czwartek, 23 października 2014

Frędzle

Przez jakiś czas zastanawiałam się, czy w tym tygodniu pokazać Wam te zdjęcia, czy drugą sesję - wykonaną w ubiegłą sobotę i prezentującą ciuch potencjalnie mało do mnie pasujący (kto zagląda na fanpejdża ten wie, o którym mówię :>).

 

Jednak - po konsultacjach z Lechem - doszłam do wniosku, że nie!

 

Wszyscy i wszystkie mają na blogach piękną, złotą jesień, to i ja ją będę miała!

 

A co mi tam!


Była zatem krata - teraz pora na frędzle.

Frędzle lubię bardzo, chyba od zawsze.

Pamiętam, że już jako obuta w glany i zbuntowana wielce nastolatka darzyłam je wyjątkową sympatią.

Miałam wtedy przeróżne ofrędzlone torby (kupowane chyba na kilogramy w indyjskich sklepach), nosiłam z upodobaniem zdobione frędzlami poncza i narzutki (część z nich mam do dzisiaj).

Wreszcie też - swego czasu w oknie miałam zawieszoną zasłonę wykończoną frędzlami.

Potem miłość do frędzli mi na jakiś czas minęła, po to żeby w ciągu kilku ostatnich miesięcy dopaść mnie ponownie - ze zdwojoną siłą.

stylizacja boho na jesień

"Frędzlowe" ponczo które właściwie nie jest ponczem a typową narzutką (jednak zawsze gdy o nim myślę, to właśnie jako o ponczu ;P) kupiłam pod koniec sierpnia, po powrocie znad morza.


Podobnie jak kraciaste cudo z poprzedniego posta i podobnie jak połowa moich rzeczy pochodzi ono z butiku Nashe - tego co to w  moim rodzinnym Zgierzu, działa, pamiętacie?


Jak tylko je zobaczyłam, to od razu wiedziałam jedno: MUSI być moje.
Innej opcji nie ma.

Wahałam się, czy wybrać ten wariant kolorystyczny czy inny - do wyboru miałam jeszcze wersję z brązem i granatem.

Ale jak zwykle - czerń wygrała.

stylizacja boho ponczo

Szczerze mówiąc - bałam się trochę tych frędzli.

Najbardziej tego, że zaczną się rozplatać i będą wyglądać mało ładnie.

Jednak okazało się, że moje lęki nie były zasadne - frędzle trzymają się dzielnie.

boho stylizacja ponczo i melonik

Póki co przeżyły kilka wyjść na miasto, długie jazdy autobusem, siadanie w różnych miejscach, przydeptywanie ich przy kucaniu (na przykład wtedy, kiedy idąc przez miasto wpadam w panikę bo nie jestem pewna czy schowałam do torby portfel/telefon/parasol/klucze do pracy/dokumenty, a że niczego nie mogę znaleźć w jednej lub drugiej torbie, to zrzucam ją z ramienia, stawiam na środku chodnika, kucam i szukam, szukam, szukam...) i zakładanie na nie kurtki/płaszcza.

Pranie też przeżyły.

Co prawda ręczne, to może się to nie liczy - ale gdyby ktoś pytał, to wszystko z nimi i po nim okey.

stylizacja z ponczem i melonikiem

Jako że pogoda na takie szaleństwa ostatnio pozwalała, to  w dniu robienia tych zdjęć "pod frędzle" przywdziałam czarny top - tubę.

stylizacja kapelusz i okulary

Tego typu topy to mój ulubiony model bluzki w jakiekolwiek ciepłe dni.

A latem, to już w ogóle.

To jeden z niewielu fasonów letnich koszulek, w których dobrze wyglądam ;)

Ale ta narzutka bardzo dobrze wygląda też z golfem - z jakimkolwiek golfem.

Ja noszę do niej cienkie, dopasowane do ciała "golfowe" bluzki.

stylizacja blogerka jesień

Tregginsy - tak, do znudzenia one.

Gdybyście pytali, dlaczego nie jakieś inne czarne spodnie to już odpowiadam: 90% spodni jakie mam w szafie jest na mnie obecnie za duże.
A że uboga ze mnie Mar, to i za zbytnie odświeżanie garderoby się nie biorę ;P
Poza tym - jest ryzyko, że kiedyś wrócę do swojej wagi.
Wtedy mogłabym się w te nowe XXS-ki nie zmieścić ;P

styl boho blogerka

Najnowsze nabytki z tego zestawu to dodatki - okulary i bransoletka.

blog boho
Okulary podkradłam mamie.

