czwartek, 25 września 2014

Black & White

W życiu czasami zadziewa się tak, że wszelkie plany i ustalenia biorą w łeb - i to w momencie, w którym bardzo jest nam to nie na rękę.

 Właśnie to przytrafiło się mnie w minionym tygodniu.


Chciałabym bardzo serdecznie przeprosić za moją słabą w blogosferze ostatnimi czasy aktywność.

Przeprosić wszystkich tych i wszystkie te, którzy i które dopytywali/dopytywały się: "Co się dzieje, Mar?", "Dlaczego nie ma posta?", "Czy zrezygnowałaś z bloga?"

I - jednocześnie - podziękować. Podziękować za troskę, jaką otoczyły mnie niektóre zaprzyjaźnione blogerki - Agata (Aschaaa) i Patrycja (Kosmetyczna Wyspa).
Agata - nawet nie wiesz, jak bardzo mi pomogłaś. Jesteś cudowną osobą.

Ach... A za wspaniale spędzone w zeszłą środę popołudnie chciałabym podziękować Sylwii (Vampiv), dzięki której miałam motywację do tego, żeby przestać histeryzować i wstać z łóżka, a potem pojechać wraz z Leszkiem i jego tatą do Poznania.
Posiedziałyśmy razem raptem dwie godziny, ale radość jaką odczuwałam z tego spotkania jest dla mnie nie do opisania.
Sylwia, przepraszam Cię, jeśli byłam sztywna i drętwa.
Ja się bardzo cieszyłam, ja po prostu obecnie słabo okazuję emocje, Słonko!!!

Przyczyna mojego stanu jest stosunkowo drobna, 90% z Was śmiałaby się z niej i nie wpadałoby z jej powodu w żadne "hople".
Zachorowałam. Złapałam coś. Od dzieci, z którymi ostatnio miałam kontakt.
Albo u lekarza.
Nie raka, nie HIV, nie rzeżączkę, nie ebolę. Coś, co się dobrze, podobno, leczy. Tylko wolno.
Fakt zachorowania na to coś i związane z leczeniem się z tego i unikaniem ponownego zarażenia procedury załamały mnie psychicznie.

Naprawdę.

Możecie się śmiać, stukać w głowy, parskać - no trudno. Tak się stało.
Ja przeszłam prawdziwe załamanie psychiczne, stan przypominający początki depresji albo silny epizod nerwicowy.

Jeśli chcecie zapytać, czy obecnie jest lepiej - minimalnie. To, że usiadłam do komputera aby napisać te słowa to naprawdę cud. Nawet nie wiecie, jak bardzo musiałam się do tego zmusić.

Gdyby nie Leszek - post nigdy by nie powstał.
To Leszek opiekował się mną przez te wszystkie dni, pomagał, wspierał, przytulał, był.
Po raz kolejny już przekonałam się, że mam najwspanialszego faceta pod słońcem. Gdyby nie On i jJego troska, to nie jestem pewna, jak by się to skończyło. 
Dziękowałam Ci już tysiące razy, ale napiszę i tu - dziękuję Ci, Leszku.
Za to, że jesteś.
Jesteś facetem, jakiego mogą mi pozazdrościć wszystkie kobiety na ziemi.
Dziękuję też Twojej siostrze - Agatko, jeśli to czytasz, to mam nadzieję, że się uśmiechasz :)

Liczę na to, że będzie już ze mną lepiej - jestem pod opieką lekarzy.

Zarówno tych od duszy, jak i tych od moich "nieproszonych" wewnętrznych gości ;)

Jeśli jakoś tam mnie lubicie i zżyliście/zżyłyście się ze mną, to trzymajcie za mnie kciuki - życzcie mi samych dobrych rzeczy. I dużo uśmiechu.
Na pewno mi to pomoże, nie zaszkodzi.

A, i obiecuję - ponadrabiam zaległości!
Pozaglądam do tych z Was, którzy dopiero niedawno zaczęli mnie odwiedzać.
Słowo Mar! To prawie jak słowo harcerza ;P

***

Szczerze mówiąc - gdy robiliśmy te zdjęcia (jakieś trzy tygodnie temu), to pogoda była całkiem, całkiem letnia.


Nic nie wskazywało na to, że zbliża się ta antycypowana przeze mnie w poprzednim poście jesień.
Upał, ciepło, sama radość.
Dziś pogoda jest już nie tyle wrześniowa, co listopadowa.


Z racji tego, że ja jeszcze nie do końca ogarniam rzeczywistość, to póki co... wcale się tym nie przejmuję.
Przez ostatni tydzień ubrania to było coś, co mnie nie interesowało absolutnie.
Na dzień dzisiejszy - też słabo mi wychodzi myślenie o nich.
Więc ani nie lamentuję, że nie można nosić już rzeczy zwiewnych i lekkich ani nie zastanawiam się nad tym, co założę na grzbiet, gdy temperatury spadną jeszcze bardziej.
Jakoś... nie jest mi z takimi myślami jeszcze po drodze.
Może za tydzień, może za kilka dni...

Bardziej smuci mnie to, że nie ma słońca :(!


