poniedziałek, 29 czerwca 2015

Dżins - oswajania część druga

Nijaka pogoda nie nastraja mnie w żaden sposób do kombinowania z ubraniami.


Zwyczajnie - nie chce mi się zastanawiać, czy jeśli rano zaryzykuję i założę sukienkę, to w drodze do pracy zmarznę, a wracając z niej utytłam ją w błocie (bo w międzyczasie rozpada się, a na chodnikach i ulicach potworzą się kałuże), czy może będę miała szczęście i uda mi się takich "atrakcji" uniknąć.



Odpuściłam.

Zwiewne koszule, długie sukienki i eleganckie spodnie czekają na lepszą aurę ;)

Ostatni tydzień czerwca w kwestii ubraniowej minął mi na odgrzebywaniu z szafy rzeczy wygodnych i stosunkowo ciepłych.
Zbyt ciepłych, jak na czerwiec, ale co począć...


Przy tej też okazji naszykowałam i spakowałam już ubrania, które zamierzam zabrać na urlop (nie lubię pakować się dzień przed wyjazdem, bo zawsze o czymś zapominam - teraz raczej nie będę biegać w cienkich kombinezonach i słomkowym kapeluszu, więc nic im się nie stanie, jeśli przez dwa tygodnie poleżą sobie w torbie).
I zrobiłam listę tych, których mi brakuje (nie wyszło tego dużo - właściwie, to moja szafa pęka w szwach i wszystko co w niej mam zabezpiecza mnie nawet nie na tydzień wakacji nad morzem, ale i na dwa nad nim miesiące ;> jednak wiecie, jak to jest - zawsze chciałoby się więcej ;P).


Pamiętacie tego posta?
Pisałam w nim o tym, że jakiś już czas temu postanowiłam spróbować przekonać się do dżinsu.

Nie to, żebym się przekonała - co to, to nie.
Nadal o wiele lepiej czuję się w spodniach, które z dżinsem nie mają nic wspólnego.

Ale że uwieczniona na tamtych zdjęciach próba jakoś się udała, to doszłam do wniosku, że szkoda kisić w szafie inne dżinsowe portki, które jakimś cudem do niej trafiły.


Dżinsy z dzisiejszego posta są ze mną od grudnia - gwiazdkowy prezent od mamy.
Kiedy je dostałam, to nawet się z nich cieszyłam - ciemnych dżinsów zawsze mi brakowało.

Jednak po przymierzeniu doszłam do wniosku, że chyba nie - może kiedyś.
Mają niższy stan - ja się we wszystkich biodrówkach czuję źle.
No dobra, te może nie są typowymi biodrówkami, ten stan jest teoretycznie nieco od biodrówkowego wyższy, ale i tak jak dla mnie - za niski ;P

W dodatku w grudniu było mnie o jakieś dwa kilogramy więcej, nie podobałam się w nich sobie.
I tyle.


Teraz, przy okazji wyżej wspomnianego dokopywania się do ciuchów odpowiednich na tę kapryśną czerwca końcówkę, z ciekawości wsunęłam je na tyłek - okazało się, że jest trochę lepiej.
No, to trzeba korzystać z okazji - póki znowu nie przytyję ;)

Muszę w nich skrócić nogawki - nie były noszone, to i się za to nie zabierałam (na zdjęciach widać, jak sobie z nimi radzę - podwijam).
Choć... najlepiej prezentują się ze sztybletami, a że w sztyblety tę lekko przydługą nogawkę można upchnąć i wcale się w oczy nie rzuca, to może zostawię je takimi, jakie są.


Swoją drogą - dżinsy są z KappAhl'a.
Moja mama lubi ten sklep, ma tam jakąś kartę stałego klienta i sporo ubrań w nim wynajduje.

Mnie się tam czasem coś podoba, ale co z tego?
Wszystko mają zawsze taaaaakie wielkie - nawet, jeśli opatrzone metką z oznaczeniem małego rozmiaru.
Nie wiem, jak mamie udało się trafić z tymi spodniami w rozmiar - pojęcia nie mam.


