niedziela, 28 lutego 2016

Pod krawatem

Jakiś czas temu na moim profilu FB przebąkiwałam Wam, że postanowiłam sprawić sobie muchę.


Nie, nie w sensie nowego zwierzątka - taką ubraniową muchę ;)


Ostatnimi bowiem czasy nie boho, nie minimalizm, a taki męski nieco styl jest tym, co pociąga mnie w modzie najbardziej.


"Ostatnimi czasy" nie oznacza przy tym przestrzeni kilku tygodni - już wtedy, gdy kupowałam szelki (czyli w okolicach listopada) instynktownie czułam, że  pójście tą drogą byłoby dla mnie dobre.


Jednakże pełen obraz stylu, jaki chciałabym zacząć próbować odwzorowywać w swoich zestawach skrystalizował mi się w początkach bieżącego roku - z czym się ten moment zbiegł opiszę Wam tu kiedyś, cierpliwości ;)


W każdym razie - muchy jeszcze nie mam.

Z prozaicznej przyczyny: nie miałam czasu na to, aby jej gdzieś poszukać.


Ale mam krawat!

 

A raczej apaszkę, która krawat całkiem dobrze udaje ;)



Chęć przywdziania krawata zrodziła się we mnie w tym samym mniej więcej okresie, w którym zachorowałam na posiadanie muchy.

"Prawdziwy" krawat był pierwszym, w co celowałam - niestety, obecnie modne są chyba wszystkie szersze krawaty, a dostać taki, jakiego poszukiwałam (długi i wąski) jest chyba rzeczą niemożliwą.

Jako że obecnie czas na bieganie po galeriach handlowych mam tylko w ciągu tygodnia, po pracy (weekendy przeznaczam na resetowanie się - niestety, nadal nie przestawiłam się do pracy na pełen etat i po pięciu dniach rannego zrywania się do niej w sobotę i niedzielę marzę tylko o tym, żeby się wyspać i polenić), to nie mogę pozwolić sobie na kursowanie pomiędzy kilkoma z nich - przejrzawszy więc krawatowy asortyment kilku obecnych w łódzkiej Manufakturze sklepów typowo z odzieżą męską doszłam do wniosku, że niestety: krawat nie jest mi chyba pisany.

Po wyjściu z ostatniego z nich przysiadłam, zasmucona, na pufie ustawionej na jednym z manufakturowych pięter i jęłam wzdychać nad swoją trudną dolą.

A kiedy wzdychanie takie i rąk łamanie już mi się znudziło, to podniosłam oczy, popatrzyłam przed siebie... i ze zdumieniem skonstatowałam, że coś, co dokładnie tak, jak wymarzony przeze mnie krawat wygląda ma zamotany wokół szyi manekin ustawiony na wystawie SinSay'a.

Na SinSay pogniewałam się bardzo przy okazji historii z kraciastym płaszczem - tej, o której pisałam Wam w tym poście.

Ale żadna siła nie mogła powstrzymać mnie przed próbą sprawienia sobie wymarzonego dodatku.

Aż tak konsekwentna nie jestem - bez jaj ;)


Okazało się, że sinsay'owy krawat to nic innego, jak szalenie modna w minionym roku w blogosferze, na wybiegach i w modzie ulicznej wąska apaszka.

Pewnie się zdziwicie, ale choć widywałam te apaszki przecież na każdym niemal kroku - tak w sklepach, jak i na Waszych blogach - to ani razu nie przyszło mi do głowy, że można je nosić w ten właśnie, "krawatowy" sposób.

Lansowano luźne wiązanie ich - i jakimś dziwnym cudem zakodowałam sobie, że tylko do takiego noszenia te apaszki (czy tam szaliki) się nadają ;P

No nic - lepiej późno, niż wcale. Wąską apaszkę nabyłam i ja ;)


Przyniósłszy krawat do domu zmiarkowałam się, że wypadałoby mieć go jeszcze do czego nosić - podobnie jak i tę muchę nieszczęsną.

Nie chcę być bardziej nudną, niż jestem, zatem po raz setny nie będę wspominać to u tym, że generalnie z elegancją jako taką się nie lubię, więc jakiejś w miarę porządnej białej koszuli w mojej szafie się nie uświadczy (czarnych parę mam, w tym kilka takich naprawdę dobrych jakościowo).

A raczej - do niedawna się jej w niej nie uświadczyło.

Wraz z kupnem "krawata" i planami sprawienia sobie muchy doszłam do wniosku, że co jak co, ale trzydziestoletnia już prawie kobieta kilka przynajmniej białych koszul mieć powinna.

No i obkupiłam się w nie, że ho i ha.

Łącznie sprawiłam sobie pięć białych, koszulowych cudeniek ;)
Dwa bawełniane, trzy szyfonowe.


Ta dopasowana, bawełniana koszula, którą mam na sobie na zdjęciach z dzisiejszego posta pochodzi z kolekcji H&M Conscious.

Jestem z niej bardzo zadowolona, ponieważ ma odpowiednio szerokie mankiety - a ja koszuli z takimi mankietami właśnie potrzebowałam: żeby móc nosić ją ze swetrami i wywijać te mankiety na ich rękawy.

Bo i dokładnie w takim wydaniu, jak to prezentowane przeze mnie dzisiaj pragnęłam obnaszać swój krawat: z koszulą i swetrem (sweter to także dość nowy łup - wypatrzony w Bershce, na ostatkach wyprzedaży i za 20 złotych :>).

No i z melonikiem oczywiście! 

Żeby było trochę angielsko ;)


Tego wrażenia "angielskości" w sumie dopełnia tu też płaszcz - naprawdę cieszę się, że odnalazłam go w szafie któregoś wczesnojesiennego dnia.