Moja mama jest w stanie znosić do domu kilka par okularów na tydzień.
Nie wiem co ona z nimi robi, bo zwykle widzę ją w jej jednej ukochanej parze, faktem jest jednak to, że co i rusz jakieś nowe w mieszkaniu się pojawiają.
Te znalazłam za komodą w przedpokoju - nówki, z metką.
Mama nie była sobie w stanie przypomnieć gdzie i kiedy je kupiła. Kiedy mogły tam wpaść - też nie.
To już chyba choroba...

W każdym razie - jakoś tak mi się spodobały. Postanowiłam przygarnąć.


Bransoletka podobnie jak "frędzle" pochodzi z Nashe.

Kupiłam ją przy okazji nabywania kraciastej narzutki z poprzedniego posta - jak tylko zobaczyłam ją w gablotce z biżuterią, to już wiedziałam, że będzie idealnie pasować do tego frędzlastego cuda.
No i nie pomyliłam się - pasuje świetnie!

I - przede wszystkim - jest "inna".

Jak wiecie - wszystkie "inności" biżuteryjne przyciągają mnie do siebie jak magnes :>


Torebkę - worek mieliście i miałyście okazję podziwiać już dwukrotnie na blogu.

W wakacje.

Raz w zestawie z różową koszulą wiązaną na brzuchu (link) a raz przy okazji posta traktującego o musztardowej marynarce kupionej w lumpeksie i trochę przeze mnie ulepszonej (tu też link).

Lubię ją bardzo.

Żałuję tylko, że jest taka mała.
Ja to muszę mieć jednak wielkie torby - małe są ładne, ale zbyt dużą potrzebę noszenia ze sobą połowy dobytku odczuwam, żeby czuć się z nimi komfortowo ;P

boho blog

Botki też już były.

Wiosną, bo wtedy to dałam im "drugą szansę".

Teraz już pewnie nie pamiętacie jak pisałam, że mają trzy lata.
Kupiłam je, bo w dniu kiedy to się stało byłam obolała po pewnym bardzo nieprzyjemnym badaniu diagnostycznym (nie chcecie wiedzieć, co to za potworność była).
Blada i słaba czekałam na autobus, który miał mnie zawieźć do domu.
Ale że styczeń to był, że zimno, że śnieżyca, to postanowiłam poczekać na ten autobus w BOTI.
A tam trwała wyprzedaż...

Botki były skórzane, porządne, ocieplane.
Samo dobro, wszystko czego można od botków oczekiwać.
A że jeszcze były tanie (120 złotych! za skórzane botki!)...

Dopiero po powrocie do domu zdałam sobie sprawę z tego, że obcas taki nieco toporny i cholewka taka wąska...
Wtedy wydawało mi się, że to są dwie botków cechy, które skreślają je z listy modeli jakie mogę nosić bez wyglądania w nich śmiesznie.
Botki powędrowały na samo dno mojego pudła z butami.
O ich kupieniu postanowiłam jak najszybciej zapomnieć.
I przyrzekłam sobie, że w chwilach gorszego samopoczucia nie będę więcej robić jakichkolwiek ciuchowych/obuwniczych zakupów.
Oczywiście - słowa nie dotrzymałam i jeszcze wiele po tym razy kupiłam coś w czasie choroby - na poprawienie nastroju ;) 

Leżały w tym pudle aż do zeszłorocznej jesieni.
Wtedy to wreszcie postanowiłam je nosić, ale i tak zdarzało się to sporadycznie.
Taką prawdziwą "drugą szansę" raczyłam dać im dopiero tegoroczną wiosną.
No i okazało się, że ich zakup był jednak bardzo dobrą decyzją.

Są niezwykle eleganckie.

A przy okazji - w ciągu tych trzech lat które minęły od ich zakupu nieco zmieniła się moda - teraz zarówno takie obcasy jak i cholewki znowu są modne, więc tłumaczę sobie że nawet jeśli moje nogi nie wyglądają w nich rewelacyjnie, to może nikt tego nie zauważy ;P


Narzutka/ponczo - no name (butik NASHE - Zgierz, ul. Parzęczewska)
Top - H&M
Tregginsy - H&M
Szal - H&M
Melonik - H&M
Okulary - no name
Bransoletka - no name (butik NASHE - Zgierz, ul. Parzęczewska)
Torebka - no name (Allegro)
Botki - Sarah Karen (dla BOTI/CCC)


O, byłabym zapomniała!

Mam dla Was niespodziankę!

Zawsze piszecie, że najbardziej podobają Wam się te zdjęcia, na których śmieję się/uśmiecham.

No to dziś (trochę też w ramach rekompensaty za to, że post pojawia się jednak w czwartek, nie w środę - ale uwierzcie, mało w tym mojej winy było, więcej okoliczności zewnętrznych, opresyjnie mnie czasu wolnego pozbawiających!) trochę radosnych, innych zdjęć ;)

blog boho jesień

Takich w ruchu zrobionych ;)


Miejsce było takie ładne, a ja taka radosna, że sama zaproponowałam próbę popełnienia takich właśnie :)


Uciekam - dokształcać się, a potem pracować.

