czwartek, 4 grudnia 2014

Miodowy

 Do Świąt już coraz bliżej.

 

I choć zwykle zbliżające się Boże Narodzenie nie nastraja mnie optymistyczne (najgorsze było to poprzednie - pierwsze bez ukochanej babci), to w tym roku jakoś tak doczekać się go nie mogę.

Szczerze - z ręką na sercu! 

 

Jednak grudzień to nie tylko Gwiazdka - grudzień to coraz większa zimność, grudzień to też coraz większa burość.

A burość za oknem to przekleństwo każdej szafiarki i blogerki modowej - bardzo przeszkadza w robieniu zdjęć.

 

W ubiegłym tygodniu przeszkodziła i mnie.

 

Zdjęcia które możecie oglądać w dzisiejszym poście są jednymi z nielicznych na tym blogu, z których nie jestem zadowolona.

Nie dlatego, że ja się sobie na nich nie podobam - ja akurat wyglądam tu całkiem znośnie (bywa gorzej, serio).

Bardziej złości mnie to, że kadry są takie do siebie podobne, że plenery mało malownicze i że światło nie takie, jakie z Lechem na zdjęciach najbardziej lubimy.

Ale nie sprzyjała nam aura, nie sprzyjała. Albo i sprzyjała, ale gdzieś tak do godziny 12 - a o tej dnia porze, to oboje z Leszkiem mamy swoje obowiązki na głowach niestety:(


Poza tym nie tylko aura zawiniła - zawiniłam i ja, bo w dniu w którym się na zdjęcia wybraliśmy byłam wyjątkowo marudna, marzłam bardzo i sama nie chciałam wyleźć na spacer gdzieś dalej niż w granice administracyjne osiedla.

A na to wszystko nałożyła się jeszcze Leszka choroba.

Przeziębionym był, więc i sam się do jakichś dalszych wędrówek fotograficznych nie palił - gdyby czuł się dobrze, to pewnie by mnie do marudzenia poniechania zmotywował ;P.

 

Także - wszystkich tych, którzy oczekiwali, że zobaczą tu dziś jakieś kadry prosto z modowych magazynów serdecznie wraz z Lechem przepraszamy ;P

Obiecujemy jednak poprawę ;P

W weekend popełniliśmy następną już "sesję" - zdjęcia wyszły prześliczne ;)

Także - może uda mi się nimi zatrzeć złe po tym wpisie wrażenie ;P



Nie mogłam się doczekać chwili, gdy będę Wam mogła ten sweter pokazać - ci i te z Was którzy i które mojego fanpejdża śledzą mieli okazję podziwiać go już jakiś czas temu.
Co prawda nie na mnie, a na zdjęciach z H&M'owego lookbooka jedynie, ale liczy się to, że wiadomym było iż Mar się na niego zasadza ;P


Jak tylko przytargałam sweter do domu (oj, okoliczności w jakich kupionym został obfitowały w moc marowej irytacji, ale już tam - nie wspominajmy, brudów nie wyciągajmy, niech będzie że Mar jest nad wyraz cierpliwa i wcale gapą nie jest, wcale kart płatniczych podpisać nie zapomina ;P), to już wiedziałam że zostanie jednym z moich ulubionych tej jesieni.

A nie było to takie oczywiste - choć spodobał mi się od razu (miodowy to prawie bliźniak musztardy, a jak coś jest choć trochę podobne w kolorze do musztardowego, to Mar nie może tego nie pożądać <3), to sceptycznie byłam do jego zakupu nastawiona.
Bo napis na metce głosił, że w składzie ma 80% akrylu.

(Nie lubię akrylu.
Jak coś jest akrylowe, to w noszeniu i praniu trzeba się z tym jak z jajkiem obchodzić, bo przy innym z nim obchodzeniu szybko się mechacić lubi i jak szmata zaczynać wyglądać...)

No i cena - pierwotnie sweter kosztował 80 złotych.

Tak, 80 złotych za 80% akrylu, to zdaniem Mar nieco za dużo.


Ale udało mi się trafić do H&M'u w dniu w którym cena za to miodowe cudo była o 30% niższa.

Wtedy już się nie zastanawiałam - wzięłam.


Zatem - po przyniesieniu go do domu okazało się, że sweter ten był idealnym jesiennym zakupem ciuchowym.
Nie dość, że kolor w stu procentach "mój", to jeszcze splot na tyle gruby, że sweter jest zwyczajnie bardzo, bardzo ciepły!
A to jest, Moi Mili i Moje Miłe, jeśli chodzi o noszone przeze mnie w chłodne dni swetry podstawa ;P


O tyle, o ile póki co jeszcze daję radę wychodzić na zewnątrz w jakichś koszulach i zarzuconych na nie cienkich sweterkach (taki zestaw zobaczycie chociażby za tydzień), to za jakieś dwa, trzy tygodnie na pewno bez czegoś naprawdę grubego nie będę w stanie się obejść.
Ponieważ takich solidnie grzejących "ocieplaczy" ciągle jest w mojej szafie zbyt mało, to na zbliżających się już coraz większymi krokami zimowych wyprzedażach zamierzam upolować jeszcze jakieś tego typu swetry ;)


Moje miodowe cudo noszę ostatnio bardzo często - najczęściej zestawiam je po prostu z czernią, bo jak wiecie skłonna do eksperymentów kolorystycznych to ja nie jestem.
Zwykle tak właśnie się ubieram - jeśli jedna rzecz jest kolorowa, to reszta zazwyczaj jest czarna.
Tak lubię, tak mi dobrze.


W dniu w którym robiliśmy te zdjęcia miałam za sobą dzień na uczelni.
Na uczelnię ubieram się swobodnie.
Dlatego też połączyłam sweter ze sztybletami - fajniej wygląda, gdy zakładam do niego oficerki, ale nie cierpię siedzieć w wysokich butach w ciepłym miejscu.
Po dwóch godzinach mam wtedy już wrażenie, że się gotuję.
A że leniwa jestem i nie chce mi się wozić ze sobą butów na zmianę, to... to potem, w srogie mrozy, marznę ;P
Ale przynajmniej jest mi wygodnie ;)
(no dobra, nauczyłam się już sobie z tym radzić - całe szczęście, że mój ociec jest emerytowanym wojskowym - zdążył mi przed odejściem na emeryturę poznosić kilka par ciepłych, wojskowych skarpet ;P)

Torbę i spodnie już znacie.