Chociaż dziś większą popularnością cieszą się płaszcze dwurzędowe i stylizowane na militarne (jakby co - mam takie dwa ;P jeden nawet jest bardzo modny, bo oprócz tego, że dwurzędowy, to sięga mi do połowy łydki i wygląda jak płaszcz oficera SS, czyli bardziej "militarnie" chyba już się nie da ;P), to ja właśnie w tym lubię siebie najbardziej :)

Jakoś tak mi do tego mojego melonika najbardziej pasuje ;)


Stonowany i nieco klasyczny wygląd całości postanowiłam przełamać lenonkami - w chłodne miesiące rzadko noszę okulary (bo i po co nosić je jesienią, gdy nie ma słońca i zimą, która jest bezśnieżna, więc nawet gdy słońce świeci dość mocno, to nie ma się od czego odbijać?), jednak ostatnie dni były już na tyle słoneczne, że bez poczucia żenady mogłam do noszenia okularów powrócić.

Lenonki nadały zestawowi takiego charakteru, o jaki mi chodziło - dodały jej zawadiackości :)


Oprócz krawata, koszuli i swetra także i buty widzicie na blogu po raz pierwszy.

Czaiłam się na nie przez kilka miesięcy, licząc, że kiedyś będą dostępne w cenie niższej, niż regularna (ładne są, to prawda, ale nie chciałam dawać za nie stu pięćdziesięciu złotych).

No i dorwałam je za trzy dychy ;)

Nie wiem, jak mam je nazwać - ni to półbuty, ni creepersy...

Są chyba pomieszaniem jednego i drugiego modelu ;)

Nie jestem pewna, czy wybrałam do publikacji zdjęcie, które najlepiej to ukazuje, ale są dość masywne - a ja do masywnego obuwia mam ostatnio  nieopisaną wprost słabość ;)

One wydawały mi się najbardziej ze wszystkich moich butów pasować do tego zestawu - chociaż i moje oksfordy od Even&Odd także, sądzę, dałyby tu radę ;)


Melonik - H&M
Okulary - SinSay
Płaszcz - F&F
Koszula - H&M
Krawat/apaszka - SinSay
Sweter - Bershka
Cygaretki - Stradivarius
Listonoszka - SinSay
Rękawiczki - SinSay
Buty - Bershka

zdjęcia: Moda i Takie Tam


Dzisiejszy post nie powstałby, gdyby nie pomoc Pauli.

Tę "stylizację" miałam na sobie w ubiegły weekend, w czasie mojego pobytu w Częstochowie.

Kto z Was obserwuje mojego instagrama lub facebooka ten wie, że miniony weekend spędzałam właśnie tam.

Razem z Paulą doszłyśmy do wniosku, że nie można takiemu ładnemu połączeniu pozwolić zostać niesfotografowanym - Paula zaoferowała mi więc po raz kolejny już swoją pomoc i dla potrzeb mej blogowej "kariery" popełniła mi parę zdjęć.

Zdjęcia bardzo mi się podobają i jestem z nich naprawdę zadowoloną, korzystając zatem z okazji podziękuję za nie i tu: Kochanie, moc buziaków dla Ciebie!

Wierzcie lub nie, ale warunki nam bardzo nie sprzyjały - wiał okropny wiatr, słońce świeciło bardzo mocno, a do tego wszystkiego było pioruńsko zimno.

Ileśmy się pod nosami nabluźniły na ten nasz blogerski los, to nasze ;>

Za tydzień powtórka z naszych fotograficznych zmagań, bo wybieramy się wraz z Paulą do Krakowa - coś czuję, że to będzie podróż pełna wrażeń i emocji, bo i ja i Paula szczerze za Krakowem nie przepadamy ;P


No to mówcie - jak Wam się w takim krawatowym wydaniu podobam?

Ja - mówiąc szczerze - uważam ten zestaw za jeden z lepszych, jakie kiedykolwiek Wam tu pokazywałam.

Ale wiecie... prawie że ze wsi jestem, mogę się nie znać ;)

Radosnej i spokojnej niedzieli Wam życzę.

Ściskam mocno i pozdrawiam - Wasza Mar!

146 komentarzy:

  1. Ja jestem wprost zauroczona koszulami wystającymi spod sweterków. Jak ja ubolewam, że nie mogę znaleźć takiej dla siebie :(.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest na to kilka rad:

      a) szukaj koszul z wydłużonym kołnierzykiem (trudno o to w wypadku koszul damskich, wiem, bo sama się naszukałam - ale nie jest to rzecz niemożliwa)
      b) skupiaj się na koszulach dłuższych, teraz znowu w modzie są te wszystkie koszule oversize, więc nawet "normalne" koszule szyje się nieco długie
      c) celuj w krótkie swetry - ten na przykład jest bardzo krótki, do pracy w nim nie pójdę, bo jak usiądę, to nery na wierzchu i po plecach wiatr wieje ;P

      Pozdrawiam także!

      Usuń
  2. Wyglądasz zachwycająco! Nie jest to mój styl, ale na Tobie ta stylizacja bardzo mi się podoba:) Wyglądasz super stylowo, pomysłowo, oryginalnie, "angielsko" no po prostu oh i ah!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale świetny zestaw, wyglądasz po prostu genialnie !

    zapraszam http://mrs-caroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło czytać takie słowa :)

      pozdrawiam!

      Usuń
  4. Świetna stylizacja ;) Uwielbiam Twój styl ;) Dzisiaj moją uwagę najbardziej przykuły buty - są cudowne. Sama ostatnio poszukuję podobnego modelu. Użycie apaszki w roli krawata - strzał w dziesiątkę ;)
    Mam nadzieję, że pomimo różnych wspomnień wizyta w Krakowie będzie bardzo udana i tego Wam z całego serducha życzę ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że gdyby udało mi się zdobyć taką fajną muchę jak Twoja, to byłaby jeszcze świetniejsza ;P

      Dziękuję, Małgosiu!

