czwartek, 21 sierpnia 2014

Melonik

Bo to było tak:

Poszłam do centrum handlowego TYLKO po żel do mycia twarzy.

I liquid do e - papierosa. 

Zanim weszłam do środka przysięgłam sobie, że nie, Mar - dzisiaj żadnych ciuchowych zakupów. Niech Cię ręka boska broni!

Muszę przyznać - trzymanie się przysięgi szło mi nieźle. Dopóty, dopóki nie przeszłam koło H&M'u...


Bo w H&M'ie, to teraz same pułapki na mnie pozastawiali!
Jak nie musztarda z każdego kąta i z manekina każdego wyziera - pod postacią pięknych, grubych swetrów w najbardziej lubianym przeze mnie musztardowości odcieniu, takim intensywnym, "słonecznym" nawet bym powiedziała! - to kapelusze kuszą:

 "Przymierz nas, przymierz, fajne z nas całkiem kapelusze!
Idealneśmy dla Ciebie, w nas będziesz wyglądać mniej kijowo, niż bez nas - serio!"

Musztardzie się oparłam.
Kapeluszom - nie.

Spośród kilku - różnych, z półki mrugających ku mnie porozumiewawczo i nęcąco - modeli najbardziej spodobał mi się ten jeden.
Najbliżej, to chyba mu do melonika.
Chociaż nie jestem pewna, czy melonik nie powinien być nieco mniejszym, żeby melonikiem móc go nazwać ;)

Zanim powiedziałam, że: trudno, no, w obiecywaniu czegokolwiek komukolwiek - nawet samej sobie - dobra nie jestem, trzeba więc kupić, skoro aż tak się podoba... to minut nieco minęło.
Przed oczami przeleciała mi kilka razy cała szafy mej zawartość (no dobra, nie cała, wszak tego co się na jej dnie znajduje nigdy świadoma nie jestem ;P) - dlaczego?
Bo głównym mym zmartwieniem od zakupu "melonika" mnie powstrzymującym było nie to, czy będę miała co zjeść na kolację jeśli sobie ten kapelusz kupię (kosztował 39,90), a do czego ja go właściwie założę.


W końcu - olśniło mnie!
Przecież on się idealnie nadaje do wszelkich zabaw stylem boho!


Jak tylko sobie to uświadomiłam, to pędem do kasy poleciałam. 


Po powrocie do domu z miejsca zabrałam się za przymierzanie naprędce wymyślonych zestawów pod kątem ich potencjalnego światu pokazania w towarzystwie mego nowego nabytku.
Jednym z tych wykombinowanych wtedy "stylizacji" jest ta, którą możecie oglądać na załączonych do dzisiejszego posta zdjęciach.

Jak mam być szczera, to jest to jedno z takich ubraniowych połączeń, które wydają mi się wprost dla mnie stworzone!

(Też tak macie?
No wiecie, że jak na siebie w lustrze patrzycie, to przecież jasnym Wam się wydaje, że nikt inny fajniej od Was w danych ciuchach wyglądać nie może ;))

Może to zasługa tej ni to narzutki, ni to kamizelki - kolejnego po niedawno prezentowanym Wam musztardowym gieźle wyprzedażowego łupu dorwanego w łódzkim outlecie Vero Mody.

Może luźnych spodni - haremek.

Jak wiecie - haremki i wszelkie ich odmiany (w tym tę najbardziej kontrowersyjną - szarawary) kocham całym sercem.


Może szyfonowej, czarnej koszuli z fajnym rozcięciem z tyłu (upatrzona swego czasu w New Yorkerze - kolejnym po Cropp Town'ie sklepie, który zdawał się być absolutnie nie dla mnie sklepem - a jednak udało mi się coś tam dorwać ;)).

Nie wiem - ale to nie jest ważne.
Ważne, że mogę sobie powiedzieć: jesteś sobą, Mar.
Nikogo nie udajesz ani pod nikogo się, tak ubrana, nie podszywasz.


(Swoją drogą - dzięki dogrzebaniu się do tej bluzki i poszukiwaniu ładnie wyglądającego z nią biustonosza przypomniałam sobie, że jestem w posiadaniu tego cuda, które też dziś na zdjęciach możecie podziwiać: nie jest to ani typowy biustonosz ani typowy bralet, bardziej przypomina to krótką, koronką ozdobioną bluzeczkę!
Cudo bardzo ładnie wygląda, kiedy wyziera spod rozcięcia na plecach bluzki - najładniej ze wszystkich moich "biustonoszy" - dlatego to je wybrałam :))


Waszą uwagę przyciągnął pewnie wisior - wisior kupiłam pod te spodnie ;)
Dorwałam go w jednym z takich "umierających" już łódzkich butików - w Klipsie, przy łódzkiej Zachodniej (tuż przy skrzyżowaniu Ogrodowej i Zachodniej, nieopodal Manufaktury). Jeszcze kilka lat temu można było dostać tam fajne ubrania, dziś właścicielki przerzuciły się chyba na sprzedawanie jedynie garsonek dla pań po pięćdziesiątce, ale biżuterię nadal mają bardzo fajną.


To cudo to ponoć robota jakiejś młodej plastyczki - namiarów nie dostałam, a szkoda.
Wisior jest szklany, umocowany na grubym rzemyku i wtopionym w szkło kółku, co sprawia że ryzyko "odpadnięcia" jest niewielkie, bo kółko trzyma się bardzo mocno.
Martwię się jedynie, czy rzemyk nie jest za cienki i nie przetrze się wkrótce, ale nic to - najwyżej poszukam gdzieś jakiegoś grubszego.


