wtorek, 20 października 2015

Musztarda, czerń i "moja" elegancja

Udało się!


Jakimś cudem zdołaliśmy upolować wraz z Lechem typowo jesienny plener, zanim październik zamienił się w koniec listopada, a temperatury spadły o dobre piętnaście stopni w dół.


Oczywiście - te opadłe liście znaleźliśmy już w fazie znacznego ich zeschnięcia, ale jakie by nie były... to są!


A to oznacza, że blogowy sezon jesienny roku bieżącego mogę zaliczyć do udanych :D



Prawdę powiedziawszy - sądziłam, że jeszcze jakieś tego typu zdjęcia zrobimy, niestety pogoda postanowiła zakpić sobie z moich sądów.

Trudno.

I tak trzeba się cieszyć, że ten śnieg, który jednego z poprzednich poniedziałków zaskoczył mnie w drodze do pracy (a w efekcie opadów którego docierałam do niej dwie godziny) nie postanowił zostać z nami na dłużej.
Bo wiecie, wszystko zniosę, wszystko przemilczę - ale popitalać w październiku w kozakach, to niezbyt mam ochotę.
Kwękałabym srodze.


Zestaw z dzisiejszego posta jest jednym z najstarszych zestawów, jakie na siebie zakładam.

Te spodnie mają dobre pięć lat.
Gościły już dwa razy na blogu - tu i tu.
Znacie je więc dobrze.

W czasie, kiedy je kupiłam bryczesy i wszystkie spodnie z nieco obniżonym krokiem, szerokie w biodrach i odrobinę zwężane w nogawkach święciły triumfy na ulicach.
Na blogach pewnie też - nie było mnie wówczas w blogosferze, więc nie wiem.
Mnie tam było wszystko jedno, czy inni je noszą - grunt, że ja je bardzo polubiłam.
Chyba dlatego, że świetnie "protezowały" mi wąskie biodra i brak tyłka, nad którymi to deficytami mojej sylwetki zawsze bolałam.

Nabyłam wówczas kilka par takich portek - musztardowe, granatowe, czarne i wykonane z ciemnego denimu.
To z grubszych - z cieńszych oliwkowe i lniane, czarne, które oglądaliście na blogu bodajże tegorocznym sierpniem (z tym, że one są już nieco młodsze).


Wszystkie pary Wam pokazywałam, wszystkie ochoczo nosiłam.
I noszę je do dziś.

Od samego początku odkrywania przeze mnie takiego fasonu spodni najchętniej łączyłam go z bardziej eleganckimi górami.

Przy czym słowo "elegancki" (jak wiecie) ma dla mnie zupełnie inne, niż dla większości kobiet znaczenie - albo znaczenie ma to samo, tylko w realizacji wypada nieco inaczej, niż u ogółu damskiej populacji ;)


Moja elegancja nigdy nie jest elegancją koszulowo - szpilkową.

Owszem, zdarza mi się założyć klasyczną, białą koszulę, zdarza mi się też założyć szpilki.
Kto widział na moim facebooku zdjęcie z mej czwartkowej obrony, ten wie, że czasami bywam nieco bardziej standardowo elegancka (aczkolwiek też nie jestem tam odziana w żadną garsonkę :>).

Ale nie lubię tego, źle się wtedy czuję i kiedy tylko naprawdę nie muszę, to nigdy tak się nie noszę.


"Moja" elegancja to owszem, marynarka albo kamizelka, to owszem - jakaś bluzka albo koszula - ale jeśli marynarka, to zakładana z podwiniętymi rękawami, jeśli kamizelka, to rozpięta, a jak koszula, to najchętniej szyfonowa.

Nierzadko też jakieś połączenie swetra z koszulą albo i sam sweter.


Koszula niekoniecznie biała, najchętniej czarna.

Jeśli już musi być tam jakaś biała bluzka - to tak, wybieram tę z delikatniejszego materiału, ale nigdy o oficjalnym kroju.
Nawet te wszystkie typowo eleganckie i białe koszule, jakie mam, mają w sobie coś fikuśnego - a to krótkie są, a to jakieś kieszenie z suwakami je zdobią, a to mankiety nieco większe posiadają.


Nie lubię nudnej, garsonkowej elegancji.

Wyglądam w niej śmiesznie. Pańciowato.
U kogoś, komu pasuje - szczerze ją podziwiam.
U siebie jej nie znoszę.

Może stąd ta moja do tej klasycznej elegancji awersja, że miałam taki okres w swoim życiu, gdy potrafiłam do codziennych wyjść na uczelnię stroić się tak, jak niektórzy na egzamin albo do pracy w urzędzie.
Wstawać o piątej trzydzieści po to, by zrobić pełen makijaż, ułożyć włosy na szczotce, na stopy założyć szpilki i polecieć tak odstrojoną na jeden wykład.
Nawet zimą, nawet w śnieżycę - po prostu wtedy szpilki brałam jako buty na zmianę.
Chyba wydawało mi się wówczas, że te wszystkie zabiegi dodają mi powagi.

(Jasne, jakby coś było mi jej w stanie dodać :])


Przyczyny tego, dlaczego dziś nie podobam się sobie taką, jaką byłam wtedy upatruję w fakcie, że nie miałam wówczas zbyt dużo pieniędzy - w związku z czym część tych moich ubrań nie była dobrej jakości.

Duża część.

Kiedy odnajdywałam te ciuchy na dnie szafy po iluś od ich noszenia latach, to miałam ochotę zapaść się pod ziemię.

Elegancja "klasyczna" jest wtedy elegancją prawdziwą, kiedy jest dobra jakościowo.