      Co do butów - zajrzyj do którejś Bershki, u mnie jeszcze są :)

      Też mam taką nadzieję, hehe ;)

      Usuń
  5. Oj dawno takich zdjęć nie było, w sensie żeby tylko się nakląć - bo to miejsce przy Odwachu akurat jest bardzo wietrzne :) Ale wyszło nam fajnie a to najważniejsze! Zestaw jest świetny, a ja sobie właśnie uświadomiłam, że mam taki krawat jak szukasz, z lumpa of course :) Także może w takie miejsca lepiej uderzyć? Już się nie mogę doczekać tego Krakowa, ciekawe ile tam słów powszechnie uznawanych za niecenzuralne padnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, już Ci mówiłam - ja bardzo chętnie bym po lumpeksach pobiegała, tyle, że jak kończę pracę, to każdy jeden jest zamknięty :(
      Ale za to mam muchę!
      Właśnie dziś ją znalazłam - w Lecha szafie!
      To chyba dziecięca mucha, Lechu twierdzi, że w okolicach swojej komunii ją nosił, ale na młodszą wygląda ;P
      Niebieska taka jest. I nawet się w nią dopinam ;P

      Co do Krakowa - pamiętaj, że nie wolno nam zaglądać pod ławki na Plantach!
      Jeszcze O. tam wypatrzymy i cały weekend do bani ;P

      Usuń
    2. A tam, Ty dasz mu w pysk, ja solidarnie poprawię, zobacz jakie atrakcje :)

      Usuń
    3. Ale wtedy spod innych ławek wypełzną jego koledzy ;P Przed całą armią doktorantów i doktorów prawa tak łatwo nie zwiejemy ;P
      Lepiej nie budzić zła ;P

      Usuń
  6. no pięknie Ci w tym krawatowym wydaniu! bardzo fajnie związałaś tą modną ostatnio apaszkę :) z melonikiem i takimi butami całość wygląda bardzo stylowo i niebanalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądasz świetnie :) A "krawat" po prostu petarda ;) Ja osobiście nie odnajduję się w takim stylu, ale Tobie bardzo pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No i jestem, choć posta widziałam dokładnie 12minut po dodaniu, to niestety musiałam wyjść i dopiero teraz mogę się....rozpisać. A co! Podobasz mi się Mar szalenie w takim wydaniu, wszystko jest dopięte na ostatni..."krawat". Sweter rozłożył mnie na łopatki, kolor świetny i te warkocze, buty to samo, płaszcz cudowny, koszula widoczna tyle ile powinna, lenonki i kolor szminki dodają całości uroku. Masz taką urodę, że taki męski wyrazisty styl pasuje do Ciebie idealnie, niczego nie ujmując z kobiecości. No i to tyle słodzenia... teraz już nie będzie tak różowo, bo... będzie jeszcze różowiej:). Nie ma co się szczypać i napiszę to wprost, blogów jest sporo, ale tych naprawdę bardzo dobrych już mało, wśród nich są blogi, które są wychuchane i wydmuchane - piękne fotki, super modne nowiutkie ciuchy, super dopieszczone sesje i co? i nic, są tak odtwórcze, i nieprawdziwe, że nudę i ściemę czuję na odległość, do czego zmierzam, do tego, że dla mnie osobiście bardzo dobry blog, na którego z chęcią wchodzę musi mieć oprócz dobrych jakościowo zdjęć i przejrzystej szaty graficznej swoją historię i duszę jego właścicielki (lub właściciela), musi być dobry i prawdziwy, musi go tworzyć osoba, która ma talent do tego co przedstawia i wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi i właśnie taki jest Twój blog. Wchodzę z przyjemnością, żeby sobie pooglądać fajną sesję zdjęciową, ciekawą, w którą włożone jest serce, która pasuje do właścicielki i która zachęca do poszukiwań, inspiruje i po prostu najzwyczajniej cieszy oko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, to chyba najpiękniejszy komentarz, jaki przez wszystkie te miesiąca blogowania dostałam.
      Szczerze.
      Aż się wzruszyłam, jak go czytałam.
      Nie napiszę nic, bo wszystko będzie banalne - zostawię tylko proste: dziękuję!

      Usuń
    2. No, to ja się wzruszyłam, że Ty się wzruszyłaś, serio! Ja niedługo siedzę w blogowaniu, wiec tym bardziej, ach. I jak to w przysłowiu, po moich przeróbkach "kto sieje piękne stylizacje, ten zbiera komplementy" - tak ja to widzę:)

      Usuń
  9. trzeba przyznać, że to strój dopracowany w 100% i dopasowany do Ciebie idealnie!
    bardzo mi się podoba :) a krawat + koszula + sweter: mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ten zestaw wygląda na dopracowany - bardzo zależało mi na tym, aby tak wyglądał :)!

      Usuń
  10. Jako całość fajny taki Marowy zestaw :)
    A w szczegółach podoba mi sie - sweterek , kolor i splot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie splot tego swetra przede wszystkim zauroczył :)!

      Dzięki, Aniu!

      Usuń
  11. ^_^ cudownie wyglądasz!

    Btw sama się zastanawiam nad wyjazdem do Krakowa, chociaż nie wiem co do mnie bardziej przemawia: FW i trzy godziny jazdy czy targi Slow Fashion u siebie pod nosem :D

    http://valerysdailyinspiration.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jadę tam właściwie po to, żeby fajnie spędzić czas z Paulą, skoro jest ku temu okazja :)
      Cała reszta to dla mnie dodatek - także na Twoim miejscu pewnie wybrałabym zostanie w swoim mieście ;P

      Usuń
  12. O rety, ależ mi się to dzisiaj Mar podobasz! Buty oglądałam, ale właśnie ze względu na swoją cenę na półkę z powrotem trafiły, a potem czasu nie było na zakupy wyprzedażowe- zresztą znając swoje szczęście i tak bym ich nie dorwała w takiej luksusowej cenie jak Twoje. Bo szalenie mi się podobają, a krawat z lenonkami wyszedł rewelacyjnie. Najpiękniejsze to zdjęcie ze zbliżenia, mistrzowskie! Pozdrawiam cieplutko i byle do wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, jeśli będziesz miała czas jakoś niedługo, to spróbuj podjechać jednak do jakiejś Bershki - u mnie się jeszcze ten model wala pomiędzy resztkami ciuchów z wyprzedaży, także i u Ciebie jest chyba jeszcze szansa na dorwanie ich ;)

      Też podoba mi się to "zbliżone" zdjęcie ^^

      Kurczę, cieszę się, że tak się Wam ten - było nie było eksperymentalny - zestaw podoba.
      Ja też go naprawdę lubię!