Znacie też naszyjnik, ale macie prawo go nie pamiętać.
Ostatnio pojawił się na blogu dość dawno temu ;)

To łup z Reserved.
Sprzed dwóch lat bodajże.

Prawda, że idealnie do swetra pasuje?


Rękawiczki - nie, nie, to nie są te moje skórkowe, krótkie rękawiczki z Nashe ;)
To jest bardzo dobrze przemyślane cudo - z pozoru zwykłe, jesienne, cienkie rękawiczki.
A one są takie dłuższe, za nadgarstek sięgają!
I w środku mają futerko!
Futerka nie fotografowaliśmy, bo mało fotogeniczne, ale wierzcie mi na słowo - jest tam.
Dzięki temu mogę te rękawiczki zakładać do naprawdę późnej zimy.

Ja w ogóle bardzo niechętnie noszę inne rękawiczki niż skórkowe.
Dopiero jak temperatura zbliża się do -20 stopni, to wyjmuję z szafy takie grube, wełniane, z jednym albo dwoma palcami.

Jak długo tylko mogę staram się takich rękawic unikać, bo niczego w nich chwycić nie umiem!
Ani telefonu, ani rączki torby... no po prostu tragedia!


Sweter - H&M
Spodnie - H&M
Sztyblety - ZARA
Rękawiczki - Massimo Dutti
Naszyjnik - Reserved
Torba - Cropp


Już bym w zasadzie posta mogła kończyć, już się z Wami żegnać i cieszyć się, że tym razem udało mi się wodolejstwa uniknąć...
Ale sobą bym nie była, gdybym się nie rozpisała, zatem - dwie rzeczy jeszcze.


Pierwsza - bardzo się cieszę, że tak wiele z Was ma podobny do mnie pogląd w kwestii zakupów. A dokładniej - że tak wiele z Was podobnie racjonalnie jak ja do nich podchodzi ;)
Wiecie do czego piję - do komentarzy pod poprzednim postem, tym o dresówce traktującym ;)


Fajnie, że coraz mniej kobiet bezmyślnie wydaje naprawdę duże pieniądze na rzeczy warte często jedynie jednej czwartej wołanej za nie ceny.
I fajnie też, że coraz więcej kobiet jest świadomych tego, że nawet ciuch od Ralpha Laurena może być wykonany z tak samo tandetnego surowca, jak ciuch z osiedlowego bazarku.
Częściej jest zrobiony z nieco lepszego, prawda.
Ale nie jest to regułą.

Uśmiecham się, kiedy widzę że nie tylko ja nie jestem wobec "wielkiej" (ponoć) mody bezkrytyczna :>


Druga - dobra, trochę Was okłamałam ;P
Wcale się tak szybko z Lechem nie poddaliśmy w kwestii prób zrobienia temu swetrowi jakichś sensownych zdjęć.
Postanowiliśmy, że następnego dnia po zrobieniu tych wyżej spróbujemy jakoś je poprawić, może coś nowego napstrykać.
Niestety - Leszkowi udało się skończyć pracę jak było jeszcze ciemniej, niż w dniu poprzednim ;P
Coś tam cyknęliśmy, ale po raptem paru zdjęciach zdaliśmy sobie sprawę z tego, że sensu jest to pozbawione ;P
Wtedy nawet chciało nam się iść gdzieś dalej ;P
Ale nie było po co ;P
Zatem - "plener" ten sam, efekty podobnie słabe, ale za to widzicie jak sweter prezentuje się z moim długim płaszczem SS-Manna (jak tylko będzie ku temu okazja, to obfotografujemy go dokładniej, w jakiejś innej "stylizacji"), który po dwóch latach zapomnienia został tej jesieni przeze mnie znaleziony w szafie mojej mamy (skąd on się tam wziął???), oficerkami i chustą.

Chusta jest tak ładna, że też warto ją Wam pokazać w jakimś o wiele bardziej sprzyjającym świetle ;)
Pochodzi z szafy mojej babci - to chyba już jest retro, nie?
Bo vintage, to jak coś jest po mamie ponoć ;P


Płaszcz - Calliope
Sweter - H&M
Spodnie - H&M
Oficerki - Lasocki (dla CCC)
Torba - Cropp
Rękawiczki - Massimo Dutti
Chusta - z szafy babci ;)


Spadam, bo - jak co czwartek i jak co dzień, w którym posta tu smaruję - już jestem spóźniona!

Ściskam Was mocno, powodzenia w walce ze spadającymi temperaturami Wam życzę i jeszcze raz powtarzam - kolejny post będzie zawierał naprawdę bardziej dopracowane zdjęcia ;P
Poprawię się!

Pozdrawiam,
Wasza Mar!

P.S. Lechu powiedział wczoraj, że nie powinien ten wpis się ukazać, że zaszkodzę nim sobie niby i że będzie lipa tak wielka, jak ta czarnoleska ;P
Gotowym był nawet do pospiesznego sfotografowania mi dwóch kosmetycznych cudeniek, które to planuję Wam także jakoś wkrótce zachwalić (jednym z nich jest ten wspominany już kiedyś w jednym z jesiennych postów moich żel do mycia twarzy od Green Pharmacy - udało mi się kupić kolejne opakowania, znowu się w drogeriach i aptekach pokazał ^^ szczęśliwam!) - wszystko po to, bym sobie poruty nie narobiła ;P
No cóż - ja jestem uparta i wychodzę z założenia, że zaszkodzić to może stary bigos i ciepła wódka (jak już w klimatach okołoświątecznych jesteśmy), więc nie dałam się lechowym argumentom przekonać ;P

137 komentarzy:

  1. W miodowym tudzież musztardowym jest Ci do twarzy. Fajny splot na sweterku. Zdjęcia i tak mi się podobają. Może nie udało się uchwycić żadnych promieni słońca, ale i tak efekt ciekawy. Ten dom w tle kojarzy mi się z kadrami z jakiegoś filmu - trochę mroczny - ale z musztardowym swetrem staje się swojski. Podobają mi się również ostatnie zdjęcia w tle z niebieskim. Za akrylem nie przepadam, ale tyle tego w sklepach, że naprawdę cudem jest znalezienie czegoś nieakrylowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to "niebieskie" i mnie się podoba ^^ to sąsiedni do lechowego wieżowiec ^^ Lechu uważa, że jest koszmarnym tłem zdjęciowym, a moim zdaniem bardzo się do tego dobrze nadaje ;P

      jest sporo rzeczy nie z akrylu w sklepach, ale często jakości są tak... słabej, że nawet się nie podejrzewa ich o ten akrylu brak ;P
      jak akryl udaje wełnę, to jeszcze z Bogiem sprawa, ale gdy wełna akryl - to jest już kaplica...

