sobota, 31 października 2015

Krata, oksfordki i jesień w Częstochowie

Większość moich kłopotów wynika chyba z tego, że jestem niecierpliwa.


 Zawsze, kiedy się na coś złoszczę (a najczęściej frustruje mnie czegoś brak lub niesprawność), to po jakimś czasie (i zwykle nagle) okazuje się... że złościłam się bez powodu, bo mój problem i tak się rozwiązał.


A to udało mi się zdobyć potrzebną do nauki i pozornie niemożliwą do znalezienia książkę (to na studiach - jedna z większych rozpaczy studenta), a to przypadkiem w sklepie za rogiem upolowałam najbardziej pożądany w danym sezonie ciuch (którego wcześniej nigdzie nie szło dostać), a to zepsuty niby sprzęt nagle zaczął działać...


W kwestiach blogowych narzekałam ostatnio (upust temu narzekaniu dałam w dwóch poprzednich postach) na tegoroczną nieobecność złotej odsłony jesieni.

I związaną z tą jej nieobecnością niemożność wykonania typowo jesiennych zdjęć.


I tym razem nie było inaczej, niż zwykle - złota polska jesień zaskoczyła mnie w momencie, w którym w ogóle się jej przyjścia nie spodziewałam!

I kiedy już całkowicie pogodziłam się z tym, że zamiast ozłoconych liści do grudnia będę oglądać mgły i szarzyzny.



Przyszła nagle - w ubiegłe sobotnie popołudnie, kiedy to rezydowałam u Pauli, znanej Wam dobrze z bloga Moda i Takie Tam

Paula zaprosiła mnie do siebie na weekend przy okazji spotkania blogerek, które organizowała.
Chociaż spotkanie miało obejmować blogerki mieszkające w Częstochowie i okolicach, to Paula postanowiła i mnie na nim ugościć - jako gościa honorowego!

Może nie wyglądam na taką, ale uwierzcie mi na słowo - jak ktoś o mnie pomyśli, to wzruszam się jak dziecko!

Nie mogłam odmówić!


Jako, że Lechu nie mógł mi w tej mojej częstochowskiej podróży towarzyszyć (obowiązki służbowe wzywały), to wybrałam się sama.

Pociągiem.

Kilka lat temu pociągami jeździłam często.
Pomyślałam więc, że wielką frajdą będzie ponownie wybrać się w podróż za pośrednictwem PKP.

Dwa lata to czas dla PKP wystarczający, żeby zmiany w organizacji liczne powprowadzać.
Na skutek tych, które wdrożyli w czasie mojej w ich przybytkach lokomocji nieobecności na kolejne takie podróże nie mam ochoty.
Dlaczego, to tłumaczyłam Wam już na fanpejdżu - ściskowi i cenom z kosmosu za usługę nie do końca zgodną z umową mówię nie ;P
Poza tym straciłam już prawo do korzystania ze zniżek - ten biznes przestał mi się opłacać ;P

W każdym razie - do Częstochowy dojechałam nie bez przygód, ale szczęśliwie.


Paula przyjęła mnie u siebie po królewsku.
Nawet zbyt dobrze!

Głowę mam słabą.
A wino, którym Paula mnie poczęstowała było niewyobrażalnie dobre - biedna Mar swoje odchorowała ;P

Stosunkowo szybko doszłam do siebie, bo już w okolicach południa jako tako nadawałam się do życia.
Paula postanowiła zatem wykorzystać tę chwilę czasu, jaką miałyśmy jeszcze do spotkania na zrobienie kilku zdjęć - tak sobie, jak i mnie.
Bo światło było tak piękne, temperatura tak wysoka, że szkoda - szkoda było ich nie zrobić!

Tak! Dobrze przeczytałyście!

Mar pierwszy raz w życiu wystąpiła w roli fotografa!
Wrażeń moc!


Co prawda nigdy wcześniej nie trzymałam w rękach lustrzanki (dobra - czasem trzymałam, ale tylko oglądając efekty jakichś moich z Lechem zdjęć) i nie zdradzam żadnych talentów w kwestii fotografowania ludzi, ale Paula jest z tych zdjęć mojego autorstwa bardzo zadowolona (albo tak mówi, żeby mi przykro nie było ;P), więc chyba misja została zakończona sukcesem :D


Paula do swojego debiutu w roli fotografa Mar podeszła na luzie - ma dziewczyna wprawę, razem z Ewą i Sylwią cykają sobie foty nawzajem i są obyte z tą trudną sztuką, jaką jest fotografia ;P

Tę jej wprawę widać na tych zdjęciach - są bardzo ładne!
Uchwyciła mnie na nich w dokładnie takich kadrach, jakie lubię i na jakich się sobie podobam!
A jak pewnie wiecie - dla blogerki najważniejszą rzeczą jest to, czy akceptuje siebie na zrobionym zdjęciu, czy nie ;P


Mój częstochowsko-spotkaniowy look obmyśliłam sobie już na kilka dni przed wyjazdem.
Miało być trochę elegancko.
Tylko trochę.

Dlatego też postanowiłam ciuchy eleganckie połączyć z czymś luźnym i w mało formalnej kolorystyce.


Wybór padł na eleganckie cygaretki z delikatnym kantem, które trafiły do mojej szafy z okazji obrony (uwielbiam cygaretki - najbardziej za to, że to jedyne spodnie, których nogawka nie jest na mnie za długa i nie muszę ich skracać :D), kamizelkę (którą znacie dobrze, bo od wiosny co jakiś czas przemycam ją w którymś z moich zestawów) i musztardową, wiskozową bluzkę.