I choć moi znajomi z tamtych lat mówią mi, że każdy był wówczas zachwycony moim "imidżem", to ja nie chcę takiej siebie pamiętać.
Dlatego jeszcze, że malowałam się wtedy tragicznie, w noszonej w tamtych latach fryzurze wyglądałam jak transwestyta i w ogóle... nie, nie, nie... nie było mnie takiej!

Nigdy!


Zatem - jak bryczesy, to góra bardziej "wyjściowa", ale na tyle nie do końca wyjściowa, by pozostawała w zgodności z mało formalnym modelem spodni.
Tak najlepiej bym to podsumowała.

Stąd też i tu te zbluzowane i wywinięte rękawy/mankiety marynarki, stąd bawełniana, acz ładna bardzo bluzka.

Cały ten komplecik nosiłam do pracy w czasach, kiedy pracowałam (krótko, ale jednak) w biurze i parę miesięcy później - gdy sprzedawałam drogie koszule w jednym z manufakturowych butików.
Efekt musiał być dość dobry, bo nikt mi nigdy niedostatków odpowiedniego wizerunku nie zarzucił ;)

Tylko buty miałam wówczas inne - jesienią sztyblety, a wiosną czółenka.
Osobiście uważam, że ani jedne ani drugie tu nie pasowały.
Może dlatego, że bryczesy najlepiej jednak prezentują się z oficerkami (i tak noszę je zimą - w ogóle zimą najchętniej noszę te portki).
A jak nie z oficerkami, to z takimi właśnie jak na tych zdjęciach półbutami.


Tak - buty, pasek, torebka i szalik są tu dość nowe.
Je mam i dodaję do tego zestawu od niedawna.
Buty i pasek znacie, to pisać o nich nie będę.

Ale torebki jeszcze nie widzieliście.

Malutka, bardzo prosta i jak wszystkie niemal moje torebki - czarna.
Ten rok jest dla mnie przełomowy, bo po latach noszenia wielkich tylko toreb codziennych przekonałam się wreszcie do nieco mniejszych modeli.

Ten wypatrzyłam we wrześniu w Deichmannie i od razu mnie zauroczył.
Mały, prosty i pozbawiony zbędnych ozdób.
A mimo tego dość wyrazisty - bo z ciekawym zapięciem.
Mieści szminkę, telefon, klucze i portfel - jedyne tak naprawdę potrzebne mi w codziennym funkcjonowaniu rzeczy.
No i jeszcze e-papierosa, jak się go jakoś bokiem tam umieści.

Wszystko inne trafia do mojej torebki bez jakiejkolwiek potrzeby i tylko mi ciąży.
Nie umiem nad tym zapanować, od zawsze ładuję do torebki kilogramy zbędnych pierdół.
Tylko małe jej gabaryty potrafią mnie przed tym powstrzymać.

To, co mi się w tej torebce mini nie do końca podoba, to dość krótki pasek.
Ja to lubię, jak torebka ma dłuuuugi pasek - im dłuższy, tym lepszy.
Ale nie można mieć wszystkiego.
Nie za takie grosze, jakie za nią zapłaciłam.

Nowy jest też szal.

Tak, przyznaję się bez bicia - był docelowo kupiony do noszenia go z tymi właśnie spodniami ;)
Nie mogę, nie potrafię przejść obojętnie obok jakiegokolwiek musztardowego ciucha.
Każdy ma jakiegoś bzika - ja mam takiego.
Jest stosunkowo niegroźny, choć nie powiedziałabym, że mało kosztowny ;)

Zdjęcia robiliśmy już jakiś czas temu, od dnia ich popełnienia dorobiłam się innego, nieco bardziej subtelnego, ale podobnie klasycznego paska.
I oksfordek.
Albo raczej takich butów, które bardziej od tych tu do oksfordek są podobne.

Dziś wydaje mi się, że o wiele lepiej by tu wyglądały.

Ale wtedy nie miałam ich na stanie - a jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma.
Może wkrótce Wam je pokażę, wtedy sami i same ocenicie, czy pasowałyby tu lepiej ;)


Okulary - SinSay
Marynarka - Orsay
Bluzka - Stradivarius
Szal - H&M
Bryczesy - no name (Butik Nashe - Zgierz, ul. Parzęczewska)
Torebka - Deichmann
Pasek - Pepco
Buty - Centro


Dziękowałam na fejsie, podziękuję Wam za trzymanie za mnie kciuków i tu - wszystko się udało, jestem już logopedą i technikiem audiometrii!

Póki co pracy poszukam raczej w tej drugiej branży, bo bez podyplomowej specjalizacji marne są szanse na to, bym załapała się w jakiejś placówce zajmującej się terapią chorych neurologicznie (a jeśli mam pracować jako logopeda, to tylko z takimi pacjentami - do terapii dzieci z dyslaliami, to ja się nie nadaję: dzieci uciekną, a ja się nazłoszczę i rozchoruję).

Ale na to przyjdzie czas - jeszcze się w tym "moim" antykwariacie chwilę pobujam ;)


W każdym razie - w chwili obecnej jestem szczęśliwą, spełnioną Mar.

O, tak szczęśliwą:


Uciekam!

Życzę Wam miłego, spokojnego tygodnia.
W pracy, w szkole, czy gdzie tam chcecie :)

Mamy już wtorek, także piątek przyjdzie do nas na dniach :>
Jest się z czego cieszyć!

Ściskam i pozdrawiam,

Wasza Mar.

