niedziela, 8 listopada 2015

Sweet November

Nie pamiętam takiego ładnego listopada, jak ten.

 

Albo inaczej - pamiętam, że bywały takie lata, w których tylko pierwszy jego dzień był ciepły i słoneczny.

 

I zawsze śmiałam się, że to słońce i ciepło, to taki prezent od zmarłych bliskich, zachęta do tego, by ich odwiedzić - jak tylko znicze na cmentarzach gasły, to nadciągały szarugi.



Tak, tegoroczny listopad jest dla nas łaskawy - choć dziś bardziej pasuje tu czas przeszły, bo patrząc przez okno wnioskuję, że jego łaskawość przeminęła.

Ale jakiekolwiek narzekania są teraz już mocno nie na miejscu - trzeba się cieszyć, że piękno jesieni było z nami aż tak długo.
Przecież wszyscy myśleliśmy, że poszła sobie precz już w połowie października.

Za to, że jednak postanowiła do nas wrócić i tak należą jej się gorące podziękowania ;)


Nikt chyba nie cieszy się tak z każdego słonecznego dnia, jak blogerka ciuchowa.
Szafiarska, czy modowa - bez różnicy.

(No dobra - jeszcze fotografowie się cieszą, zwłaszcza ci, którzy od fotografii studyjnej wolą plenerową ;>)


Bo choć każdy (chyba) człowiek po prostu lepiej się czuje, gdy za oknem widzi słońce i słyszy ćwierkające ptaszki (a nie ulewę i jej odgłosy), to właśnie blogerki dola i niedola zależna jest najbardziej od aury, jaką zastaje na zewnątrz swego domostwa.

Brak słońca oznacza więcej roboty ze zdjęciami, mniej fajne kadry i nierzadko konieczność robienia "sesji" w jakichś wnętrzach - a choć wiele wnętrz jest pięknych, to jakoś tak utarło się, że zdjęcia w plenerze są o wiele bardziej na miejscu na blogach, niż te w pomieszczeniach ;P

Wiedząc, że taka słoneczna aura nie będzie trwała wiecznie (bo jednak listopad to listopad - nie lipiec) postanowiliśmy wraz z Lechem wykorzystać te piękne, dopiero teraz (a nie jak zawsze we wrześniu i w październiku) jesienią kipiące aż plenery.
Fotografowanie Parku Julianowskiego nieco nam już zbrzydło - na nasze ostatnie zdjęcia wybraliśmy się więc do lasu.

Nie ma w tym niczego niezwykłego, powiecie - wszak w lesie jesieni jest najwięcej.
O, Moi Drodzy - ale ja się boję muchomorów!
Już Wam o tym kilka razy pisałam: jesienią nie zbliżam się do lasów.

Jak tylko gdzieś zobaczę muchomora, to koniec.
Mroczki przed oczami, ściśnięte gardło i padam sztywna.
Opcjonalnie drę się, jakby mnie ktoś obdzierał ze skóry - i uciekam przed siebie.

Co prawda Lechu zapewniał mnie, że w tym roku muchomora się w lesie nie uświadczy, ale ja i tak swoje wiem - wroga spotkasz zawsze wtedy, gdy się go nie spodziewasz.
Dlatego też uważam ten swój w lesie pobyt za wyczyn na miarę wejścia na któryś himalajski szczyt - pomimo potencjalnego zagrożenia odważyłam się na tę niebezpieczną wyprawę ;P

A że zanim weszłam w jakąś leśną alejkę, to Lechowi kazałam zbadać, czy czasem jakiś muchomor nie czai się na mnie pośród liści, to już inna sprawa ;)

(Nie, żadnego nie było - teren był czysty ;P)


Gwiazdą dzisiejszego posta jest piękna, kraciasta chusta - prezent od firmy Lokaah.

Razem z nią do mojej szafy trafiła jeszcze inna - z czerwonymi, beżowymi i zielonymi akcentami.

I szal - równie kraciasty.
W dodatku dwustronny! Z inną kratą z każdej strony!

We wszystkich trzech egzemplarzach zakochałam się bez pamięci i od pierwszego wejrzenia, wszystkie trzy zapragnęłam też od razu nosić - najlepiej jednocześnie ;P
Trudną więc była dla mnie decyzja odnośnie tego, który z nich pokazać Wam w pierwszej kolejności.

Ale że czerwone akcenty na kraciastej chuście były ostatnio (choć tamta nie jest moja, a jedynie pożyczoną mi została), a szal w końcu wydał mi się bardziej odpowiedni do jakiegoś zimowego zestawu, to ostatecznie wybrałam właśnie tę rudą (ale nie tylko, bo różne barwy ta chusta ma na sobie) piękność.


 Kraciaste chusty to jeden z najgorętszych trendów sezonu - moja sympatia do kraty narodziła się jednak już jakiś czas temu, w okolicach stycznia, kiedy to sprawiłam sobie pierwszy taki otulacz.

Pamiętacie? O tej piszę.

I w sumie trochę dziwię się, że dopiero teraz każdy magazyn modowy rozpisuje się o kracie jako hicie - wszak od dawien dawna takie szale były modne.
A do sieciówek i butików rozlicznych (więc także na ulice i na blogi) trafiły na dobre już ubiegłej zimy, także nie do końca zgadzam się ze stwierdzeniem, że to taki ostatni krzyk mody ;)

Lepiej - moim zdaniem - pasuje tu stwierdzenie, że jest to krzyk mody, którego echo niesie się już jakiś czas po jego wybrzmieniu.

I nadal jest tak samo głośne.


Długo nie zastanawiałam się nad tym, co dobrać do tej chusty - gdy tylko ją zobaczyłam, to z miejsca pewną byłam, że najfajniej będzie prezentować się z tym właśnie ponczem (które bardziej niż ponczo przypomina pelerynę właściwie).