 Zapewne dziwi Was, dlaczego mój "melonik" noszę zsunięty nieco na tył głowy, a nie na czubku - odpowiedź jest prosta: tak wygląda na mnie najlepiej ;P
I tyle ;P


 Kapelusz - H&M
Koszula - AMISU (New Yorker)
Sweter - Only (Vero Moda)
Spodnie - CDN Boutique
Torba - Cropp Town
Wisior - rękodzieło no name (butik KLIPS, Łódź - ul. Zachodnia)
Baleriny - no name 

Jutro wyjeżdżamy nad morze.
Radość z oczekiwania na wyjazd psuje mi stan mojego zdrowia.
Korzystając z tego, że mam gdzie wystosuję do Was, Moi Drodzy i Moje Drogie, apel - uważajcie nad morzem na jedzenie ryby maślanej (różnie się te gatunki nazywają, ale pod taką właśnie nazwą się je sprzedaje).
Ja się połakomiłam - mnóstwo wędzonej przywieźli z wakacji moi rodzice.
Była najpyszniejszą rybą, jaką jadłam.
Niestety - po dwóch dniach (tak!) okazało się, że jestem w tym niewielkim, ale i też niemałym procencie populacji, który nie toleruje zawartych w niej wosków.
Od wtorku choruję - nie bardzo dokuczliwie, ale i tak jestem zła.

Na moją chorobę nie ma odtrutki, co jeszcze bardziej mnie złości - mam tylko nadzieję, że to cholerstwo nie rozwaliło mi trzustki na trwałe :/

Także - jeśli jesteście wątłymi istotami, które żywią się twarogiem i chrupkim chlebem albo po prostu mają słaby układ pokarmowy, to lepiej przywieźcie sobie znad morza dwa kilo makreli, a nie rybę maślaną :/

Trochę podnosi mnie na duchu fakt, że w sobotę przed władysławowskim Urzędem Miasta ma być plenerowy koncert KAMP! - tak głosi przynajmniej witryna internetowa miasta.


Ponieważ miłośniczką niektórych kapel grających taką muzykę elektroniczną jestem od niedawna (a to wszystko dzięki mojej kochanej Joli i lecącemu non stop w pracy radiu Chilli Zet - pewnie też i dzięki mojemu sentymentowi do muzyki elektronicznej lat '80, bo wiele z tych współczesnych nagrań electro czerpie z tego lubianego przeze mnie stylu garściami), to będzie to mój pierwszy koncert KAMP!.
Nie mogę się więc doczekać.

Ściskam Was bardzo!
Chociaż nie po to, aby się opalać - nie lubię, lubię być jasnocerą Mar - ani by się w wodzie pluskać jeżdżę zwykle nad morze, to i tak poproszę Was, żebyście trzymali kciuki za "moją" pogodę.


No bo wiecie, kufajki mam jeszcze w tapczanie i w piwnicy pochowane - nie chcę musieć paradować na wywczasie w polarach.
Wolałabym zaznać tam chociaż troszkę ciepła ;)

Wasza Mar!

136 komentarzy:

  1. Poza wisiorem , naprawde fantastycznym uwagę przykłuwa torba , fajna.
    Chciałabym taka tylko szarą :)
    Tak tu jest 100% Mar w Mar !

    A kufajke nad morze weź. Nawet jak świeci słońce potrafi byc cholernie zimno ;);)
    Ja zdecydowanie jadę sie podgrzac , moje stare kości to lubią , w lux zostawię deszcz i 17st , a szwagier przywita nas upałem ... 37st . Ok . Tak tez nie lubie , ale nad morzem i w morzu da sie żyć ;);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie Bałtyk po sezonie , jakby nie było , właśnie wtedy poznałam przyszłego pana męża idealnego ;);)

      Usuń
    2. hehe, ja lubię Bałtyk po sezonie albo przed nim dlatego, że ludzi jest mniej ;P
      bo wiesz, nie mam nic przeciw ludziom, ale jak mnie zadeptywać próbują i zakrzykiwać, to zła jestem, jak nie wiem ;P

      już zapakowałam kilka ciepłych swetrów i kurtek - ochłodziło się jeszcze bardziej, więc w planach mam także waciaki ;P

      ściskam :*

      Usuń
  2. Bardzo fajna stylizacja, bardzo w moim stylu ;) "melonik" dodaje uroku.

    Trzymam kciuki za Twoja pogode i za swoja bo ja 30 sierpnia jade nad morze, przydalyby sie jakies promienie slonca ;p ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I bardzo dobrze że słowa nie dotrzymałaś, wyglądasz obłędnie, ja jakoś z nakryciami głowy mam nie po drodze ale u innych podziwiam.
    U Ciebie napatrzeć się nie mogę:)
    Ja z "maślaną" też się nie tolerujemy, tylko ja szybciej, po dwóch godzinach nie po dwóch dniach:))
    Udanego wyjazdu i trzymam mocno kciuki za pogodę:)
    Pa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mój Leszek przeczyta ten komentarz, to może uwierzy, że nie jestem histeryczką i z tą maślaną to najprawdziwsza prawda ;P
      bo on chyba dość sceptycznie podchodził do mojego biadolenia ;P

      to nie dziękuję! żeby nie zapeszyć!

      buziaki :*

      Usuń
    2. No to ja też dodam, że kilka lat temu byliśmy z mężem struci rybą maślaną... Brrr, nigdy więcej. Pij dużo wody, herbatki zielonej, by oczyścić organizm. Dasz radę. :)
      Cudnie w meloniku wyglądasz, zresztą całość świetna. Rozbawiło mnie zdanie: garsonki dla pan po 50 - tce, czyli dla mnie hihi. A ja tu sobie śmigam wcale nie w nobliwych jeszcze garsonkach... i nawet gołe ramiona pokazuję czasem... Wstyd!

