niedziela, 3 stycznia 2016

Szelki, lis i teczka

Aż wierzyć się nie chce, że robiliśmy te zdjęcia zaraz po Świętach - teraz na zewnątrz kilka (a w niektórych dnia porach nawet kilkanaście!) stopni mrozu, a wtedy było tak ciepło!


Choć tamtego dnia na wszelki wypadek zabrałam z domu płaszcz, to kiedy po "sesji" jechałam do miasta na zakupy wcale nie musiałam na siebie tego płaszcza zakładać ;)


Całe szczęście, że chociaż śniegu nie ma - marznąć mogę, ale przedzierać się przez zaspy, to nie mam najmniejszej ochoty!



Tak się ciekawie złożyło, że ten wpis (a właściwie to nie tyle on, co uwieczniony na zdjęciach w nim zestaw) jest zbieraniną kilku najważniejszych ciuchowych i dodatkowych nowości, jakie w ciągu minionych miesięcy trafiły do mojej szafy.

I nie, wcale nie zamierzałam połączyć ich tak celowo, żeby wszystkie je pokazać Wam za jednym zamachem - to zbieg okoliczności ;)

Pierwszą z tych kilku w mojej szafie nowości są szelki - szelki, w których ci z Was, którzy widzieli się ze mną na Fashion Week'u już mieli mnie okazję oglądać.

Marzyły mi się od dawna, bo odkąd tylko polubiłam się z melonikiem i męskimi nieco w kroju i fasonie butami, to coś ciągnęło mnie do wszelkich ich z szelkami połączeń.

Długo nie mogłam znaleźć nigdzie krótkich szelek, aż któregoś listopadowego dnia upolowałam takie - na dziale męskim H&M'u ;)


Od samego początku chciałam nosić szelki z golfami i prostymi spodniami o nieco bardziej eleganckim kroju - najbardziej marzyły mi się do nich cygaretki z kantem: te, które kupiłam na swoją obronę i pokazywałam Wam w tym wpisie.

Tyle, że zapomniałam o jednym - moje cygaretki mają szlufki, więc nie da się przypiąć do nich szelek bez założenia paska (bo bez niego wyglądają po prostu nieładnie).

A pasek plus szelki, to trochę już w moim mniemaniu za wiele...


Szybko więc wykombinowałam, że bardzo dobrze zamiast cygaretek sprawdzą się tu te cienkie, eleganckie nieco spodnie, które kupiłam wiosną - znacie je dobrze, bo pojawiały się na blogu naprawdę często.

Tu co prawda nieco wadzi mi ta gumka, ale nic to - może na wyprzedażach uda mi się dorwać tego typu portki gumki pozbawione ;)


Druga nowość to golf - na golfy zachorowałam już z końcem lata.

Nie tylko ja - świat mody oszalał na punkcie golfów.

Nie ma już chyba jednego nawet lookbooka, w którym jakikolwiek projektant albo którakolwiek marka paru golfów by nie umieścił/-a ;)

Zdążyłam się zorientować, że sporo z Was także ostatnimi czasy polubiło się z golfami ;)

Przez długi, długi czas golfy nie cieszyły się popularnością: bo i modne zbytnio nie były (choć pamiętam, że mniej więcej w okolicach lat 2008 - 2009 w sklepach było ich dużo, nosiło się je wtedy do spódnic z wysokim stanem) i - co tu dużo mówić - najbardziej wygodny model bluzki/swetra to to nie jest.

Jednak jak coś się modnym staje i coraz więcej tego na ulicach i zdjęciach oglądamy, to dużo łatwiej jest dostrzec tego czegoś pozytywy - ja dzięki temu szałowi na golfy uzmysłowiłam sobie, że czarny golf stanowi świetną alternatywę dla eleganckiej bluzki lub koszuli.
Dobrze wygląda tak ze spódnicą, jak i spodniami, można też bez problemu nosić go z marynarką/żakietem - doszłam więc do wniosku, że co jak co, ale kilka golfów dobrze by było mieć.

No i kupiłam - i tak, jak jeszcze w ubiegłym roku byłam posiadaczką jednego raptem cienkiego modelu (taki musztardowy - pamiętacie?) i jednego grubszego (o, ten grubszy tu choćby wystąpił), tak teraz mam już pięć kolejnych: dwa w paski, jeden biały i dwa dość eleganckie czarne.

Nowa jest też teczka - w połowie grudnia wypatrzyłam ją wśród asortymentu jednego z moich ulubionych internetowych second-handów: Second Land.

To znaczy - już prostuję.

Taka nowa to ona nie jest, bo tak na oko, to jest moją równolatką ;)

Tak myślę, bo podobną torbę miała w czasach mego bardzo wczesnego dzieciństwa moja babcia.


Ogólnie rzecz biorąc, to ja bardzo nie lubię kupować rzeczy używanych - raz, że nie cierpię, kiedy jakiś ciuch lub dodatek ma jakiekolwiek ślady zniszczeń (wszelkie rysy, zadrapania i plamy doprowadzają mnie do szału i bardzo przeżywam, kiedy sama coś, co niedawno dopiero kupiłam podniszczę), dwa że mam fobię zarazkową i jak jakiś ciuch w lumpeksie kupuję, to od razu go piorę.

Torbę wyprać jest trudno.