Życzę Wam bardzo udanego, mile spędzonego weekendu.

blogerka melonik

Niech będzie taki nawet jeśli pracujecie/uczycie się.
I nawet jeśli pogoda jaką obecnie mamy za oknem (przynajmniej w Łodzi i okolicach jest - póki co - paskudna) nie będzie zamierzała się poprawić ;)

Ściskam Was bardzo, Wasza Mar!


P.S. W dniu wczorajszym na łamach portalu FashionWall.pl ukazał się wywiad ze mną.
Można poczytać - całkiem sensownie (jak na mnie) się tam wypowiadam ;P


klik!

135 komentarzy:

  1. kolory, frędzle, narzutka, całość rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi, że się podoba ;)
      ja też - co chyba widać po tym, z jaką "dumą" pozowałam ;P - jestem w tym zestawie zakochana :)!

      Usuń
  2. Radosne zdjęcia świetne, uśmiechaj się częściej!

    Narzutka cudo. Ja z frędzlami miałam na odwrót: zawsze byłam maksymalnie na nie. Bo nie. Bo brzydkie, nudne, nijakie. Jedno wielkie "nie podoba mi się". A tu - niespodzianka. Ostatnio coraz częściej się do mnie uśmiechają, a mi coraz trudniej odmawiać. Zobaczymy jak ta znajomość się rozwinie ;)

    I bransoletka, ach! Cudo, po prostu. Wygląda jak zerwana z ręki jakiegoś kosmity - tak bardzo mrau <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytam ten komentarz, czytam, uśmiecham się... doszłam do kosmity i muszę powiedzieć, że to chyba najoryginalniejszy komplement blogowy jaki dostałam ;P

      dzięki wielkie, Sylwia! :) buziakuję!

      Usuń
  3. Moim zdaniem takie kolory najbardziej do Ciebie pasują wyglądasz obłędnie :)) A zdjęcia w ruchu najlepsze !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ja uważam podobnie ;) lubię siebie w takiej kolorystyce :)

      dziękuję za miłe słowa - miłego dnia, Madziu!

      Usuń
  4. Ja nie widzę nic oryginalnego w tej stylowie. To Ty dodajesz całości uroku, klimatu i niepowtarzalnosci . I fakt , spontaniczne zdjecia w ruchu fajnie Cie pokazują , właśnie taka rozgadaną , barwną , spontaniczną ... I ... Tak mi sie kojarzyło .. Takie gadulstwo to tez a la Ania z Zielonego Wzgórza , no nie ??!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ja nigdy nie chcę być oryginalna :)!
      chcę być swoja - marowa! :)

      hahaha, prawda li to (z tą Anią ;))!

      Usuń
  5. Świetny zestaw, opcja z czernią jest najlepsza, brąz byłby smętny straszliwie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny look. mnie podoba się wzór poncza. Rzeczywiście idealnie komponuje się z czarnym kolorem. Te botki są całkiem ok. A torebka bardzo mi się podoba - lubię małe torebki, choć oczywiście ich wielkość bywa mankamentem :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. świeny stylizacja

    http://iamemilia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. poncho jest świetne! i w dodatku fajnie je połączyłaś z czernią, zestaw na plus

    xxx

    anna from http://stylelovely.com/mimundonormal/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana jak czytam Twoje teksty to zawsze, ZAWSZE mam banana na twarzy i od razu większą chęć do życia :) Jednak choroby przydają się na coś ;) botki szybko doczekały się piedestału, a ponczo czy narzutka w zgierskim (czytaj: o randze światowej mody) butiku nabyta jest BOSKIE! I cała Ty: roześmiana i frędzlowata :)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgierz stolicą światowej mody jest - i basta! ;P ;P ;P

      dziękuję bardzo - szalenie miło jest mi czytać takie ciepłe słowa.
      Szczególnie te na temat mojego pisania :)

      Pozdrawiam także!

      Usuń
    2. Przywiało mnie tu z powrotem po przeczytaniu Twojego komentarza u Pauliny (modaitakietam), bo pomyślałam sobie, że może to ja popełniłam seppuku odnosząc się nieprecyzyjnie w sprawie zgierskiego butiku. Ja naprawdę doceniam takie miejsca! I mam nadzieję, że tak mnie zrozumiałaś, bo sama pod nosem mam taki butik i wolę go 1000 razy bardziej niż zarę :)

      Usuń
    3. absolutnie mój komentarz u Pauliny nie odnosił się do Ciebie - nie miałby się, poza tym, jak odnosić ;P

      Twój komentarz był przecież pełen humoru i serdeczny :) ja bardzo lubię serdecznych ludzi :)

      tam pisałam o ludziach, których znam "z widzenia" i którzy niczego ciekawszego do roboty nie mają, niż interesowanie się moim blogiem, chociaż nawet ich na niego nie zapraszam ;)

      ściskam!