Ale z radością patrzę na te zdjęcia - wspominam dobry humor, jaki miałam w czasie gdy je robiliśmy :)
Szkoda mi było ich nie zamieścić.

Poza tym - prezentowany na nich zestaw jest (w sumie) całoroczny, bo cały rok człowiekowi zdarza się musieć założyć na grzbiet coś bardziej wyjściowego.
Czyż nie?


Pamiętacie? Nie tak dawno temu pisałam, że nie, nie i jeszcze raz nie - Mar i biel?
Jaka biel? 
I to z czernią?
Gdzie biel z czernią? Jak niby mam to nosić?
Ja???
Mnie z bielą nie po drodze przecież...

Mimo tego - coś mnie wzięło te parę tygodni temu na to, żeby jednak spróbować, zobaczyć.
"Może ta biel to wcale nie taki zły wybór?" - zapytałam siebie któregoś dnia, otwierając moją przepastną jak jama legendarnego smoka z miasta na literę K szafę.

Całe szczęście, że miałam jak to sprawdzić ;)
W czasie letnich wyprzedaży przemogłam się i zaryzykowałam zakup jednego białego ciucha.
No bo grosze kosztował (19,90), a fajny był... fajnie leżał... 
Szkoda było nie zabrać do domu ;P


Tym ciuchem jest ta oto bluzka.

Urzekła mnie tym, czym i urzekł mnie czarny kardigan z poprzedniego posta (też z Reserved, jeśli ktoś nie pamięta :> - bo i ta bluzka z Reserved pochodzi) - tym "wytłaczanym" wzorem.
Nie wiem, co mi się stało w tym roku, ale lecę na te tłoczenia niesamowicie.
Jak ćma do świecy.

No i krojem mnie oczarował- dlatego właśnie łyknęłam tę biel, że bluzka jest... inna.
Oczywiście - przede wszystkim jest "duża".

Taka nieco oversize'owa (chociaż fakt, na zdjęciach słabo jej oversize'owość widać).
A ja obok takich "większych" rzeczy przejść obojętnie nie potrafię :>


Ma też bardzo, ale to bardzo fajne rękawy - ja to chyba jestem fetyszystką tego rodzaju rękawów.
Zawsze miałam nieodparte wrażenie, że tak jak luźne cholewki butów podkreślają szczupłość łydek, tak i szerokie rękawy podkreślają smukłość rąk.
A że lubię swoje ręce (mogłabym mieć tak chude łydki, jak chude mam łapska ;P), to i ich smukłość bez oporów podkreślam ;)


Do bluzki dobrałam dopasowaną, krótką, czarną - oczywiście, no bo w jakim innym kolorze Mar mogła kupić taki "bazowy" ciuch :> - spódnicę.

Bandażowa? Tak się na takie modele mówi?
Chyba tak ;P

Tak -  spódnica też jest "wytłaczana" :P

Nie wiem, czy projektanci Reserved tego lata podobnie jak ja zachorowali na te tłoczenia, że na niemal każdym ciuchu je dawali, wiem tylko tyle, że... im więcej "tłoczeń" w mojej szafie, tym lepiej ;P


Do ciuchów dodałam dobrze Wam już znane czarne szpilki.

(UWAGA, Mar się będzie żaliła: ostatnio mi się te piękne butki rozpadły :( obleciałam wiele sklepów - tych tańszych, tych droższych... - i w żadnym nie udało mi się znaleźć takiej fajnej pary jak ta :(
Dlaczego, o co chodzi?
Dlaczego nikt już nie produkuje zwykłych, czarnych szpilek z migdałowym noskiem, na platformie i z normalnym, obitym jakimś wytrzymałym w miarę materiałem obcasem?
Teraz wszędzie ostre czuby, paski wokół kostek... i zamsz :( przecież ja zamszowe szpilki zniszczę po tygodniu :(
Wrrrr!!!111jedenjedenjeden...) 


I moją ukochaną kopertówkę - no wiecie, tę wielką, tę fajną. Tę, co to jak prawdziwa, ogromna koperta wygląda ^^


(No dobra, coś we mnie pękło - teraz to naprawdę zatęskniłam za ciepłymi dniami.
Przecież jak jest zimno, jak pada, jak się wszelkie czapki, chustki, szaliki i parasole nosi ze sobą, to kopertówka egzaminu nie zdaje ;(
Choćby jeszcze większa niż ta moja była.

Rany - jak ja przeżyję bez noszenia kopertówek ;P?)

A oprócz nich - taki mały drobiazg.
Pierścionek.

Biżuterię noszę rzadko.
Wiecie o tym dobrze.
Jeśli już - to dużą, dziwną i wyrazistą.
W dniu, w którym robiliśmy te zdjęcia naszła mnie ochota na założenie czegoś subtelniejszego, czegoś co będzie fajnym, odznaczającym się na tle całości akcentem, ale nie będzie rzucało się w oczy.
Wybór padł na ten pierścionek.
Pierścionek jest właściwie własnością mojej mamy, ale że mama go nie nosi, to czasami ja go podbieram ;)


Bluzka - Reserved
Spódnica - Reserved
Szpilki - H&M
Kopertówka - no name (Allegro)
Pierścionek - no name


Uciekam!
Uciekam zaszyć się w moich (a właściwie nie tyle moich, co lechowych) czterech ścianach.