Długo więc nosiłam się z decyzją, czy brać ją, czy dla kogoś innego zostawić, ale szanse na to, że podobną torbę (tyle, że nową) uda mi się kupić w jakiejś sieciówce były i są niemal równe zeru (takich modeli teraz się nie robi, a jeśli robi, to skórzane - za grube stówy, których aktualnie szkoda by mi na jakąś nową torbę było).

Dobrze, że zaryzykowałam - torba ma pewne ślady użytkowania, ale po podczyszczeniu prezentuje się bardzo ładnie, nie śmierdzi i nic jej nie dolega.
Ma w środku kilka różnych kieszonek i przegródek, spokojnie więc jestem w stanie pomieścić w niej tyle potrzebnych mi większych i mniejszych drobiazgów, ile upycham i w mojej
Torbie - Borbie ;)

Poza tym podobnie jak szelki dopełnia mi ona ten oksfordkowo-melonikowy look ;) 

No i ma długi pasek! A długie paski w torbach, to ja uwielbiam!

I lis :)!

Pewnie po przeczytaniu tytułu zastanawialiście i zastanawiałyście się nad tym, jakiego to lisa mogła Mar upolować.

Spokojnie, nie - żaden lis życia nie został pozbawiony, to nie o futro (Boże broń!) chodzi.

To tylko sympatyczny lisi wizerunek na cieplutkim szaliku uwieczniony :)

Chociaż nie jestem fanką printów i komiksowo-bajkowych nadruków, to ten lisek tak mi się spodobał, że nie mogłam go nie kupić.

Wypatrzyłam go na Zalando :)


Jest nie tylko uroczy, ale i praktyczny - wystarczy go zamotać na szyi i nawet jakiś nudny z pozoru look w jednym tylko kolorze utrzymany od razu robi się radośniejszy :)


No i ma jeszcze jedną zaletę - lis, jak to lis, jest rudy.
Więc wybornie pasuje do wielu rudych rzeczy, które mam w szafie ;)

Do tego rudego poncza też - bo tak, to jest ponczo.

Kolejne już!

Jest tak, jak podejrzewałam: zgrzeszyłam raz, to potem już oporów nie miałam ;P

Ponczo też jest nowe, to świeży łup z początków tegorocznych, zimowych wyprzedaży - kupiłam je przed samymi Świętami, w czasie gdy biegałam jak szalona po Manufakturze w poszukiwaniu prezentów dla rodziny i bliskich.

Przez kilka dni udawało mi się powstrzymać od chęci kupienia go, ale dzień przed Wigilią już brakło mi do tego motywacji.
Stwierdziłam, że skoro wszystkim coś kupuję, to i sobie coś podarować muszę.

Ech, jestem człowiekiem słabej woli, mówię Wam ;P

Ale żeby nie było - ciepły, prawdziwie swetrowy sweter też sobie kupiłam ^^
Na te aktualne mrozy jest jak znalazł ;P


Melonik - H&M
Szalik - Even&Odd (Zalando)
Ponczo/narzutka - H&M
Golf - H&M
Szelki - H&M (dział męski)
Spodnie - H&M
Teczka - Second Land
Buty - Even&Odd (Zalando)


Jak nastroje w Nowym Roku?

I jak udały Wam się Wasze sylwestrowe bale?

My bawiliśmy się wspaniale - jak ktoś jest ciekaw, jaki strój miałam na sobie tego dnia, to zapraszam na facebook'a.

O, tu są zdjęcia.

Nasza impreza była przebierana - ja byłam wesołym hipisem ;)

Pozdrawiam Was noworocznie i życzę Wam wszystkiego dobrego - większość z Was dziś pewnie kończy długi weekend i jutro wraca do pracy, także zbierajmy, zbierajmy siły przed tą masakrą ;P

Ściskam!

Wasza Mar

154 komentarze:

  1. Zawsze się uśmiecham czytając Twoje posty. Kocham Twój styl (nie tylko w pisaniu):) Wyglądasz świetnie! Ja golf lubię, zawsze lubiłam i nosiłam niezależnie od mody;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - to bardzo miłe słowa :)

      Golfy są super ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Teraz to pogoda wszędzie w kratkę :( idzie zwariować...:)super zestaw uwielbiam szelki i golfy...:)pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kratkę? U mnie od paru dni jest ciągle tak samo zimno ;P Dobrze, że chociaż słonecznie ;)

      Usuń
  3. 9 st na plusie , przynajmniej u mnie . Fakt , było w święta i 17 st ;);)
    Bardzo fajny zestaw , oryginalny ale nie przekombinowany . Uroczy lis .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas 9, ale na minusie :D

      Cieszę się, że się podoba - to miłe :) Bo trochę się negatywnych opinii (z racji wyboru fasonu spodni) obawiałam ;P

      Usuń
  4. No niestety, pogoda szybko się zmienia... U mnie w BE jest wciąż sporo na plusie, bo aż 8, a wczoraj było 12, ale mama mi pisala, że u niej (mieszka niedaleko Częstochowy) jest -10 :O
    KOCHANA ŚWIETNIE WYGLĄDASZ! I JAKI CUDNY LISEK-SZAL! :)
    SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to BE (Mar nie ogarnia ;P)?

      Zgadzam się, wróciłam z Częstochowy w piątek i tam było tak zimno, jak w Łodzi ;P

      Dziękuję! :)
      Za życzenia także - oczywiście: wzajemnie!