Na wierzch zarzuciłam dość ciepły (ale na te plusowe temperatury odpowiedni) wełniany płaszcz (kupiony kilka lat temu w czasie wyprzedaży asortymentu F&F w jednym z łódzkich hipermarketów TESCO i na śmierć zapomniany - dobrze, że mole go nie zeżarły), a na głowę wdziałam mój najnowszy kapelusz, spontanicznie przytargany do domu ze Stradivariusa.


Całości dopełniła piękna chusta w kolorową kratę - ale chustę dobrałam już w Częstochowie.
Pożyczyłam ją od Pauli :)

Co najlepsze - to właśnie chusta (moim zdaniem) dodaje temu zestawowi tego "czegoś".
Bez niej byłby nudny ;)

Także - Paula, Kochanie! Wielkie dzięki :)!


A - prawie bym zapomniała!

Buty!

Butów też tu jeszcze nie było, bo podobnie jak spodnie kupiłam je na obronę.
Miałam w planach kupienie klasycznych oksfordek.
Szukałam w sklepach internetowych i stacjonarnych.

Żaden z dostępnych w nich modeli nawiązujący wyglądem do eleganckich, męskich półbutów jakoś mi nie podchodził.
Kiedy przychodziło do mierzenia, to okazywało się, że nie wyglądam w nich dobrze.

Aż któregoś dnia - w czasie przeglądania ofert na Zalando - wpadły mi w oko właśnie te buty.
Co najlepsze - również nazwano je oksfordkami.
Moim zdaniem nieco im do oksfordek brakuje - ale teraz chyba taka moda, że każde wiązane półbuty opatruje się tą nazwą.

Zatem niech będzie ;)


Kapelusz - Stradivarius
Chusta - pożyczona od Moda i Takie Tam
Płaszcz - F&F
Bluzka - no name
Kamizelka - Top Shop (Cukier Puder Vintage Store)
Cygaretki - H&M
Listonoszka - H&M
Oksfordki - Even&Odd (Zalando)

Fot.: Moda i Takie Tam


No i widzicie!
Mam te piękne zdjęcia w złotym plenerze!

W sumie lubię w sobie to, że cieszę się z takich drobiazgów ;)


Ale!
Spotkanie!

Tyle o nim pisałam, a zdjęć nie wrzuciłam!



Oto i one - wszystkie wykonane w urokliwej Lunchowni.
Było przemiło - jadłyśmy pyszne rzeczy, śmiałyśmy się i cudownie spędziłyśmy czas.


Chcę powtórkę!


Na spotkaniu oprócz mnie obecne były:

Moda i Takie Tam
Bambi BOHO 
Viosna000 
Ewelina 
Ania 



Uciekam!

Ale zanim ucieknę, to pochwalę Wam się jedną rzeczą - wczoraj dostałam mailowe potwierdzenie pozytywnego rozpatrzenia mojej prośby o akredytację na listopadową edycję Fashion Week Poland.

Z kim się widzę :)?


Pozdrawiam Was i ściskam,

Wasza Mar!

130 komentarzy:

  1. Piękna chusta i zdjęcia wspaniałe! Taką właśnie jesień jak na tych zdjęciach uwielbiam.
    Miłego weekendu Mar:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie Paula, to chusty by nie było ^^
      Ale dziś jadę po swoją, podobną do tej nieco ;) Pozazdrościłam! A co!

      Wzajemnie, Kingo! Będzie intensywny, bo - jak wiadomo - grobbing męczy, a nie wypada się z niego wywinąć (i w pewnym wieku człowiek zaczyna już czuć potrzebę zadumania się nad grobami tych, których zabrakło).

      Usuń
  2. uwielbiam takie chusty i szaliki :) super zdjęcia w fajnym jesiennym klimacie ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. no szal, szal <3 - co ja bym bez Pauli zrobiła ;P?

      Usuń
  4. Świetne zdjęcia, Paula się spisała! Buty masz mega, sama bym takie przygarnęła :P Jakoś w tych moich wygrzebanych z szafy jeszcze z czasów liceum średnio się czuję, są strasznie płaskie a ja wolę bardziej masywne buty. :D No ale są skórzane, szkoda wyrzucić :P I jeszcze jedno- pięknie Ci w musztardzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O których piszesz? Bo Ty masz dużo świetnych butów i już się gubię w ich rejestrowaniu ;P
      Żadne z tych, które u Ciebie widziałam nie wyglądają, jakby miały na wywalenie zasługiwać - zostaw je, tym bardziej, że są skórzane.


      Dziękuję! Musztardę uwielbiam!
      A co do Pauli talentu fotograficznego, to też uważam, że spisała się na medal ^^

      Usuń
  5. Hej, bardzo fajna jesienna stylizacja, najbardziej podoba mi sie ten szalik w kratę. Sama mam taki w swojej szafie i świetnie się sprawuje. U mnie post o halloween. Zapraszam na www.lap-stajla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie wyglądasz <3 zdjecia sa śliczne , kocham szaliki w krate ;)
    http://krze20.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem Ci ze z tymi pociągami w o mam takie samo odczucie. Kiedyś z Gliwic do Rzeszowa jechało się 1 pociągiem, 4h i 30min,dziś 7 godzin z przesiadką w Katowicach i Krakowie, a cena jak piszesz z kosmosu.

    Też się ostatnio zastanawiałam, który but to jeszcze oksford, a który to już tylko półbut.

