wtorek, 7 lipca 2015

Szyfon i kwiaty

Do kwiatów jako motywu nadającego się do tego, bym mogła go założyć przymierzałam się długo - chociaż od czasu do czasu trafiały do mojej szafy ubrania zdobione kwiatowymi wzorami, to częściej zdarzało się tak, że zamiast być przeze mnie noszonymi pozostawały na wieki wieków na półce lub wieszaku.



Nie mówię o czasach dzieciństwa i nastolęctwa - mając kilkanaście lat i biegając w glanach uwielbiałam kwiaty, nosiłam nawet długą spódnicę z namalowanymi na niej słonecznikami.

Fascynacja nimi przeszła mi mniej więcej wtedy, kiedy przefarbowałam włosy.
Ogólnie bardzo wiele kolorów i wzorów "wypada" mi z noszenia z racji tego, że te moje kłaki mają taki a nie inny odcień (przefarbowanie ich nie wchodzi w grę - nie chcielibyście mnie tu oglądać w płomiennej rudości ani w żółtym blondzie, uwierzcie... ja siebie też nie ;P).
Często wydaje mi się, że jakiś kolor zdecydowanie nie będzie do nich pasował - i pewną jestem, że nie jest to tylko moje wydawanie się, a aksjomat.

Przede wszystkim tyczy się to czerwieni - unikam jej, unikam jak ognia.

Dlatego też kiedy w ubiegłym roku - już zdecydowanie poza sezonem, bo w okolicach października - kupiłam tę koszulę, to po przyniesieniu jej do domu westchnęłam tylko, machnęłam ręką i rzuciłam pod nosem:
"Mar, ale Ty jesteś głupia - kwiaty i czerwień na jednym ciuchu? To prawdziwe combo nieszczęść... po co Ci było ostatki pieniędzy wydawać na to..."

Cóż - zaczarowała mnie szyfonowym materiałem.
I możliwością wiązania na brzuchu.
To są rzeczy, na które jestem łasa - jak widzę w sklepie szyfonową (albo szyfonowej podobną) koszulę, to biorę ją bez zastanowienia. Choćbym miała już pięć takich.
A jeśli jest wiązana na dole, to gotowa jestem wziąć nawet dwie ;)


Nie sądziłam więc, że uda mi się przełamać i że naprawdę kiedykolwiek założę moją koszulę w kwiaty.

Ale przyszła wiosna, przyszła moda na boho - pomyślałam sobie, że w najgorszym razie wtopię się w tłum i na fali trendu nie będę zbytnio rzucała się w oczy.


Już pierwsze (jakieś marcowe chyba) założenie tego szyfonowego cuda uświadomiło mi, że nie jest źle - fajnie wyglądam w tych kwiatach.
A jak usta pociągnę szminką w identycznym jak ta na nich czerwień kolorze, to już w ogóle jest dość dobrze ;)

Wiosną nosiłam ją z tą czarną kamizelką, którą już dobrze znacie - teraz, kiedy zrobiło się nieco cieplej a tamtą kamizelkę wyeksploatowałam już tak, że bardziej chyba nie można, to postanowiłam znaleźć dla niej jakąś alternatywę.

Długo nie szukałam - jakiś czas temu kupiłam w Terranovie takie bawełniane coś, co miało być kamizelką, a bardziej przypominało szmatę do podłogi.
No dobra - raz czy drugi mi się to podobieństwo wyraźne bardzo wydało.
Dlatego też nigdy jej nie założyłam.


Ale postanowiłam dać jej szansę - dawanie szansy rozpoczęłam od wyprasowania ciucha ;P
Ten prosty krok wystarczył do tego, żeby kamizelka zaczęła przypominać kamizelkę ;)

Nie jest to rzecz wysokiej jakości - ot, kawałek bawełny.
Ale dość fajnie uzupełnia się chyba z tą koszulą.


W dniu, w którym robiliśmy zdjęcia (a było to dwa tygodnie temu) pogoda była już nieco lepsza niż w połowie czerwca, ale nadal nie przypominała letniej.
Moje plany obfotografowania tego zestawu w wersji z szortami spełzły więc na niczym - po wyściubieniu nosa (a właściwie - nogi) na zewnątrz pospiesznie przebrałam się w tregginsy.
Co jak co, ale chorego pęcherza mieć nie znoszę (a tak się kończą moje próby zakładania kusych ciuchów w aurę niezbyt dla nich odpowiednią).


No i wszystko super - wszak tregginsy zawsze spoko.
To moje ulubione spodnie, w dodatku te są nówką sztuką - potencjalnie miały się na zdjęciach prezentować rewelacyjnie (żadnych przetarć, żadnych spłowień).