Ponczo ma już swoje lata - nawet gościło kiedyś na blogu.
W czasach, gdy dopiero raczkował.
Jednak z tamtych zdjęć zadowoloną nie jestem, więc nie - nie będę Wam zostawiać linków do nich ;)
Kto będzie chciał, ten je sobie znajdzie.


Pamiętam, jak pisząc tamtego posta lękałam się, czy po jeszcze paru latach noszenia go nic się z nim nie stanie, bo składu nie ma najlepszego.
Ale (jak widać na zdjęciach) nic mu się nie przydarzyło, nawet w jednym miejscu się nie zmechaciło.


Uwielbiam je!
Po pierwsze za ten niebanalny krój.
Po drugie - bo świetnie wygląda noszone tak do dżinsów, jak i do sukienki.
Po trzecie wreszcie za to, że dobrze prezentuje się z każdym rodzajem obuwia.

Wybierając się na zdjęcia postawiłam na oficerki, bo do sukienki średnio widziały mi się jakieś inne buty (prawdę mówiąc, to nie umiem dobierać butów do sukienek - jak muszę założyć kieckę, to zawsze wyjmuję z szafy szpilki, w nich przecież nie da się wtedy wyglądać źle, nawet jak się człowiek postara ;P).

Ale na co dzień (i wtedy, gdy pod nie zakładam jakiś sweter) dobieram do tego poncza także sztyblety i półbuty.

Swoją drogą - kiedy wracając ze zdjęć jechałam przez miasto tramwajem, to ludzie patrzyli się na mnie co najmniej tak, jakbym z kosmosu przyleciała.
Jak to tak?
Tak ciepło, a ta w kozakach?

Ciekawe, jakie mieli miny wieczorem, po zmroku, kiedy temperatury spadły do tych niewiele powyżej zera :>
Bo choć te minione dni bardzo ciepłymi były, to po zachodzie słońca zimno już było tak, że nie szło pomylić listopada z wrześniem ;)

Oprócz chusty nowością, która pojawiła się w mojej szafie dopiero tą jesienią, są te rękawiczki.
Upolowane w SinSay'u, w czasie weekendu zniżek z Elle.
Pamiętam, że napaliłam się na te zniżki, jak szczerbaty na suchary - a jak dojechałam do galerii, to nic mi się nie podobało.

Pomyślałam jednak, że skoro już się tak na te zakupy nastawiłam, to nie ma zmiłuj - kupię choć jedną rzecz.
Ze zniżką oczywiście ;P
Tanią jakąś, ale żeby mi mojej fatygi szkoda nie było.

Dobrze, że je wzięłam - moje dotychczas noszone skórzane i skóropodobne rękawiczki nieco się już zużyły, a te, które mam w jako tako dobrym stanie są wewnątrz ocieplane futerkiem.
Ładnych rękawiczek bez mocnego ocieplenia bardzo mi brakowało - no to już je mam ;)


Kapelusz - H&M
Chusta - Lokaah
Płaszcz - Mint & Berry (Zalando)
Ponczo - no name (second-hand)
Sukienka - H&M
Rękawiczki - SinSay 
Torba - Stradivarius
Oficerki - Lasocki (dla CCC)


A! Zapomniałam napisać Wam o płaszczu!


Pewnie zaskoczeni jesteście, że jak Mar, to nie ma czarnego okrycia wierzchniego - a przecież zwykle właśnie czarne płaszcze i kurtki noszę.
Ale mam, mam rudy płaszcz - kiedyś kupiła go na Zalando moja mama, ale że nie podobała się w nim sobie, to ja go zabrałam.

Czemu ma w szafie wisieć ;)


Płaszcz jest diabelnie elegancki i równie fajnie jak z kapeluszem wygląda bez niego - żeby Wam to udowodnić zrobiliśmy też kilka zdjęć bez mojej fedory.


Najbardziej zadowolona jestem z tych trzech niżej ;)


Właśnie - myślicie, że to taka prosta sprawa zrobić ładne zdjęcia Mar rzucającej liście?
A guzik! Liście lecą, ostrość się gubi, Mar się stacza ze zbocza pagórka... hardkor, hardkor normalnie!

Ale wyszły ;)


Uciekam - korzystać z ostatnich wolnych, niedzielnych chwil.
Od jutra znowu praca :(


Pozdrawiam Was i ściskam,

Wasza Mar!

145 komentarzy:

  1. ale bosko! boski szal! ja na premierę mojego nowego płaszcza jeszcze poczekam, bo u mnie nawet ciepło! :D
    a tytuł posta sprawił, że już wiem co obejrzę sobie dziś do kolacji :D uwielbiam film 'słodki listopad' <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja - wstyd się przyznać - nigdy tego filmu nie widziałam ;P
      Ale tak byłam zdesperowana wymyślając tytuł tego posta, że zaczęłam wpisywać w Google "November" w poszukiwaniu inspiracji dla niego i jak ten tytuł zobaczyłam, to mnie olśniło :D

      Dzięki, cieszę się, że się podoba :)

      Usuń
  2. jaki cudowny płąszcz! Lubię takie modele, ale Twój zyskuje jeszcze kolorem, cudowny!! ♥ I szal, i kolorystyka tego zestawu, i całkoształt, to mój ulubiony!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie wiem czy za ciepło na kozaki do spódniczki mini i cienkich rajstop :)
    Całość bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mnie się wydawało, że tylko założenie takich butów do krótkiej sukienki pozwala na uniknięcie zamarznięcia, ale może ja mam zaburzone odczuwanie temperatury ;P

      Usuń
  4. w szalu się zakochałam, uwielbiam takie ! :) płaszczyk i kozaczki masz świetne, a całość utrzymana jest w fajnym, jesiennym klimacie :) pozdrowienia Mar!

    OdpowiedzUsuń
  5. cudne kolory, piękna sesja, świetna stylizacja

    OdpowiedzUsuń
  6. piękna jesienna sceneria ! wspaniałe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Fotograf wspaniały, to i zdjęcia zachwycają ;)

      Dziękuję!