    Piękne fociszcza Wam wyszły. Co wprawa to wprawa :)! Tylko czyja to WINA? :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pal licho długość podróży, ten system miejscówek przy jednoczesnym skróceniu składów jest najbardziej do bani!
      Dawniej jeździłam do Krakowa tym samym pociągiem, którym teraz sunęłam do Cze-wy i ten pociąg kiedyś miał 8 wagonów!
      Teraz ma 4.

      Wpriwadzenie miejscówek zapewnia każdemu miejsce w takim krótkim pociągu, ale jedziesz w ścisku, bo wszystko zajęte.
      Gdybym miała jechać w takich warunkach do samego Krakowa, to wyskoczyłabym oknem.
      Kiedyś człowiek przewędrował cały pociąg i gdzieś pusty wagon znalazł.
      Albo przedział chociaż.

      Gdybym płaciła za PKP takie grosze jak dawniej, to by mi to nie przeszkadzało.
      Ale dziś wolę za te pieniądze, które teraz mnie to kosztuje pojechać busem.
      Przynajmniej rozprostuję nogi.

      Dawniej oksfordki były butami z dziurkami na wierzchu i płaską podeszwą, teraz chyba każdy półbut to oksford.
      Już nawet nie ten wiązany!

      Nic mi nie mów o winie - nigdy więcej!

      Usuń
  8. Zazdroszcze takich spotkan z takimi równie świetnymi blogerkami jak Ty! :)
    te "oksfordki" pasuja do Ciebie mega!
    pozwolę sobie na pewną dygresję :D Zauważyłam, że teraz nie powiedziałabym : Czym jest Mar bez kapelusza? tylko czym jest kapelusz bez Mar?! Świetnie kochana!
    buziaki, Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na pewno bardzo smutnym kapeluszem ;P

      A co do spotkań - trzeba po prostu skrzykiwać się z mieszkającymi w okolicy blogerkami, poznawać się i wtedy one same z siebie wychodzą :)

      Dzięki wielkie, odbuziakowuję!

      Usuń
  9. Po królewsku, kabanosy drobiowe i wino :) Ono tak "kopie" bo to domowe, z naszej winnicy i winorośli :) Super był ten weekend, mam nadzieję go powtórzyć wkrótce :) A i zdjęcia zacnie wyszły, jestem zadowolona i z tych, które Ty mi robiłaś i tych które robiłam ja, że tak nieskromnie przyznam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kabanosy były zacne!

      To nie wino tak kopie - już Ci mówiłam, co mi zaszkodziło ;P Albo raczej kto ;P

      Na FW powtórzymy - albo nawet cztery razy bardziej dobrze będziemy się wtedy bawić, o!

      Nie bądź skromna, nie bądź - zdjęcia są super, to trzeba być dumną :D

      Usuń
  10. Co ostatnio jechałam do pracy i podziwiałam zza szyby jesienną kolorystykę, to myślałam- Mar byłaby zadowolona i plener do zdjęć by był:).
    Także fajnie, że utrafiłaś w końcu naszą piękną jesień.
    A zestaw świetny, masz racje chusta idealnie uzupełniła ten zestaw.
    PS. Super było Cię znów widzieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta historia z polowaniem na jesień po raz kolejny uświadomiła mi, że nie jest warto narzekać na pogodę - to nie wypłata, nie znika nagle i raz na zawsze :D

      Chusta jest genialna! Paula ma oko!

      Ciebie także, Ewciu! Do następnego zatem ;) :*

      Usuń
  11. fajny zestaw, ogromnie podoba mi się szal i dodaje Ci takiego uroku

    OdpowiedzUsuń
  12. chusta od Pauli jest tutaj kropką nad "i" :) całość wygląda naprawdę fajnie i stylowo !

    OdpowiedzUsuń
  13. zestaw świetny. wszystko idealnie pasuje ;) rzeczywiście jesień mamy piękną. jako, że nie należy ona do moich ulubionych pór roku - liście wręcz mnie zachwycają i non stop cykałabym foty ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fakt, taka chusta nadaje iście jesiennego klimatu każdej stylizacji. Zauważyłam ją już na blogu Pauli i muszę stwierdzić, ze w każdym wydaniu prezentuje się pięknie! A taka jesień ma jeszcze być przez kilka dni, także trzeba korzystać ile wlezie ;) Fashion Week u mnie odpada, pozostanę tylko przy Wrocław Fashion Meeting, bo czasu nie starcza na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze przyznaję, że gdybym nie rezydowała w Łodzi, to o wiele dłużej bym się nad wybraniem na FW zastanawiała ;)
      Bo czas, dojazd, nocleg - mieszkając tu przyoszczędzam na tym ;)

      Wiem!
      Dziś czytałam kilka prognoz - coś czuję, że to nie będą ostatnie jesienne zdjęcia u mnie!

      Usuń
  15. wow świetna stylizacja !!! <3 bardzo podoba mi się chusta i kamizelka <3

    OdpowiedzUsuń
  16. genialny outfit taki elegancki i wesoły <3 zakochałam się!