      Pogody Ci życzę słonecznej , ale przede wszystkim zdrowia.
      Trochę mam zaległości na blogach, taki trudniejszy czas nastał... Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    3. oj... no właśnie - dopiero teraz uświadomiłam sobie, że mogłam jakoś inaczej myśl ująć, bo w sumie panie po pięćdziesiątce mogłyby poczuć się urażone, a nie o to mi chodziło :(
      na pewno widziałaś wiele razy w sklepach odzieżowych takie koszmarne, bezkształtne komplety - fasony i wzory jak sprzed dwudziestu lat, takie z gatunku tych, w których nikt dobrze nie wygląda.
      takie, w jakie wciska się zwykle tęższe panie. no bo coś muszą nosić.

      właśnie takie ciuchy ten butik teraz sprzedaje.

      Ty ubierasz się bardzo, bardzo fajnie - wiele kobiet w Twoim wieku mogłoby uczyć się od Ciebie tego, że w każdym wieku można wyglądać z klasą i... młodo!
      mam nadzieję, że się na mnie w żaden sposób nie obraziłaś :*

      pozdrawiam także!

      Usuń
    4. Ale ja nawet przez moment nie poczułam się urażona... W moim mieście też są takie sklepy. Ja omijam je szerokim łukiem. :)

      Usuń
  4. Hmmm, no zestaw daleki od mojego gustu, ale faktycznie do Ciebie pasuje :)

    Ale fajnie z tym morzem zwłaszcza po sezonie, mam nadzieję, że przywieziecie mi trochę Władysławowa na zdjęciach ;) Trzymam kciuki za pogodę i Twoje samopoczucie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy to w planach ;P ale - znając mnie - pewnie tak obrzydzę Leszkowi fotografowanie (ja potrafię robić to lepiej od kogokolwiek innego ;P), że nie będzie mu się chciało aparatu nawet wyjmować ;P

      to trzymaj, Elu, trzymaj!
      kochanaś :*

      Usuń
  5. I dobrze, że Cię tak mocno skusił :D bo wyglądasz cudownie w nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja jako pierwsza pochwalę spodnie-kurcze obłędne są; Ty w w nich doskonale wyglądasz i też je uwielbiam.
    Zresztą; jak świat światem nie ma wygodniejszych porcięt na ciepłe dni-wygodne toto; luźne-wręcz marzenie jak słoneczko grzeje ;-).
    No i Ty doskonale w nich wyglądasz ;-)).

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zawsze przepiękne zdjęcia !!!! Też jestem fanką zespołu Kamp!, nawet dość zagorzałą, podoba mi się repertuar z nowej płyty, który jest całkiem inny od ich poprzednich utworów, ale jeśli faktycznie lubisz elektroniczne klimaty lat 80. to możesz się trochę zawieść...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie tego nowego materiału jeszcze nie słuchałam - nie miałam kiedy zwyczajnie :(
      ej, no!
      nie mów, że całkiem zmienili styl :(

      Usuń
  8. Cudny melonik i całość w fajnym klimacie! Uwielbiam takie mgiełkowate koszule, a wisior niesamowity!
    Mam nadzieję, że do jutra poczujesz się lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już mi jest o niebo lepiej w porównaniu do tego, co przeżywałam we wtorek ;P mam nadzieję, że jutro to będę całkiem zdrowa - ale ryby żadnej nie tknę chyba do końca życia ;P mam uraz ;P

      dziękuję za miłe słowa :*

      Usuń
  9. Też bym się nie oparła takiemu kuszącemu melonikowi, dlatego dziękuję za przestrogę - będę omijać sklepy ogromnym łukiem, bo mój portfel nie przeżyje kolejnych niespodziewanych zakupów... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, ale takie grosze, to jest jeszcze kwota do wytrzymania ;P

      także pozdrawiam!

      Usuń
  10. Ślicznie, wspaniały ten kapelusik :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ej! mar! Masz już czarny kapelusz od niemęża, trza było brać rudy.grafitowy/beżowy czy jaki tam mieli. ładny jest, łądny, tylko znów czarny.

    Wisior pobił wszystko, jest przepiękny i nawet przez ekran widzę, że to sztuka jest.

    OdpowiedzUsuń
  12. Doskonale Cię rozumiem. Mnie po prawdzie sieciówki nie kuszą, ale second handy już tak, a jak do nich wchodzę to z nastawieniem na jedną konkretną rzecz, której akurat mi brakuje. Zawsze mówię sobie, że tylko to, a jeśli nie będzie, to szybciutko wychodzę. Ta... po dwóch godzinach jestem w domu z wielkim workiem ciuchów.
    Dzisiaj akurat wybieram się na miasto i wiem, że będę przechodzić obok mojego ulubionego i jeśli tam wejdę, to tylko po swetry, bo jednak jesień idzie. Oby!
    Trochę się rozpisałam i nie napisałam najważniejszego- wyglądasz fenomenalnie. Muszę przyznać, że stajesz się moją inspiracją :)

    OdpowiedzUsuń
  13. melonik mnie tak bardzo urzekł, że sama bym się na niego skusiła :) cała stylizacja - rewelka jak dla mnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo fajny strój:)
    pozdrawiam serdecznie ;) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. pocieszyłaś mnie. Bałam się, że tylko ja tak bardzo nie mogę się oprzeć ciuchowym zakupom. Już miałam wyrzuty sumienia, że wczoraj "niepotrzebnie" kupiłam sobie kolejną bluzkę, ale na szczęście wyleczyłaś mnie z tego :). Melonik jest świetny, ślicznie Ci w nim. Dobrze, że się skusiłaś na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoje zdjęcia są przepiękne a zestaw bardzo przypadł mi do gustu :)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i udanego wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Masz rację ten zestaw idealnie do Ciebie pasuje! Szczególnie podoba mi się ten melonik i bluzka :) Też chciałam kupić sobie kapelusz w tym roku, ale niestety nie udało mi się. Szukałam czegoś dużego :P W h&m są różne wielkości tych kapeluszy?:) Dostanę coś dużego? No i są zdjęcia z uśmiechem <3 Takie lubię najbardziej!
    PS Udanego wyjazdu, taka zmiana klimatu (czyli tzw. aerozol morski) zawsze dobrze robi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie widziałam dużych - widziałam takie, widziałam takie pośrednie (między wielkimi i tym moim) i takie bardzo małe :) ale te, to chyba były jeszcze wyprzedażowe, bo dyndały przy nich czerwone metki ;P

      (nie będę dziękować za życzenia udanego wyjazdu, ale powiem tylko, że bardzo mi miło :)! o!)

