niedziela, 2 listopada 2014

Mój blog ma rok!

Urodziny obchodził 31 października.

I wiecie co?

Najzabawniejsze jest to, że nie wiem... kiedy ten rok minął ;)



Kiedy zakładałam Lilly Marlenne by Mar nie sądziłam nawet, że blogowanie może być takie fajne ;)

Nie miałam też pewności, czy to co będę Wam tu pokazywać spotka się z jakimkolwiek odbiorem.

No wiecie - że uda mi się zyskać jakieś - stałe w miarę - grono czytelników.

Bo przecież blogów szafiarskich/modowych jest cała masa.

Tego, że większego niż ustawa przewiduje obciachu sobie nie zafunduję (bo jakieś tam gustu przejawy raczej wykazuję, a i pisać jako tako umiem), to akurat byłam pewna.
Że szału nie będzie - też.
Bo znam siebie.

Nie jestem (ani nie zamierzam być) trendsetterką, wszelkie moje ciuchowe eksperymenty są bardzo dyskretne i zachowawcze stosunkowo, nie jestem osobą przebojową, nie czuję się dobrze w blasku jakichkolwiek - nawet tych na medialnej prowincji wykorzystywanych - fleszy, choć z natury bywam kłótliwa to w Internecie nie chce mi się żadnych polemik uskuteczniać, na "promocję" siebie i swojej "twórczości" nie mam zbytnio czasu.

Najważniejsze jest jednak coś innego - zakładając bloga nie miałam także pojęcia, że w szafiarskiej/modowej blogosferze zapoznam tak wiele fajnych osób.
Bardzo różnych.
Różnie się ubierających.
Często o guście znacznie od mojego odbiegającym.
Ale pozytywnie zakręconych, ciepłych i sympatycznych.

Takich, z którymi będzie można porozmawiać także poza blogiem, których losem będę się przejmować i które mnie będą w trudnych chwilach wspierać.
Takich, do których będę tęsknić, gdy przez kilka dni nowego posta u Nich nie zobaczę.
I takich wreszcie, do których chciałabym móc - tak po prostu - pójść, z którymi chciałabym móc się spotykać - nawet codziennie!
Biorąc pod uwagę moją totalną aspołeczność (z którą, nie ukrywam, jest mi bardzo dobrze - jestem samotnikiem, o czym kilka razy już Wam donosiłam) jest to... fenomenalne!

Dziękuję Wam za to, że jesteście :)

Chociaż z tej całej trójki z Elą rozmawiam stosunkowo najmniej, to coś mnie do Niej ciągnie ;)
Pewnie fakt, że od samego początku - od dnia, gdy do Niej trafiłam - zachwycam się jej stylem.
Jak już kiedyś (w jednym z wywiadów) wyznałam - chciałabym tak dobrze wyglądać w klasycznych, prostych ubraniach jak Ela.

Jeśli ktokolwiek w blogosferze jest moją inspiracją, to naprawdę Ty, Moja Droga!

Moc buziaków i uścisków przesyłam też Darii (http://style-of-secret.blogspot.com/).
Chyba jesteś, Miła, taką samą wariatką jak ja - prawda ;)?

Dziękuję też bardzo wielu innym blogerkom i blogerom - za to, że każdego niemal dnia cieszą moje oczy świetnymi zdjęciami, które w swoich postach zamieszczają.

Od dziecka niemal lubię dobrą fotografię - chociaż wiele złego mówi się o jakości zdjęć na blogach, to ja będę do krwi ostatniej kropli z żył bronić tezy, że polskie blogerki wrzucają do sieci zdjęcia naprawdę dobre.
Takie, których wstydzić się nie trzeba - a wręcz przeciwnie, z których można i trzeba być dumną!

Nie chcę tu wyliczać tych z Waszych blogów, które w tej kwestii podobają mi się najbardziej - mogłabym kogoś pominąć (a jeśli komuś kilka razy, na przykład, pisałam że padam na kolana przed umieszczanymi na jego blogu zdjęciami, to mogłoby się temu komuś zrobić smutno :().
Bo ja zapominalska jestem, no.

Wiedzcie, że jeśli zostawiam u Was komentarze w których jakość Waszych zdjęć chwalę, to teraz piszę także i o Was :)

Dziękuję także wszystkim, którzy tu (i na portale różne - na których także konta mam) zaglądają.
Wszystkim moim obserwatorom - nie mam ich wielu, ale świadomość że zgromadziłam wokół siebie grupę osób zaglądających do mnie regularnie, ze szczerą chęcią i czerpiących trochę z bytowania u mnie radości jest dla mnie ważniejsza od cyferek ;)
Zapewne byłoby "tego" więcej, gdybym uskuteczniała spam - ale że jest to moim zdaniem zachowanie dziecinne, a mnie zależy na realnym ruchu na blogu, nie na efemerydach... no to jest jak jest ;)

Cieszę się, że tu przychodzicie, komentujecie, wchodzicie ze mną w mniejsze lub większe dyskusje.
Cieszę się, że rozumiecie moje poczucie humoru ;)

Bardzo!!!

