sobota, 29 sierpnia 2015

Lniana parka i krótki kombinezon

Dawno nie było tu mojego melonika, prawda?


Dawno, przyznaję.


Mając zatem inną jeszcze "sesję" w zanadrzu postanowiłam najpierw wrzucić tę, żebyście się za widokiem Mar w meloniku nie stęsknili i nie stęskniły ;)



Przyznam szczerze, że od pewnego czasu nie darzę go już takim uczuciem, jak kiedyś ;)

Nie to, żeby mi się znudził - nic z tych rzeczy.

Jakoś tak... od pewnego czasu bardziej podobam się sobie w fedorze.

Mało tego - na oku mam jakiś inny kapelusza model, taki fedoropodobny, z mniejszym jednak rondem.
Do tego to doszło, taka to poliamoria, taka rozpusta.
A melonik leży na komodzie i płacze.


Nie wiem, skąd ta zmiana - wszak przez większą część minionego roku z melonikiem praktycznie się nie rozstawałam.

Chociaż...

Jeśli w czymkolwiek miałabym upatrywać przyczyn tego ochłodzenia uczuć między nami, to w moim od jakiegoś czasu trwającym romansie z tym, co kiedyś już Wam opisać próbowałam, a co nazwałam surowym nieco, miejskim "minimalem".

Te wszystkie piękne panie rodem z lookbooka Mango w melonikach nie chadzają ;P


Usilnie próbuję i ja choć w dwóch ze stu procent wszelkich moich bardziej i mniej (raczej tych drugich) codziennych połączeń upodobnić się do nich - niestety, słabo mi to wychodzi.
Ale nie poddaję się - ciągle kombinuję ;P


A tak poważnie - we wrześniu bronię mego w bólach rodzącego się licencjatu (jeszcze ciągle się nie urodził, zostały mi sprawy bardzo końcowe, a ja nie mogę, nie mogę na niego patrzeć - przynajmniej pewną jestem, że z własnej woli nie będę pchać się na żadne podyplomówki... zdecydowanie - osiem lat ciągiem odbywanej w trybie dziennym edukacji, to za dużo jak na mój umysł, czuję się przeciążona), mam ambitny plan znalezienia pracy nieco bardziej poważnej od wszystkich mych dotychczasowych prac (mam też do tego motywację - dojrzałam wreszcie do takiej pełnej, "prawdziwej" przeprowadzki do Lecha, takiej co to nie cztery pary butów w jej trakcie się przewozi, a czterdzieści i nie jeden kosz z kosmetykami, a piętnaście, a takie mieszkanie na "swoim" wymaga pewnej niezależności finansowej), zatem zapewne nieuniknionym stanie się to, przed czym tak długo się wzbraniałam: konieczność zmuszenia się do noszenia nieco bardziej "biurowych" połączeń.

Chociaż może "biurowe", to określenie na wyrost - ani do korporacji się nie pcham ani urzędniczką zostać nie zamierzam.
Zapeszać nie będę, szczegółów nie pozdradzam zatem.

Wiecie o co chodzi - o takie bardziej klasyczne ciuchy.

Lepiej, bym do odstawienia tych wszystkich frędzli, meloników i innych dla przeciętnego człeka cudacznych rzeczy odwykała powoli, niż z dnia na dzień pozbawiona możliwości człapania do pracy w meloniku i sandałach na traktorowej podeszwie miałabym pójść do nowej roboty w czymś od dawna niemodnym ;P

Wbrew pozorom (i mojej wiele razy podkreślanej w postach na blogu niechęci do elegancji) przez kilka ostatnich lat udało mi się zgromadzić w szafie wiele ciuchów, które od biedy jakoś tam eleganckie albo choć dość klasyczne są, jednak wielu z nich kompletnie nie umiem ograć.
Trochę pracy przede mną, ale skoro udało mi się kiedyś tam zdać egzamin z logiki i z teorii literatury, to i z tym sobie poradzę.
Wszak to mniejszy poziom abstrakcji, niż tamte cuda, a ja dość bystra jestem - pocisnę.


Dość ględzenia - jest melonik.
Tęskniliście, to powrócił.

Gdyby nie to, że obiecałam Wam w poprzednim poście kontynuację przeglądu lnianych ciuchów Mar, to pewnie by się nie pojawił.
Ale że z tą lnianą parką noszę tylko jego, nie fedorę, to nie było wyjścia ;)


Tak, to o tym lnianym cudzie wspominałam dwa tygodnie temu.
Kupione w końcu wiosny nie sprawiało wrażenia ciucha tak uniwersalnego, jakim być się okazało.


Parkę kupiłam pod wpływem impulsu, zachwycona jej luźnym krojem, długim tyłem, ściąganym kapturem i oliwkowym nieco odcieniem zieleni, który od zawsze lubiłam i który uznaję za jeden z lepiej do mojego koloru włosów pasujący.

Po przyniesieniu jej do domu doszłam jednak do wniosku, że nie będę miała jej do czego nosić.
Wszak miłośniczką długich spacerów nie jestem, czasu na nie też mam mało, a parki to ciuchy wybitnie spacerowe.


Coś mnie jednak podkusiło i w chwili ostatnich dopakowywań wakacyjnego bagażu postanowiłam zabrać ją ze sobą nad morze.
Tam okazało się, że takiego ciucha od dawna w mojej szafie brakowało.

Z powodzeniem zastępowała mi wszystkie fikuśne swetry i narzutki, które ładne i fajne są - prawda - ale które na urlopie egzaminu nie zdają, bo raz, że sporo miejsca w walizce zajmują a dwa, że pozbawione dodatków w postaci fajnych butów czy kapelusza same wyglądają... dziwnie.
A jak wiecie - ja się na urlopie stroić nie lubię.

Parka nie wymaga towarzystwa żadnych specjalnych dodatków.
Fajnie wygląda z dżinsami, trampkami i koszulką.
Sama w sobie jest dość zdobna.


Poza tym - ze względu na kaptur naprawdę dobrze chroni przed wiatrem, a że przewiewna jest (bo lniana), to i gdy słońce zza chmur wyjdzie i wiatr ustanie zgrzać się w niej nie idzie.
Ze swetrami zaś bywa różnie.


Oczywiście - jak to len - gniecie się koszmarnie.
I koszmarnie prasuje.

Dla potrzeb tych zdjęć nieco bardziej przyłożyłam się do jej prasowania (tak bardzo starałam się ją wyprasować, że gdzieś w okolicach któregoś ramienia ją przypaliłam - tak, dobrze myślicie: ten upalony fragment wcale się nie wyprasował tak, jak miał :> Marowa dola...),
ale i tak wprawne oko stałego blogów bywalca wyczulonego na wszelkie blogerek niedociągnięcia dojrzy wszystkie te jej zagniecenia ;)

Wybaczam jej to jednak, bo choć len tego lata wyjątkowo modnym był, a i parki jakiś renesans ostatnio przeżywają, to nikogo w podobną odzianego na ulicy nie spotkałam.

Plus sto do oryginalności.