      Usuń
  18. Ach, jak ja Cię rozumiem z H&M...Niestety ja musztardzie się ostatnio nie oparłam ;) I nie kryję mojej radości - czasem po prostu nie ma co się opierać :)
    Zdjęcia mnie urzekły!
    I Ty piszesz, że ja mam wyrazisty typ urody - jesteś kwintesencją kobiecości :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowne zdjęcia! masz piękną urodę :))

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja myślałam, że jestem gadułą, bijesz mnie na głowę :) Myślę, że gdybyśmy się spotkały na kawie (mam nadzieję, że kiedyś :) to zeszłoby nam pewnie kilka godzin :) A zestaw bardzo fajny, mam podobny melonik. No i piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam nic przeciw :D mieszkamy dość niedaleko, w sumie ;) a mój potencjalny "kierowca" ma przyjaciółkę i znajomych w Częstochowie, bo tam studiował, także to nie jest tak absurdalny pomysł, z tą kawą ;)

      dziękuję za miłe słowa!
      oj, nawijać, to ja lubię ;) ale chyba bardziej pisząc, niż mówiąc ;)

      Usuń
  21. Pół szafy chyba nosisz w tej wielkiej torbie:P
    Melonik nie dla mnie,a le Tobie jak najbardziej pasuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miła Ma - wieeeeelką torbę, to Ty (mam nadzieję - bo i mam nadzieję, że uda nam się ją obfocić ;P) zobaczysz w moim następnym poście :>
      taką 50 na 55 cm :>
      ta, to jest maleńka w porównaniu z tą nową, którą mam :>

      Usuń
  22. świetna stylizacja! i genialny naszyjnik :)

    OdpowiedzUsuń
  23. No i dobrze, że go kupiłaś, później byś nie mogła odżałować! : ) Matko, ja uwielbiam maślaną i na całe szczęście całkiem dobrze się dogadujemy. ; )

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowne zdjęcia ! Zakochałam się w naszyjniku :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jestem ostatnio zakochana ale w duzych kapeluszach bo nigdy ich nie nosiłam :) Co tu duzo pisac w zdjęciach można się zakochać :) Stylizacja absolutnie genialna !!!! A wisior cudo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jenny, jesteś przekochaną dziewczyną :*

      Usuń
  26. My baby to jesteśmy istoty niezrozumiałe dla gatunku facetów.... mój kiedyś się dziwił, gdy poszłam do sklepu po produkty na obiad, a wróciłam... też z sukienką hahaha :P nie mógł zrozumieć, że patrzyła się na mnie z wystawy aaaaaaaaa :O
    melonik jest cudny! :)
    A tą makrelą to mi niezłego smaka narobiłaś-uwielbiam mniami <3 przywieź trochę Mar :D
    szalonego wypoczynku, korzystaj ile wlezie, relaksuj się i koniecznie męcz Lecha o piękną sesję na plaży przy zachodzie słońca :D hihihi
    buziaki :* Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzie Ty mieszkasz?
      bo zapomniałam, a w ferworze pakowania nie mam już zbytnio czasu na wojaże po blogosferze i sprawdzanie ;P
      jak jakoś po drodze znad morza do Łodzi, to da się zrobić ;)

      hehe... wpadłam na świetny pomysł - zrobimy jakieś bekowe zdjęcie na plaży i prześlemy Ci.
      z dedykacją ;P
      spodziewaj się zeza i wywalonego języka ;P
      będziesz miała "pocztówkę" od Mar ;)

      całuję mocno :*

      Usuń
    2. Lubin, dolnośląskie, blisko Legnicy, a trochę dalej od Wrocławia, to pewnie bardziej skojarzysz :) hehe
      To ja się piszę na taką pocztówkę, uwielbiam zwariowane i spontaniczne, wakacyjne foty, a tym bardziej gdy są robione nad morzem :D także oczekuję z niecierpliwością foty z zezem i wywalonym językiem hahaha :P
      jeszcze raz szalonego urlopu :) :*

      Usuń
    3. fota dla Ciebie została już dziś zrobiona ;P
      co prawda nie na plaży, a w takiej tutejszej atrakcji turystycznej - domku do góry nogami ;P
      spodziewaj się jej na dniach ;P

      Usuń
  27. Kocham czytać Twoje posty :D Strasznie mi się podoba Twój styl :) Też mam ten kapelusz w swojej kolekcji ale w kolorze burgundowym i też właśnie noszę go na czubku głowy ^ ^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje, to naprawdę bardzo miłe - czytać takie rzeczy :)

      Usuń
  28. Ja jestem wręcz zakochana w kapeluszach :) Pasują one do wielu stylów i dodają dużo uroku .
    Udanego wyjazdu .! :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale Ty pięknie piszesz o ciuchach :D serio, tak dobrze i szybciutko się to czyta.
    A zdjęcia fantastyczne!
    Najpiękniejsze to jest to: http://3.bp.blogspot.com/-4LZMDfhEWtI/U_UU04hCtKI/AAAAAAAAB6Q/ZnP1O_Q_FlQ/s1600/2.jpg