Odkopałam też na jednej z szafowych półek bluzę i koszulę - docelowo kupione do noszenia razem.
Też pod koniec roku.
W Moodo, bodajże za jakiś bon podarunkowy - istniał wtedy jeszcze FashionWall, ten bon to była nagroda w jednym z ich konkursów.


Bluza miała być krokiem w kierunku tego, żeby trochę odmłodzić mój wizerunek - wtedy miałam jeszcze nieco wyrzutów sumienia, że wszystkie blogerki/dziewczyny na ulicach stawiają na dziewczęcość i młodość, a ja poginam w meloniku i wielkich swetrach.

Parę miesięcy później przyszła moda na boho, swetrzyska i kapelusze wkroczyły na "salony", przestały być uważane za coś postarzającego i dziwnego i przestałam jakoś od reszty babskiego rodu odstawać.

Wyrzuty sumienia uleciały ;)

Ale z noszenia bluzy zrezygnować nie zamierzałam ;)
Tyle, że kupiłam kilka nowych ciuchów, coś innego mnie inspirować zaczęło... zwyczajnie o niej zapomniałam ;)

Jest krótka - taki "zacycnik".
Stąd też pomysł, na połączenie jej z koszula.
Ja to wiecie - stara już jestem, nerki chronić muszę.
Co innego krótki, choć zacycnikowy to dopasowany top, a co innego bluza, która przy siadaniu podwija się do łopatek.
Wyższa konieczność ;)

Z koszulą też się podwija, bo i ona nie jest porywająco długa (taki model, wzięłam rozmiar większą, a i tak jest krótka - Moodo to chyba ma takie kroje przykrótkie w tej linii miejskiej, nie?).
Ale czegoś mi brakowało, kiedy próbowałam się przemóc i nawet olać to, że w samej bluzie nieco chłodno - ja chyba jestem po prostu uzależniona od tych dyndających pod bluzami, swetrami i innymi tego typu ciuchami koszul ;)

Nic nie poradzę - mam do takiego ich noszenia słabość ;)

A - nie, nie jestem jakoś wyjątkowo zakochana w Nowym Jorku ;)
Napis jak napis - bardziej od niego podobały mi się te "kropki" na materiale ;)


Melonik - H&M
Bluza - MOODO
Koszula - MOODO
Dżinsy - KappAhl
Torba - MOMO FASHION
Trampki - H&M


Trzymajcie się - miłego tygodnia Wam życzę!

Mnie ten właśnie zaczynający się cieszy - koniec miesiąca to wypłata, wypłata to sporo ilość gotówki na ciuchy, a z kolei wizja nowych ciuchów w szafie to coś, co humor kobiecie poprawia :>

Pozdrawiam,
Wasza Mar!

107 komentarzy:

  1. Ja bym musiała ciuchowe zakupy zacząć od nowej szafy.
    Wyglądasz - jak zwykle - bardzo fajnie :P Nie lubię bluz, do dżinsów stosunek mam podobny, a jednak całościowo ten zestaw swój urok posiada! Gratki!
    I patrząc za aurę za oknem to weź do tej walizki pełnej słomkowych kapeluszy dorzuć kurtkę puchową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co spakowałam waciaki ;P i grzejnik konwektorowy ;P zobaczę, czy kurtka się zmieści - ale dzięki za radę ;P;P;P

      Dzięki!

      Usuń
  2. To cie dobije , u nas upały takie niemożebne , nie nic sie nie chce poza moczeniem w basenie . Ale stylizacji w bikini nie mam zamiaru wstawiać na bloga ;);)
    I ta tez z tych co walizki pakują w momenci kupienia biletu na wakacje ..... I w tym roku mam wyjątkowego zgryza co ?!?!
    Ciepła bluza osłaniająca pępek ?! W 100 % cie rozumie czemu koszule podrapie dodalas :):)
    Mrocznie dziś :) czekam wiec zebym w tych kombinezonach sie nam miała okazje pokazać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś - pijąc kawę poranną i prognozę pogody oglądając - usłyszałam, że w przyszłym tygodniu mają zacząć się upały!!!
      To może wreszcie się uda je założyć ;P

      Usuń
  3. Będą upały więc się nabiegasz jeszcze w kombinezonach :) Zestaw mi się bardzo podoba, taki inny niż dotychczas - i bardzo dobrze! W końcu kobieta zmienną jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to ;P

      i przede wszystkim - trzeba nosić to, co w szafie ;P bo smutno tym ciuchom tak w niej, beze mnie i nie na mnie ;P

      dzięki!

