czwartek, 2 kwietnia 2015

The Old Routine

   

Jest jakoś u mnie... tak jak zwykle, jak dotąd - na zachodzie bez zmian, cytując klasyka.

 

I w kwestii tego, co noszę i w kwestii tego, co się u mnie wydarza.

  


 Ta konsekwencja ubraniowa której ostatnio jestem dość wierna nawet mnie cieszy -  coraz rzadziej miewam już problemy z gatunku: "co dziś na siebie włożyć?".

Przez kilka poprzednich tygodni udało mi się skompletować z zasobów mojej szafy kilka zestawów, w których jest mi naprawdę "swojo" i które może są mało odkrywcze - a nawet i wtórne nieco - ale w których czuję się tak bardzo sobą, jak dawno już się nie czułam.


Kilka lat dążyłam do takiego stanu - skłamię, jeśli powiem, że odnalezienie przeze mnie samą pewnego "mojego" stylu nie jest zasługą mej bytności w blogosferze ;)
I zaglądania do Was.
Sporo z Was ciągle jest dla mnie kopalnią inspiracji.
Do wielu rzeczy, dodatków i detali wyglądu nigdy bym się nie przekonała, gdyby nie blogi i Wasze "outfity" - dużo bym na tym, myślę, straciła.


Kapelusze, kwiaty i frędzle to tylko niektóre z nich - tak, jeszcze rok temu nie wierzyłam, że kiedykolwiek będę nosiła kapelusze ;)
I że będę się sobie i innym w nich podobać.


Zawsze sądziłam, że Mar + jakiekolwiek nakrycie głowy = mniejsza lub większa katastrofa.

No cóż - dziś czuję się bardzo nieswojo, gdy muszę z któregoś z nich zrezygnować ;P


Na przykład - idąc na uczelnię.

Na uczelni nie mam za bardzo gdzie kapelusza zostawić - chyba, że zabieram ze sobą moją Torbę Borbę (do niej kapelusz bez problemu się mieści i wiem, że jest w niej bezpieczny ;P).


Gdy dużej torby nie biorę - kapelusz zostaje w domu.
Panie z mojej uczelnianej szatni odmawiają przyjęcia go na wieszak :(
A w moich wykładowych salach pulpity są tak małe, że nie chcę ryzykować tego, że coś na niego wyleję, że go zrzucę, podepczę albo zostawię w auli (wiele rzeczy zdarzyło mi się zostawić w uczelnianych murach - od portfeli, przez ogromny klaser z notatkami, na parasolach skończywszy... o książkach z wydziałowej biblioteki nawet nie wspominam...).


 Z frędzlami rozstawać już się nie muszę - przemycam je więc niemal codziennie.
Na torbie, na swetrze, narzutce, szalu...
Trochę ostrożniej podchodzę do kwiatów - faza przekonywania się do nich jeszcze się u mnie nie zakończyła.
Dopiero się oswajamy.
Ale już się - przynajmniej - nie krzywimy na siebie ;)



Ten dzisiaj prezentowany Wam zestaw jest jednym z tych właśnie, jakie udało mi się ostatnio wykombinować, a w których tak dobrze się czuję - i należących jednocześnie do tych, które w ciągu kilku sekund bym na się przywdziała w razie usłyszenia polecenia:
Pokaż mi swój "styl"! 

To zabawne...
Rok temu - kiedy pokazywałam Wam tę to kwiecistą koszulę (dopiero co wówczas kupioną) - pisałam, że nie ma czegoś takiego jak styl, który mnie definiuje.
To chyba najlepszy dowód na to, że blogowanie na coś mi się przydało ;)


Teraz uważam, że trzymanie się jednego stylu w pewnym sensie ułatwia życie - nie wydajesz pieniędzy na rzeczy, w których nie wyglądasz najlepiej ;P


Nie oznacza to jednak, że przestałam bawić się modą, nie łączę ciuchów, nie eksperymentuję z kolorami - spokojnie, nadal mi się to zdarza.
Ale czynię to rzadziej.

Wiecie, ja z natury jestem rutyniarą - nie lubię zmian, a jeśli coś mi się spodoba (relacja z jakąś osobą, praca, schemat postępowania) to trudno mnie przekonać do zrezygnowania z tego;P
Kwestią czasu tylko był więc dzień, w którym uznam, że i w ubraniowej sferze mojego życia trafię w punkt, z którego nie zechcę się już zbytnio wycofywać ;)


Nie potrafię ostatnio rozstać się z tą kamizelką - widzieliście ją już poprzednio, w wersji "na sweter".
Jesienią pokazywałam ją zarzuconą na bluzę.
Teraz forsuję ją w wydaniu "na koszulę".


Ta koszula jest dość zwiewna, ale bardzo, bardzo fajnie moja kamizelka prezentuje się też z klasyczną, elegancką bluzką koszulową - w tym połączeniu miały mnie okazję widzieć w niedzielę Moda i takie tam i Viosna000.
Bo pewnie widzieliście i widziałyście już na moim facebook'u i dziewczyn blogach, że w zeszły weekend zawitaliśmy wraz z Lechem do Częstochowy ;)
Grzechem było nie spotkać się z tak sympatycznymi osobami, jeśli nadarzyła się ku temu okazja ;)
Dziękowałam za spotkanie już chyba milion razy - podziękuję i milion pierwszy ;)

Dziewczyny - jesteście kochane!