      Usuń
  10. super look ;-)) ściskam live-style20

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne to poncho, dobrze, że zdecydowałaś się na ten wariant kolorystyczny - pasuje Ci !!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. niespodzianka podoba mi się najbardziej ;) Okej, zaraz po narzutce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no!
      w innym wypadku narzutka mogłaby się obrazić i na przykład - na złość - zniszczyć się w praniu ;P
      albo śmiertelnie uplamić, o ;P

      Usuń
    2. Mar! Przez Ciebie śniło mi się, że wykryłam guzka piersi. Masz wpływ na moją podświadomość :D

      Usuń
    3. a pójdziesz zbadać cycki :>?

      tak poważnie - ja wykryłam rok temu, równo rok temu :)
      po dwóch wizytach na usg, po wizycie u onkologa i dwóch biopsjach okazało się, że guzek był zbitką komórek gruczołowych.
      zwykła mastopatia.

      najadłam się strachu, oczami wyobraźni widziałam się w trumnie.... okazało się, że bezzasadnie.
      ale teraz już wiem, że muszę często robić kontrolne badania.
      bo może kiedyś mi na tak zbudowanej piersi wyrosnąć coś dużo mniej fajnego.
      gdybym nie zdecydowała się przepadać - nigdy bym o tym nie wiedziała.

      Usuń
  13. Przepiękne zdjęcia - jak zawsze :)
    Ponczo bardzo mi się podoba, jest rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale masz fajny ten butik:))
    Ja frędzle lubię też, a kiedyś lubiłam jeszcze bardziej, bo nazwa "frędzle" bardzo, bardzo mi się podobała, nie to co znaczyła a sama w sobie:))
    Twoje frędzle świetne, całość fajna, no to tyle, a teraz będę czytała wywiad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staropolska nazwa frędzli jest jeszcze fajniejsza ;P;P;P;P

      butik to jest kopalnia diamentów po prostu - gdyby się zamknął, to ja bym samobójstwo popełniła!
      z miejsca!

      Usuń
  15. Uśmiechnięte zdjęcia kapitalne, zresztą wszystkie świetne! Frędzle też za mną "chodzą" ostatnio, super ponczo!
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam frędzle! Tym bardziej się kręcić w nich!:)))))

    OdpowiedzUsuń
  17. Nieczęsto komentuję czytywane blogi, ale tym razem po prostu muszę. Uwielbiam Cię, Mar :D !
    A poza tym ukradłabym Ci tę narzutkę ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czuję się więc zaszczycona!
      szczerze!

      kraść nie pozwolę, ale jakby co - mogę wypożyczyć ;P

      Usuń
  18. świetne masz to ponczo, chętnie bym się go pożyczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Narzutka wydają się wręcz idealna na jesień!

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzisz kochana, Ty mi tak zazdrościsz, że ja w sportowych wydaniach wyglądam tak dziewczęco, mi tak bardzo podobają się wszelkiego rodzaju poncza i narzutki i wciąż podziwiam Cię w nich, bo ja na prawdę w takim odzieniu wyglądam jak przebieraniec :/ a tak podobają mi się na kimś grrrr :/
    Myślę, że połączenie kolorystyczne brąz-granat, nie byłoby tak ciekawe, jak czarny z białym-mimo, że są to dwa najbardnziej uniwersalne i klasyczne kolory, to w tym princie prezentują się niezwykle :)
    A zdjęcia uśmiechnięte, radosne i szalone chcemy oglądać w każdym poście! :D
    noooo :D
    a manię glanową też kiedyś przerabiałam hehehe fajne czasy to były :)
    pozdrowionka kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty!
      to jest beż!
      nie żaden tam "biały"!
      proszę mi natychmiast przeprosić narzutkę!
      ale to już!

      :*

      buziaki za wszystko :)!

      Usuń
    2. No to się popisałam :P hahaha tak, czy siak, nawet z beżem prezentuje się świetnie :) hihihi
      :*

      Usuń
  21. Masz niesamowitego nosa do takich wdzianek, chociaż ja pewnie nabyłabym drugi wariant kolorystyczny :)
    Zdjęcia w ruchu urocze!