144 komentarze:

  1. w tym roku niestety nie ma Złotej Jesieni, a szkoda bo zdjęcia są wtedy magiczne ! dobrze, że miałaś te musztardowe spodnie, przynajmniej rozweseliłaś trochę park :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dobre spostrzeżenie - te opadłe liście wyglądają smutno i cały park mało uroczo się z nimi prezentuje ;P
      No, ale lepsze takie liście jesienią, niż zielone ;P

      Usuń
    2. u mnie właśnie jeszcze dużo zielonych albo łyse drzewa :( poza tym, szaro, buro i ponuro !

      Usuń
  2. a ja nie przepadam za takim fasonem spodni, grunt, że Ty dobrze się w nich czujesz. Do tego są w pięknym kolorze, który coraz częściej do mnie przemawia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie musztardowy jest najbardziej jesiennym ze wszystkich kolorów :)
      Cieszę się, że uważasz go za piękny! :)

      Usuń
  3. jak świetnie wszystko ze sobą współgra ! wyglądasz genialnie w musztardzie :)
    buty są super!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale świetny szal!! ja ostatnio nie mam kiedy wybrać się na zdjęcia, jak nie deszcz to taki wiatr, że głowę może urwać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szal, jakby co, można jeszcze upolować tu:

      http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0322025006.html

      Bo w sklepach stacjonarnych dość szybko wyszedł (a przynajmniej w Łodzi).

      Pogoda rzeczywiście mało się już na zdjęcia nadaje ;P

      Usuń
  5. zestaw jest odzwierciedleniem Ciebie w stu procentach :) szal ostatnio bardzo mnie kusił, ale powstrzymałam się przed kupnem, bo mam całkiem podobny :) uwielbiam takie torebki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie!
      Tak się tu porozpisywałam, a zapomniałam napisać o tym, co wydawało mi się tu najważniejsze - że w tym zestawie czuję się w stu procentach sobą.
      A nie zawsze mi się udaje zachować to poczucie (na przykład kiedy tworzę połączenia z kapeluszami - bo w nich mam zawsze wrażenie, że nie wszędzie i nie na spotkanie z każdym powinnam tak ubraną pójść ;P).

      Cieszę się, że inni też to dostrzegają :)

      Oj tam, ten szalik jest akurat dość tani - można się skusić ;P

      Usuń
  6. Z piątku mozna się cieszyć, to prawda, mam nadzieję, że będzie tak jak mówiłyśmy :) Stylizacja jest świetna, Twoje kolory i fasony.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow jakie piękne spodnie ❤❤❤ szal świetnie się z nimi komponuje ❤ pięknie !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że jednak kolor nie jest Ci obcy :) Spodnie w TAKIM wyrazistym kolorze to bardzo miłe zaskoczenie, po kilku czarnych stylizacjach. I to właśnie lubię, gdy tak kolorystycznie ,,się dzieje" :) Całość wspaniała, wszystko świetnie zgrane i dopasowane, ale najbardziej podobają mi się buty. Takie modele stylizowane na męskie, to moja ulubiona jesienna pozycja :)
    A gdzież to się podział kapelusz ?
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, oj, oj! Poprzedni zestaw był bardziej kolorowy i mniej nawet czarny od tego ;P

      Ja też ostatnio takie niby to męskie buty bardzo lubię :)

      Kapelusze mają urlop, wyjechały pod palmy :D

      Usuń
  9. Super Ci w tym kształcie okularów. No i szal jest cuuudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Taką radosną Mar to chcemy za każdym razem!
    Musztarda jesienną porą jest idealna. A zestaw świetny, codzienny, ale nadający się na przeróżne okazje. Takie lubię najbardziej.

    PS. A czym moglibyśmy Cię przekonać byś choć jedno zdjęcie z owego eleganckiego, szpilkowego i wiecznie ufryzowanego okresu wrzuciła na blożka, albo chociaż fb:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmm.. będzie ciężko, bo w fazie najbardziej ostrego mego elegancenia się żadnych zdjęć nikt mi nie robił - ale takie z fryzurą, to jasne, wrzucę na fejsbuka jutro ;P Nie poznacie mnie ;P

      Usuń
  11. bardzo fajne zestawienie, a musztardowe spodnie masz genialne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Musztardowy to piękny kolor! Niestety mi nie pasuje.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to wiele innych, równie pięknych kolorów Ci pasuje! Ciesz się ;P

      Usuń
  13. idealnie połączyłaś kolory:) musztarda świetnie komponuje się z czernią;) piękny masz szal:)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. ja to się cieszę, że jest wtorek a nie piątek ;) zestaw super, taki kolorowy ! ;) no i życzę powodzenia w życiu zawodowym :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie mów, że nie czekasz z utęsknieniem na piątki, Madziu ;P?

      Nie dziękuję, żeby nie zapeszać :)

      Usuń
    2. szczerze, nie czekam ;) ale weekendy też lubię :)

      Usuń
  15. Na prawdę cudowna stylizacje. Uwielbiam twój styl! Cudny szaliczek. Sama mam w podobnym stylu, który kupiłam w zarze w zeszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny outfit! Typowo jesienny ;) super odcienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. jak ja bardzo bym chciała takie spodnie!! <3 wyglądasz cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przede wszystkim, to gratuluję, bo jeszcze nie miałam okazji :). U dopiero wtorek, a ja już pracy dostałam takie 'bobu', jakbym kilka dniówek przepracowała ;). No co ja mogę powiedzieć o zestawie, że znowu zbieram kopare z ziemi, bo jest super. Jak dobrej jakości to i kolejne 5 lat spodnie wytrzymają. Dobrze jest z tymi butami :)! Ja jakoś typowej elegnacji nigdy, nawet na egzaminach nie preferowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako gratulacje potraktowałam to pytanie w czwartek zadane przez Ciebie pod tamtym postem ;P
      W każdym razie - dzięki wielkie! Bez tych Waszych kciuków, to ja nie wiem jak to by wyglądało ;P

      Usuń
  19. cudowny szal i torebka:) i zdjęcia też bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Podobasz mi się w takim nonszalanckim wydaniu, a na piątej focie rządzisz - świetna jest i Ty na niej!:)
    Szalik chętnie bym Ci podkradła, spodnie też są piękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, piąta fota jest jedną z moich ulubionych z tego wpisu! Doceniam podobieństwo gustów, doceniam ^^

      Usuń
  21. Wszystko dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Szal pięknie komponuje się ze spodniami i nadaje całości miękkości.