      Usuń
  7. Ślicznie wyglądasz Kochana, szal masz cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chusta!
      Większa od szala zdecydowanie ;)

      Ale cieszę się, że się podoba - ja ją też baaaardzo lubię :)

      Usuń
  8. no 3 ostatnie zdjecia najlepsze! bosko wyszłaś !
    płaszcz jest cudowny i mega do ciebie pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam zatem, co robię, kiedy prosiłam Lecha o takie foty ^^

      Dziękuję!

      A przyznam szczerze, że na początku wahałam się, czy będzie mi dobrze w rudym płaszczu - ale to było dawno temu, teraz noszę go z upodobaniem ;P

      Usuń
    2. Płaszcz jest rewelacyjny - foty świetne :)

      Usuń
  9. O matko ale klimat <3 Rewelacja, Piekna ty, rewelacyjne zdjęcia, wspaniale sie prezentujesz ! chcemy więcej, zdecydowanie <3

    OdpowiedzUsuń
  10. cudowny klimat zdjęć. Wręcz kipi listopadową jesienią:)
    Cudowny sweterek

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej wyglądasz naprawdę zachwycająco !
    I te przepiękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mar te zdjęcia są przepiękne!
    Tzn u Ciebie zawsze zachwycają, ale te...no cudo po prostu.
    A płaszczyk (nie mów mamie, bo Ci jeszcze zabierze) jest świetny! Genialny kolor, fason. Super.

    Z tymi muchomorami mnie rozbrajasz, ale w uroczy sposób:).

    PS. Pewnie nie bawisz się w blogowe łańcuszki, ale wskazałam Cię do ewentualnych rozmyślań na wskazane tematy:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu, już Ci odpisałam - wezmę w tym udział, wezmę ;)

      No właśnie mama jak zobaczyła te zdjęcia, to jakoś tak przebąkiwać coś zaczęła, że niby jednak ma go do czego nosić ;P;P;P

      Rozbrajam?
      Jakbyś mnie taką uciekającą przed nimi zobaczyła, to byś się dopiero rozbroiła :D

      Usuń
  13. piękna stylizacja,idealnie odzwierciedla jesienny klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna chusta, a jeszcze bardziej podoba mi się płaszcz! Zdjęcia też wspaniałe, jak zwykle zresztą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. < oblewa się rumieńcem, bo się speszyła >

      Usuń
  15. Jak pięknie! Za to kocham jesień

    OdpowiedzUsuń
  16. Po pierwsze - te zdjęcia są obłędne!! Te pod światło cudowne. Po drugie - zestaw idealny. Po trzecie - lepszego tła niż las nie można było znaleźć. No rewelacja! Chyba jeden z najlepszych postów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, jak Ty mnie chwalisz, to to naprawdę musi być dobra stylizacja :D
      I naprawdę udane zdjęcia :D

      Dziękuję!

      Tak, te pod światło też mi się najbardziej podobają :)

      Usuń
  17. Ślicznie wygladasz , bardzo podoba mi się twoja stylizacja <3
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ha, ha, dwa lata temu też rzucała liśćmi do zdjęć, ale chyba nie przyłożyłam się tak jak Ty :) Twoje zdjęcia są świetne! a stylizacje obie super, chociaż ten płaszczyk jest tak uroczy, że obstawiam drugą :)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś Ty, Madziu, wiedziała, ile myśmy musieli zdjęć napstrykać, żeby jakieś udane wreszcie zrobić ;P
      To rzucanie liśćmi, to jest skomplikowana sprawa ;P

      Drugą, w sensie że bez kapelusza ;)?

      Usuń
    2. Miałam na myśli ta z pelerynką :) Mar jak fajnie, ze mogłyśmy sie poznać w regału !!! :)

      Usuń
  19. Wyglądasz na prawdę cudownie! Nie wiem czemu, ale najbardziej przypadły mi do gustu kozaki. Świetnie się tu prezentują.

    pozdrawiam, merelysusan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, kozaki to już ledwie zipią - posłuchałam pani w CCC i jak je kupowałam, to dokupiłam do konserwacji ich tłuszcz.
      Jedną zimę przeżyły, drugą też, ale jak je w tym tygodniu z szafy wyciągnęłam, to okazało się, że zmatowiały - także nie są już takie błyszczące i piękne, jak kiedyś i trochę mi łyso w nich do ludzi łazić :(

      Usuń
  20. Świetny post, tyle pozytywnej energii od Ciebie bije :) W tym płaszczu wyglądasz wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i w tekście też raz jeden marudzenia na nic nie ma - nie wiem, czy zauważyłaś ;P

      Dzięki!

      Usuń
  21. Ale piękną jesień jeszcze udało Wam się uchwycić ! :) :) u mnie też jeszcze dwa dni temu taka była, ale tak ją zapeszyłam, że od wczoraj totalna szaruga, mgła- mleko przysłaniająca dosłownie wszystko + deszcz aaaaaaaaaaaa :O także sesja miala być i wczoraj i dzisiaj i moje plany szlag trafił grrrrrr :/
    nadchodzi ciężki czas dla nas blogerek/szafiarek :/

    Właśnie mam chyba identyczny szal, ale z troszkę innymi kolorami, zamiast brązu i pomarańczu, mam beż i czerwień :) może w końcu też uda mi się go sfotografować :)
    Super wyglądasz! piękne, jesienne kolory dziś na Tobie są Mar- idealnie współgrają z otoczeniem :)

    Z tym muchomorem to pamiętam- dziwna sprawa hahahaah a tak właściwie to skąd wziął się lęk przed nimi, bo już nie pamiętam? :P hehehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie u nas przedwczoraj i wczoraj, to taka mgła była, że prawie ta Łódź jak zasmogowany Kraków wyglądała ;P
      Ale dziś słonko znowu świeciło, że aż miło, także może jednak nie czas przeszły - może jeszcze się tą jesienią nacieszymy ;)

      Chyba wiem, który masz - ja też go mam ;)
      Ten, który miała Stylish Blog Story? Który komentowałam na jej FB, że też jestem jego posiadaczką?