Kupiłam ten sam model, który nosiłam w zeszłym roku i wiosną.

A przynajmniej tak sądziłam - Pani przy Kasie również mnie zapewniała, że od tregginsów z ubiegłorocznej kolekcji różnią się tylko brakiem nitów z przodu.
No to wzięłam mój rozmiar.
Bez mierzenia.

Jak przyszło do założenia portek, to oderwałam metkę, spodnie wciągnęłam na tyłek i dawaj - jedziemy na zdjęcia.
Gdzieś tak między piątym a pierwszym piętrem - jeszcze w czasie jazdy windą na parking - uświadomiłam sobie... że jakieś takie, kurde, luźne są.

Że mi się ta luźność nie ubzdurała przekonałam się po paru minutach robienia zdjęć, jak Lechu mi pozwolił podejrzeć efekty naszej pracy.
Na zdjęciach widać było dobitnie to, co przeczuwałam od wyjścia z domu - portki są nieco za duże.
Oczywiście - nie podobało mi się bardzo to, co przez ten fakt się z nimi zadziało.
To, jak się marszczą.

Mój dobry wtedy humor błyskawicznie zniknął.

Więc wiecie - nie do końca jestem z tych zdjęć zadowolona.


Przed wyrzuceniem spodni i kupieniem drugiej pary w mniejszym rozmiarze (ale chyba nie ma tego modelu w 32 :() powstrzymuje mnie wizja tego, że może w czasie urlopu nieco przytyję, a w dodatku moja mama obiecała mi pomóc i wyprać je tak, żeby nieco się skurczyły - ja takich technik nie znam ;P

Prawie zapomniałam - lenonki!

Przecież to nowość, debiutują na blogu!
Trzeba o nich napisać!


Marzyłam o dużych lenonkach.
Te, które mam pochodzą z czasów, gdy modne były nieco mniejsze modele.
A że mnie się takie duże zamarzyły (znowu przez Was - Wy na swoich blogach pokazywałyście już te "nowe" lenonek odsłony), to musiałam, musiałam i ja je mieć!


No i znalazłam - w SinSay'u.
Jeszcze przed wyprzedażami.
Były przecenione, bo odpadły od nich takie osłonki na nasadę nosa.
No wiecie, takie "koraliki", które pozwalają lepiej umocować okulary na nosie.
Mnie ten defekt w niczym nie przeszkadza - a że kosztowały pięć złotych, to w ogóle się nad kupnem ich nie zastanawiałam ;)

Nie mówcie, że nie są fajne ;)


Fedora - H&M
Okulary - SinSay
Koszula - no name (Cukier Puder Vintage Store)
Kamizelka - Terranova
Tregginsy - H&M
Worek z frędzlami - no name (Allegro)
Sandały - Catwalk (Deichmann)


Kolejny zestaw (planowo do opublikowania w początkach następnego tygodnia) będzie już zdecydowanie bardziej letni.
Będą szorty.... i będzie Mar w warkoczu ;)

Tak, tak - naprawdę, nie zalewam ;)

Także - nie możecie wziąć sobie wolnego od zaglądania do mnie ;)
W żadnym razie!


Ściskam Was mocno i ciepło pozdrawiam, Wasza Mar!

P.S. Odliczam dni do urlopu. Zostało ich tak niewiele! 

121 komentarzy:

  1. Twój każdy wpis to uczta dla duszy :D Tak cudownie piszesz, że czyta się to jak rewelacyjną książkę ;)
    A koszula zjawiskowa i cudownie w niej wyglądasz ;)
    Tak się zastanawiam czemu tak unikasz czerwonego? :D Przyglądam się Twoim włosom i wydaje mi się, że w czerwonym mogłabyś na prawdę świetnie wyglądać :D ale ja za bardzo nie znam się na tym jaki kolor komu pasuje, więc jest szansa, że się mylę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, czerwony wygląda słabo przy takich czerwonawo-kasztanowych włosach.
      Gdyby one jeszcze typowo czerwone były, to pewnie by uszedł ;)

      i dziękuję za te miłe słowa!