    OdpowiedzUsuń
  22. Posta przeczytałam już rano w pracy przy kawce, ale nie mogłam dodać komentarza z komórki, czasem tak mi się dzieje :) Musztardowy to zdecydowanie nie mój kolor, ale sprawiasz, że wyciągając słoiczek musztardy z lodówki, zawsze myślę o Tobie z uśmiechem na ustach :) Jeszcze raz gratuluję obrony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, naprawdę ;P?
      Taką jadalną musztardę, to jakby co też bardzo lubię - różne rodzaje!
      Potrafię jeść sam chleb z musztardą i oblizywać się przy tym wielce :D

      Dzięki :*!

      Usuń
  23. świetna stylizacja :) bardzo podoba mi się szal i zestawienie kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja tez lubie musztardę , Zwlaszxa jesienią i nawet wyprowadziłam kilka razy musztardowa sukienkę na spacer ;)
    Dziś bardzo mi sie podoba , takie mniej mroczne stylówki twoje bardzo mnie przekonują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, pamiętam Twoje looki z musztardą - i to jeden taki baaaardzo stary nawet ;)
      I nawet Cię komplementowałam wtedy :)

      Cieszę się, bo ja też lubię siebie w takim wydaniu :)

      Usuń
  25. szalik i spodnie robią wrażenie. Ty wyglądasz świetnie a kolory twojego ubioru weszły w me gusta :)) musztardowe gacie są wypasione. chce takie ale obcisłe :) Pozdrawiam ciepło ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam kilka rurkowatych modeli w musztardzie w H&M'ie i Vero Modzie bodajże :)

      Pozdrawiam także!

      Usuń
    2. O! Dziękuje :) zajżę jak bede w Polsce bo tutaj vero nie ma a to mój ulubiony sklep zaraz po Zarze i H&M :) xx

      Usuń
  26. musztardowy to kolor zdecydowanie dla Ciebie, Mar! Promieniejesz! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. czym farbujesz włosy ? :) mają przepiękny kolor!
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od 2007 roku jestem wierna farbie Venita Multi Color - odcieniowi o nazwie wiśnia :)

      O, to ona:

      http://www.venita.com.pl/farby-do-wlosow/771-farba-bez-amoniaku-multi-color.html

      Do kupienia na allegro albo w małych drogeriach :)

      Usuń
  28. Bardzo ładnie wyglądasz , świetny szalik ;)
    http://krze20.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Dwa razy przegladałam zdjęcia, za kazdym achy i ochy robiłam, ale postanowiłam, że komaentarza tym razem z doskoku nie będzie. Bo to, że jest pięknie to fakt! Ale Mar, ja jestem zachwycona tymi spodniami! Musztardę jako kolor bardzo lubię i mam takie akcenty w swojej szafie, jednak spodnie dla mnie są i były za odważne, a tutaj przyznać muszę, że są wprost genialne! I paznokcie pomalowane widzę, fiu, fiu, jestem pod ogromnym wrażeniem całości. Szal odealnie dobrałaś i ta małą torebeczkę... całość super :)
    Ale to nawet nie o zestaw chodzi, a raczej o to jak wiele potrafisz pozytywnych zmian wprowadzić do swojego życia modowego w krótkim czasie ( patrząc na czas blogowania chociażby), chciałąbym nauczyć się od Ciebie jak dążyć do tego co mi służy, czego konkretnie oczekuję od ciucha. Jesteś mistrzynią w tym dążeniu do okiełznania własnego "ja".
    I gratuluję obrony, witamy w gronie logopedów :)) Na zdrowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ciągle wrażenie, że to nie jest proces zakończony - ciągle jestem w trakcie uczenia się tego, czego nie kupować. I coraz rzadziej popełniam te błędy z cyklu "kupię, bo ładne", ale jeszcze zdarza mi się ulegać modom sezonowym kompletnie do mnie niepasującym. A tego chcę się pozbyć całkowicie.
      Ale tak - chyba bywam dumna z tego, że mam swój styl. I to taki nie do zdefiniowana w jednym słowie.
      Taki poskładany z elementów różnych stylów (styli? ta polonistyka to tak dawno była, oj, dawno...), ale na tyle charakterystyczny, że wszyscy którzy mnie znają i jakiś tam gdzieś ciuch zobaczą z daleka krzyczą, że pasuje do mnie albo nie pasuje ;)

      Zaczęłam przywiązywać wagę do tego, jak wyglądam w początkach moich pierwszych studiów, także i tak sądzę, że wiele czasu zabrało mi jako takie tego ogarnięcie.
      Ciągle mogłoby być lepiej ;P

      Na pewno największe postępy zrobiłam odkąd jestem w blogosferze - nic tak nie dokształca człowieka, jak codzienne obcowanie z jakimś tematem ;P