      Usuń
    2. A nie nie nie. Akurat tutaj też te zdjęcia "z niebieskim" mi się najbardziej podobają. Chociaż to chyba bardziej za sprawą płaszcza i mniejszego Twego, moja droga, umierania z zimna. :P

      Usuń
  2. Obawiam się, że lada moment jeśli już światło będzie sprzyjać to w towarzystwie temperatur poniżej -15 ;) I ta myśl każe mi doceniać brak światła ;) Ale Wam zdjęcia udają się chyba przy każdej pogodzie, gdybyś nie wspomniała o niesprzyjających warunkach w ogóle bym na to nie zwróciła uwagi. Kolor sweterka też robi swoje - wyglądasz bardzo promiennie. Patrzę na jego długość i zazdroszczę, bo już od jakiegoś czasu przymierzam się do kupna swetra w podobnym fasonie, ale w tej długości wyglądam jak krasnoludek, a gdy do całości dochodzi czapa to już krasnal w całej okazałości ;) Tak czy inaczej narobiłaś mi zakupowego smaka tą stylizacją :) Wyglądasz rewelacyjnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, prawda - to może już ten światła brak lepszy niż mrozy siarczyste ;P

      Podobne swetry (i długość, i splot, i krój) widziałam też w Sinsay'u.
      Zajrzyj - no i do H&M'u, ten przymierzyć!
      Jeszcze są :)

      Usuń
  3. Sweter plus rękawiczki i naszyjnik tworzą piękny zestaw i ogólnie całość świetna:)
    Co do rozsądnych zakupów, ja ostatnio upolowałam sweter 100% wełny, zupełnie nowy - za 3 zł, tylko gryzie strasznie;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak gryzie, to musi być fajny ^^
      jeśli mam być szczera, to i moje najfajniejsze, wełniane swetry kosztowały podobne temu Twojemu grosze i wygrzebane w przeróżnych second-handach zostały :D

      Usuń
  4. mnie się zdjęcia bardzo podobają! torba świetna : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że udało Ci się "wyszarpać" ten sweter:) Było warto "walczyć" no i dobrze, że jest tak oversize:)!
    A co do zdjęć... to trochę w kompleksy wpadłam. Moje najlepsze zdjęcia, nie są nawet cząstką Twoich najgorszych;) Musiałabym całego bloga skasować, a później sama spalić się ze wstydu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale Ty jesteś taka urocza, masz taką delikatną, dziewczęcą urodę, że nawet zdjęcia patelnią/tosterem Ci robione emanowałyby Twoim urokiem ;P
      więc tego tam - inna kategoria ;P

      Usuń
  6. Fajny ten sweter, oglądałam je w H&M, ale wygladałam jak pączek na nóżkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bajdurzysz - będąc takim szczuplakiem nie można w NICZYM wyglądać jak pączek ;P
      nie uwierzem ;P

      Usuń
  7. Całość świetna, a zdjęcia całkiem dobre! :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny sweter, podoba mi się jego splot i oversize'owy fason. Naszyjnik rzeczywiście pasuje idealnie. Chusta zresztą tez.
    Masz rację - trzeba sprawdzać skład ubrań i stosunek jakość-cena. Ja staram się to robić zawsze, I czasami jestem zaskoczona dobrym składem ubrań z popularnych sieciowek, a z drugiej strony, niejednokrotnie marną jakością rzeczy z "wyższej półki". Za wełnę, kaszmir, jedwab itd płaci się więcej, to zrozumiałe, ale zawsze przecież można znaleźć coś na przecenie, w outlecie, w second handzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wełna nie jest aż taka droga, to stosunkowo tani surowiec jest, warto więc wiedzieć że naprawdę można jej poszukać nie tylko na najwyższych sklepów półkach ;)
      kaszmir i jedwab to co innego, ale tak jak piszesz - outlety, promocje, wyprzedaże...
      no i zawsze - jak się umie ;P - można samemu kupić materiał i coś uszyć.
      wtedy też o wiele taniej wyjdzie ;)

      dzięki wielkie, miło mi, że się podoba :)!
      ściskam!

      Usuń
    2. Wełna marynosow np jest droższa ;) Poza tym zależy tez co z tej wełny jest wykonane. Garnitur czy marynarka z wełny są droższe niż z np poliestru.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. no tak, ale to już moim zdaniem nie surowiec na sweter na "pociurkę" ;P

      a, no to to fakt - ale wiesz, poliestrowych płaszczy to już się praktycznie nie spotyka.
      nie wiem, czy też to zauważyłaś ;)
      właśnie z ogólnym spadkiem cen wełny w hurcie jest to chyba związane.

      Usuń
    4. O płaszczach nie pisałam ;) Ostatnio nie kupowałam żadnego. Mam m.in jeden z - uwaga!- Zary, w 75% z wełny, bez poliestru. Także wszędzie mozna spotkać to i to. Niestety wsród sieciowkowych marynarek, zakietow wełna w składzie to nadal rzadkość, ale zdarza się (u mnie znowu w tych z Zary).