      Usuń
    2. No fakt, masz rację :D A ja myślałam, że masz brązowe włosy :D

      Usuń
    3. Po farbowaniu to jest wiśnia - takie burgundowe/bakłażanowe coś, tylko z czerwonym odcieniem ;P
      Potem rudzieje, robi się kasztanowe ;P

      Usuń
  2. Ty chyba masz strasznie depresyjne widzenie samej siebie.... w 99% ciucach piszesz,że do ciebie nie pasuje, potem zakładasz i jest rewelacynie. Może dobrze dla twojego zdrowia psychicznego (hahaha) ,że prowadzisz bloga, bo dzięki temu zakładasz ciuchy o których piszesz,że nigdy byś nie założyła, albo ,że kolor, żee motyw czy coś tam do ciebie nie pasuje.
    A pasuje :) przecież , każdy to widzi.....
    u nas takie upały,że za chiny ludowe w nic ciemniego bym się nie wbiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No toż mam napisane w "o mnie", że jestem defetystką ;P
      Nie powinno więc budzić to zdziwienia żadnego ;)

      Mnie jest tak samo gorąco w czerni, jak w jasnych kolorach :)
      A - jak piszę w poście - w dniu robienia zdjęć nie było więcej, niż paręnaście stopni, więc nie było jak się ugrzać ;P

      Usuń
    2. dokładnie tak! to samo pomyślałam :)
      co ta Mar - perfekcjonistka znów wymyśla :D
      pozdrawiam!

      Usuń
    3. racja, w pewnych aspektach życia jestem perfekcjonistką ;P
      czasem mi to przeszkadza ;P

      ale w innych z kolei króluje u mnie chaos - więc dobrze kontrolować choć niektóre ;P

      Usuń
  3. Jak dla mnie ten kolor i wzór bardzo Ci pasuje.:)

    Niestety, obecnie wszystko trzeba przymierzać, nawet kupując jednocześnie dwie takie same rzeczy.
    Miałam tak w przypadku góry od kostiumu. Niby ten sam model i rozmiar, a jedna pasuje, a druga za mała.:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mar, bosko wyglądasz, cholernie mi się w takim wydaniu podobasz! Nie mów, że czerwień be i kwiaty be :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. be, bardzo be ;P
      w 98% ;P
      przynajmniej na mnie - ale wyjątki się zdarzają ;P

      dzięki, Słonko!

      Usuń
  5. Bardzo mi się podoba! Torebka jest świetna a całość biorę i kupuję !

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba, czekam równie na efekt Twojego warkocza. Właśnie miałam napisać czy nie lepiej byłoby Ci np. w lokach wtedy Twoje włosy byłyby bardziej gęste. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy są odpowiednio gęste i grube - loki nie wchodzą w grę, nie da się ich zakręcić.
      Wszystkie działania, jakie wykonuję w kontekście ogarniania mojego włosia zmierzają właśnie do tego, by sprawić, aby optycznie było ich mniej i by wydawały się cieńsze.
      Stąd wygładzanie, unikanie odbijania ich od skóry itp.

      Nigdy nie zrozumiem fetyszu gęstych włosów - myślę, że kto nigdy nie miał problemu z burzą sztywnych, grubych kłaków ten nie zrozumie mojego problemu ;P

      Usuń
  7. nice outfit and amazing pics..i like your floral shirt

    OdpowiedzUsuń
  8. Już Ci kiedyś pisałam, że masz niebywały talent w dostosowywaniu ciuchów do siebie. Wszystko jest spójne z Twoim wizerunkiem, czy to kwiaty czy inne wzory czy fasony tak umiesz "ograć", że całego wyglądu nie da się nie skojarzyć od razu z Tobą. To wielka umiejętność. Także szacunek:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się dostaje taki komentarz, to chyba trzeba się cieszyć - to się cieszę!
      i to bardzo :)))

      Usuń
  9. Kurcze naprawdę świetnie wyglądasz, masz genialne nogi! I zakochałam się w tej koszuli i butach te dwie rzeczy podobają mi się najbardziej, Uwielbiam! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Łoo matko rozmiar 32, toż Ty w dziale dziecięcym odziewać się możesz, może nawet taniej by było, chociaż nie, bo jak ostatnio Starszak dżinsy sobie wybrał to mały zawał przeszłam, no ale fajne były to fakt :)
    Dzisiaj wszystko przymierzyć trzeba bo oni chyba na oko szyją i te same ciuchy tylko w innym kolorze mogą zupełnie inaczej leżeć.
    Ale tak czy siak wyglądasz stylowo, Marowo, a koszula zacna, chętnie bym taką wyczaila, choć i dla mnie motywy kwiatowe trudne są do ogarnięcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach i lenonki, nie sposób nie wspomnieć, ze zajebiste są :)

      Usuń
    2. ale w te z działu dziecięcego w H&M'ie to z kolei łydek nie mieszczę ;P
      przynajmniej jeśli chodzi o modele z wąską nogawką i na mój wzrost ;P

      Dzięki, Irmo!
      Całusy!

