piątek, 25 września 2015

W paski i w prążek

Nie płaczę za latem.


Tak, znam siebie i wiem, że za jakiś miesiąc zacznę marznąć, owijać się pięcioma szalikami, zakładać waciaki i dwie pary rękawiczek... ale tegoroczne lato było dla mnie zbyt ciepłe.


Nie lubię chłodu, ale upałów też nie znoszę.

Aktualne temperatury są tymi, które lubię najbardziej.

Piętnaście do dwudziestu stopni w skali Celsjusza to jest ten przedział, w który funkcjonuję normalnie i najmniej zaburzenie - nie pocę się jak prosiak i nie trzęsę jak galareta.


Słabo znoszę nagłe wahania temperatur - dlatego też kiedy ostatnimi dniami sierpnia i gdzieś tak w środku ubiegłego tygodnia słupek rtęci za moim kuchennym oknem pokazał mi trzy dziesiątki, to zaklęłam szpetnie.


A było już tak dobrze, pomyślałam.


Już było rześko, przyjemnie i znowu można był0 w długich portkach łazić, kurtki lekkie przywdziewać.

A teraz znowu zaduch w autobusie i pot po tyłku się lejący...



Właśnie w taki niespodziewanie upalny dzień powstały te dzisiaj prezentowane Wam zdjęcia.

Kiedy rano się ubierałam, to nic nie zapowiadało skwaru.
To był, pamiętam, ostatni weekend sierpnia.

Już jesień czuło się w powietrzu, już pierwsze liście żółkły.
Ale słonko świeciło, że aż miło.

Na takie dni planowałam noszenie tej sukienki - wygląda na lekką, ale jest wykonana z dość grubej dzianiny.

Chciałam ją nosić z kamizelką, topornymi botkami na traktorowej podeszwie albo z jakimiś creepersom podobnymi butami.
Tak połączoną widziałam ją oczyma wyobraźni w sklepie, kiedy na ostatnim chyba wieszaku z czerwoną tabliczką "WYPRZEDAŻ" dojrzałam ją w H&M'ie w Galerii Krakowskiej.

(Tak, takie to pamiątki z podróży po Polsce zwykle zwożę do domu ;P)

W Łodzi tego modelu nigdy nie znalazłam - a częstą dość klientką salonów H&M jestem.
Może z jakiejś starej kolekcji jest - nieważne.

Ważne, że jest ładna.


Ale w dniu zdjęć robienia mieliśmy się z Lechem wybrać na pewną imprezę - na imprezy w creepersach nie chodzę, kamizelka mi po praniu nie wyschła.
Dobra - rzekłam - będzie z sandałami.
Też mają masywną podeszwę - będzie więc trochę tak, jak planowałam.
O, tak sobie myślałam wtedy.

Trochę się lękałam, że zmarznę.

Niepotrzebnie :]

Ledwośmy spod domu wyruszyli, to wszystkie chmury się rozpierzchły, słońce zintensyfikowało swój proces świecenia... i aura z przyjemnej i przedjesiennej zamieniła się znowu w typowo letnią: żar lał się z nieba!


Myślałam, że skonam.

Nie było już czasu na powrót do domu i moje przebieranie się - i tak byliśmy spóźnieni, a tu jeszcze zdjęcia zrobić trzeba (bo w tygodniu czasu nie mamy).
Jakoś wytrwałam.


Jako, że przegonili nas spod pięknie zacienionego budynku InfoSys-u (moje narzekanie na to wyganianie ludzi z aparatami spod takich przybytków zawarłam w poście poprzednim, o tu - dziś narzekać nie będę, nie chce mi się), to przenieśliśmy się pod dwukrotnie już przez nas wykorzystywany jako plener do zdjęć Wydział Prawa i Administracji.
Tam też cienia odpowiednią ilość znaleźliśmy.

Ale po tej imprezie, która w plenerze i w pełnym słońcu się odbywała, to źle ze mną było, oj, źle.
Głowa bolała mnie tak, że po powrocie przespałam jakieś piętnaście godzin.
I wypiłam chyba cztery litry wody.


Jak dziś o tym myślę... to dochodzę do wniosku, że głupi ma zawsze szczęście - kto wie, czy to nie był jakiś udar cieplny.

Mogło się skończyć mało wesoło.


Także - nie, nie, nie.

Latu i upałom ja już dziękuję.
Jesieni, mięsistych swetrów, długich szalików i ciepłej herbaty z cytryną chcę - bardzo!