      Usuń
  5. Kochana, lisów jest u nas niemała gróbka ;) jeden nawet w nocy bawił się u mnie na ogrodzie! trochę byłam przestraszona w przeciwieństwie do niego :D Twój jest bardzo przyjazny i cudownie scala całą stylizację! wszystko wygląda znakomicie! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany, zazdroszczę - ja lisa na żywo widziałam tylko raz, jak przemykał nam przed autem w czasie jednej z moich wraz z Lechem przejażdżek ;P

      Dziękuję, Madziu :)!

      Usuń
  6. świetna stylizacja,cudowny szalik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale uroczy sweterek <3

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku kochana! :*

    SiostryAndrzejewskie

    OdpowiedzUsuń
  8. Stylizacja jest przepiękna. Kapelusz w połączeniu z szelkami stworzył piękny zestaw w męskim stylu. Buty idealnie współgrają z całą stylizacją, a piękne ponczo dodało wszystkiemu lekkości i kobiecości:) Naprawdę świetni to razem wygląda! Muszę też sprawić sobie jakieś golfy, bo aktualnie nie mam żadnego:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na tym efekcie męskiego stylu mi tak zależało - super, że się udało :)!

      Leć na wyprzedaże - golfów jest tam pod dostatkiem i w tej chwili to naprawdę za grosze :)

      Usuń
  9. Looking damn gorgeous xx

    Great Post. Lovely Blog. Really loving your blog.
    Keep in touch, Will feel proud to see you on my blog. xxx
    beautydrugs.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacyjnie wyglądasz ! Wszystko komponuje się ze sobą idealnie <3 ;)

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. ponczo baardzo mi przypadło do gustu - i ten wspaniały kolor :) a lisek przeuroczy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie Ci w takich rudościach! Ja niestety nie wyglądam w nich tak dobrze :(
    A stylówka super, czekałam i było warto!

    OdpowiedzUsuń
  13. sympatyczny lisek, kojarzy mi się z Twoim sweterkiem z gąską. To juz powoli taka zoologiczna kolekcja u Ciebie się tworzy ;)
    Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze mam bluzę z naćpanym kotem :D
      To już rzeczywiście mała kolekcja się zebrała, fakt :D

      Wzajemnie!

      Usuń
  14. Mega stylowo :) Bardzo mi się podoba.

    Serdecznie zapraszam na mój nowy post ze stylizacją codzienną:
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszy mnie ogromny wybór golfów w sklepach - także je uwielbiam :) Najlepsze są takie w jednolitym kolorze (czarnym najlepiej :P). A szelki wyglądają bardzo fajnie, zwłaszcza w połączeniu z melonikiem i takimi butami. Niby coś zaczerpniętego ze stylu męskiego, ale w zupełnie nowym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze lubię te w poziome paski - chyba od fanek minimalizmu sympatię dla nich wzięłam, bo to one tak wiele różnych zestawów z pasiastymi golfami w minionym roku w sieci zamieszczały ;)

      Dziękuję :)!

      Usuń
  16. Też się cieszę że nie ma śniegu ;D ale teraz gorzej bo i tak jest zimno i mroźno ;P chociaz pewnie niedługo śnieg się pojawi i będziemy się nim "cieszyć" do maja ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja golfów też nie lubiłam, ale w tym roku zdobyły moje serducho. Mam już oversize, teraz własnie poszukuję takiego jak Ty! Uwielbiam Twój styl i dobrze o tym wiesz. Czasem najchętniej zdjęłabym z Ciebie wszystko (jeju jak to brzmi!) i ubrała na siebie z nadzieją,że w takim stylu i ja będę świetnie wyglądać!:) A ten list w tytule to mnie zmylił! Aż się chwilę musiałam zastanowić o co chodzi:p
    Buziaki kochana!

    OdpowiedzUsuń
  18. hı dear great post!!
    wold like to follow each other on GFc G+ and instagram? please let me know on my blog so l can follow back .. thank you kiss

    http://beautybeybi.blogspot.com.tr/

    OdpowiedzUsuń
  19. Kwintesencja Marczanizmu :) BUziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się, czy marczaczyzm nie pasowałby tu lepiej :D

      Usuń
  20. Szalik przecudny! Zakochalam sie w nim! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ahh zachwycam się Twoim zestawem, jest pięknie! Twoją miłość do golfów rozumiem. W tym roku sama kupiłam golf w trzech różnych kolorach. Jeszcze rok temu omijałam je szerokim łukiem.

    Kochana życzę Ci szczęśliwego Nowego Roku, dużo uśmiechu i spełnienia wszystkich marzeń :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyszło przepięknie. Czarna baza, którą stanowią spodnie i golf wygląda fantastycznie w duecie z tą narzutką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że pomysł na dodanie rudych akcentów był tu strzałem w dziesiątkę, że tak nieskromnie powiem ;)

      Dziękuję, Grażynko!

      Usuń
  23. Liskiem zachwycałam się już wcześniej, na FB :) Przeuroczy jest :)

    A teraz pozachwycam się szelkami i golfem. Ostatnio też zachorowałam na takie zwykłe, klasyczne golfy. I nic mnie nie powstrzyma przed kupnem takiego ;) A gdyby jeszcze miał guziczki przy rękawach to bym kupiła i w kilku kolorach :D

    I szelki! Kochana, to jest najbardziej kobiece wydanie szelek, jakie kiedykolwiek widziałam. Szelki były dla mnie zawsze ucieleśnieniem męskiego wizerunku, a Ty nadałaś im takiej kobiecej zmysłowości <3 Cudownie to wyszło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę najbardziej?
      Jak wpiszesz szelki w pinteresta (po angielsku oczywiście), to wyskoczy cała masa jeszcze bardziej kobiecych zestawów z szelkami - takich bardzo w klimatach Marleny Dietrich ;)

      Chyba w Promodzie widziałam golfową bluzkę z guziczkami na rękawach, ale mogę się mylić :)

      Dziękuję za wszystkie miłe słowa!
      Ściskam!