      Usuń
  11. Też się przekonałam do kwiatów ostatnio, ta Twoja koszula jest świetna, a przede wszystkim Ty bardzo ładnie w niej wyglądasz! Lenonki i kolor szminki idealnie dobrałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  12. no i słusznie że przekonałaś się do kwiatowego motywu, bo ta bluzka jest świetna!
    p.s. udanego urlopu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jesteś jedyną osobą u której lubię czytać o tym co ma na sobie :) To sama przyjemność. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie Ci w tych kwiatach, musisz częściej ubierać :)))
    Pozdrawiam :*

    Alice

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczna jest ta bluzka:) super zestaw:)
    pozdrawiam!
    http://irreplaceable-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię szyfon, ładnie to wygląda

    OdpowiedzUsuń
  17. Nice pics & a nice post. Please Feel free to add your blog on BloggerPride - Directory of Bloggers

    OdpowiedzUsuń
  18. ale fajnie wystylizowałaś kwiecistą koszulę ! szukam takich okularów, super Ci się trafiły i to jeszcze w takiej cenie :) cierpliwości w oczekiwaniu na urlop ! Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one są w SinSay'u nadal - i teraz to pewnie nawet bez defektu tyle kosztują, bo oni tam już chyba mają taką porządną wyprzedaż.
      Także - jeśli masz ich salon w okolicy, to nie ma wyjścia - musisz się wybrać.

      Ewentualnie - w sklepie online H&M'u też są takie modele.
      Tylko chyba po... 40 złotych.

      O, cierpliwość się przyda - nie dziękuję, żeby nie zapeszać ;P

      Usuń
  19. Przepiękne te kwiaty, torebka, buty... No wszystko mi się podoba, a to się bardzo rzadko zdarza. Aż Cię zaobserwuję (:

    >> beauty bevst << klik KONKURS klik

    OdpowiedzUsuń
  20. Koszula kwiaty i czerwień pasują do Ciebie, dlatego musisz nosić je częściej :p połączenie bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  21. wyglądasz fantastycznie:) świetna koszula:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ooo! Chwilę mnie tu nie było, powoli nadrabiam zaległosci, ale muszę powiedzieć ze to chyba jeden z lepszych zestawów jakie u Ciebie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wiesz, że ja mam podobnie - uważam, że nie wszystkie kolory pasują do konkretnego koloru włosów. Np. będąc przez 25 lat życia blondynką, miałam konkretnie obcykane kolory, w których wyglądałam dobrze i te, których się wystrzegałam jak ognia. I oczywiście jak mi się zachciało być brunetką to się okazało, że pół szafy mam do wymiany;) Przez długi czas czułam się dobrze praktycznie tylko w białym i pudrowym kolorze;)

    Nie wierzę, że będziesz w warkoczu :D Doczekac się nie mogę :)

    Aha, a w kwiatach jest Ci pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooo!
      wreszcie ktoś, kto mnie rozumie!

      oczywiście, często jest tak, że to tylko nam się wydaje, że na przykład w jakimś kolorze źle wyglądamy.
      ale jednak jest kilka takich podstawowych, do których nie ma sensu startować, jeśli ma się konkretny kolor cery i oczu - na przykład: wyobrażasz mnie sobie w intensywnym różu? no nie, to się nie ma prawa udać ;)

      swoją drogą - nie wierzę w ten Twój blond ;P nie mogę tego sobie zwizualizować ;P

      Usuń
  24. W wielu przypadkach pierwsza myśl jest właściwa, więc skoro koszula Cię czymś zachwyciła to znaczy, że faktycznie było warto - i teraz sama widzisz, że to była dobra decyzja ;) Jestem teraz ciekawa jak będzie wyglądać ten obiecany warkocz, póki co ciężko mi sobie wyobrazić ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no.. normalny warkocz ;P tylko taki na boku zamotany, bo jakbym go od góry robić zaczęła, to miałby niewiele "przęseł" - za grube mam do tego włosy ;P

      Usuń
  25. Mar, dlaczego tak późno przedstawiasz nam tę cudowną koszulę - zakochałam się! Czerwone i niebieskie kwiaty na ciemnym tle - rewelacja :) Świetny znalazłaś na nią sposób, żeby dobrać do niej tę kamizelkę :)
    I te czerwone usta - bardzo mi się podoba cała koncepcja :)

    Pozdrawiam :* też odliczam dni do urlopu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo długo, długo zimno było i szło w niej zlodowacieć ;P

      Usuń
  26. Pięknie się prezentuje ta koszula! Bardzo podobają mi się sandały!