Ach... no i - przede wszystkim - dziękuję Leszkowi.
Za to, że pomimo mojego marudzenia i sporego czasem nakładu pracy jaki wiąże się z nadzorem strony fotograficznej tego bloga jeszcze nie powiedział:

"Pies to gryzł, radź sobie sama, masz kalkulator i cykaj sobie nim foty - ja wysiadam!".

Kłócimy się czasem o te zdjęcia, ale wiesz - bardzo dobrze - że jestem Ci za nie wdzięczna.
I że zawsze doceniam ile pracy wkładasz w to, żebym mogła potem czytać:

"Ej, Mar - te zdjęcia są takie fajne, że nawet Ty na nich sprawiasz wrażenie, jakbyś była ładna!" ;)

I że wysłuchujesz moich blogowych opowieści:
co która pokazała, jakie zdjęcia wrzuciła, co o której Niemodne Polki napisały (i czy słusznie czy może mniej słusznie jednak), która się z którą pokłóciła i czy nie będziesz miał nic przeciwko jeśli kupię sobie takie buty jak ta lub tamta ;)

Co jeszcze dał mi ten rok?

Na pewno jestem bardziej na bieżąco z trendami.
To mi się przydaje w mojej pracy zawodowej.
Przydaje mi się to też w życiu codziennym - bo oswajając się z tym, co aktualnie w sklepach dostępne, co się nosi i co się szyje mam więcej czasu na wyobrażenie sobie siebie samej w tych rzeczach.
I zastanowienie się, co z tego wszystkiego bym chciała, w czym się widzę.
Kiedyś odkrywałam nowe trendy najczęściej w dniu zakupów w centrum handlowym.
Mając niewiele czasu a będąc zmuszoną uzupełnić o coś swoją garderobę popełniałam od czasu do czasu jakieś ciuchowe pomyłki - efekty tego zalegają mi w szafie po dziś dzień :>

Dzięki blogowaniu moje zakupy stały się bardziej przemyślane.

W kwestii mojego wyglądu przez ten rok nie zmieniło się wiele.
Udało mi się zapuścić grzywkę (nigdy więcej grzywki! nigdy!) i dorobić się jako tako wyglądających brwi (które to rok temu w chwili utraty rozumu wyrwałam zbyt mocno ;P). Poza tym - schudłam.

Mój styl nie zmienił się w żaden znaczący sposób - tak, jak rok temu nadal kocham wszystko co oversize'owe, dalej lubię czerń i musztardowości wszelkie, ciągle wielbię rzeczy proste i wciąż jestem bardzo powściągliwa w kwestii dobierania do wielu zestawów dodatków w postaci biżuterii.

Fakt, pewną nowością jest u mnie wcielanie w "modowe" życie fascynacji stylem boho, który sympatią darzyłam zawsze ale nie miałam odwagi na pokazywanie się w wielu do tego stylu przypisanych rzeczach na ulicy ;)

Jak wyglądałam w ciągu tego minionego roku (tak, patrząc na zdjęcia mam często wrażenie, że wiele z nich można było zrobić lepiej, a niektórych nie publikować... pewne rzeczy bym w tych "zestawach" dziś pozmieniała... ale co się stało, to się nie odstanie ;))?

Chociażby tak - rok temu w październiku:



W listopadzie:


http://lillymarlenne.blogspot.com/2013/11/jesien-w-czerwieni.html

 http://lillymarlenne.blogspot.com/2013/11/wena-w-chod.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2013/11/wena-w-chod.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2013/11/zestaw-do-pracy.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2013/11/zestaw-do-pracy.html


http://lillymarlenne.blogspot.com/2013/11/na-spacer-by-sie-szo.html

W grudniu:


http://lillymarlenne.blogspot.com/2013/12/pudrowy-oversize.html


http://lillymarlenne.blogspot.com/2013/12/pozegnanie-jesieni.html

W styczniu:


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/01/karmelowo.html

W lutym:

http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/02/boho-style.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/02/boho-style.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/02/weniany-paszcz-kiomi-sweter-z-terranovy.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/02/weniany-paszcz-kiomi-sweter-z-terranovy.html

W marcu:


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/03/moodo-chiffon-shirt.html

 http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/03/like-parisian-woman.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/03/like-parisian-woman.html

 http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/03/baggy-trousers-body-shirt.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/03/baggy-trousers-body-shirt.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/03/polka-dots.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/03/polka-dots.html

W kwietniu:

 http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/04/yellow-blue.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/04/yellow-blue.html

 http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/04/wiosenna-kurtka-na-dwa-sposoby.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/04/wiosenna-kurtka-na-dwa-sposoby.html


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/04/wszystkie-maja-kapelusz-mam-i-ja.html


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/04/fuchsia.html

W maju:

 http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/05/brown-beige.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/05/brown-beige.html


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/05/a-ja-nosze-kalosze-do-kaloszy-ponczo.html


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/05/zwiewnie.html


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/05/sammydress-double-breasted-high-waist.html