I pobarować się z moimi zdrowotnymi problemami.


Przytulam Was bardzo.


Ściskam ciepło, Wasza Mar!


P.S. Gdyby ktoś pytał - zdjęcia zostały zrobione w okolicach łódzkiej ASP.

I w ogrodzie rodziców Leszka - bo w dzień robienia zdjęć właśnie wizytę u nich mieliśmy z Leszkiem w planach.

P.S. (2) Kolejny zestaw i kolejne wyróżnienie - "stylizacja" z poprzedniego posta (podobnie jak ta stworzona przed nią) także została doceniona przez użytkowników portalu FashionWall.pl.
Zostalam laureatką kolejnego WOW! Tygodnia.
Dziękuję Wam za głosy, naprawdę cieszę się, że to co robię tak Wam się podoba :)

145 komentarzy:

  1. podoba mi się taki klasyczny zestaw;) pięknie ! :)

    zapraszam do mnie na KONKURS;)

    OdpowiedzUsuń
  2. super zestawienie :) oj to prawda czesto życie plącze nasze plany. Coś wiem o tym...
    Kiedyś ktoś powiedział. Co myślisz? - Zrób odwrotnie. Coraz częściej stosuję tę zasadę i działa! :)

    pozdrawiam ciepło. live-style20

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, ciekawa jestem, co by z wcielania tej rady w życie wyszło w tym moim nieszczęsnym przypadku ;P

      też pozdrawiam!

      Usuń
  3. Kochana co to za paskudne choróbsko które tak Cie zdołowało? :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda gadać.
      tacy mali, złośliwi przyjaciele.

      Usuń
    2. Mój kot który śpi ze mną w łóżku miał ostatnio pchły cud że do mnie nie poszły :)

      Usuń
    3. pchły na człowieku nie pasożytują ;P
      moi przyjaciele z kolei nie szkodzą zwierzętom ;P

      Usuń
  4. O trzymam zdrowotne kciuki za paskudztwo , albo racze za jego wypędzenie ;)
    Bardzo klasycznie :) ja lubie biel i B&W niezmiernie .
    Ładnie byłoby Ci w takich krótszych włosach ...
    Brawo dla twojego mężczyzny życia , mogę Cie jedynie zapewnić ,ze aż takim wyjątkiem nie jest ;);) na szczęście to nie jest gatunek wymierający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bardzo dobrze, że nie jest jeden!
      ich powinno być więcej, aby przykładem świecili dla innych facetów, o ;P

      miałam krótsze włosy kilka razy, kaplica - puszy się to, wywija, pożytku z tego zero jakiegokolwiek ;P
      ja mam naturalnie bardzo chętnie się puszące i kręcące włosy ;)

      Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć ;)

      Usuń
  5. Świetny ten zestaw czarno-biały. Nie ukrywam, że lubię takie połączenie kolorów. Zgrabnie i elegancko. Życzę oczywiście szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna klasyka! Jakim obiektywem focicie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samyang 85 mm f/1.4 bodajże, ale niech mnie Lechu poprawi, jeśli pomyliłam.
      Przez ostatnie dni wszystko mi z głowy wyleciało ;P

      Usuń
  7. Oj, dobrze, że już jesteś. Brzmi groźnie i tajemniczo i zastanawiam się jakie niebezpieczeństwa na mnie czekają bo cała moja praca polega na kontaktach z małymi dziećmi... (oprócz tych rzecz jasna niebezpieczeństw, które już zdążyłam poznać).
    Życzę szybkiego powrotu do równowagi. Mam nadzieję, że to nie aż takie straszne jak (owiane tajemnicą) się wydaje...

    Co do zestawu - mam ochotę tu napisać, że małą kłamczuszką jesteś ;) Ty nie wygklądasz dobrze w prostych, minimalistycznych zestawieniach? dobre sobie. Właśnie widzę jak fatalnie wyglądasz, phi ;) Kurcze Mar, oczarowana jestem tą prostotą! Więcej takich setów :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pasożyty już przerobiłaś ;)? w tych z dziećmi kontaktach ;P? jeśli nie, to właśnie one ^^
      jest straszne, Elu, bardzo to przeżyłam, odezwę się do Ciebie na priv, Moja Droga.

      hehe, no ale, ale - ja się muszę bardzo namęczyć, żeby tak ładnie w minimalistycznych ciuchach wyglądać ;)
      nie mam wyglądania w nich szałowo tak przyrodzenie danego, jak Ty ;P

      dziękuję :*

      Usuń
  8. Świetny zestaw, uwielbiam zestawienia w czarno-białej kolorystyce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej! to nie jest powód do tego żeby ktokolwiek się śmiał. Pamiętaj że jeśli masz jakiś problem i potrzebujesz płakać, płacz! jeżeli potrzebujesz krzyczeć to krzycz!
    Ja Ci życzę szybkiego powrotu do zdrowia:) I częściej bądź tutaj i wywalaj to co leży Ci na sercu (jeżeli oczywiście chcesz) :)
    Jeżeli chodzi o zdjęcia to bardzo pasują Ci neutralne barwy, sprawiają że Twoja uroda idzie na pierwszy plan i to jest świetne!
    Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      chociaż zawsze myślałam, że to właśnie wyraziste kolory są mi pisane ;)

      a, za życzenia zdrowia nie dziękuję, żeby nie zapeszyć!