Kamizelka jest dość uniwersalnym ciuchem, jednym z tych, jakie trafiły do mojej szafy przypadkowo i których braku obecnie sobie w niej nie wyobrażam, ale jest dość wymagająca.

Dlaczego?

Widać to na niektórych z tych zdjęć - a "na żywo" mniej (nad czym boleję, bo gdybym była tego świadoma wcześniej, to i te zdjęcia lepsze by wyszły).
Bardzo wydłuża sylwetkę, w związku z czym najlepiej wygląda, jeśli dobierzemy do niej buty na słupku lub obcasie (to przewidziałam), a ją samą rozepniemy (tego już nie...).
Teraz - gdy już tę wiedzę posiadam -  o wiele łatwiej mi się z nią współpracuje.
Ale na wspomnienie pierwszych w podobie tego zestawów z nią w roli głównej nie mogę się nie uśmiechnąć do siebie samej - jak ja komicznie musiałam wyglądać ;P

Także pamiętajcie - długą kamizelkę rozpinamy ;P
Albo zapinamy na niektóre tylko guziki ;P


Torebka pojawiła się na blogu już w roku ubiegłym - kiedy ją kupowałam, to nikt nie sądził nawet, że frędzle będą za kilka miesięcy robiły taką furorę.


Ot, chciałam mieć wtedy coś frędzlowego.
Cieszę się, że to chciejstwo dopadło mnie z takim wyprzedzeniem - dziś zapłaciłabym za podobny model kilkanaście złotych więcej (jak nie lepiej!).

Gdybyście nie pamiętali/pamiętały innych zestawów, w którym ją Wam pokazywałam, to proszę - gościła choćby tu.


Im dłużej patrzę na te zdjęcia, tym częściej łapię się na tym, że głupi ma zawsze szczęście - miejscówkę wybraliśmy tę, co niemal zawsze: Park Julianowski.
Bo obok Nas, bo najbliżej.
A tu proszę - roślinność parku dopasowaliśmy do kolorystyki koszuli wybornie ;)
Szkoda tylko, że te barwy sprawiają wrażenie, że wcale nie wiosna się zaczęła (choć w sumie jest to temat dyskusyjny - w Łodzi od poniedziałku termometr pokazuje kilka stopni, pada sobie grad, a i śnieg z deszczem widziano razy kilka...), a jesień.


W sumie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - nie wiedzieć dlaczego, ale stylistyka boho najbardziej pasuje mi właśnie do klimatu wczesnej jesieni ;)


Koszula - b. young (Outlet 99 - Łódź, ulica Piotrkowska)
Kamizelka - Top Shop (Cukier Puder Vintage Store)
Tregginsy - H&M
Botki - Sarah Karen (dla BOTI/CCC)
Melonik - H&M
Rękawiczki - Butik Nashe (Zgierz, ulica Parzęczewska)
Torebka/worek - no name (Allegro)


Jak co post - zostawiam Was z moją pisaniną i uciekam do pracy.
Chociaż nie... podzielę się z Wami jeszcze piosenką, której tytuł pasuje mi do myśli przewodniej i tytułu posta, a której klimat łączy mi się z tymi dzisiejszymi zdjęciami:


Trzymajcie się ciepło i nie popadnijcie w szał przedświątecznych porządków.
Przed Świętami nie pojawi się tu żaden nowy post, dlatego już teraz życzę Wam z ich okazji wszystkiego co dobre - spędźcie je w najlepszej atmosferze, w jakiej możecie je spędzić.
I z kochającymi ludźmi u boku.
Kalorii nie liczcie - jajka w sumie tak dużo ich nie mają ;)

Ściskam mocno - Wasza Mar :)


P.S. Miałam być poważna, ale nie potrafię - gdyby ktoś nie wierzył, że w czasie wizyty w Częstochowie byłam "stylowa" jak zawsze, to tu jest na to dowód ;P:

klik!

(Tak, "stylowa" celowo ujęłam w cudzysłów ;P
Ładniejsze zdjęcie ze spotkanie krąży po fanpejdżach - moim i Dziewczyn ;P)

126 komentarzy:

  1. uwielbiam Cię w kapelusiku :-) ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. zdjęcia na ławce przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje ulubione - zaraz po tych sflarowanych, ze schodów ;)

      Usuń
  3. Własny styl- oj masz go na pewno. I kamizelka świetnie się w niego wpisuje i właśnie z koszulami podoba mi się najbardziej. Kapelusze- nie wyobrażam sobie, byś miała ich nie lubić, są stworzone dla Ciebie. Podobnie jak frędzle i cała stylistyka boho:).