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ach, zakochałam się! Ta koszula jest taka przepiękna! Zdecydowanie kwiaty to mój konik. Ileż ja już bluzek w kwiaty miałam! I żadna mi się nie nudzi, co zobaczę inną to muszę ją mieć. Ale to uwielbienie do kwiecistych wzorów wyssałam chyba z mlekiem matki :D Twoją koszulę z miejsca był wzięła i założyła :D Przeurocza jest, a z tą kamizelką prezentuje się świetnie, bardzo oryginalnie.
    Lenonki w połączeniu z fedorą wyglądają obłędnie. A ten dość "trudny" kształt okularów bardzo do Ciebie pasuje, Mar. Naprawdę zazdroszczę, ja bym w takich nie wyglądała dobrze ;) No i czerwona szminka to jest to! Z czerwienią na ustach wyglądasz bardzo kobieco i intrygująco :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo Ty masz, Julio, taki typ urody, że nic dziwnego z tymi kwiatami - Ciebie one mogą tylko zdobić!

      naprawdę "trudny"?
      zawsze mi się wydawało, że trudne to są wszelkie małe rodzaje szkieł - ale być może one tylko dla mnie takie są trudne ;P

      dziękuję ślicznie i także pozdrawiam!

      Usuń
  28. Świetna ta koszula i jest bardzo w Twoim stylu. Jak cały zestaw zresztą. Dobrze, że te szyfony wyszły z Twojej szafy na spacer;-)
    kamizelka, bynajmniej, nie przypomina szmaty do podłogi.
    Intrygujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez wyprasowania przypominała, musisz mi uwierzyć na słowo ;P

      Dzięki wielkie!

      Usuń
  29. Ale bosko! Świetnie wyglądasz w takich krótszych topach i spodniach z wyższym stanem;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kapelusz jest niesamowity, jestem oczarowana Twoim stylem :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna stylizacja i zdjęcia są genialne! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zawsze czekam ze zniecierpliwieniem na nowego posta - czym zaskoczysz w nowym tygodniu :). Wczoraj nie miałam czasu i pooglądam tylko obrazki (ambitnie :}) i dopiero jak dziś przeczytałam, że masz ubrana kamizelkę, to zaczęłam się przyglądać dokładniej, i faktycznie - kamizelka :P.

    Ciężko mi jest "ogarnąć" kwiaty - ja je raczej omijam, ale są rzeczy którą robią wrażenie i ta koszula do nich należy :) . Lenonki są super, za 5 zyla jak w prezencie od sklepu :). Fajnie udaje Ci się połączyć okulary i kapelusz, ja boję się takich połączeń, bo mam wrażenie że jestem ludzikiem bez głowy: szyja.. długo długo nic, a na końcu kapelo i bryle ;). Jak zwykle mega !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no fakt - jak wybierałam zdjęcia, to złapałam się na tym, że ona na większości fot tak się podwinęła, że słabo ją widać ;P
      więc trzeba się przypatrywać, racja ;P

      Nie kumam tego zdania o kapeluszu - że nie lubisz swojej szyi, która Ci się wydaje zbyt długa, tak?
      I że niby kapelusz + okulary to potęguje?

      Pewnie to takie gadanie, jak to moje o kwiatach ;P
      Jak widzisz - połowa komentatorów twierdzi, że jednak mi pasują ;P

      Pewnie u Ciebie tak samo jest z kapeluszami noszonymi z okularami ;)

      Usuń
  33. okularki fajne i ta cena :) reszta też super, wiesz ze ja kwiatowe motywy uwielbiam w każdej postaci i ciesze się bardzo, że Ciebie mogę też w tych deseniach ogladać!

    OdpowiedzUsuń
  34. Chciałabym napisać Ci długi komentarz, ale tyle pisania dzisiaj w robocie już za mną i jeszcze więcej przede mną, że zdychu-zdych, nie! Streszczę się :P

    O lenonkach już mówiłam, że jaram się, bowiem są większe od moich. Moje nowe mają być jeszcze większe, ale ciągle do mnie jadą, więc zobaczymy co to będzie z tego ;)

    Koszula wygląda spektakularnie. I Ty marudna Mar (bądź MARudna - nowy nick Ci wymyśliłam :P) w czerwieni wyglądasz bosko. Właśnie do tego koloru włosów. Koniec, kropka, jaram się. I jeszcze ta szminka - bomba, po prostu.

    Kamizelki podobnej szukałam, ale właśnie wszystko było w sklepach jakieś takie... w klimatach szmaty. Na zdjęciach Twoja wygląda świetnie, ale boję się, że na żywo nie ma tego efektu. Dasz znać jak jest?

