czasem mi lajkują komcie na fanpejdżu TVN 24, ale że nie ujawniam tu swoich personaliów, to nie ma szans na powiązanie mnie z nimi ;P)

      Usuń
  33. Gwiazda! Wyglądasz pięknie, wszystkie elementy naturalnie się ze sobą łączą. Gratulacje wygranej na Fashionwall, zdecydowanie to był Twój miesiąc!

    OdpowiedzUsuń
  34. bardzo ładnie łączysz elementy :)
    drozdzikz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. i ze Ty niby niska tak? ja mam 155cm wiec nie narzekaj mi tutaj prosze!!!! ja se tez pomykalm w maxi, czasem nimi wlocze po ziemi ale co tam :) maxi jest mega fajna i zakrywa blade/krzywe/brzydkie/grube (niepotrzebne skreslic) nogi :)

    a teraz sie przyznaj. na ktora chodzisz do pracy, skoro wstajesz 3godziny przed wyjsciem a posta dodajesz o 1,19 nad ranem!!!!???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu Martyna śpi w soboty i niedziele. Pozostałe noce - "blożki" i "komcie".

      Usuń
    2. Noto się wydało :P hehe

      Usuń
    3. rymnęłam w wyro koło Ciebie, Frankowski, o 22, co już zaprzecza Twoim słowom, a Ty wykorzystując moją tu niebytność poszedłeś mi czarny PR robić ;P dobrze, że się w porę obudziłam i jest jeszcze czas to sprostować zanim pół blogosfery zobaczy ten komentarz ;P

      otóż Agatko - mam coś pokićkane z ustawieniami czasu albo on zapamiętuje jakieś tryby edycji, o pierwszej w nocy, to ja wrzucałam zdjęcia i etykiety robiłam i pamiętam zapisywałam wtedy kopię roboczą ;P już nie pierwszy raz tak się dzieje, że mam jakąś kosmiczną godzinę dodania ;P
      post był dodawany po 10 ;P

      do pracy w tygodniu chodzę na 12 :)

      Usuń
    4. ano to wszystko jasne! juz myslalam, ze ty jakis hardcore i po nocah piszesz notki :P a potem niewyspana chodzisz do pracy :)
      ale chyba takie godziny wymagaja przyzwyczajenia co? i samodyscypliny zeby wstac wczesnie i cos z tego dnia miec nie?

      Usuń
    5. wymagają.
      a że ja jestem mało zdyscyplinowana, to z dni mam mało i frustruje mnie to trochę powoli.
      ale nic, lepszej wakacyjnej pracy (takiej dla studenta, podkreślam) na pewno bym nie znalazła.
      także - jeszcze tam siedzę ;P

      Usuń
  36. Po prostu dojrzałaś do tej decyzji, olałaś opinie innych i kupiłaś wymarzoną maksi, więc jak najbardziej może się ona zaliczać do rzeczy 'pierwszych' :) Myślę, że był to świetny wybór, bo baaardzo Ci ona pasuje! Zdjęcia jak zwykle zachwycają i ten kapelusz - cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz, i zamiast pod Twoim komentarzem napisać, że miło mu, że się foty ludziom podobają, to ten Mój wyżej mi siarę w Internetach robić musiał ;P

      dzięki wielkie w swoim i Fotografa imieniu :)

      Usuń
  37. stylizacja jest tak piękna,że aż zapiera dech w piersiach! +dodaję do obserwowanych

    http://klauddkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Z Maxi miałam podobnie . Kiedyś nosiłam . Teraz podoba mi sie bardziej na kimś ... Mam mega letnia , taka na plaże .

    OdpowiedzUsuń
  39. Pewnie, że niższe dziewczyny powinny też nosić maxi! Tylko ważne żeby długość była dobrze dobrana, tak jak w Twojej sukience.Wygląda się wtedy na wyższą i smuklejszą i w ogóle klasa fajnie:)
    Ja akurat z maxi nie mam problemu (choć kiedyś wszystkie były zdecydowanie za krótkie...) 178cm wzrostu robi swoje. Wyglądam jak jakaś statua czy coś :D ale tak bardzo lubię długość maxi, że choć tata "krzyczy" co to znów za habit przyodziałam, to chętnie noszę. Świetnie się w nich czuję!