      A dziękuję, dziękuję ;D

      Usuń
  30. To było tak - piękne długie lato, upały i słoneczko, a tu nagle bum! I mamy późna jesień i bezlistne drzewa. Susza zrobiła swoje. Szkoda wielka.
    A musztarda i czerń wyglądają na Tobie bardzo dobrze, wręcz stają się Twoją wizytówką (do kapelusza) :D

    OdpowiedzUsuń
  31. gratuluję dyplomu! I trzymam kciuki żeby reszta planów się powiodła :) stylizacja 100% w Twoim stylu, bardzo do Ciebie pasuje :)

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  32. Wspaniały szal< i te spodnie,które ożywiły całość<3
    również gratuluję:*

    OdpowiedzUsuń
  33. Rozumiem, że sezon na musztardę możemu uznać oficjalnie za otwarty? :D
    Pamiętam, pamiętam- że Ty uwielbiasz ten kolor- ja również, chociaż tylko jedną rzecz w tym kolorze posiadam w swojej szafie, ale myślę, że to się powoli zacznie zmieniać :)

    Pamiętam, jak bardzo te spodnie podobały mi się w towarzystwie bluzki z fioletowymi kwiatuszkami i tym wielkim szalem :D byłam zachwycona tym duetem, mimo że za tego typu fasonami spodni raczej nie przepadam.

    Ja to już mogę pomarzyć sobie tylko o pięknej jesiennej sesji, bo u mnie już wszystkie liście leżą zgniłe na ziemi podeptane przez ludzi grrr :/

    I gratuluję jeszcze raz obrony Mar:) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a właśnie i bym zapomniała- lakier bardzo już na FB mi się spodobał, można wiedzieć z jakiej firmy? :D hihihihi takiego kolory jeszcze nie mam w swojej kolekcji, a piękny jest ! <3

      Usuń
    2. Constance Caroll? Czy Carrol?
      Tylko tego tam - ten lakier ma trzy lata, to ja nie wiem, czy jeszcze ktoś go produkuje i gdzieś sprzedaje ;P

      W zasadzie, to u mnie sezon na musztardę trwa sobie cały rok.
      I cieszę się, że pamiętasz tamten zestaw - uważam go za jeden z fajniejszych moich :)!

      Dzięki zatem - także jeszcze raz :)! :*

      Usuń
    3. I jeszcze Ci ten lakier nie zasechł po 3 latach? :O to dobra firma musi być :P hehehe popatrze na necie gdzie można je kupić- bo bardzo mi się podoba :)
      Dzięki za info :*

      Usuń
    4. Kosztował trzy złote ;P
      Mnie ogólnie lakiery trzymają się długo - rzadko ich używam, niektóre mają po pięć lat i nic im się nie dzieje ;P Ogólnie uważam lakiery do paznokci za najbardziej żywotne kosmetyki ;P

      Usuń
    5. 3 złocisze hehehehe to nawet będąc ostatnio u chińczyka w takich cenah nie widziałam- się wycwanili Ci chińczycy :P heheheehehe

      u mnie aż tak dlugo nie "żyją", ja zawsze uwielbialam mieć kolorowe pazurrrrrki- ale ostatnimi zasu zupelnie nie mam na to czasu grrrr

      Usuń
  34. świetnie się odbijają te musztardowe spodnie! Zaraz swoim uśmiechem :) fajnie, ze wszystko się układa :) ja to bym chciała zobaczyc tą Mar, której ty nie chcesz pamiętac... - na prawde było tak tragicznie? nie wierze :) za szpilki w zimie na jeden wykład to podziwiam!
    buziaki, Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wrzuciłam na fejsa zdjęcie, to jak posiadasz tam konto - zapraszam ;P Można się przekonać ;P

      No brałam na zmianę te szpilki, ale tak - miałam wtedy fioła na punkcie swojego wyglądu ;P
      Szkoda jednak, że za tym fiołem nie szło żadne porządne wyglądanie ;P

      Usuń
    2. właśnie zobaczyłam i namalowałaś staszego diabła! :P a mi się ten diabeł jak najbardziej podoba i wcale nie jest straszny :) inny image - inna Mar :) ale jak najbardziej ok dla mnie :)

      od razu nieporządne wyglądanie - co za krytyczna ocena siebie, kochana!! :D

      Usuń
    3. Widocznie popełniłam błąd, wrzucając Wam najlepsze zdjęcie, jakie znalazłam na dysku ;P trzeba było wrzucić jakieś bardziej realnie mnie wówczas przedstawiające, ech ;P

      Nie wszystko złoto, co się świeci, nooo! ;P

      Usuń
  35. Kochana, cieszę się Twoim szczęściem! Oby ten stan utrzymał się jak najdłużej

    Co do pogody, słabo ta jesień w tym roku wypada... ale ja lubię te mgły i mokrzyznę, więc spoko;-) A w kozakach chodzę z nieprzymuszonej woli;-)

    Te spodnie są ekstra i będę powtarzała to do znudzenia. Szal piękny także. Ładnie się to zgrało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się kulosy pocą w kozakach, jak bardzo by one skórzane nie były (kozaki, nie kulosy).
      Także jak tylko mogę, to się przed nimi wzbraniam ;P

      Dzięki wielkie, Madziu!

      Usuń
  36. Świetna, klasyczna stylizacja w jesiennym klimacie. :-) Super szalik!