      Oj, tak - wiosna by się już przydała ;P

      Usuń
  13. no Kochana wyglądasz fantastycznie, gustownie i mega stylowo:)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ masz fajowskie buty! Że też mi na żywo umknęły.
    A tak w ogóle to wyglądałaś super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo pod stolikiem w Boulangerie je skrywałam ;P

      Dzięki, Ewciu!

      Usuń
  15. Marczaku podoba mi się tak zamiast kokardy! SUPER LOOK KOCHANA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kokarda też mi się widzi - znaczy się: taka kokardowa mucha :D
      Zamierzam sobie taką sprawić właśnie ^^

      Usuń
  16. Co tu dużo pisać... uwielbiam Twój styl! <3

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem pod duzym wrazeniem!!! Lobuzerska elegancja!!! Super :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O-o-o!
      To jest dobre określenie tego zestawu, bardzo dobre ^^

      Usuń
  18. Uwielbiam Twój styl. Pasuje do Ciebie znakomicie. W tej stylizacji wszystko wygląda idealnie :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie i stylowo. Ostatnio też lubuję się we wszelkich wiązaniach pod szyją. Podobają mi się zwłaszcza bluzki z kokardami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem! Widziałam Cię w wiązanej bluzce gdzieś w czeluściach sieci :D

      Usuń
  20. No mega stylowy ten akcencik :-) Gra tu zdecydowanie pierwsze skrzypce :-) Super look!

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam dodać do mojego ostatniego looku muchę, ale mój facet stwierdził, żebym w niej nie wychodziła z domu, bo wstyd. Totalnie nie rozumiem o co mu chodzi, jest piękna, bordowa, prawie jak ta Myszki Mikki:P
    Twoja stylizacja jest świetna, uwielbiam Twojego bloga!
    W tle moja Częstochowa <3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę powiedziawszy, to lepiej nie pytać ani nie słuchać facetów w kwestii ubioru ;P No - chyba, że akurat z nimi gdzieś trzeba wyjść, tu jeszcze można na kompromis pójść ;P Ale tak poza tym, to z własnego doświadczenia radzę traktować męskie uwagi z przymrużeniem oka ;P


      Ja tam Ci szczerze bordowej muchy zazdroszczę - gdybym taką gdzieś dorwała, to z miejsca bym ją brała!

      Dziękuję, miło mi bardzo :)

      Tak, tak - częstochowski ratusz ;)

      Usuń
  22. Świetny ten udawany krawat! Niesamowicie pasuje do całości. Odcień swetra baaaardzo mi się podoba, zazdroszczę takiego łupu za 20 zł :). Wspaniałe detale, od rękawiczek, przez kapelusz, po okulary!
    Buty na masywnej podeszwie będą bardzo modne wiosną, więc naprawdę super zakup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio?
      One były modne i ubiegłej wiosny, szczerze mówiąc, to myślałam... że już modne być przestały ;P
      No bo jak inaczej wytłumaczyć to, że nikt ich nie wziął, skoro po takiej taniości już w tej Bershce leżały ;P

      Usuń
  23. Super zestaw, kolor swetra ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  24. O, to ja będę tym co najbardziej w sobie uwielbiam; marudą i łyżką dziegciu :D
    Świetny pomysł z krawatem koszulą pod swetrem, melonikiem i płaszczem, ale te buty! i te lenonki! :D no nie :P

    P.s Jak to to brzmi, trzydziestoletnia kobieta :) Zawsze z lekkim przerażeniem stwierdzam, że gdy tak ktoś o sobie mówi, lub ja o kimś, to myślę "hej, przecież ja też jestem koło trzydziestki!" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz musiała i buty i lenonki jakoś przeboleć, bo jak tylko słońca więcej w naszej Łodzi będzie a i podłoże rzadziej będzie kleistą maź przypominać, to i jedno i drugie zamierzam częściej nosić na kopytach i nosie ;P
      Także tego - jakby co: ostrzegał Marczak szczerze ;P

      P.S. Ty wiesz, że ja nie lubię gówna w bibułkę owijać - prawda taka, że już bliżej nam do tej trzydziestki, niż dalej, więc im prędzej się z tym człek pogodzi, tym lepiej ;P;P;P

      Usuń
  25. Uwielbiam krawaty na kobietach , muchy także :) Sweterek bardo, bardzo, bardzo mi się spodobał :)
    I usta - pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  26. Zestaw super, całkowicie w Twoim stylu. Miałaś szczęście tyle fajnych rzeczy za takie pieniądze. Bardzo mi się podoba Twój krawat, ze swetrem to zgrany duet. Płaszcz dopełnia całość i buty /szkoda, że ja takich nie lubię, bo zapewne bardzo wygodne/. Białe koszule i bluzki uwielbiam.
    Ostatnio trudny czas na zdjęcia choć wczoraj mi się udało.Fotograf świetny i świetnie sobie poradził. Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami, przyznaję, uda mi się wypatrzeć gdzieś coś fajnego za grosze :) I zawsze cieszę się z tego jak dziecko ;P
      To prawda, dość wygodne, chociaż obcas jest specyficzny - ja (do płaskich butów przyzwyczajona) stąpam w nich bardzo ostrożnie ;P

      Buziaki, Basiu!