W tej sukience podoba mi się kilka jeszcze rzeczy poza samym faktem jej względnej grubości i na chłodne dni odpowiedniości.

Po pierwsze - to, że wykonana jest z bardzo przeze mnie lubianej dzianiny w prążek.

Po drugie - jest dość elastyczna.

Po trzecie - ładne ma te paski.

Ja ogólnie nie przepadam za ubraniami w jakiekolwiek wzory, najbardziej lubię rzeczy gładkie.
Pasków z reguły nie noszę.
Ale te są bardzo delikatne.


Po czwarte wreszcie - to dość uniwersalny ciuch.

Fajnie wygląda i ograny na elegancko i w wydaniu casualowym.


Zdjęcia z kapeluszem nie były planowane - ot, został nam w aucie po jakiejś naszej poprzedniej na zdjęcia wyprawie.

Kiedy z niego wysiadaliśmy, to pomyślałam, że w sumie nie mam pojęcia, jak kapelusz by do tej sukienki wyglądał.
Chciałam zrobić parę zdjęć dla samej siebie - żeby mieć rozeznanie.

Wypadł nieźle.
Aczkolwiek zdecydowanie wolę tę sukienkę bez dodatku zbędnych ozdób ;)

Dlatego też nie dobierałam do niej żadnej biżuterii - poza pierścionkiem.

Pierścionek zwykły i tani - kiedyś tam kupiony w H&M'ie.
Tak, powinnam sprawić sobie jakąś szlachetną biżuterię.
Bransoletkę choć, zegarek albo właśnie pierścionek.

Powinnam, bo dobrze jest mieć takie rzeczy.

Nie robię tego, bo pierścionków nie lubię, zegarek mnie drażni (a poza tym jestem leworęczna, noszę go więc na prawej ręce i wiele razy musiałam przez to tłumaczyć postronnym, dlaczego nie na lewej - jak Bóg przykazał... raz nawet usłyszałam, że noszenie zegarka na prawicy jest jak zakładanie majtek na głowę - nie chciało mi się wyjaśniać, że na lewą rękę, to ja nie jestem go sobie w stanie założyć... chyba, że zębami...), a eleganckich, srebrnych bransoletek nie mam do czego zakładać.

Może kiedyś...


Fedora - H&M
Okulary - SinSay
Sukienka - H&M
Kopertówka - no name (Allegro)
Pierścionek - H&M
Sandały - Catwalk (Deichmann)


Kto śledzi mojego fanpejdża, ten wie, że wreszcie mam za sobą ten "ogon", który ciągnął się za mną przez całe wakacje - taaaak, wreszcie skończyłam licencjat <3

I już go nawet oddałam do dziekanatu.

Teraz tylko czekać na dzień obrony (ustalono go na piętnastego października), kupić ciasto, kupić kwiaty - i z głowy.

Wreszcie będzie można wziąć się za jakąś "prawdziwą" robotę.



Chyba naprawdę tego potrzebuję - coraz częściej łapię się na tym, że czas rozchodzi mi się, przelatuje przez palce i niczego konkretnego w tym moim marowym życiu nie zrobiłam.
Pora, pora już najwyższa na to, by przestać zajmować się głupotami.

Ściskam Was.
I życzę Wam fajnego, spokojnego weekendu - albo i imprezowego, jak tam wolicie ;)

Ja od weekendów najczęściej oczekuję właśnie świętego spokoju, ale Wy spędzajcie je tak, jak chcecie ;)


Pozdrawiam,
Wasza Mar.

116 komentarzy:

  1. Marczusiu :) czekałam na te wszystkie zdjęcia, są tak piękne jak to ostatnie :) Ta kiecka jest świetna, jak kiedyś zdecydujesz się jej pozbyć to chętnie odkupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Właśnie! Jestem u rodziców - idę szukać tamtej ;P

      Dzięki :*

      A ten Marczuś mnie rozczula ;P

      Usuń
    2. a widzisz a ja o tym już zapomniałam :)

      Usuń
    3. Póki co przekopałam jedną szafę, teraz szukam w drugiej ;P

      Usuń
  2. Ja Ciebie uwielbiam z tych Twoich kapeluszach tak że świetnie że się tutaj znalazł. Sukienka jest cudna już widzę ją w wielu stylizacjach. Zazdroszczę zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze po piąte - sukienka doskonale na Tobie leży! Piękna jest ;)
    Ja w to lato jakoś bardzo się ociepliłam i teraz ku zdziwieniu zamarzam.. zawsze byłam zimą zmarzluchem, ale nie przy takich temperaturach :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może to po prostu przesilenie? organizm się jeszcze nie przyzwyczaił?

      bo tak ogólnie, to jest dość ciepło przecież - moim zdaniem takie temperatury są najprzyjemniejsze i najzdrowsze!

      i dziękuję, Basiu! buziaki!