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/05/majowka-ktorej-nie-byo.html

W czerwcu:


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/06/maa-czarna-po-mojemu.html


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/06/miejski-luz.html

W lipcu:

 http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/07/musztardowa-marynarka.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/07/musztardowa-marynarka.html

 http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/07/szarawary-pieprzniczka-falbany.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/07/szarawary-pieprzniczka-falbany.html


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/07/moja-pierwsza-maksi.html


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/07/musztarda-po-raz-tego-lata-wtory.html

W sierpniu:


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/08/urlopowa-mar-i-torba-borba-od-momo.html




http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/08/stara-ale-jara-sukienka-z-mitycznego.html

We wrześniu:


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/09/black-white.html


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/09/antycypujac-jesien.html


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/09/jeszcze-musztarda-czy-juz-pomarancz.html

W tegorocznym październiku:


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/10/behemot-na-kwasie-i-czarna-kamizelka.html

 http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/10/fredzle.html

http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/10/fredzle.html


http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/10/krata.html

Podsumowując - pomimo tych wszystkich okładek na FashionWallu, wygranych tam konkursów, kilku wyróżnień przyznanych mi przez portale modowe i paru ciuchów które poprzez na tych portalach aktywność przygarnęłam palma mi nie odbiła i jestem nadal tą samą Mar, którą byłam rok temu ;)


Bądźcie ze mną przez kolejny rok!!!
Nie będę pisać, że przez dwa - bo nie wiem, co będę robić za tak wiele dni ;P

Ściskam Was - bardzo, bardzo!

Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz - dziękuję :)

Wasza Mar!

100 komentarzy:

  1. Gratulacje Moja Droga, roczek za nami, mnóstwo przed nami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo powiedziałam Leszkowu - jak pomyślał o tych wszystkich zdjęciach, które jeszcze do zrobienia przed nim, to z miejsca mu się weekendowy dobry humor zepsuł ;P

      Usuń
  2. gratuluję,
    kolejne lata blogowania przed Tobą, masz stałych czytelników i będzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami się boję, że odstraszam ludzi zbyt dużą tekstu ilością ;P
      więc nie wiem, jak to będzie z tymi czytelnikami - nie wiem ;P

      :*

      Usuń
  3. Szybko minęło:) Mam nadzieję,że tych lat będzie coraz więcej! Fajnie, że udało ci się zdobyć stałych czytelników, a jeszcze fajniej,że takich co czytają:) Co do przemyślanych zakupów, wiesz,że mam to samo? Zanim zaczęłam blogować kupowałam co się dało, teraz nawet na wyprzedaży w lumpeksie zastanawiam się, czy aby na pewno chcę to kupić. Buziaki kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ;P
      to widocznie coś w tym jest ;P
      ja jeszcze zaczęłam zwracać większą uwagę na detale - kiedyś jak się spieszyłam, to wszystko mi było jedno, czy okucia przy torbie są w tym samym odcieniu co zamki na butach/kurtce.
      a teraz, kiedy już wiem po zdjęciach jak to kiepsko potrafi wyglądać, to... dużo wcześniej wiem, którą torbę naszykować jak planuję założenie danego okrycia wierzchniego ;P
      albo butów ;P
      serio ;P

      buziakuję także!

      Usuń
  4. Gratuluję pierwszego roku i życzę wielu następnych!!! :)
    __________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Sto lat! Dalszych sukcesów w blogowaniu;) jeszcze większych niż do tej pory! I żeby uśmiech nie znika) z Twojej twarzy tak jak przez cały rok nie znikał (co widać na zdjęciach:D) iiii muszę przyznać, że w lutym i marcu było Ci wyjątkowo ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż się dziwię, że nie zwróciłaś uwagi na to, jak ciepło było mi w grudniu ;P;P;P
      zdradzę Ci jedną z moich tajemnic - na zdjęcia wybieramy się tylko jak jest ciepło ;P
      jak jest zimno, to siedzę na odwłoku w domu, otulam się kocami i marudzę ;P
      wtedy mnie nie wygonisz nawet po chleb, a co dopiero na zdjęcia ;P
      dlatego we wszystkie zimne miesiące eksploatujemy fotograficznie na maksa każdy ciepły dzień ;P

      nie będę dziękować za życzenia, bo nie chcę zapeszać ;P
      ale - ślę całusy, Gabrysiu :)

      Usuń
    2. Jest to jakaś metoda:) też tak bym chciała 'na zapas', ale mój najczęstszy fotograf -mąż- strasznie mnie zawsze pospiesza :( co do zimnych dni - to ja też jestem przedstawcielem takiego sposobu na grzanie się :D nie dziękuję się, wiadomo! Buziaki!:)