      Usuń
  4. Ta pogoda jest okropna! I jakoś się nie zapowiada, że będzie ładnie :<.
    marysia-k

    OdpowiedzUsuń
  5. Nadal nie mogę się napatrzeć jak cudownie wyglądasz w kapeluszu ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, bez przesady - zależy na którym zdjęciu ;P

      dzięki, Kasiu!

      Usuń
  6. fantastycznie Kochana wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejna proba oswajania bardzo udana! Spodnie leza swietnie, a to bardzo rzadka przypadlosc dzinsowych portek. Takze masz szczescie, no i idealna figure:)
    "Zacycnik", hahaha - dobre:)
    Pozdrawiam Mar <3<3 Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to by leżały, jakbym jeszcze z udami swoimi porządek zrobiła ;P
      Póki co - dramatu nie ma, ale do świetności daleko ;P

      Wiedziałam, że "zacycnik" się spodoba ^^

      buziaki!

      Usuń
  8. Mam podobnie ze spodniami. Nienawidzę dżinsów. Dopiero w tym roku kupiłam jedna parę która mi jakoś podpasowala.
    No i oczywiście obowiązkowo z wysokim stanem. Musze czuć coś na brzuchu. Może to dlatego nawet do sukienek zdarza mi się założyć spodenki? Hah. No co poradzić. Wygodnie jest kiedy coś na tym brzuchu czuje.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do sukienek? ale do takich letnich, tunikowatych?
      do balowej nie ;P?

      mam właśnie identycznie z tym brzuchem, no i panicznie się zawsze boję tego, że za dużo mi z tych spodni przy siadaniu lub chodzeniu wyjdzie ;P
      dlatego wysokostanowe jakieś takie bezpieczniejsze mi się wydają ;P

      Usuń
  9. I bardzo dobrze, że oswajasz się z dżinsami, dużo fajnych stylizacji można z nimi stworzyć. Ja nawet ostatnio kupiłam nowe - ciemne, wąziutkie. :) Świetnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, ale chyba nadal wolę te stylizacje na innych podziwiać ;P

      czekam zatem na foty :)

      i dziękuję!

      Usuń
  10. Ostatnie zdjęcie petarda, jakbyś stała na scenie w teatrze! Lechu miszcz.
    Fajna wersja Ciebie. Jest tu dużo Ciebie w sumie - melonik, czerń, torba.
    A Twoja schiza z dżinsem to prawie jak to z muchomorami;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a, to było takie specyficzne miejsce w parku - wszędzie jasno, a tam taka ciemnica, wyraźnie odgraniczona ;)
      Lechowi też się to podobało ;)

      no nie, bez jaj - na widok dżinsu nie mdleję ;P;P;P

      Usuń
  11. dżins na czarno
    w najlepszym wydaniu
    super

    OdpowiedzUsuń
  12. Super!!! Dla mnie jak zawsze w najlepszym wydaniu!

    pięknie!
    Pozdrawiam,
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna stylizacja. Świetnie całość ze sobą współgra ;)

    MÓJ BLOG, zapraszam gorąco! ♡

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja kocham dżinsy i mam ich sporo :D Fajnie wyglądasz :)
    Pozdrawiam :)

    Alice

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam jeans, dobry jest na wszystko

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastycznie, jak zawsze unikatowo :) Oj przydałaby mi się taka gigantyczna torba, wreszcie zmieściłabym wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. połowę byś zgubiła - ta torba jest idealna do tego, żeby zaprzepaścić w jej czeluściach połowę dobytku ;P

