niedziela, 24 stycznia 2016

Zimowy look - biel, dżins i nowy melonik

Przyznaję się bez bicia - bardzo długo zwlekałam z pozowaniem do jakichkolwiek zdjęć na zimnie i wśród śniegu, bo zwyczajnie nie lubię marznąć, a że coraz starsza jestem, to i coraz też trudniej namówić mnie na zrezygnowanie z moich przyzwyczajeń ;)


Ale zawstydziłyście mnie - wszystkie tyle pięknych, zimowych fot pokazujecie, że i ja nie chciałam być od Was gorsza ;P


No, to są.


zimowa stylizacja z kraciastym szalikiem blog

Mam chyba stosunkowo dużo szczęścia (taki przywilej głupiego - jemu podobno szczęście sprzyja ;P), bo akurat w dniu, w którym postanowiliśmy się z Lechem na zdjęć robienie wybrać śnieg nie sypał (generalnie, to od trzech tygodni w Łodzi sypie i sypie - nie ma dnia, żeby to białe paskudztwo z nieba nie leciało), a i mrozu zbyt dużego nie było.

Mogłam więc wykorzystać ten fakt na pozowanie we względnym rozchełstaniu.


I bardzo dobrze - gdyby przyszło mi fotografować się w moim "outficie" na mrozy (znaczy się - w starej, puchowej kurtce i w lekko nadprutej już czapie z pomponami), to już nigdy więcej nikt by tu nie zajrzał :P


Dzisiejszy post jest w pewnym sensie nie tylko prezentacją tegorocznego zimowego wydania Mar, ale i przeglądem nowości, jakie w ostatnim czasie do szafy Mar trafiły.

Nie wszystko tu jest nowe - znacie już na przykład płaszcz (o, tu był pokazywany) i dżinsy.
Aczkolwiek w dżinsy ubrana na blogu i na żywo bywam rzadko, więc i one można za nowość uznać ;)

Bezapelacyjnie nowe jednak są tu buty, melonik, szal, sweter i torebka.


Zabawne - kupując nowe rzeczy i tak rzadko kiedy wychodzę poza moje ramy stylowe.
Owszem, chętnie przygarniam do szafy pewne elementy sezonowych trendów (jeśli jakiś ciuch mi się spodoba, to szczerze powiedziawszy guzik mnie obchodzi to, do jakiego on właściwie stylu przynależy - chcę, to biorę ;P), jednakże przy okazji większych zakupów i wymiany tych rzeczy, które nieco się już zużyły najchętniej sięgam po ubrania i dodatki o takich fasonach, kolorach lub krojach, jakie lubię.

Stąd też nikogo chyba, kto mnie (wirtualnie lub realnie) zna nie dziwi już fakt, że część moich torebek jest do siebie podobna, że buty od kilku lat noszę niemal takie same i że ciężko jest zostać przeze mnie w kwestii ciuchów czymś zaskoczonym - no trudno, taka jestem ;)

Na tegorocznych wyprzedażach także obkupiłam się w ciuchy i akcesoria całkowicie "moje".

Choć wiele inności mnie mocno skusić próbowało ;)


Czasami trochę wkurza mnie ta moja wierność sobie i to, że mijają lata, a ja ciągle cierpię na tę samą przypadłość - jak już odkryję, że coś mi pasuje, to trzymam się tego rękami i nogami.
Na eksperymenty decyduję się rzadko - i to w każdej dziedzinie swojego życia.

W kwestii ubioru dostrzegam jednak wiele plusów takiej sytuacji - przynajmniej niemal każdą rzecz w swojej szafie mam obcykaną i wiem, z czym ją połączyć ;)


Chociaż - nie kupuję przecież tych rzeczy zawsze identycznych.

O, na przykład ten sweter spod płaszcza mi wystający jest przecież biały - a przecież jeszcze tak niedawno temu pisałam Wam, że bieli nie noszę, bo nie podobam się w niej sobie.

A jednak udało mi się przekonać siebie samą do jasności :)


Trochę za sprawą nowej pracy, którą z początkiem stycznia rozpoczęłam - nie obowiązuje mnie w niej żaden dress code, ale chciałam sprawić sobie kilka takich ubrań, które na nieco bardziej eleganckie wyglądać będą.

Ponieważ mamy zimę, a nie lato, to doszłam do wniosku, że najlepiej będzie sprawić sobie jakieś ciepłe ciuchy - wybór swetra był najprostszym rozwiązaniem ;)
Wymyśliłam, że do pracy będę nosić go do czarnych spodni, oficerek i mojej długiej kamizelki.
Chyba zmyślnie to wykoncypowałam, bo w takim wydaniu sweter prezentuje się naprawdę wyjściowo, a przy tym w stu procentach po mojemu :)

Ale - jak widać na zdjęciach - w codziennych, zwykłych i luźnych połączeniach też wygląda fajnie :)


Tak się sobie w tej bieli spodobałam, że sprawiłam sobie jeszcze dwa inne, białe (no dobra - jeden właściwie jest beżowy) swetry ;)

Wreszcie mam ich w szafie odpowiednio dużo!

Przy okazji odkryłam też, że biel fajnie wygląda z dżinsem - dlatego też dziś zamiast w zwyczajowo już czarnych spodniach prezentuję się Wam w dżinsach :)

Melonik w sumie też dość znacznie różni się od tego, który miałam do tej pory - po pierwsze ma "normalne", melonikowe rondo.

Temu, w którym Wam się do tej pory prezentowałam już w momencie zakupu rondo odwinęłam.

Bo niby ładniej mi było w odwiniętym ;)

Na żywo wygląda, jakby był zamszowy - nie jest.
Na pewno jednak jest bardziej czarny.