      Usuń
  4. Pierwszy raz pozwolę napisać sobie krótki komentarz, nie odwołując się do tego co napisałaś w poście - zakochałam się w tej stylizacji! Wyglądasz obłędnie i wzroku oderwać nie mogę! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Sandro! Naprawdę - cieszą mnie takie komentarze :)!

      Usuń
  5. Zgadzam sie w 100% sukienka jest doskonała . I minimalistycznie ograna rewelka , po prostu rewelka !
    Niby niewiele masz na sobie , a zachwycasz jak nigdy . Znaczy mnie , no tym razem bliżej do tego co ja lubie nosić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, cieszę się bardzo ;) Pozdrawiam, Aniu!

      Usuń
  6. Wspaniała sukienka. Niedawno byłam w H&M ale w przelocie i jej nie widziałam... A szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam wrażenie, że ona nie jest z tegorocznej kolekcji... bo naprawdę - tegoroczną śledziłam bacznie, przeglądałam stronę, często bywałam w salonach... i też jej nie widziałam!

      Usuń
  7. Mam tak samo jak Ty. 15-20 stopni to dla mnie temperatura idealna i też jakoś za upałami nie tęsknię!
    Co do zestawu, warto się poświęcić nawet w taki upał, bo sukienka jest genialna, a i Ty świetnie w niej wyglądasz. Zresztą cały zestaw to strzał w dziesiątkę! Super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie to, że byłam nieświadoma tego mającego nastąpić chwilowego wówczas powrotu upałów, to pewnie do dziś byśmy jej nie obfocili ;P

      Dzięki wielkie, Kasiu!

      Usuń
  8. Nie chodzę to H&M bo nie lubię tego sklepu, ale ta sukienka naprawdę im się udała ! Tak jak sama uwielbiam rozkloszowane tak w tą z chęcią bym się ubrała i czułabym się chyba mega sexi!
    Także Mar...świetny wybór, pięknie w niej wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialna sukienka! musi byc bardzo wygodna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie, klasa, prostota sukienki i dodatki, wszystko idealne ze sobą wygląda! :) Haha, Mar, ciebie to naprawdę trudno zadowolić. : p Zdjęcia z odbiciem są fenomenalne, zawsze świetnie dobierasz plener do zestawu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ja jestem Mar-uda ;P

      dzięki wielkie, Roberto!
      tak, przyznam szczerze, że zawsze staram się zgrać te dwie kwestie jak najlepiej tylko mogę :)

      Usuń
  11. Jesieni, mięsistym swetrom, długim szalikom i ciepłej herbacie z cytryną - mówię stanowcze nie ! nie cierpię jesieni, jeszcze gdyby byla taka, jak pokazują ją na obrazkach czy filmach, to była bym jeszcze w stanie ją zaakceptować, a niestety u nas raczej jest to chlapa, ciapa i deszcz grrrr :/

    Mar- ależ Ty czadowo wyglądasz w tej dopasowanej sukience :D chyba pierwszy raz Cię widzę w takim wydaniu- super podkreśla figurę, którą zresztą masz idealną- chcemy Cię częściej taką widzieć :D

    Przed ostatnie zdjęcie baaaardzo mi się podoba ! piękne jest :)

    milego dnia :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej, bez przesady - wydaje mi się, że w ostatnich latach pogoda w tych przejściowych porach roku jest dość łaskawa.
      a w tym roku, to w ogóle jest super - deszczu nie ma, jest ciepło (pamiętam jesień z 2010 bodajże, kiedy to wrzesień był tak chłodny, jak zwyczajowo listopad). Nie marudź ;P

      od marudzenia to ja jestem ;P

      Oj, pamiętasz?
      w marcu bodajże wrzucałam stylizację foconą w częstochowskim parku - tam też miałam dopasowaną kieckę.
      I zakolanówki ;P

      P.S. a ostatnie czasem nie jest lepsze ;)?