      Usuń
  17. oswajaj, oswajaj bo świetnie wyglądasz :)
    i moja ulubiona torba :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeans to jest taki mój 'wariant zawsze' - kiedy nie wiem co mam ubrać, zawsze ubieram jeans ;). Jest świeżo - jest inaczej niż zazwyczaj, ale mnie się podoba. Ja Ci powiem, kiedyś spodoba mi kurtka z KappAhla z... Działu Dziecięcego :D... I ja
    ją kupiłam. Może tam też był Twój
    rozmiar ;) Dwa miesiące wakacji, ojjj tak to było coś ;), a trzy na studiach, to juz w ogóle łezka w oku się kręci ;). Dzień wypłaty = Dzień Dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę - ja łapię się na tym, że w dżinsach zawsze wyglądam trochę "biednie" ;P
      nie w sensie, że tanio, ale jakoś tak... jak smutna nastolatka ;( a jeśli już się nie umaluję na przykład (choćby do pracy, bo skóra by mi chyba umarła, jakbym w tym kurzu posiedziała kilka godzin z tapetą na twarzy), to w ogóle ;P
      Dlatego też to oswajanie tak mozolnie mi idzie ;P
      No i zawsze mam problem z zakładaniem do dżinsowych portek innych ubrań, niż ciemnych - też mi tak jakoś gimnazjalnie wyglądają na mnie inne te połączenia ;P

      hehe, może, ale jeśli mam być szczera, to biorąc pod uwagę wzornictwo KappAhl'a i tamtejsze ceny... prędzej znowu zajrzę do H&M'u ;P
      zawsze, jak wybieram się na zakupy, to i tak tam trafiam w rezultacie ;P

      oj tak, nie doceniało się tych "prawdziwych" wakacji.... nie doceniało...

      Usuń
  19. bardzo podoba mi się bluza:)) obserwuję i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny ten Twój "zacycnik" hahahaha :P :P swoją drogą, gdy zobaczyłam miniaturkę, byłam pewna, że masz krótki top założony z odsłoniętym pępkiem :P hehe
    Świetnie wyglądasz, taka trochę łobuziara :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Padłam z tym "zacycnikiem" hahhahah:D,wspaniały look:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami coś mi się uda ^^
      mam kilka jeszcze takich moich autorskich neologizmów ;P

      Usuń
  22. mnie również nie nastrajała pogoda do ubierania się. Stwierdziłam,że będę ubierała się nadzwyczajnie, nie zastanawiając się czy będzie mi ciepło, zimno, czy będzie padać itd. Dobrze,że się oswajasz z dżinsem (ja jestem jego fanką:p). No i ta gigant torba - jest mega!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja bluzy o takim kroju wyjątkowo lubię, a oswajanie dżinsu wychodzi Ci bardzo fajnie, tym bardziej, że nie zatracasz swojego stylu w tych konwencjach, z którymi ostatnio eksperymentujesz:)
    Bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, fajnie czytać takie słowa - zwłaszcza, jeśli samej nie jest się co do efektów (o tę kwestię oswajania dżinsu mi idzie ;P) do końca przekonaną :)

      Usuń
  24. Mar!!! Ten model dżinsów jest stworzony dla Ciebie!!! Masz fantastyczne nogi!!! Kolor wpisuje się w Twój styl!!!
    Fajnie!!! Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, chciałabym, żeby były naprawdę fantastyczne ;) sporo im do tego brakuje, ale dzięki ;)

      Usuń
  25. Jeansy naprawdę dobrze wyglądają, nie ma ich co trzymać w szafie, skoro pogoda sprzyja ich noszeniu. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie wszystkim jest ładnie w czerni, Ty należysz do tych wybranych.Co do jeansów to są ponadczasowe, wyglądasz w nich mega zgrabnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo!

      Nieskromnie powiem, że zdaję sobie sprawę z tego, że dość dobrze mi w czerni. Dlatego chętnie z niej korzystam :)

      Usuń
  27. Te jeansy są świetne - bardzo udany prezent sprawiła Ci mama :) Wyglądają, jakby były szyte specjalnie na Ciebie :) I to połączenie bluzy z dyndającą koszulą - świetne! :)