      Usuń
  9. Musztarda miodowa. Taka chyba też jest :)
    Powinnaś zostać ambasadorką tego koloru, bo nie znam nikogo innego tak dobrze w nim wyglądającego/
    Zdjęcia uroczo ponure i bardzo klimatyczne, nie narzekaj :)
    My uruchomiliśmy dom i tam dzisiejszy (wieczorem będzie) post się obfotografował. Wolę zdjęcia w plenerze, ale wolę też nie marznąć. Jakiś kompromis w tej kwestii trzeba będzie wypracować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my z kolei w razie czego możemy się uśmiechnąć do siostry Leszka - ma sklep meblowy ;P
      w weekend też parę zdjęć tam popełniliśmy ;P
      ale ja tak lubię zdjęcia zewnętrzne, no.... w sztucznym świetle bardziej straszę ;P

      dziękuję, Gosiu!
      ambasadorka musztardowości - to mogłoby brzmieć dumnie ^^

      Usuń
  10. Doskonale Cię rozumiem w kwestii zdjęć, ja w tygodniu nie masz szans na fotki - jak kończe prace jest już ciemno, a weekendy tez ciężko się zorganizować. Jak juz uda mi się umówić na sesje to zgarniam dwa zestawy, żeby było na zapas :)
    A Twoje zdjęcia są całkiem dobre, więc nie do końca rozumiem tej konsternacji!
    Podobasz mi się :)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ja taka jestem, że jak coś raz choć jest w moim mniemaniu (w jakiejkolwiek kwestii) idealne, to potem też takie być musi ;P
      stąd kwękanie ;P
      i stąd kalanie się ;P bo mam wrażenie, że wszyscy mnie oceniają tak surowo jak ja siebie ;P
      ale cieszę się bardzo, że się podobają choć trochę - naprawdę! :)

      P.S. ja na dwa zestawy jestem zbyt leniwa ;P podziwiam!

      Usuń
  11. Bla bla bla .... Światła do zdjec nie ma i długo moze nie byc , wasze zdjecia i tak maja swoj klimat . Więc jest dobrze. Fajnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem Ci szczerze kochana... żeby tylko na reszcie blogów jakie istnieją widniały takie zdjęcia... Nawet jak macie gorsze sesje to i tak są one na wysokim poziomie. Ale wiem co czujesz, bo ja mam czasem tak samo. Masz już wyrobiony pewny poziom, swój ulubiony styl zdjęć, przyzwyczaiłaś do niego czytelników i każda potyczka zdjęciowa aż Cię wkurza i zniechęca - znam to. Jak mi nie wyjdą zdjęcia to najchętniej bym ich wcale nie dodawała, bo po prostu lubię mieć wszystko idealne w moim oczach. Bo taka ze mnie perfekcjonistka. Ale kochana, jak na chorobę Twojego Lecha, brak słońca i ogólnej aury to te zdjęcia i tak wyszły cudownie! Zachwycam się zawsze głębią ostrości na Waszych zdjęciach, jest świetna! Także ja tę sesję kupuję całkowicie, mimo wielu podobnych kadrów. Fakt - brakuje mi pięknego portretu twarzy, ale wiecznie taki sam schemat zdjęć też być nie może! :) Co do stylówki - kolor swetra nie w moim stylu, ale krój jak najbardziej świetny. Stylizacja w 100% w Twoim stylu, lubię Cię taką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie i mnie jakiegoś portretu albo zbliżenia tu brakuje :(
      ale tak mi zimno było, że jak tylko Lechu coś z bliska robić próbował, to miałam taką minę że można by tym portretem dzieci na osiedlu straszyć :/

      za tydzień będą ładniejsze, serio ;)

      i cieszę się, że ktoś mnie rozumie ;P

      dzięki za wszystkie miłe słowa :)
      a głębia to z tego obiektywu sama wychodzi taka ;P

      Usuń
  13. Sweter genialny, z płaszczem fajnie się komponuję! ;)
    Pozdrawiam http://urbaniaknatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny sweter! A zdjecia wcale nie są takie złe !:)

    Zapraszam do mnie na stylizację ze sweterkiem Zary z sh

    OdpowiedzUsuń
  15. Droga Mar, co do zdjęć, to chyba mała kokieteria. są świetne, klimatyczne, Ty piękna w miodowych kolorze.
    Też lubię ten odcień na jesień. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żadna kokieteria ;P
      chociaż owszem - kolorystyka i klimat bardzo mi się widzą, to jak plener nie jest różnorodny i kadrów nie ma jakichś kombinowanych, to zawsze kwękam ;P
      częściej zdjęcia psuję ja - bo mi się nie chce, bo mi zimno.
      ale czasami efekty są nie takie z przyczyn ode mnie i Lecha niezależnych - tu było pół na pół ;)

      Basiu, co my tu o moich fotach - wszystkiego dobrego dla Ciebie, z okazji Twojego Święta! :*

      również pozdrawiam :) i oczywiście - za komplementy dziękuję ;)

      Usuń
    2. Dziękuję śliczne za życzenia. :)

      Usuń
  16. Też nie mogę doczekać się Świąt, choć w ubiegłym roku spędziłam je z dala od rodziny ;/
    Sweter jest świetny i taki Mar' owy ;) I jeszcze mówisz, że ciepły ! Myślę, że to 80 % akrylu już się nie liczy ;)
    Dobrze, że dodałaś te zdjęcia ;) Ty nie musisz dużo robić, żeby były świetne - wystarczy że na nich jesteś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, no, no - no bez przesady ;P
      jak chociaż trochę z Moim Osobistym Fotografem współpracuję, to zdjęcia są o wiele lepsze ;P
      jak to daleko od rodziny?
      jejku, nie wyobrażam sobie spędzania jakichkolwiek Świąt bez jednej choć bliskiej osoby :(

      P.S. bardzo ciepły - naprawdę :)! prawie tak, jak mój czarny futrzak :)!

      Usuń
  17. Piękne miodowe cudo ! do czarnych spodni pasuje chyba najlepiej :) też czekam na wyprzedaże , bo ciepłych swetrzysk nigdy za wiele :) pozdrawiam cieplutko w ten mroźny dzień !