    I buty, buty bym ukradła i tuliła bez końca <3 I nie, nie ma mojego rozmiaru w Deichmannie. Wrrr :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, MARuda to ja już kiedyś gdzieś tu o sobie mówiłam ;P
      zgadzam się, jestem marudna jak diabli ;P

      Na żywo kamizelka wygląda dość dobrze - jeśli się ją porządnie odprasuje.
      Ale i tak wolę ją nosić jako tło, dodatek do jakiegoś ładniejszego ciucha ;P
      bo to naprawdę jest taki raptem materiału skrawek ;P

      no wiem, z tymi butami - dziś wyczytałam u Ciebie, jaką Ty masz małą stopę.
      Ten model się chyba od 37 zaczynał.

      Przykro mi :(
      A przejrzałaś Zalando?
      tam jest tego typu butów sporo, jakieś w małych też mi mignęły ostatnio.

      Usuń
  35. Aaaaaaa mogę patrzeć i patrzeć i patrzeć! Serio, buty to mam ochotę Ci ukraść tak bardzo... :) Wyglądasz szałowo i absolutnie więcej takich kwiatów u Ciebie :) Zdjęcia fantastyczne, ale Ty dzisiaj to przeszłaś samą siebie! :) Patrzę już kolejny raz i wzroku oderwać nie mogę :) I jak zgrabnie, wszystko na mega wielki plus i sama bym wskoczyła w ten zestaw bez zastanowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz przypadkiem nogę w rozmiarze 37 i będziesz w Polsce/jesteś w niej/ma Ci kto dostarczyć buty do Ciebie w to lato, to na stronie są jeszcze do kupienia ;P

      dziękuję Ci pięknie, Kochana!
      ściskam!

      Usuń
  36. Zdecydowanie częściej powinnaś sięgać po kwieciste wzory, wyglądasz w nich rewelacyjnie! <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Cudowna stylizacja! Masz świetną figurę :)

    Kliknij proszę TUTAJ i zapraszam na swojego bloga! smile emoticon

    Życzę miłego dnia !
    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Rozmiar 32 :O łoooo matko, chyba nigdy w życiu takiego rozmiaru nie nosiłam :P hehe
    koszula jest świetna, ja tam kwiatowe motywy lubię i noszę często, teraz jets na to idealny moment :)
    i kolor pomadki bardzo mi się podoba- też uwielbiam takie wyraźne i zdecydowane kolory :)

    Mar w warkoczu? oho zapowiada się ciekawie- czekam z niecierplwiością :)

    pozdrówka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo bez jaj - skoro 34 mi spada z tyłka, to trzeba celować niżej ;P
      ale Tobie, Kochana, dobrze jest w takich typowo kobiecych motywach!
      Nic, tylko Ci zazdrościć!

      Hehe, szału nie będzie, ale poczekać warto ;)

      pozdrowienia!

      Usuń
    2. Taki niejadek z Ciebie :P moja babcia już by Cię nakarmiła, jedną łyżkę na mamsię, drugą za tatusia, trzecią za babcią, czwartą za dziadka, piątą za siostrę.... i tak cała rodzina za każdym razem była :O aaaaaaaaaaaaaaaaaaa

      Pozwól, że ja ocenią, czy będzie szał, czy dupy nie urwie :P

      Usuń
    3. ale ja bym nie dała rady!
      ja mam chyba jakąś małą pojemność żołądka, bo niewiele mogę zjeść naraz ;P

      hehe, OK ;)

      Usuń
  39. Ale ci do twarzy w tch lenonkach! :) Poza tym świetna torebka. Frędzle, kwiaty - jednym słowem wszystko, co kocham :)

    Pozdrawiam, M.
    hipnature.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Mar!!!! Wyglądasz rewelacyjnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. piękna bluzeczka, ja też uwielbiam szyfonowe ;) a jeśli są w kwiaty, to już w ogóle lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Przede wszystkim masz świetną figurę i jak najbardziej wiązane bluzki są dla Ciebie. Delikatnie odsłaniasz idealny brzuch. Nie ma nachalności :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Właśnie o tę subtelność w efekcie końcowym mi szło!
      Też nie lubię niepotrzebnego epatowania golizną ;)

      Usuń
  43. Okulary i kapelusz w tym zestawie rządzą idealnie dopełniają całość!