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście dodatku nadają temu zestawowi charakteru :) I to jest fajne, zmieniając tylko i wyłącznie akcesoria zyskujemy zupełnie inny, nowy wygląd :) Ale bardzo podoba mi się baza - połączenie czerni i musztardy zachwyca! No i butki - uwielbiam takie sznurowane półbuty, są bardzo klasyczne i eleganckie, ale odpowiednio zestawione nadają całemu zestawowi nonszalancji :)
    Mnie też oczarowała tegoroczna polska, złota jesień. Aktualnie za oknem u mnie szaro, buro i ponuro, ale mijając codziennie rano w drodze do szkoły krakowskie Planty nie mogę się napatrzeć na te cudne żółcie, rudości, czerwienie i brązy :)
    Paula rzeczywiście się świetnie spisała, bo zdjęcia są wprost zachwycające!
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic mi nie mów!
      Ja mam tą jesienią prawdziwego fizia na punkcie takich butów - najchętniej kupiłabym jeszcze kilka podobnych par ;P Ale zdrowy rozsądek mnie przed tym powstrzymuje ;P

      Dziękuję bardzo!
      Myślę, że Pauli również będzie miło, jak zobaczy ile tu ciepłych słów na temat tych zdjęć :)!!!

      Usuń
  18. Masz rację! I nie warto się tak niecierpliwić, bo bardzo często problem sam się rozwiązuje! :)
    Jeżeli chodzi o stylizację, to pięknie ją rozjaśniłaś cudownym kraciastym szalem <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - tego słowa mi zabrakło!
      Rozjaśnia - szal/chusta zdecydowanie rozjaśnia tu całość! :) I to rozjaśnienie jest właśnie tym "czymś", czego w tym połączeniu brakowało bez tego jednego elementu ;)

      Usuń
  19. Wyglądasz świetnie! Buty i szal najlepsze :) Zdjęcia faktycznie wyszły super, jesień jest chyba najbardziej fotogeniczną z pór roku ;) Chociaż muszę przyznać że lubię ją tylko na fotach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, też uważam, że buty są tu najlepsze! Znaczy się - najbardziej ze wszystkich tego zestawu elementów "rasowe" ;P

      Dzięki! W imieniu swoim i Fotografki!

      A jesień - jeśli ciepła - i na żywo nie jest zła :)

      Usuń
  20. Zdjęcia powalają na kolana :) Piękna jesień w tle komponuje się z musztardową bluzką, ciekawie to wygląda i wesoło :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przecudownie wyglądasz ;) Mnie też bardzo zaskoczyła ta piękna złota jesień, przez uczelnię nawet nie mam czasu na zdjęcia :/ mam nadzieję, ze znajdę chwilę i coś się uda uchwycić na zdjęciach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno cały następny tydzień ma być tak ładny i słoneczny, jak te poprzednie dni!
      Także spokojnie - na pewno uda Ci się ustrzelić kilka fotek ;)

      Usuń
  22. Muszę Ci przyznać, że ta chustka naprawdę dopełnia cały zestaw :) Jest pięknie!
    Zdjęcia są piękne, ta musztardowa bluzka i złota jesień w tle to świetne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękne kolory są na tych zdjęciach! :) I Ty wyglądasz kwitnąco, baaaardzo mi się podobają;) Buty są mega! Oddawaj! :D hehe

    OdpowiedzUsuń
  24. Twój szal mnie zauroczył! :D melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz rację, piękna jesień przyszła. I zachwycam się tak jak Ty, ale mam w sercu żal, bo czasu niewiele na tą jesień przeznaczam. W najlepszym czasie nasłonecznienia jestem w pracy, a jak wychodzę to już zmrok.
    Oksfordki super masz, sama nie wiem, dlaczego jeszcze takich butów sobie nie sprawiłam skoro tak rzadko biegam teraz na obcasie. Poczekam do wiosny ;) A szal pierwszorzędny, jak go zobaczyłam to od razu zapragnełam zakupić. A tu psikus, Paula może zdradzi, gdzie go nabyła. Lubię Cię w tych jesiennych barwach, promieniejesz :)
    Tworzycie zgraną paczkę, pielegnujcie ją zatem takimi spotkaniami :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, ja mam podobnie - oglądam tę jesień tak naprawdę weekendami, bo dni również spędzam w pracy.
      Mam taki tryb dnia, że śpię do południa, potem szybko do pracy (więc jesień oglądam zza szyb autobusu/tramwaju), a w pracy zastaje mnie noc - nocą wracam do domu.
      Więc również mam niedosyt jesienią się cieszenia ;)

      Tego typu buty można teraz kupić w każdej sieciówce, myślę, że spokojnie możesz poczekać do zimowych wyprzedaży - wtedy kupisz je tanio.

      Z tego co wiem, to Paula kupiła szal-chustę w jakimś lokalnym butiku :)
      Teraz takich szali i chust wszędzie pełno, myślę, że i gdzieś u siebie podobny wypatrzysz!

      Ja Ci powiem, że sama się dziwię, że one mnie do tej paczki chciały - ja naprawdę jestem aspołecznym dziwolągiem i chociaż wiem już od Was, że na takiego cudaka nie wyglądam, to przebywanie ze mną jest bardzo męczące ;P

      Pozdrawiam także!

      Usuń
  26. Szal jest genialny! Miodowy na drzewach w postaci liści to chyba właśnie coś dla Ciebie :D Zdjęcia jak zawsze perfekcyjne!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ach, z przyjemnością czyta się twoje wpisy. Spotkanie widać udane! Świetnie wyglądacie, piękny szal, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło - zawsze najbardziej zależy mi na tym, żeby to co piszę dało się czytać bez bólu ;)

      Bardzo udane!
      Staramy się, żebyśmy wszystkie dobrze się czuły w swoim towarzystwie :)

      Pozdrawiam także!