      Usuń
    2. Moim zdaniem przejściowej pogody u nas w ogóle już nie ma, nie ma wiosny, tylko od razu meeega upały, od razu z kozaków/botków w sandały wskakujemy :/ ze skrajności w skrajność ... chociaż taka jesieńmi się podoba- u mnie po 25 stopni, wciąż celebruję letnie ciuszki :) hehe to, to ja rozumiem- taką ciepłą jesień :D

      Jasne, że pamietam te zakolanówki na jasnej górze ;) heheheeh dałaś czadu wtedy ! :D

      Usuń
  12. Beautiful and elegant look!!!
    Would you like to follow each other? let me know...and I follow you back.
    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Sukienka pięknie podkreśla figurę! Czerwone paznokcie i szminka na ustach są kropką nad "i". :)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetna jest ta sukienka ! takie pamiątki z wakacji lubię najbardziej :) kapelusz jest tutaj kropką nad "i" :) Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też za latem nie tęsknię, bo upały dały nu w tym roku popalić tak, że dzięki:). Poza tym lubię się obowiązywać szalami i apaszkami, wsadzić tylek w długie jeansy, i nosić przede wszystkim moje wełniane kapelusze, bo umówmy się slomiane letnie substytuty tak efektowne nie są i basta ;). Hmm 15 października, oczekuję na ten dzień, bo właśnie 15 października 2015 Marty Mc Fly ma wylądować w przyszłości :D. Marzy mi się jakaś tematyczna sesja :), ale cicho zobaczymy co wyjdzie. No to trzymam kciuk i strzeż się młodego J. Foxa w wehikule ;D. Pozdrawiam!

    Aaa no i świetnie wyglądasz. Paski są ok, ja lubię! W połączeniu z tymi masywnymi sandałami super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabij mnie, obraź się na mnie, ale musiałam wygooglać tego Pana, bo nie wiedziałam kim on jest ;P
      Nie oglądałam tego filmu (filmów?) ;P

      Taka jestem zacofana ;P

      Usuń
    2. Luz, "Powrót do przyszłości" to moje el clasico ;). Aj nike i czerwona kamizelka. Filmów - bo to w 3 częściach :). W 85' nie przewidzieli Facebooka i komórek, ha ha. Ponoć Nike ma wydać w tym dniu replikę butów z filmu z samowiazacymu sznurówkami. No...zobaczymy ;p

      Usuń
  16. a ja już tęsknię za latem ! :)
    wspaniała kiecka :*

    OdpowiedzUsuń
  17. cóż za zmiana. Uwielbiam paski. Fajna sukienka

    OdpowiedzUsuń
  18. W KAPELUSZU CZY NIE WYGLĄDASZ JAK ZWYKLE ZJAWISKOWO, STYLIZACJA PROSTA I BARDZO PODKREŚLA ŁADNĄ FIGURĘ ,JESTEM NA TAK ! ;)

    BUZIAKI

    XO XO XO XO XO

    OdpowiedzUsuń
  19. Ślicznie, minimalistycznie i elegancko! Uwielbiam taki styl. Sukienka jest piękna!
    U nas też nowy, minimalistyczny post. Zapraszamy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow! Jaka Ty seksowna! Świetna sukienka, szkoda że nie mam takiej figury :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady, przecież zgrabnaś jak talala ;)

      Usuń
  21. Lovely, dear. Great. I really like it. I have new post also, and will be hape if you see also. Keep in touch, pls. Big kiss


    http://mylovelyfashionbih.blogspot.ba/

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tym zegarkiem to mnie zaskoczyłaś - jak już zakładam, to różnie, raz na lewą, raz na prawą, nie zastanawiając się, na której ręce powinno się go nosić;) ale mniejsza z tym;) sukienka extra i Twoją zgrabną figurę świetnie podkreśla:) najbardziej podoba mi się w wydaniu z kapeluszem, ale bez niego również fajnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też byłam zaskoczona, kiedy się dowiedziałam, że noszeniem zegarka rządzą jakieś ściśle określone, dress-code'owe reguły ;)

      nooo, ja do tej mojej figury, to mam sporo zastrzeżeń - ale dzięki, dzięki wielkie ;)

      Usuń
  23. Oh! Jest sukienka i paski :) Sama bym się tak z przyjemnością ubrała :)

    OdpowiedzUsuń
  24. wspaniale jak zawsze, uwielbiam tutaj zaglądać i czytać Twoje oryginalne posty :)
    lubię Twoją puentę :P

    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo podobasz mi się w tej sukience. Kapelusz dodaje Ci tajemniczości :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Aaaaa Ty taaaka szczuplutka! <3 Przepięknie wyglądasz w tym minimalistycznym wydaniu!
    Ja tam za latem tęsknię, bo sama mam już dość swojego marudzenia i pochmurnej pogody za oknem...