      Usuń
    3. ja się jeszcze do grzejnika konwektorowego przytulam czasem

      Usuń
  6. Wielkie gratulacje Mar ! <3 Wszystkie zdjęcia powalają jakością , dopracowaniem i tym "czymś" , wpisy ciekawe , interesujące , zawsze fajnie się czyta i można się uśmiać (pozytywnie) ! Więcej takich "roczków" , więcej wpisów , cudownych zdjęć i Ciebie Kochana !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wszystkie ;P ja czasem wybiorę jakieś bo pewna jestem, że szałowo na nim wyglądam.... a po roku siedzę, patrzę i myślę: "Jeeeeezuuuu... że Lechu tego w tajemnicy przede mną na coś innego nie podmienił -.-'" ;P

      całuję - bo jak wyżej dziewczynom odpisałam: dziękować na wszelkie wypadki nie będę ;P

      Usuń
  7. Ah Mar.... patrzac na Twoje podsumowanie w zdjeciach mysle odkad zaczelam Cie ogladac i no nie wiem... nie pamietam... miesiace leca, sama widzisz u Ciebie juz rok! Dziekuje Ci pieknie ze o mnie wspomnialas! To mile wiedziec ze setki kilometrow od nas jest ktos kogo zna sie tylko wirtualnie ale z kim ma sie taki fajny kontakt!
    Ja tu pitu pitu a ja spac musze - o 3:30 pobudka bo o 6 wylatujemy do rzymu. Bedzie intensywnie. KOCHANA WIELE KOLEJNYCH CUDNYCH CHWIL PRZED TOBA! a ja mysle ze te blogowe chwile bede dalej dzielic z Toba :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pilnuj Ty tam w tym Rzymie liczby bagaży - a dlaczego, to będziesz wiedziała jak odwiedzisz mojego poprzedniego posta i zerkniesz na moje z Darią myśli wymiany ]:->

      nie dziękuj - cała przyjemność po mojej stronie :*

      Usuń
  8. Jejuu kochana, dziękuję Ci ślicznie za to wyróżnienie, aż miło na serducho się zrobiło i gęba uśmiechnęła do Twoich zdjęć, czytając te słowa :* Tak, tak, zgadza się, czasem mam odpały i zachowuję się jak czubek, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu :) a wiesz... że przed wczoraj mi się śniło, że się spotkałyśmy.... Może kiedyś poznamy się osobiście, bardzo bym się cieszyła :)
    A swoją drogą.... Ty z nami jesteś dopiero rok?? Aaaaaaa :O mam wrażenie, jakbyś tu była o wiele dłużej :)
    A więc moja droga, życzę Ci w tym ważnym dla Ciebie dniu, aby prowadzenia bloga wciąż sprawiało Ci mega przyjemność, żebyś robiła to z pasją-tak jak do tej pory i nigdy się nie zmieniła, bo czytając Twoje historie, nie raz padałam na plecy ze śmiechu :P hahahaa
    buziakiii :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooooooooo - dopiero rok, a już tyle ze mnie i ze mną beki ;P


      bardzo bym chciała się z Tobą spotkać - to jest jedno z moich blogowych marzeń :)
      nie dziękuj - to sama przyjemność wymieniać z Tobą wiadomości :) :*

      nie będę dziękować, bo naprawdę nie chcę zapeszać - ale całuję mocno :*

      (Ty zobacz - Agata jeszcze nie dotarła do naszej rozmowy o torbie :> cho no - pakujem się i lecim do Rzymu ;P)

      Usuń
    2. Nooo , śmiesznie by było na pewno :) hehe może jakąś sesyjkę nasi faceci by nam razem palnęli, a ja na koniec obrobiłabym ją winetkami ooołłłł jeeeaaaah :D
      na dniach może uda mi się założyć fanpejdża :P to będziemy miały okazję częściej rozmawiać :)
      miłej pracki :)

      Usuń
    3. Jezus Maria - jak Leszek by zobaczył, że na jego wychuchanych zdjęciach jakaś nieplanowana winietka zamieszkała, to leciałabym z tego jego siódmego piętra, oj - leciaaaaaaała....

      dziś mam wolne ;P
      w sensie, że dzisiaj idę do dzieci, do Ośrodka.
      butiku dogląda zmienniczka ;P

      Usuń
    4. Jakiego ośrodka? Dodatkowa praca, poza butikiem? :)

      Usuń
    5. Dotarlam Kochane dotarlam.... i komentowalam pod behemotem hehrhe to nie takie proste rzeczy jak ostatnibraz siedzialam przed komputerem w poprzednia srode a cal czas stukam cos na telefonie. Przed.kolejnymi wakacjami powiem Wam zawczasu dokad i co i szykujcie kase i dobre humowy. Sesja we trojke to jest idea!!!

      Usuń
    6. wtedy kiedy pisałam odpowiedź dla Darii to jeszcze nie dotarłaś ;P
      więc wszystko się zgadza ;P

      Usuń
  9. no proszę, czas szybko leci na ... blogowaniu;) życzę Ci mnóstwo obserwatorów i wspaniałych, modowych inspiracji :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wierzę! :O Aż sprawdziłam archiwum... Dopiero rok prowadzisz bloga, a jest on na takim poziomie, że sądziłam, że robisz to już od lat! Zaglądam tu regularnie od dłuższego czasu, chociaż nie zawsze zostawiam po sobie ślad. ;) Chcę, żebyś wiedziała, że to co robisz jest rewelacyjne i jesteś w tym bardzo dobra. Oby tak dalej kochana. : *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojoj...

      aż mi się... tego... no... łezki w moich burych i mętnych - jak Bzura przez me rodzinne miasto płynąca -oczkach zakręciły...

      przytulam bardzo :*

      Usuń
  11. Wow, you are super stylish and cool!