Nie jest jednak moja parka ciuchem jedynie na "pociurkę" (tak moja mama określa ubrania noszone tylko po to, by coś na siebie przyrzucić - te, które nie mają spełniać żadnej funkcji estetycznej, a jedynie użytkową).
Bardzo fajnie prezentuje się z jakimiś bardziej wyjściowymi rzeczami.


Na przykład - z tym kombinezonem.
Jest, wreszcie jest ten wspominany Wam od miesięcy kombinezon!

Niewiele razy tego lata został założony.
Przyczyna jest prosta - jak większość kombinezonów nie leży na mnie tak jak powinien.

Jak widzicie na zdjęciach - noszę go w wersji nieco podciągniętej do góry i przepasanej paskiem.
Górna jego część układa się wtedy na wzór falbany.
To zabieg celowy.

Jego stan jest na mnie za długi - gdybym chciała obciągnąć nogawki i nosić kombinezon bez "falbany", to krok wypada mi gdzieś w okolicach kolan, a dekolt.... przy pasie.
Nic na to nie poradzę - wzięłam najmniejszy rozmiar, jaki był w sprzedaży (32).
W sklepie nie przyjrzałam mu się tak wnikliwie, jak powinnam.

Ale że ładny był i z materiału przyjemnego (wiskoza), to żal mi było go oddawać.

Pasek jest tu konieczny - trzyma mi pas na wysokości pasa ;P
Choć kombinezon ma w tym miejscu gumkę, to gumka ta jest dość luźna i po kilku krokach kombinezon zjeżdża w dół.

Różne paski do niego dobierałam.
Do oliwkowego odcienia parki najbardziej pasował mi ten brązowy - odjęty od jakiegoś starego swetra kupionego lata temu w Bershce.

Żeby być konsekwentną - skoro brąz na pasku, to i brąz na biżuterii.
Przy okazji kompletowania tego zestawu przypomniałam sobie o tym naszyjniku z Reserved.

Lubię go bardzo, bo nie jest zbyt oficjalny.
Co jak co, ale "poważnej", eleganckiej biżuterii nie trawię.
Takie etniczne nieco cuda o wiele bardziej od niej trafiają w moje gusta ;)


Lubię te zdjęcia - w trakcie ich robienia udało się kilka razy uwiecznić mnie w wersji uśmiechniętej, także będzie to jakaś miła odmiana od poważnej zwykle Mar, jaką najczęściej bywam na blogu ;)


Tych i te z Was, którzy i które zamierzają mi tu pomarudzić, że mało tego kombinezonu, za mało go widać pragnę uspokoić - powróci w kolejnym poście.
Co prawda też nie będzie występował solo, ale następny post wrzucę jako dowód na to, że i nie do końca trafiony zakup można jakoś ograć.
Ja z tego ciucha zrobiłam coś w typie basic'u pod wszelkie okrycia wierzchnie.

Za tydzień zaprezentuję go Wam z kamizelką.
I w nieco bardziej minimalistycznym wydaniu ;)


Melonik - H&M
Okulary - C&A
Naszyjnik - Reserved
Lniana parka - no name (Butik Nashe - Zgierz, ul. Parzęczewska)
Kombinezon z krótkimi nogawkami - H&M
Pasek - Bershka
Listonoszka - H&M
Buty - Deichmann


Bardzo Was przepraszam, że tak długo musieliście i musiałyście czekać na tego posta - trochę rzeczy się na ten przestój złożyło: w weekend byliśmy w Krakowie (Bogu dziękuję, że nie zamieszkałam w tym mieście - ładne jest, pięknie tam, ale te dzikie tłumy turystów i hipsterskie nocne klimaty są zdecydowanie nie dla mnie... o wiele bardziej cenię sobie spokój Łodzi, czy Częstochowy), a w tygodniu Leszek zmuszony był ogarniać wiele ważnych rzeczy w pracy.
Nie miałam serca zawracać mu głowy wybieraniem i obróbką zdjęć.

W większości jesteście dorosłymi i również pracującymi ludźmi - na pewno zrozumiecie.

Ściskam Was (upały minęły, już ściskać można!) i pozdrawiam,

Wasza Mar

P.S. Za tydzień znowu wracam do Krakowa!
I to na wesele - u fajnych ludzi, co prawda, ale jak się tak wesel jak ja nie znosi, to się drgawek dostaje już na tydzień przed...

158 komentarzy:

  1. Fajnie wyglądasz :) A ja jak czytam Twoje komentarze u mnie, to zawsze "widzę" Cię w meloniku :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomimo, że na avatarze jestem w fedorze ;P?
      hehe, wiem, wiem - melonik już jakoś tak wrósł w ten mój sieciowy wizerunek, że jakbym go pożegnała, to protesty i płacze by były ;P

      Usuń
  2. Zachowałaś świetne proporcje łącząc kombinezon z parką, co łatwe nie jest. Dobrze, że dodałaś pasek, bardzo pasuje stylem do naszyjnika. Jest idealnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nop widzisz Mar, Ty dorastasz, a Twój styl i upodobania ewiulują- parka, kombinezon- jak nie Ty, ale ja nie raz już powtarzałam, że "tylko krowa nie zmienia zdania" hehe co raz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że do pewnych rzeczy/decyzji człowiek musi dorosnąć :)

    Świetnie wyglądasz, tak inaczej, ale mi się bardzo podoba :)

    A ja uwilebiam wesela ! :) ludzie przynajmniej pokazują swoje prawdziwe twarze, potrafią się wyluzować i w końcu sciągają maski swojego sztywniactwa, na jakie na codzień się kreują :P
    Za rok mam 4 wesela i to miesiąc po miesiącu- także kolorowo będzie :P hahaha tylko nasz portfel trochę na tym ucierpi grrrr :/

    Powodzenia na obronie- trzymam kciukersony ! :) pamiętaj- nie taki diabeł straszny.... :)

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy ja zawsze kombinezony lubiłam, nie musiałam do nich dorastać - chociaż w zasadzie, to (jak widać na przykładzie tego) powinnam dorosnąć, bo wszystkie są na mnie za duże i zdecydowanie nie tak jak powinny leżą ;P

      Hmmm... widocznie ja jestem sztywniak na levelu "master", bo siedzę na tych weselach zawsze z miną "idź - bo wpie*dol" i muszę się baaaardzo wysilać, żeby nie dać po sobie poznać, jak bardzo jestem zażenowana tymi wszystkimi zabawami.
      I dorosłymi chłopami, którzy spijają się jak gówniarze w gimbazie przy pierwszym dorwaniu się do alkoholu ;P

      Nie tańczę, więc nie mam możliwości nie patrzenia na to, co się tam wyprawia ;P

      Jedyne fajne wesele na jakim byłam, to wesele przyjaciółki Leszka - to czerwcowe :)

      P.S. Nie ukrywam, że nie widzę powodu do chodzenia na wesela - dobrze powiedziałaś: to są ogromne koszta. Szkoda mi tych pieniędzy - po prostu ;) Sama wesela nie planuję (po moim trupie!), więc nie muszę się bać, że ktoś mi kiedyś wypomni, że jemu czegoś nie dałam, a sama oczekuję - nie oczekuję ;)

      P.S. (2) no przeca to już moja trzecia obrona będzie! obrona to pikuś, najgorsze jest pisanie tych bzdur.