    A spotkanie? #czemutakkrótko, #zapraszamyponownie, #dzięki, #klasa, #superbabka, #jeszczeraz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zmusić Lecha, żebyśmy znowu się do Was wybrali - przed czerwcem!
      Nie wytrzymam do czerwca ;P

      Usuń
  4. Kolor koszuli rzeczywiście fajnie współgra z otoczeniem :) z kapeluszem zestaw wygląda naprawdę stylowo :) wesołych świąt Mar!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jajka może dużo nie, ale mazurki, serniki i babki-jest już co liczyć:))) Ale nie w święta:)
    Dla ciebie również spokojnych, rodzinnych i wymarzonych Świąt:*
    Wyglądasz obłędnie, i kapelusz i frędzle i bluzka w kwiaty, wszystko suuuuuper:)
    Uważam że wskazane jest mieć swój styl, ewentualnie czasami go przełamać, ale swój mieć jest dobrze:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... ja za słodkościami to niezbyt... ale te kiełbasy, te żury, te jajka... <3

      Usuń
  6. kamizelka z tą dłuższa koszula świetnie wygląda, no masz racje tym stroju to cała Ty :) i bez rękawiczek zdecydowanie lepiej, jakoś nie maja uzasadnienia przy cieniutkiej bluzce; i wiesz co? taka długa torba tez zaburza proporcje, to prawda zdjęcie na ławeczce śliczne! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to akurat mi nigdy nie przeszkadzało, no że ta torba - kocham torby, które tak dyndają ;P
      Rękawiczki - tak, byłam świadoma, że na zdjęciach mogą wypaść słabo, na niektórych więc ich nie mam ;P
      Mnie bardzo równoważyły skórzane botki.
      i torbę :)

      Usuń
  7. Na pewno masz swój styl i bardzo mi się on podoba. Ja cały czas szukam i znaleźć nie mogę. W mojej szafie można znaleźć wszystko, ale nic do siebie nie pasuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, nie wierzę ;)
      Każda rzecz, którą przyniosłaś do domu musiała mieć w sobie coś z "Ciebie", skoro się na nią skusiłaś!
      Wierzę więc, że Twoja szafa jest kompatybilna, pewnie trzeba te ciuchy ze sobą jakoś poustawiać.
      Mnie pomysły na zestawy napadają często nagle, z zaskoczenia.
      I okazuje się wtedy, że buty które przeleżały w szafie trzy lata nagle nadają się do chodzenia ;P
      Tak miałam z botkami z tego posta.
      W zestawach w innej stylistyce straszą - boho je ratuje ;)

      Usuń
  8. A oto cała Mar! Nic dodac nic ująć!
    I te botki, dobrze ze ujrzały światło dzienne! Są bardzo fajne!

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak, koszule pamiętam z połaczenia z brązowymi tregginasami :) bardzo mi się wówczas podobała...i nadal tak jest.....
    reszta jest bardzo twója i charakterystyczna dla ciebie...mroczna czern :)
    pozdraiwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że te z Was, które uważam za stałe i "prawdziwe" czytelniczki codziennie dają mi dowody na to, że w swoich uważaniach się nie mylę ;)
      A wiesz - jak diabli żałuję, że nie mam już tamtych nutów...
      Idealne by były i do tego zestawu!

      I ten.. bez przesady, wcale nie jest tu mrocznie ;P

      Usuń
  10. Świetnie wyglądasz! :) Frędzelki uwielbiam i ja, dodają uroku kaaażdej stylizacji! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo Ci psuje taki kapelusz :) Ja nigdy nie noszę czapek, kapeluszy bo wydaje mi się,że głupio wyglądam. Może kiedyś się to zmieni ;) Myślałam też żeby zacząć takie posty modowe dodawać ale nawet nie ma kto mi zrobić zdjeć, w sumie do końca nie mam swojego stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hejka. "Rutyniara", podoba mi się to określenie. Mów co chcesz, do Ciebie nie pasuje;-) Rutyniary chodzą w czarnych pikowanych kurtkach i szarych dresowych sukienkach. A Ty masz swój styl.
    Ale oczywiście rozumiem, o co Ci chodzi. I też miewam okresy, kiedy robię wciąz to samo, noszę wciąż to samo i dobrze mi z tym.
    Przypomniałaś mi o mojej czarnej kamizelce, którą muszę trochę przerobić, podobna jest do Twojej.

    OdpowiedzUsuń
  13. rewelacja, uwielbiam klimatyczne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama jesteś kochana :) Lecha zmobilizuj, maj a nie czerwiec!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Mar w takim razie zdradź mi przepis , ja mam takie "okresy" kiedy myślę , że w 100% odnalazłam ten swój styl , a zaraz mam ochotę na coś zupełnie u mnie innego coś czego nigdy bym nie założyła , a tu nagle proszę , zmiana.
    Są rzeczy bez których nie byłabym sobą , ale w ostatnim czasie mam ochotę na eksperymentowanie , ale racja Twój styl , jest po prostu taki Twój , może to banalne , ale są rzeczy które są takie "Marowe" , tak jak zestaw powyżej jest charakterystyczny , kojarzący mi się z Tobą . Zazdroszczę osobą które potrafią się zdefiniować .
    To czekam na post po świętach i smacznego jajka ! :D :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, bardzo prosty jest ten przepis - wystarczy nie mieć klasycznej urody, wtedy trzeba się ratować znalezieniem jednego patentu na to, żeby nie straszyć ludzi ;P
      jakoś starać się potuszować mankamenty urody ;P
      ja wyglądam koszmarnie we wszystkich "ultrakobiecych", romantycznych wydaniach - w związku z tym muszę asekurować się dziwnościami ;P

      więc u mnie to zdefiniowanie to tak z konieczności ;)

      mimo wszystko - ja zazdroszczę dziewczynom, które czego nie wdzieją, to wyglądają fenomenalnie - Tobie też ;)

      wzajemnie, jajka górą ;P

      Usuń
  16. Alez ta bluzka jest piekna! A w duecie z torba to juz obled! Nieziemsko mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kamizelka jest cudowna w takim wydaniu z koszula wygląda fantastycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyznam się, że pozazdrościłam Ci melonika i zamówiłam sobie wczoraj podobny. :)
    Świetny krój koszuli, ale kolor nie mój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że upowszechniam modę na kapelusze :D
      twarzowe są, więcej kobiet powinno je nosić!