Wypatrzyłam go w salonie Reserved w łódzkiej Sukcesji (to jest chyba jedyna galeria handlowa w Polsce, w której nie ma ludzi - słuchajcie, żywej duszy: w sklepach sami sprzedawcy i ani jednego klienta... nie wiem, o co chodzi, bo galeria ma lokalizację tuż przy Politechnice Łódzkiej i obok niej przebiega jedna z ważniejszych łódzkich ulic...), za śmieszne pieniądze - niecałe 30 złotych.

Leżał tak sobie na półce, smutny - to co miałam zrobić?
Przygarnęłam.

Wśród mojej małej kapeluszowej kolekcji na pewno nie będzie mu więcej smutno :)

Torebka - bo o niej też Wam wyżej wspomniałam, że nowa.

Otóż w sumie nie taka nowa, bo z listopada.
Specjalnie na FashionWeek'a kupiona.

W ubiegłym roku odkryłam, że całkiem fajnie wyglądam, gdy zamiast wielkiego worka przerzucę przez ramię listonoszkę.
Czy dużą, czy małą - bez różnicy.
Nabyłam więc dwa modele - jeden średni, drugi bardzo mały.

Ta mała listonoszka, którą jesienią upolowałam w Deichmannie (o, ta - klik!) ma jednak złote okucia - a ja mam takiego fioła, że gdy zakładam buty z jakimiś srebrnymi zdobieniami, to torebkę również muszę mieć okuciami dopasowaną.
Żeby móc mieć jakąś małą, dość elegancko mogącą wyglądać torebkę pasującą do posrebrzanymi elementami zdobionych butów dokupiłam więc inny model - z odpowiednimi wykończeniami.
I nieco większą, bo do tej malutkiej z trudem mieści mi się mój e-papieros ;P

Długo takiej torebki szukałam, wybór padł na ten model - pochodzi z Sinsay'a.
I podobnie jak melonik kosztował niecałe 30 złotych :)


Szal - szal w sumie najbardziej na tych zdjęciach chyba uwagę Waszą przyciąga, prawda ;)?

Szal to prezent od firmy Lokaah.

W początkach jesieni otrzymałam od nich i ten szalik i dwie inne, równie kraciaste chusty.
Jedną już widzieliście - tu występowała :)

Szalik czekał na pokazanie go Wam nieco dłużej, ale było to z mojej strony zagranie celowe - jakoś wcale a wcale nie pasował mi do żadnej jesiennej "stylizacji". Jak dla mnie, to on ma barwy typowo zimowe ;)

Jest bardzo długi, dość gruby i dwustronny - ale specjalnie nie pokazałam Wam dziś drugiej jego strony.
Nie zdradzę, póki co, jak ona wygląda.

Będziecie mieć niespodziankę ;) Powiem tylko, że ma na sobie o wiele więcej bieli ;)


Nie zrobiliśmy żadnych zdjęć butom - ale to dlatego, że śniegu miałam na nich mnóstwo.
A moim zdaniem buty na śniegu fotografowane nie wyglądają dobrze.
Na pewno jednak będzie jeszcze ku zrobieniu im zdjęć okazja.

Buty to również nowość - bardzo podobne do moich oficerek, które na wielu blogowych zdjęciach gościły.
Także skórzane i kupione w CCC. Proste, na płaskim obcasie, z dopasowaną do łydki cholewką.
Takie, jakie najbardziej lubię. Bo pasują do wszystkiego.


Można je nosić i do spódnicy i do spodni. A nawet i do sukienki.
Taki fason jest moim zdaniem najbardziej uniwersalnym, jeśli o kozaki chodzi - póki się nie zniszczą (a jak się o nie zadba, to nieduże są na to szanse), to da się je nosić latami.
Raczej nigdy nie wyjdą z mody.

Muszę Wam powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona z tych zdjęć - cieszę się, że już za pierwszym podejściem udało nam się je zrobić ;)
Początek roku przyniósł pewne zmiany w moim trybie życia i zabrał mi sporo wolnego czasu - obecnie w weekendy nie bardzo mam ochotę na chodzenie na zdjęcia.

Od poniedziałku do piątku zrywam się do pracy bladym świtem i wracam z niej, kiedy jest już dość późno.
Chociaż do pracy mam bardzo blisko, to dojazd do niej i z niej zajmuje mi trochę czasu (pracuję w środku lasu, raczej nie będę ryzykowała pieszych spacerów - może latem, ale też średnia przyjemność łazić samej po lesie ;P).
Ponieważ nie potrafię położyć się spać wcześniej, niż o pierwszej lub drugiej, to ciągle chodzę niewyspana.

Odbijam to sobie w weekendy - w które jeśli tylko nie muszę, to nie ruszam się z domu.
Może kiedy jakoś się do tych zmian przyzwyczaję, to wygospodaruję więcej chwil na kolejne ciuchowe zdjęcia, ale póki co nie chcę na siłę zmuszać się do niczego.
Jeśli zacznę czuć presję na prowadzenie bloga, to szybko znielubię to zajęcie.
Bądźcie więc wyrozumiałe. I wyrozumiali.

I w sumie, to wiecie - pewnie skończy się tak, jak zwykle się kończyło, kiedy pisałam tu, że przez jakiś czas zdjęć nie będzie.
Za tydzień już będę sama Leszka przekonywać, że nie ma, że mu się nie chce: idziemy na foty ;P

Ja chyba nie umiem po prostu za długo tu niczego nie pisać ;)

Melonik - Georgia May Jagger dla Reserved
Szal - Lokaah
Płaszcz - F&F
Sweter - Reserved
Rękawiczki - Massimo Dutti
Listonoszka - Sinsay
Dżinsy - Bershka
Skórzane oficerki - Lasocki (dla CCC)

Żeby nie było, że niby jakoś marudzę czy narzekam i żadnej we mnie radości w początkach tego roku nie ma, to proszę - kiedyś tam udało nam się zrobić podobną fotę jesienią, zimową też już mam ;)


Jak widać - stosunkowo szczęśliwa ze mnie istota pomimo tego mojego chronicznego ostatnio zmęczenia ;)

A w każdym razie - bywało gorzej.