      Usuń
  24. Ach ten lis!

    http://valerysdailyinspiration.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Melonik i szelki już zawsze będą mi się kojarzyć z książką "Mechaniczna pomarańcza":)
    Fajnie wyglądasz, tak łobuzersko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak - ja też mam takie skojarzenia :D
      No i jeszcze z filmami z epoki kina niemego :)

      Usuń
  26. Bardzo stylowy look! Super :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak Cię zobaczyłam w tej stylówie to od razu pomyślałam "Matko święta, Mar, przecież zapalenie płuc jak nic gwarantowane", ale dobrze, żeś zdążyła przed mrozami fotki cyknąć, uff, kamień z serca. Lisek przecudny, swego czasu taki motyw był modny, kupowałam kilka drobiazgów z New Looka. A ten jest idealny rudzielec do poncha ( ha, ja wiedziałam, że zgrzeszysz, ale co tam, bo ja za bardzo grzeczna też nie jestem ;) i te szelki mnie do tego wszystkiego powaliły. Musze przyznać, że wszystko to tak zgrabnie połączyłaś, że nadziwić się nie mogę. Kurcze, Ty wiesz w czym CI najlepiej. Super!
    Wszystkiego dobrego Mar w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, przed mrozami - teraz, to nie mam zamiaru bez potrzeby realnej nosa z domu wyściubiać ;P

      Dziękuję, Asiu - i trochę się rumienię ;P

      Wzajemnie!

      Usuń
  28. Liska już widziałam na FB jest przeuroczy, a cała stylizacja świetna i niebanalna. Ja golfy noszę od zawsze, zresztą przez moje skłonności do częstego łapania chorób, to właśnie one uratowały mi zapewne nie jeden raz zdrowie, a podobne buty miałam kiedyś w liceum, były tak wygodne i tak się wszystkim podobały, że przechodziłam w nich całe liceum i część studiów, a nawet wytrzymały wypady w Tatry, niestety przy takiej eksploatacji po wielu latach przyszedł na nie czas, ale nie zapomnę ich chyba nigdy. Moja mama ma wciąż swoja parę, ale ona ubrała je chyba z kilkaset razy mniej niż ja:). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie mylą Ci się takie buty z glanami?
      Ten model ze zdjęć bardzo krótkie glany przypomina - celowo takie kupiłam właśnie, bo krótkich glanów na masywnej podeszwie nigdzie znaleźć nie mogłam (co mnie dziwi, bo w dobie szału na ciężkie buty powinny być w sklepach).
      Ja też dziesięć lat temu poginałam w krótkich glanach - w długich też w sumie ;P

      Glany to były najwygodniejsze buty świata - tylko zimą stopy marzły, bo metal w czubkach był ;P

      Pozdrawiam także!

      Usuń
  29. Dalej nie ma śniegu u Ciebie ? :O u mnie jak było 15 stopni na plusie, tak pewnego pięknego ranka, obudził mnie śnieg i 15 stopni, ale na minusie :O meeega siarzczysty mróz do tej pory się utrzymuje grrrrr chyba nikt się nie spodziewal, że tak zima przyjdzie i o tak nagle :O grrrrrrrrrrrr

    lisek jest czadowy- już na FB go podziwialam :) hehe jak to bylo... chodzi lisek kolo drogi, nie ma ręki, ani nog... ? hehehe ;)

    też mam gdzieś w szafie szelki, 3 lat temu na sylwestra mialam je ubrane :) hehe

    Super wyglądasz Mar i teraz i w roli hipiski :* hihihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śniegu to tu w ogóle nie było jeszcze - ma coś spaść jutro, ale wątpię, bo skoro w taki ziąb nic nie spadło, to przy temperaturze około zera (ocieplenie zapowiadają) też tego śniegu jakoś nie widzę ;)

      Wyciągaj te szelki i rób foty :D

      A dziękuję, dziękuję - przyznam szczerze, że ze stroju hipiski jestem mega dumna :D Wyszedł mi jak mało która stylizacja ;P

      Usuń
    2. Uprzejmie informuję, że dziś w nocy spadł - jest biało :)!

      Usuń
    3. A u mnie topnieje grrrrrrrrrrrr a na sanki planowalam się wybrać- moj K. na pewno by się ucieszył, że musi mnie na nich ciągać ;) hahahahaha :P

      No właśnie.... bo z tymi szelkami to jest tak, że kupując je, mialam milion wizji, z czym będę je nosić... a po pworoci do domu, tylko raz je założyłam i tak teraz czekają w szafie na lepsze czasy..... ;) hehehe

      Usuń
  30. Pogoda jest okropna, a niedawno było tak cieplutko.. :)
    pomimo, że przypadkiem dobrałaś te ciuchy to świetnie Ci to wyszło a na dodatek te szelki! Fajnie fajnie :D
    sensiblees.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. I znów wspaniałe ponczo!!!:)
    Kochana Wszystkiego co Najlepsze w Nowym Roku:*:*

    OdpowiedzUsuń
  32. Wyglądasz fantastycznie! Bardzo podoba mi się takie wydanie Ciebie :)
    A torby zazdroszczę! Uwielbiam takie znaleziska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i nie zapomnij dodać, że to znalezisko za które parę groszy raptem zapłaciłam, więc już w ogóle szał :D

      Dzięki, Kasiu!