      Usuń
  27. Bez wahania wskoczyłabym w ten zestaw w takiej oto właśnie postaci ;) taki angielski i męski styl pociąga mnie najbardziej :p będziecie w Krakowie?! Ja też, tylko do 20.30 mam zajęcia... Pewnie Cracow FW?:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieeee, jakiś inny event chyba, sama jeszcze nie wiem, co to będzie ;P Paula wie, jej pytaj ;P

      Usuń
    2. A gdzie masz te zajęcia? Nie podjedziesz wieczorem na Kazimierz (mamy lokum na Krasickiego załatwione)?

      Usuń
    3. Na AGH :) hm hm, jakby się wcześniej to dziadostwo skończyło to będę się przez fejsa kontaktować z Wami ;)!

      Usuń
  28. Bardzo lubię połączenie koszuli ze sweterkiem, a ta apaszka, której użyłaś jeszcze bardziej dodała uroku! Świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten sweter jest świetny - fason, splot i kolor - mega:) a apaszka jako krawat - wygląda bardzo ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem zachwycona całą stylizacją! W męskim, ale jednocześnie kobiecym i takim typowo Twoim stylu - wszystko się zgadza ;) Bardzo podoba mi się sweter, a właściwie jego kolor! Tobie pasuje idealnie! Sama kiedyś przymierzałam podobny, ale mi kompletnie nie pasował ;( Melonik i lenonki - dwie rzeczy, które do Ciebie pasują tak dobrze jak do nikogo innego, kogo znam, widzę ;) Wzdycham przed komputerem i w głowie mam same 'ochy' i 'achy' dla tej stylizacji.

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo wysmakowany zestaw. 'dopieściłaś' od A do Z ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie przepadam za krawatami w damskich stylizacjach, jednak ta apaszka wygląda na prawdę fajnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Tak się zbieram i zbieram za napisanie komentarza, ale idzie mi jakoś słabo. No bo ile można słodzić? Cokolwiek nie sformułuję, brzmi jak wszystkie komentarza powyżej, ale najbardziej zgadzam się z Magdą (nie po raz pierwszy zresztą :P) - blogów w internecie cała masa, ale stworzenie swojego charakterystycznego stylu i dobranie charakterystycznych akcentów niewielu osobom się udaje. Na pewno nie można zarzucić Ci odtwórczości - wszak nikt nie wpadł na noszenie apaszki w taki sposób :) Krawaty sama uwielbiam (ojcowską szafę polecam!), nad muchą i lenonkami jeszcze pracuję (to już chłopakowi podkradam), a buty to bym Ci nawet podebrała :D
    Bawcie się dobrze z Paulą, już się nie mogę doczekać Waszych (jak zwykle!) świetnych stylizacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, naprawdę nikt nie nosił jej w roli krawata?
      Myślałam, że ja po prostu niewiele blogów odwiedzam i mi to umknęło ;P

      Bardzo dziękuję za taki miły komentarz! To naprawdę poprawia humor - zwłaszcza w poniedziałek ;P

      W szafie mojego taty dużo krawatów, ale wszystkie szerokie ;(

      Usuń
  34. rewelacja! bardzo Ci pasuje taki styl :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo pomysłowo! Urzekł mnie Twój sweter :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zdecydowanie masz swój styl i najbardziej podobasz mi się w lenonkach, kapeluszu i płaszczu. Swetr khaki też Ci bardzo pasuje, tak samo jak i czerwień na ustach. Zawsze z klasą :) pzdr

    OdpowiedzUsuń
  37. Mar, ten look jest wart Oskara! :)cudnie!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wymawiaj przy mnie tego imienia ;P
      nie w kontekście Krakowa, błagam ;P

      ale dziękuję :)! :*

      Usuń
  38. Ale fajna stylóweczka, lemonki cudnie tu pasują, sweterek też mi się podoba. Właściwie wszystko mi się tu podoba, pozdrawiam Babooshka Marzena

    OdpowiedzUsuń
  39. świetnie :D ja pierwszy i ostatni raz miałam krawat na szyi na swojej pisemnej maturze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wyglądałaś pięknie!
      Ja na swojej rżnęłam głupa w jakiejś koszuli w kropki i z bufkami -.-'
      Ale to był czas, gdy dopiero wygrzebywałam się z glanów, spodni z naszywkami i innych takich rzeczy i tylko ten mój nieogar ówczesny tłumaczy moje wybory ciuchowe z tamtych lat ;P

      Usuń
  40. Zestaw świetny, wszystko idealnie pasuje, a ten krawat z szalu jest genialny i niespotykany. Fajny pomysł i fajne zestawienie ;) Miłego pobytu w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Też muszę sobie sprawić jakąś białą koszulę- również mik bliżej do 30stki, niż dalej i generalnie za takimi koszulami nie przepadam, bo zawsze wydawalo mi się, że są zbyt nudne i sztywne i tłumilyby mój temperament- ale znam jedną blogerkę, ktora nosi je w sposób mistrzowski, tak luźno, niezobowiązująco i nonszalancko- także powoli się od niej uczę, więc moze niedlugo i ja wystąpię u siebie w bialej koszuli :)

    super lenonki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz o kim myślisz, to może i ja się zainspiruję, ej ;P!
      Przyznam szczerze, że ja nadal w koszulach czuję się nieco nieswojo, ale powoli uczę się jakoś z nimi współpracować ;P

      Lenonki zawsze spoko ^^

      Usuń
  42. Bardzo stylowe zdjęcia! A ja tam tęsknię za Krakowem...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraków ma swój urok, to prawda - jednak typowo turystyczny i studencki charakter tego miasta zawsze mnie męczył.
      O wiele bardziej wolę mieszkać w mniejszych, spokojnych miejscowościach - o, moja Łódź odpowiada mi w stu procentach ;)

      Usuń
  43. Fajny sweter, dobrze wyglądasz w lenonkach.