Pozdrawiam Was i ściskam mocno - Wasza Mar! 

113 komentarzy:

  1. Witaj w klubie... Ja tez jestem strasznym zmarzluchem :P
    Zdjecia wyszly piekne♡ Zazdroszcze Ci tego sniegu. Tu w BE zero zimowej aury :(
    Co do zestawu - super wygladasz! Cudny szal, b.podobaja mi sie kolory tej kraty! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to BE ;P?
      Bełchatów? Bo tak kojarzę, że Ty z łódzkiego :)

      Dziękuję!

      Usuń
  2. Wyglądasz świetnie! Wszystko tak idealnie do siebie pasuje i widać, że Twój styl jest w 100% spójny. Strasznie podoba mi się to zdjęcie w podskoku, jest urocze i pełne energii:)
    I uwielbiam jak piszesz, Mar!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekałam na ten post i zaglądałam, bo w tej zimowej scenerii urzekłaś mnie już na fb. Jakże Ci takich pięknych zdjęć zazdroszczę, bo jak czas mamy na zdjęcia to sypie śniegiem nieprzeciętnie.
    Ja wiem, że szal, że melonik, ale to co mnie jako pierwsze rzuciło się w oczy to biel swetra i jeansy. Mar, kochana, muszę przyznać, że jak czasem odejdziesz od sztywnych narzuconych przez siebie ram, to wychodzi wspaniale. Nowatorsko, niby zwyczajnie, ale jak spójnie :) Jeszcze raz- CUDNE zdjęcia! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba serio to kwestia tego, że głupi ma zawsze szczęście, bo u nas to też generalnie śnieg sypie i buro jest - a akurat tego dnia było dość ładnie ;P

      Jejku, dziękuję bardzo, Asiu!

      Ściskam!

      Usuń
  4. Szczena opada (przynajmniej moja), zobaczyłam wpis na komórce i chciałam napisać komentarz, ale coś mi się zwiesiło, więc specjalnie włączyłam laptopa, żeby szybciej przelać mysli na www.
    Bardzo dobrze, że powstrzymałaś się z szalem do zimy, masz silną wolę, bo ja nie wiem czy dałabym radę:). Szminka idealnie pasuje, reszta wspaniale dobrana. Bardzo podoba mi się torebka, ja ostatnio całkowicie przerzuciłam się na listonoszki, wcześniej wszystkie torebki miałam do reki, i jak dla mnie niewygodne są, bo mnie ograniczają, a z listonoszką rewelacja. Ostatnio w CCC kupiłam podobne oficerki Lasockiego, ale niestety musiałam oddać, bo ciut za małe były, a zimą jednak skarpeta się przyda, same ceny skórzanych butów fantastyczne mieli! Na koniec dodam, że sesja oczywiście fantastyczna. Oj Mar wyglądasz bosko! Pięknie, pięknie i jeszcze raz pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to w ogóle kupiłam te oficerki za jakieś śmieszne pieniądze, bo mam tę ichnią kartę, gdzie nawet na przecenione buty jeszcze rabat jest dodawany - także dumna jestem z zakupu jak nie wiem ^^

      Moim zdaniem listonoszki są najwygodniejsze, na pewno bardziej od worków, do których wrzucasz wszystko i potem jak szukasz czegoś, to wykopaliska musisz urządzać ;P

      Madziu, dziękuję za miłe słowa, zawsze mnie takie komentarze cieszą, chociaż peszą także - nie powiem ;)

      Usuń
    2. Ja tez mam kartę CCC i o ile nie lubię za bardzo wszelkiego rodzaju kart, bo w sumie niewiele dają, o tyle ta karta jest naprawdę godna polecenia, a komentarze mówią po prostu prawdę :), zapomniałam w ferworze wyliczania dodać, że płaszcz tez mi się szalenie podoba.

      Usuń
  5. o ludzie moge pomazyc o takiej ilosc snigniegu w wiedniu!!! wczoraj napadalo, ale ale bylo za ciemno jak wyszlam ze szkoly zeby robic foty, no wiec moze dzis? yyyy dzis juz poowa stopniala i jest ... brudno.
    mar rozumiem co to znaczy byc zabieganym, niewyspanem i nie miec na nic czasu... ja go mam terz teyle co nic :( bo doszlo mi milion zajec popoludniami.... wiec jestem z Toba :D
    co to za praca w lesie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No moje miejsce pracy w środku lasu jest utytuowane, to obiekt turystyczno-imprezowy, więc w sumie miejsce na niego odpowiednie ;P
      Tyle, że dojeżdża tam jeden autobus, siedem razy na dzień, także stąd ta bida moja ;P

      U nas śniegu nie było do początku stycznia - a jak napadał, to w ilości hurtowej ;P
      O tyle, o ile w mieście może tak nie rzuca się w oczy, to w parkach i lasach właśnie jest go mnóóóóstwo!

      Usuń
    2. no to w sumie masz szczescie ze przze taki las smigasz kazdego dnia. Ja parki i lasy ogladam na zdjeciach, bo ni emam wogole czasu zeby na jakis spacer sie wybrac. treszta u nas wczoraj bylo 13stopni...