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja Ci tych zdjęć w plenerze zazdroszczę, nawet jeśli nie są tak rewelacyjne jak przy sprzyjających warunkach.
    Z musztardowym i jego pochodnymi odcieniami żaden Twój zestaw nie może się nie udać - kolor stworzony dla Ciebie. A ja właśnie czekam na skórzane rękawiczki z obniżki na mango ;) z wełenką w środku. Bardzo się przydadzą - na kursy do lekarzy, to ostatnio moja jedyna rozrywka :D ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaczynam się naprawdę poważnie o Ciebie i Twoje zdrowie martwić, Elu :(

      Usuń
  19. Kurcze! Muszę sprawić sobie takie rękawiczki! Wiecznie marznę, szczególnie w ręce. Przekonałaś mnie ich długością i futerkiem ! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Po tej przemowie na temat jakości, to ja ze swoimi zdjęciami powinnam się schować gdzieś głęboko na dno dysku :P A musztardowy sweter cudny. Widzę go obok innych 14 w mojej szafie :P Doszło już u mnie do tego, że jak wchodzę do lumpeksu to nawet nie zerkam na dział swetrowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmmm... ja mam chyba więcej niż 14 swetrów w szafie, ale niektóre to się tylko do noszenia po domu nadają ;P
      daj spokój, Ty jesteś kolejną z tych, co to mają takie urocze buźki, że nawet na najgorszym technicznie zdjęciu straszyć nie będą ;P

      Usuń
  21. Nie przepadam za takimi ogromnymi swetrami i zapewne bym takiego nie nałożyła, ale na Tobie cudnie wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny sweter, fantastycznie się na Tobie prezentuje. Szkoda, że nie można już wyjść na dwór bez płaszcza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyjść można, tylko można tego nie przeżyć ;P :>

      Usuń
  23. kochana, pięknie Ci w tym miodowym swetrze!:)

    OdpowiedzUsuń
  24. a tam Lechu gada głupoty, zdjęcia są fajne i nie takie szarobure:)

    OdpowiedzUsuń
  25. oj tak! temperatura na zewnątrz po 15 minutach zniechęca do wszystkiego, a już na pewno do stania w samym swetrze (zauważyć jednak trzeba, że jest świetny- fason i kolor ♥) przed obiektywem. Mimo wszystko dałaś radę i post bardzo ciekawy, ale to też za sprawą twojego "lekkiego pióra" ;)

    pozdrawiam serdecznie A.,
    hipnature.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Mar piękny ten sweterek, kolor idealny dla Ciebie i splot bardzo ciekawy :)
    No i ten oversizowy krój to hit tego sezonu, Tobie naprawdę pasuje. Osobiście bałam się tego typu swetrów, ale też się do jednego przekonałam.
    I nie żałuję, naprawdę są ciepłe :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ładnie wyglądasz i świetna stylizacja. Bardzo podoba mi sie kolor Twojego swetra i szukam od jakiegoś czasu narzutki w tym kolorze :) Ten kolor to moim zdaniem hit tegorocznej jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne sploty i kolor tego swetra. Nie wiem, Mar, jak Ty to robisz, że nawet w takim oversizowym fasonie swetra wyglądasz świetnie. I nawet z tymi zmarzłymi minami jest Ci do twarzy ;). Już nie mogę doczekac się płaszcza w całej okazałości, bo wygląda ciekawie.
    Ale, ale... zdjęcia są bardzo dobre, przecież pory roku nie oszukasz :) Jest krótki dzien, mało światła, więc trzeba sobie radzić :) A jak już pisałam kilka razy- pełen profesjonalizm wychodzi, ja wiem, że Lechu niezadowlony, ale niby dlaczego? Bo uczciwie pokazuje co jest? Ja się tam nie oburzam ( no, może ociupinkę), ale wynika to z faktu okoliczności. Co ma zrobić taki szaraczek jak ja, co i światła dobrego nie ma, i małża fotografa amatora, co jak na faceta przystało barwy podstawowe tylko zna ;) No, kochana, sprawiedliwośc musi być ;) Lechu, zdolniacha jest i basta.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale przecież tu sęk tkwi w czymś innym - że większość z Was jest sama z siebie tak urocza, że nawet na mało ciekawym pod względem kadru zdjęciu bardzo ładnie wychodzi ;P
      a mnie to trzeba poustawiać, otoczeniem poozdabiać... no wiesz, tu chodzi o to ;P
      ale na pewno Lechowi bardzo miło będzie jak Twoje słowa przeczyta, ręczę za to ;P

      pozdrawiam także - ściskam mocno!

      Usuń
  29. Przydałby mi się taki miodowy sweter. W prawdzie mam jeden z Promod ale tak gryzie ze nie da się w nim chodzić :/

    OdpowiedzUsuń
  30. Lechu niech nie przesadza!!! Gdybym ja mogła mieć tak ładne zdjęcia, tobym fikała z radości!!! Fakt, że Misio mój do zapoznania się z instrukcja aparatu nie pali się zbytnio i cyka ,,na czuja" ;P.
    Zdjęcia (jak na tę porę roku, są naprawdę fajne!!! Na dworze szaro, buro i ponuro, to skąd ma być to światło??? Dobrze, że zrobiłaś tego posta!!! Swetrzysko miodowe - miodzio!!! Lubie ten kolor!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. OOO takkk, Mar i midowy, to duet idealny! :) Mar i miód pasują do siebie idealnie :) hehe
    A byłaś w końcu w tym Stradivaiurisie, co jakiś czas temu Ci pisałam, że widziałam piękny, miodowy sweterek? :D może jeszcze tam czeka na Ciebie, bo mi najwidoczniej nie był pisany :/
    Ja też KCĘĘĘĘĘĘ grubaśne, ciepluśne, wojskowe skarpetuchy :( :( teraz z miłą chęcią bym się w nie przyodziała i delektowała się ich miękkością i ciepłem ! Bo wszystkie, które gdzieś kupuję, tracą swoją "moc" już po dwóch praniach grrrr :/
    I powiem Ci ciotka, że nie masz co narzekać na zdjęcia, serio, bo nie wyszły wcale tak źle! Teraz nie ma co wybrzydzać, nadszedł ciężki czas dla nas blogerek/szafiarek :( masz doskonały przykład mnie.... :/
    Wyglądasz świetnie i tego się trzymajmy :)
    buziakuje :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie byłam, bo przecież sama wiesz, że muszę teraz oszczędzać :> ;P
      poza tym wyprzedaże ruszają za tak już niedługo, że wolę poczekać, na nich za cenę jednego swetra sprzed "sejli" kupię ze trzy ;P
      dzięki wielkie - ale ja będę i tak narzekała, bo ja już taka narzekająca jestem z natury ;P
      jak sobie na coś przez kilka godzin nie ponarzekam, to chora jestem ;P

      też buziakuję!