      Usuń
  10. No i się wreszcie doczekałam :) Pięknie jak zawsze, bluzka jest fantastyczna. Genialny outfit z klasą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :)

      tak, trochę to trwało, ale już jestem z powrotem!

      Usuń
  11. Życzę Ci samych dobrych rzeczy, dużo uśmiechu i słońca tego w duszy i na niebie:))
    Nie martw się wygonisz to paskudztwo szybciutko:))
    A zestaw idealny, cudny i ponadczasowy.
    Kto Ci takich głupot nagadał że biel nie dla Ciebie???:)
    Pozdrawiam Cie, tulę i ściskam mocno:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo ja... sino w bieli wyglądam, Agnieszko ;P
      ta bluzka to jeden z wyjątków, akurat ;P

      dziękuję za wszystkie miłe słowa :*

      Usuń
    2. Kłócić się nie będę, ale ja siności nie widzę, a naprawdę ślicznie wyglądasz:)))
      całusy:**

      Usuń
  12. Kochana najważniejsze,że jesteś oo :)I przesyłam Ci moc energi , bo mam ostatniego tego w nadmiarze :D śliczny zestaw jak zawsze , bardzo chic <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochanaa jestes taka piekna ii tworzysz takie wspaniale stylizacje wiec nie mozesz sie lamac i nas zostawiac :) !! Obserwuje :* http://kasjaa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  14. Mar, trzymam kciuki za zdrówko, uwielbiam czytać Twoje wypiski :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kochana, to już nie potrwa długo...
    jesteś bardzo dzielna w tym całym ambarasie - a któż miałby się śmiać - chyba idiota... bo "normalny" człowiek jarzy, każdy przeżywa wszystko inaczej... a to nie jest jednak plama na sukience;)

    no dobra... Wyglądasz zjawiskowo i z taki uśmiechem zawsze mi się kojarzysz już:)

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a aschaaa - wygląda bardzo sympatycznie:)

      Usuń
    2. jesteś fantastyczna, Patrycja!
      uwielbiam Cię - za wszystko!

      Usuń
  16. Wyglądasz świetnie , koszulka bardzo mi się podoba :) no i wszystkiego dobrego Mar !

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem, co za ustrosjtwo złapałaś, ale niech to sobie ucieka jak najszybciej. Nie możesz tak znikać! Trzymaj się tam dzielnie. Pozdrawiamy Leszka;-))

    A set piękny w swej prostocie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepiej nie wiedzieć, bo uwierzyć ciężko, że to dorosłą osobę może trafić.....

      Usuń
  18. Mar jak dobrze ze sie przemoglas i siadlas do klawiatury i napisalas do nas!

    wszytsko jest na dobrej drodze. ja wierze ze teraz moze byc tylko lepiej! Lechu czuwa nad Toba wiec nic zlego nie moze sie stac :*:*:*

    dziekuje Ci za te przemile slowa!!!!! tak na prawd nie wiem w ktorym.momencie Ci pomoglam ale to nie wazne! najwazniejsze ze sie przydalam.:*:*:*

    glowa.do gory! jak bedziesz potrzebiwac sie wygadac pisz! zreszta wiesz jak jest!

    ps. jutro wysylam kiecuszke :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłaś, po prostu byłaś.
      mogłam napisać, mogłam powiedzieć - po prostu mogłam Ci powiedzieć.
      to bardzo ważne.

      :*

      Usuń
  19. Pięknie pięknie, niektóre zdjęcia mistrzowskie :) zestaw pierwsza klasa ! :)

    buziaki
    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny zestaw, wyglądasz fantastycznie :)

    http://kat-von-rose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. w końcu wróciłaś :) ciągle zaglądałam na Twój blog z niecierpliwością
    życzę Ci powrotu do zdrowia i dużo uśmiechu w te pochmurne dni
    ps. stylizacja świetna, uwielbiam minimalizm

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę Ci napisać, że codziennie wchodziłam na Twojego bloga, żeby zobaczyć czy coś nowego dodałaś. Uzależniłam się od niego :) A tu taka przykra wiadomość! Życzę Ci dużo zdrówka i szybkiego powrotu do poprzedniej formy. Najważniejsze jest to, że masz na kogo liczyć. Reszta się ułoży, mam nadzieję :* A co do Twojego zestawu to klasa, klasa, klasa! Uwielbiam takie połączenie kolorystyczne, a ta torebka jest genialna.
    Trzymam za Ciebie kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteście kochane, dziewczyny!
      naprawdę, nie spodziewałam się aż takiego przywitania :))))