      Nie wiem, skąd - do siódmego roku życia biegałam sobie pośród muchomorów na działce moich dziadków i potem tak nagle mi się zrobiło.
      Dziwna jestem i tyle ;P

      Usuń
    2. A u mnie zastój, chyba zapadnę w sen zimowy i obudzę się na wiosnę- przez tą pogodą zdjęć nie można zrobić, nie sądziłam, że będąc blogerką, będę również pogodynką, śledząc codziennie pogodę i polując na lepszy dzień :P hahahaha

      Aż mój K. się uśmiał z tych muchomorów- nie wierzy, jak to możliwe :P hehehe

      Usuń
    3. My cały czas mamy jedną sesję ciuchową w zapasie ;P
      O tym, co po niej ciągle nie myślę ;P

      Proszę się nie śmiać z cudzego nieszczęścia, ej!

      Usuń
    4. No właśnie, też muszę się nauczyć robić sesję do przodu, żeby właśnie ratowały mnie w takich stytuacjach jak teraz :/ z dwa razy mi się udało, ale później znowu to samo, a teraz codziennie deszz pada, więc myślę, że znowu zapowiada się kolejny zastój :/
      denerwuje mnie ta pogoda :/ pamieam, że Ty chyba w zeszłym roku na zimę zrezygnowałaś ze stylówek, na rzecz postów kosmetycznych- dobrze pamietam?

      Usuń
  22. fajny klimat zdjęć i przepiękna stylizacja!
    Zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mar zachwycona jestem zdjęciami :) Moje ostatnie też własnie robione były w leśnym klimacie, zanim te wszystkie liście do końca opadły a teraz to je jeszcze wiatr przepędzi i po pięknej jesieni, ech. Nie mam czasu na publikacje, więc jak bedzie deszcz i szaruga za oknem to ja cieszyć się będę z kolorów na blogu ;)
    Zachwycona jestem Twoim wydaniem, uważam, że ta stylizacja mogłaby by być wytypowana do czołowej trójki najlepszych Twoich stylizacji roku. Jest w Tobie tyle elegancji, a zarazem Twojego charakteru, że nie sposób oderwać oczu, pięknaś Ty i basta! Chusta mnie zaciekawiła, bo chyba bakcyla złapałam po tej od Pauli prezentowanej ostatnio, ale coś na stronie sklepu nie bardzo potrafię ją wyszukać. I płaszczyk... miodzio :))
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Bakcyla na chusty ogólnie, bo okazało się, że nie mam praktycznie żadnej w rozmiarze xxl, co mogłabym na płaszczyk nosić i szyję przed chłodem chronić. Wszystkie jak do tej pory nosiłam pod spodem.

      Usuń
    2. No, ja tam za moje najlepsze stylizacje minionego roku uważam te minimalistyczne typowo, ale już przywykłam, że zwykle największym tu zainteresowaniem cieszą się te posty, których bym o to nawet nie posądzała ;P
      Aczkolwiek tak - z tych zdjęć, to jestem zadowolona tak, jak dawno z żadnych nie byłam ;)

      Dziękuję Ci, Asiu!
      Uśmiecham się do monitora teraz :) Choć chora jestem, bo strułam się jakąś opryskaną chyba baniakiem pestycydów sałatą rzymską i dogorywam dziś ;P

      Co do chusty, to one są dostępne jedynie w sklepach stacjonarnych Lokaah - tu jest adres ich fanpejdża, mają podane, gdzie są ich sklepy.
      Na Śląsku na pewno jakiś jest!

      https://www.facebook.com/lokaah/

      Usuń
    3. P.S. odkąd ja noszę chusty, to łapię się na tym, że gdy założę zwykły szalik albo komin, to wieje mi w szyję i jakoś tak mało przyjemnie mi wtedy! więc zdecydowanie - chusty o wiele lepiej się sprawdzają na chłody ;)

      Usuń
  24. Jestem zachwycona tymi zdjęciami, są przepiękne! <3 Kochana, wyglądasz zjawiskowo, stylizacja MEGA! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiecie co - tak je tu chwalicie (i mnie na nich), że chyba się wezmę i zarumienię ;P

      Dzięki, naprawdę się cieszę zawsze, kiedy mogę czytać tu tyle miłych słów :)!

      Usuń
  25. Oo, a u Ciebie za to tak pięknie i jesiennie! Co do tej pogody, to może rację! Pisałam ten post nieco wcześniej, kiedy towarzyszyły nam jedynie pochmurne, deszczowe dni - ostatnio jest znacznie lepiej :)

    Ściskam mocno,
    www.NIECH-PANI-PATRZY.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. no Kochana wyglądasz cudownie w tym zestawie i wśród jesiennych liści:)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Przede wszystkim Boskie zdjęcia i ty na nich wyglądasz obłędnie...zestaw Mega!pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
  28. O jakie ponczo fajne wyszperalas! Piękne zdjęcia, jaki masz obiektyw? Zdradz mi koniecznie! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Wspaniała stylizacja i idealnie dobrany plener! ♥
    PS. Co do zdjęć z "latającymi" liśćmi, też wiem swoje. Mnie ostatnio niestety nie wyszły - w każdym było coś nie tak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moich najbardziej nie tak na większości było to, że moje policzki wyglądały na nich prawie jak pysk mastifa neapolitańskiego ;P
      za bardzo się śmiałam ;P

      a jak śmiałam się odpowiednio, to z kolei liście za słabo podrzucałam ;P

      Usuń
  30. Kilka ostatnich kadrów - przepiękne! Uśmiech od ucha, do ucha! W uśmiechu Ci najbardziej do twarzy ( nawet bardziej niż w niejednym płaszczu, szalu czy kapeluszu! Poproszę częściej! ;) )

    Uwielbiam odwiedzać Lokaah na Piotrkowskiej w Łodzi. Stamtąd pochodzi najwięcej moich kolczyków ;) Mam też stamtąd jedne szarawary, bo miałam 'fazę' ma bycie totalnie boho, reggae itp. ;) A moim ostatnim cudownym nabytkiem stamtąd jest łapacz snów, który idealnie pasuje do mojego pokoju ;) W podobnym klimacie do łapacza snów zakupiłam wisiorek z piórami, który był gdzieś kiedyś na blogu, całkiem niedawno ;) Bardzo fajny sklep, do którego zaglądam jak tylko mogę!