      Usuń
  6. Bardzo fajne kolory całego zestawu, zdecydowanie moje klimaty :)

    Zapraszam :)
    http://Aureolia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. również nie przepadam za sesją w zimę, nie lubię marznąć :P ale czego się nie robi dla dobra bloga! świetny szal :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A wiesz, ja polubilam ta biala zime :)!!! Piekna jest, choc troche uciazliwa ;)!!!
    Strasznie mnie wiec denerwuja prognozy pogody, bo za dwa dni ma ponoc mega odwilz nastapic, a moj fotograf w Chinach!!! Tak bym chciala miec sesyjke w zimowej scenerii :/!!!
    Fajnie wygladasz, Mar :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w zasadzie nic do zimy nie mam, tylko jakoś tak za długo trwa - no i komunikację mi w mieście paraliżuje, już kilka razy do pracy taryfą jechałam ;P

      Naprawdę odwilż zapowiadają?
      Ja tam się cieszę ;P
      Z powodów wyżej wymienionych ;P

      P.S. a co On w tych Chinach robi :>?

      Dziękuję!

      Usuń
  9. Przepięknie wyglądasz! ;)

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com
    NOWY POST

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam podobny problem, ale jestem skoro do poświęceń.. :D Nie lubię typowych zimowych kurtek, więc mało ich pokazuję. Może dlatego, że dysponuje trzema, a nie dziesięcioma modelami, coby mi każdy pasował do czego innego. Mam jeszcze jakieś przejsciówki, płaszcze- jak najbardziej. Czasem wolę postać chwilę w samym swetrze (jak nie ma dużego mrozu) niż robić sobie zdjęcia w grubej parce. Może dodam jakieś, dla urozmaicenia, na razie mi nie pasują. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wychodzę z założenia, że lepiej chwilę pocierpieć i zrobić lepsze zdjęcia, niż kurtkę pokazywać - co innego, jeśli pierwszy raz mam ją na blogu pokazać: o, wtedy to tak!
      Ale moja jedyna "wyjściowa" kurtka - parka - już fotografowana była, sesję osobną miała, to po co dublować ;P

      Usuń
  11. Połączenie bieli i dżinsu bardzo lubię:)
    Ostanie zdjęcie - mega!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super zestawienie, kolorystycznie klasyczne, a jakże ciekawe! Szalik i kapelusz to kropka nad i. Twoje usta i uśmiech dodatkowo akcentuja zestaw i kontrastują z zimowym tłem, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie uważam, że czerwona szminka zawsze dobrze na zdjęciach wygląda - na co dzień nie maluję ust tak mocno, ale do zdjęć one zawsze lepiej wypadają, kiedy są takie intensywne :)

      Usuń
    2. Ale mnie rozbawiłaś swoim płaczem :) A wiesz Moja Droga ile ja rzeczy Ci zazdroszczę! A moje ponczo ma już dwa lata!

      Usuń
    3. no to powiedz mi - ładnie to tak się z cudzego nieszczęścia i smutku śmiać ;P?

      Usuń
  13. Fajne zimowe fotki, opłacało się nagiąć swoje przyzwyczajenia na chwilkę :-) A białe swetry ostatnio uwielbiam, nawet już się post w takim szykuje :-) I sama też nie przepadam za pozowaniem w zimie, bo zimno, a poza tym nie mam 100 płaszczy/kurtek żeby co chwile w innym ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to nawet jednej takiej naprawdę ciepłej kurtki, która by ładna była nie mam ;P
      No dobra, mam parkę, ale co to za radocha kurtkę głównie pokazywać ;P

      Usuń
  14. Prześliczne zdjęcia. Zachwycam się każdym elementem Twojej stylizacji :-))

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny zimowy zestaw no i ty wyglądasz super. Uwielbiam Twój Blog jesteś wyjątkowa Ty i Twój styl. Co do kapelusików sama ma małą kolekcjie i uwieliam ją ...:)pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... ja nie widzę w sobie zbyt wiele wyjątkowości, ale skoro tak mnie odbieracie, to bardzo się cieszę, bo to miłe :)

      Dziękuję!

      A kapelusze są super ;)

      Usuń
  16. piękny zestaw, genialnie dobrane :) lubię taką kolorystykę, będę tu zaglądać :)

    zapraszam do siebie http://mrs-caroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowna stylizacja :D Przepiękny melonik i szal - zakochałam się w nich :D I nie mogę sobie wyobrazić tej pustej galerii... To musi być cudowne miejsce w porównaniu do tych krakowskich, wiecznie zatłoczonych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, a w Bonarce takiej albo na Kazimierzu to dużo ludzi jest?
      Galerię na Kazimierzu też pamiętam jako dość wyludnioną ;)

      Ta Sukcesja u nas jest dość nowa, a poza tym Łódź nie ma tylu mieszkańców, co Kraków - no i u nas w sumie też już takich przybytków jest dużo.
      Może to dlatego ;)

      Usuń
  18. Super look, bardzo podoba mi się takie połaczenie.
    Kobieco i z klasą! a przy tym cały Marczak!

    OdpowiedzUsuń
  19. No nawet ja w tym roku na scenerie zimowa sie załapałam . fuks . Zimy było 2 dni ;)
    W ogródku dzielnie wzrastają tulipany a i żurawie mijałam ;)
    Mar w 100 % Marowym wydaniu jest super !
    Nie lubie ustylizowanych stylizacji ;)
    Dziś w ogóle i szczególe każdy z osobne detal kupuje !

    OdpowiedzUsuń
  20. Klasycznie, prosto i elegancko - podoba mi się, cóż więcej mogę dodać ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Podobasz mi się bardzo w tym zimowym wydaniu :) I cieszę się, że przekonałaś się wreszcie do swetrów (i to białych!), ponieważ w ciemnej oprawie wygląda świetnie. Mimo wszystko zaczynam zazdrościć takiego ładnego śniegu - z Wrocławia właśnie odpłynął...
    A nad taką listonoszką sama się zastanawiałam swego czasu, jednak dostała mi się skórzana i brązowa ;) I melonik - również bardzo twarzowy!
    Karta CCC faktycznie się przydaje, zwłaszcza na okazyjne promocje w weekendy :) Tyle, że już mi te buty zbrzydły, odkąd musiałam na nie patrzeć codziennie przez ostatnie pół roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pracowałaś w CCC :>?

      swetry nosiłam zawsze - bardzo je lubię - tyle, że jasnych kolorów unikałam :)

      Usuń
    2. Eeeej, zazdro!