    WWW.PUTRIVALENTINALIM.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakiś czas temu trafiłam na ten blog i zaczęłam czytać pierwszy post, drugi, trzeci... Od tamtego czasu z dumnie podniesioną głową mogę powiedzieć, że jestem stałą czytelniczką. Nie pozostawiam za sobą może wielu śladów jednak wiernie zaglądam i czytam każdy post:). Serdecznie gratuluję pierwszych urodzin bloga i oby było takich w przyszłości co najmniej kilkanaście! Pozdrawiam ciepło <3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że ze mną jesteś :)
      bądź jak najdłużej!
      ja także pozdrawiam!

      Usuń
  13. Przyznaję, trafiłam na Twój blog dość późno. Ale jesteś taka kolorowa! Na pewno będę do Ciebie zaglądać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. życzę ci wszytkiego dobrego i żebysz wytrawała w blogowaniu jak najdłużej

    http://iamemilia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowne podsumowanie tego roku! Życzę Ci kolejnych pięknych blogowych lat i coraz to nowych czytelników, bo u Ciebie zawsze jest co poczytać :) Może nie zawsze komentuję, ale zawsze tu zaglądam ;)
    ściskam
    Agata
    P.S. Czytając o Leszku- Twoim osobistym fotografie, jakbym widziała kogoś znajomego... Emila- mojego osobistego fotografa. Hahah u mnie jest tak samo :)
    Buziaki!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też by Cię za winietki samodorobione wyrzucił balkonem ;P?

      buziaki również, Agato :)

      Usuń
  16. gratuluję
    piękne zdjęcia i świetne stylizacje !

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkiego czekoladowego, ślicznotko :D :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję z całego serca! mało jest takich oryginalnych a jednocześnie pełnych optymizmu i otwartych blogerek.
    Życzę Ci kolejnych sukcesów, wygranych konkursów i wyróżnień!
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  19. Od niedawna do Ciebie zaglądam, ale polubiłam bardzo :D!!! Za Twój ciekawy styl, piękne zdjęcia i szczerą, sympatyczną ,,paplaninę" ;).
    Gratuluje i życzę wielu lat przyjemności z blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję, podziwiam i trochę też zazdroszczę :) Świetne stylizacje, fajne zdjęcia! Pozdrawiam i oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Droga Mar! Uwielbiam Twojego bloga, czytam go zawsze z wielkim zaangazowaniem, poniewaz wtedy czuje sie tak, jakbym sluchala "na zywo" Twoich opowiesci...Potakuje zatem, kiwam glowa, usmiecham sie do Ciebie...jakbym z Toba rozmawial;) Twoj blog jest pozytywnym miejscem w sieci, a Ty wspaniala osoba, z poczuciem humoru, otwarta, prawdziwa... Zycze Ci z serca jeszcze wielu pozytywnie zakreconych postow - takich ja do tej pory!
    Ach, no i oczywiscie Twoje ciuchy - niezmiennie mnie inspiruja, sa oryginalne i podkreslaja Twoja osobowosc! A to w modzie lubie najbardziej!
    Buziaki!!! Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - serdecznie dziękuję Ci za moc tak miłych słów!
      naprawdę - czytać takie rzeczy to sama radość!
      nie tylko dla blogera, ale dla każdego, zwykłego człowieka :)

      nie będę dziękować natomiast za życzenia z dalszym prowadzeniem bloga związane, bo naprawdę jestem przesądna jak diabli ;)

      ale ściskam szczerze!

      Usuń
  22. Gratuluję serdecznie roku i życzę kolejnych latek równie ciekawych :) Zaglądam od niedawna, ale uwodzisz mnie swoją szczerością i otwartością, uwielbiam czytać co masz do powiedzenia :) Twoje propozycje są świeże, nie pod publiczkę, ale pokazują wrażliwe wnętrze. Do tego dążenie do perfekcji, fantastyczne zdjęcia- ogromne ukłony dla Lecha :) i mimo wszystko pozytywne nastawienie wyłania się z każdego postu. Takich ludzi, życzliwych i pogodnych nie spotyka się na co dzień. Tym bardziej jestem Ci wdzięczna, że jesteś tutaj również dla nas, bo dzięki temu czuję jakbym miała wokół siebie jakąś życzliwą duszę :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. great blog! love it!! congratulation!!
    let's follow each other :))
    www.ivananatashasamson.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. no proszę cie, dopiero rok ???
    przyłączyłam się około stycznia, więc ..może dlatego wydaje mi się,że zawsze byłaś częścią blogosfery ....
    lubię twój niebanalny styl...choć patrząć na ten przegląd zachodzę w glowę gdzie lato ::::))))
    gratuluje Tobie i Lechowi, co to musi pracować z tak marudną, kapryśną i zdecdowaną osóbką :))hahahah
    pozdrawiam was serdecznie kochani i czekam na dalsze wspólne prace