      Buziaki!

      Usuń
    2. Nigdy, nie mów nigdy :P
      Jeszcze kiedyś Ci przypomnę te słowa- gdy zobaczę Cię w białej sukni na własnej potańcówce :P hehe

      Usuń
    3. Biała może być - ale krótka, taka w stylu lat '30 ;P albo '20 ;P
      na historii mody się nie znam ;P

      w każdym razie - jeśli czasem zdarzy nam się rozmawiać o ewentualnym (bo zanim by do niego dojść miało, to pewnie zdążymy się pozabijać) ślubie, to zawsze mówimy o cywilnym ;) więc prędzej beż, niż biel ;)

      ale potańcówce mówię kategoryczne nie - obiad z deserem i winem w restauracji i nara, do domów.

      taka jestem okropna ;P taka skąpa ;P

      Usuń
  4. Piękna stylizacja, dawno żadna mi się tak nie podobała. Wszystko do siebie idealnie pasuje. A ta parka... Ech, ukradłabym Ci ją :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomyślalam ze takiej letniej Mar to ja w tymcroku nie widziałam . Mimo ze upały były . Zawsze ten mrok w
    Tobie jest .
    Jest on intrygujący . Bardzo . Jak zreszta twoje podejście do ciuchowo - modowe .
    Jak nie korpo i nie urząd i nie bank to cześć swojej osobowości będziesz spokojnie mogła
    Przemycić w stroju .
    Parka fajne . Ja w Krakowie podobny ciuch nabyłam , tyle ze nie lniany i nie krotki ;) ale oliwkowy i z kapturem i po mojemu do bieli zamierzam nosić ;)
    Fajnie wygldasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo w prawdziwe upały, to ja nosa z domu nie wyściubiałam ;P
      A jeśli wyściubiałam, to w stroju mało fotogenicznym ;P

      Ale poprzedni post był mniej mroczny - chyba Cię pod nim nie było ;)

      Dziękuję, Aniu!
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Zajrzałam , jak już z wakacji wróciłam i to mi sie rzuciło w oczy to elegancja i brak kapelusza ;)

      Usuń
  6. Ja chyba na mój kapelusik jestem skazana , za każdym razem kiedy idę na zdjęcia powtarzam sobie "tym razem go nie zakładaj", a przed wyjściem z domu " tak ładnie dopełnia całość " i nie ma rady . Upatrzyłam nowy "kapelinder", kiedy nie mam pieniędzy by go kupić wierzę , że po wypłacie będzie mój , po wypłacie uznaję , że jest odrobinę za drogi :D więc cóż mój melonik cieszy się dużym powodzeniem ;)
    Świetna jest ta parka , funkcjonalna, oj miałabym na nią kilka pomysłów chyba muszę pomyśleć o czym podobnym ;p
    Zgadzam się oliwkowy kolor, albo butelkowa zieleń to zdecydowanie Twoje kolory !!!
    A małpa to mój miś-tuliś , po prostu pluszak ;) towarzyszy mi od kilku lat ;) każdy ma swoje zboczenia :d ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dobrze mi blogroll pokazał? Nowy wpis chyba bez niego :)?


      Teeeeeż mamy taką małpę :D u Lecha! Gorylka takiego!

      Usuń
  7. Masz śliczny uśmiech! A look wpadł mi w oko :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta parka jest super. Ale melonik przebił wszystko. Wyglądasz w nim świetnie ;)
    http://whisperyourlove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna stylizacja ! :) połączenie kombinezonu i lnianej parki - mistrzostwo ! :) ja też uwielbiam kapelusze, a fedory najbardziej, jako wierna fanka Indiany Jonesa :P ale Tobie melonik pasuje tak bardzo bardzo, że faktycznie gdy słyszę "Lilly Marlenne" widzę Cię w meloniku :) pozdrawiam gorąco !

    OdpowiedzUsuń
  10. Pasuje Ci ten melonik, jak mało komu. Dlatego pewnie tak wiele osób Cię z nim kojarzy.
    Fajna ta parka - idealnie pasuje do kombinezonu.
    Ja miałam 1 wesele w tym roku. Ogólnie bum weselny u nas w rodzinie, jak i wśród znajomych się skończył już kilka lat temu - kto miał wziąć ślub to już to zrobił, a reszta nie planuje lub jest zdecydowanie bardzo nieletnia. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w rodzinie też większość się już pożeniła i pomężyła - ja jestem jednym z ostatnich niedobitków ;P

      Usuń
  11. Oj tak, ja się stęskniłam za melonikiem, ale w upały nie przyszłoby mi do głowy, by o nim wspominać:).
    Parka piękna, ja tak lubię len, że mi nawet jego gniotąca natura nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w upały też o nim nie myślałam ;P
      Choć te zdjęcia były popełnione w czasie, kiedy dni były najbardziej gorące z gorących - ale późnym popołudniem, więc już się nie gotowałam :D

      Usuń
  12. Ja też wolę kombinezony nosić z paskiem, ten pasuje idealnie do parki, która swoją drogą jest bardzo stylowym i oryginalnym okryciem, połączenie z kombinezonem bardzo udane:) Uśmiechnięta czy poważna - zawsze świetnie wyglądasz:)
    Wesel też nie lubię, pijani ludzie, panie w satynowych sukienkach, infantylne zabawy i rzępolenie, którego muzyką nazwać nie można. Byłam raz w życiu na udanym weselu (swoim własnym), ale u nas takich atrakcji nie było, a muzyką zajął się dj (kumpel męża), który zwykle gra na innego rodzaju imprezach, więc klimat był całkowicie różny w porównaniu do tradycyjnych wesel:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kingo! Miło jest czytać takie komentarze - bardzo!

      No właśnie o ten klimat, którego nie cierpię mi chodzi ;P
      Ja przepraszam, dla mnie to jest przaśne, a ja przaśności nie lubię ;P
      No i jeszcze cała ta atmosfera wesel w mojej rodzinie, to zaglądanie do kopert zaraz po ich otrzymaniu i burackie dawanie do zrozumienia, że spodziewało się czegoś więcej... mam uraz na całe życie.
      Całe szczęście, że swojego mieć nie zamierzam ;P I że ja po tych weselach nigdy nie chodziłam, więc nikomu się niczym rewanżować nie muszę ;P

      Super, że Wam udało się zorganizować takie wesele, o jakim marzyliście!