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę przyznać, że zatkało mnie ... zatkało z wrażenia, jak superowo wyglądasz w tej sukience! Fantastycznie i chcę Cie w przyszłym roku więcej w takim wydaniu... :)
    Ja uwielbiam lato i żałuję, że już się skończyło :( aczkolwiek ciepłe sweterki i szaliki też kocham...czasami ciężko wybrać :D
    Buziaki :*
    Alice

    OdpowiedzUsuń
  28. ślicznie wyglądasz w kapeluszu:) a sukienka jest świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam dokładnie takie same odczucia jeśli chodzi o upały - bardzo często kończyłam dzień z bólem głowy i jakimś takim osłabieniem. 18-20 stopni to takie optimum do normalnego życia i funkcjonowania. Wersja sukienki z kapeluszem podoba mi się bardzo bardzo. Uważam je za bardzo przydatny dodatek do wszystkiego ostatnimi czasy ;)
    I mogłabyś być żywą reklamą dla H&M. Opanowałaś taki minimalistyczny styl do perfekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będę wyglądać tak dobrze, jak Natalka z Ruby Fridays, to będziesz mogła pisać o tej perfekcji ;P
      Póki co to takie podchody do opanowania minimalizmu są ;)

      ale dzięki, dzięki - bardzo dzięki ;) buziaki!

      Usuń
  30. Dawno mnie tutaj nie było,ale widzę że nadal profesjonalnie prowadzisz bloga. Stylizacja 10/10 masz idealne rysy twarzy na modelkę,zdjęcie przy szybie jest najpiękniejsze z całej sesji. Uśmiechaj się częście,bo wtedy wyglądasz jeszcze ładniej. :*

    Zapraszam do mnie,post o motywacji do ćwiczeń. Może i Ty zaczniesz wraz ze mną pracować nad swoim ciałem. :)
    http://evelinololove.blogspot.com/2015/09/jesienna-chandra.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej własnej opinii mojemu blogowi daleko do profesjonalności - ale bardzo się cieszę, że ta moja nad nim praca tak jest odbierana :)!

      Hehe, nie mam najprostszych zębów i średnio lubię swój uśmiech, ale postaram się - obiecuję ;)

      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  31. Mar, a ja upierac się będę, że środek to jednak najlepszy jest, nie upał, nie zimnica, ale takie dwadzieścia stopni na jesień to cud miód i cytrynka ;) Masz szczęście, ze tak się skończyło, mogłaś faktycznie tego udaru dostać, dobrze, że tyle wody wypiłaś.
    Sukienka świetna, a ze ja paski bardzo bardzo, to podobasz mi się podwójnie ;) I sandały dobrze dobrałaś, znacznie lepiej mi się widzi niż wyobrazenie o wersji jesiennej.
    Gratuluję oddanej pracy licencjackiej, to teraz tylko obrona, tak?
    A do tej "prawdziwej"pracy to Ty się tak nie spiesz- chyba, że bardzo juz chcesz zrywać się o świcie, pić i jeść w biegu, z życia towarzyskiego zrezygnowac do niezbędnego minimum, nauczyć się narzekać od rana po zmierzch, że praca to albo praca tamto... ech, ja na Twoim miejscu gdybym mogła jeszcze bym się poleniła ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak - obrona :)
      Zdecydowałam się na podyplomówkę - na neuro :)
      Ale zebranie pieniędzy na nią trochę mi zajmie. Stąd też ta konieczność znalezienia sobie porządnej pracy ;P

      Wiesz, to się tak mówi - ale jak zbyt długo przeciąga się moment wskoczenia w ten pracowy tryb życia, to potem człowiek jest niezdolny do "dorosłej" egzystencji.
      Nie wiem, czy wiesz o co mi chodzi - nie chcę się tutaj rozpisywać, ale mniej więcej idzie mi o to, że do pewnych kwestii trzeba się przyzwyczaić.
      Jeśli nie będę odpowiednio wcześnie wdrożona do takiej roboty od-do, to jak los mnie zmusi do takiej pracy z dnia na dzień... będzie źle.
      Szok.