    OdpowiedzUsuń
  44. wszystko perfecto i nie czepiałabym sie tych spodni tak bardzo, moim zdaniem widać ze leża lekko i wygodnie :) koszula pięknie wyeksponowana kolorem szminki a kapelusz i okulary cudnie dopełniają całość

    OdpowiedzUsuń
  45. Też unikam czerwieni:D jakoś nie lubię tego koloru:P
    Wspaniała ta bluzeczka!:)

    OdpowiedzUsuń
  46. PIĘKNIE WYGLĄDASZ :))) Bluzka jest świetna na lato, jak sie ma oczywiście taką figurę jak Ty.
    No i ten kapelusz bym Ci zabrała ;))

    OdpowiedzUsuń
  47. Bluzka idealnie ożywia całość, rozpogadza pozostałe czarne elementy :)

    OdpowiedzUsuń
  48. No właśnie! Świetnie wyglądasz w tych kwiatach <3. Ale skąd ja to znam? Nie raz kupuję jakiś ciuch i okazuje się, że leży w szafie przez pół roku.
    marysia-k

    OdpowiedzUsuń
  49. Mar wyglądasz zjawiskowo. Jakbym oglądała zdjecia na Pinterscie z Openera :D powiem Ci ze tym małym dodatkiem jakim sa okulary przeciwsłoneczne uzupełniałaś wszytsko perfekcyjnie nadając cen stylizacji bardzo ciekawy charakter :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ten strój szybko by umarł na Openerze ;P
      za dużo kurzu, błota i wykonujących gwałtowne ruchy ludzi ;P

      Dziękuję :)!

      Usuń
  50. Stylizacja super, lenonki jak najbardziej <3
    tylko ta kamizelka nie za bardzo przypadła mi do gustu :*

    OdpowiedzUsuń
  51. Mar wyglądasz zjawiskowo! Prześlicznie Ci w kwiatowym princie :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo dobrze, że się przełamałaś, bo koszula jest piękna i do twarzy Ci w kwiatach :) Czasami wyprasowanie faktycznie zmienia ciuch nie do poznania.
    Czekam z niecierpliwością na post z warkoczem :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Mar w kwiatach to Mar jak marzenie! Ile przechodzących panów podziwiało kwiecistą modelkę? Przyznaj się! I muszę jeszcze dodać, że chcę Twoje sandałki! We wrześniu mam urodziny, co z tym zrobimy? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panów zero - za to dorobiłam się dwóch małoletnich psychofanek.
      Łaziły za nami, podśmiewały się i przedrzeźniały mnie - znudziło im się dopiero wtedy, jak Lechu zapytał, czy chcą mieć z nim jakiś problem ;P

      Hmmm.. a jaki masz rozmiar stopy ;P?

      Usuń
  54. great post, have a nice weekend! :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja pierdziele! Ale masz urodę! Normalnie jestem oczarowana, zupełnie odbiegająca od innych i przyciąga strasznie uwagę :) a stylizacja świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wy się oczarowujecie, a ja jestem nieszczęśliwa, bo wolałabym coś bardziej z "kanonu" ;P

      Ale dziękuję, miło bardzo :)

      Usuń
  56. a nie mozesz ich zamienic? u nas tak idzie :p nawet jak nie mam metki... mam przeciez rachunek. zreszta u nas w sumie prosto ze zwrotami... szkoda zeby sie marnowaly,a jak mamie nie wyjdzie magiczne "zwezanie" spodni :P:P tak czas siak - kwiatkowa Mar mis ie bardzo podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, bez metki nie ma opcji - poza tym rachunek wywaliłam razem z metką ;P

      nie zmarnują się na pewno, to jest dość dobry skład, dziewięćdziesiąt parę procent bawełny i kilka elastanu, one się powinny dopasować po dwóch trzech praniach :)
      Poza tym ja mam takie kilogramowe wahania wagi bardzo często i jak gdzieś mi przybywa, to w udach - powinno to załatwić sprawę, jak pranie w wyższej temperaturze nie pomoże ;P

      Usuń
    2. no beznadziejnie - u nas idzie i bez metki i bez rachunku :)

      Usuń
    3. nie chcę być posądzona o jakieś generalizowanie, ale gdyby u nas takie cuda były możliwe, to połowa ciuchów w sklepach byłaby jakości tych z lumpeksów - kobity kupowałyby kiecki i buty na wesele, bluzki i kapelusze do sesji zdjęciowych, a potem to dawaj: zwrot!

      a wiesz, w lumpeksie to chociaż ciuchy są dezynfekowane.... ;P

      Usuń
  57. Świetny blog i stylizacja może masz ochotę na wspólną obserwację?