    A przy tym wszystkim zawsze pozostajesz sobą! I to podoba mi się najbardziej :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. mnie się ten zestaw kojarzy z Mar z okresu jesień/zima , nie wiem dlaczego :)
    ahh jak ja zazdroszczę Tobie tej gigantycznej torby ! :P
    idealny kolor dżinsów , chociaż przyznam bez bicia , że wolę Ciebie a raczej stylówkę z poprzednich postów :)
    co nie znaczy , że teraz mi się nie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiedzmy sobie szczerze - pogoda to też teraz jest jak z okresu jesień/zima ;P
      to pewnie dlatego ;P

      giga torbę można nadal kupić u projektantki - na kilku portalach i jej stronie.
      polecam, bo się przydaje.
      choćby na wyjazdy ;P

      ja też lubię siebie chyba bardziej w stylówkach z poprzednich postów, ale co zrobić - burość za oknem odbiera mi kreatywność ;P

      Usuń
  29. a i tak wyglądasz cudownie. zastanawiasz się czy nie! jesteś urocza :)

    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Udało Ci się i oswojenie i odmłodzenie - wyglądasz jak z liceum moja Droga :P no ja bym się Ciebie o dowód pytała!

    OdpowiedzUsuń
  31. No i mamy nowy nelogizm - zacycnik. Bardzo zresztą udany. Zdjęcia cudne!
    Czyli już pakujesz walizę. My na razie tylko krótkie wypady.
    Rok mnie wymęczył okrutnie, muszę się od czasu do czasu zresetować. Pozdrowionka.
    Jak znajdziesz chwilkę, to skrobnij parę słów...

    OdpowiedzUsuń
  32. bardzo dobrze wyglądasz w tych spodniach :) a bluza fajna, "odmładza" Cię :) będzie szaleństwo na wyprzedażach skoro wypłata się kroi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, nie popracowałam w tym miesiącu tak wydajnie, jak planowałam....
      także szaleństwo to będzie, jak Szef wspomoże "bonusem" na urlop - coś o nim przebąkiwał ;P

      Usuń
  33. Wiesz, świetnie wyglądasz w tych spodniach, dobrze, że podeszłaś kolejny raz do tego tematu :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Mar ta torba xxl jest rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://momofashion.pl/akcesoria/37-torba-borba-.html

      o, tu można ją sobie sprawić :)
      informuję, bo pytacie czasem też o to, czy ciągle jest dostępna gdzieś ;)

      Usuń
  35. Cześć Mar!!!
    Wiesz ja mam podobny zacycnik z Mohito, zresztą bardzo fajny z twarzą kobiety. Niesamowicie mi się podoba ale niestety nie noszę go zbyt często. Nie czuję się w nim zbyt komfotowo. Twoja bluzeczka z nadrukiem jest superowa. Świetnie w niej wyglądasz.
    Osobiscie też nie przepadam za biodrówkami ( mam 1 parę ) i noszę spodnie z wysokim stanem. Na swoje dżinsy nie narzekaj, bo super na Tobie leżą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a już myślałam, że jestem jakimś dziwadłem i tylko ja biodrówek nie lubię ;)

      Usuń
  36. jaka duża torba :D Masz ciekawy styl... Obserwuję! :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ach, to zimno mnie praktycznie wykończyło. Żeby... żeby tak.. w czerwcu?! No ale już się coraz cieplej robi, upały się zbliżają... Będzie lato :D
    Bluza jest naprawdę świetna, też mnie urzekły te urocze kropeczki. A słowo "zacycnik" wywołuje u mnie niekontrolowany wybuch śmiechu :D Taka... pocieszna nazwa :D W każdym razie w połączeniu z koszulą prezentuje się ów zacycnik bardzo oryginalnie. I owszem, ciemnych dżinsów nigdy za wiele. Każdych dżinsów. Ciepię na wieczny brak spodni - akurat brakuje mi klasycznych, czarnych rurek. Trzeba będzie coś poczynić w tym kierunku :D
    I melonik wrócił! W końcu się doczekałam! Mimo, że uwielbiam Cię Mar w fedorze, to melonik jest jednak Twoim znakiem rozpoznawczym. I tego się trzymajmy! Nikt nie wygląda tak dobrze w meloniku jak Mar! ;)
    Mówiłam, że ta torba jest po prostu boska? Pewnie tak, ale nie zaszkodzi się przecież powtórzyć ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już jest ciepło!
      obudził mnie dzisiaj upał!
      upałów nie lubię - najbardziej cenię sobie przyjemne ciepło po prostu.... ale tak bardzo cierpiałam z powodu chłodu, że uśmiech mi z twarzy nie schodzi ;)

      Dziękuję, Julko :)! pozdrawiam także!