      A wszelkie szoki nie są dla organizmu zdrowe ;P

      Usuń
  32. to Mar czy nie Mar? :) w kapeluszu, no to musi być Mar! ;D taka inna jesteś dzisiaj i super! bo wyglądasz fantastycznie i częściej powinnaś chodzić w sukienkach i w dodatku nie czarnych! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Mar w sukience! ekstra:) Pasują do Ciebie takie proste rzeczy, wydają się być spójne z osobowością :)
    Kapelusze uwielbiam, to już wiesz!
    Ja niestety nie mogę nosić sukienek o takim kroju, czego żałuję strasznie, ale w sumie i tak wolę modele rozkloszowane :D
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że spójne - ja nigdy nie kryłam tego, że jestem prostą osobą ;P

      a dlaczego nie możesz?
      przecież szczupła z Ciebie istota, Kasiu!

      Usuń
  34. MAR ZACHWYT!!!! Sukienka jest przesliczna i bardzo bardzo Ci pasuje. Buty owsze wielkie i maywne jak dla mnie, przymykam oczy, bo Twoja jasna karnacja, ciemna szmika, ciemne wlosy i jasna sukinienka tworza mistrzowski zestaw :)

    no i mam nadzieje ze ta obrona to pikus dla Ciebie :* ale ja juz Ci mowilam - takie dorosle zycie tez nie jest takie calkiem fajne. ja ostatnio zygam swoja robota wiec ...wracam do szkoly hahaha :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Mar Kochanie, no oddaj kiecke!!!! Jakbym chciala taka sama.... Uwielbiam takie, dzianinowe, pasiaste, dopasowane i.... z golfikiem!!!!! Ideal po prostu... Albo wiesz co, nie odawaj mi jej...ja nie wygladalabym w niej juz tak stylowo jak Ty!!!! Na Tobie lezy po prostu bosko... <3 <3<3 Uciski. Anka

    OdpowiedzUsuń
  36. uwielbiam ten zestaw z kapeluszem :)

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja uwielbiam każdą pogodę... nawet deszcz!
    marysia-k

    OdpowiedzUsuń
  38. Czy ja tu widzę małą wariację Lecha z obróbką? :D Nie no dziewczyno przesadziłaś dzisiaj, jak można wyglądać tak majestatycznie, kobieco i idealnie w jednym? Super się stało, że pierwszy zamysł nie wyszedł, bo z sandałkami całość wygląda genialnie. Stylizacja na najwyższym poziomie, a jakość zdjęć cudowna jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie ją widzisz?
      tak serio majstrowane, to były dwa ostatnie (oryginalnie mają zupełnie inną kolorystykę i nieco krzywe są) - pozostałe raczej nie były psute ;P

      ta flara na piątym jest naturalna - focia była cykana zza filaru :P

      Dzięki wielkie!
      Czasem mi coś wyjdzie ;P

      Usuń
  39. Gdy zobaczyłam twoją stylizację na innym portalu aż oniemiałam! Podoba mi się to, że każda stylizacja to cała ty i to, że mogłam zobaczyć Cię w tak innym, a zarazem Twoim wydaniu! Podziwiam!! ❤

    OdpowiedzUsuń
  40. wow MAR co za figura to tak po pierwsze ;)
    kapelusz obowiązkowo, dobrze , że się tutaj znalazł , genialna jest ta sukienka a Ty kochana powinnaś zdecydowanie częściej się pokazywać w sukienkach !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam ich zbyt wiele, pewnie dlatego też tak rzadko je tu pokazuję ;P

      Dzięki wielkie!
      I postaram się coś w kwestii tych sukienek zrobić ;)

      Usuń
  41. ulala, cóż za elegancja :) boska sukienka i świetnie się w niej prezentujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  42. piękna jest ta sukienka! żałuję, że źle wyglądam w takich długościach. świetnie dobrane dodatki :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Kochan, częściej musisz chodzić w takich sukienkach, wyglądasz znakomicie!!!