      Usuń
  19. Ja tą Twoją konsekwencję bardzo lubię, świetnie się ją ogląda i na pewno nie określiłbym jej mianem rutyny. Kamizelką już się zachwycałam, a melonik i rękawiczki - świetne!:)
    Wesołych Świąt:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cała Mar ;) a ta 'stylowa' wersja Ciebie jest naprawdę stylowa, co jak co! Ja bym tutaj zamiast tregginsów ubrała bryczesy i te butki ze styoowego zdjęcia i może też by było tak fajnie, co myślisz?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tyle, o ile widzę ten zestaw z tymi półbutami ze stylowej foty, o tyle bryczesy mi tu kompletnie się nie widzą ;P
      w ogóle ten ostry czub tych centrowych półbutów + szerokie spodnie = efekt klauna ;P

      testowałam, musisz uwierzyć na słowo :>

      Usuń
  21. wszystko ze sobą współgra:) fantastycznie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładna koszula i torebka. Ten styl pasuje do Ciebie, jako nastolatka nosiłam się podobnie, bez kapelusza i torebek we frędzle, ale na punkcie kamizelek hopla miałam ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Musze Ci wyznac, ze masz w sobie cos, czego ze swieca szukac u wielu innych, pieknych,w ystrojonych i modnych. Wlasny styl oczywiscie tez, oryginalnosc i wlasne spojrzenie na mode. Ale ja wyczuwam tez ogromne zaangazowanie i pasje! Jak Ty potrafisz opowiedziec o zwyklej torebce czy koszuli, to az sie czyta z zapartym tchem:) I jestes swiadoma w czym Ci dobrze, co Ci sluzy a co nie. To ogromna wartosc. A dzisiejszy zestaw sluzy Ci stuprocentowo! Mar w calej okazalosci!!! Ten melonik, torebeczka, kamizelka...<3<3
    Kochana, uscskuje Cie mocno, swiatecznie i wiosennie i zycze spokojnych, pelynch milosci Swiat Wielkanocny! Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, nic nie daje mi w tej całej blogowej zabawie tyle radości i satysfakcji, jak czytanie takich słów!
      Dziękuję - i za nie i za życzenia!
      Wzajemnie, Kochana!

      Usuń
  24. Zdjęcie z Częstochowy z jęzorem wygrywa zawody bez dwóch zdań- Mar Ty krejzolko :* hehehe Ale Ci zazdroszczę tego spotkania, też z chęcią bym się z Wami wszystkimi spotkała :( buuuu może kiedyś nam będzie dane... :)
    Pamiętam tą koszulę, a kamizelki niestety w swojej szafie chyba nie mam żadnej, ale gdy już sobie taką kiedyś sprawię, to wezmę sobie do serca Twoje słowa, że nie zapina się jej na wszystkie guziki :P hehe
    Mar... nawet nie wiesz, jak ja się cieszę, że foty nie są zimowe, tak jak wspominałaś wcześniej... szczerze przyznam, trochę się tego widoku bałam :P a tu proszę... słoneczko <3 super! :)
    Wesołych Świąt kochana :)
    Okna dla Pana Jezuska już umyte? ;) :P hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakie okna?
      palec mam rozwalony, nie ma sprzątania ];>

      te nie są, ale kolejne, to już sama nie wiem, jakie będą - marne są szanse, że ten śnieg stopnieje do weekendu....

      a nie wpadniesz do Częstochowy 24, 25 albo 26?
      bo znowu będę :)!

      Usuń
    2. A no tak, zapomniałam, Ty teraz musisz odpoczywać i relaksować się :D hihihi
      ja nawet nie bede robić sesji w śniegu, bo chyba się rozpłaczę tym widokiem i popadnę w deprechę :(
      Co Ty, pół Polski musiałabym przejechać, żeby być w Częstochowie :( buuu a szkoda, z chęcią wybrałabym się na takie spotkanie :( fajnie by było poznać Was wszystkie osobiście... :) może jeszcze kiedyś będzie okazja :)

      Usuń
    3. Dzięki Mar- połechtałaś moje serducho :* hihihi

      Usuń
    4. oj, tam, oj tam - ja tylko mówiłam, co widzę na zdjęciach ;P :*

      Usuń
  25. kamizelka i torebka z frędzlami podbiły moje serducho :) a co do rutyny....dopada nas wszystkich, niestety....trzeba ją po prostu przetrwać, ale w końcu mija :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym, że ja naprawdę lubię rutynę ;)
      i bardzo często ona nie niesie z sobą nic dla mnie złego ;)

      nie chciałabym, żeby ta ubraniowa mi zbyt szybko minęła!

      Boże - broń!