    OdpowiedzUsuń
  37. wyglądasz jak jakaś aktorka, ale nie mogę sobie przypomnieć jaka.. jeśli sobie jednak przypomne to zajrzę i Ci posłodze:)
    Nie lubie takiego kroju spodni ale na Tobie preentuje się dobrze, masz dobrego fotografa bo wyglądasz na zdjęciach jak porcelanowa laleczka, pozdrawiam i czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  38. swietny post! :) xhashhouse.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękny odcień lakieru! Szalik kolorystycznie nawiązuje do spodni, wspaniale to wygląda :)

    Gratuluję zdobycia tytułów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był mój zamysł, żeby to wszystko do siebie pasowało - lubię, kiedy kolory są zgrane ^^

      Dziękuję pięknie!

      Usuń
  40. Świetne połączenie kolorów, szal cudowny :)
    Ps. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  41. Wyglądasz rewelacyjnie, pasuje Ci kolor musztardowy! <3

    OdpowiedzUsuń
  42. Mar, ten zestaw to cała Ty, bardzo fajnie wyglądasz, a uśmiech masz przecudny, radosny, rozgrzewający serce. Spodnie takie to nie moja bajka, bo to dla takich chudzinek jak ty, ale kolor bardzo mi się podoba, ja gdzieś w starej szafie mam koszulę vintage z wypchanymi ramionami, dwurzędówkę, muszę ją odnaleźć, a stara jak nie wiem co, bo ma ponad 20 lat. Szalik tu też bardzo pasuje i zamyka całość. Pozdrawiam Babooshka Marzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypychane ramiona są super!
      Ta marynarka też ma takie - pewnie zauważyłaś, stąd wzmianka ;)
      Cieszy mnie, że mam spostrzegawcze czytelniczki ^^

      Pozdrawiam także!

      Usuń
  43. A ja tego sezonu blogowego nie zaliczę go udanych, bo właśnie nie mam fotek na tle liści :( No kurcze no! :(
    Uwielbiam Cię w musztardzie, to Twój kolor :) Mam gdzieś całkiem podobne spodnie, tylko że beżowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to nie te same, które niedawno pokazywałaś w poście z fotami sprzed jakiegoś już czasu :>? bo one wyglądały mi na podobne do takich modeli :)

      Usuń
  44. Hi, your website is cool, i am USGOBUY, my website is: http://www.usgobuy.com/ we want to have a long term cooperation with you, if you are willing, please let me know, my email is jennygrilting@gmail.com
    Looking forward to hearing from you.

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetny kolor spodni! Sama bym chyba takiego nie założyła, ale strasznie mi się podoba :)

    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie czuję się dobrze w takim fasonie spodni, ale tobie bardzo on pasuje, no i ten jesienny kolor - idealny! :) Pozdrawiam, Its Dahlia

    OdpowiedzUsuń
  47. Wygladasz slicznie! Musztardowy kolorek bardzo do ciebie pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  48. Wow, wyglądasz wspaniale! piękna gra kolorów, taka wesoła jesień :) Ślicznie!

    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  49. Cala Ty ! Wygladasz genialnie! Ja pewnie w takich spodniach wygladalabym jak wieloryb skrzyzowany z klaunem ;p Mnie takie fasony raczej nie sluza... Chyba, ze zgubilabym polowe nog objetosci ;p Torebka swietny zakup! Takie minimalistyczne cudenko ;) (sorki za brak pl znakow, ale nie jestem na swoim kompie ;p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, i z morświnem jeszcze ;P Nie przesadzaj ;P

      Dzięki wielkie - ja tę torebkę naprawdę polubiłam. Nigdy nie sądziłam, że będę nosić takie maleństwa, a tu proszę ;)

      Usuń
  50. Ależ mi tej musztardy brakowało! U Ciebie ją po prostu uwielbiam! Choć sama się do niej przekonałam jak uszyłam spódniczkę z zasłony w tym kolorze;p Torebka zdecydowanie jest udanym zakupem. Choć mam nieco inny styl niż Ty, to za każdym razem zachwycam się Twoimi stylizacjami i sama chętni bym w takowe wskoczyła:) I to własnie w Tobie lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym umieć uszyć sobie spódnicę (albo cokolwiek) z czegokolwiek ;P
      Szacunek!

      Dzięki wielkie, cieszę się bardzo :)!

      Usuń
  51. pięknie Ci w tych kolorach, szal jest super! a okulary bym Ci podkradła:D
    ps. masz cudowne włosy!!! właśnie zapuszczam by mieć taką długość:)
    zapraszam do siebie:*
    http://mesmerize87.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, Ty też masz śliczne włosy!
      Ja tam Cię lubię w takiej długości, jaką masz ;)

      Usuń
  52. Świetna stylizacja i piękne zdjecia!

    OdpowiedzUsuń
  53. świetne są te spodnie kolor musztardowy to zdecydowanie Twój kolor.

    OdpowiedzUsuń
  54. Tegoroczna jesień to dla mnie tragedia , chcę wyjść z domu na zdjęcia , zabieram ostatnie bibeloty , pakuję aparat do torebki , jestem już gotowa , wyglądam za okno ... DESZCZ . Aparat na półkę, torba rozpakowana, siadam wygodnie wkurzona - Koktajlowy obraz jesieni , dni kiedy faktycznie mogłabym wykorzystać na zdjęcia bo jest znośnie niestety spędzam w pracy . ale dosyć tych historii ;)

    Spodnie -bomba , a tak super komponują się z szalikiem jak w komplecie zakupione , chociaż nie wiem czy tym razem dla mnie buty nie wygrały wszystkiego bo są świetne , cholera zawsze masz/nosisz idealne buty !
    No i oczywiście gratuluję !!!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo! Więc w ostatnich dniach w ogóle nie planowałam nawet robienia zdjęć - dopiero dziś (przy okazji weekendowego pobytu u Pauli) udało mi się złapać odpowiednie do nich warunki :D
      Tak, to dzień w dzień mgły, deszcze i wiatry... brrrr! Jak w listopadzie!