    OdpowiedzUsuń
  44. W tej sukience Ci ślicznie. Modnie, wygodnie jak z pokazów mody. te paskiiii...
    Twoje dodatki idealnie wpasowują się w całość.
    Jest u Ciebie oryginalnie, tak jak lubię, nigdy Mnie nie zawodzisz stylizacjami ♥

    http://delavie-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. świetna sukienka, idealnie do Ciebie pasuje ! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ależ Ty masz talię, figurę i piękne włosy wow!!! nie zazdroszczę ale podziwiam szczerze, Sukienka ekstra, wyglAdasz idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ej dobra, zbieram szczękę z podłogi! Jaką Ty masz figurę! Ta sukienka jest dla Ciebie stworzona :)
    Ptysiablog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, aż się zarumieniłam ;)

      Dzięki wielkie!

      Usuń
  48. Jesień ma w sobie to coś :) Cieszę się, że już przyszła :)
    A sukienki o tej długości ostatnimi czasy uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. i ja też nie znoszę takiego upału, jesień i zimę za to wielbię <3 całym serduszkiem. Wolę marznąć niż pocić się jak świnia :P
    sukienka jest piękna, rewelacyjnie na Tobie leży, mi niestety dzianiny nie służą w okolicach bioder, stąd też moje zamiłowanie do rozkloszowanych i raczej sztywnych spódnic :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież Ty jesteś szczupła istotką!
      co też gadasz ;P?

      Usuń
  50. Sukienka idealnie sprawdzi się o takiej porze roku jaką mamy. Bardzo ładnie w niej wyglądasz! dobrze, że założyłaś takie sandały i ten kapelusz, ponieważ wyraźnie widać, że jest twój styl i że dobrze czujesz się w swojej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Z pogodą mam dokładnie tak samo, w ogóle umiar to chyba moje słowo klucz.
    A sukienka super. Ta prążkowana tkanina do mnie przemawia. I choć wielbię paski, to chętnie bym taką kupiła gładką, np w brązowym kolorze. I mam jej teraz obraz w głowie i kolejne chciejstwo mi się pojawiło:).

    OdpowiedzUsuń
  52. Pięknie wyglądasz w tej sukience, fajnie podkreśla Twoją figurę :) zdjęcia pięknie, wszystko cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  53. a ja lubię jesień tylko jak jest słonecznie i ciepło ;) 23. września już za nami sezon zmarzniętych stópek rozpoczęty, ech!

    Casually Dressed | Bloglovin'

    OdpowiedzUsuń
  54. Niesamowita figura to po pierwsze! Stylizacja bomba :) często mówią, ze pozimowe paski pogrubiają...u Ciebie sie to nie sprawdza. Genialnie :)
    Buziaki Kuba :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że te paski są tak subtelne, że nikogo by nie pogrubiły ;)

      Dzięki wielkie, odbuziakowuję!

      Usuń
  55. Pięknie wyglądasz , sukienka eksponuje świetną figurę :)
    Lubię czytać Twoje posty !
    http://www.khatstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  56. świetna sukienka! pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
  57. Wygladasz fantastycznie! Wprawdzie mi ciężki przekonać sie do takich butów ale wiem ze to ostatni krzyk mody. W połączeniu z ta minimalistyczna sukienka, prezentują sie bardzo stylowo.

    Co do pogody... Niestety, ja bardzo ciezko znoszę jesień... Np weźmy dzisiejszy poranek. Zmarzłam czekając na autobus tak ze jutro bez rękawiczek nie ma opcji wyjścia z domu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę!
      Gdzie Wy mieszkacie ;P? Mnie dziś rano Paula z Mody i Takich Tam nastraszyła, że u niej w pracy rano dwa stopnie były, więc zabrałam z domu do roboty przedłużacz, żeby grzejnik podłączyć... a skończyło się na tym, że siedziałam w pracy z otwartym oknem ;P

      Ciepło było!
      Ja chodzę w lekkiej, flauszowej kurtce i trampkach póki co i nie narzekam :) a naprawdę jestem wrażliwa na chłód ;P

      Usuń
  58. Mar!!! Nie poznałam Cię na miniaturce. Jaka elegancka dziewczyna :D!!! Pięknie wyglądasz!!! I te mistrzowskie foty!!! Och, żeby mojemu Misiu udało się choć jedną taką zrobić :).
    P.S. Uwielbiam lato, ale jesień to jednak najpiękniejsza pora roku (oczywiście ta wczesna, ciepła). Szkoda, że trwa tak krótko.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszystkie rudzielce i istoty rudzielcom podobne mają słabość do jesieni - tak zaobserwowałam, hehe ;)