    OdpowiedzUsuń
  44. Tak dawno nie komentowałam u Ciebie postów, że sama nie wiem od czego zacząć !
    Mucha, przeze mnie towar pożądany :)wszystkich znajomych przekonuję by je nabywali, swoją upolowałam w New Yorkerze, za niecałe 20 złotych, ciekawy przypadek sama w weekend szykując zdjęcia na bloga wykorzystałam apaszkę która ostatecznie na zdjęciach krawat przypomina :)genialne umysły myślą podobnie- mówią :D
    Buty są fantastyczne, cały zestaw faktycznie wygląda angielsko :)
    w Krakowie nigdy nie byłam, zawsze chciałam zwiedzić to miasto niestety póki co, bardzo mi nie po drodze.
    Matko, ale mnie u Ciebie ominęło! Obejrzałam wszystko do momentu kiedy jeszcze byłam na bieżąco, moje serce najbardziej skradły dwa ostatnie zestawy, ah zapomniałabym ten z szelkami jest genialny ! :)
    Mar szczerze dziękuję za pamięć , naprawdę to doceniam :* buziaki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, New Yorker miał muchy?
      Czasami tam zaglądam i nigdy żadnej tam nie widziałam :(

      Ten zestaw z szelkami to i mnie się bardzo podoba - czasami coś mi się uda ;P

      Nie dziękuj, tylko obiecaj, że więcej nie będziesz znikać ;) :*

      Usuń
  45. Bardzo mi bliska jesteś swoim stylem, tylko ja nie potrafię tak pięknie skomponować całości, a może już wiek nie ten ;) super, super super :))))

    OdpowiedzUsuń
  46. I moim skromnym zdaniem to jest również Twój najlepszy zestaw (z tych które widziałam, a widziałam tu mnóstwo świetnych zestawów), a przynajmniej jest to mój ulubiony! Cudowny kolor swetra, świetne buty, mega pomysł z apaszką, a właśnie ja teraz takiej poszukuję, dziękuję więc za cynk - mam nadzieję, że jeszcze zdążę upolować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, szelki chyba lepsze, nie ;P

      Zdążysz, zdążysz, ten "krawat" to chyba nowa kolekcja SinSay'a, więc nie trzeba się spieszyć ;)

      Usuń
  47. No, no, ale pojechałaś. Ta stylizacja jest super, sama bym się tak ubrała! No i patrz jak można ten długi, chudy szaliczek na szyi zawiązać. A muszę przyznać, że jak widziałam tak zawiązany na gołą szyję i do samego swetra, to nie podobało mi się. A do koszuli i swetra to już co innego. Muszę też dodać, że sweterek ładny no i te buty! Ale za trzy dychy? No to udało Ci się.
    To jest jedna z lepszych Twoich stylizacji, a może i najlepsza. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie mogę tego odpuścić. Muszę napisać. Otóż wpisując Twój adres bloga, przypadkowo albo jakoś nie wiem jak, komputer pokazał mi Twojego posta z 2014 roku pt. Elegancko nie znaczy "sztampowo". Normalnie przeżyłam szok! Jak Ty tam ładnie wyglądałaś i miałaś spięte włosy i odsłoniętą twarz! A ostatnie zdjęcie supeerr! Musisz tak się czasem uczesać. To nie znaczy, że teraz jest niedobrze czy coś, ale naprawdę ślicznie tam wyglądasz. To tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, tyle, że od tamtego czasu znacznie pogorszyła mi się cera ;) I źle bym się czuła, gdybym musiała ją pokazywać w nadmiarze ;P
      Ja, mówiąc szczerze, nie przepadam za odsłanianiem twarzy - od czasu gdy tylko udało mi się zapuścić grzywkę, to najchętniej noszę rozpuszczone włosy ;P
      Ale pokombinuję, może kiedyś dla potrzeb zdjęć uda mi się kiedyś jeszcze tak uczesać ;P

      Usuń
  49. rewelacyjny zestaw. gdyby moj kolega Cię "dorwał" w tym meloniku to by Ci go zawinął:-)) szuka biedak takiego od dawna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, przeca meloniki teraz na każdym kroku - w H&M'ie w nowej kolekcji też są ;P
      co prawda na dziale damskim, ale gender, te sprawy.... ;P

      Dzięki, Magda!

      Usuń
  50. ludzie Mar - to taka cala twoja stylizacja. Nikomu nie bedzie tak twarzowo w krawacie (nawet jesli nie zawiazywalas go sama) jak Tobie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i musiałaś mnie tu wydać, musiałaś ;P

      :*

      Usuń
  51. Ja zawsze marzyłam o stylizacji z muchą w grochy i szelkami, ewentualnie z krawatem w grochy :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Świetny outfit, a kamizelka jest na prawde super. Bardzo podoba mi sie klimat zdjęć

    OdpowiedzUsuń
  53. kochana jak zwykle świetnie uwielbiam ten "męski" szyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. nice look! that hat fits you nicely!

    x
    dahi

    OdpowiedzUsuń
  55. Tylko Ty potrafisz wyglądać w takim zestawie jak ubrana, nie przebrana! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, znam takich i takie, które by się z Tobą nie zgodziły ;P
      Ale ja też nigdy nie czuję się w tym, co noszę przebrana ;)

      Dzięki - fajnie, że tak uważasz, Soniu :)!

      Usuń
  56. Ślicznie wyglądasz kochana ;*
    ogromnie podoba mi się twój styl
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  57. Jak zawsze zachwycasz! Piekny kolor swetra! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  58. Rewelacyjna stylizacja, rewelacyjny blog <3 Od razu zaobserwowałam, a zobaczyłam dopiero dwa posty.
    Outfit bardzo w moim stylu, chociaż ja chyba zrezygnowałam z apaszki.
    Świetnie wyglądasz! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez apaszkokrawatu byłby też kompletny, to prawda :)

      Dziękuję, cieszę się, że Ci się u mnie podoba :)!