      Usuń
    2. dokładnie, tego przaśnego klimatu też nie lubię:)
      udało nam się, ale część rodziny do dzisiaj nas za to nienawidzi;) w każdym razie nas to ani ziębi, ani grzeje, a najważniejsze, że wyszło tak jak chcieliśmy - bo w końcu to było nasze wesele, a nie cioci Zdzisi;)

      Usuń
  13. Świetnie wyglądasz, masz swój styl i powinnaś się tego trzymać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, miło mi to czytać :)

      Usuń
  14. swietna torebka, taka prosta i wygląda na bardzo pojemną :)

    OdpowiedzUsuń
  15. baardzo mi się podoba, każdy element bym Ci podkradła :> parka ma cudowny, luźny krój! a za melonikiem już się stęskniłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wreszcie melonik :) Tobie bliżej ostatnio do fedory, a ja z kolei przerzucam się na melonik i zamęczam go niesamowicie, tak mi się spodobał. Z lnianą parką nigdy się nie spotkałam, Twoja jest jedyna w swoim rodzaju. A kombinezon z daleka wygląda bardziej jak sukienka i po ,,przeróbkach" bardzo fajnie Ci w nim jest :) Powodzenia z obroną - to taka właściwie formalność ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiesz Mar, że też mam melonik?! Ale jak widać, nie noszę :D
    A post bardzo ładny :)
    Kupiłaś już coś na wesele? Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz kupiłaś, czy już od dawna masz?

      Nie, nie kupiłam - skąpa jestem i doszłam do wniosku, że skoro goście się nie powtarzają, to nie cuduję i idę w tej z kokardą ;P

      Usuń
  18. O, jest kombinezon! ;) Bardzo ładnie w nim wyglądasz i wcale nie dziwię się, że zapałaliście do siebie miłością- wygodny jest i bardzo praktyczny, bo nawet parkę (ja jakoś "nieparkowa" ;) jestem, stąd mój sceptyzycyzm) dopasowałaś i wyszło bardzo fajnie. Zdjęcia mi sie podobają w meloniku, ale nadal twierdzę, że w taki gorąc to nikt mnie nie zmusi do nakrycia głowy :))
    Trzymam kciukasy za obronę i wenę twórczą :) Cieszę się, że zdecydowałaś się na wspólne mieszkanko i pracę. Nowe doświadczenia, nowe możliwości...
    A wesela były, są i będą. Nie da się od tego uciec, chociaż też wolałabym na niektórych nie być, ale " nie wypada", więc bywa, że odbębniam swoje tzn. siedzę ile dam radę wytrzymać i uciekam. Pretekst zawsze się znajdzie ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, w te gorące które były ostatnio to mnie nie dało się nawet zmusić do wyjścia z domu w ogóle, a co tu dopiero o kapeluszach mówić ;P

      ale całe szczęście, że ostatnio temperatury są już normalne ;)

      ja stosuję podobną taktykę - siedzę, siedzę, a potem zwalam na ciasne buty/ból zęba/okres/leki/niewyłączone żelazko i szybko się ulatniam ;P

      ściskam!

      Usuń
  19. Świetny zestaw, parka jest boska :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny zestaw! Bardzo przypadła mi do gustu parka, która idealnie współgra z kombinezonem i bucikami. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nie spodziewałam się, że nada się do kombinezonu ;)
      to był taki instynktowny dobór i wybór - a wyszło dość fajnie :)

      dzięki!

      Usuń
  21. Może i dawno nie było melonika, ale ja tu widzę coś innego czego dawno nie było - przepiękny uśmiech :) Cieszę się, że czekają cię zmiany w życiu, przeprowadzka do faceta to niełatwe wyzwanie, ale dasz radę, klasyczne ciuchy to też mały problem, mogę się założyć że masz więcej niż ci się wydaje.
    Parka piękna, w połączeniu z kombinezonem prezentuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, czasami się uśmiecham ;)
      ale rzadko, bo jak się uśmiecham, to mi się zmarszczki na brodzie robią ;P

      Muszę dać radę - w końcu wypadałoby wreszcie iść na "swoje" ;P

      Dzięki wielkie, Kasiu!

      Usuń
  22. Czarny to niby nudny kolor ale Ty za każdym razem potrafisz z nim stworzyć coś tak pięknego że siedzę i wzdycham do monitora powtarzając sobie w myślach "czemu ja nie wpadam na takie świetne modowe pomysły ?!" :P :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, bardzo dziękuję za taki komentarz :)
      nie uważam, żeby te moje zestawy były jakoś znacząco świetne, ale jest mi naprawdę miło :)
      szalenie!

      Usuń
  23. Mar, jak przestał ci się podobać melonik to zrób sobie przerwę, to normalne, że jak się wciąż coś nosi to zaczyna nam się nudzić ta rzecz, za jakiś czas znowu noszenie jego sprawia Ci przyjemność :) a jak nie ogarniasz tych eleganckich rzeczy, które masz w szafie to Ci pomogę :)
    a parka super! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okey, będę pamiętać - w razie potrzeby obiecuję się do Ciebie zgłosić ;P

      Usuń
  24. Wiele razy zastanawiałam się nad kupnem podobnej parki ale chyba za stara jestem :-) bardziej podoba mi się na mojej Karolci :-) świetnie to wszystko zgrałaś! Mimo wszystko baw się dobrze na weselu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no co Ty, wiek nie ma tu nic do rzeczy!
      poza tym ja jestem chyba niewiele od Ciebie młodsza, a parki noszę ;P

      Daj spokój - wesele coraz bliżej, a ja nadal nie wiem, co począć z brakiem sukienki na nie ;P

      Usuń
  25. Kombinezon bardzo w moim Kasiowym stylu. Parkę również bym nie pogardziła, chociaż już od kilku sezonów zawsze pojawiają się pilniejsze wydatki. A melonik - bardzo się cieszę, że już nie siedzi na komodzie i nie płacze :)
    P.S. Również nie znoszę wesel! A najgorsze jest to, że muszę zaplanować swoje... ;P

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna narzutka, uwielbiam takie! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wiesz co bohosku, rózne rzeczy bym zestawiła w duecie z kombinezonem (np ramoneskę), albo z parką (np szmizjerkę), ale żeby kombinezon i parkę to by mi do głowy nie przyszło ... :) Parka jest genialna, a że gatunkowo dobra, i tak się sprawdziła na nadmorskich wojażach to tym bardziej genialnie genialna :D.

    Uff... jakie to szczęście, ze w IT nie obowiązuje żaden oficalny "dress code" :). Taplamy się we własnym sosie w układzie człowiek - maszyna, ale też nie przeginamu z żadną ze stron - nie chodzimy ani "pod krawatem", ani też nie zakładam szortów do biura, czy topu na ramiączkach podczas upałów:) - chociaż myślę że nikt by reprymendy za to nie dał. Bardziej z takiego "wewnętrznego poczucia" to wypływa.

    Melonik jest fajny, może to chwilowy kryzys. Trzeba by było przebudować logo bloga i umieścić fedorę zamiast melona ;) :D.