      Usuń
  33. Świetne kolory, fantastyczna narzuta! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Słuchaj, pokazałaś nogi i ja mam niedosyt patrząc na tę stylizację. Fakt, styl na dandysa jest stworzony dla Ciebie i dobrze w nim wyglądasz, szalik, mega ciekawy i niespotykany.
    Pozdrawiam Cię cieplutko w ten mroźny dzionek:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, ale to chyba do wiosny na odkryte nogi poczekasz, bo teraz taka zimnica, że o zakładaniu spódnic i sukienek nie chcę nawet słyszeć ;P

      Usuń
  35. ja tez czasem zakładam na zdjęcia wszystkie nowe rzeczy a później myślę że mogłam je pokazać stopniowo bo skoro już nie są nowe to jest okazja do kolejnych zakupów ;) i tak to się kręci wiec juz nie wiem czy lepiej pokazywać czy nie :);) ja uwielbiam golfy i ciesze się ze wróciły do łask choć masz rację najwygodniejsze to one nie są.. wyglądasz swietnie szelki to rewelacyjny pomysł a na takie buty musze się chyba w końcu sama skusic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, nie, to ja tak nie mam, aczkolwiek fakt - jak już coś kiedyś fotografowałam, to jak potem idę na kolejne zdjęcia i mam na sobie tę rzecz, która już się zdążyła na blogu zaprezentować, to nieco marudzę ;P

      Mnie w golfach najbardziej denerwuje to, że jak się człowiek umaluje, to potem przy wciąganiu ich przez głowę trzeba uważać - bo jeden mało precyzyjny ruch i cały golf podkładem uwalony ;P

      Usuń
  36. Ja również uwielbiam golfy, niestety jestem posiadaczką sporego biustu i nie wyglądam w nich najlepiej... ale znalazłam sposób, na dodatek świetnie wstrzelajacy się w obecny trend na lata 70 - gładki cienki golf zakładam pod sukienki :) niedługo coś podobnego obfocę, czekam tylko, aż mi nowe buty dotrą!
    Wyglądasz fantastycznie, jak zawsze! Szalik jest przeuroczy :) a torba wygląda jak nowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A sukienka na ten golf założona jeszcze bardziej efektu wypukłości na biuście nie spowoduje?
      W dodatku jak będzie luźniejsza albo szelkowa, to się na brzuchu napnie i mnie się to zawsze z efektem ciąży kojarzy ;P

      Na żywo torba trochę mniej "nowo" wygląda (ma nieco zamek zaśniedziały), ale jest w naprawdę dobrym stanie :)

      Dzięki!

      Usuń
  37. Uroczy Arlekin :) :p. Golfowow Ci u mnie w szafie dostatek, i jednolite i pasiaczki i z krótkim i długim rękawem, bo to dobra postawa jesienno-zimowej cebulki. Jak to modne nie były, a Steve Jobs;)?

    Nie mam ostatnio humoru do blogowania, więc bez nawijania makaronu - całość genialna (w 2016 po raz pierwszy :p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w ogóle to najlepszego w Nowym Roku!

      Usuń
    2. No!
      I wreszcie jest!
      Czekałam na komentarz, który sugerowałby, że to look na mima albo na kogoś w podobie - mnie się najbardziej właśnie takie skojarzenia nasuwały ;) I podobało mi się to szalenie ;)

      Hehe, nie wiem, czy Steve Jobs by się nie obraził, gdyby usłyszał, że ktoś go za trendsettera bierze ;P

      Dzięki! I wzajemnie :)!

      Usuń
  38. Przepiękna stylizacja !!!
    Zapraszam do mnie

    http://veronikamigdal.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. nice post as usual :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  40. Nadal nie mogę uwierzyć, że jest tak zimno. Zaledwie tydzień temu chodziłam w cienkiej kurtce, którą zazwyczaj noszę wczesna jesienią, kiedy słońce jeszcze całkiem mocno grzeje a teraz marzne w swojej zimowej kurtce. Na szczęście z dnia na dzień ma być coraz cieplej. :)

    Stylizacja iście w twoim stylu a szalik jest po prostu genialny.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jest tak zimno, że na ulicach poustawiali koksowniki :D

      Usuń
  41. jaka Ty chudzinka jesteś :) a ponczo cudowne ma piękny kolor :)
    wszystkiego dobrego w Nowym Roku Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Tyyyy - na dwóch zdjęciach widać, jak mi się brzuszyszko po Świętach wydęło ;P

      Dziękuję, Aniu i wzajemnie! :*

      Usuń
  42. Cala Ty Mar...pieknie wygladasz! A lisidlo jest slodkie:) i oryginalne wielce.
    Najlepszego w Nowym Roku!!!! Sle buziaki<3<3<3 Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dziękuję, Aniu - przesyłam także moc buziaków :)!

      I wzajemności :)!

      Usuń
  43. Świetny szal!