    A uczucie to skądś znam. Też często mówię sobie, nie nie nie, nie tym razem! Nic nie kupuj. Ostatecznie bywa różnie, ale co raz częściej mogę się pohamować na rzeczy jakiegoś lepszego, wymarzonego, bardziej odległego w czasie dobra :D

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojoj!
      a ja miałam go nie dodawać, bo wydawało mi się, że jest jakieś takie... mało fajne ;P
      ale bardzo mi się podobało.
      super, że innym też :*

      Usuń
  30. Melonik jest genialny, zaczęłam myśleć o tym żeby szybko wybrać się do h&m'u. Slonecznych, ale nie upalnych wakacji życzę i szybkiego przetrawienia nieszczęsnej ryby :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Melonik wygląda wspaniale
    Wisior jest z pewnością niebanalny
    Całość wygląda spójnie i cieszy oko

    http://aneczkaa123.blogspot.com/2014/08/powiew-jesieni-czyli-kilka-propozycji.html

    OdpowiedzUsuń
  32. pretty you! such a great look!
    happy weekend!

    <3, Kathrin
    http://www.getcarriedaway.net/

    OdpowiedzUsuń
  33. Tak się głowę od czasu kiedy powstał ten post, i nie mogę się zdecydować, co pisać.

    Zupełnie przypadkiem zahaczyłaś o temat, który mnie ostatnio dość mocno nurtuje. H&M omijam szerokim łukiem od lat. Zaczęło się od śmieciowej jakości ich ubrań, potem poczytałam trochę o ich polityce pracowniczej i warunkach, w jakich ich ubrania się wytwarzane - i zdecydowałam, że nie chcę wspierać niesprawiedliwego giganta. Jakiś czas temu czytałam, że firma postawiła na poprawę swojego wizerunku, że są eko, fair-trade itd. Podchodzę do tego sceptycznie i nadal nie kupuję. Poza tym w międzyczasie moje podejście do ubierania się zmieniło się na tyle, że w ogóle nie chcę popierać firm fast fashion. I faktycznie się w nich nie ubieram.

    Zastanawiam jednak się od jakiegoś czasu: a co, jeśli w jakimś second handzie, znajdę ciuch od H&Mu albo od Zary, który mi się spodoba? Czy w takim wypadku kupowanie to wspieranie? Póki co udało mi się tego uniknąć i nawet, jeśli ciuch mi się podoba, to metka skutecznie zniechęca. Ale taki kapelusz, jak masz - jest idealny. Wiem, że by mi pasował. To, czego nie wiem, to to, czy jego zakup byłby zgodny z moimi przekonaniami. Póki co chyba poszukam zamiennika u pobliskiej modniarki :).

    Tak się rozpisałam, że chyba i osobną notkę u siebie popełnię. Dzięki za food for thought!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem jakość ubrań w H&M'ie wcale nie jest śmieciowa - mam od nich wiele ciuchów, różnej maści, od bawełnianych koszulek, przez szyfonowe koszule po grube, kaszmirowe swetry.
      część z nich - od wielu lat.
      raczej żaden mi się nie zniszczył w stopniu takim, który mógłby wskazywać na "śmieciowość".
      może to kwestia tego, że wszystkie swoje ubrania zawsze piorę ręcznie, nie odwirowuję, nie suszę w suszarce bębnowej.
      nie wiem.

      to w kwestii jakości.

      Kwestia warunków, w jakich ubrania są szyte - no cóż, w Polsce też są szwalnie. Te, w których "szyją" młodzi, polscy, zdolni projektanci.
      Zatrudnione tam Panie też pracują za głodowe stawki.
      Wiem to, bo jestem z Łodzi, w której dawniej przemysł włókienniczy rozkwitał, dziś przedsiębiorcy sobie o łódzkich terenach przypominają i ponownie lokują tam szwalnie.
      I chociaż sprzedają swoje ubrania za spore pieniądze, reklamują je jako powstałe w zgodzie z filozofią slow fashion, to pracownicom szwalni zapominają zapłacić coś więcej, niż głodowe w Polsce pięć złotych na rękę.
      Więc wiesz, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
      W takim sensie, że fakt nagłaśniania polityki pracowniczej jednej "marki" nie oznacza, że inne, które produkują asortyment w innych miejscach także nie zachowują się nagannie.

      Można by jeszcze zapytać, czy lepiej, aby chińska/bangladeska ludność dostawała groszowe stawki, czy lepiej, aby nie zarabiała nic - tak samo, jak szyjące pod Rzgowem kobiety.
      Czy lepiej mieć te pięć złotych, czy nie mieć.

      Nie mam w tej chwili czasu, żeby próbować rozwinąć temat, bo jestem na urlopie, ale moim zdaniem sprawa jest do dłuższego przedyskutowania :)

      Nie można się chyba dać zwariować.
      Nie zapobiegnie się złu całego świata.

      Bardzo bym chciała, aby było mnie stać na ubrania produkowane z naprawdę wspaniałych materiałów i wytwarzane w warunkach luksusowych - niestety, nie stać mnie.

      Staram się być dobrym człowiekiem, ale czasami muszę jednak pomyśleć o sobie.
      I zaspokajaniu swoich potrzeb.

      Pozdrawiam!
      Bardzo szanuję Twój pogląd i mam nadzieję, że mój w żaden sposób Cię nie urazi!

      Usuń
    2. Hej, dzięki za taką rozwiniętą odpowiedź! Absolutnie mnie Twój pogląd nie uraża i w zasadzie podzielam go w dużej mierze, bo przecież zdarza mi się kupić ubrania w sieciówkach, a wybieram inne marki głównie dlatego, że bardziej mi odpowiada ich asortyment. Wcale nie czuję się przez to bardziej święta ani dobra i mam nadzieję, że nie poczułaś, że swoim pierwszym komentarzem próbuję Cię w jakikolwiek sposób ocenić. Zupełnie nie o to mi chodziło. Moje podejście jest moje, pasuje mi i nikomu go nie narzucam. Jest tak samo dobre jak każde inne. Po prostu skłoniłaś mnie do głębszej refleksji nad sobą i swoimi wyborami, dlatego napisałam. Tak samo jak Ty, zadaję sobie pytanie o to czy lepiej dać komuś pracę i zarobek swoim zakupem, czy nie. Nie sądzę, żeby była na to jedna, prosta odpowiedź.