    OdpowiedzUsuń
  22. zakochałam sie w tej narzutce! cudownie w niej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kocham Twoją Mamę , tak to jest choroba , ale bardzo pozytywna , nieszkodliwa i chyba nie zaraźliwa , u mnie okulary nie były chyba jeszcze tylko w lodówce , mam obsesję na ich punkcie ! :) Narzutka jest świetna , aż żałuję że wydałam swoje ponczo , jednak moje nie było tak ciekawe ! Wzór i krój ! <3 zdjęcia jak zawsze pierwsza klasa i Ty Mar cudowna ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój ojciec ma na ten temat inne zdanie - zwłaszcza, gdy ogląda wyciągi z konta na koniec miesiąca ;P;P;P

      dziękuję, peszę się ;P :*

      Usuń
  24. Wszystko idealnie zestawione! Nie mogę oderwać oczu od świetnie zaprezentowanej stylizacji i Twojej figury :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajna, niebanalna bransoletka, chcę taką! A narzutka - cudo!

    OdpowiedzUsuń
  26. świetna jest ta narzutka :) a i torebusia super :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiekne to ponczo!!!! Te fredzelki i kolory, zyggzaczki... no cudo!! Jesli chodzi o buciki, to uwazam ze sa bardzo oryginalne i Twoja noga wyglada w nich zabojczo. I w dodatku sa uniwersalne - nie tylko bardzo eleganckie ale i "sportowe", skoro udalo Ci sie w nich tak wysoko podskoczyc, hahaha:)
    Radosne zdjecia emanuja optymizmem - tak trzymac Kochana!!!
    Buziaki. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaaa, sportowe :>
      spójrz na zdjęcie w ruchu na którym się obracam, to od tyłu robione - widzisz, jak mi się obcas położył?
      ja się wtedy o mały włos nie zabiłam! ;P

      Usuń
  28. Piękne zdjęcia. Pogoda jak widać nie stoi Ci na przeszkodzie ;)
    A co do `manii na okulary`` to moja siostra ma podobną `chorobę` :P
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  29. super wyglądasz! też poszukam chyba czegoś z frędzlami - podobają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ależ ja Cię lubię!!
    to jak piszesz, co piszesz, kim jesteś :)
    a ponczo takie to bardzo bym chciała, ale jeszcze swojego ideału nie znalazłam.

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poznałabyś mnie na żywo, to byś mnie lubić przestała ;P

      też pozdrawiam, Kasiu :) :*

      Usuń
  31. te radosne zdjęcia są najlepsze - mam wrażenie, że czujesz się świetnie jesienią i jakoś pasuje ona do Ciebie, chyba ze względu na zamiłowanie do ciemnych barw:) Ja na okres jesienno-zimowy zrzucam kolorowe/jasne ciuszki na rzecz czerni i szarości, z których najchętniej bym wcale nie wychodziła. No, czasami zaszaleję z płaszczem, bo ciepłe, wełniane i najlepiej dłuugaśne płaszcze to jeden z niewielu pozytywów jesieni :)

    a w ogóle muszę przyznać, ze czekałam na ten post po zapowiedzi, bo bardzo mi się to ponczo spodobało - mam słabość do ciepłych oversize'owych ubrań a ono doskonale się wpisuje w te cechy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy jaką jesienią - taką zimną jaka się dziś w Łodzi zaczęła, to narzekam, jojczę i jestem nieznośna. Więc taką jesienią, to ja się nigdy dobrze nie czuję ;P
      ale taką słoneczną, przyjemną - bardzo!

      tych Twoich płaszczy cudnych, to ja Ci zazdroszczę bardzo.
      ja jestem Mar - Żydzisko.
      Skąpię na płaszczach.
      ale z drugiej strony - kiedy jest już tak zimno jak teraz, to ja się w płaszczach męczę.
      w kurtce mi optymalnie, więc nie miałabym gdzie w tych wszystkich płaszczach chodzić.
      serio, noszę takie rzeczy raptem przez dwa miesiące w roku :(

      no to tego, no.... to cieszę się, że nie rozczarowałam postem ^^

      ściskam!

      Usuń
  32. Właśnie poprzez fashionwall'a trafiłam do Ciebie:). Tak spodobał mi się wywiad, że nie mogłam nie zajrzeć na bloga:).
    I teraz wiem, że wywiad to była jedynie namiastka i zostaję u Ciebie na stałe:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję!
      szczerze dziękuję!
      łza mi się w oku ze wzruszenia kręci, kiedy znajduję pod postami takie komentarze!

      mam nadzieję, że będzie Ci się u mnie długo, długo podobać ;)

      pozdrawiam!