      Usuń
    2. Jasne, nie ma co przepłacać, wiadomka, że większa satysfakcja jest, gdy kupi się tą samą rzecz za 1/4 kwoty :) hehe ja też oszczędzam i to ostro, szkoda mi na wszystko kasy, już nawet na myśl wyprzedaży nie cieszę się, tak jak zawsze :P
      To ten Twój Lechu, to kolorowo ma z Tobą, widzę :P hehe
      :*

      Usuń
    3. bardzo ;P
      sama nie wiem, jakim cudem on mnie jeszcze z tego swojego siódmego piętra nie wywalił oknem ;P

      Usuń
    4. Tak Cię musi kochać po prostu, że znosi wszystkie Twoje kaprysy i godzinne narzekania ;) hehe
      Kiedyś na starość, role się odwrócą i to Mar będzie musiała uzbroić się w cierpliwość :P haha

      Usuń
  32. Do mojej szafy też ostatnio wpadł miodowy sweter :) A zdj eciami się nie przejmuj, bo piękne jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wcale nie widać, że marzłaś! I fakt, bez przeceny tyle kasy za akryl to zdecydowanie za dużo :) Bardzo podoba mi się kolor swetra, jednak kiedy zakładam takie kolory, to nie wyglądam korzystnie. To samo mam z cielistymi beżami i piaskowymi brązami. Już taki mój feler :P

    OdpowiedzUsuń
  34. uwielbiam skórzane rękawiczki, a do tej stylizacji pasują w 100 % :)
    świetny blog, będę zaglądać częściej

    stylizacje z muchą w kratę!
    ZAPRASZAM http://projektmuchaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Przysięgam, powinnam Cię nie lubić! Dlaczego Ty we wszystkim wyglądasz świetnie? Ten sweter jest jakby dla Ciebie stworzony :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem zakochana wręcz w Twoim swetrze ! Bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wyglądasz pięknie! Brak słów! Kolor swetra idealnie podkreśla Twoją urodę! <3

    Buziaki!

    Alicja i Magda

    OdpowiedzUsuń
  38. Stylizacja genialna, uwielbiam takie cieple kolory na jesien, a ten miodowy sweterek swietnie sie prezentuje:) W dodatku z rekawiczkami, super:)
    Podziwiam ze po dniu na uczelni poszlas robic fotki, ja chyba byla bym zbyt leniwa:) W dodatku w taka pogode, fakt ze ulice staja sie coraz bardziej szare nie motywuje, u mnie w sumie w dodatku caly czas pada a jesli chodzi o swieta to Angielskie spece od marketingu od poczatku pazdziernika zaczeli promowac swieta i wystawy sklepowe przybierac a w radiach swiateczne piosenkizaczely sie pojawiac juz od polowy listopada, wiec jakos ten nastroj swiateczny juz mi sie wypalil, haha :)
    Pozdrawiam
    Monika:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dość wcześnie kończę zajęcia, więc nie zdążę się zmęczyć zbytnio ;P
      a w sumie to nie wiem, czy nie lepiej jak to wszystko tak wcześnie rusza - wtedy człowiek ma czas jakoś tak na spokojnie pooglądać wszystko, może z jakichś promocji na Święta już uruchomionych tak wczesny czas przed nimi skorzystać wydając na nie inne wypłaty niż ta grudniowa...
      to ma swoje plusy.
      no i chyba lepsze są Mikołaje na girlandach od października początków w sklepach, niż kult cmentarny - mam wrażenie że to okołopierwszolistopadowa otoczka (między innymi) wpływa na to, że już od października połowy Polacy cierpią na jesienną depresję ;)
      bo jak tu się cieszyć życiem, jak człowiek sobie co i rusz o zmarłych (często bardzo bliskich) którym koniecznie trzeba cztery wiązanki sprawić i dziesięć świeczek zapalić przypomina...

      też pozdrawiam! :)

      Usuń
  39. świetny sweterek :) pozdrawiam kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  40. oj rozumiem Cię! ja ostatnio na zdjęcia jeżdżę dopiero po godzinie 15 i to w jedno miejsce, gdzie jest najbliżej, żeby się jeszcze bardziej ciemno nie zrobiło, a i tak zdjęcia są marne :( niestety trzeba jakoś przeżyć te miesiące, czekam na wiosnę <3 poza tym uważam, że Twoje zdjęcia są naprawdę świetne i wcale nie widać, że pogoda Wam nie sprzyjała, a wręcz przeciwnie :) a sweter świetny! chyba muszę sobie jakiś sprawić w tym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Musztarda czy miod, jak zwal tak zwal (choc mi bardziej pasuje ta druga nazwa) - to kolor stworzony dla Ciebie! Swterek cundym a zdjeciap rofesjonalne (nie czepiajcie sie ich z Lechem) ;)

    Pozdrawiam Mar!!! Anka

    OdpowiedzUsuń
  42. Super i świetnie mimo szarugi...
    GADUŁO!!!!! :)
    Ale fajnie, lubię rozgadanych ludzi...
    Za to szarugi nie lubię... do zdjęć paskuda jedna nie nadaje się ;)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  43. Moim zdaniem te zdjęcia i tak są świetne, choć widać po Twojej minie, że ich przygotowanie nie było przyjemne :) Sweter cudo! Ja kompletnie nie mam ochoty wychodzić z domu, bo wychodzą mi sto razy gorsze ujęcia... Pogoda jest naprawdę okropna, cały czas czekam na słońce...a póki co ratuję się "starociami" z lata i jesieni, których wciąż sporo mam na dysku.