    OdpowiedzUsuń
  58. Przyzwyczaiłaś mnie to tego, że masz kapelusz, okulary i spodnie. ALE....wiem, od tego słowa się zdania nie zaczyna...ale...obiecałaś mi kiedyś look z nogami w roli głównej a ja czekam i czekam i czekam....
    Może nadejdzie taki dzień wreszcie a teraz pochwalę dzisiejszą odsłonę. Kwiaty lubię więc jestem na tak, całość też mi się podoba, wszystko świetnie dobrane. Ładnie wyglądasz z czerwonymi ustami. Zazdroszczę płaskiego brzucha, że możesz go sobie tak bezkarnie odsłonić:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, nogi będą już na dniach!
      w nowym poście zobaczysz mnie w szortach!
      Wiem, nie wierzysz w to, co czytasz - ale przysięgam, tak będzie ;P

      Dziękuję pięknie za te miłe słowa i pozdrawiam :)!

      Usuń
  59. A mi podobają się te zdjęcia. ;)
    Lenonki też masz cudne!

    Pozdrawiam i obserwuję,
    Birginsen.

    OdpowiedzUsuń
  60. U Ciebie na blogu, jak zwykle same "ochy i achy" z mojej strony! :))
    Wspaniała stylizacja, zdjęcia i Twoja oryginalna buźka ♥

    OdpowiedzUsuń
  61. Jak bylam nastolatka to tez nosilam dlugie spodnice ze slonecznikami :) Chyba nawet mam je dalej w szafie :)
    Bluzeczka piekna!

    OdpowiedzUsuń
  62. P.S. No i wlasnie taki krój spodni zdecydowanie lepiej do ciebie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ ja to doskonale wiem, Marylko ;) dlatego głównie ten model noszę ;)
      a swoją drogą - nie zajrzałaś do mojej odpowiedzi pod poprzednim ;P

      Usuń
  63. Inspirujący blog ! Warto regularnie zaglądać. Pozdrawiam Serdecznie, Oliwia Mrozowicz.
    http://oliwia-mrozowicz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  64. Mar, powiem po prostu - super! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja kwiaty noszę od dawna. Mam taką jedną kwiecistą mini, z którą nigdy nie potrafię się rozstać :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Właśnie uświadomiłaś mi że mam w szafie chyba ze 2 czy 3 koszule z kwiatowym motywem i nawet nie pamiętam kiedy ostatnio miałam je na sobie :D Muszę się za nie zabrać. Twoja to już w ogóle jest genialna, wiązanie na dole to to co ja tez bardzo lubię ;) I te dodatki ! Lenonki cudo a wszechobecny u ciebie kapelusz jak zwykle świetnie Ci pasuje ;)
    W sumie jestem ciekawa jakbyś wyglądała w jakimś jaśniejszym kolorze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, jutro wrzucę posta, na którym będę w bieli - a przynajmniej częściowo ;P
      będzie można się przekonać ;P

      odgrzeb te koszule, bo na pewno im smutno w tej szafie ;)

      Usuń
  67. Kwiaty w mrocznym wydaniu - super! Ach, chciałabym taki kapelusz! :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Czesto nosiłam motywy kwiatowe aż przesadnie, teraz juz nosze je rzadko. Tobie swietnie w takiej kompozycji z dodatkiem kwiatów, cos innego. Całość twojej stylizacji jest rewelacyjna, dopełnieniem wszystkiego jest kapelusz, ktory skradł moje serce :)
    Pozdrawiam !:)

    http://kamii-foto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  69. Fajna odmiana kwiatów w ciemniejszym, mroczniejszym wydaniu, super!

    OdpowiedzUsuń
  70. wow cudowna koszula !!! w tych okularkach i kapeluszu wyglądasz bardzo oryginalnie <3 czekamy na stylizację z szortami :) buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  71. Ah jak ja lubię czerń! W twoim zestawieniu to czysta rewelacja! Czerń, kwiaty, przepiękne lenonki, kapelusz, krwisto czerwone usta - cudo nad cudami :) Jak dobrze Ciebie mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. Wytłumacz mi jakim cudem Ty za każdym razem wyglądasz coraz lepiej? Jesteś taka świeża, śliczna i stylowa! Aż przyjemnie się tutaj wchodzi i ogląda Twoje stylizacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu coraz mniej piję... nie no, dobra, przesadziłam z żartem ;P

      Bardzo mi miło, że odnosisz takie wrażenie :)! O jejku, poprawiło mi to humor w ten paskudny, spędzony na kończeniu pracy licencjackiej dzień.
      To chyba oznacza, że wybieram dobre zdjęcia, bo jakoś znacząco w ostatnim czasie nie wypiękniałam ;)

      Całusy!

      Usuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.