    P.S Ja sie ostatnio zaopatrzyałm w nową fedorę w h&m, hahah może to ta sama ??? :D


    Swietnie wyglądasz !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tego przebudowywania loga boję się najbardziej ;P
      wczoraj tyle czasu poświęciłam na taką bzdurę jak zmiana czcionki w nim, że jak pomyślę o konieczności wyszukiwania nowej grafiki... to mnie zęby bolą ;P

      Ja planuję szukać pracy w branży okołomedycznej - jako audiometrystka.
      Nie w szpitalach i nie w przychodniach (tam tę robotę robi laryngolog zwykle albo pielęgniarka) przychodzi się do takiej roboty ubraną dość normalnie, ale w frędzlach i kapeluszach chyba nie wypada.
      Galowości wymagane nie są, ale wypadałoby wyglądać dość poważnie - więc będę musiała powyciągać z szafy nieco normalniejsze ciuchy ;P
      Problem w tym, że mam ich sporo, ale umiem je ogrywać tylko w mało szałowych wersjach ;P

      P.S. te "nowe" fedory w H&M'ie mają mniejsze rondo od mojej, więc pewnie nie taka sama dokładnie ;P

      Dzięki wielkie za wszystkie miłe słowa!
      ściskam!

      Usuń
    2. No właśnie tak sobie czasami myślę, może by zmienić szablon... ale pogapię się chwilę w ekran i ogrania mnie niemoc :P - jeszcze nie teraz ;) .


      Usuń
    3. Ja jestem nienormalna i przeszkadza mi, jak za mało pikseli na górze, logo nie na środku, czcionka za wielka... naprawdę - mam pie*dolca.
      Gdybym była bogata, to zleciłabym ogarnięcie tego jakiemuś grafikowi, ale że bidna jestem, to się sama męczę zawsze ;P

      Usuń
  28. Kombinezon jest faktastyczny. Sama się za jakimś rozglądam i słabo mi to idzie;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a na pozostałościach wyprzedaży nic nie upolowałaś?
      po lecie wiele ich w sklepach zostało.
      jest w czym wybierać w każdym razie :)

      Usuń
  29. uwielbiam polaczenie czerni z khaki<3 oo juz sobie wyobrazilam jak fajnie by mogl wygldac moj kombinezonik z moja khaki kurteczka :D swietny ma fason Twoja parka! osobiscie pewnie bym dala do tego ciezkie buciory , ale to JA :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak!
      moim zdaniem ona bardzo fajnie wygląda z ciężkimi butami, tyle że w dniach kiedy najbardziej ją eksploatowałam było dość ciepło i nie w głowie mi te moje ciężkie sandały były ;P

      ale ostatnio tak ją nosiłam właśnie :)

      Usuń
  30. bardzo fajny zestaw, chętnie bym w taki wskoczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  31. świetne zdjęcia! uwielbiam parki :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Piekna stylizacja! Swietne polaczenie kolorow, bardzo w moim stylu.

    www.kokosove.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  33. strasznie mi się podoba ten zestaw ! parka, kombinezon i ten Twój melonik świetnie do siebie pasują :) sama z chęcią bym tak gdzieś wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zestaw idealny! Uwielbiam Twoją perfekcyjną dbałość o detale. Nawet jeżeli kombinezon jest za duży, to z tym paskiem wygląda niesamowicie.
    Parki bardzo lubię, zwłaszcza te w kolorach khaki. Twoja jest świetna i w połączeniu z tym kombinezonem wygląda genialnie.

    Jak idą poszukiwania sukienki na wesele? :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, a ja właśnie zawsze mam wrażenie, że detale są u mnie niedopracowane - a to but uwalony, a to parka pognieciona... dostrzegam perfekcyjność u innych, a siebie ganię za jej brak ;P

      Poszukiwania... utknęły w martwym punkcie.
      Z jednej strony czuję potrzebę zakupu nowej sukienki, bo mało ich mam i jak trzeba, to nie mam co założyć... a z drugiej szkoda mi pieniędzy i żydzę ;P

      Usuń
  35. jest piękny ten Twój kombinezon :) i kapelusz też choć- fedory górą. serio, moim zdaniem są bardziej twarzowe :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się tak właśnie ostatnio wydaje - stąd moja fascynacja fedorami ;P

      Usuń
  36. A ja przyznaję, że nie wiem co wybrać - kombinezon czy parkę. Wyglądasz obłędnie :D Jak napiszę kolejny raz, że to moja ulubiona stylizacja na Twoim blogu to będzie źle? :)
    Ptysiablog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, będzie bardzo... miło :)

      buziaki!

      Usuń
    2. Hihi :D No to to jest moja ulubiona stylizacja na Twoim blogu :D

      Usuń
  37. Swietnie wygladasz! Melonik bardzo do ciebie pasuje ;)

    patyskaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Parka - cacuszko (jeśli parkę cacuszkiem zwać można ;)). Fajna jest i rzeczywiście unikatowa!!!
    Ładnie to wszystko razem dograłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Śliczne zdjęcia, najbardziej podoba mi się parka. Uwielbiam właśnie takie dłuższe kurteczki :)
    aaaa i kapelusz cudny ;*

    Zapraszam do obserwacji i komentowania http://pannael.blogspot.com/
    każda aktywność na moim blogu bardzo motywuje :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetny zestaw! Uwielbiam kombinezony i uwielbiam parki :) Ta Twoja jest niesamowita!
    Mega zdjęcia - jak zawsze mi się bardzo podoba i gdyby nie moje parówy to w taki strój bym wskoczyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina, czy ja Ci mam zrobić ekstra przelew na leki ;P? jakie parówy!
      ja pamiętam ten post z plaży, więc mi kitu o parówach nie wciskaj ;P

      Usuń
  41. Ta parka musi być bardzo przewiewna! Na lato przydałoby się mieć taki ciuch !

    OdpowiedzUsuń
  42. ooo to powodzenia z obroną! ja swoją przycisnęłam jeszcze przed wakacjami. Co prawda miałam wtedy urwanie głowy, bo praca na pelen etat, jakieś dodatkowe projekty, copywriting i jeszcze ta praca dyplomowa.... ale dałam radę! i zupełnie luźna głowa w wakacje :)

    A ja lubię Ciebie Mar w tym meloniku, więc mam nadzieję, że nie porzucisz go!
    I parka niczego sobie! praktyczny ciuch!

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja jestem leniem - przyznaję się bez bicia ;P
      Od zawsze miałam problem z robieniem kilku rzeczy naraz ;P

      Spokojnie, na pewno go całkowicie nie porzucę - mimo wszystko zżyliśmy się ze sobą, smutno by mi było bez niego ;P

      pozdrawiam także!