    Ale wrócę do tematu - zachwyca mnie cała stylizacja! Piękne kolory, płaszcz sama chętnie bym założyła. Nie wiem czemu Twojej mamie nie przypadł do gustu i wisiał w szafie... Dobrze, że go od tego uchroniłaś! ;) Ponczo nie jest chyba typowym ponczem, a wydaje mi się być czymś w kierunku narzutki - widzę ładne, duże guziki. ;)

    Naprawdę ładne zdjęcia - las jesienią to najlepsze miejsce na zdjęcia! Sama lubię słoneczną jesień, bo zdjęcia w takich warunkach na zewnątrz wyglądają o niebo lepiej niż te, które robione są w pomieszczeniach... Ale pogody nie można sobie zaplanować...

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobają mi się strasznie te wszystkie boho dekoracje, ale oprócz snów łapią także kurz ;P
      A ja nie cierpię, jak mi się gdzieś coś kurzy, więc choć mam ku temu ciągoty (bo bardzo dobrze czuję się w takich przytulnych, wypełnionych ozdobami pomieszczeniach), to nie kupuję takich rzeczy :(
      Lokaah to świetne miejsce na zaopatrywanie się w tego typu akcesoria i ciuchy.

      Szarawary od nich też mam, niebieskie.
      Też kiedyś były na blogu ;)

      Narzutka albo peleryna - ma otwory na ręce z przodu, więc moim zdaniem jest bardziej peleryną, niż ponczem :D

      Pozdrawiam także!

      Usuń
  31. Też się już zakochałam w tej chuście! Jest przepiękna!!!
    Dobry pomysł mieliście z tym lasem - zdjęcia wyszły cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne jesienne zdjęcia ! Super to wygląda wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Eee ta, po tym jak mi dziewczynka w sierpniu dogadała z "koziakami", to siadło mi na psyche, a jak wiadomo co nie zabiło to wzmocni, więc teraz już mi gapienie przechodniów na "koziaki" nie straszne ;). Noo wow, wow, wow!!! :)))) Zajebiste wszystko i ponczo i chusta i płaszcz!!! :) Fantastycznie wyglądasz i każda kombinacja mi się podoba - za kapelutem, czy bez, w płaszczu czy bez!! I co z tego ze odzienie wierzchnie nie czarne czy szare! Ocień i tak Marowy, jesienny!! :) Te ostatnie foty z ćsą takie beztroskie, fajne - mała Mar ucieszona z liści, no miodzioooo :D !!!

    No i klimat fot - piękny - gratulacje dla Lecha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Te ostatnie foty z liśćmi - miało być :)

      Usuń
    2. Pamiętam, że jak byłam na Lazurowym Wybrzeżu, to to był środek lata, 30 stopni, a tam laski po bulwarze też w kozakach łaziły - tych letnich, co prawda, no ale ;P I tam nikt na to uwagi nie zwracał, nawet jak niektóre prosto z plaży schodziły i na nogi te kozaki wsuwały ;P

      Dziękuję Ci pięknie!

      Beztroskie są - ale jak je robiliśmy, to miałam pietra: bo nie było żadnej gwarancji, że gdzieś tam pod tą stertą liści jakiś muchomor się czasem nie czai ;P

      Usuń
  34. Zdjęcia są przepiękne! Cudowny szal. Uwielbiam te grube, kraciaste chusty :)
    PS: naprawdę boisz się muchomorów? :) Haha wyobrażam sobie jak przed nimi uciekasz ;)
    www.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NAPRAWDĘ!

      Muszę kiedyś poprosić Lecha, żeby napisał tu, że osobiście potwierdza moją fobię ;P

      Uciekam bardzo szybko, jak tylko gdzieś jakiegoś z oddali zobaczę!
      Chyba nawet autobusu do pracy nie gonię rano tak szybko ;P

      Usuń
  35. Zacznę od mojego ulubionego typu komentarza o tej porze roku: nie było ci zimno w odsłonięte nogi? I wiedz, że wcale nie piszę tego złośliwie, po prostu leży mi na sercu Twoje dobro i martwię się o Twoje zdrowie ;) A tak na serio, to bardzo podoba mi się takie łączenie warstw. A chusta jest naprawdę piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie!
      Naprawdę, o piętnastej było bardzo ciepło!
      Problem zaczął się wieczorem, gdy musiałam jechać na miasto i trochę się na przystankach w oczekiwaniu na tramwaje wystać - ale dałam radę.

      Ubiegły tydzień w Łodzi był naprawdę ciepły - teraz, to już bym się na takie cienkie rajtki nie odważyła ;P

      Bo ja miałam rajstopy, jakby co ;P
      Na gołe nogi, to gdzie tam, Pani ;P

      No właśnie ja też bardzo lubię warstwy!
      Warstwy są super ;)

      Dziękuję! Ściskam!