    Twoje zdjęcia zachwycają!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, mój coś tam gada o workach na ziemniaki ;P

      zazdroszczę tej statuowości, chciałabym tak ;(

      Usuń
  40. Kochana !! Zaglądaj do SH!! Tam znajdziesz ogrom niepowtarzalnych maxi w mini cenach!! Polecam sama mam ich tysiąc :-) A i owszem modnie jest mieć ciuchy z modnych internetowych sklepów - ale mnie satysfakcjonuje "upolować" coś naprawdę orygilanego w sh :-)
    Swoją drogą , świetnie wyglądasz w tej kiecce a kapelusza (wiem wiem powtarzam się) szczerze Ci zazdroszczę !!

    Buziaki Iwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. modne internetowe sklepy nie wchodzą w rachubę, bo ja baaardzo rzadko decyduję się kupić coś, czego nie mogę przymierzyć.
      nie mam zbyt wiele czasu na chodzenie bo SH teraz, a jak już wpadam, to tylko poniszczone i pomechacone rzeczy znajduję :(

      ale prawda, prawda, właśnie w czasach licealnego buntu (kiedy to fanką maksi byłam) wszystkie te moje ukochane wtedy egzemplarze właśnie w SH kupowałam :)

      Usuń
  41. Such a lovely blog!
    I really love your pictures! <3
    Can we follow each other?

    OdpowiedzUsuń
  42. Great maxi dress you got there, you look gorg!
    http://sepatuholig.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. zaglądam bardzo często, ale jeszcze nie dojrzałam wśród Twoich cudnych dzieł niczego, w czym zakochałabym się od pierwszego wejrzenia - tak, jak w tym wisiorze :)

      ja jestem trudną klientką sklepów i portali biżuteryjnych ;P muszę się bardzo wkręcić w coś i mieć sto procent pewności, że wiem, do czego daną rzecz założę ;P dopiero wtedy biorę ;P

      To ja też pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję Ci, że stworzyłaś taką piękną rzecz :) całuję :*

      Usuń
  44. Wow, kochana wyglądasz niesamowicie :) Przepiękna maxi oczywiście :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  45. Taka klasyczna czarna maxi przydałaby się w mojej szafie! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Aleś mnie tą długą kiecą w połączeniu z kapeluszem i cudnym naszyjnikiem zachwyciła!!! Nie mam żadnej długiej sukienki ani spódnicy w czarnym kolorze, chyba pora to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. piekna sukienka, rewelacyjnie w niej wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  48. ja tam zastrzeżeń nie mam, dobrze Ci w tej maxi. No, może wybrałabym inny kolor, ale ogólnie jest fajnie. A z kapeluszem jest niesamowicie, tak... francusko! zwłaszcza na zdjęcie, na którym siedzisz przy stoliku.
    Pięknie jest.

    I gratuluję popularności;-)

    OdpowiedzUsuń
  49. bardzo prosta ta maxi ale fantastycznie ją zestawiłaś z tą marynareczka i wisiorem, a kapelusz zawsze dodaje szyku ! :) całość super!!! :)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Bardzo dobrze, że sympatia do sukienek maxi Ci nie minęła bo obłednie wprost wyglądasz! a dodatkowo ta czerń tworzy piękną przeelegancką stylizację :)

    OdpowiedzUsuń
  51. piękna ta sukienka! świetnie wyglądasz :-)

    OdpowiedzUsuń
  52. W internetach- a dokładnie na allegro ;) do 20 zł można kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. WOW! Śliczna jest ta Twoja maxi ♥
    Ja mam już spódniczkę typu "maxi", chyba czas teraz poszukać sukienki ;))

    PS. U Ciebie na blogu, jak zawsze wszechobecna perfekcja! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo, przywiązuję dużą wagę do tego, żeby tak było, więc cieszą mnie takie komentarze :)!

      Usuń
  54. Bardzo ładnie wyglądasz w takich sukienkach dłuższych i spodnicach- kobieco, i z klasą. Ja niestety jeszcze siedzę w domku i czekam na słońce, wybieram się nad morze i mam nadzieję, że pogoda mi dopisze, bo narazie za oknem ulewy....niestety
    jeszcze nigdy w Łodzi, nie bylam . liczę, że kiedyś wybiorę się tam ba spacer, bo to piękne miasto ♥

    www.delavie-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  55. pięknie wyglądasz :) jak prawdziwa Disney-owa lala ♥

    OdpowiedzUsuń
  56. Kochana zdjęcia są cudowne, a ty w długiej kiecce wyglądasz totalnie bosko!!!
    Pozdrawiam kochana

    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  57. Świetny post, a Ty sama wyglądasz rewelacyjnie, narzutka jest boska. W jednym zdjęciu się zakochałam :)
    Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  58. No widzisz? Ta maxi to idealny wybór :) wyglądasz jak gwiazda!