      Usuń
  43. o taki kombinezon by mi się przydał :)
    świetnie go zestawiłaś, kurteczka też bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  44. świetnie wygląda ta parka do tego kombinezonu :) widze ze juz typowo jesienny zestaw zawitał u Ciebie :)
    pozdrawiam, Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedziałam, że ktoś zwróci uwagę na jesienny klimat zdjęć ;P
      to chyba przez to światło i kolor liści ;)
      sam zestaw focony był w czasie, kiedy było jeszcze baaardzo ciepło (po prawdzie, to u mnie i dziś było znów tropikalnie o.O), więc jesienne zestawy wcale mi w głowie nie były.
      ale tak - myślę, że to połączenie nadałoby się i na cieplejsze jesienne dni :)

      Usuń
  45. Mar szykuje sie nowy rozdzial w zyciu! takie mieszkanie na stale razem jest super -> my zamieszkalismy ze soba dopiero po slubie ale ile bylo radochy to szok!!! fajnie tak! widzisz u nas juz 9lat tak leci obok siebie i ze soba i jakos to wszytsko zpowszednialo! ale nadal potrafi byc smiesznie. takze no ciesze sie dla Was! no i "powazna" praca -> serio nie ma w pl roboty zebys dalej pomykala w kapelusiku i butach na wysokiej traktorowej podeszwie? gdyby mnie wcisneli w dress code zwonilabym sie - przysiegam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My przy dłuższym przebywaniu razem przejawiamy tendencje do warczenia na siebie i zabijania się niemal, także nie wiem jak to wyjdzie ;P ale jestem dobrej myśli :)
      Wcale nie planowałam tego wspólnego zamieszkania tak szybko - splot różnych okoliczności się na to złożył, głównie te moje plany zmiany pracy: wszystkie lepiej płatne roboty trwają w przedziale 8 - 16, a na ósmą to ja z mojego Zgierza do Łodzi dojadę, owszem, ale jak wstanę o 5.30.
      Także o wiele łatwiej będzie mi startować od Leszka.

      Z tą robotą, to serio i to całkiem - jakieś ewentualnie prace biurowe nie w korpo, ale i bez kontaktu z człowiekiem innym. A takiej, to się u nas z ulicy i bez znajomości nie dostanie ;)
      Albo może w jakimś sklepie z ciuchami projektantów - byle nie zbyt ekskluzywnych, bo jak rok temu pracowałam w tym butiku w Łodzi, to już moja "Szefowa" nosem kręcić zaczynała (ona to w ogóle by chciała, żebym w kelwinach klajnach przychodziła - szkoda, że pensję dawała taką, że na jeden sweter klajna by raptem jej wystarczyło :>).
      Albo jakimś india shop'ie.
      No w każdym razie generalnie gdzie bym do roboty w Polsce nie poszła, to dla własnego dobra lepiej nie musieć przychodzić ubraną choćby tak, jak w tym właśnie poście :) Ludzie Cię nie będą traktować poważnie - taka prawda.

      jak ktoś chce, to może się zżymać, utyskiwać, protestować i protesty te uskuteczniać - mnie się nie chce, ja wychodzę z założenia, że w życiu trzeba się umieć dostosować do warunków.

      I to wcale nie o typowy dress code chodzi, bo już przyjście w jakichś zwykłych dżinsach i bluzce jest w porządku - po prostu o to, by niepotrzebnie uwagi nie przyciągać ;)

      Usuń
    2. Mar spokojnie, dotrzecie sie z Lechem i ni ebedziecie juz warczec :P a jesli tak to kazde zamknie sie w innym pokoju. mnie peta tez czasem wkurza, jak marudzi, schodze wtedy na dol, mowie se pod nosem "pogadaj se stary", wlaczam komputer i cos sobie robie. do lozka przychodze juz uspokojona :D

      no ja Ci rozumiem, ale mimo wszytsko ciezko byloby mi sie dopasowac. ja lubie moje fascynatory i cuda ktore nosze sobie do pracy. owszem dziwnie sie patrza ale niech sie patrza, co mi tam :P

      Usuń
  46. Ciekawa jestem, jak wygląda ten kapelut, który masz teraz na oku :P fajna ta parka, w życiu nie widziałam lnianej nigdzie.. Także duży plus za niecodzienny ciuch!

    OdpowiedzUsuń
  47. fajny ten twój zestaw, bardzo mi się podoba, a ta lniana parka to chyba perełka jakaś, nigdy na lnianą nie trafiłam
    www.adrianaemfashion.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny, zajrzyjcie do takich małych, dość tanich sklepów z włoską odzieżą - na pewno jest ich u Was kilka.
      U mnie w Zgierzu są cztery :) Tam widuję podobne parki - fakt, nie są takie długie i nie mają tylu różnych troczków i kieszeni, ale są tańsze.
      Za tę dałam stówę, w tych włoskich butikach chodzą już za 50 :)
      i też są lniane!

      Usuń
  48. Świetne zdjęcia :)
    I powodzenia w znalezieniu pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Parki i kombinezony uwielbiam! A połączenie bardzo, ale to bardzo mi się podoba!
    Stylu typowo biurowego nie lubię, źle się czuje w koszulach, marynarkach, kantach ( od spodni ). Kiedy w biurze pracowałam starałam się zawsze przemycić coś takiego mojego w ubiorze: chadzałam zatem w bluzkach niby koszulowych co to kołnierzyk i mankiet miały doszyty, sukienkach dzianinowych, a obcasy wkładałam tylko jak musiałam pójść na spotkanie ;) Powodzenia Mar!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że w tej pracy za jaką się rozglądam dadzą mi fartuch i będzie po sprawie ;P
      wtedy pod spód mogłabym założyć wszystko, co tylko mi się będzie podobać ;P

      Usuń
  50. stylizacja wymiata, kombinezon i parka to prosty ciekawy duet ♥.

    http://delavie-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Śliczna stylizacja bardzo mi się podoba ta parka <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Co do licencjatu - na pewno urodzi się cały i zdrowy!:D i będę trzymać mocno kciuki za Ciebie kochana! Natomiast co do stylizacji - melonik melonikiem, ale parka - jest genialna! I zdecydowanie gra pierwsze skrzypce!:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Kombinezony, chociaż wyglądają fajnie, to są bardzo problematyczne... Wysprzedałam wszystkie, które miałam w szafie. Ty wyglądasz w nim naprawdę świetnie!

    Pozdrawiam. K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wymagają bardzo proporcjonalnej sylwetki - ja mam wysoko położone biodra, w związku z czym naprawdę moja góra jest jakaś tak... krótsza ;P
      naprawdę - nie ma kombinezonu, który leżałby na mnie tak, jak powinien :(

      Ale dziękuję, cieszę się, że ten nie wygląda najgorzej ;)

      pozdrawiam także!

      Usuń
  54. Dziękuję bardzo za miłe słowa! Świetna stylizacja! Jak wspomniałam wcześniej kurteczka super! Bardzo fajny blog i zdjęcia! Na pewno będę zaglądać :P

    P.S Jak najbardziej nie przeszkadzają mi komentarze po pol, wręcz przeciwnie! Piszę po ang żeby wszyscy mogli zrozumieć, miałam jakiś czas temu dylemat, pojawiły się próby pisania w dwóch językach ale jak dla mnie było nieestetycznie, więc został ang.. :P

    Pozdrawiam
    www.fashion-utopia.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie pisze się takich elaboratów jak ja, to chyba nie wygląda to najgorzej :)
      Jedna z moich stałych czytelniczek, Aschaaa (wypowiadała się tu wyżej, możesz do niej zajrzeć) pisze zawsze posty i po polsku i po niemiecku - u niej to wypada bardzo fajnie :)

      No, to teraz ja muszę podziękować ;)
      Więc dziękuję!