      Usuń
  33. Uwielbiam geometryczne wzory i frędzle więc ta narzutka bardzo mi się podoba :)
    Świetnie do Ciebie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam zdjęcia, na których jesteś taka uhahana! : )
    Ponczo jest przepiękne, odwala świetną robotę, nie da się nie zwrócić na Ciebie uwagi. : )

    P.S. Czekam na sesję z bluzą, bo faktycznie jakoś nie mogę sobie Ciebie w niej wyobrazić. : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no na fanpejdżu była fotaaaa ;P
      nie widziałaś?
      świetnie się w niej prezentuję, wypasiona jest - prawie tak jak te gołębie, które na moją zgubę podkarmiasz z lubością :>

      Usuń
  35. No i masz jesienne fotki, ładnie
    Ja chyba nie mam nic z frędzlami. Fajnie się to prezentuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wreszcie! wszystkie miałyście, to pozazdrościłam ;P

      Usuń
  36. ciekawe panczo :-)
    hi, check out my new fashion blog, maybe you like it! thanks :-)
    http://parlemode.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam wszelkiego rodzaju poncza (czy też narzutki). Sprawiają, że człowiekowi robi się tak jakoś bardziej przytulnie. Twoje ponczo świetnie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ta narzutka jest świetna - na jesień idealna. A frędzle to jej dodatkowy atut.

    OdpowiedzUsuń
  39. omg! boskie te zdjęcia, niektóre magiczne inne pełne optymizmu :3
    Twoja narzutka jest mega, muszę sobie sprawić podobną na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz to już taki ziąb, że chyba forsy szkoda :(
      w kufajkę lepiej zainwestować :(

      Usuń
  40. Zygzakowata narzutka jest niesamowita. Chyba dobrze, że zdecydowałaś się na czarnobiałą kolorystykę. Jest cudnie.
    Dziękuję za przemiły komentarz pod moim ostatnim postem :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Narzutka jest niesamowita ! Idealna na jesien.

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo bardzo lubię!! :) Narzutki, poncha i rozpinane swetry to zdecydowanie dobry element w stroju! :) Potrafi ze zwyklaka zrobić naprawdę coś interesującego :) Sama mam podobne swetrzycha i uwielbiam :) Wyglądasz fantastycznie i te dynamiczne zdjęcia podbiły serducho ! :D Więcej takich! :D buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z kolejnej nie ma dynamicznych, ale jest trochę Mar na jednej nodze stojącej/gibającej się :D
      Może być? ;P

      buziaki także :*

      Usuń
  43. love your look, perfect for fall!
    happy weekend!

    OdpowiedzUsuń
  44. Kupić coś na poprawę humoru to najlepszy sposób :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. należy tylko pamiętać, żeby potem zbyt szybko nie sprawdzać stanu konta, bo humor się znowu zepsuje ;P

      Usuń
  45. Ja za frędzlami nie przepadam, ale ponczo-panczo jest naprawdę genialne! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Dziękuję za miły komentarz :D. W sumie miły, nie miły. Zawsze nonszalancja kojarzyła mi się negatywnie, ale w sumie cała moja osobowość jest negatywna i wszystko robię na opak, piszę co mi przyjdzie na myśl i niestety nie jestem staranna :<.
    Jeśli chodzi o frędzle to uwielbiam <3. Wprowadzają mnie w taki świetny klimat :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm... to miał być komplement ;P
      w sensie, że "nonszalancja" pomimo ogólnie - przyznaję - mało pozytywnego znaczenia tego słowa wydawała mi się do Twojego zestawu najbardziej pasować i była użyta bez pejoratywnego podtekstu, o ;P

      Usuń
  47. melonik fajny, frędzle są zabawne, a Ty masz ładniutką figurę i powinnaś wrzucić jakiś post wieczorowy, taka Mar w małej czarnej i sexy szpilkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałam napisać przez chwilę, że nie mam żadnej wieczorowej sukni, ale nie do końca byłaby to prawda ;P
      mam bowiem wieczorowe sukienki - a na pewno jedną ;P
      ale - czarna jest, to nic ciekawego do oglądania ;P

      to raz.


      a dwa - gdzie ja ją obfocę, jak tu u mnie sześć stopni na termometrze? ;P

      Usuń
  48. Ufff, wreszcie tu dotarłam:)
    Mar, wcale ale to wcale się nie dziwię, że ten zestaw bije rekordy popularności bo jest wystrzałowy.
    Lubię patrzeć na Twoje propozycje o każdej porze roku, ale jesienią jesteś chyba najbardziej twórcza ;) te wszystkie narzutki Twoje wyglądają megaoryginalnie. I już zaczynam się bać...kota :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, dopóki temperatury nie spadają do tak bliskich zeru jak te teraz, to przyznaję - jestem jesienią twórcza ;P ale już wkrótce braknie mi weny i wychodząc na dwór (albo - jak to tam u Was, na Śląsku, mówią ;P - na pole :D) będę myślała tylko o tym, czy założyłam na siebie wystarczającą do tego by nie zmarznąć swetrów ilość :>

      nie, nie, nie - obydwie wiemy, że to nie jest prawda, z tym kotem!
      on Ci się tak spodobał, że nie możesz się go doczekać!
      nie wstydź się tego powiedzieć, Elu.... mnie możesz ]:->