      Usuń
  26. Swietna stylizacja, zdjecia magiczne, choc wygladaja jak jesienna nie wiosenna sesja, heh, to przez kolorystyke :D sliczna koszula fajnie wyglada z kamizelka, w sumie nawet bardziej mi sie podoba niz polaczona ze sweterkiem :)
    Tego wykreowania stylu to Ci naprawde Zazdroszcze, tak w pozytywnym sensie oczywiscie :D Mi sie mega bardzo podobaja stylizacje vintage lat 60 ewentualnie 40 w stylu "Mad men", ale niestety
    a) To dosc drogi styl patrzac na ceny w vintage shopach, plus trzeba sie niezle naszukac,najezdzic a jak nawet czlowiek cos znajdzie to pewnie o rozmiary za duzy a to nie sieciowki ze mozna poprosic o mniejszy,
    b) strasznie duzo czasu to "ustylizowanie" calosci zajmuje ehhh :) wiec poki co nosze cokowliek mi wpadnie w rece, haha :D

    Kapelusze tez uwielbiam, wzory kwiatowe zalezy jakie, niektore wygladaja naprawde mega, ale niektore znowu mega mnie zniechecaja, fredzli nie lubie na sobie, ale podobaja mi sie w stylizacjach u innych :D

    Pozdrawiam, i zycze udanej Wielkiejnocy i smacznych piasanek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszelkie retro i vintage mają to do siebie moim zdaniem, że wymagają całkowitej dbałości o detale - makijaż, fryzura... i rysy twarzy ;)
      To są już style, do których naprawdę trzeba wyglądać jak z epoki.
      Nie dziwę Ci się, że upodobałaś sobie właśnie te lata, bo masz rysy twarzy niesamowicie pasujące do takiej stylistyki.
      Regularne, pełne - symetria i czysta kobiecość.
      Ja jestem tego wszystkiego zaprzeczeniem, nigdy więc nawet nie próbowałam się bawić w coś takiego ;)

      Wzajemnie!
      wszystkiego dobrego w te Święta :)!

      Usuń
  27. Jak zwykle wszystko dopracowane, jak i stylizacji tak i zdjęcia. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  28. Rutyna - to jest to co lubię, daje takie jakieś poczucie bezpieczeństwa...

    Swojego stylu ciągle szukam, i tak jak piszesz blogi to nadzwyczajne źródło inspiracji i wciąż mam ochotę coś przetestować, dzięki Tobie wciąż myślę o kapeluszu, na razie myślę, ale już długo to nie potrwa...

    Ty ja zwykle świetnie wszystko zestawiłaś:) koszule wszelkiej maści uwielbiam, Twoja cudna, a kamizeli zazdroszczę, takiej szukam po sh:)

    Słonecznych i cieplutkich świąt Ci życzę kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no!
      wreszcie ktoś, kto mnie rozumie!
      mnie tez rutyna daje poczucie stabilizacji i zapewnia mi spokój ^^

      ej, zdecyduj się na kapelusz - mówię Ci, będzie dobrze ;)

      wzajemnie, Miła!

      Usuń
  29. od dawna poluje na tą workową torebkę! jednak cały czas spotykam inne wydatki na drodze ;p

    hah ja chyba nigdy nie pozbędę się zdania "nie mam się w co ubrać", więc bardzo zazdroszczę!
    buziaki;*

    OdpowiedzUsuń
  30. Udało mi się dzisiaj wyrwać do pobliskiego lumpeksu i kupiłam tam sukienkę z podobnymi bufiastymi rękawami!!! Śliczności :)
    Podoba mi się Twój styl!!! Po prostu widać, że czujesz się w tych ciuszkach, jak we własnej skórze. Ja chyba nigdy nie dojdę do tego etapu. Za bardzo lubię zmiany. Chociaż może kiedyś spoważnieję ;).
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale... ale ja wcale nie jestem poważna ;P
      "powaga" jest całkowitym zaprzeczniem mnie ;P

      a te rękawy, to wcale nie są jakoś bardzo bufiaste, w sumie ;P

      zmiany są fajne ;)
      jeśli ktoś je lubi, to bardzo dobrze, że się im poddaje ;)

      pozdrawiam także!

      Usuń
  31. Masz swój styl i bardzo mi się to podoba! Stylizacja w 100% oddaje Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ach te frędzle, cieszy mnie ten trend jak żaden inny, właśnie jestem na etapie poszukiwań idealnej torebki z tym motywem w roli głównej :) Wyglądasz przepięknie, bardzo w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetne, niedrogie torebki z frędzlami widziałam wczoraj w Stradivariusie, Kappahl'u i H&M'ie :)!
      przejdź się, może któraś z nich przypadnie Ci do gustu!

      dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  33. podoba mi się ten look, nie tylko świetnie wpisuje się w obecne trendy, ale i świetnie Ci pasuje! :)
    przepiękne są te zdjęcia na ławce :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ślicznie Ci w kapeluszu! Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Właśnie o to chodzi, żeby odnaleźć te rzeczy, w których czujemy się najlepiej :)
    Wspaniała bluzeczka, uwielbiam takie

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny blog,super zdjęcia aż szkoda nie zaglądać! ;*
    A ja zapraszam do siebie,jestem tu nowa i miło mi będzie gdy wejdziesz na mojego bloga i ewentualnie zostawisz jakiś komentarz ;)
    http://lifestyle-nattfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. patrze szukam i stwierdzam ze moj komentarz zdechnal :P:P no nic napisze jeszcze raz :)

    melonik to juz Twoj znak rozpoznawczy droga Mar :D koszula bardpo mi sie podoba - zreszta lubie taka zgaszona pomarancz. Natomiast kamizelka - yy no wiesz ze juz poprzednim razem sie nie polubilysym. ale nie my mamy siei lubic tylko WY :D zalezc swoj styl to ciezka sprawa i ciesze sie ze go odkrylas! :*

    a spotkania w czestochowie szczerze zazdroszcze.... moze powinnam poszukac jakis austriackich blogerek, zeby sie z nimi spotykac hmm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie będzie Cię na Śląsku 24, 25 i 26?
      Bo znowu jedziemy do Częstochowy z Lechem i szykuje się powtórka ze spotkania.

      a daj spokój, ostatnio skrypty mi się na blogu zacinają i nawet na Wasze komentarze nie idzie odpowiedzieć ;P

      będziesz musiała uzbroić się w cierpliwość, bo ta kamizelka pojawi się tu jeszcze kilka razy w najbliższym czasie ;P

      a utrzymujesz jakiś taki serdeczny kontakt z tymi lokalnymi blogerkami?
      czy jednak głównie Polki do Ciebie zaglądają?