      Przynajmniej miałaś dostęp do pełnej rozmiarówki i mogłaś sobie odłożyć jakiś model ;P
      Ja to czasami w poszukiwaniu mojego rozmiaru po całej Łodzi jeżdżę ;P

      Usuń
    3. Niby tak, ale jakoś nigdy z tego przywileju nie skorzystałam ;) Aktualnie mam tylko jedną parę butów stamtąd i to kupione jeszcze za czasów, kiedy nie pracowałam w CCC. Ale polecam korzystać z tych karcianych zniżek, zwłaszcza, gdy np. promocje się sumują.

      Usuń
  22. Masz Ty rękę, ja w tym roku na wyprzedażach miałam problem bo pragnę tych golfów a tu lipa (wiesz, że ja muszę mieć reglan przy moich ramionkach). W końcu się skończyło na kiecce midi, szpilkach z Zary i botkach z włosiem w pnaterkę też z Zary, czekam na nie. Odjazd pełen, a co :) Piękny Marczak na zdjęciach w zacnym meloniku!!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. I dobrze, że masz swoje utarte ścieżki stylowe. Ja często też kupuję rzeczy do siebie podobne, ale to znaczy, że wiemy co nam się podoba i w czym się dobrze czujemy. Dobrze też robią nam te nasze małe odkrycia, że np. w jakimś kolorze nam dobrze lub coś z czymś dobrze się prezentuje.
    A Twoje nowości bardzo udane i zgadza się, że najbardziej rzuca się w oczy szal, bardzo ładny zresztą. Melonik i torebka też. Listonoszki bardzo ładne i praktyczne. Wiem, bo ten temat już przerabiałam.
    Słowem wyglądasz znakomicie, bardzo udana zimowa sesja:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kochana, tak jak mi się Twoje stylizacje zwykle bardzo podobają, choć są w totalnie innych stylu niż mój, w bardziej surowym, to ta idealnie wpisałaby się w to co sama noszę :) Podoba mi się, że przemyciłaś w tej stylizacji biel - pięknie rozświetla i daje ładne tło dla szala :)

    Mam podobnie z okuciami butów i torebek - muszą się zgadzać:D

    Ps. W jakim miejscu robiliście w Łodzi zdjęcia? Mam wrażenie, że byłam tam kiedyś, dawno, dawno ( z 10 lat co najmniej) temu na randce z takim obsesyjnym mecenasem;) Też był śnieg i te zielone barierki;) Ale że Łodzi nie znam, to pewnie każdy park czy lasek wydadzą mi się podobne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://pl.wikipedia.org/wiki/Park_im._Adama_Mickiewicza_w_%C5%81odzi

      My na ten Park mówimy "julianowski" ;)
      To najbardziej położony na północ Łodzi Park, są tam stawy :)
      Wydaje mi się, że on jest jedyny w swoim rodzaju u nas :)

      Poszłaś na randkę do parku ;P? pierwszą? ja bym się bała, z procą w kieszeni bym polazła ;P

      Dziękuję!

      Buziaki!

      Usuń
  25. Mar i bardzo dobrze, że przekonałaś się do białego bo to super kolor na zimowy sweter :) pięknie komponuje się ze śniegiem i szalik świetnie się na nim prezentuje :) a nowy melonik uroczy! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Kobiety bywają zmienne, ale akurat to dobrze, bo ten biały sweterek pasuje idealne :)
    Piękny krajobraz, takie zimowe zdjęcia są magiczne. Też nie lubię marznąć :P
    weź udział w konkursie gdzie możesz wygrać skórzaną torebkę.

    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. fantastycznie wyglądasz:) takie kolory zawsze świetnie ze sobą współgrają:) masz piękny szalik:)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten melonik jest przeuroczy! :) Bardzo ładnie wyglądasz w tym zimowym zestawie :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam jak piszesz:D
    ta czapka mnie rozwaliła:D:D
    Cudowny masz szal,znów się zachwycam<3,a ostatnie zdjęcie MEGA :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie, że wizja mnie w takiej czapce?
      Zaręczam Ci, że zdjęcia rozwaliłyby Cię jeszcze bardziej ;P

      Szalik jest wypasiony, nie ma to tamto ^^

      Dziękuję!
      Buziaki!

      Usuń
  30. Mar, fajnie Ci w tym meloniku, szalik świetnie podkręca look, wszystko takie spasowane, bardzo mi się podobasz w takim zimowym looku i scenerii. Pozdrawiam Babooshka

    OdpowiedzUsuń
  31. Ależ piękna, śnieżna otoczka <3 jestem zachwycona, zdjęcia wyszły magicznie !! :)
    u mnie niestety śnieg popadał tylko jeden dzień, było rzeczywiście piękne, ale wieczorem już stopniał i teraz mam prawdziwą, polską zimę- czyli chlapa ciapa grrrrr także pozostaje mi nacieszyć oko Waszymi fotami i czaić się z aparatem, aż u mnie spadnie i szybko lecieć uwiecznić to na zdjęciach :P hehe
    A też marzy mi się taka zimowa sesja :(
    dziś planowaliśmy, ale widzę, że deszcz pada grrrr deszcz w zimie- fajną jesień mamy tej zimy :/czyli pewnie będzie lekka obsuwa przez to na blogu :/

    Serio pracujesz w środku lasu ? to czym Ty teraz się zajmujesz, drwalem jesteś Mar ? ;) hihihi

    Super melonik i szal <3

    milego dnia :)
    Daria

    I życzę więcej godzin w dobie- swoją drogą mi też by się ona przydały :/


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zaczął się topić dziś, co mnie i cieszy i nie - nie, bo zawsze się w pluchę lękam, czy butów sobie nie rozwalę.
      Tak, bo naprawdę mam śniegu już po dziurki w nosie. I tych zasp, przez które każdego ranka się przedzieram.