    OdpowiedzUsuń
  44. Na pierwszym zdjęciu naszyjnik wyglądał jak obwarzanki. I chyba podświadomie dlatego bardzo mi pasują do tego swetra - ostatnio właśnie miodowe obwarzanki wpadły w moje łapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kolor sweterka idealnie pasuje do ciebie, świetnie komponuję się z czarnym płaszczem :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ciekawy sweter, piekne zdjecia! :)

    OdpowiedzUsuń
  47. świetny blog ♥
    Jestem u Ciebie chyba po raz pierwszy prawda? Ale na pewno nie ostatni !
    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba tak, bo nie poznaję koleżanki ;)
      miło mi powitać, zatem ;)

      Usuń
  48. Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego bloga ;* Twój zestaw również bardzo mi się podoba, oczywiście obserwuję! ;) pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja również do szkoły muszę ubierać się wygodnie i swobodnie :) Mam identyczne swetrzysko od roku - jakość jest świetna! Ja w swojej kolekcji posiadam jeden, Mama dwa, jeszcze szary. Nie kosmaci się, nie mechaci, nie wyciąga - trzyma się bardzo dobrze :) Ach, miodowy to zdecydowanie Twój kolor! Jak pięknie to zestawiłaś z czernią, cudownie! Bardzo oryginalny naszyjnik, ze swetrem komponuje się doskonale. A jeśli chodzi o zdjęcia... ty nie jesteś zadowolona, a mnie jak zwykle się podobają!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  50. ja się nie zgadzam, zdjęcia wcale nie są złe :) Moje są gorsze przez tą wilgoć w powietrzu :/ Ogólnie ostatnio ciężko jest zrobić dobre zdjęcia, słońca jak na lekarstwo :/ Ja już od dłuższego czasu robię zdjęcia blisko osiedla, bo albo pogoda mnie zniechęca do pójścia gdzieś dalej, albo czasu mało i trzeba się spieszyć, żeby się załapać na w miarę dobre światło.
    a kolor musztardowy, to zdecydowanie Twój kolor, ale już chyba kiedyś to pisałam :)

    OdpowiedzUsuń
  51. ten sweter jest rewelacyjny ! świetnie w nim wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Świetny sweter i torba! Bardzo dobrze Ci w takim kolorze :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  53. ach ta zima:D demonizowana taka! a to piękny czas jest ;)
    zawsze się obawiam, że jak coś ma tyle akrylu to zaraz się zmechaci, albo wcale nie będzie spełniało swojej funkcji grzewczej :( choć nie zawsze się te czarne scenariusze sprawdzają ;)
    zdjęcia wyszły świetne, naprawdę! Ja muszę też jakieś zaplanować, tylko nie wiem kiedy, bo jak wychodzę do pracy to jest szaro buro i się spieszę, a jak wracam z pracy to jest już czarno :D
    co do rękawiczek - moje ręce tak marzną, że już jesienią muszę je opatulać, a jak przychodzi zima to dwie pary naraz są absolutnym minimum :)

    pozdrawiam ciepło Droga Mar!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ten - o dziwo - grzeje.
      nie grzeją zwykle te akryle, które są z czymś innym niż wełna zmieszane albo gdy niczego oprócz nich w swetrze nie ma ;P
      no my fotografujemy teraz tylko weekendami, acz ten weekend nie wyszedł, bo cały czas mgła była taka, że biało, dosłownie biało wszędzie było :(

      moje też marzną - od października :(
      ale dostaję białej gorączki gdy nie umiem czegoś palcami chwycić, więc w takich chodzę do późnej zimy.
      i oczywiście narzekam bardzo.

      też pozdrawiam, Droga Kasiu ;) :*

      Usuń
  54. Sweterek chętnie bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Uwielbiam takie kolory swetrów, mam jeden musztardowy, a to trochę podobny do miodowego ? ;))
    A zdjęcia jak zwykle podziwiam, nawet przy takiej aurze, Twoje są cudne!

    OdpowiedzUsuń
  56. Ten kolor jest stworzony dla ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  57. kolor sweterka swietnie uzupełnia stylizacje ! naprawdę rewelacja :)


    sniadanielejdis.blogspot.com obserwuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  58. osobiście zakochałam się w płaszczu ! Mogę go ukraść ?:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Obserwuję !
    Ciepły miodowy, aż chce się patrzeć <3

    OdpowiedzUsuń
  60. Świetny, ciepły sweter w pięknym kolorze - czego chcieć więcej na jesienno-zimowe wieczory? A płaszczyk też niczego sobie fajnym płaszczykiem jest :) Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  61. ah Mar, teraz widze.... Twoj sweterjest serio musztarda, a moja sukienka jednak trochy inny kolor ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mówiła Mar - limonka ;P
      ale w limonce też mi ładnie, także naprawdę baaaaardzo Ci za prezent dziękuję ;*
      poza tym na Twoich zdjęciach ona była rasowo musztardowa ;P

      Usuń
  62. Kochana nie wiem na co narzekasz:),popatrz na moje zdjęcia:P
    Twój swecior jest naprawdę świetny,super musztarda,że tak powiem:D
    No a TY urocza jak zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powtórzę się i napisze to samo, co dziewczynom ;P
      jak się ma śliczną buzię, to i pierwsza lepsza poza i foty patelnią robione odbioru nie psują :>
      ja nie mam tyle szczęścia ;P

      Usuń
  63. No i zakupu dokonałaś idealnego, kolor jest naprawdę bardzo Twój jak to napisałaś, pasuje Ci idealnie!
    I wspaniały naszyjnik, oj tak <3

    OdpowiedzUsuń
  64. Świetna stylizacja! Zdjęcia wbrew temu co piszesz też mi się podobają. Aura nie sprzyja teraz fakt, cały czas ciemno, ale przy ciepłych kolorystycznie stylizacjach jak miodowy sweter, zdjęcia się bronią ! :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja co post zazdroszczę Ci tych pięknych zdjęć. Sama przez weekend robiłam zdjęcia, bo tylko wtedy mam na nie czas i masz rację ta szarość na dworze psuje je całkowicie. Z moich jestem niezadowolona totalnie:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nam w tym tygodniu nie udało się zrobić ani jednego, bo mgła była taka, że widać było tylko to co pół metra przed nosem ;P porażka totalna :(
      dzięki wielkie, miło mi że tak o moich zdjęciach myślisz, Grażynko :)! pozdrawiam!

      Usuń
  66. Rewelacyjny sweter i Tobie rewelacyjnie w tej musztardzie ale to już wiesz :)
    Stylówka na 5+!