      Usuń
    2. kwiecien masz na mysli? nie ma szans 25.04 jestesmy na slubie kumpeli w wiedniu :/ wiec odpada :/

      no wlasnie musze popracowac nad kontaktem z austriackimi blogerkami bo jakos to tak zawsze olewalam :P

      Usuń
  38. Podoba mi się ten zestaw ponieważ bardzo lubię Ciebie w tej kamizelce i kapeluszu! :)
    Koszula ma coś w sobie, ten wzór na niej wygląda, jak kwiaty wiśni :)
    No i torebki to Ci zazdroszczę! Oglądałam teraz bardzo podobne, ale ceny od 100 zł się zaczynają... Więc miałaś nosa, żeby ją kupić wcześniej :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Wesołych Świąt Kochana :***

      Usuń
    2. ja z dostawą zapłaciłam za moją 49,90 ;)

      bardzo fajne i taniutkie worki z frędzlami ma H&M - po zamówieniu newslettera dostajesz na maila rabat 25% do wykorzystania w sklepie online (przepisujesz kod z kuponu przy finalizacji), z tym rabatem zapłacisz za nie grosze!

      popatrz sobie na stronie :)

      Usuń
    3. Rzeczywiście! Sprawdziłam i są, dzięki za informację :)

      Usuń
    4. cała przyjemność po mojej stronie ;)

      Usuń
  39. wow i adore this Outfit so much the blouse is simply amazing
    so unique this look
    Keep up <3

    hope you too visit my Blog <3
    AMELY ROSE

    OdpowiedzUsuń
  40. Fantastyczna koszula + ten Twój kapelusik <3
    buziaki xx

    OdpowiedzUsuń
  41. ja też lubię zaciągać odrobinę inspiracji z innych blogów - zwłaszcza do dodatków ;d
    Ta koszula + kamizelka to mistrzostwo świata, aż chcę poszukać tak długiej kamizelki i dobrze skrojonej ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.topsecret.pl/kamizelka-damska-poliesterowa-kamizelka-klasyczna-luzna-rozpinana-elegancka-na-co-dzien-sportowa-ska2711-top-secret,37407,221,pl-PL.html#color=KOLOR_122

      może ta? :)

      Usuń
  42. Ja również zauważyłam, że po prawie trzech latach prowadzenia bloga (z różną częstotliwością niestety ;)) znalazłam fasony, w których czuję się najlepiej. Chociażby te moje ręcznie szyte spódniczki - nie zawsze takie nosiłam :D
    Ja nie potrafię sobie wyobrazić Ciebie Mar bez kapelusza! Wyglądasz w nich doskonale, melonik zdecydowanie najbardziej do Ciebie pasuje, aczkolwiek w fedorze równie nieziemsko się prezentujesz. Koszula bardzo mi się podoba, akurat w motywach kwiatowych jestem zakochana od dziecka :P
    I muszę dodać, że uwielbiam czytać Twoje wpisy! Pomijając świetne zdjęcia, to właśnie te zabawne, czasami ironiczne, lecz zawsze mądre słowa sprawiają mi najwięcej radości na Twoim blogu :)
    Życzę Ci wesołych Świąt, spędzonych w rodzinnym gronie i miłej atmosferze, wszystkiego dobrego!
    P.S. Ja zawsze gubię parasole! :D Za każdym razem zostawiam albo w klasie, albo w szatni :D Także przybijam piątkę! ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja Ci powiem, że mnie samej jest już bardzo łyso bez kapelusza ;P
      jakaś taka nieubrana się czuję, gdy go nie mam na głowie ;P

      dziękuję bardzo, Julio :)
      tysiące razy pisałam, ale napiszę tysiąc pierwszy - to na docenianiu tego, co tu piszę zależy mi najbardziej!

      wzajemnie, wszystkiego dobrego pod te Święta!

      Usuń
  43. lovely post :) Happy Easter, have a nice day :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Miałam świetną torbę z frędzlami - obrok dla konia, wielka, pojemna i coś mi strzeliło do głowy i ją oddałam :( teraz żałuję. Kapelusz mi się marzy, ale nie mogę znaleźć odpowiedniego, chyba mam za małą głowę ;) Pięknie Ci w tej stylizacji!