      Co do jakości ubrań w H&Mie - cóż, ostatnio kupowałam tam jakieś 10 lat temu, więc możliwe, że w międzyczasie się poprawiło. Fakt faktem, miałam jedne rurki od nich, które wyrzuciłam dopiero rok temu, kiedy podarły się do reszty. Ale poza tym nie miałam szczęścia do dobrych ubrań u nich. Z drugiej strony - na pewno nie piorę niczego ręcznie, więc tu może być pies pogrzebany :). Swoją drogą - szacun, że Ci się chce!

      O sytuacji w polskich szwalniach wiem. Od polskich projektantów nie kupuję. Głównie dlatego, co prawda, że nie projektują w moim guście, ale świadomość, że szwaczki są wykorzystywane, a ubrania w związku z tym są słabej jakości, nie przekonuje mnie do wspierania w tym zakresie rodzimego rynku.

      W zasadzie między innymi z powodu wszystkich tych wątpliwości zaczęłam sama szyć. Kiedy sama poświęcam czas na swoje przyszłe ubranie, łapię trochę pokory wobec ludzkiej pracy i trochę dystansu wobec przemysłu fast fashion. I dzięki temu sama zwalniam, pięć razy się zastanowię zanim wejdę do sklepu, nawet do second-handu. Powoli transformuję swoje podejście do przedmiotów, w tym ubrań.

      Dzięki za fajną dyskusję :).

      Usuń
    3. podziwiam Cię wielce za samozaparcie i chęć do robienia czegoś po to, żeby być w stu procentach zadowoloną!
      i za to, że naprawdę bierzesz sprawy w swoje ręce, skoro nie zadowalasz się półśrodkami.
      zazdroszczę takiej postawy, bo mnie by się - po prostu - nie chciało.
      ale wcale nie jestem z tego faktu dumna.
      oj, nie...

      to ja dziękuję, bo uwielbiam wymieniać poglądy i dyskutować.
      szkoda, że coraz rzadziej jest z kim, niestety.

      Usuń
  34. I mnie w H&M kusił i nęcił melonik... Aż w końcu mnie zdobył :) Tylko, że mój jest taki z trochę mniejszym rondem jakby do środka zawijanym. Nie zamierzam się z nim rozstać przez całą jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, to mamy ten sam model - ja po prostu wywinęłam "na chama" to rondo na zewnątrz ;)

      Usuń
  35. Ja kilkakrotnie uległam słabości i kupiłam kapelusz i teraz leżą kapelusze na górnej półce w szafie, a ja nie wiem do czego je zakładać.

    OdpowiedzUsuń
  36. Chyba każda kmobieta idzie TYLKO po jedną rzecz, a wraca z kilkoma i to jeszcze tymi, o których nawet nie myślała. Osobiście nie lubię siebie w kapeluszach, ale u kogoś bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. świetnie wyglądasz w tej stylizacji:)
    pozdrawiam serdecznie ;)) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. uwielbiam kapelusze, Twój melonik jest świetny :) Mam nadzieję, że nad morzem bawisz się dobrze i żadnych dolegliwości już nie masz :) Będę uważała na ryby maślane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już jest ok ;P
      pogoda trochę do bani, ale mamy w planach odwiedzić dziś fokarium, więc urocze foki zrekompensują mi brak upału :D

      Usuń
  39. Hehe od zakupów nie sposób się opędzić:)

    Wyglądasz niezwykle stylowo w kapeluszu!

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam Twoje zestawy! Wyglądasz rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  41. Co prawda jestem u Ciebie pierwszy raz, ale zostaję na dłużej : ) Bije od Ciebie mega pozytywna energia! :)

    OdpowiedzUsuń
  42. bardzo fajne masz te swoje zestawy ! :))) takie spodnie szarawarki bardzo lubię bo są mega wygodne a do tego są wielozadaniowe ;) Twoje mają fantastyczny wzór i z kapeluszem super tworzą stylówkę! naszyjnik genialny :))) życzę udanego wyjazdu i trzymam kciuki za "Twoją pogodę" :)


    http://lamodalena.blogspot.com


    OdpowiedzUsuń
  43. kocham stylizacje w stylu boho! cudownie wygladasz dodatkowo jestes bardzo sympatyczna! siwetny blog i swietne notki, lubie duzo czytać. napewno nie zrobilas błędu kupując te spodnie!:)

    Obserwujemy?:)
    http://gabrielakugla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Oto moja lista:
    1. Świetny kapelusik dorwałaś!
    2. Bluzka jest genialna, biustonosz również!
    3. W takim fasonie spodni wyglądasz świetnie!
    4. Zdjęcia są przepiękne, miejsce zachwyca!
    5. Uwielbiam czytać Twoją twórczość!

    Pozdrawiam i życzę ładnej pogody, ale niech Twoja cera pozostanie jasna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdybym miała jeden dzień więcej do spędzenia nad tym morzem, to pewnie trochę bym się opaliła, bo pomimo braku skwaru na plaży siedziało się bardzo przyjemnie i się nie marzło.
      ale niestety - wyszło, jak wyszło ;)

      także pozdrawiam!