    OdpowiedzUsuń
  59. Piękna jest! Wszystko idealnie do siebie pasuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  60. super wyglądasz!:)


    ps. zapraszam Cię na FB - dużo więcej się dzieje

    OdpowiedzUsuń
  61. Świetna maksi, sama mam ochotę na taką sukienkę lub spódnicę, ale szczerze powiedziawszy boję się chodzić w takiej stylizacji, bo jest ona według mnie bardzo odważna. ;P
    Z Twoimi dodatkami, szczególnie kapeluszem, wygląda to świetnie. ;)

    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odważna? chyba, że brać pod uwagę fakt możliwości potknięcia się w takiej długiej kiecce o własne nogi i zarycia brodą o chodnik - to tak, w takiej sytuacji rzeczywiści wyjście w niej na ulicę jest aktem odwagi ;P ^^

      Usuń
  62. no skandal, jak ja tu od piątku nie byłam!
    no tak, bo żyję we wspaniałym świecie bakterii:P

    wyglądasz zjawiskowo, całość prezentuje się cudownie i dokładnie wszystko mi się podoba:)
    jeszcze tu przyjdę, bo nie napisałam wszystkiego, bo mnie gonią na bajkę zwierzaki...:D

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świat bakterii jest o wiele bardziej przyjaznym światem, niż świat ludzi - bakterie atakują, bo muszą, a nie z nudów.
      są w większym stopniu od ludzi przewidywalne - i łatwiej się ich pozbyć, kiedy są nieproszone :> a na niefajnych ludzi jest się zwykle skazanym.
      pamiętaj o tym w trudnych chwilach ;P

      :*

      Usuń
  63. Uwielbiam maxi bez względu na modę, a marynarka ma świetny kolor, gdyby była czarna nie eksponowałaby tak dobrze sukienki :) Przepiękny wisior!

    OdpowiedzUsuń
  64. wygladasz po prostu obłednie <3

    OdpowiedzUsuń
  65. Kocham maxi. Wyglądasz przepięknie ;)
    Pozrawiam

    OdpowiedzUsuń
  66. Uwielbiam maxi i pamiętam że też musiałam się przekonać do ich noszenia :)
    A poza tym świetny miejski zestaw, bardzo w moim stylu :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  67. Piękny fason, ślicznie wyglądasz w maxi! Czarny kolor bardzo do Ciebie pasuje - wydobywa Twoją urodę :) A sukienka wygląda świetnie z kurteczką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci bardzo :)
      też mi się - w sumie od zawsze - wydaje, że dobrze mi w czarnym, choć to trudny kolor i wiele kobiet "przytłacza".
      więc jeśli nie wiem, w jakim kolorze kupić sobie jakąś rzecz, to zawsze stawiam na czarny - dramatu nigdy nie będzie ;)

      Usuń
  68. ta sukienka wcale Cię nie skraca! nawet na zdjęciach powiedziałabym, że Cię wydłuża. Ten krój ci służy :). Szkoda że wcześniej wywaliłaś wszystkie długie spódnice, bo może w tamtych też wyglądałaś tak samo rewelacyjnie :P. No ale teraz już się nic nie poradzi. Tej przypadkiem nigdy nie wywalaj bo pięknie Ci w niej :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Przepiękna ta maxi, a dodatki dobrałaś idealnie! Świetna całość!

    OdpowiedzUsuń
  70. przepięknie Ci w maxi sukience! bardzo Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Decyzja co do maxi bardzo udana wyglądasz bardzo fajnie i szykownie. Ja sama kilkakrotnie przymierzałam się do takiego modelu, jednak ten wielki dzień jeszcze nie nastał. Niestety...

    Gratulacje w związku z Fashion Wall! Piękna!

    Zdjęcia są jak zawsze niesamowite :)

    Buuuziak :*

    OdpowiedzUsuń
  72. Sukienka wprost stworzona dla Ciebie, idealnie!!