    OdpowiedzUsuń
  45. jaka przepiękna sesja! :) ja też mam słabość do kapeluszy, o czym zresztą dobrze wiesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ta koszula jest boska, boska, boska! Skradłabym Ci ją :D A zdjęcia utrzymane w przepięknym klimacie, bardzo tajemnicze ;) Wesołych Świąt Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  47. Bo to tak właśnie jest ten świat blogosfery to inspiracje czyiś osobowości. Czasem coś "podglądamy u kogoś" potem sami coś kombinujemy z naszym image i powstaje niebanalna stylizacja.
    Ja lubię podglądać i inspirować się gazetami/magazynami/blogami i ludźmi z ulicy! ♥
    ja tez kocham kapelusze i nie boje sie spacerować w nim na ulicy, a kiedyś... kiedyś nawet nie było by mowy przechadzki z takimi dodatkami ♥

    buziaki Mar,♥

    http://delavie-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Poruszyłaś tym wpisem bardzo ważną kwestię: co zrobić z kapeluszem w czasie wyjścia. Często jest tak, że zakładając kapelusz muszę nosić go cały dzień, bo do torby się nie mieści, a w ręce nosić go to jakoś tak dziwnie. Wydaje mi się jednak, że nie ma szans na powstanie szatni dla kapeluszy, bo już sama nazwa brzmi nieco komicznie.
    Stylizacja świetna, masz swój styl i na pewno wyróżniasz się w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Piękne zdjęcia - światła są wspaniałe! I Ty jak zwykle świetnie wyglądasz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Zestaw, przywodzący mi na myśl hipisowskie wdzianka, idealnie do ciebie pasuje i promuje wiosenno- letnie trendy. Myślę, że już po prostu znalazłaś swój "odzieżowy złoty środek", na który w końcu każdy trafia. Ja jeszcze poszukuję, ale wydaje mi się, że jestem już coraz bliżej. Na pewno jednak mamy ze sobą coś wspólnego, a mianowicie nie wtapiamy się w tłum i to lubię najbardziej w Twoich zestawach- oryginalność, nietuzinkowość i to coś, co sprawia,że uwielbiam do Ciebie zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, Paulino :)
      w czasach, gdy każdy niemal prowadzi bloga przeczytać takie słowa to duży komplement :)!

      Usuń
  51. Bardzo lubię boho, frędzle, kwiaty...! :)
    Stylowe połączenie. Koszula zwiewna, lekka, niezwykła :)

    OdpowiedzUsuń
  52. bardzo ciekawa stylizacja :))

    www.beclassybyk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Ten styl zdecydowanie pasuje do ciebie.
    Jak zwykle wyglądasz ślicznie w meloniku :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Dla mnie też w większości moich zestawów inspiracją są blogi bądź tzw. fashion street :-) Tak było z bluzką w ostatnim moim poście. Kupiłam ją na ebay chyba ponad półtora roku temu, kiedy był szał na takie właśnie bluzki,. Kupiłam i jakoś z niczym nie mogłam jej skomponować, nawet wystawiłam ją na Allegro ale nikt nie chciał... :-). I naglę przeglądając zagraniczne blogi dostałam olśnienia; jeansy i koszula w paski. Dziewczyna wyglądała obłędnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam ten szał na pasiaki ;)
      też miałam wtedy taką kupić, ale jakoś z paskami nie do końca się lubię ;P
      dobrze, że Ty zdecydowałaś się na swoją, bo wyglądasz w niej świetnie!

      ja bardzo często do wielu zestawów przekonuję się przeglądając Chictopię - sporo zagranicznych blogerek nie boi się eksperymentować z modą.
      Wiele z nich ma upodobanie do takich dziwności, jak ja - już nie raz coś ciekawego tam podpatrzyłam ;)

      Usuń
  55. uwielbiam Twój styl - melonik, frędzle ale do kwiatów i innych deseni też szczerze Cię namawiam :)
    buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj... pasków, na przykład, nie znoszę ;P
      znaczy się - lubię u kogoś, nie u siebie ;P

      lubię też wszelkie zygzaki i inne geometryczne printy, ale tylko w nudnym, stonowanym połączeniu ;)
      ogólnie, to bardziej ciągnie mnie do gładkich rzeczy :)

      Usuń
  56. Uwielbiam czerń, a kiedy balansuje ona tylko z jednym innym kolorem, takim jak u Ciebie bluzka to tym bardziej :)!

    Pozdrawiamy serdecznie :)
    K&M
    blog: www.na-dwoje-babka-wrozyla.blogspot.com | fanpage: www.facebook.com/nadwojebabkawrozyla

    OdpowiedzUsuń
  57. Świetna stylizacja. Niesamowity zestaw. Jesteś bardzo fotogeniczna i wyglądasz w tym bardzo kobieco. Nowy post na http://black-pearls.blogspot.com/, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  58. jak dla mnie łał jest idealnie i te frędzelki dodaja charakteru całej stylizacj jestem na tak !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie też mi się wydawało, że frędzle bardzo fajnie ubarwiają tu całość :)

      Usuń
  59. jak dla mnie łał jest idealnie i te frędzelki dodaja charakteru całej stylizacj jestem na tak !:)

    OdpowiedzUsuń
  60. i do Gliwic czy też Katowic zatem zapraszam... :)
    Masz moje przyzwolenie na często noszenie tej kamizelki :P warto, świetnie na Tobie leży! Aaa, że bluzka nie do końca przypada mi do gustu, to dobrze, że tą super kamizelką ją trochę zakrywa. :P

    Ps. Tak Ci pasują kapelusze, że gdy o nich pomyślę, to od razu kojarzą mi się z Tobą. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, na Śląsk, to ja jeździłam bardzo często... dziesięć lat temu ;)
      byłam stałym gościem w Tychach ;)
      ale w sumie - nie jest daleko na Śląsk, może też zajrzymy :)