      Usuń
  28. super kochana szal jest prześwietny idealny do czerni i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
  29. kochana, zdjęcia zarówno Twoje jak i Paulinki są śliczne! a dzień rzeczywiście piękny! Mar cudnie wyglądasz, szóste zdjęcie rewelacja! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochana - ta musztarda czy ochra, czy miodowy odcień jest boski! Kraciasta chusta wspaniała :) Kamizelka dla mnie to już za dużo, ale na Tobie to idealnie wygląda :)

    W sobotę miałam też przygody na PKP. Jako, że moja mama jest kierowcą niedzielnym i porusza się w obrębie 25 km od domu, do mnie jeździ tylko pociągiem..... I tak też przyjechała w piątek. W sobotę wieczorem odwiozłam ją na dworzec ale dowiedziałyśmy się, że jej pociąg jest opóźniony o 30 min, więc nie zdąży na swoją przesiadkę, więc wróciłyśmy się do mnie;) Mogłam ją za to wykorzystać dnia następnego jako fotografa .I padłam z wrażenia :)

    A na Fashionweeek nie mogę pojechać :( Będę w tym czasie we Frankfurcie - praca wzywa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja zawsze wybierałam połączenia bezpośrednie!
      Mam to szczęście, że mój Zgierz i Łódź są dość dobrze skomunikowane i w wiele miejsc w Polsce dojadę z nich bez przesiadek - choć w czasie, gdy jeździłam w okolice Opola musiałam się przesiadać.
      Albo w Częstochowie właśnie albo we Wrocławiu.
      Zawsze jednak wybierałam wtedy taki pociąg lub bus, na który spóźniłabym się dopiero wtedy, gdyby mój z Łodzi jadący pociąg przyjechał z dwugodzinnym opóźnieniem ;P
      Bardzo się bałam takich historii, jak ta Twojej mamy ;P

      Usuń
  31. co tu dużo pisać, jak zawsze zachwycasz ! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten szal jest taką kropką nad 'i' ;) Pasuje idealnie do całości - i co z tego, że pożyczony ;p
    Buty - super! Wyglądają nieco 'ciężko', ale naprawdę fajnie tutaj pasują.
    Kapelusz - to już coś co zawsze będzie mi się kojarzyć właśnie z Tobą! Swój obecny ( i pierwszy w życiu) kapelusz, mam również ze Stradivariusa ;)

    Lubię Twoje stylizacje - nie są skomplikowane, przebarwione, a są takie TWOJE. Widać w nich coś innego, co jest częścią Ciebie. Nie wiem jak to nazwać, ale mam nadzieje, że zrozumiesz o co mi chodzi ;)

    A spotkanie musiało być fajne - tak spotkać się, pogadać, poplotkować na wspólne tematy. Naprawdę super sprawa! A dodatkowe 'wyróżnienie' w postaci tego, że byłaś spoza 'okręgu spotkania' ( kurde, ale to skomplikowanie napisałam ;p) to dobrze świadczy o dziewczynach - nie robią spotkania dla określonego okręgu, lecz są otwarte na nowe twarze, znajomości. Nieważna jest odległość - ważne są wspólne zainteresowania, pasje i możliwość poznania się.

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja lubię, jak but wygląda trochę ciężko :D
      Bo i moje "góry" zwiewne nie są, to żeby to wszystko spójne było lubię też, gdy i but jest ciężkawy :D

      Spotkanie było super - w doborowym towarzystwie i z fajnymi ludźmi zawsze jest super!

      Usuń
  33. szal jest cudowny!
    a takie spotkanie są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Też już myślałam, że złota jesień nie przyjdzie! Podróżowanie z PKP zdecydowanie nie jest zgodne z umową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest zgodne z umową - na bilet do muzeum ;P

      Usuń
  35. piekne zdjecia :)
    oj ja pociagami nie podrozowalam chyba ze 100 lat...chusta jest swietna!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Buciki obłędne! Strasznie podobają mi się takie ala 'pantofelki' ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. przez Ciebie pokochałam połączenie kraty i musztardowego koloru!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Wszystko idealnie do Ciebie pasuje :) Widać, ze czujesz się bardzo dobrze w tej stylizacji! Nice

    OdpowiedzUsuń
  39. też mam nadzieję, że będzie okazja się któregoś dnia spotkać. Jesteś z pewnością fantastyczną osóbką :) stylizacja jak najbardziej na tak- jak myślę o tych zimnych dniach to chętnie bym się wtuliła w taki duuuży szal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, czy fantastyczną... bardzo marudzę ;P i to niemal non stop ;P

      To szukaj takiego szala!
      Jest ich teraz pełno w sklepach, na pewno jakiś dla siebie upolujesz!

      Usuń
  40. no bo Kochana blogerka zawsze bedzie wiedziala jak drugiej blogerce zrobic foty. a nasi panowie po prostu musieli sie tej trudnej sztuki nauczyc :P Fajnie macie z tymi spotkaniami. czemu ja tak daleko mieszkam, he? wy przyjedzicie do mnie!

    ps. mowilam Ci ze u nas liscie dopiero ladne i kolorowe sa na przelomie pazdziernika i listopada. u nas tez jest pieknie!

    a szal - cud miod malina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam, że wcześniej ;P
      Bo rok temu już na początku października były kolorowe ;P

      A zapraszasz :>?
      Jak zapraszasz, to się pakujemy w samolot i lecim! ;P

      Usuń
  41. bardzo fajny zwyklaczek :) te oxfordki mnie urzekły!