      Usuń
  23. ooo jak dobrze że powoli do nas powracasz ;) zdjęcia są świetne :) miło teraz popatrzeć na takie letnie foty :). Bardzo fajna koszulka. za często Cię nie widać w bieli, a bardzo ładnie Ci w tym kolorze ;)
    wracaj szybko do zdrowia :* pozdrowienia dla Leszka :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj, moja droga, to się porobiło... Trzymam kciuki bardzo mocno za to, żeby zdrowie wróciło jak najszybciej. Potraktuj chorowanie jako okazję do tego, żeby zbierać siły od tych, którzy się Tobą opiekują - nawet jeśli jest wewnętrznie nieprzyjemnie, to przynajmniej na zewnątrz masz mnóstwo ciepła i dobra wokoło. Cieszę się, że masz obok siebie tak wspaniałego faceta, jak Lechu. Niech gotuje rosołki, przynosi herbatki do łóżka i nie przestaje przytulać, a wydobrzejesz raz dwa! :)

    Aha, i proszę o tych przepięknych łydkach nie mówić ani jednego złego słowa, bo Cię kara boża za to może spotkać. Oglądam zdjęcia, wzdycham sobie jakie piękne nogi, a tu bach, baba pisze głupoty, że chciałaby chudsze. Moja droga, wszystkie patykowate, bezłydkowe nogi mogą się przy Twoich kształtnych, szczupłych pęcinkach schować. O!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest mi wstyd, że tak nawaliłam.
      ale nawet nie podchodziłam do komputera.
      praktyki i tak mam przerwane, nie wolno mi iść i zarażać dzieciaków :(

      ja to nadrobię, wszystko napiszę, obiecuję!

      P.S. nie wolno mi tlustych rzeczy, słodkich też nie, owoców też - jem głównie warzywa, mięso i piję soki owocowe ;P rosołek więc odpada ;P
      P.S. (2) te nogi tak fajnie wyglądają tylko w szpilkach ;P chociaż przez chorobę schudłam kolejne dwa kilogramy, to może i bez szpilek też wreszcie zaczęły teraz fajnie się prezentować ;P

      Usuń
  25. No to czego mam Ci życzyć? O, już wiem. Zdrowiej szybko. A przynajmniej szybciej. I niech wróci Ci taki uśmiech, jaki masz na pierwszym zdjęciu;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mar, nie martw się, będzie dobrze!
    Zdrowia, zdrowia, zdrowia!
    Ja od dziecka choruję, a od roku jestem na silnej terapii, której nawet po mnie nie widać na blogu hehe ;) Nie to żebym lekceważyła poważne sprawy, ale po prostu uważam, że szkoda czasu i tego swojego lichego zdrowia na zamartwianie się ;)
    Głowa do góry!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wielkie za miłe, pocieszające słowa! bardzo!

      Usuń
  27. Kurde moja droga ja to chyba pierwszy raz widzę Cię w takiej mini.... i powiem Ci, że aż grzechem jest chować takie nogi pod ciągłymi spodniami!!! :) Świetnie wyglądasz!! :) :) Chcemy więcej spódnic <3
    Kochana ja trzymam mooocno kciukersony, aby na ciele i serducho zrobiło Ci się lepiej ! bo najważniejsze, ze masz obok osoby, które Cię wspierają! :)
    buziaki *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolejny post też będzie ze spódnicą, i to tą samą nawet ;P

      całuję :*

      Usuń
  28. Trzymam mocno za Ciebie i za Twój powrót do zdrowia kciuki - to po pierwsze.
    Po drugie to świetnie Ci w takich minimalistycznych zestawach, a po trzecie to ja też uwielbiam wszelkiego rodzaju wytłoczenia i pikowania na materiałach, więc Twoja spódniczka i bluzka bardzo mi się podobają.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Super stylizacja! Gdyby spódnica była troszkę dłuższa, sama chętnie ubrałabym się tak do pracy (biurowej).
    Trzymam kciuki za Ciebie, żebyś była zdrowa i silna... i żebyś miała czas pisać ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też już o niczym innym nie marzę ;(((((((

      Usuń
  30. Czerń i biel zawsze świetnie się sprawdzają.
    Ale zmartwiłam się trochę Twoim zdrówkiem. Wracaj Kochana szybko do formy.
    Przesyłam moc pozytywnej energii :)))))

    OdpowiedzUsuń
  31. trochę się zmartwiłam początkiem posta. Czym Ty się zaraziłaś?czy cokolwiek Cię spotkało to mam nadzieję, że szybko odejdzie i zrócisz do zdrowia. Bo w tym wszystkim to ono jest najważniejsze. Sama teraz podciągam nos z kataru i bólu gardła.
    Ja też mam najwspanialszego męzczyznę, wróc męża na świecie i tego też mi mogą inne kobiety zazdrościć:) nie jestes sama:P
    oj tam czarne zwykłe szpilki z migdałowym noskiem możesz znaleźć na kupbuty.com ja tam dla siebie znalazłam i jestem mega z nich zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po pierwsze - lepiej nie wiedzieć ;P
      bo potem człowiek wpadnie w obsesję i w każdym dziecku będzie widział potencjalne źródło choróbska ;P

      po drugie - ja nie ryzykuję nigdy kupna butów przez net :(
      mam niewymiarową stopę - takie ni to 37, ni to 38.
      więc - są kłopoty. długość samej wkładki mi niewiele daje, bo ja muszę też mieć na uwadze zawsze tęgość ogólną buta.
      ale już mi znajoma namiary na taki model w Ryłko dała ;> wszystko wskazuje na to, że bosa nie będę :D