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja jak dostałam pierwsza długa spódnicę poczułam się jak dorosła:)
    piękna sukienka

    OdpowiedzUsuń
  74. Piękna maksi i cudnie Ci w niej... A w kapeluszu - bosko!!! Mam deficyt czasu, więc dzisiaj tak krótko. Noś, bo nikt nie zabroni niższym kobietom je nosić, jestem niższa i zawsze nosiłam, noszę i będę nosić. Pozdrawiam Cię bardzo ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  75. Myślałam ze już komentowałam ten post, ale tylko przeczytałam i pogonilam gdzies zapominajac napisac jak pieknie wygladasz w tej sukience kapeluszu, okularach i w ogole! Cudownie kochana!;))

    OdpowiedzUsuń
  76. świetnie wyglądasz:) sukienka leży idealnie:) dziękuje za odwiedziny u mnie i zapraszam ponownie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. trafiłam do Ciebie już w zeszłym roku, jestem stałą czytelniczką ;) tyle, że ostatnio Ciebie w blogosferze nie było, więc nie miałam gdzie się ujawniać ;P

      Usuń
  77. wow, ale masz cudowny styl pisania! Potrafisz zainteresować czytelnika!
    A Twoja uroda z pewnością przyciąga uwagę ;) przepiękny look, zainspirowałaś mnie nim, a to uwielbiam w blogach.


    Tymczasem życzę Tobie oraz wszystkim Twoim czytelnikom udanych, słonecznych i przede wszystkim niezapomnianych wakacji spędzonych w gronie samych pozytywnych ludzi! ;)

    Zapraszam do mnie na dzisiejszy post. Co powiesz na wzajemną obserwację? Z mojej strony gotowe, czekam na Ciebie!

    PS. mogłabym liczyć na LIKE? Byłabym n i e z m i e r n i e wdzięczna!
    https://www.facebook.com/pages/ANNFFASHION/1397734147115883

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwykle głucha jestem na komentarze w stylu "obs za obs" i "lajk za lajk" albo i lajk bez wzajemności, ale nie dalej, jak godzinę temu pisałam Patrycji z Kosmetycznej Wyspy, że jak ktoś tę swoją prośbę w więcej niż trzy słowa rozwinie a i przy okazji coś miłego od siebie napisze, to skłonna wtedy jestem, żeby na bloga takiego delikwenta zajrzeć ;P

      ujęłaś mnie życzliwością, zajrzę do Ciebie w wolnej chwili :)

      pozdrawiam!

      Usuń
    2. właściwie to powinnam napisać, że ślepa, a nie głucha, ale późno jest, także proszę o wybaczenie ;P

      Usuń
  78. Wow, wygladasz bosko! Ta sukienka i kapelusz, idealne kombi!

    OdpowiedzUsuń
  79. Wyglądasz w tej czerni fenomenalnie!! Kto naopowiadal Ci tych bzdur że nie powinnas takich nosic?! Dobrze, że się z tym ogarnelas ;)
    I następnym razem nie wyrzucaj od razu wszystkiego na stos :D
    Zdjecia na tle tych zielonych drzwi są po prostu wspaniałe. Gratki dla fotografa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wielkie, Kochana, wezmę sobie radę do serca ;P

      też mi się podobają te zdjęcia ;)
      dziękuję w imieniu Fotografa!

      ściskam!

      Usuń
  80. Rewelacyjnie wyglądasz! Ja zastanawiam się właśnie nad jakąś spódnicą maxi hmm :)

    OdpowiedzUsuń
  81. cudnie ta sukienka na Tobie wygląda! widziłam takie w h&m ale nie w czerni a w kobalcie, nie byłam pewna czy kupić czy nie kupić, może w końcu kupię, chociaz u mnie to lato to jak nie lato :/ kiedyś uwielbiałam długie sukienki i spódnice, odkąd mieszkam w Irlandii raczej się boję nosić- rano słońce wyjdziesz z domu przejdziesz kawałek to pada, nie chciała bym sukienką po błocie włóczyć... stylizacja piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Łodzi wcale nie lepiej z tą pogodą, niż w Irlandii ;P
      bierz kobaltową! kobaltowy to piękny kolor!

      dziękuję!