      Hehe, nie jestem drwalem - pracuję w biurze pewnego obiektu, który położony jest w środku lasu po prostu ;P

      Oooo, wydłużona o kilka godzin doba, to chyba moje aktualnie największe marzenie ;P

      Usuń
    2. Nooo wlasnie rok temu, w tych chlapach, ciapach przemokły i rozklaiły się moje kozaki i pod koniec zimy, już prawie początek wiosny- musialam nagle kupować nowe grrrr

      Też bym chciala już wiosnę, ale jeszcze w ten weekend wynbieramy się na deskę, jeszcze niech chwilę przymrozi, a gdy wrocimy może już przyjść wiosna, a nawet lato pełną parą :P hehehe

      Usuń
  32. Mar dla mnie to Twoje zdecydowanie co do krojów, wierność fasonom, to nic innego jak budowanie spójnego, przemyślanego stylu. I to jest super.
    Tym bardziej, że wyglądasz w tych rzeczach świetnie. A i przemycasz czasem modowe nowinki, ciągle będąc wierna temu co lubisz. Jak dla mnie to najlepsze podejście:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mam być szczera, to ja też właśnie w taki sposób siebie i to swoje przywiązanie do tego, by kupować tylko te rzeczy, które naprawdę lubię i w których wiem, że mi dobrze traktuję ;)

      Tyle, że zawsze rodzi się we mnie wątpliwość, czy to jest spójność stylu, czy lęk przed zmianami i zachowawczość, które przecież już takie pozytywne nie są, bo ograniczają.
      A moda jest po to, by się nią bawić - muszę spróbować się mimo wszystko przełamać do czegoś nowego ;P

      Usuń
  33. podoba mi się i Twoje usta mi się podobają! jest bardzo seksy! seksy na mrozie :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seksy na mrozie to dla mnie największa perwersja z możliwych ;P także żadnych seksów na mrozie - żadnych ;P

      Dziękuję - jakby co, to ja swoich ust nie znoszę ;P
      I w ogóle nie podoba mi się to, jak je tu umalowałam.
      Zwykle je zmniejszam konturówką, tu zapomniałam ;P

      Usuń
  34. oooo jaka zimowa piękność :)
    bardzo mi się podoba takie Twoje wydanie.
    Sweter z chęcią bym u siebie widziała w szafie :D
    Za CCC nie przepadam, ale moja mama i siostra często tam zaglądają i kupują buty. Też korzystając z karty!

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Cieszy mnie, że jednak jesteś, że są nowe foty /mimo zmęczenia/, masz rację, nie ma co na siłę, to ma być przyjemność. Też robię zdjęcia tylko w niedziele, niestety w tygodniu czasu brak!
    Ile u Ciebie śniegu, u mnie tak ładnie nie było, nie mam jeszcze zdjęć na śniegu, jak trochę go było to czasu nie było a teraz odwilż.
    Muszę powiedzieć, że masz swój styl, trzymaj się tego. Co do bieli to ja jestem wielką fanką białych bluzek. Szal ma świetne kolory, rzuca się w oczy i jeszcze ma druga stronę! Rewelacja. Cudnie Ci w meloniku...serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas bardzo długo nie było śniegu, ale jak spadł w styczniu, to od razu w hurtowych ilościach ;P

      Dziękuję za miłe słowa, Basiu - pozdrawiam także!

      Usuń
  36. ten kapelusz wyjątkowo Ci pasuje :) piękne zdjęcia, zresztą jak zawsze ;) czekam na kolejne posty i w wolnej chwili zapraszam do siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękne zdjęcia! No i masz zimową sesję ;)A ostatnie zdjęcie najlepsze! Cała Ty!
    www.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Witaj Mar, mnie trochę mnie mało tu i tam. Pracujesz w środku lasu?? Czy Ty aby Leśniczym, albo Gajowym nie zostałaś :D?? Nie no, żartuję ;). Tak serio, to powodzenia tam,w zawodzie - dużo satysfakcji z nowej pracy.

    Tja, oglądałam te oficerki w CCC, fajna cena z kartą, ale jako że mam wysokich skórzanych kozaków 2 pary, to w tym roku na skórzane 'Timberki' się skusiłam, z resztą te same podobały i się już rok temu.Opylało się czekać bo z kartą 135 zamiast 199zł :D.

    Ja też tak mam, że jak jakiś model się do mnie 'przylepi', to później przy zakupie nowego szukam po sklepach jego 'nowszej wersji' :).

    Świetny ten nowy 'melon' :), i w ogóle cały look świetny. Ten szaliczek tutaj niesamowitą całość robi :) !!! Pozdrawiam i odpoczynku w weekendy życzę:) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, leśniczym ani gajowym nie jestem, ale kontakt z leśnymi zwierzętami mam już zaliczony - zdążyłam się pobratać z dzięciołami, kowalikami, sikorkami, dzikami, sarnami i lisem ;P
      Takie stworzenia nas tu czasem odwiedzają :)

      Pracuję w biurze pewnego obiektu turystycznego nad wodą i w lesie usytuowanego :)

      CCC miało timberki :>? które? gdzie? szukałam tego typu butów i nie znalazłam ;P

      Dziękuję i ściskam!