    OdpowiedzUsuń
  67. Płaszcz masz obłędny! <3
    Świetna stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
  68. bardzo ładne zdjęcia, nie wiem o co Ci chodzi! :D

    www.kkaasia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja już chyba nie muszę się powtarzać - miodowy to Twój kolor i uwielbiam Cię w nim.

    OdpowiedzUsuń
  70. swetry są kochane ! uwielbiam je nosić w zime :) Świetna stylizacja

    OdpowiedzUsuń
  71. Prawdziwe miodowe cudeńko ;) Jaki masz aparat i obiektyw ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikon d600, obiektyw Samyang 85mm f/1.4 :)

      Usuń
  72. świetny sweterek i torebka :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Takie... Klimatyczne te zdjęcia! Nie wiem czemu się ich czepiasz.. :P ale pogoda faktycznie przeszkadza, skądś to znam. Podobno teraz się ma poprawić to popełnisz jeszcze niejedną 'sesję':)

    OdpowiedzUsuń
  74. kocham połączenia: czerń-inny kolor :)
    świetne!
    obserwujemy :)!

    Karina&Dawid

    OdpowiedzUsuń
  75. phi i Ty mi powiesz ,że jakość tych zdjęć nie jest najlepsza:) to ja z moimi musiałabym się schować ;'D ,ślicznie Ci w tym kolorze, zdecydowanie pasuje Ci on:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ejże, byłam dziś u Ciebie, żadnych patologii nie odnotowałam ;P

      dziękuję :) :*!

      Usuń
    2. haha;D No to się cieszę ,że nie jest tak źle:)

      Usuń
  76. A mi się zdjęcia bardzo podobają!! :-) Sweter cudo! :-)

    OdpowiedzUsuń
  77. balony zamówiłam on-line gotowe wypełnione już helem :)
    cudo jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę pamiętać ;P czarne balony są mega fotogeniczne ;P

      Usuń
  78. Sweter jest cudowny! <3

    xo
    www.saintinfinity.com

    OdpowiedzUsuń
  79. Świetny Post Mr&Mrs Pozdrawiamy! :*

    OdpowiedzUsuń
  80. Zdjęcia są piękne:):):) Czarny klasyczny płaszczyk cudo i ta długość idealna:):)

    OdpowiedzUsuń
  81. Super stylizacja a sweterek Mega :)
    Zapraszam na Nowy wpis zostaw ślad po sobie :*
    http://wirginiathings.blogspot.com/2014/12/mk-red.html

    OdpowiedzUsuń
  82. Ech.... Ty marudo. Zdjęcia idealne, zawsze oglądam i zazdraszczam, a że światło nie takie, do wiosny zaczekać trzeba:))) i tło wtedy bardziejsze będzie.
    Sweter obłędny, o płaszczu nie wspomnę, cudowny:))

    OdpowiedzUsuń
  83. Bardzo podoba mi się połączenie tego swetra z naszyjnikiem ;)

    http://followthefashion-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  84. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  85. świetnie wyglądasz, a zdjęcia są super!!:)

    OdpowiedzUsuń
  86. Mar Ty chyba kiepskich zdjęć nie widziałaś ;) Miód i musztarda to absolutnie Twoje kolory. Cieszę się, że napisałaś u mnie jak obchodzić się z akrylem, bo mam na oku jedno cudeńko, ale czekam aż cena spadnie ;) Zauroczył mnie ten naszyjnik, bo teraz wszyscy tylko te cienkie noszą ( m.in. ja ) lub wielkie z kamieniami ( mam w planach ), a ja właśnie zatęskniłam za swoimi bursztynami jak na Twój popatrzyłam. P.S. Mierzę ostatnio sweter, wielki biało - czarny, jakby za wielki, patrzę w lustro i myślę sobie, oto sweter, który będzie się Mar podobał, więc nabyłam ten "Mar sweter" ;), przytargałam do domu ( ciężki jakiś cholernik ) i mąż stwierdził, że jest świetny, więc za jakiś czas pojawi się na blogu ;) P.S. 2 - wiedziałam, że jak tu wejdę to posiedzę dłużej niż gdziekolwiek indziej ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cienkie to coś zupełnie nie dla mnie - zwłaszcza krótkie.
      mam do nich zbyt krótką szyję i za długie włosy ;P ale jestem zdania, że żaden inny naszyjnik niż cienki, srebrny lub złoty łańcuszek elegancko wyglądał nie będzie - dlatego zazdroszczę kobietom, które wyglądają w nich dobrze ;P ja tego luksusu nie mam ;P

      wielkie z kamieniami są super! też je lubię! w ogóle ja zawsze skłaniam się ku biżuterii w jakiś sposób wyrazistej - w takiej czuję się najlepiej ;)

      akryl może nam z powodzeniem służyć przez kilka sezonów - tylko mówię, prać to ręcznie, uważać na torbę (starać się nie nosić jej na ramieniu akrylowego swetra choćby), na ostre krawędzie krzeseł czy ławek... a jak już się zacznie mechacić, to podgalać.
      istotne jest to, z czym jest zmieszany - jak też z jakimś sztucznym włóknem, to kiepsko.
      jeśli z wełną, to będzie dobrze (zwłaszcza, jeśli to na przykład angora!).
      ogólnie wiesz, nie da się ukryć że masa swetrów jest akrylowa.
      swetry w 100% z wełny są niestety drogie - a i często bardzo proste, więc moim zdaniem warto jest kupić jakiś drogi, wełniany sweter (o, najlepiej kaszmirowy) w bazowym kolorze - czarnym, białym, beżu i brązie i traktować go jako "lepsze bydlę" na większe okazje, a na "pociurkę" nosić te tańsze, z akrylami.

      musisz koniecznie pokazać ten swój, już jestem go ciekawa ;P

      pozdrawiam także :)

      Usuń
  87. Czy w tej stylizacji w żółtym swetrze miałaś na sobie te buty http://www.ecelebrity.eu/victim/46-v24469-1-czarny-2016617800399.html ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, to są sztyblety z Zary, kupione jesienią 2013.
      nigdzie nie udało mi się znaleźć ich zdjęcia katologowego :(
      w każdym razie - nie te zalinkowane.

      Usuń
  88. Pięknie CI w intenstywnych barwach!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.