      Usuń
  32. Najważniejsze, że powoli wracasz do zdrowia. Tego się trzymaj. Zdjęcia jak zawsze mnie zachwycają :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo mi się podoba, usta przyciągają uwagę przy tak eleganckim i minimalistycznym stroju :)
    Zdrowia i duuuużo optymizmu Ci życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. O rany!!! To ja, przede wszystkim, życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia, uśmiechu na buziaku i samych przyjemności :D!!!
    Biało-czarna Mar wygląda bardzo elegancko :D. Świetny zestaw!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. o mamo jak pieknie jak cudownie minimalistycznie <3 i jakie zgrabniutkie nóżki- ja tez cie tulę mocno wracaj do pełni sił czkamy <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Ojj brakowało mi tych Twoich postów i Twojego stylu pisania ;)) Mam nadzieję, że szybko wszystko się poukłada i zapomnisz o złym nastroju! Niech wychodzi w końcu to słońce i wraca złota polska jesień, od razu cieplej zrobi się na sercu ;) Trzymam kciuki i ściskam mocno!
    Zdrowiej!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Dziś postawiłaś na stonowaną, klasyczną kolorystykę i fantastyczne faktury! Przepięknie wyglądasz! Idealna bluzeczka i spódniczka :) Gratuluje WOW Tygodnia :* Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  38. Po pierwsze życzę Ci szybkiego pozbycia się nieproszonych gości. Po drugie świetny blog, już od jakiegoś czasu obserwuję, masz niesamowitą lekkość w pisaniu a ja bardzo lubię poczytać przy okazji oglądania zdjęć :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny klasyk! I ten t-shirt o idealnym kroju. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Zdecydowanie najlepszy look jaki widziałam w tym tygodniu. Uwielbiam takie minimalistyczne połączenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi bardzo, cieszę się, że do gustu przypadł :)!

      Usuń
  41. Ej, Mar! Nie odwalaj tylko wracaj do zdrowia! I to nie prośba!! ;)
    Brakuje nam Twojego uśmiechu i pozytywnego myślenia!
    A co do facetów - też mi się cud natury trafił - my to mamy szczęście ;)

    P.S. świetnie Ci w tym połączeniu! Bluzeczka jest prześliczna i mam nadzieję, że znajdziesz 'bliźniacze' szpilki :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Proso i z klasą czyli tak jak lubie najbardziej!:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Taki prosty, klasyczny lokk, ale w Twoim wydaniu, jest niesamowity! I te zdjęcia boskie!
    A ja lubię buty do szpica ;;))

    OdpowiedzUsuń
  44. Moja droga Mar, jak ja Cie dobrze rozumiem.... Tez potrafia mnie podlamac rzeczy, ktore wydaja sie byc dla innych malo znaczacymi... Czasami tak jest, ze czlowiek reaguje na okreslona sytuacje straszynm dolem.... Najwazniejsze, zeby miec wokol siebie ludzi, ktorzy przytula, zrozumieja, wspieraja... Dlatego fajnie, ze masz Leszka i przyjaciol! z nimi nic nie bedzie Ci straszne:) Zycze szybkiego poprawy nastroju i duzo zdrowka - wysylam Ci pozytywne emocje!!!!!
    A zestaw absolutnie moj - uwielbiam taka klasyke krojow i kolorystyke! Myslalam, ze intensywne kolory sa dla Ciebie pisane, ale w takiej neutralnej tonacji wygladasz rownie pieknie!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm... mam takie nieodparte wrażenie, że zdjęcia przekłamują rzeczywistość ;P
      w sensie, że na nich wyglądam zawsze jakoś tak lepiej, niż na żywo ;P
      czego bym nie założyła na grzbiet ;P
      musisz mi uwierzyć na słowo - to jest jeden z nielicznych zestawów w bieli i czerni, w którym wyglądam dobrze ;) generalnie biel nie jest moim kolorem ;)

      dziękuję Ci, Moja Droga, za wszystkie pozytywne słowa.
      albo może jednak dziękować nie będę, co by nie zapeszać ;P

      Usuń
  45. Klasycznie i z klasą - podoba mi się <3 Trzymaj się kochana, w pełni Cię rozumiem, ja mam załamanie nerwowe co rusz, to już chyba taki znak naszych czasów... Za dużo chcemy, za szybko żyjemy i zbyt wiele od siebie samych oczekujemy - tak ja to widzę i zdaję sobie z tego sprawę, mimo wszystko nie potrafię odpuścić...

    OdpowiedzUsuń
  46. Biel i czerń to zawsze dobre rozwiązanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. slicznie wygladasz..ale ci sie udal zakup tej bialej bluzki :) jest sliczna i pasuje do wszystkiego..
    co powiesz na wspolna obserwacje? prosze daj znac na moim blogu albo zaobserwuj a ja zrobie to samo :)
    pozdrowienia,
    jolahogg.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
  48. gratuluję kochana w pełni zasłużone kolejne wyróżnienie!

    zestaw ładny, jak dla mnie na każdą okazje :)

    OdpowiedzUsuń
  49. pięknie Ci w wersji B&W ! Mar Kochana zdrowiej i wracaj do pełnej równowagi !

    ja czekam <3

    OdpowiedzUsuń
  50. Fenomenalnie! Świetnie wyglądasz w połączeniu czerni z bielą! Nie ukrywam, że takie zestawienie należy do moich ulubieńców! Super!