      Usuń
  59. Kochana ten zestaw jest rewelacyjny! Sweter jest cudowny a krawat z nim wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  60. nice post, kisses :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  61. Mi się podobasz w tym krawatowym wydaniu, w boho też Ci było bardzo fajnie i mam wrażenie że równie dobrze do Ciebie ten styl pasował:) A co do samego minimalizmu...bardzo mi się podoba, ale sama nie potrafię się w nim odnaleźć, zawsze muszę coś dołożyć no i cóż na tym się minimalizm w moim wydaniu kończy;)))

    OdpowiedzUsuń
  62. no i nie dodawały się moje komentarze z tego co widzę (chyba, bo nie sprawdzałam pod każdym postem) - ale już wracam "do żywych".
    Zestaw bardzo mi się podoba, jest moja ulubiona ostatnio zgniła zieleń <3 cudownie jest!
    i tak od kilku dni już dumam jakim sprzętem masz robione zdjęcia? są wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat te zdjęcia robiła Paula, a nie mam pojęcia, co to za ustrojstwo jest w jej użyciu.
      My najczęściej robimy zestawem Nikon d600 + obiektyw Samyang 85mm f/1.4 (ale też nie jest tak zawsze, Lechu używa kilku obiektywów). Ten obiektyw za moją poradą sprawiło sobie już kilka blogerek (pamiętam Aschęęę - ale ona chyba z niego zrezygnowała, bo jest manualny i było im trudno nim robić - Ariadnę i Rasz). Tobie też go polecam, bo zdjęcia wychodzą przeładne :)

      Usuń
    2. P.S. komentarze chyba dodają się, jeśli jesteś zalogowana na gmailu albo innej poczcie - jak się będziesz chciała zalogować dopiero po napisaniu, to się nie dodadzą ;P Muszę to kiedyś zmienić, ale zawsze zapominam ;P

      Usuń
    3. aaa i tu był chyba pies pogrzebany:) ale działam już "u siebie" więc nie powinno być problemów.

      Właśnie od jakiegoś czasu zastanawiam się nad dokładnie tym Samyangiem! ciekawa jestem tylko czy jest duża różnica w stosunku do mojego Nikkora 50 mm 1:1.8... Mogłabyś podesłać mi jakiegoś posta gdzie były nim wykonywane zdjęcia? Będę bardzo wdzięczna! :)

      Usuń
    4. przejrzałam kilka stron bloga i mniej więcej "czuję" efekt :) jest naprawdę super! czegoś takiego szukałam :) dzięki za odp!

      Usuń
    5. Anetko, na przykład poprzedni wpis był Samyangowy na pewno :)
      Foty z Samyanga poznasz zawsze po naturalnej "miękkości" tła i tym bajecznym jego rozmyciu! To jest efekt prosto z puszki, zero photoshopa ;P

      Zapytam Lecha o ten Twój obiektyw :)

      Co do Samyanga to pamiętaj o tej jego manualności - to może irytować ;P

      Usuń
    6. Oja, oja - odpisywałam Ci jak Ty pisałaś ;P

      Usuń
  63. Miałam kiedyś podobny sweter własnoręcznie zrobiony na drutach. Pomysł dodania krawatu do swetra bardzo mi się podoba. Stylizacja w Twoim stylu, podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  64. Wszędzie szukałam takiego "krawata" ! Ale tam gdzie ty kupiłaś jeszcze mnie nie było:) Może mi się poszczęści ? Wyglądasz w tym wydaniu genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W salonach już chyba ich nie ma, ale na stronie są, jakby co ;)

      Dzięki, Kingo!

      Usuń
  65. Najważniejsze to znaleźć swój styl i w nim trwać!
    Uwielbiam ludzi, którzy się wyróżniają i bardzo to cenię <3
    Wyglądasz fenomenalnie!

    Dołączam do obserwatorów!

    Pozdrawiam serdecznie i przesyłam buziaki :*

    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  66. Masz bardzo ciekawy styl i podoba mi się to jak łączysz każdą stylizacje. Uwielbiam muszki pięknie się prezentują, lecz krawatów nie znoszę. Myślę że to kwestia przyzwyczajenia :D
    Pozdrawiam i obserwuję!

    http://czaswobiektywie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to bardzo miłe słowa!
      Pozdrawiam także i... witam w moich progach :)

      Usuń
  67. Zakochałam się w Twoich butach! <3
    I świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Miazga :) Wyglądasz rewelacyjnie :) Krawat bardzo Ci pasuję :) Nie mogę przestać się gapić na te zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Wyglądasz prześlicznie, zauroczyła mnie ta stylizacja
    Bardzo Ci pasuje taki styl, krawat to jest to! :)

    ---------------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  70. Krawat rzeczywiście świetnie wygląda i bardzo Ci pasuje. A melonik i lenonki - to już Twój smak rozpoznawczy! Dodają one takiego męskiego sznytu - super się to prezentuje :) A Twoje zamiłowanie to masywnych buciorów całkowicie rozumiem - sama mam podobnie :D
    Zdjęcia Pauli świetne są, bardzo klimatyczne :)
    Miłej wycieczki do mojego ukochanego Krakowa! :D
    Pozdrowienia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Julko :)!
      Mam nadzieję, że będzie miła - i że nie spotkam na żadnej z krakowskich ścieżek demonów przeszłości ;P

      Pozdrawiam także!