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetny szal, a stylizacja taka jesienna. Świetne zdjęcia ;)

    Zapraszam do mnie :

    streetfashionforeveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Oh, I lovin your outfit style!
    Kisses from germany, Sophie♥

    OdpowiedzUsuń
  44. Dziś nie ubrana w musztardę ale otoczka liści znów mi o niej u Ciebie przypomina! <3 Cudowna krata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej no!
      Jak nie w musztardę?!
      A bluzka to jest jaka ;P?

      Usuń
  45. Aký krásny šálik! Super jesenný outfit! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^^

      P.S. Czeszka, czy Słowaczka?

      Usuń
  46. Odpowiedzi
    1. Fenomenalna to jest Paula, że mi go pożyczyła ^^

      Usuń
  47. Genialny post! :D

    www.wkubkuherbaty.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  48. Kochana pięknie się prezentujesz w tym zestawie! piękny szal :)
    I bardzo fajny jesienny klimat zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Kochana ja też często narzekam, ale zawsze wszystko potem się układa i idzie gładko :D Śliczna stylizacja, zdjęcia na najwyższym poziomie! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja narzekam nawet nie często - narzekam zawsze.
      Mar-uda :>

      Dziękuję, Pauli na pewno będzie miło, gdy przeczyta te słowa :)

      Usuń
  50. ale piękny szal i buty <3 i ta cudowna jesienna aura na zdjęciach

    OdpowiedzUsuń
  51. Wow i masz Mar piękne kolorowe i słoneczna jesienne zdjęcia! ten żółty wyglądasz bajecznie ajćććć <3
    taką jesień, to ja rozumiem- oby trwała jak najdlużej :D

    Ten szaaaal bardzo mi się podoba- ostatnio bardzo dłuuugo polowałam na wieeeelkie szal- koc, którym można się owinąć kilka razy i znalazłam, choć ceny w sieciówkach przerażały, 7 dych za takie coś- to trochę kosmiczna cena, więc znalazłam w internecie o połowę tanszy i teraz chodzę owinięta wieeelkiem szalem kocem i czasem wyglądam jak bałwan :P ahhaah

    Masz rację, fajnie urozmaica ten szal całość, sprawia, że coś fajnego tu się dzieje i wprowadza nieco zamieszania- super! bartdzo mi się podobasz ! :) :)

    A spotkania blogerek zazdroszczę, szkoda że w moich okolicach nikt nie organizuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie znasz żadnej blogerki z okolic?
      Bo to wiesz - takie spotkanie zorganizowane w ten sposób, że jedna blogerka bierze sprawy w swoje ręce i ustala termin z miejscem :)

      takie są najlepsze ;)

      Ja w sobotę przytargałam do domu dwie takie chusty i jeden szal - z indyjskiego sklepu :)
      Tam też były tańsze, niż w Zarze ;P

      Czekam na foty z tym Twoim łupem :)

      Buziaki!

      Usuń
    2. No niestety- wszystkie moje ulubione blogerki mieszkają zbyt daleko :(

      Ten mój szal, to ja nie wiem kiedy założę, u mnie teraz istna wiosna-mam nadzieję, że ten stan potrwa jeszcze dłuuuugi czas, bo napawam się nim każdego dnia :) :)

      Usuń
  52. Magiczne są te zdjęcia *.* jak i stylizacja :)
    sensiblees.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Masz racje Mar - ta chusta nadaje calosci pieknego charakteru! Wspanialy zestaw, kolorystycznie idealny, forma wywazony, starannie przemyslany. Czyli podobac sie po prostu musi! I sie podoba;) Bardzo!
    Pozdrawiam Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za takie miłe słowa, Aniu! Ściskam!

      Usuń
  54. Zdjęcia są klimatyczne, z pięknym tłem jesieni... chusta rzeczywiści nadała całości wigoru, lubię Twoje stylizacje :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  55. Zachwycam się tym... rozmyciem na zdjęciach!!! Złota plama za Twoimi plecami jest przepiękna. Doczekałaś się. Drzewa ozłociły się w tym roku trochę później.
    Mar wiesz, że lubię Twój styl :). Lubię też kolory, dlatego podoba mi się jak Twój stonowany zestaw po zdjęciu płaszcza ożywa jesiennymi barwami. Szal jest rzeczywiście świetny :).
    Pozdrawiam ciepluchno :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udał się nam ten "plener", udał ^^

      Jakby się chciało taki na siłę znaleźć, to by się nie znalazło ;P

      Pierwotnie nie zamierzałam pozować w płaszczu - ale doszłam do wniosku, że nigdy dotąd go tu nie było, więc szkoda zmarnować okazję ;)
      Ale od początku uważałam, że pokazanie musztardowości bluzki o wiele bardziej zasługuje na uwagę - no bo jak to tak?
      Jesienny zestaw Mar i ani grama musztardy na ciuchach?

      Nie może być ;P

      Pozdrawiam także!

      Usuń
  56. Szal skradł moje serducho<3 :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ze mną się widzisz, ale to już wiesz!
    Dobrze Wam obu poszły te zdjęcia, piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz bardziej nie mogę doczekać się przyszłego tygodnia!
      Bardzo chcę zobaczyć już Was :)!!!

      Dziękuję - w imieniu swoim i Pauli, Gabrysiu!