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    http://alliness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. świetna stylizacja, jednak można w meloniku nie wyglądac głupio. Zapraszam na konkurs u mnie ! ^^

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetny ten ceglasty kolorek :-) A bez sweterka to tylko potwierdzenie, że czarno nie znaczy nudno :-) Super stylóweczka! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  46. Dziękuję za odwiedziny i ten piękny komentarz ;)
    Bardzo podoba mi się Twoja stylizacja, szczególnie zachwycam się torbą no i cudownym liskiem ;) Powiem Ci, że też mam pewne zahamowania co do używanych rzeczy, zawsze piorę je w wysokiej temperaturze, albo prasuję, żeby zabić zarazki :D Jednak nie powstrzymuje mnie to przed kupowaniem używanych ubrań. No i te golfy nie dadzą mi teraz spokoju :P Chyba będę musiała sobie też jakiś sprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz za co dziękować - cała przyjemność po mojej stronie :)!

      Przybij piątkę - myślałam, że tylko ja tak się zarazków boję ;P

      A golfy polecam - naprawdę się przydają ;) No i są ładne :)

      Usuń
  47. Niedługo podobno ciepła zima wróci.
    Ten sweter jest cudowny, to on właśnie nadaje kobiecości tej nieco inspirowanej męską modą stylizacji. No i połączenie szelki + melonik, no nie wiem... wydaje mi się takie urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Od czego by tu zacząć? Tak fajnie tu wszystko przedstawiłaś. Niewątpliwie zakupy udane, wyglądasz jak prawdziwa "oksfordka".
    U mnie golfy nie bardzo, bo duży biust, no chyba, że takie luźniejsze i z dużym "homontem".
    A torebka rewelacyjna, będę musiała zajrzeć na tą stronę, bo bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to właśnie te szalowe nieco golfy o wiele mniej fajnie na dużych biustach wyglądają, niż dopasowane i obcisłe ;

      A próbowałaś z dobrym, dobrze dopasowanym biustonoszem nosić golfy?

      Zajrzyj, zajrzyj, mają tam sporo fajnych modeli :) I wszystkie z duszą ;)

      Dziękuję, Ewciu!

      Usuń
  49. Nie wiem, czy z lisem czy bez, podoba mi się bardziej :) najbardziej podoba mi się to, że masz taki jeden, określony styl!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę?
      Ja to często traktuję jako minus mojego szafiarstwa całego ;P
      Wydaje mi się, że czasami wszystko to co Wam pokazuję (i co noszę) jest nieco nudne, niestety ;P

      Usuń
  50. genialna stylizacja! i bardzo mi się podoba wykorzystanie szelek :) całość perfekcyjna! :)

    OdpowiedzUsuń
  51. jak stylowo ! szal z liskiem mnie po prostu urzekł, a szelki dodają całości smaczku :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Fajny look ! Super narzutka i melonik :)Uwielbiam czytać Twoje posty :)
    www.khatstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Szelki, melonik i golf - bardzo udane połączenie! ;) Jakoś te rzeczy bardzo mi do Ciebie pasują ;) Sama kiedyś szukałam szelek, ale zaprzestałam po dogłębnym przemyśleniu i uznaniu, że nie będę ich miała z czym zestawić.

    A lis jest super! ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szelki można zestawić z wieloma ciuchami!
      Każde spodnie, szorty, sporo fasonów spódnic - możesz kupić szelki dżinsowe, kolorowe... gdyby mi się chciało ich szukać w Internecie, to kupiłabym jeszcze kilka par ;P

      Nie rezygnuj z szelek, to naprawdę ciekawy dodatek!

      Usuń
  54. Strasznie mi się podoba twój styl! Mimo Ze jestem tu pierwszym raz tak cie polubilam ze masakra! Fajne jest to ze ty żyjesz własną moda,a nie trendami które panują. Najbardziej podoba mi się twój kapelusz, jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, trochę z tych trendów czerpię - wszak kapelusze i takie masywne, męskie buty to coś, co obecnie jest bardzo na czasie ;)

      Usuń
  55. Uwielbiam kapelusze w stylizacjach :):) Piękny look :)
    www.modderka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  56. Ach, Mar przypomnialas mi, ze mam takie szelki upchane gdzies na dnie szafy :)!!! Musze je wygrzebac :)!!! Fantastyczne wygladasz , a liska to Ci strasznie zazdroszcze!!! Sprawdze na Zalando, czy jeszcze takie maja :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygrzeb i pokaż je nam koniecznie!
      Do kogo jak do kogo, ale do Ciebie szelki pasują mi w stu procentach ;)

      Obawiam się, że już nie mają lisa - szukałam go ostatnio z ciekawości i nie znalazłam :(

      Usuń
  57. Świetny look! :) Ten lisek jest po prostu przeeeeuroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  58. A ja Tobie zazdroszczę tego słodkiego szalika! <3

    OdpowiedzUsuń
  59. O,nie wiem jak mi umknęła twoja genialna stylizacja! Bardzo, ale to bardzo mi się podoba! Świetne ponczo, świetny szalik,golf, torba...Ale naprawdę Ty wyglądasz mistrzowsko w tym zestawie i to Ty przede wszystkim go tworzysz swoją osobą! ! ! Nie do pobicia! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. < rumieni się tak bardzo, że bardziej nie może >