      I ściskam bardzo, ja też planuję do Ciebie zaglądać!

      Usuń
  55. Melonik jest super, zawsze będziesz się mi z nim kojarzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Też się zbieram na wesele, dziś odebrałam kiecę po przeróbkach od krawcowej, pocieszam się, że jakoś to będzie, ale do wesel mam ten sam stosunek co Ty - brrrr ;p
    Wizyty w Krakowie zazdroszczę, choć mnie czeka już w październiku. Bardziej służbowa, co prawda, ale i pozwiedzać mam nadzieję się uda. Czekam, czekam z niecierpliwością!
    Kombinezon masza świetny. Ja swój (tak, ten którym rok temu tak się zachwycałaś) noszę raz na sto lat. Nie pasuje mi w żaden sposób bez narzutki w postaci marynary, natomiast dołu nie mogę zgrać z innymi butami niż sandały. Więc kombinuję dzielnie, ale na razie - bezskutecznie.
    Parki najzwyczajniej w świecie zazdroszczę - jest obłędna. :) Jestem beznadziejnie zakochana w tym i podobnych odcieniach zieleni.

    OdpowiedzUsuń
  57. Jeden z Twoich lepszych zestawów!!!! Świetnie, że połączyłaś parkę z kombinezonem dało to fajny efekt ;))

    OdpowiedzUsuń
  58. swietny jest ten kombinezon! uwielbiam kombinezony! <3

    OdpowiedzUsuń
  59. Rany, jakie ja mam tu zaległości! Ja tam tego melonika aż taką sympatią nie darzę, więc fajnie, ze będzie bardziej elegancka i minimalistyczna Mar ;) Parka super wygląda (tylko ja lnu nienawidzę, bo nienawidzę prasować! i na wyjazd to tylko rzeczy, które się nie gniotą ;)) Muszę przyznać, że wszystkie moje ulubione Twoje zdjęcia są zrobione gdy siedzisz na ławce! :D Ogólnie bardzo udany zestaw, świetnie do Ciebie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam z tymi zaległościami - są ważniejsze w życiu rzeczy od odwiedzania blogów, ja Twoją sytuację znam, rozumiem i w pełni Cię z zaległości, Elu, rozgrzeszam!
      I zdaję sobie sprawę z tego, że kto jak kto, ale Ty fanką moich melonikowych wydań nie jesteś ;P

      Ja mojej parki na urlopie wcale nie prasowałam - tam się nie przejmowałam tym, czy coś mi się wygniotło, czy nie ;P Wyjątek zrobiłam tylko dla ciuchów, które tam fotografowałam ;)

      Też lubię te "siedzone" foty ;P

      Dziękuję za wszystkie miłe słowa!

      Usuń
  60. pewnie, że tęskniliśmy, Ty bez melonika to już nie to samo ;)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  61. awesome post :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  62. ta stylizacja jest naprawdę świetna, zrobiła na mnie efekt 'wow'!

    OdpowiedzUsuń
  63. Fajny zestaw, parka wygląda super! No i kochana - uśmiech to masz obłędny ! ♥
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie♥ buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uśmiech to jest ta moja najbardziej kompleksogenna część mnie - bo zgryz mój, to wiele do życzenia pozostawia ;)
      więc cieszę się, że Lechowi udaje się go uwiecznić w taki sposób, że jego niedoskonałości nie rzucają się w oczy ;)

      Usuń
  64. Mi sie podobasz zawsze i kazdym rodzaju kapelusza. Dzis tez. Podzwiam kombinezonik i parke tez.. baaardzo oraginalna. Calosc jest, jak zwykle, piekna, swietnie przemyslana kompozycja...
    Usciski. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - kochana z Ciebie istota :) :* dzięki!

      Usuń
  65. Loving this whole outfit and your look. I'm loving your blog! Come visit mine sometime. I would love that<3

    xx

    OdpowiedzUsuń
  66. wspaniale wyglądasz w tym zestawie - uwielbiam oglądać Twoje stylizacje kochana!

    OdpowiedzUsuń
  67. Jak zwykle super! Z melonikiem Ci bardzo do twarzy!!:)

    OdpowiedzUsuń
  68. boski ten kombinezon :) a fedor zdecydowanie bardziej wpada w moje gusta niż melonik ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Perfekcyjna całość! Bazujesz na kolorach w których czujesz się bardzo dobrze a żadna z twoich stylizacji nie jest nudna i mdła! Podziwiam ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wartościowy i ważny dla mnie komentarz - to prawda, w wypadku kolorów jestem dość konsekwentna, o tyle o ile z fasonami zdarza mi się eksperymentować, to w stosunku do kolorów bywam bardzo powściągliwa ;) więc cieszę się, że to Was nie nudzi!

      dziękuję i ściskam, Ewo!

      Usuń
  70. Jestem oczarowana tym kombinezonem i nie wiem jak mogłam go nie wyczaić w sklepie ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wisiał na dziale Divided, przynajmniej w łódzkiej Manufakturze - i to pomiędzy dość pstrokatymi rzeczami (choć nie jest z Divided wcale), więc można było go nie zauważyć ;)

      Usuń
  71. Piękna parka! Kolor i fason idealny! Sama ostatnio pokochałam takie narzutki/ parki i do tego jeszcze w kolorze khaki :-) Kombinezon świetnie się z nią komponuje :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  72. Bardzo fajnie się to razem komponuje... Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  73. Great!
    Enter Firmoo giveaway and win lens+free shipping
    http://mooreann.blogspot.com/2015/08/super-glasses-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  74. Wspaniałe połączenie kombinezonu z tą cudowną parką!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  75. zestaw super, melonik jest moim faworytem:) pozdrawiam kochana

    OdpowiedzUsuń
  76. No jest melonik! Ha! I faktycznie dobrze gada z tą parką. A parka jest świetna, jak ja lubię takie worki! I kolor, taki ziemisty, jest idealny.
    Z elegancją rzeczywiście Cię nie kojarzę, ale to jednak zależy od dodatków. Ten kombinezon ze szpilkami i błyszczącym naszyjnikiem byłby bardzo elegancki.
    Ja tam wolę Cię taką, na luzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt!
      nie miałam na niego takiego pomysłu, ale jakby na górę wrzucić marynarkę... to ma sens!
      dzięki!

      Usuń
  77. Lato już się chyli ku końcowi, idealna stylizacja na taką pogodę :) Melonik i parka są super, ten kombinezonik też bardzo mi się podoba, ślicznie na Tobie leży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tak sobie myślę, to teraz bym chyba zmarzła w tym kombinezonie ;P
      ale kto to wie - jak tylko wrócę z Krakowa, to przetestuję ten zestaw w obecnych przyrody okolicznościach.
      najwyżej będę do Was nadawać z gilem do pasa ;P

      dziękuję! :)

      Usuń
  78. o jacie, parka cudowna, taka kropka nad i!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  79. baw się dobrze na weselu :)
    wspaniale jak zawsze, uwielbiam tutaj zaglądać :) zawsze wszystko jest genialne!