      Usuń
    2. na razie to mam focha. U mnie na Śląsku się mówi na dwór!!! ;)

      Usuń
    3. no jak to! miałam kiedyś chłopaka w Tychach - tam wszyscy "na pole" i "na pole"!
      a potem na studiach, na dialektologii, mówiono mi, że Wy tam tak wszyscy ;P

      to zwracam honor, przepraszam, posypuję głowę popiołem!

      nie fochaj :*

      Usuń
  49. Klasycznie, jak zwykle idealnie !!
    Powiedz mi kochana, jakim cudem Ty tak skaczesz, a kapelusz z głowy Ci nie spada ? :D Czy tylko ja mam taką niewymiarową głowę, że przy najmniejszym wietrze muszę pilnować, by nie spadło mi nakrycie głowy ? :(

    pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie :)
    katarzynaso.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobre pytanie - nie wiem, bo i na mnie wszelkie kapelusze są zawsze za luźne ;P
      ten też ;P
      widocznie dobrze go wetknęłam ;P

      Usuń
  50. Taaaaak, zakupy na poprawę humoru - nie ma nic lepszego ! :) Powiem Ci że ta narzutka jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
  51. wiesz co laska, chyba najpiekniejsze zdjecia na tym blogu. Lechu jestes mistrzem!!! moj Peta moze na uszach stanac a takiej glebi ostrosi nie uzyska. cos cudownego! Mar taka piekna i usmiechnieta i te ostatnie foty takie pozytywne i tak sie ciesze ze wreszcie sie juz smiejesz :*:*:*
    i narzutka bardzo mi si epodoba, buty bym schowala spowrotem do pudelka na nasteone trzy lata ale to ja - zreszta wiesz :*:*

    buziam weekendowo :)

    ps. zoladek nie przeszedl, zaraz wsiadam w busa do pl i musze byc na diecie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, też się właśnie zastanawiam, czy w moim prywatnym rankingu one czasem również za takie "naj" nie uchodzą ;)

      ale za te buty, to masz w czapę, słowo daję ;P

      P.S. a Ty te "kwasy" to zewnętrznie bierzesz, czy łykasz jakieś cuda w stylu izoteku doustnie? bo jak doustnie, to chyba znamy przyczynę bólu.

      Usuń
  52. Ponczo jest po prostu rewelacyjne, jakbym takie zobaczyła gdzieś na wystawie sklepowej to też od razu byłoby moje :)))
    Alice ♥

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo spodobało mi sie ponczo, bardzo ciekawe, a jeżeli chodzi o grędzle to ja mam tylko totebkę w frędzle o której zupełnie zapomniałam :D

    OdpowiedzUsuń
  54. już pisałam co sądzę o pelerynie, dodam jeszcze, że bransoletka też zachwyca! :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Zdjęcia w ruchu są wspaniałe - też takie uwielbiam :)
    Podoba mi się kontrast pomiędzy obcisłą bazą, a bardzo luźną narzutką.
    Wyglądasz jak zawsze świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Ta narzutka jest genialna! Sama już od pewnego czasu zastanawiam sie nad zakupem czegos w tym stylu bo od zawsze kojarzy mi sie z jesienią:)

    OdpowiedzUsuń
  57. jaki uroczy uśmiech!
    baaaaaaaaaardzo pozytywnie!
    dobrze spoglądać na Ciebie uśmiechniętą. ;*

    świetnie wyglądasz, ta narzutka jest niesamowita!

    pozdrawiam!
    jesuswannatouchme.
    <3

    OdpowiedzUsuń
  58. Hi Lilly! Always more beautiful!

    OdpowiedzUsuń
  59. Świetnie wyglądasz, ta peleryna naprawdę jest genialna <3

    OdpowiedzUsuń
  60. Prosty zestaw a taki efektowny, to dzięki tej oryginalne narzutce. Bardzo mi się podoba <3

    OdpowiedzUsuń
  61. Narzutka jest rewelacyjna!!! Tworzysz fantastyczne zestawy łącząc proste ciuchy z takimi oryginalnymi perełkami!!!