      Usuń
  36. Zdjęcia fantastyczne, a Ty wyglądasz pięknie:) Płaszczyk bardzo mi się podoba:)
    pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  37. ja też cieszę się jak dziecko z każdego słonecznego dnia wykorzystanego na zdjęcia :) super stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
  38. jakie cudowne zdjęcia! piekna jesień i piękna TY!
    szal bym Ci zabrała ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jesiennie rudości i szale to taki teraz must have :) Ale przecież moda zatacza koło i od dobrych kilku sezonów można załapać się na bardzo podobne ciuchy. Chociażby kozaki za kolano - od chyba 3 lat w sklepach, ale teraz przeżywają swój renesans.
    A rzeczy z Lookah uwielbiam, zwłaszcza ich szale, chusty i biżuterię :) I bardzo mi się podoba Twoja cała stylizacja, wydaje się, że wszystko jest idealnie na swoim miejscu i nie wyobrażam sobie innych butów do niej, niż właśnie takich kozaków :)
    Z muchomorami to tak serio?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie - tak jak napisałam: szale i chusty to już od dłuższego czasu w powszechnym noszeniu są ;)
      Podobnie jak wszystkie boho ciuchy - poncza, peleryny...
      Nawet w czasach, gdy nie było na nie takiego szału, to mnóstwo kobiet je nosiło!
      Tyle, że bez kapeluszy ;)

      Kozaki za kolano też pamiętam sprzed kilku lat - owszem, częściej na szpilkach bywały, niż jak teraz na traktorowych podeszwach, ale też na nie chorowały dziewczyny ;)

      Serio, serio - każda moja z Lechem jesienna wyprawa do jego rodziców (mieszkają w środku lasu), to jest koszmar ;P Kulę się na siedzeniu i zanim wyjdę z auta jęczę, że "one tu są! one tu są!". Lechu musi najpierw zrobić obchód i upewnić się, że ich nie ma - a jak są, to usunąć.
      Dopiero wtedy mogę wysiąść ;P

      Usuń
  40. Piękna jesienna kolorystyka, ten kolor płaszcza idealnie pasuje do Twojej urody. Wygladasz ślicznie; wypoczęta i uśmiechnięta. A ostatnie zdjęcie jest rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo ładna chusta, dobrze się komponuje i z ponchem i z płaszczem ( mam podobny, niedługo będzie na blogu). Lubię takie zestawy, elegancko, kobieco, nic nie przekombinowane. A tak na marginesie to fajna z Ciebie osóbka, tak wnioskuję z tego co i jak piszesz, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  42. Burgund... Uwielbiam burgund aczkolwiek jeszcze nie znalazłam "swój" odcień. Świetnie wygląda z czarnymi i złotymi akcentami, trafiłaś więc w dziesiątkę ! Bardzo ładna stylizacja!

    http://valerysdailyinspiration.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. wow przepiękne zdjęcia, piękna polska jesień i Ty taka uśmiechnięta w tym kapelutku, cud miód malina!
    ale o co chodzi z tymi muchomorami? :)
    buźka
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak jak niektórzy nie mogą znieść widoku czegoś, co ma dziurki, a inni klaunów, tak ja odczuwam niepokój na widok muchomorów :D
      O to chodzi :D
      A właściwie nawet nie niepokój, a paniczny lęk - do zemdlenia ze strachu włącznie :D

      Usuń
  44. Lubie Cie jesienia Mar... Twoje kolory dookola. Plaszczyk i chusta przecudne! Na ostatnie fotki z fruwajacymi liscmi napatrzyc sie nie moge - sa boskie!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  45. Kocham zdjęcia w plenerze, a mój aparat wybiera za mnie, że na sesje musi być dzień słoneczny i koniec.
    Jestem jedną z nielicznych osób, których deszcz i zamiecie wszelakie mnie nie wpędzają w żadne depresje. Ja po prostu nie przejmuję się pogodą i nie uzależniłam swojego humoru od słońca.
    Pięknie Ci w tych żółtych liściach, listopad mamy wyjątkowo cudowny, a ponoć to pora deszczowa. Mamy chyba suchą aktualnie...

    Obejrzałam sobie notatkę z Częstochowy, szkoda, że nie poszłaś do parku pod Jasną Górą, spodziewałam się pięknej sesji z tamtego miejsca, pełnej fontann, altan i mostków. Bajeczna sprawa, nawet o tej porze roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O!
      Park pod Jasną Górą był fotografowany wiosną!
      Post się nazywa "Angora, zakolanówki i stan niepogody" :)

      Usuń
  46. Też wolę plener, najlepiej taką lesistą dziką naturę :)!!!
    Mar, zaskoczyłaś mnie swoim wyglądem!!! Jesteś taka... elegancka!!! Jesienno-elegancka Mar!!! Ładnie bardzo :).
    Chusta jest przepiękna!!!

    OdpowiedzUsuń
  47. Pozdrawiam :)

    chicporadnik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Wow jakie te zdjęcia są piękne i klimatyczne !!! Super płaszczyk, idealny na jesień ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  49. WOW! Chyba najlepsze Twoje zdjęcia do tej pory. Mogłabym powiedzieć, że typowo jesienne, ale jeszcze byś mnie odsyłała. :D Napatrzeć się na nie nie mogę. Szczególnie te z nałożoną mleczną "mgłą". I płaszcz ukradziony mamie super. Też czasem mamie coś podkradnę (ale zazwyczaj coś co niechętnie by mi oddała). Mówię zazwyczaj coś typu: "O co mój sweter robi u Ciebie?" i zabieram. Niby mama się śmieje, ale i tak już wie, że te rzeczy nie wrócą. ]:-> Muahahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co, to ta mleczna mgła jest nałożona w stu procentach przez aurę i obiektyw :D
      To chyba taka typowa flara - te zdjęcia były takie prosto z aparatu :)

      No właśnie, dobrze, że zdążyłam zostawić komentarz u Ciebie, zanim tu przyszłaś ;P

      Skąd ja to znam!
      Moja mama to też w 99% przypadków patrzy spode łba, jak coś jej zabieram. I rzuca swoim najlepszym tekstem: "Nie masz w czym chodzić?!".
      Z płaszczem mi się udało - to był ten 1% ;P

      Usuń
  50. jesteś jedyną blogerką, która w ciekawy sposób i z niemałym charakterkiem potrafi opisać swoją stylizację. lubię Cie. :)

    a w tych fotach się zakochałam - chyba najładniejsze z jesiennych jakie kiedykolwiek widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jejku!
      Szalenie mi miło, kiedy czytam takie słowa!
      Nigdy nie ukrywałam tego, że to pozytywne opinie na temat mojego sposobu pisania notek na blogu cieszą mnie o wiele bardziej, niż zachwyty nad strojami - zatem: cieszę się :)

      Cieszymy się właściwie - bo Fotograf też. Z opinii na temat zdjęć ;)

      Usuń
  51. Wspaniałe zdjęcia! Jedne chyba z najlepszych. Zestaw również mi się podoba.
    pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też uważam, że to jedne z bardziej udanych spośród wszystkich :)

      ściskam!