      W komplecie kupowane nie były, ale zamysł właśnie był taki, że jak komplet wyglądać miały :D

      Dziękuję za komplement w kwestii butów - nie uważam, żebym nosiła jakieś nie wiadomo jak świetne buty, ale staram się, żeby na te możliwości finansowe jakie mam to moje obuwie jakoś tam wyglądało ;)

      Dzięki ;)

      Usuń
  55. Elegancja z dawką nonszalancji tak bym określiła Twoją musztardową stylizację. Ładnie wygladasz w kapeluszu i w okularach. Całośc bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  56. Ale cudowny kolor tych spodni <3. Uwielbiam musztardę! Elegancja, ale trochę tutaj fajnych, luźnych akcentów- idealnie w moim typie!
    marysia-k

    OdpowiedzUsuń
  57. Love evrything esp your scarf and the pants! Gorgeous look!


    www.ismurfshion.com

    OdpowiedzUsuń
  58. piękne spodnie i świetny szal !!! bardzo fajna kombinacja z kolorem musztardowym :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ciągle na ulicach widzi się czarne spodnie no i prócz tego wszędzie dżins. Uwielbiam szalone kolory na nogi :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Interesujące połączenie kolorów, ta musztarda i czerń.
    Zachwycająco Mar, robisz wrażenie ♥

    http://delavie-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  61. Wow, skvele skombinované farby Mar! Veľmi sa mi páči tento look :)
    Simimaus

    OdpowiedzUsuń
  62. Chyba osobiście nie założyłabym takich spodni... Nie mój kolor na tę część garderoby, ale na Tobie wyglądają niesamowicie! :) melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  63. Hello,

    Amazing look ! :D

    Sarah, http://sarahmodeee.blogspot.fr/

    OdpowiedzUsuń
  64. Bardzo udana stylizacja. Pasuje Ci ten musztardowy kolor ;) A torebka, a raczej torebeczka - jest urocza. Taka niepozorna, a cieszy oko ;)

    Ładny plener dorwaliście, taki typowo jesienny. Ja miałam z tym problem, ale na szczęście i mi się udało ;)

    W szalu jestem absolutnie zakochana! Uwielbiam takie duże, mięciutkie, milusie 'cosie', które można owinąć wokół szyi. Ba! Nawet się nimi przykryć można - co uczyniłam ostatnio na uczelni, gdyż miałam okienko między zajęciami. Siedziałam, nudziłam się - za oknem deszcz, a Magda bez parasola, ani kaptura. postanowiłam przeczekać. W środku było ciepło, sucho. Jakoś tak miło się nawet zrobiło, okryłam się moim szalo-kocem i niemal zasnęłam ;)

    A i cudne paznokcie masz! Ten kolor - miodzio!
    Dosłownie!
    Haha ;)

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Typowo jesienny, to dorwałam w ten weekend, w Częstochowie, przy okazji wizyty u Pauli z Mody i Takich Tam. Znaczy się - z typowo jesiennymi liśćmi. I nie pod drzewami, a na nich!
      I to całkowitym przypadkiem ;)

      Ja też często stosuję ten patent z szalem zamiast koca - w pracy na przykład, jak mi po plecach wieje ;)

      Dzięki - ja bardzo rzadko maluję paznokcie, ale jeśli już, to właśnie na kolor musztardy. Albo czerwieni.
      Ostatecznie jeszcze wybieram granat ;)

      Pozdrawiam i buziaki ślę!

      Usuń
  65. Nice outfit, have a good day

    http://historiassparacontarr.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  66. aaa, mam ten sam szalik :) w tym tygodniu na blogu :)
    jest śliczny i milusi :) pięknie wyglądasz, jak zawsze i świetnie zestawiłaś go z musztardowymi portaskami :)
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!
      Czekam na posta, bo lubię oglądać te same rzeczy w różnych wydaniach :)!

      Usuń
  67. Bardzo fajna ta Twoja musztarda :P Świetnie spisuje się na jesień, ale to szal zwrócił moją uwagę ! Jest genialny, właśnie za takim się rozglądam ale chyba wolałabym coś z czerwinią/brązem. Nie mniej jednak Tobie ten pasuje idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Przepiękny szal. Calość zdecydowanie w Twoim stylu. :)

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  69. Wspaniały szal <3 A wiesz, że im bardziej marudzisz jaka byłaś kiedyś okropna, tym bardziej bym chciała zobaczyć zdjęcia? :P

    OdpowiedzUsuń
  70. ależ cudne spodnie, wspaniale się prezentujesz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Kolory i uśmiech to coś, w czym wyglądasz najpiękniej. Świetne oryginalne zestawienie i jak zawsze takie Twoje, co tylko podnosi jego wartość.
    Też muszę upolować jeszcze nieco liściastego klimatu, zanim spadną deszcze i wszystko pognije.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko o wiele łatwiej znaleźć mi w szafie kolorowy ciuch, niż uśmiechnąć się tak, żeby nie straszyć ;P

      O, pogoda od paru dni łaskawa, myślę, że uda Ci się to bez trudu :)!