      Usuń
  61. Kochana za każdym razem gdy tu zaglądam natrafiam na jeszcze lepszy look i zdjęcia niż poprzednio ! :) Pięknie jest <3
    http://kasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  62. Kapelusze są dla Ciebie stworzone :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Ta koszula świetnie ożywia czerń :) bardzo fajna całość a torebka na czasie, szukam właśnie podobnej tylko trochę większej bo w tej bym nic nie zmieściła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Kappahlu mają! w Kappahlu!
      zajrzyj! :)

      Usuń
  64. Kochana no nie mogę jak Ty pięknie wyglądasz, jak wspaniale są zrobione zdjęcia i jaka panuje tu atmosfera! Trochę Ci tego zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Mar, chciałabym kiedyś mieć Twoją książkę... zrobioną z postów na blogu. Czytając Ciebie słyszę siebie, może stylem nieco się różnimy, ale to co piszesz zawsze do mnie przemawia ;)
    Świetna jest ta kamizelka! i faktycznie rozpięta zdecydowanie lepiej wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej, nie, to by było coś w stylu Make Life Harder, nie ma co dublować mistrzów ;P

      no, to dobrze myślałam - wiedziałam, że jak jej w porę nie rozepnę, to będzie kaszana.
      tak coś czułam ;P

      obejrzenie zdjęć tylko mnie w tym utwierdziło ;)

      Usuń
  66. o jej ale pozytywny klimat mają te zdjęcia! a stylizacja - bardzo w "Twoim stylu" i idealnie do Ciebie pasująca :))

    Pozdrawiam A.,
    hipnature,blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe - naprawdę są pozytywne ;)?
      że "nastrojowe", to się zgadzam :)
      ale wydawało mi się, że sporo w nich melancholii jest.

      Cieszę się, zatem :)!

      Usuń
  67. Cały zestaw mi się podoba. Boho ze współczesnej pocztówki :)). To bardzo dobrze, że zaczęłaś nosić kapelusze i frędzle!

    Rzeczywiście klimat jest trochę melancholijny, może przez to, że plener jeszcze nie "ozieleniał" , a i kolorki, wg przyjętych nie wiem skąd i dlaczego ram kolorystycznych, że niby brązy i czernie- bardziej jesienne niż wiosenne. A guzik, wyszło super, a jak podaje Harpers Bazar, karmel w tym roku "zasmakował cały sezon". Ponoć telewizja kłamie, ale Harpres Bazar to chyba nie ;) (wierzę na słowo, bo się nie znam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo jak ma ozielenieć, jak do poniedziałku śnieg u nas sypał ;P

      mówisz, że karmel...
      to jest taka ruda pomarańczowość w rzeczywistości ;P
      ale karmelowości też lubię, mam ich trochę w szafie, cieszę się na tę nowinę ;P

      Usuń
  68. Nic tylko się zachwycać tą koszulą! Krój taki niezwykły, luźne rękawy nadają jakby romantyzmu a print trochę taki retro. Oglądałam te zdjęcia i tylko wpatrywałam się w koszulę :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Widzę, ze jestes na bieżąco ze światowymi trendami! Styl boho, frędzle... :D
    Co do treści... Mam zupełnie jak Ty! Teraz juz w

    OdpowiedzUsuń
  70. Och nie! Ucięło mi w połowie!!! :D
    No wiec ja rowniez dzieki blogowaniu nareszcie wiem co chce nosić i jaki styl mi odpowiada!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie takie bezproduktywne więc te blogi, jak je malują ;)
      jednak jest z nich jakiś pożytek ;P

      Usuń
  71. Bardzo fajna ta koszula, taka w stylu hippie jak lubie :) dawno mnie tu nie było. Czas ponadrabiać :) fajnie wyglądasz. Miłego dnia ;*

    OdpowiedzUsuń
  72. A ja nadal jakoś nie potrafię się przekonać do kapeluszów:P
    Tobie świetnie:))
    a zdjęcia mega piękne!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  73. matko tak koszula jest rewelacyjna - oj kradłabym kradła <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie tak - takie luźne, duże koszule, to coś, co też mi się z Tobą kojarzy ;)

      Usuń
  74. bardzo fajnie wyglądasz w takim wydaniu :)
    szkoda, że nie wiedziałam, że jesteś w Częstochowie, też wpadłabym się spotkać i poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, będę w Częstochowie 24, 25 i 26 kwietnia :)
      jeśli dysponujesz czasem w któryś z tych dni, to bardzo chętnie się z Tobą spotkam!

      Usuń
  75. Kochana, wspaniała i naturalna jak zawsze!!

    pozdrawiam,
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  76. To dobrze, że wreszcie znalazłaś swój styl.To ważne dla samopoczucia.Rzeczywiście ten zestaw jest bardzo spójny z Tobą /a raczej Twoim wyglądem/. Pozdrawiam serdecznie.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  77. Długie kamizelki są teraz mega modne tak samo jak frędzle. Super to połączyłaś!

    OdpowiedzUsuń
  78. Cieszę się kochana, że masz swój styl i dobrze się w nim czujesz :))
    Śliczną masz tą torebkę z frędzelkami :)))
    Pozdrawiam :*
    Alice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale co z tego, skoro to Twoje torebki wszystko wygrywają ;)?

      Usuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.