      Usuń
  71. tak bardzo podoba mi się Twój styl ! <3
    ta i poprzednia stylizacja - mega inspiracja :D
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Mar, w tym zestawie wyglądasz naprawdę fantastycznie! Noś tak częściej, pasuje Ci!
    Zaskoczyła mnie opowieść o krawatach - we wrześniu przeżywałam kupowanie koszuli na wesele :P i w sklepach wyłącznie wąskie krawaty były. Moja nikła wiedza o modzie wskazuje, że tylko takie teraz są "top". Czyżbym znowu jakieś zmiany przegapiła? :D
    Buty bym ukradła. Ale, laska, nie zamarzły Ci kostki? Zimno mi od samego patrzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, minusowych temperatur nie było, a zdjęcia trwały chwilę ;P
      Było chłodno, ale bez przesady - prawdziwa zimnica nastąpiła w tym tygodniu dopiero tu w centralnej Polsce (i w Częstochowie chyba też).
      Strój był strojem na obiad na mieście i zakupy w tymże, także za wiele po dworze (czy tam po Waszemu "polu" ;P) nie chodziłam ;P

      Swoją drogą - stopy nie marzną mi tak szybko jak ręce.
      A przynajmniej nawet jak zmarzną, to nie robią się sine, więc jakoś to znoszę ;P

      Co do krawatów - jest masa dość wąskich krawatów, ale ja mam pewną swoją wizję tego, jaki chcę ;P Nie "dość wąski" to ma być krawat, a bardzo wąski ;P

      Usuń
    2. Ja jestem totalnym zmarźluchem. Póki temperatura nie osiągnie "-naście" to bez skarpet nie wyjdę. Bo umrę. A kto chciałby martwą Sylwię? :D

      Usuń
  73. Całość WOW!<3
    Sweterek jest cudny:)

    OdpowiedzUsuń
  74. uwielbiam połączenie swetra z białą koszulą :) przepięknie i elegancko ! buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  75. Zestaw trafia w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Nie pamiętam bym kiedy kolwiek kupiła cos w stradivariusie, mysle ze są to złej jakosci szmatki i wysokich cenach. Tak tylko mowie :P Ty wyglądasz świetnie, melonik fajny i sweter w tym kolorze tez mi siadł. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Sttradivariusie, czy chciałaś napisać, że w SinSay'u ;P?
      Bo w SinSay'u, to owszem, często są rzeczy słabej jakości.
      Ale Stradivarius?
      To bardzo porządne ubrania są!
      Moim zdaniem to taka Bershka dla bardziej eleganckich nastolatek (fasony) o jakości ubrań bliższej Zarze ;)

      Usuń
    2. No i wzajemnie - choć o tej porze, to ja mogę tylko dobrej nocy pożyczyć :D

      Usuń
  77. No ten krawat mega! Nie wiem dlaczego ale męskie wydanie strasznie mi do Ciebie pasuje :) A co do much. Nie to żebym reklamowała ale może Cię zaciekawią ;)https://www.facebook.com/bowtiemiroslaw/?ref=hl

    www.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
  78. Świetna stylizacja,krawat dodał jej elegancji:)Pięknie harmonizują z całością czerwone usta :)
    www.khatstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  79. Ciekawie wyglądasz Kochana w tym outficie :).
    Buty i sweterek skradły moje serce <3

    OdpowiedzUsuń
  80. nietuzinkowy krawat to idealny dodatek nawet do kobiecych stylizacji, sama uwielbiam mieć zawiązaną wstążkę lub muchę do klasycznej koszuli! :) mały gadżet - wielki efekt... kolor sweterka obłędny! :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Fajnie, że odnalazłaś w końcu swój własny niepowtarzalny styl, oczywiście wcześniej również było oryginalnie, ale teraz widać, że ukierunkowałaś się na konkretną drogę co bardzo mi imponuje. Jako osoba wiecznie niezdecydowana i eklektyczna zazdroszczę konkretnego kierunku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tam znowu się powtórzę, że chciałabym móc założyć na siebie wszystko, co tylko mi się spodoba i móc w tym fajnie wyglądać - ciesz się, że masz tę możliwość :)!

      Usuń
  82. Bardzo fajnie jest zerkać na tak dobrze dobrane ubrania! :) Podoba mi się Twój blog! Pozdrawiam:)
    zapraszam na : twoimioczami.blogspot.com - nowy post!:)

    OdpowiedzUsuń
  83. nie lubię krawatów chociaz lubie ich efekt. Tutaj jest sedno tego mojego rozbicia.. efekt wspanialy, ale dzieki chuście. Przepieknie!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  84. Hehe, ja też ostatnio obkupiłam się w białe koszule ;)
    Fajnie to wygląda wszystko razem na Tobie, choć w pewnym momencie już bardzo wiele się dzieje (melonik, apaszka, rękawiczki i jeszcze lenonki do tego ;)). Najbardziej podoba mi się ogranie koszuli, która zawadiacko wystaje spod swetra (wywinięte mankiety!) i kolor pomadki. Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, rękawiczki musiały się pojawić, choć były nie do końca planowane - mnie gdzieś tak do kwietnia końca bardzo szybko sinieją od chłodu dłonie, nawet, gdy temperatura plusowa i odczuwa się ją jako dość wysoką.
      Musiałam je więc założyć, żeby nie kazać Pauli potem odsiniać łap w programach graficznych wszelakich ;P

      Usuń
  85. Teraz za krawatami nie przepadam, ale przyznam że w czasach wczesnej młodości byłam ich ogromną fanką i nosiłam od świtu do nocy bez względu na okoliczności :) U Ciebie krawat w połączeniu z melonikiem daje wspaniały efekt. :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Jesteś po prostu mistrzynią dodatków, zabrałabym Ci je wszystkie! :) I już nie mogę się doczekać muchowego zestawu. ;p

    OdpowiedzUsuń
  87. Jestem szczęśliwą posiadaczką bardzo podobnego swetra do twojego! tyle tylko, że ja kupiłam go dwa lata temu :) jest niesamowity, tak bardzo grzeje, aż szkoda ściągać go z siebie:) Nigdy nie zestawiałam go z koszulą, a powinnam bo ty wyglądasz w takim zestawieniu niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.