      Usuń
  60. Fenomenie to wszytsko zestawilas! Rzeczywiscie - myslalan ze lis to fur a tu wełna :D troche nas wkręciłaś :D ale szelki genialne uzupełniają cały look. Niby męski ale bardzo stylowy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, ja bym nie potrafiła nosić takiego prawdziwego lisa na szyi!
      Umarłabym z żalu na myśl o tym, że on był kiedyś takim słodkim, hasającym sobie po polanie liskiem ;P

      Usuń
  61. Witaj Mar! Bardzo ciekawa z Ciebie osoba a ja takie uwielbiam. Jesteś królową meloników, kapeluszy, cudnie Ci w nich. Twój styl /bo taki masz/ niby trochę męski ale jakże kobiecy.
    Szelki to strzał w 10. Masz super buty i mówię to ja, miłośniczka szpilek. Za golfami nie przepadam ale czasami zakładam. Poncho-narzutka świetna. Widzę, że lubisz H&M, też tam często zaglądam. Wyglądasz idealnie. Jeszcze widzę idealnie pomalowane usta, pięknie.
    Serdecznie pozdrawiam, wszystkiego co najlepsze w Nowym 2016 Roku....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, dziękuję Ci serdecznie za Twoje słowa!
      To szalenie miłe, że tak uważasz :)

      Tak, H&M to mój ulubiony sklep :)!

      Usuń
  62. Faktycznie lisek jest świetny, a dodatkowo kolor ceglany stworzony dla Ciebie, śliczny zestaw!

    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  63. jeśli pamiętasz mój czarny sweter z H&M z liskiem to wiedz że teraz ja tak samo pożądam Twego szala :) wyglądasz super, bardzo mi się podobasz, nawet total black bo jesteś taka zgrabna :)
    ps. sweter się zmechacił i musiałam go wyrzucić :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to???!!!

      Wyrzucić takiego pięknego lisa??? Nieeeee!!!!


      Dziękuję, Lauro!

      Usuń
  64. ta narzutka jest świetna! ma piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja na golfy zachorowałam już w zeszłym roku i wciąż nie mogę się z nimi rozstać :)
    Szelki genialne, doskonale pasują do twojego stylu, zwłaszcza w połączeniu z melonikiem, super.

    OdpowiedzUsuń
  66. mnie najbardziej podoba sie ta ruda narzuta uwielbiam takie ciuszki

    OdpowiedzUsuń
  67. A Ty jak zwykle niebanalnie! Szalik chętnie bym Ci skradła ;)

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  68. Świtne stylizacje, bardzo w moim guście.:)

    http://diarygirla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  69. Fajnie wyglądasz, kapelusik jest rewelacyjny, tak jak ponczo! Ma piękny kolor i splot!
    Buziaki Kochana w Nowym Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Pierwsze co przyszło mi na myśl podczas zapoznawania się z Twoim wpisem: "proszę oddaj mi ten szalik!" - zarówno on, jak i cała reszta stylizacji zachwyciła mnie bez reszty! :))
    U Ciebie, jak zwykle tak perfekcyjnie, że lepiej być nie mogło! Jak Ty to robisz? :D
    Pozdrawiam, MÓJ BLOG!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie, to nie tylko Ty chciałabyś, żebym Ci go oddała - moja mama też ;P
      Bo w sumie, to on jest jej - kupiłyśmy go kiedyś na Zalando, kiedy do wykorzystania kuponu rabatowego brakowało nam iluś tam złotych i dodałyśmy go do koszyka, żeby "dopchnąć" całość ;P Ale jak tylko lis dojechał, to wsadziłam go w torbę i zabrałam do siebie ;P

      No i jak wczoraj przyjechałam do rodziców, to mama siedziała przy komputerze i jakimś cudem z jakiegoś portalu modowego trafiła do mnie na bloga :D
      Pierwsze, co powiedziała, jak obejrzała te zdjęcia, to właśnie "Kiedy oddasz mi szalik, córka?" ;P

      Nie wiem, czy perfekcyjnie, ale jeśli tak, to nie mam pojęcia ;P Jakoś tak samo wychodzi ;P

      Usuń
    2. P.S. No i widzisz - chciałam wejść na tego Twojego bloga, ale jak kliknęłam, to mnie do Romwe przeniosło. Nieładnie tak robić!

      Usuń
  71. Rewelacyjna narzutka. ;]
    Świetnie bawiłam się w Sylwestra.

    OdpowiedzUsuń
  72. Ale świetnie z tym liskiem na szyi! Zdecydowanie dopełnia całości. Bardzo wesoły z Ciebie hipis na tych zdjęciach z zabawy sylwestrowej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, wesoła to ja byłam, prawda :D i nawet względnie na trzeźwo, bo za dużo tam nie wypiłam ;P

      Usuń
  73. Very cool Style

    FOLLOW my Blog!!! Maybe we can follow each other!!!
    www.rimanerenellamemoria.de

    OdpowiedzUsuń
  74. Mar ten zestaw to w 100% Ty!!! Zachwyt :) szaliczek jest przeslodki :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że na Twoich zdjęciach z postu na post pojawia się coraz więcej uśmiechu, który masz przepiękny :) Stylizacja jak zawsze w Twoim stylu i za to cenię Twój blog najbardziej, bardzo podoba mi się patent szelek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a właściwie może nie patent, ale ich wykorzystanie :)

      Usuń
    2. Hehe, ale ja ZAWSZE uśmiechałam się do zdjęć, tylko nie zawsze te uśmiechnięte okazywały się najładniejszymi z "sesji" ;P

      Dziękuję! Buziaki, Kasiu!