    OdpowiedzUsuń
  62. Ale figura :D Zestaw świetny jak zawsze :) Narzutka jest genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Okulary też bym podkradła:) A frędzle uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  64. boskie masz to ponczo ! :) bardzo podobają mi się ubrania z frędzlami :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Jestem wielką fanką Twojej urody! Chyba jesteś klasyczną zimą - pięknie Ci w takiej kolorystyce ;) No i te Twoje zdjęcia, ech, ja już za każdym razem będę się nimi zachwycać I JUŻ.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieeeeee! nie jestem zimą!
      koszmarnie mi w czerwieni - tej na ubraniu (wyjątkiem jest płaszcz z mojego zdjęcia profilowego - ale on ma raczej malinowy niż czerwony typowo odcień) jak i tej na ustach (moja czerwona szminka nie jest intensywnym czerwieni odcieniem, to raczej też coś malinowego).
      Źle mi w bieli.
      Niebieskie ubrania też nie są dla mnie.

      No i włosy - zima to chyba jednak typowa brunetka, prawda?

      a zachwyty nad zdjęciami przekażę fotografowi, ucieszy się Lechu, ucieszy ^^

      Usuń
  66. Świetne to ponczo :-) prezentuje się bardzo ciekawie i pasuje do Twojego stylu i urody. Z miłą chęcią przeczy tam wywiad. Od razu zabiera się za lekturę :-)

    OdpowiedzUsuń
  67. Fajne to wdzianko (narzutko sweter) a ty wyglądasz zajebiście jak skaczesz, taka wesoła :) pięknie

    OdpowiedzUsuń
  68. Ja też jestem pod wrażeniem narzuty, świetnie to zestawiłaś z melonikiem. Całość tworzy piękny jesienny look.

    OdpowiedzUsuń
  69. super cool, i lov everything :D


    WWW.PUTRIVALENTINALIM.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  70. Ponczo jest rewelacyjne! Ma świetny wzór :-)
    Dzięki za odwiedziny :-))

    OdpowiedzUsuń
  71. Ślicznie wyglądasz :) przepiękny outfit i cudowne, jesienne zdjęcia ;))

    OdpowiedzUsuń
  72. Zdjęcia z uśmiechem są najbardziej urokliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Zdjęcia są urocze, narzutka jest bombowa!
    Pozdrawiam serdecznie, http://juliet-monroe.blogspot.com/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  74. Super jest to ponczo i bardzo lubię czarne kapelusze, a w zasadzie wszystkie kapelusze nie tylko czarne :-)

    OdpowiedzUsuń
  75. Świetny outfit :) Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  76. kocham frędzle i taaakie narzuty <3

    OdpowiedzUsuń
  77. Bosko!! Uwielbiam twoją zabawę moda kochana!! Zawsze idealnie

    OdpowiedzUsuń
  78. Bardzo podoba mi sie ta narzutko koc wlasnie ejstem w trakcie poszukania takiej, ladnymas zkolor wlosow jaka farba robilas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od 2007 roku Venita Multi Color odcień wiśnia :)
      do kupienia w osiedlowych, małych drogeriach i przez internet :)

      Usuń
  79. Bardzo ładne ponczo. Uwielbiam ciuchy, którymi można się otulić. Też często robię poszukiwania "zaginionych" kluczy, telefonu, portfela...tylko u mnie zwykle to wygląda tak, że mam jeszcze psa na smycz, który zupełnie nie rozumie dlaczego ta Pancia kuca i wyjmuje wszystko z torby i ciągnie mnie na spacer, co często kończy się klapnięciem na tyłek ;)

    OdpowiedzUsuń
  80. Genialne Frendzle, Bardzo fajna jesienna stylizacja :)
    Zdjecia "w ruchu" sa przeurocze:D

    OdpowiedzUsuń
  81. Aaa uwielbiam frędzle :D genialnie w nich wyglądasz ! Zabiłabym za takie nogi <3 I nawet nie próbuj chudnąć bo jesteś idealna <3 dzięki za poradę w spr grzywki :* tego mi było trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  82. ja za to z miłą chęcią ukradłabym Ci okulary :)

    OdpowiedzUsuń
  83. cudownie wygladasz! zakochałam się w calej stylizacji :) jestem pod wrazeniem.
    Zapraszam do mnie - KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Też tak mam, moje małe miłostki odchodzą i wracają i tak w kółko :)
    Świetna jest ta narzutka :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Zdjęcia mnie zachwyciły, a biel w połączeniu z czernią baaardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Chyba przeoczyłam wcześniej ten wpis!
    I jestem pod ogromnym wrażaniem. Zakochałam się w zdjęciach i tej stylizacji, chyba wiesz dlaczego!
    Po prostu czuję tutaj BOHO <3
    Spisałaś się na medal :)

    Buziaki ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytać takie słowa od Ciebie, to naprawdę prawdziwy zaszczyt, Sylwia!

      całuję :)! :*

      Usuń
  87. Jestem zaskoczona ! mega ciekawy fason, podoba mi się i ten wzór:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.