      Usuń
    2. Czyli Ty tam w "Ptasim Radiu" pracujesz :D


      Miał, takie kupiłam: http://ccc.eu/pl/woman/catalog/cat-6603/336404

      za 135 z kartą teraz :)

      Usuń
    3. Prawie jak Ptasie Radio, dobrze prawisz ;P

      Zacne te timberki!
      Jakbym kozaków nie kupiła to bym brała ;P

      Usuń
  39. ten look jest świetny! klasa, klasa i jeszcze raz klasa! uwielbiam takie proste, nieprzekombinowane zestawy :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetna stylizacja! Doskonale cię rozumiem z tą "zimą". Też nie cierpię jak jest zimno, choć nie powinnam narzekać bo w Anglii jest znacznie cieplej niż w Polsce to i tak mroźny wiatr sprawia,że marznę jak nigdy! Co też odbija się na ilości moich sesjach zdjęciowych :P hehe
    Ale dajemy radę, widzę, że ty też z czego się bardzo cieszę! Pozdrawiam! Wioletta

    www.fashion-utopia.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Piękna, zimowa stylizacja:) szal i płaszcz super! poza tym bardzo pasuje Ci taki kapelusik:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja tez nie lubię marznąć, ale podobnie jak Ty mam szczęście - co wyjdę na sesje to nie ma mrozu, a śnieg jest i ładne tło tworzy :D Pierwsze na co zwróciłam uwagę to na usta - przepiękny kolorek! A na biały, ciepły sweter poluję. Całośc świetna!;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Odpowiedzi
    1. no właśnie też nie wiem, co ona się tak zasiedziała ;P

      ale od wczoraj trwają roztopy - zamiast śniegu są brudne kałuże ;P

      Usuń
  44. Zawsze, wychodząc z domu i wracając mówię, że nie zmarznę/nie zmarzłam. Kogo chcę oszukać! Przecież jakby nie mój szybki krok i pozytywne nastawienie, to przymarzłabym na śmierć :D

    http://valerysdailyinspiration.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam tak samo ;P choćbym nie wiem jak ciepło się zimą ubrała, to i tak zwykle jestem zmarznięta na kość ;P

      Usuń
  45. Haha, też mam taki outfit na mrozy, w zimne dni to ja nawet nie myślę, żeby jakoś wyglądać, tylko by przeżyć! : D Najważniejsze, że mimo trzymania się tego co Ci pasuje, to Twoje zestawy nigdy nie są nudne. :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja czekałam z błękitnym płaszczem, a Ty z szalem w chłodnych odcieniach na zimowe tło ;)

    Bardzo ładne zdjęcia - jak zwykle ;)
    A najładniejsze to takie 'skoczne' ;)

    Zazdroszczę oficerek - mam stare skórzane, które mają chyba z 5 lat, bo miałam je w liceum na bank! Wygodne, ale co z tego, jak już są tak 'ściuchrane' od ciągłego chodzenia w nich, że szkoda gadać... I szukam, i szukam nowych, ale nic nie mogę znaleźć! Słyszę ciągle 'nie ma rozmiaru', albo jak już jest to odstają w łydce, albo upijają w palcach...

    Sama mam na naprawdę mroźne dni podobny 'ołfit' - stara, gruba kurtka i ciepła, również stara, ale niezawodna czapka, ciepłe rękawice i do kompletu szal - w takim wydaniu jestem naprawdę nie do poznania! Ważne, że nie marznę ;)

    Chociaż mrozy chyba już na dobre odeszły - dziś rano za oknem brak było białego puchu, tylko wszędzie mniejsze lub większe zbiorniki wodne.
    Wracając z egzaminu i idąc przez park na Dworzec Północny, właśnie w tym parku (Helenów) kaczki zamiast siedzieć w tym stawie, który tam jest, taplały się w wodzie na chodniku i trawniku. Całkiem śmieszy widok ;)

    Pozdrawiam ciepło, cobyś nie marzła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te moje poprzednie mają raptem 3 lata, a też je "ściuchrałam", bo potrafiłam je nosić dzień w dzień swego czasu i bez względu na pogodę - jednak pomimo mało już może fajnego wyglądu nadal nadają się do użytku: nie przemakają, po okresowym czyszczeniu terpentyną nadal się błyszczą i w ogóle są funkcjonalne :)

      Naprawdę żaden model z CCC Ci nie podpasował?
      A próbowałaś odwiedzić Wojasa albo Venezię?
      Mają teraz wyprzedaże!
      Ja skórzane buty wielokrotnie kupowałam też na Zalando :)

      U mnie w Arturówku też są takie kałuże - ale kaczki jeszcze do nich nie powróciły, wyniosły się z Arturówka wraz z pierwszymi opadami śniegu ;P

      Usuń
  47. ja tez kombinuje jak moge zeby na te zimowe sesje nie wychodzić...
    Cudnie Ci to wyszło a szal i torebka faktycznie uwagę przyciągają!
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  48. do twarzy Ci w tym kapeluszu :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Jak ja się strasznie cieszę,że widzę Cię normalnie ubraną jak na zimę przystało! ;-P Wszędzie gdzie zaglądam dziewczyny rozbierają się na śniegu a mnie już wszystko boli od samego patrzenia... Bardzo dobrze,że jesteś bo przynajmniej pomimo śniegu na zdjęciach u Ciebie nie marznę. :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, a ja to bym z kolei chciała umieć zmusić się do zrobienia takich poodkrywanych zdjęć w zimowym plenerze - że no wiesz, sukieneczka, spódniczka, stylowy botek i cienki płaszczyk.
      Bo zimowy plener jest wyjątkowo fotogeniczny ;)

      Nie wiem, może inni tak nie marzną jak ja - może dla nich to żaden wyczyn jest ;P