      Usuń
  52. Wyglądasz wspaniale Lily,

    Jak cię obserwuje i czytam co piszesz to wiem, że starasz się do Nas dotrzeć i opowiedzieć co u ciebie,
    a za razem krok po kroku opisać stylizacje ♥
    Las, ahh jesień to idealny plener! niestety mi do lasu daleko, oj daleko ...

    http://delavie-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie bardzo się staram, ale wiem, że większość z Was takie moje pisanie nudzi ;P
      Dlatego tak się cieszę, kiedy jednak ktoś donosi mi, że podoba mu się to w takim, a nie innym wydaniu ;P

      To może park jakiś chociaż masz koło siebie?
      Większość parków z powodzeniem może las udawać - chociaż na zdjęciach ;)

      Usuń
  53. ej zezarlo mii komentarz! no co ja pisalam? ze juz sie zahwycalam na fb i chce powiedziec ze uwielbiam Cie jesienia w takich cieplych kolorach. no i to miekkie swiatlo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to zeżarło :O?
      Ja niczego nie usuwałam - przysięgam!

      Dziękuję, Agatko!
      No, udało nam się fajne światło złapać - też mi się to baaaardzo podoba ^^

      Usuń
    2. wiem ze nie zmazalas... zloscliowsc rzeczy martwych :(

      Usuń
  54. Piękne, klimatyczne zdjęcia i w dodatku świetna, klasyczna stylizacja - super! :))

    OdpowiedzUsuń
  55. Taką Mar ubóstwiam :D Pozachwycałam się na FB, teraz przyszła czas i tutaj na zachwyty. Cudeńko!!!

    OdpowiedzUsuń
  56. jedna z Twoich piękniejszych sesji! :) świetnie zestawiłaś ze sobą kolory i tkaniny, w chuście się zakochałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że to jedne z fajniejszych zdjęć :) Dzięki!

      Usuń
  57. Jesteś piękna! Podoba mi się twój sposób bycia, a twoje zdjęcia naprawdę zachęcają do czytania :) Świetny blog. Obserwuję i napewno będę wpadać częściej :)

    jessicasloniewskablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  58. i wyszlo szydla z worka
    w kolorach jesieni jest ci przepięknie i tak delikatnie , kobieco, miękko, uroczo......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie tam szydło... Mar z czerni raz wylazła :D
      Jak widać - czasem dobrze mi z niej wyjść ;)

      Usuń
  59. u mnie niestety listopad się już popsuł:( Podoba mi się cholernie Twój uśmiech na zdjęciach!:) A całośc jak zwykle świetna i piękne tło - uwielbiam złotą jesień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie się popsuł!
      Dobrze, że śniegu jeszcze nie ma, bo potrafił już o tej porze leżeć, pamiętam ;P

      Dziękuję, Sandro - buziaki!

      Usuń
  60. cudowne zdjęcia! listopad jak na razie bardzo wietrzny ;)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  61. combination of great harmony and I'll wait my blog my blog :)
    www.pembedunyamm.com

    OdpowiedzUsuń
  62. Listopad wyjątkowo mało listopadowy, szczególnie pod względem temperatury :)
    Ponczo jest w bardzo ładnym odcieniu brązu, a ten szal rewelacyjnie się z nim łączy. No i fason poncza inny niż większość dostępnych w sklepach. Płaszczyk bardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od paru dni listopad nadrabia - i temperatury i ogólny wygląd "plenerów" ;P

      Dzięki!

      Usuń
  63. piękne są te zdjęcia, bardzo mi się podobają!:)

    OdpowiedzUsuń
  64. Droga Mar, odwiedzam Cię, chociaż ostatnio mam mało czasu na komentowanie.
    Pięknaś w jesiennych barwach. Magiczne zdjęcia.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  65. Padam z wrażenia! :)
    Podoba mi się WSZYSTKO! Połączenie kolorów, kroje, zdjęcia, Ty, a te uśmiechnięte to już w ogóle! :) Mega mega super! :) No i dobrze, że nie było tam żadnych muchomorów hehe :p Ja ogólnie mam jakiś taki lęk przed lasem. Mam wrażenie, że zaraz zza drzewa jakiś typ z siekierą wyjdzie :D hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ty komplementujesz zdjęcia, to mogę tylko dygnąć i się zarumienić ;)

      A właśnie - tam u Was, hen, pod kołem podbiegunowym, to też muchomory są?

      Usuń
  66. Wooow świetne zdjęcia! Sceneria rewelacyjna no i cała stylizacja idealnie dopracowana <3

    OdpowiedzUsuń
  67. Cudna ta chusta idealnie do ciebie pasuje! Kiedy kupowalam swoja wlasnie zastanawiam sie nad tym zestawieniem kolorow, jest super! :) I zdjecia takie klimatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu nie wzięłaś?
      Tobie jest przecież ślicznie w rudościach wszelkich!

      Dziękuję, Marylko!