      Usuń
  82. ZGŁOŚ SWOJĄ LETNIĄ STYLIZACJĘ DO KONKURSU !!!
    PS. Serdecznie zapraszam do udziału w konkursie MONDONNE z perfumowanymi nagrodami !!!
    Do zakończenia konkursu pozostało jeszcze 3 dni !!!
    Szczegóły na http://mondonne.pl/konkurs-pt-zapach-kobiety/

    Pozdrawiam!
    MONDONNE
    http://mondonne.pl/

    OdpowiedzUsuń
  83. Piękna stylizacja, sukienka Maxi w połączeniu z kapeluszem wygląda po prostu zachwycająco<3
    Gratulacje tytułu na fashion wall, jak najbardziej zasłużony<3
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo, naprawdę bardzo :)!

      Usuń
  84. Właśnie od jakiegoś czasu chodzi za mną sukienka maxi. Nigdy w nich nie chodziłam,ale patrząc na Twoje cudne zdjęcia muszę w końcu i ja się skusić. Bosko jak zawsze:)
    ściskam
    Agata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty masz tak eteryczną urodę, że na pewno pięknie byś w nich wyglądała :)

      odściskuję :*

      Usuń
  85. Takie sukienki są piękne, bardzo ładnie w niej wyglądasz, tyle razy w sklepach widziałam dużo ładnych, ale nawet nie przymierzałam... Już wiem, że mi takie nie pasują, to nawet nie chcę na to patrzeć jakbym wyglądała. Za to u Ciebie wygląda naprawdę rewelacyjnie, do tego zdjęcia tak samo. Wszystko mi się spodobało:)
    Zapraszam do nas, zapraszam do obserwacji, może coś u nas przyciągnie Twoją uwagę i znajdziesz coś dla siebie
    http://wearefashionkilla.blogspot.com/
    Pozdrawiam, Paulina:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jesteś pewna, że żaden taki model nie będzie Ci pasował?
      obecnie w sklepach jest wiele różnie krojonych maksi, może jednak w jakiejś byś się spodobała sama sobie :)

      również pozdrawiam i dziękuję za zaproszenie, zajrzę na pewno :)

      Usuń
  86. Wyglądasz rewelacyjnie w tej "pierwszej dorosłej" maxi,a resztę dobrałaś genialnie wprost napatrzeć się nie mogę:-)
    Tak na marginesie znowu mam swojego faworyta zdjęciowego i pada na zdj 8-boskieee!!!
    Gratuluję wow!:-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, to się podoba bardzo wielu osobom, a ja się ciągle łapię na tym, że przypominam tu... wiedźmę ;P
      nie wiem czemu, chyba przez to trzymanie kapelusza ;P

      dziękuję :)!

      Usuń
  87. Stylizacja w stylu Rachel Zoe :D super wyglądasz :D i ten kapelusik mmmmmm :D

    OdpowiedzUsuń
  88. WOW, coś wspaniałego, wyglądasz w niej magicznie. Lilly ogromnie pasują Ci takie długie sukienki, mi niestety nie;/

    OdpowiedzUsuń
  89. Maksi to chyba moja największa miłość od zeszłego roku! Twoja ma idealny fason, tak cudownie na Tobie leży! Wzroku tutaj od Ciebie nie mogę oderwać, jeszcze do tego ten kapelusz ♥

    ps. kochana, w weekend na spokojnie odpowiem na pytania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojoj... pospeszałam się ;)

      P.S. Dzięki wielkie! nie musisz się spieszyć :*

      Usuń
  90. Ależ Ciebie się przyjemnie czyta i ogląda oczywiście ; ) jestem zakochana w Twoich zdjęciach, szczególnie, że sama czasem pstrykam na bloga w Łodzi, więc jesteś moją inspiracją! ; ) zaczynam obserwować : )
    http://robertakaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga, to raczej Ty moją inspiracją jesteś ;P

      ja Twoje zdjęcia też uwielbiam, czego wyraz daję zwykle na FashionWall'u ;)

      pozdrawiam!

      Usuń
  91. w życiu bym nie powiedziała że masz 165 cm wzrostu patrząc na zdjęcia ;) minimum 175 :) ja też dopiero niedawno przekonałam się do długości maxi :P a Ty bardzo ładnie wygladasz, chyba też sobie poszukam kapelusza bo bardzo fajnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Reserved na "sejlu" sąąąąą takie! :)

      Usuń
  92. ale zdjecia,ale stylizacja <3 i gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  93. Zdecydowanie GENIALNA sesja i jedna z Twoich najlepszych stylizacji :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.