      Usuń
  45. Piękna stylizacja! Można wiedzieć ile ten melonik kosztował? :) Sama bym sobie chętnie taki sprawiła, bo idealnie urozmaica każdą stylizację ;) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  46. Też mam ten problem, że ciuchy w sklepach bezczelnie mnie zaczepiają ;) Świetna stylizacja! Uwielbiam kapelusze i szkoda, że tak mało osób decyduje się ubierać je tak na co dzień. Miejmy nadzieję, że powoli się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Melonik dodaje uroku całej stylizacji! Ślicznie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  48. Ślicznie wyglądasz, a kapelusik dodaje outfitowi całego uroku <3
    Masz takie piękne włosy, widać, że są zdrowe i mocne, a kolor jest najlepszy!
    Pozdrawiam serdecznie Lunaraay

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetnie opisana historia z życia wzięta :) 39,90? Dobra, mogę nawet cały dzień głodować, będzie mój!

    OdpowiedzUsuń
  50. Melonik - rewelacja. Fajowa torba - taka wieeelka - choć jak tam człowiek napcha rzeczy, to jest co dźwigać. ;)
    Z rybami trzeba uważać, najczęściej zamawiam pangę - wiem, że mi nie zaszkodzi.

    OdpowiedzUsuń
  51. Mar nie jesteś sama bo i mnie kusi asortyment H&M, ostatnio zakupiłam tam świetne czarne spodnie z wysokim stanem i chciałam kupić musztardowy sweterek ale brak moojego rozmiaru :<. Uwielbiam meloniki, prezentujesz się w nim świetnie!! <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Do twarzy Ci w tym meloniku! Masz szczęście, bo przy moim owalu twarzy i kształcie fryzury wszelkiego typu kapelusze odpadają- jakoś nie pasują :p Całość jak zawsze na PLUS ♥ :))

    OdpowiedzUsuń
  53. dobrze wiesz ,ze jestem wielkaaaa fanka kapeluszy , wiec zdecydowanie uwazam ,ze dobrze wybralas , mam taki model ,ale podobam sie sobie bardziej w tych wiekszych :) Tobie jednak ten bardzo pasuje ,chociaz nie widzialam Cie w innych :P kiss

    OdpowiedzUsuń
  54. Kapelutek do Ciebie pasuje niesamowicie. I myślę ,że nie tylko do zestawów boho. Ja również jak przechodzę koło niektórych sklepów to nie umiem im odmówić. Muszę coś mieć z ich nowego asortymentu. Bardzo piękny sweterek. Boho to totalnie nie mój styl, aczkolwiek jest bardzo modny i do Ciebie na prawdę pasuje. :-)
    Zapraszam serdecznie: www.kawalekomnie.blogspot.com


    Pozdrawiam, Ada :-)

    OdpowiedzUsuń
  55. Meloników nie lubię, ale Tobie ten pasuje i wyglądasz w nim zaskakująco dobrze :D

    A, daj mi znać, jeśli znajdziesz gdzieś czarny klasyczny kapelusz z szerokim rondem, obwód głowy mniejszy niż 56cm, bo kurczę wszędzie same wielkie są... Ale w tym roku nie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety - wszędzie też wielkie widzę :(
      posiadany przeze mnie wielkorondowiec także jest nieco za duży na mnie.

      Usuń
  56. Kiedy widzę w sklepie jakikolwiek kapelusz to po prostu muszę go przymierzyć ;) Jednak jestem wybredna i rzadko decyduję się na zakup bo znalazłam już swój idealny model. Melonik bardzo Tobie pasuje, z pewnością sprawdzi się jako dodatek do mnóstwa stylizacji. Urzekła mnie także bluzka - cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  57. piękny ten Twój melonik!
    ja po wakacyjnej fascynacji słomkowym kapeluszem, którą muszę na rok odstawić, szukam czegoś dla siebie. Ale mam wrażenie, że wszystkie kapelusze, które przymierzam mają zbyt duże ronda... Może właśnie melonik się sprawdzi, wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Wspaniałe masz te naszyjniki ostatnio - ten naprawdę robi wrażenie! No i melonik cudny :) Masz naprawdę świetny styl!

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja swój melonik mam już od roku i naprawde się nie nudzi. Jak kochać to na zawsze ;

    OdpowiedzUsuń
  60. to chyba przypadłość każdej z nas.. idziemy po jedną rzecz a wracamy z nowymi perełkami :)
    piękne zdjęcia, cudna i bardzo do Ciebie pasująca stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
  61. ...widać tak miało być - melonik musiał być Twój ! i dobrze bo cudowne w nim wyglądasz i faktycznie doskonale wpasuje się w tematy boho
    jej właśnie tego załamania pogody się bałam , ale nie poddawaj się ! mam nadzieję że wyprawa do fokarium będzie udana <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. foki tłuściutkie, zwinne, urocze :)!
      dziękuję!

      Usuń
  62. piękne zdjęcia<3 dziękuje za odwiedziny i zapraszam ponownie:*

    OdpowiedzUsuń
  63. Cudowne zdjęcia to po pierwsze :) Dobrze, że kupiłaś ten kapelusz - melonik bo wyglądasz w nim genialnie.

    OdpowiedzUsuń
  64. Idealne polaczenie i faktycznie super do ciebie pasuje! I nie wiem jak to jest ale do mnie tez czasami ciuchy krzycza z wystawy :) zabierz mnie ze soba zabierz :) hahahaha :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Kapelusz cudny. Bardzo Ci w nim do twarzy. Ja pokochałam kapelusze tego lata/ Tak mi się spodobało, że już zaopatrzyłam się na jesień w jeden czarny i chyba nie ostatni..

    OdpowiedzUsuń
  66. bardzo pasuje do Ciebie taki kapelusz! do tego świetne spodnie - od razu zwróciłam na nie uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Jak zawsze kochana perfekcyjnie! Uwielbiam takie stylizacje :) Przepiękne spodenki!