      Usuń
  58. No dobrze szal fakt jest świetny , ale ja "kupuję" cały set ze zdjęcia dwa i cztery , przez płaszcz w zasadzie , marynarka świetnie komponuje się z moim ulubieńcem , zawsze masz genialne buty ! Pisałam Ci już chyba o tym , ale jeśli nie to teraz to zrobię ;)
    Takie spotkania to na prawdę świetna sprawa , Fashion Week , cóż powiem krótko żeby się nie denerwować "Nie tym razem Kamilo , no nie tym razem". :p
    A co do tych moich spodni to prawdopodobnie są męskie , z lumpa za AŻ dwa złotysze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Ci pisałam, że jakbym miała kasę, to miałabym jeszcze genialniejsze buty ;P
      Dobre buty kosztują sporo - ja czasem muszę brać coś, co tylko dobre buty udaje ;P
      Aczkolwiek staram się nie kupować tandetnych par - i wybieram te, które jakoś wyglądają, prawda ;)

      No widzisz, to ja mam "genialne" buty, a Ty genialne lumpy w okolicy ;)
      Mnie się nigdy w życiu nie udało kupić w lumpie czegoś za mniej niż dychę :(

      Usuń
  59. nawet nie wiesz jak Wam takich spotkan zazdroszczę!! fajne babskie pogaduchy i taka miła atmosfera!
    a i szala Ci też zazdroszczę szukam podobnego i szukam i szukam i jak znajdę to zima się skończy pewnie :D :*

    OdpowiedzUsuń
  60. Prawda jest taka, że nie tylko chodzi o chustę, ale o zgranie wszystkiego razem. W tym zestawieniu każda rzecz obroniła się rewelacyjnie, ale czego innego się po Tobie można spodziewać? :D
    Takie kamizelki nieodłącznie kojarzą mi się z Tobą, bo u Ciebie zauważyłam po raz pierwszy taką serio dobrze dobraną do reszty ubrań. Nic dodać, nic ująć. Jeden z najlepszych blogów stylowych. Nie modowych, a dlaczego? Bo jakoś nigdy nie widziałam, żebyś ślepo podążała za trendami. Wszystko co zakładasz jest w Twoim stylu, którego nie da się podrobić. No ja po prostu uwielbiam tu zaglądać, żeby zobaczyć tą oryginalność.
    No dobra, jak zwykle Ci posłodziłam, teraz czas na danie Ci kopasa - nie lubię, że tak rozrzucasz bardzo tekst między zdjęciami. Wolę czytać wszystko spójnie. :D
    Pozdrawiam Cię Mar.
    PS Widzę, że wiele jest wiernych fanek Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest trochę tak, że przedzielam zdjęcia tekstem nieco z konieczności - od mojego początku blogowania blogger dodaje mi niezrozumiałe przerwy między zdjęciami (w postaci kilku zbędnych enterów) w HTML'u. Tam, gdzie ich nie chcę.
      Późniejsze usuwanie ich wiąże się z dłubaniem w kodzie, którego nie ogarniam.
      A Leszek nie ma zbyt wiele czasu, żeby mi to poprawiać.
      Lubię też tak jakby podpisywać i opisywać zdjęcia - jak zdjęcie szala, to pod nim coś o nim, jak butów, to też.

      Ale ok - przemyślę, postaram się to mniej rozbijać.
      Dzięki!

      Dziękuję też za te bardzo miłe, chwalące słowa!
      Jest mi baaaardzo przyjemnie, kiedy czytam takie opinie.
      Lubię adaptować trendy u siebie po swojemu - w sensie, że wybieram z nich to, co mi pasuje, ale nigdy nie kupuję wszystkiego ;P

      i tak, ja nigdy o sobie nie mówię, że jestem blogerką "modową" ;)
      cieszę się, że też mnie tak nie traktujecie ;P

      P.S. coraz ich więcej i to mnie ogromnie cieszy, bo kiedy zaczynałam blogować, to nie spodziewałam się, że tak się to moje blogowanie rozwinie :D

      Usuń
  61. Przepiękne zdjęcia, chusta zdecydowanie w moim stylu, zazdroszczę spotkania! :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Chusta dodaje smaczka tej stylizacji, świetnie wyglądasz , widzę, ze zadomawiasz sie w moich stronach, šwięte miasto ma moc przyciągania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oddałabym wszystko, żeby tam mieszkać!
      Bardzo mi się tam podoba!

      Dziękuję :)

      Usuń
  63. cudne zdjęcia :)
    trafiłyśmy do CB przez przypadek,ale będziemy zaglądać częściej bo prowadzisz genialnego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ah, uwielbiam zdjęcia z jesienią w tle, te piękne kolory liści zdecydowanie robią swoje! :) Masz cudowny szal, idealnie wpasowuje się w ten klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja tez bywałam nerwusem! Pewnie w oczach najbliższych nadal nim jestem śle ja wiem swoje... Zycie nauczyło mnie zaciskać zęby ;)

    Bardzo podoba mi sie charakter Twojej stylizacji. Mimo tego ze nie wiem czy podobaly by mi sie te rzeczy oddzielnie, np. kamizelka, to Twoja stylizacja pokazuje własne ze wszytsko zalezy od połączenia. Jest spójnie, ciekawie, z charakterem. Uwielbiam patrzec jak bawisz sie moda :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem lepiej być nerwusem, niż dusić w sobie złość - pokrzyczysz, pokwękasz i zła energia z Ciebie uleci, a tak, to siedzi w Tobie i Cię podgryza od środka ;P

      Dziękuję bardzo!
      Kamizelka solo też jest dość zacna, choć nieco już widać, że często ją noszę ;)

      Dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  66. Świetnie było znów się zobaczyć! a na FW to już w ogolr bfdzie super