    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :)

      z wesela właśnie wróciłam - wrażenia mam, jak zwykle, średnie ;P
      ale przeżyłam, jest dobrze ;P

      Usuń
  80. Świetna stylizacja. Wyglądasz w niej idealnie. Masz super figurę. Będę tu częściej zaglądać i czekam na nowe stylizacje.
    Zapraszam też na mojego bloga http://black-pearls.blogspot.com/
    Będę wdzięczna za obserwację. :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Wyglądasz cudownie,bardzo podoba mi się twoja stylizacja. :)

    Zapraszam do mnie,będę wdzięczna za poklikanie we wszystkie linki. :)
    http://evelinololove.blogspot.com/2015/09/powrot-do-formy.html

    OdpowiedzUsuń
  82. świetna stylizacja !!! trochę luzu, trochę elegancji, wspaniale wyszedł Ci ten casual <3

    OdpowiedzUsuń
  83. No wyglądasz świetnie! Uwielbiam na Ciebie patrzeć, taka pogodna z Ciebie dusza <3

    Pozdrawiam,xx
    http://clarkyss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. różne rzeczy można o mnie powiedzieć, ale pogodna, to ja nie jestem ;P
      jedynie bywam ;P

      ale dziękuję - znak to, że dobrze się maskuję ;P

      Usuń
  84. Wyglądasz świetnie, cała stylizacja bardzo mi się podoba. Melonika nigdy nie nosiłam, ale kapelusze są u mnie codziennością i jedną z moich ulubionych części garderoby. Na Twoim blogu jestem pierwszy raz, ale bardzo mi się podobają Twoje stylizacje :)
    PoZdrawiam, http://pallmathesecond.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  85. uwielbiam takie stonowane zestawienia kolorystyczne <3
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  86. Jaki temacik licencjatu? :) Mnie czeka pisanie w tym roku i aż w strachu lekkim jestem, to muszę przyznać.

    PS Parka - to jest to! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo depresjogenny - "Afazja po udarze niedokrwiennym mózgu - studium przypadku dwudziestosześcioletniej pacjentki" :>

      Usuń
  87. Ja dzisiaj też wytargałam parkę z szafy ale u mnie zimno, że hej. Twoja ma ciekawy fason. Rękaw 3/4 i tył nieregularny :-)

    OdpowiedzUsuń
  88. Pieknie!!! Ach pieknie!!!!!!!
    Pozdrawiam serdecznie:*


    Ola
    FASHIONDOLL.PL

    OdpowiedzUsuń
  89. ale pięknie Ci w khaki Mar! Jestem oczarowana! <3

    OdpowiedzUsuń
  90. Twoja twarz jest stworzona do noszenia nakryć głowy! Cudownie wyglądasz!

    Pozdrawiam,
    Ela z www.missellie.pl

    OdpowiedzUsuń
  91. Kochana, bardzo ładnie wyglądasz! :) Kombinezon fajna sprawa, ten Twój prezentuje się naprawdę fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  92. Bardzo podoba mi się ten zestaw! :D

    OdpowiedzUsuń
  93. Tak mi tutaj jesienią zapachniało. Ale może to przez to, że ja tak jesień uwielbiam, że od połowy sierpnia(albo i wcześniej, ale w sumie wstyd mi się przyznać) doszukuję się jej wszędzie, w każdym listku, ciuchu i każdej kropelce rosy. Kurtkę w tym stylu, a co najmniej w tym kolorze, mam zamiar zakupić na tą jesień. Czy do tego dojdzie- nie wiem, bo też idę na wesele i jako studentka też jakoś ten mój budżet muszę podzielić. Sukienka, czy kurtka? No sukienka.

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym wybrała kurtkę - sukienkę na wesele zapewne jakąś w szafie masz :)
      Pewnie byłaś już gdzieś, z innymi gośćmi w którejś ze swoich sukienek.
      Kurtka jest moim zdaniem zakupem dużo sensowniejszym, bo o tyle, o ile sezon sukienkowy końca dobiega, o tyle w kurtce przechodzisz sobie całą jesień, wiosnę i jeszcze pewnie kolejne jesienie i wiosny (parki są dość ponadczasowe).
      A sukienki szybko z mody wychodzą - a to długości nie takie, a to fasony inne...

      Na Twoim miejscu wybrałabym kurtkę :)

      Sama też nie kupiłam żadnej nowej kiecki na to wesele na którym byłam ;)

      Usuń
  94. Świetna stylizacja. Melonik genialnie tu wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  95. Ależ ta Twoja parka jest piękna! Sama uwielbiam tego typu kurtki, pasują do wszystkiego! I do luźnych, wygodnych sukienek, i do dżinsów i swetrów, z kraciastym szalikiem zacnie się prezentują ;) Twoja jest perfekcyjna, taka cienka, zwiewna i nonszalancka ;)
    I w końcu wielki powrót Pana Melonika! :D Mimo mojej miłości bezgranicznej do fasonu fedora, melonik idealnie Cię odzwierciedla :D Zresztą każdy kapelusz dodaje Ci ogromnej ilości uroku ;)
    Przepraszam też, że dopiero teraz piszę komentarz, nowa szkoła mnie po prostu wykańcza... :/
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  96. jak miło się ogląda bloga z tak dużą ilością zdjęć! pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to się pozytywnie zaskoczyłam tym komentarzem, bo wydawało mi się zawsze, że to odstrasza ;P

      Usuń
  97. Ja lubię Twoje stylizacje z kapeluszem, Pasuje do Ciebie idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  98. What a fun and girly outfit, you look great! :)

    http://www.2015shoplvbags.com

    OdpowiedzUsuń
  99. Bardzo podobają mi się Twoje stylizacje, widać, że dobrze się w nich czujesz i w pewnym sensie oddają Twój charakter (co zawsze bardzo cenię :)). Wysoka jakość zdjęć, fajny wygląd bloga, wszystko na tak :). Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    http://mishelle-a.blogspot.com/2015/09/170915-r.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  100. Śliczne zdjecia!A outfit rzeczywiście bardzo udany.Melonik tylko dodaje uroku😊 W wolnej chwili zapraszam na moj blog
    lefffkaswayofthinking.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  101. Za mną tak bardzo chodzi ostatnio kolor khaki. Śni mi się po nocach, a jak na złość nic sensownego w tym kolorze nie mogę znaleźć.Dlatego porwałabym Ci tę parkę, w ogóle cały zestaw i nosiła :D

    OdpowiedzUsuń
  102. Strasznie podoba mi się Twój blog jest zadbany i myślę, że wiele osób może sobie taki wymarzyć. Będę tutaj bardzo często zaglądać pozdrawiam i zapraszam do siebie buziaki :)

    p.s piękna stylizacja bardzo pasuje do Ciebie

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.