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ej, jak to "gdzie"? było lato ;P były "gołe" nogi, były poodkrywane jakoś tam ramiona... ja się bardziej zwykle latem nie rozbieram ;P

      pozdrawiam także, Aniu - bywaj tu jak najczęściej i jak najdłużej :*

      Usuń
  25. 100 lat, 100 lat, owocnej pracy na blogu, głowy pełnej pomysłów na nowe stylizacje życzy FlexyFashion :)

    OdpowiedzUsuń
  26. fajnie zobaczyć taki rok w pigułce :) wszystkiego Naaaaaj dla Ciebie i bloga :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratulacje Kochana, życzę abys jak najdłużej tutaj była i umilała nam dni świetnymi stylizacjami ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. I bardzo dobrze, że założyłaś bloga, bo jest on jednym z moich ulubionych i czerpię z niego masę inspiracji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, marynarka jest w 100% symetryczna, po prostu na zdjęciach tak wyszła :)

      Usuń
  29. Gratuluję Mar tak twórczego pierwszego roku! Bardzo lubię Twój oryginalny styl, fajny sposób pisana i oczywiście świetną jakość zdjęć!

    OdpowiedzUsuń
  30. Odwiedzam Twojego bloga od czerwca i każdego nowego pościka czytam :) nie raz uśmiecham się do ekranu, poczucie humoru to Ty zdecydowanie masz :) życzę Ci powodzenia w dalszym blogowaniu Mar ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  31. I przez ten cały rok kwitniesz,coraz to piękniejsza!!!:)
    Kochana no i życzę Ci dalej powodzenia w blogowaniu!:):*:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  32. Wszystkie stylizacje - świetne!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Odkryłaś przede mną kilka wcześniejszych wcieleń, tych przed okresem odlipcowym, kiedy to zobaczyłam musztardową marynarę i postanowiłam tu zostać. Czyli tego karmelu, który nazywasz musztardą, było tu więcej! Chyba się zakochałam ;p

    Co do znajomości z ludźmi - wczoraj odkryłam, że coś jest nie tak. Pierwszy raz zamiast opowiadać chłopakowi o "takiej a takiej blogerce" wyrwało mi się "moja koleżanka" ;p

    OdpowiedzUsuń
  34. cudowne zestawienie :) "Poznałam" Cię stosunkowo niedawno, także fajnie było zobaczyć Ciebie "z wcześniej" :) Życzę kolejnych sukcesów i jeszcze większej satysfakcji z blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  35. sto lat Tobie i blogaskowi zostań z nami jak najdłużej bo nadajesz się do tego jak nikt masz swój niepowtarzalny urok i styl i cudne foty <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rasz! jeśli Ty tak mówisz, no to już mur beton - muszę blogować ;)

      :*

      Usuń
  36. Gratuluję tego roku i życzę kolejnych lat :) Podoba mi się to, że pokazałaś wszystkie stylizacje od samego początku bo obserwuję Cię od marca i fajnie było zobaczyć taki skrót Twojej pracy na tym blogu.

    Muszę Ci napisać, że czasami, jak się zaczyna blogować i po czasie ogląda się zdjęcia, to człowiek zastanawia się dlaczego ubrał się tak, a nie inaczej. Oglądając Twoje zdjęcia nie widzę takiego czegoś, wszystko od początku było dopracowane od a do z i konsekwentnie podążasz wyznaczoną drogą. I to jest fajne.

    PS Muszę CI napisać, że genialnie wyglądasz w spiętych włosach. Zwłaszcza tutaj: http://lillymarlenne.blogspot.com/2013/11/wena-w-chod.html

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wszystkie ;P
      kilku nie pokazałam ;P
      możesz pobawić się w detektywa i poszukać tych, o których nie wspomniałam ^^

      zgadza się - też uważam, że fajnie mi w koku, ale najfajniej było mi w nim, kiedy miałam jeszcze stosunkowo krotką grzywkę :) źle wyglądam w upiętych włosach i z odsłoniętym czołem, więc... teraz mnie raczej w koku nie zobaczycie ;P

      pozdrawiam także :)

      Usuń
    2. Ale kłamiesz :P przecież tutaj masz odsłonięte czoło i jest kok, a wyglądasz fenomenalnie :) :

      http://lillymarlenne.blogspot.com/2014/05/majowka-ktorej-nie-byo.html

      Masz bardzo "małe czoło" :P i takie fryzury naprawdę Ci pasują <3

      Usuń
    3. mam płaski tył czaszki - na zdjęciach z przodu i z lekkiego półprofilu jakoś to się broni, ale uwierz mi: na żywo wcale ;P
      uwierz mi, naprawdę związane włosy plus odsłonięte czoło = Mar podobna orangutanowi ;P
      aż dziwne, że tego nie dostrzegałam wcześniej ;P
      ale skoro już te posty tu pododawałam, no to niech wiszą ;P

      i co - znalazłaś brakujące ;)?