      P.S. a po klasyczne rurki, to odsyłam do H&M'u ;)

      Usuń
  38. Zapewne zginę w gąszczu komentarzy (ja mogę o takich ilościach pomarzyć!), ale spróbować warto :) Przede wszystkim dziękuję za dłuuugi komentarz pod moim ostatnim postem, zostawiłam tam konkretną odpowiedź, zachęcam do zapoznania się, haha.
    Co do Twojego posta, to przede wszystkim popieram noszenie niestandardowych kapeluszy, bo zdecydowanie ich za mało na ulicach. Długość spodni - wydaje mi się, że możnaby te nogawki puścić wolno, bez jakiegokolwiek skracania, przy nieco wyższych creepersach/platformach, ale to tylko taka moja drobna uwaga. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty - ja każdy komentarz czytam ;) nie ma opcji, żebym jakikolwiek przeoczyła. A nawet jeśli, to prędzej czy później do niego trafię ;P

      Creepersów mam tylko jedną parę - w poprzednim poście je pokazywałam.
      Ale słabo mi się do dżinsów widzą.
      One udają takie eleganckie bardziej obuwie.

      Właśnie wróciłam do domu - lecę do Ciebie, bo jak rano donosiłam: czuję, że wiele dobrego tam na mnie czeka :>

      Usuń
  39. Bluza baaardzo mi sie podoba! Rurki wydaje mi sie ze powinny ci przylegac na dole do łydki, bo tak to chyba cie skracja. No i ta torba, jestem na nie! Jest dla ciebie za duza! Albo ty taka niziutka nie wiem, ale strasznie cię przytłoczyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ one do łydki przylegają - ja po prostu mam taką szeroką łydkę ;P
      nie przylegają do kostki - dlatego chcę je skrócić ;)
      E, różne tu ciuchy mnie skracały już i na różne sposoby, ale te spodnie chyba dają radę - vide dwa pierwsze zdjęcia: tam widać, że nogi mam w nich jak na siebie całkiem w porządku ;P

      I tego tam - torba zostaje ;P jest ze mną od roku i nigdy, przenigdy się jej nie pozbędę ;P

      Usuń
  40. Moim zdaniem to jest dosłownie idealnie zestawione <3
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Your outfits are just what I'd wear. I love, love that you keep it dark and mysterious. The jeans, wow, they really fit you snugly! And You are beautiful =D xo

    Shanaz | Fashionista NOW

    OdpowiedzUsuń
  42. Super look! :)
    Ja się rozglądam za melonikowatym kapeluszem ale nie mogę nic sensownego znaleźć, co by na mnie dobrze wyglądało :( :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może nie odwijasz im ronda?
      na mnie "normalny" melonik leżał źle - ale jak widzisz na zdjęciach: odwinęłam rondo i daję radę ;P

      Usuń
  43. pięknie wyglądasz,świetna torba :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Bluza wpadła mi w oko. A w tej torebce to już na pewno wszystko zmieścisz :)

    http://izabielaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale i wszystko w niej zgubić zdołam ;P

      Usuń
  45. fajny look:) dużo młodzieńczego uroku tej stylizacji dodał melonik i ogromna torba :)
    http://www.khatstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Jaka ta torba jest ogromna! Świetny wpis, aż sobie humor poprawiłam :) czekam na wakacyjne stylizacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ;P czekam, aż Lechu mi zdjęcia przygotuje ;P

      Usuń
  47. Bardzo pasuje do Ciebie taka stylizacja ;)!Na moim blogu modowy pojawił się nowy post: http://kingefashion.com/total-white/- zapraszam serdecznie :)! Dodaję do obserwowanych. Buziaki, Kingefashion:*

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetnie wyglądasz, niestety pogoda która była zniechęcała do wszytskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Po pierwsze: podoba mi się ten look, i to bardzo.
    Po drugie: masz ładną figurę ;)
    Po trzecie: bardzo mi się podoba Twój styl pisania. :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo!
      z wszystkich chyba tu komplementów najbardziej uśmiechnęłam się na słowa o stylu pisania :)