    OdpowiedzUsuń
  51. Powinnaś częściej wskakiwać w biel,bo bardzo Ci pasuje:),a zdjęcia genialne!:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Kochana, mnie też czasem pogoda potrafi pokonać, więc wszystko okey :*
    W bieli jest Ci zdecydowanie do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  53. b&w nigdy mi się nie znudzi ! <3
    kocham te kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Kochana, życzę szybkiego powrotu do zdrowia!! :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Klasyka i elegancja .! :) Uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  56. Masz barzo ciekawą urodę, ;) stylizacja oczywiście też jak najbardziej na plus, biała koszula świetnie podkreśla całość ! :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Maaar! Widzę, że ostatnio obie miałyśmy załamania... Ja swoje pokonałam, teraz Twoja kolej! I wiesz... ja nie proszę, ja rozkazuję wracać szybciutko do zdrowia i do wspaniałego nastroju! ; **

    A stylizacja - klasa sama w sobie! : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś przekochana :)
      ale u mnie, to tak szybko nie minie, uwierz :(

      Usuń
    2. Nawet jeśli fizycznie to troszkę potrwa, to musisz wziąć się w garść psychicznie, wtedy problemy szybciej się rozwiązują! : * I widzę już poprawę, bo buszujesz troszkę po naszych blogach! : ) ;p

      Usuń
    3. już zaczęłam się ogarniać, jest progres w porównaniu z wczoraj choćby ;P

      Usuń
  58. kochana uwielbiam Cie w klasycznym polaczeniu i Twoj usmiech :) swietnie rowniez bys wygladała w krótkich wloskach:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Wyglądasz świetnie! :) Połączenie bieli z czernią zawsze było ponadczasowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Świetnie wygladasz :-) oby uśmiech z tych zdjęć szybko powrócił na twej twarzy. Cieszy mnie, ze masz wsparcie wspaniałego mężczyzny. Ja i moja ckrcia mamy angine :-/ mimo antybiotyku mamy gorączkę prawie 40 stopni :-/ musialam prosić sąsiadkę, żeby skoczyła mi do apteki po jakieś leki przeciw gorączkowe bo mi się kończą, a ona tez chora jest się okazało i nie mogła iść :-/ ze wszystkim się zmagam sama. Chkrowalam na serce, musialam mieć wykonany zabieg w klinice kardiologii i tez byłam tam sama :-( miałam 3 tygodnie się oszczędzać, były maz obiecał mi, ze się zajmie córeczka a juz pierwszego dnia ja dostalam i musialam być z nią sama. Dostalam znów arytmii z tego wszystkiego...ach szkoda gadac... Wsparcie bliskich jest bardzo ważne ! A ja mam tego pecha, ze Mamę mam na drugim końcu Polski, siostrę przyrodnia w Niemczech...a i ona ma problemy...Chyba jakieś fatum krąży nad moja rodzina :-( nie ma mi kto robić zdjęć na bloga
    ...a miałam takie fajne pomysły i tyle zapału... I wszystko bierze w łeb...

    Pozdrawiam i zdrowka życzę :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lecę Ci odpisywać na maila, Moja Droga.
      przytulam Cię bardzo mocno.

      Usuń
  61. No to co, ja trzymam kciuki bardzo mocno, żeby wszystko było dobrze, żebyś miała dużo uśmiechu na twarzy i bez problemu doszła do siebie :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  62. Klasyka w Twoim wydaniu jest wspaniała! ♥ Lepiej tego zestawienia, nie było można pokazać ;)
    PS. Chciałabym jeszcze dodać, że masz świetny kolorek szminki/błyszczyku na ustach- pasuje Ci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wielkie ;)
      szminka, szminka - zwykła, poczciwa, taniutka pomadka z Bell: numer 15, czerwone etui ;)

      kioskowa klasyka ;)

      Usuń
  63. No przepięknie! Połączenie bieli z czernią jest bardzo eleganckie, a ten jasny kolor naprawdę bardzo do Ciebie pasuje! I tym razem jestem zachwycona zdjęciami, te w parku urzekają :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  64. uwielbiam połączenia bieli i czerni :) rewelacyjnie wyglądasz w tej stylizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  65. REWELACJA!!:)

    http://take-my-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  66. Z takimi nogami....można zawojować świat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz po chorobie mam jeszcze bardziej "takie", ale strojenie się jest ostatnią rzeczą, o jakiej myślę ;P

      Usuń
    2. Wojuj więc :) nie ma co się opieprzać ;p
      ...z tym światem rzecz jasna :D