      Usuń
    4. Hahah, wiem o czym mówisz. Jak nosiłam kiedyś inną fryzurę, to mama zawsze do mnie mówiła, zmień coś bo widać, że masz ścięty(płaski) tył :P
      Jak dobrze liczę, to nie dodałaś zdjęć ok. 7 zestawów? Dobrze? :P

      Usuń
    5. to aż tyle ominęłam? ja myślałam, że ze cztery raptem ;P

      chciało Ci się - chwali się, chwali < Mar głaszcze Paulę czule >

      :*

      Usuń
  37. Po pierwsze: dziękuję! Znowu przez Ciebie się wzruszam. A w moim stanie, mentalności i przy charakterze ducha wzruszenie jest tak nietypowe jak śnieżyca na Słońcu (lol, poetka ze mnie). Będziesz płacić za psychoterapię <3 Loffffff!!!!

    Co do stylu: a ja Ci powiem, że widzę różnice. Zeszlachetniałaś. Ciężko mi to zdefiniować, ale jesteś jakaś taka dojrzalsza, wysmakowana... Nie że wcześniej mi się nie podobało, bo bosko było zawsze, ale teraz dostrzegam jakąś taką szlachetność w Twoich zestawach, która bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ja w ubiegłym roku jeszcze i w początkach tego wiedziałam, że mam tu i ówdzie za dużo ciała i częściej nie o tym, żeby coś na sobie pokazać myślałam, a o tym, żeby ciuchem to i tamto zakryć ;P
      myślę, że stąd zmiana ;)

      Poezja jest pierwsza klasa - pomyśl nad twórczością poetycką, Stara ;P Prawdziwy pisarz musi podobno choć raz przeżyć flirt z wierszami ;P

      Nie dziękuj ;) :*

      Usuń
  38. Kochana!!!
    Uwielbiam twoje wpisy, magiczne zdjęcia i pracę jaką wkładasz w przygotowanie wszystkich wpisów

    Pozdrawiam:*
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Jeszcze raz dziękuję Ci bardzo :)) i życzę Ci, żeby Twoja blogowa przygoda trwała bardzo długo. Odwalasz kawał dobrej roboty i tu nie chodzi tylko o ciuchy, świetnie się Ciebie czyta, a to nie jest regułą, jeśli chodzi o blogi. No i Leszek oczywiście robi super zdjęcia, uwielbiam oglądać efekty Waszej wspólnej pracy. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od zdjęć Leszka wypadałoby zacząć - gdyby nie one, to mogłabym sobie jedynie normalnego, "tekstowego" bloga prowadzić ;)
      gdyby nie On, to ten blog nigdy by nie powstał :)

      miło mi bardzo, że tyle szczerych, ciepłych słów czytam w komentarzach do tego posta - spodziewałam się paru komentarzy na krzyż plus spamu (bo spam jest zawsze ;P). posty urodzinowe nigdy się nie cieszą powodzeniem ;)
      a tu proszę, taka niespodzianka!

      kochane jesteście, Dziewczyny :*

      Usuń
    2. na rękach Leszka trzeba nosić! :D

      Usuń
    3. ojoj... szczupły jest, to prawda... ale to prawie metr dziewięćdziesiąt chłopa ;P
      Pani, rady nie dam ;P

      Usuń
  40. a ja życzę Ci żebyś zachwycała nas tak jak do tej pory :) :*

    OdpowiedzUsuń
  41. Życzę Ci wspaniałych czytelników !

    OdpowiedzUsuń
  42. Kochana bardzo się cieszę, że podoba Ci się blogosfera! Masz genialny charakter i jesteś bardzo żywiołowa! Miejmy nadzieję, że następny rok równie fajnie Ci upłynie! Mam także nadzieję, że i my nawiążemy jakieś kontakty! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana jesteś :)
      uśmiechnęłam się szczerze :*
      bardzo bym chciała - uwielbiam nawiązywać kontakty z miłymi, sympatycznymi ludźmi :)

      Usuń
  43. Oh Mar ale ten czas szybko leci! Choć nie znam cię za długo to kocham całym sercem! Przewspaniala z ciebie osóbka! Gratuluję pierwszego roku i życze wielu kolejnych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę nie gniewasz się za mój upór w kwestii nabiału w diecie?
      to jestem bardzo, bardzo pozytywnie zaskoczona, bo byłam pewna że już mnie w duchu przeklinasz ;P

      nie będę dziękować, co by się na odwrót nie zadziało, ale ucałuję :*

      Usuń
    2. No co ty, jak w ogóle możesz tak myśleć głuptasie :) Kazdy ma swoje zdanie, i ja to szanuje! Swiat bylby nudny jakbysmy sie zawsze ze wszystkim zgadzali :) Poza tym ja tez czesto wyrazam swoje opinie glosno, nie koniecznie pochlebne, wiec tym bardziej cie rozumiem :) Tak trzymaj kochana!