      Daj spokój Misiowi, wpadaj do Łodzi ;P będziesz miała takich więcej, niż jedną ;P

      Usuń
  59. Przepiękne zdjęcia, świetna figura! :)

    OdpowiedzUsuń
  60. wygladasz znow przepieknie !!! ten kapelusz idealnie do ciebie pasuje a zdjecia z sesne na senje coraz piekniejsze ;*

    OdpowiedzUsuń
  61. podbiłaś moje serce tą sukienką! wyglądasz w niej tak kobieco i zmysłowo! <3

    OdpowiedzUsuń
  62. Też nie lubię upałów i mrozów, ale moj idealny przedział to 20-25 stopni.
    Ej, dupcię masz zacną, pokazuj częściej! i noś jeszcze tę kieckę po jesiennemu, z rajtuzami. Nada się, skoro to gruba dzianina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli już, to widziałam ją z pod-/zakolanówkami - jeśli z rajtuzami, to chyba z cielistymi.
      ale pokombinuję :)

      Ta moja dupcia to tak zacnie wygląda tylko pod odpowiednim kątem, generalnie całe życie doskwiera mi brak dupci ;P

      Usuń
  63. uwielbaim ten zestaw!!!!! Cała Marrrr <3

    OdpowiedzUsuń
  64. Wow, Piekne zdjecia <3 Slicznie wygladasz w tej sukience :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Cudownie wyglądasz , bardzo pasuje do ciebie tego typu stylizacja ;)
    http://krze20.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  66. IDEALNIE!!!
    Pozdrawiam kochana z Gdyni

    Ola
    FASHIONDOLL.PL

    OdpowiedzUsuń
  67. nice post :) So amazing photos :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  68. jak najbardziej w moim guście, Twoja stylizacja jest przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Pięknie wyglądasz :) Szyk i klasa! Ostatnie zdjęcie zachwyca

    OdpowiedzUsuń
  70. Sukienka, buty- genialne! Całe połączenie cud i miód :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Bardzo jesteś fotogeniczna, urodna, zgrabna, nie myślałaś nad jakimś fotomodelingiem? Wydajesz się naprawde 100% do tego. Po za tym - blog jak najbardziej na 5+ !

    Pozdrawiam, Diana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem fotogeniczna tylko w obiektywie własnego faceta ;P
      Nie mam rysów twarzy modelki - ani tym bardziej cery ;)
      Swego czasu bawiłam się w pozowanie amatorskiemu kołu fotograficznemu - to było bardzo traumatyczne przeżycie. Za każdym razem, gdy oglądam efekty tamtych współprac popadam w ogromne kompleksy ;P

      Ale dziękuję za miłe słowa ;)

      Usuń
  72. SUPER zdjecia, post, blog!! Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  73. Kochana jaką Ty masz wspaniałą figurę! Zazwyczaj jest ukryta pod nieco luźniejszymi fasonami, a tu proszę taka dopasowana sukienka :-) musisz nosić częściej takie fasony bo wyglądasz świetnie :-) Poza tym pięknie prezentują się Twoje włosy !

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  74. Pięknie Ci w tego typu zestawach, zdecydowanie częściej powinnaś nam się pokazywać w takich sukienkach :)
    Wiem co to za ulga gdy kończy się mękę z pracą dyplomową...ja swoją obroniłam przedwczoraj ..więc przybijam Ci piątkę, i życzę powodzenia na nadchodzącej obronie :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Sukienka idealnie lezy na Tobie, bosko w niej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  76. wyglądasz cudownie :) jestem po wrażeniem :) przepiekę zdjęcia :) dziękuje za odwiedziny i zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  77. ale cudnie się prezentujesz, pomadka na ustach dodaje klasy całemu lookowi! :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Uwielbiam Twoje wpisy! ;) Look bardzo prosty, lecz po dodaniu kapelusza - wow! Bardzo dobrze, że znalazł się gdzieś w samochodzie. Ja uwielbiam Ciebie w kapeluszach i już chyba tak zostanie ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Bardzo miło mi czytać takie słowa :)!

      Usuń
  79. cała stylizacja super, buty moje ulubione<3

    OdpowiedzUsuń
  80. Pięknie Mar! Pokazałaś wreszcie jaka Ty zgrabna jesteś. W końcu coś blisko ciała po całości ;)

    OdpowiedzUsuń
  81. Piękna sukienka:) Idealnie na Tobie leży !!:)

    http://clarkyss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.