    OdpowiedzUsuń
  67. Masz oryginalne stylizację. Kojarzące nam się z takimi na wybieg. Naprawdę super a na Tobie wygląda to idealnie.
    Pozdrawiamy i zapraszamy, dopiero co zaczynamy http://szykstyl.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Też się szybko złoszczę i potrafię z tego powodu zrobić niezłe sceny, a potem mi głupio. No ale taki już nasz urok :)
    Uwielbiam kratkę :) To zdecydowanie mój ukochany wzór i chyba tylko paseczki mogą z nim konkurować.
    Świetnie wyglądasz :) I zazdroszczę takiego spotkania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinko, w Twoich okolicach też na pewno mieszkają jakieś blogujące dziewczyny - nic, tylko się skrzyknąć, znaleźć miejsce i się spotkać!
      Nie inaczej Paula zorganizowała i to spotkanie :)

      Usuń
  69. Zdjęcia wyszły piękne. Idealnie uchwycona złota , słoneczna jesień i oczywiście świetny zestaw, który nam zaprezentowałaś;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula ma oko ;) Plener znalazła świetny!

      Dziękuję, Grażynko!

      Usuń
  70. Super look :)
    Pozdrawiam

    chicporadnik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  71. wyglądasz genialnie ! Ten szalik, torebka w ogóle cała stylizacja trafia w mój gust ! super jesienny outfit :)

    OdpowiedzUsuń
  72. musztardka z taka krata- smakowicie - na pewno sobie sprawie taki szal <3

    OdpowiedzUsuń
  73. Uwielbiam Twój szal! I jeszcze uwielbiam jak się uśmiechasz na zdjęciach :)
    Ptysiablog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jak jestem na zdjęciach, to przypominam sobie ten Twój komentarz z letniej sesji w czerni i kamizelce i staram się uśmiechać choć na paru fotach ;P

      Usuń
  74. U mnie w okolicy jest sporo drzew i tym samym jesiennych liści, także plener na zdjęcia mamy póki co. ;) Bardzo lubię zdjęcia robioną jesienią, oczywiście jak jest taka w miarę słoneczna i niemglista.
    Bardzo podoba mi się połączenie kraty i koloru musztardowego. Super to wygląda.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaak!
      w Łodzi też to wszystko się teraz, na dniach rozwinęło i jesiennie wybuchło!
      Także i na kolejnych zdjęciach będzie sporo jesiennego klimatu, bo plener dopisał - później, niż zwykle, ale dopisał ^^

      Dziękuję, Lidko - także pozdrawiam!

      Usuń
  75. genialne zdjęcia, a Ty jak zwykle wyglądasz olśniewająco! :) uwielbiam takie jesienne looki :D

    a u mnie na blogu na poważnie - notka prosto z serduszka - http://take-my-style.blogspot.com/2015/11/its-time-to-wake-up-babe.html

    OdpowiedzUsuń
  76. Świetna stylizacja - i idealnie skomponowała się z kolorowym tłem! :))

    OdpowiedzUsuń
  77. Amazing outfit, dear :D
    In love with your bag!!! Justa perfect +.+

    NEW FASHION POST | BALMAIN x H&M Wishes


    If you want Follow me On:
    InstagramFacebook Oficial PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  78. Świetnie, że koleżanka pomyślała o Tobie, to takie miłe :)
    PKP.. no tak znam tą przyjemność podróży z nimi :P Najważniejsze, że spędziłaś fantastycznie czas.
    piękne zdjęcia. złote tło to jest to!
    zapraszam do mnie na konkurs.


    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  79. To bardzo miłe jeżeli pomyśli ktoś o nas. :)
    Wszystkie Twoje stylizacje jak i zarówno zdjęcia i wyglad bloga są dopięte na ostatni guzik. :)
    Zazdroszczę ja niestety tak nie potrafię. :(
    Zawsze czegoś mi brakuje i nie mam pojęcia co to może być... :(

    PS Widzę,że więcej uśmiechasz się do zdjęć. Tak trzymaj z uśmiechem wyglądasz jeszcze piękniej. :*
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie, to ja się często uśmiechałam do zdjęć - nawet dawno temu.
      Po prostu bywały takie sesje, po skończeniu robienia zdjęć do których okazywało się, że żadne uśmiechnięte nie nadaje się do publikacji ;P
      Ale od pewnego czasu pilnuję się, żeby uśmiechać się przy robieniu odpowiedniej zdjęć ilości - tak, aby choć jedno z uśmiechem dało się wybrać ;P

      Co do pasowania ubrań, to jestem szczegółowcem - i jak w moim własnym odczuciu coś nie jest wystarczająco do siebie dopasowane, to tego nie zakładam (a przynajmniej do tych zestawów, które mają być fotografowane tak bardzo się przykładam ;P).
      Co zaś się tyczy wyglądu bloga - ech, mogłoby być lepiej, ale nie chcę musieć grzebać w htmlu, zmieniać rozmiarów zdjęć i tego wszystkiego.
      Ale doprowadziłam to do jako takiego porządku.

      Póki co - jestem z tego, co tu jest w miarę zadowolona ;P

      Dziękuję za miłe słowa!
      A - i w moim odczuciu Tobie i Twojemu blogowi niczego nie brakuje, nie zatruwaj sobie życia detalami ;)

      Usuń
  80. świetnie wyglądasz, torebka i buty są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  81. hahah :) No i widze, ze tez masz ta chuste co ja :) Wlasnie ta wybralam nie mogac sie zdecydowac na kolor :) Ale ta druga chyba bardziej mi pasuje do twojego typu urody :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Rewelacja :) I znowu cudowność wokół szyi :))) Wspaniały dodatek, który zawsze ożywi stylizację :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.