      Usuń
  76. Zestaw bardzo w Twoim stylu, który robi się zresztą coraz bardziej charakterystyczny! Też ostatnio postanowiłam dać szansę golfom, choć wcześniej nie przepadałam za tym fasonem. Przepiękne zdjęcia, wyglądasz na bardzo szczęśliwą! :)

    OdpowiedzUsuń
  77. what a lovely post my dear
    I just found your Blog
    your looks are so inspiring
    lovely :)
    with love your AMELY ROSE

    OdpowiedzUsuń
  78. rewelacyjnie skomponowana całość. Cudowne poncho i szalik sprawiają, że nietuzinkowa czarna kombinacja nabiera nowego charakteru

    OdpowiedzUsuń
  79. Genialne ponczo- i ten kolor! Pięknie Mar :)
    www.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
  80. dziękuję bardzo za odwiedziny :) i miłe słowo :)
    jeśli chodzi o szelki to zawsze chciałam je mieć, a gdy już je sobie sprawiłam leżą w szkatułce... :) do ciebie pasują idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego leżą?
      Na Tobie też świetnie by wyglądały ;)
      Masz mnóstwo ubrań, na pewno z jakimiś uda Ci się te szelki bajecznie zestawić :)

      Usuń
  81. Pasują ci takie rude kolory :) miło Cie widziec. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  82. Bardzo ładna ta narzutka czy tez kardigan ;) super wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Love your look!

    http://www.alovelystyle.com/

    OdpowiedzUsuń
  84. Nie lubię ludziom pisać "świetna stylizacja", bo zawsze mi się to kojarzy z jakimś takim lekceważeniem na zasadzie napisać na szybko i znikać ;) Ale ta stylizacja jest po prostu świetna i tyle, taka w artystycznym klimacie - to mi się podoba :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im dłużej bloguję, tym częściej wydaje mi się, że lepiej napisać coś treściwie i zwięźle, niż tworzyć elaboraty - przynajmniej jeśli o komentarze chodzi ;P

      Dziękuję, Karolino!

      Usuń
  85. Ode mnie dostałabyś okładkę jakiegoś dobrego magazynu o modzie za tę stylizację! Jest przecudna!

    OdpowiedzUsuń
  86. Czadowa stylówka - bardzo mi się podoba! :D

    OdpowiedzUsuń
  87. Spodnie i szelki to mega rozwiązanie ! :)
    POZDRAWIAM MALWA

    OdpowiedzUsuń
  88. dlaczego nie ma tego poncza u mnie w h&m cudooooownyy przecuuudooowwwnyy no mało powiedziane ! masz przepiękny uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0334852001.html

      jest na stronie, pod tym linkiem powyżej :)
      niestety - dwa razy droższe.
      ja kupiłam je za 40 złotych :(

      dziękuję pięknie :)!

      Usuń
  89. Wow! Te szelki wyglądają ekstra! Bardzo mi się podoba całość :) No lis to szczególnie :D
    Pozdrówki i zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Ale śliczna stylizacja!! Coś mega oryginalnego. Natzutka i torebka porwały moje serce *.* Przyjemnie się ogląda i czyta twój tekst, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Matko, niech oddadzą nam takie temperatury!
    Lubię Twoje zestawy za to, że są takie Twoje. Mam wrażenie, że ja jeszcze nie znalazłam tego 'swojego' stylu, w sumie może nigdy go nie znajdę, bo lubię raz być chłopczycą, raz damą, a raz wyglądać jak lekka wersja menela, jednak nieraz brak mi w moich stylizacjach tej spójności, którą widać u Cb. :)
    Z liskiem i narzutką jest idealnie, ale podoba mi się też to, że już sama czerń jest niesamowicie ciekawa, te wszystkie dodatki robią świetną robotę! :) Buziaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  92. Tym, co zdecydowanie najbardziej przyciąga wzrok w Twoich zestawach jest to, jak pewnie się w nich czujesz :) Widać, że to Ty rządzisz ubraniami, nie one Tobą. Widać, że te ciuchy są "Twoje", każdy, nawet najmniejszy element idealnie wpisuje się w Twój styl :)
    Lisek jest przeuroczy ;) A z golfami sama się polubiłam, dawniej za nimi nie przepadałam, a teraz nie mogę się nim oprzeć ;) Uwielbiam zwłaszcza moje ciemnozielone swetrzysko z luźnym golfem :) A szelki to marzą mi się, oj, marzą... :D
    Na dodatek rozbraja mnie mój refleks... Nie ma to jak pisać komentarz z ponad miesięcznym opóźnieniem... Aż mi za samą siebie wstyd. Ale to wszystko wina mojej niezwykle ambitnej szkoły, na pewno! :D
    Buziaki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  93. Golf + szelki + cygaretki > świetne połączenie, zapamiętam! Nie wyobrażam sobie zimy bez golfa (nawet gdy mam szalik). Bez osłoniętej szyi nigdy nie wychodzę na mróz.
    Bardzo mi się podobasz w takim czarnym zestawie. Super, że ten golf taki dopasowany. Mimo, że jest po męsku, to jednak kobieco :)) I ponczo też pięknie tutaj pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  94. Chyba i ja zacznę poszukiwania szelek , u Ciebie one świetnie wyglądają ! :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.