      Usuń
    3. spotkałam się z różnymi reakcjami w blogosferze - no wiesz, na naprawdę neutralne teksty czasami lecą takie riposty, że aż włosy się na głowie filcują.
      dlatego - wolę się spodziewać negatywnego odbioru i pozytywnie rozczarować, niż myśleć że ktoś rozumie, że ja mam takie a nie inne poczucie humoru i bezpośrednia jestem i potem czytać komentarze bluzgów pełne ;P

      całuję raz jeszcze!

      Usuń
  44. Patrząc na przegląd twoich looków z ostatniego roku to trzeba przyznać że masz swój styl i jesteś w nim konsekwentna! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. No proszę, jak ten czas szybko leci :) Tyle stylizacji zrobiłaś przez ten rok blogowania... a każda z nich ma w sobie to coś :>

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo Ci wychodzi to blogowanie :-) Zestawy są i interesujące i inspirujące. Dalszego powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  47. Kochana, wszystkiego najlepszego! W pełni zasluzylas na cały sukces, jaki osiagnelas :) Musze Cie w końcu dodać do obserwowanych, bo od jakiegoś czasu mam Cię w zakładkach, żeby jednym kliknięciem pojawić się na Twoim blogu :) Uwielbiam Twoje wyczucie stylu i ta naturalność z jaką prowadzisz bloga.
    Buziaki!
    -------------
    Pozdrawiam,
    http://ettelienne.blogspot.com/2014/11/room-to-breathe.html

    OdpowiedzUsuń
  48. W zeszłym tygodniu miałam kiepski dostęp do internetu i dopiero zauważyłam, że to Ty zwinęłaś bluzę z kotem z FashionWall, na którą polowałam :) Ale skoro masz blogowe urodziny, to nie będę się gniewać :) Życzę Ci kolejnych owocnych lat blogowania i wspaniałych sesji, którymi nas zachwycasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojoj :(

      kajam się ;P

      wspaniale jest mieć takie czytelniczki, Dziewczyny :)!

      Usuń
  49. Fajny zbiór wszystkiego na raz :) masz ciekawy styl ale to już wiesz ;) Miłego dnia !!!

    OdpowiedzUsuń
  50. Gratulacje kochana z tej okazji! Życzę wytrwałości w dalszym blogowaniu! :) Zapraszam jeszcze do mnie na nowy post, chciałabym wiedzieć co sądzisz o mojej stylizacji :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  51. Gratulujemy i życzymy wielu kolejnych lat, pięknych stylizacji i uśmiechu na twarzy! :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Gratuluję roku blogowania:)! fajnie, że jesteś z nami! muszę przyznać, że Twój blog jest jednym z kilku najczęściej przeze mnie odwiedzanych - lubię Twój styl - zarówno ubierania ( który jest przede wszystkim autentyczny a tego na blogach ze świecą szukać) jak i pisania :)

    czytając ten post miałam momentami wrażenie, że czytam o sobie- te ploteczki z Niemodnych i marudzenia mojego "fotogafa"...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę?
      Tobie, takiej zawsze perfekcyjnej, podoba się mój przaśny, czernią, melonikami i oversize'ami podszyty styl?
      to jest tak miłe, że bliska jestem rozpłakania się ;P serio :)! ;)

      ploteczki z Niemodnych to jest to, co Lechu lubi prawie tak jak ja ;P
      tylko muszę mu to dawkować, bo nadmiar go nudzi ;P
      ale czasami zdarza mu się samemu, z ciekawości, logować na moje konto i czytać :>

      Usuń
  53. Gratulacje tego roku blogowania! ;)
    Jestem tu pierwszy raz, a mogę szczerze powiedzieć, że twoje pisanie bardzo wciąga ;)
    Zdjęcia są rewelacyjne! :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Kochana kolejnych postów, ciekawych stylizacji, modowych inspiracji, humoru i lekkiego pióra życzę Ci przy tej zacnej, choć jeszcze stażem niewielkiej (a może i wielkiej, blogowy świat jednak ulotny jest i nie aż tak wielu dociąga do roku i dalej), rocznicy.

    Buziak!

    OdpowiedzUsuń
  55. Gratulację i życzę kolejnych tak udanych postów jak teraz..;)

    pozdrawiam i zapraszam do mnie na nowy post:)

    OdpowiedzUsuń
  56. gratuluję roku! przedostatni zestaw genialny :) Twoje nowsze zestawy bardziej przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie tylko Tobie ;P
      mnie też się te nowe moje połączenia bardziej widzą ;P

      Usuń
  57. Klasa <3
    Gratulują i życzę wielu lat wspaniałego, owocnego i przyjemnego blogowania!! :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Spóźnilam się, ale ostatnio mniej mnie w blogosferze... Taki czas...
    Gratuluję, moc buziaków posyłam. Czasem nie zostawiam komentarza, ale z bardzo wielką przyjemnością do Ciebie wpadam. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.