      Usuń
  50. Jak zwykle zdjęcia piękne, u mnie już śnieg całkiem stopniał, wystarczyły 2 dni ocieplenia, a niby mieszkam w górach ;) I właśnie zdałam sobie sprawę że nawet nie zdążyłam zrobić sobie porządnej serii zdjęć na śniegu :D Torebka wygląda na dużo droższą więc było warto ją kupić, bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zaczęło się ocieplać jakoś w niedzielę wieczorem i dziś też już po śniegu nie ma śladu - jest za to masa błota ;P

      W zasadzie jak patrzę na nią na zdjęciach, to też odnoszę wrażenie, że wygląda bardzo porządnie ;P

      Usuń
  51. Very beautiful outfit and photos!
    Gemma x
    www.jacquardflower.uk

    OdpowiedzUsuń
  52. Nice pictures, have a good day

    http://historiassparacontarr.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  53. Jak zwykle świetny post :)Piękne zimowe fotki :) Super melonik i szal :)
    www.khatstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  54. Kurcze, a ja dalej nie zrobiłam żadnej zimowej fotki, ale już chyba po ptakach bo w Białymstoku po śniegu już śladu nie ma :p zdjęcia wyszły super, więc dobrze, że jednak się poświęciłaś :D buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, żeby zima poszła już sobie na dobre - pewnie wkrótce znowu naśnieży ;)

      Usuń
  55. Śliczny look, mega szal :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  56. jakie ładne te Twoje zimowe zdjęcia ! szalik mnie urzekł tymi kolorami, a torebka bardzo fajna - taka zawsze się przydaje :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  57. Szalik faktycznie, bardzo przykuwa uwagę, piękny jest, obszerny i w fajnych kolorach! Świetne nowości, ponadczasowe i eleganckie.

    Tak jakoś jaśniej było ze śniegiem mimo wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ejże! Teraz jest więcej słońca, przynajmniej w Łodzi ;P

      Usuń
  58. I szalik i melonik są prześwietne :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Nie znam innej osoby której tak bardzo jak tobie pasują kapelusze! Melonik pierwsza klasa! ❤

    OdpowiedzUsuń
  60. Ile zdjęć <3 Wyglądasz świetnie :) Zimowa sceneria super współgra z zestawem. Szkoda, że śnieg tak szybko stopniał.

    OdpowiedzUsuń
  61. świetnie wyglądasz :) cudowne zdjęcia! u mnie już nie ma śniegu :( a do zdjęć by się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Lubię te Twoje zimowe sesje. Pięknie wyglądasz w kapeluszu, to Twój nieodzowny atrybut. Szalik łądnie ożywia stylizację

    OdpowiedzUsuń
  63. świetne, zimne zimowe kolory ;) bardzo fajny klasyczny zestaw

    http://casuallydressed.com/

    OdpowiedzUsuń
  64. Jaaaaka zima! Piękna, u mnie taka była może 3 dni. Aktualnie, jest po 10-13 stopni plus doświadczyłam pierwszej w swoim życiu burzy w styczniu.. Także.. Jadę do Łodzi z Olkiem na sanki :P!

    A Ty się na tle tej zimy prezentujesz super!

    OdpowiedzUsuń
  65. Super wyglądasz, lubię takie zestawy :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Białe paskudztwo hehe dobrze to określiłaś i widzę, że podobnie jak ja "kochasz" śnieg i w ogóle zimę :-) Też mam obecnie wieczny problem z wyjściem na zdjęcia, bo a to pada i wieje, a jak jest pogoda to ktoś z nas był chory i tak w kółko :-/ Do tego mam w domu małego synka, któremu też staram się poświęcać czas, a nie tylko żyć blogiem choć bardzo lubię go prowadzić :-)
    Co do stylizacji to mnie się bardzo podoba w całości i każdy element z osobna. Kraciasty szal jest piękny i również się w taki zaopatrzyłam w tym sezonie :-) Torebka i buty to klasyka, która z pewnością posłuży Ci wiele sezonów, a swetry też preferuję takie proste i ciepłe. Melonik to Twój nieodłączny element z tego co obserwuję, a w mojej szafie nie ma żadnego kapelusza, ale w tym sezonie pora to zmienić! Już nawet upatrzyłam jeden model :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  67. I ja marznąć nie lubię. Śnieg nie przeszkadza mi dopóki drogi są przejezdne ;) Buty rzeczywiście z tych nie wychodzących z mody. Cały zestaw chętnie bym założyła, ale zamiast kapelusza założyłabym czapkę, bo mam bardzo wrażliwe uszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Piękne te zdjęcia, naprawdę! ;) Tylko, że u mnie już nic nie pozostało po pięknym śniegu... Chociaż to może dobrze, niedługo już wiosna i będzie można bezkarnie hasać sobie w lekkich, kwiecistych sukienkach :D
    Mar, Mar, Mar, ten szal jest przecudny! Mój wewnętrzny maniak kraciastych szalików prawie wyskoczył pod sufit :D Przepiękna ta krata, cudowne kolory, a połączenie go z bielą i dżinsem to genialne zestawienie, moje ulubione :) No i melonik... Choć siebie wolę zdecydowanie w fedorach, to prawdziwa Mar to melonikowa Mar hahah :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  69. Ah, ale ładny zimowy plener! Super zdjęcia.
    Zainteresował mnie ten szalik, ożwyił całość i świetnie komponuje się ze szminką.
    Bardzo dobrze, że zdecydowałaś się na zakupy białych ubrań bo bardzo Ci w nich do twarzy! (teraz czekam też na bielszą stronę szalika ;))
    ps. ciekawe miejsce pracy (i jaki relaks po). Kontakt z naturą zaraz po skończeniu dniówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Wyglądasz świetnie!
    Zapraszam do mnie www.blueshinyeyes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.