      Usuń
  68. Kocham Cię, kiedy uśmiechasz się na zdjęciach! Normalnie aż chce się cofać do nich i znów oglądać :D I piękna chusta, zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  69. WoooooooooowwwwwWWW jak pięknie,jak magicznie,jak jesiennie<3<3<3
    no zakochałam się!!! i w zdjęciach i w stylizacji!:)

    OdpowiedzUsuń
  70. Przez ostatnie miesiące niewiele miałam czasu na blogowanie i inne przyjemności w internecie. Teraz na urlopie nadrabiam zaległości. Bardzo było mi miło ponownie zajrzeć do Ciebie i obejrzeć tyle pięknych zdjęć!

    OdpowiedzUsuń
  71. Ale jesteś piękna taka jesienna! Cudna kolorystyka zestawu. Idealnie współgra z szalem, który bardzo mi się podoba i pozazdrościlabym Ci go ale kupiłam podobny! Zdjęcia jak zwykle świetne i tego to Ci zazdroszczę! A kapelusz uwielbiam. Bardzo mnie inspirujesz! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Szczerze powiedziawszy, to sobie również najładniejsza wydaję się właśnie jesienną porą - może dlatego, że wszystkie noszone wtedy przeze mnie ciuchy wydają mi się najbardziej do mnie pasującymi ;)

      Cieszę się, że mogę być dla kogoś źródłem inspiracji :)
      Przesyłam buziaki i pozdrawiam!

      Usuń
  72. Fantastyczny look :) Te zdjęcia są magiczne :) piękne ujęcia, nie ma to jak porzucać sobie liśćmi, też tak lubię :P

    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz już wszystkie chyba zamokły, już się nie da tak fajnie porzucać nimi ;P

      Usuń
  73. cudowna stylizacja!
    Zapraszam do mnie :) może obs?
    http://locastrica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  74. these pictures look amazing.. love the fall vibe!

    Kisses,
    BLOG | Taislany

    OdpowiedzUsuń
  75. kocham te zdjęcia, mają niesamowity klimat! Płaszczyk chętnie bym ci ukradła : )

    OdpowiedzUsuń
  76. Och Twoja jesień na zdjęciach, jest najpiękniejsza!
    Mar!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabym, żeby naprawdę tak było ;P

      Dziękuję, Olu!

      Usuń
  77. o rany, jakie urocze zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  78. tą torbą jestem zauroczona! a płaszcz jest stworzony dla Ciebie! świetna kolorystyka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z torbą to jest taki problem, że już ma kilkanaście miesięcy i nieco mi się od dłuższego w szafie leżenia poodkształcała - co a tych zdjęciach widać i co mnie trochę złości ;P
      Bo lubię ją bardzo (za niebanalny fason - wtedy gdy ją kupowałam wyróżniała się z masy innych, podobnych do siebie jak dwie krople wody shopperów), ale jak coś mi się gdzieś podniszczy, to zła jestem na siebie i nie nosi mi się tego już tak fajnie, jak gdy jest bez skaz ;P

      Usuń
  79. Boska stylizacja, a zdjecia z liscmi powalaja :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Już pisałam, że wyglądasz w tej wersji nieziemsko! <3

    OdpowiedzUsuń
  81. Płaszcz jest cudny. Połączenie brązu z czarny wyszło niesamowicie dobrze no i oczywiście piękne zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  82. Uwielbiam takie jesienne zdjęcia. Jesienne liście stanowią piękne tło, bardzo dobrze tu u Ciebie wykorzystane. Jestem w ogóle miłośniczką zdjęć robionych z jak najmniejszą głębią ostrości, cudownie liście nadają się do takiego "rozmazywania", widać to zwłaszcza przy Twoich portretach! Tak więc pozdrów serdecznie ode mnie swojego Fotografa! :D

    OdpowiedzUsuń
  83. Uwielbiam takie klimatyczne zdjęcia! super look, uwielbiam Cię w takich barwach!

    OdpowiedzUsuń
  84. Bardzo podoba mi się ten płaszcz bordowy :) Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Fantastyczne zdjęcia! Szal wspaniale koresponduje z ustami i resztą stroju.

    OdpowiedzUsuń
  86. No cóż mogę powiedzieć? Kratę wielbię całym sercem, pałam do niej miłością okraszoną szczyptą pożądania i taką chustę chętnie bym Tobie, Mar ukradła ;) Całość jest tak klimatyczna, sama nie wiem, czy to dzięki kolorom, może scenerii? Tak bardzo nastrojowo, te zdjęcia ukazują to niezwykłe piękno polskiej, złotej jesieni. Na dodatek jeszcze fedora - Mar, sprawiasz, że wiję się z zazdrości i nie mogę oderwać oczu od tego cudownego kapelusza :D
    Hmmm... Dobrze, że żaden wredny muchomor nie pojawił się na horyzoncie i nie chciał skrócić Twego żywota :) Trującym grzybom mówimy stanowczo nie, ciapki w modzie nigdy za specjalnie nie przykuły mojej uwagi :P
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  87. jaki piękny płaszcz! prawdziwe cudo :) szalik też bardzo przypadł mi do gustu i ta wielgachna torba, wgląda na baardzo pojemną!

    OdpowiedzUsuń
  88. Tak, ten listopad rzeczywiście jest wyjątkowy :)

    Pięknie się prezentujesz, wszystko idealnie zgrane...uwielbiam takie szale, zresztą dobrze o tym wiesz :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  89. cudowna sesja i piękny szal i pelerynka :-)

    OdpowiedzUsuń
  90. Amazing photos my sweetie! You look beautiful! :)

    Kisses and have a nice day ❤
    Http://www.abreapestana.com

    OdpowiedzUsuń
  91. wszystkiego co najlepsze! :)
    dalszej wytrwałości, samodoskonalenia, bycia zainspirowaną i bycia sobą <3

    OdpowiedzUsuń
  92. To jeden z piękniejszych zestawów na Twoim blogu! Niesamowity klimat stworzyłaś i chciałoby się powiedzieć, żeby taka jesień jak na tych zdjęciach, trwała wieczność :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.