      Usuń
  67. CUDOWNY BIAŁO-CZARNY MINIMALIZM!!
    Pozdrawiam z Gdyni,
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  68. Uwielbiam takie proste, biało-czarne zestawy. Wyglądasz świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  69. Nieogarnięta ja, w ferworze pracy dopiero czytam tę notkę... I aż się rumienię. Ojej <3 I mówisz mi o okazywaniu emocji, człowiekowi totalnie nieuzewnętrzniającemu się... I człowiekowi, który trafił tu dziś przygnieciony tysiącem spraw tylko dlatego, bo mi w statystykach wyskoczyły przekierowania od Ciebie. Wstyd mi, wstyd. I loffciam. I już się chowam, bo wstyd mi raz jeszcze ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, niech Ci nie będzie wstyd :*
      aż tyle przekierowań? ja to naprawdę jestem zdziwiona, że ktoś mnie czyta ;P

      Usuń
  70. Świetna, prosta stylizacja. Minimalizm to coś, co lubię. Pozdrawiam!
    http://redheadstyyyle.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  71. Jak ja uwielbiaam takie ogromne kopertówki! Przepiękny masz ten strój, zresztą jak zawsze wyglądasz olśniewająco!! <3

    OdpowiedzUsuń
  72. Wiesz, ze od razu zakochałam się w tej stylizacji??? Black and white - uwielbiam. Prosto, klasycznie i tak wyraźnie. Do tego fajne struktury na bluzce i spódnicy :) Rewelacja! Co tam dobrego u Ciebie? Masz trochę więcej wolnego czasu? Mam nadzieję, że tak :*

    Ściskam,
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę choruję, ale poza tym wszystko dobrze :)
      chociaż właściwie, to nic nie jest ostatnio dobrze.
      nieco się porozsypywałam na dniach.

      cieszę się, że się podoba :)
      mnie też te "struktury" pourzekały :)

      Usuń
  73. mamy próby inauguracyjne + mnóstwo spraw typu odebranie legity, stanie w kilometrowej kolejce 3h za tym, aby zapisać się na lektorat, no i generalnie zaczęły mi się już zajęcia :<

    OdpowiedzUsuń
  74. a co do zdjęć, ta kopertówka jest rzeczywiście świetna! i tak naciskałam strzałkę w dół i myślałam, że nie doczekam się zdjęć z uśmiechem, ale nie zawiodłaś mnie, były i to cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  75. bardzo ładnie i piękne nastrojowe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Jesteś piękna!!

    Zapraszam do siebie.:*
    Obserwujemy?;>

    OdpowiedzUsuń
  77. Super, ciekawe połączenie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  78. bardzo ładne klasyczne połączenie :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Bardzo ładnie tak klasycznie ;*
    Zapraszam do mnie na dwa nowe posty *_*

    OdpowiedzUsuń
  80. przepiekne zdjecia,milo je sie oglada :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Świetne zdjęcia :) Bluzka i kopertówka najbardziej przykuły moją uwagę :)
    Zapraszam również do siebie, mój blog jest stosunkowo świeży, ale działam! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Prosto ale z klasą jednym słowem ślicznie :-)
    W wolnej chwili zapraszam do siebie http://jeanettegloves.blogspot.com/
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  83. Mar lśnisz jak zawsze :)

    Pierścionek bardzo mi przypadł do gustu! <3

    OdpowiedzUsuń
  84. Kochanie, wszystko będzie dobrze!
    trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie!
    przesyłam dużo całusów, uścisków, przytulasków i mnóstwo pozytywnej energii!

    ps. a zestaw jest piękny, klasyczny, minimalistyczny, idealny!
    od początku przypadł mi do gustu!
    uwielbiam!

    całuję i pozdrawiam! ;*
    jesuswannatouchme.
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga, uśmiechnęłam się szczerze czytając tego posta :)
      przesyłam moc uścisków!

      Usuń
  85. Stunning
    Stay in touch!
    Can we follow each other on GFC?
    New Post Sandy Sandhu

    OdpowiedzUsuń
  86. super bardzo klasycznie do tego kontrast biel czern moj ulubiony bardzo fajnie :)
    http://antiqueswardrobe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  87. Love this effortless chic b/w look on you. So chic and classy. The red lipstick is just the cherry on top. Perfect! Lovely blog here btw! Would you like to follow each other on GFC? Please let me know on my blog so I can follow back. Thank you.
    xox
    Lenya
    FashionDreams&Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  88. Kochana, bedzie dobrze, niczym sie nie przejmuj. Skoro jestes pod opieka lekarzy to na pewno wczesniej czy pozniej z tego wyjdziesz. Trzymaj sie cieplutko! Przesylam buziaki i usciski!

    OdpowiedzUsuń
  89. Piękne zdjęcia, a cała stylizacja do siebie pasuje. :)
    Kapertówka na prawdę fajnie wygląda :D
    Co powiesz na wspólną obserwacje? :)

    http://labeauteofblondes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  90. Kilka lat temu miałam epizod chorobowy, który zwalił mnie z nóg i czułam się wtedy podobnie jak Ty, więc wiem co czujesz. Trzymam mocno kciuki żebyś szybko wyzdrowiała i pomimo tego, że jestem tu od niedawna ślę dobre myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Życzę dużo cierpliwości i szybkiego powrotu do zdrowia. Czas wszystko wyklaruje, trzeba mu zaufać. :))
    Piękna kopertówka

    OdpowiedzUsuń
  92. Bardzo podoba mi się ta kopertówka, lubie takie proste rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.