      Usuń
  50. melonik jak zawsze obecny ! :)
    świetnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  51. wyglądasz wspaniale, trendy klasyczny look, jakie lubię ♥.

    http://delavie-paula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. " Zacycnik " bardzo mi się podoba! Lata temu biegałam w tego typu rzeczach na okrągło. W K. nigdy jeszcze nic nie kupiłam, chociaż moje koleżanki zachwycone ich ciuchami. Torbiszcze przeogromne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też sama z siebie nigdy niczego tam nie wypatrzyłam - chyba nie mam do tego sklepu szczęścia ;)

      Usuń
  53. Dżinsy dżinsami... mnie najbardziej podoba się kapelusz! Ale widzę, że to twój znak rozpoznawszy - oby tak dalej ! :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Zacycnik jest mega:-) a w połączeniu z koszulą to już w ogóle, ale ją tam koszule wszelakie lubię bardzo :-) spodnie z wysokim stanem też uwielbiam, ale dlatego, że mi brzuch odpowiednio trzymają w ryzach :-) a Ty kochana nie masz co w ryzach trzymać, pepuszek się idealnie prezentuje :-)
    Torba i melonik to cała Ty:-)
    A wiesz sprawiłam sobie dwa letnie kapelusze, no teraz już mam nawet cztery, taka fobia, bo wiesz, że mi się przez ogromnie podobają. Tylko gdzie ją mam w nich iść na tej mojej wsi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okresami miewam ;P
      Poza tym lepiej się czuję, jeśli wiem że tego brzucha światu nie pokazuję ;P taki mój odchył mały ;)

      No jak to gdzie?
      wszędzie - wieś się do noszenia kapeluszy nadaje, bo dużo odkrytej przestrzeni, duże nasłonecznienie... mój rodzinny Zgierz też jest niewiele od przeciętnej wsi większy i z kapeluszem się po nim obnaszam :D

      Usuń
  55. Fajna lektura i ten tekst z "zacycnikiem" hihi
    cudownie wyglądasz, pięknie :)

    http://fashionelja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  56. Jej! Kochana, wyglądasz cudownie!
    Mega w moim klimacie :-).

    OdpowiedzUsuń
  57. tys jest mistrz! ciuchy wsadzic do torby i kazec im czekac dwa tygodnie hahahaha! nie no gites! Zeby taka pogoda jak jest teraz utrzymala Wam sie nad morzem, to przyjedziesz pieknie opalona :P:P:P ja uciekam od slonka bo go nie znosze...

    ps. "zacycnik" mnie rozwalil :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ale to jest z korzyścią dla nich - gdyby mnie coś, nie daj Boże, podkusiło i zamarzyłoby mi się tych ciuchów noszenie, to jeszcze bym je czymś uwaliła i nie mogła potem doprać ;P morza by nie zobaczyły.
      A tak, to świat pozwiedzają ;)

      P.S. nie znoszę się opalać ;P robię się czerwona a potem cała ta moja opalenizna się złuszcza i o - tyle tego.

      Usuń
  58. Jaka wielka torba! Coś dla mnie :D
    http://paniolimpu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest i tak mniejsza wersja oryginalnego modelu ;P
      poprosiłam projektantkę, żeby mi coś nieco bardziej do mojego wzrostu pasującego zrobiła ;P

      oryginalnie ten model jest więęęększy ;P

      Usuń
  59. Torba prawdziwej kobiety :D

    OdpowiedzUsuń
  60. nie wiem czemu nie lubisz jeansów, wyglądasz świetnie! więc przestań się tak nad sobą rozczulać i chodź w jeansach!!! :)))

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, to chyba jeszcze nie jest rozczulanie - marudzenie, tak to ujmijmy ;P

      Usuń
  61. Uwielbiam Twój gust i sposób w jaki zestawiasz ubrania. Widać, że jest to w 100% Twój styl :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuję, cieszą mnie takie komentarze :)

      Usuń
  62. Ten melonik stał sie twoim znakiem rozpoznawczym :p jeśli chodzi o jeansy to twoje nogi i pupa wyglądają w nich swietnie i fajny maja kolor !

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.