      Usuń
  72. Kolor tych spodni to kwintesencja jesieni <3

    OdpowiedzUsuń
  73. Ściągnęłabym to z Ciebie wszytsko i schowała do swojej szafy! Uwielbiam taki styl. Ten musztardowy to bardzo trudny kolor a Ty go fenomenie okielznalaś! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oddam niczego!
      Za żadne skarby świata ;P

      Dziękuję, to bardzo miły komentarz :)

      Usuń
  74. wszystko jak zwykle perfekcyjne :) dzięki wielkie że wpadłaś do mnie i zostawiłaś komentarz:) buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  75. Możesz mi oddać te spodnie bo są perfekcyjne! Tak, muszę przyznać, że Deichmann ma bardzo fajny asortyment torebek ;D

    magdalens-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oddam!
      Nigdy!
      Nie ma opcji ;P

      Ja zawsze wolałam ich buty, niż torebki, ale w tym roku rzeczywiście pojawiły się u nich fajne toreb i torebeczek modele :)

      Usuń
  76. Spodnie świetne! Fajnie wszystko dobrane :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Cały zestaw jest świetny ale torebeczka i szalik zdecydowanie mnie urzekły. Cudownie to wszystko wygląda :*

    OdpowiedzUsuń
  78. Urzekające zdjęcia! Jestem zachwycona! ;)

    OdpowiedzUsuń
  79. To jest bardzo, ale to bardzo dobry jesienny zestawik :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Zakochalam sie w te buty :) sa mega! :)

    www.maaalox.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  81. Fantastic post ! Have a nice day!

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  82. Mi też udało się uchwycić parę jesiennych chwil na zdjęciach. Nie przebiją one jednak tego, co widziałam w niedzielę jadąc do babci, w okolice Wielunia. Lasy były prawdziwie złote!!! Napatrzeć się nie mogłam na ich piękno.
    Twoje spodenki bardzo mi się podobają. Mam sentyment do tego koloru, choć ja bym go jeszcze okrasiła zgniła zielenią, bordo, czy brązami :D!!!
    Fajnie wyglądasz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z bordo tak!
      Tak noszę musztardę!
      Z zielenią mi to nie gra - ale na mnie, na innych widywałam musztardę z zielenią i jakoś to się broniło ;)
      A z brązem, to i tu trochę jest pokomponowana - szal ma brązowe elementy :D
      No dobra - może to bardziej beż, niż brąz, ale z brązem mogłaby ta musztarda jakoś się prezentować ;)

      Usuń
  83. musztarda na spodniach i wielki szalik! oh Mar taka Cie lubie <3

    OdpowiedzUsuń
  84. Co do Ciebie nie zajrzę to ta musztarda! <3

    OdpowiedzUsuń
  85. Nice Look, Love your Scarf

    FOLLOW my Blog!!! Maybe we can follow each other!!!
    http://rimanerenellamemoria.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  86. Cudownie wyglądasz <3 , świetna stylizacja
    http://krze20.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  87. Kolor musztardowy, to moja druga ulubiona jesienna barwa zaraz po bordowym:) Szalik idealnie tutaj pasuje. Co do zmiany imidżu, u każdego czasem przychodzi czas na zmiany:) Najważniejsze, że Ty się czujesz teraz dobrze:)
    Pozdrawiam i obserwuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  88. Świetne zestawienie! Bardzo podoba mi się ten szalik z żółtymi spodniami :p Wogóle żółty kolor!

    www.fashion-utopia.com

    OdpowiedzUsuń
  89. Idealna stylizacja na jesienna pogodę.
    Wszystko tak perfekcyjnie dobrałaś,że nawet nie wiem za bardzo co mam napisać oprócz tego,że bardzo mi się podoba. :-D

    OdpowiedzUsuń
  90. Piękna! Gratulacje :)

    Ja bym musiała do tego zestawu dołożyć szpilki, ale ja nie należę do tych bez tyłka i bioder (niestety) wiec jakoś cm muszę sobie odejmować optycznie;) Ale na takich szczuplaczkach jak Ty, "meskie" półbuty wyglądają świetnie w połączeniu z bryczesami. Szal jest przepiękny! Zmotywowałaś mnie - odpalam właśnie internetowe sklepy i wydaję oszczędności na kraciasty szal ;)

    OdpowiedzUsuń
  91. Na piątym zdjęciu wyglądasz bardzo rasowo :))
    Te okulary to jakby stworzone specjalnie dla Ciebie, świetnie w nich wyglądasz! Nie dałabyś zapomnieć o musztardzie, oj nie :D Ten kolor zawsze będzie mi się z Tobą będzie kojarzył :)
    O, właśnie przypomniałaś mi o mojej pięknej musztardowej torebce. Nie wierzę, że mogłam o niej zapomnieć!

    OdpowiedzUsuń
  92. the outfit is amazing !
    I think you should post more.


    here are my links and if you like to follow just follow and leave me your links aswell and I'll
    follow back!



    -Visit my Blog-

    | Facebook | LOOKBOOK| IG@suvarna_gold | Bloglovin
    | Advertise your blog
    kiss from Germany

    OdpowiedzUsuń
  93. Koniecznie oddaj mi ten szal, bo uważam, że u mnie będzie wyglądał prawie tak samo cudnie jak u Ciebie :D
    Ptysiablog

    OdpowiedzUsuń
  94. Gratuluję Mar! O trzymaniu kciuków pamiętałam :) Ciekawe, że dzieci o takiej uśmiechniętej, sympatycznej Mar by pouciekały ;) Musztarda już chyba zawsze będzie mi się kojarzyła tylko z Tobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  95. nie lubię koloru tzw musztardy ale muszę przyznać, że Ty wyglądasz w nich znakomicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  96. O! I jeszcze jadna :) Widze ze zaszalas :) Sliczny zestaw :) Bardzo do twarzy ci w tej musztardzie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.