    OdpowiedzUsuń
  68. oh Mar i jak ta pogoda nad morzem? dobrze ze zboczylas z drogi w tym centrum handlowym!
    tak lubie Twoja urode :*

    caluje slicznie z drugiego konca swiata :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie bardzo przyjemna!
      skwaru nie ma, ale ładnie, słonecznie, jak pada, to tylko przez parę minut - jest w porządku, bardzo fajne wakacje :)

      ja Ciebie też całuję :*
      ale coś Ty z tym aparatem zrobiła?
      jak można utopić aparat - Lechu mówi, że nigdy by sobie tego nie darował ;P

      Usuń
  69. kochana - przede wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia i pełni sił!!!

    a dzięki Twojemu zestawowi HM i na mnie zarobi! lece po kapelusz :)

    OdpowiedzUsuń
  70. no no, pasuje Ci ten kapelusz :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Mi też marzy się jakiś musztardowy płaszcz na jesień albo gruby ciepły wełniany sweterr <3 Podziwiam że się im oparłaś ;) Świetnie wyglądasz w kapeluszach! I cudowne masz spodnie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piękne, musztardowe płaszcze ma w swojej ofercie na sezon jesień/zima Aleksandra Markowska.
      tyle, że są dość drogie.
      w sieciówkach się czegoś takiego raczej nie uświadczy, niestety :(

      dziękuję za miłe słowa!
      ściskam!

      Usuń
  72. Twoje spodnie są tak słodkie !!!

    life15juicy.wordpress.com - young aspiring fashion and costume designer/stylist sharing unique views on fashion/clothing as it relates to modern society/culture.

    OdpowiedzUsuń
  73. Jejciu ! Nie wiem czy taktownie to zabrzmi, ale przeczytałam ten post i się zakochałam !! W stylizacji (ubóstwianym przeze mnie meloniku), stylu pisania i tym wszystkim co wytwarza się w mojej głowie podczas przeglądania cudzych blogów ! Ach, ech i w ogóle :D

    pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam do siebie :)
    katarzynaso.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mogłoby zabrzmieć nietaktownie?!
      pewnie, że taktownie, super jest dowiadywać się, że podoba Wam się moje pisanie :)
      dziękuję i mam nadzieję, że moje kolejne posty też będą Ci się podobać :)

      Usuń
  74. Zakup był wart! Myślę i o meloniku i o rybce, bo przynajmniej wiesz coś nowego o sobie (i nietolerancji!). Żebym nie wyszła na jakiegoś popaprańca, szybkiego powrotu do zdrowia życzę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, prawda - gdybym nie zjadła tej ryby przed wyjazdem, to mogłabym połakomić się na nią w czasie wyjazdu... i wtedy na pewno nie bawiłabym się na nim tak świetnie, jak się bawiłam ;P

      dzięki wielkie, jestem już zdrowa, ściskam bardzo :*

      Usuń
  75. Wspaniała sesja, wyglądasz świetnie :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  76. Kapelusze w H&M są super, więc normalne, że się skusiłaś! :) Ale mnie zachwyciła bluzka, o rany, jest cudna!
    Wspaniała sesja, jak zawsze, a stylizacja urzekła mnie podobnie jak ta z czarną, asymetryczną sukienką. Jest cudna! :*

    OdpowiedzUsuń
  77. dokładnie taki kapelusik ostatnio zakupiłam :D piękna jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie, nie! wcale nie jestem!
      to Mój Osobisty Fotograf mnie po prostu w udany sposób uchwyca na fotach ;P

      Usuń
  78. Wspaniałe zdjęcia, bardzo klimatyczne. Wyglądasz pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Your look is fantastic dear but also your pictures are taken wonderfully :)
    Simimaus

    OdpowiedzUsuń
  80. Świetny blog bardzo przyjemnie się ogląda też Twoje piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Oj na mnie h&m też ostatnio pozastawiał pułapki, ajajaj :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Tak to już jest z zakupami, czasem naprawdę trudno jest im się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Oj Mar, z Ciebie to wariatka jest, ale taka pozytywna ;* Wyglądasz świetnie i nie łam się, ja też nie dotrzymuję zakupowych obietnic ]:->

    OdpowiedzUsuń
  84. Też mam czasami takie postanowienia, że nie będę nic kupować, a najlepiej nawet nie będę się rozglądać. Jak już mnie nogi poniosą do centrum handlowego po jakąś pierdołę, oczywiście idę tylko się rozejrzeć... no przy okazji, a co mi tam. I prawie zawsze coś przemawia do mnie jak do Ciebie 'kapelusik' i potem już tylko usprawiedliwiam się sama przed sobą, argumentuję, że będzie pasować do tego i tego i tamtego. Muszę kupić! :) Uroczo wyglądasz w nim :)


    Buziaki, ściskam :*
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest taka choroba zakaźna jakaś, która atakuje zapalone szafiarki - inne wytłumaczenie powszechności tego zjawiska nie ma chyba racji bytu ;P

      dziękuję i także ślę buziaki :*

      Usuń
  85. Piękny strój. Też zastanawiałam się nad kupnem kapelusza z H&M :)
    http://clasyandfabulousglamour.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  86. Nadaje się, nadaje idealnie, nie tylko do boho, ale pewnie i do innych rzeczy. I jest niezwykle twarzowy, przynajmniej dla Ciebie. Pozdrawiam, Bogna
    http://akantbiz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  87. Spodnie świetne :) i wisior super, fajnie dobrany do całości.

    OdpowiedzUsuń
  88. Aaaaaaaaaaaaaaaach uwielbiam takie looki!! Do Ciebie pasuje idealnie! :) Po prostu nic dodać nic ująć ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  89. you're so pretty! :)
    visit my blog if you want - http://eittapattie.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  90. wspaniałe zdjęcia :) włosy masz fantastyczne, piękny look ach.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.