niedziela, 13 marca 2016

Mucha i szelki w Krakowie

Wreszcie mam!


Jak się zebrałam w sobie i powiedziałam, że basta - nie ma lenienia się - to i w godzinę muchę znalazłam.


Albo i nawet w mniej :)


mucha i szelki stylizacja damska Kraków melonik moda z Krakowa

Nie powiem - działałam trochę pod presją czasu ;)

Jak to ja - gdybym urodziła się Indianką, to pewnie nosiłabym imię "Wiecznie Spóźniona" ;)

mucha i szelki stylizacja damska Kraków melonik moda z Krakowa

Był koniec tygodnia (bodajże czwartek), a w sobotni poranek miałam wyjeżdżać z Paulą do Krakowa.

Ponieważ ja zwykle z konieczności zrobienia wielu rzeczy zdaję sobie sprawę wtedy, gdy już właściwie powinnam robienie ich kończyć, tak i tym razem dopiero w ostatniej niemalże chwili uświadomiłam sobie, że wypadałoby na tym wyjeździe wyglądać elegancko.

Proszone byłyśmy bowiem na uroczystą dość imprezę:
premierę wiosennej kolekcji torebek Joanny Kruczek.

No i wiecie - ja wszystkie te moje poncza i narzutki kocham i część z nich nawet za w miarę eleganckie uznaję, ale jakoś tak doszłam do wniosku, że nie, nie tym razem: poncza zostają w Łodzi, ja stawiam na klasykę.
Koszula. Biała i prosta. A do niej mucha. Ta wymarzona mucha!

mucha i szelki stylizacja damska Kraków melonik moda z Krakowa

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić - ciężko mieć siłę na bieganie po galeriach i innych takich, kiedy człowiek kończy pracę późnym popołudniem i jedyne o czym marzy, to walnięcie się w wyro i spanie (najlepiej przez tydzień - bez przerwy).

Tak, bieganie - bo choć udało mi się już wcześniej (za pośrednictwem Internetu) dokonać małego  przeglądu i dowiedzieć się, że wbrew moim wcześniejszym przekonaniom muchę dostanę w wielu miejscach bez większego problemu, to nieco ograniczały mnie finanse: był to czas, gdy mój bank nie odnotował jeszcze obecności na sygnowanym mym nazwiskiem koncie wypłaty za styczeń, także na fanaberie w rodzaju much ocenionych przez producenta/dystrybutora na warte stu złotych stać mnie nie było (ale takie, na przykład te od marthu - jest ich stoisko w Manufakturze, połykam te muchy wzrokiem po prostu <3 - podobały i podobają mi się najbardziej).

Musiałam znaleźć gdzieś wariant niskobudżetowy ;)

Całe szczęście, że przypomniałam sobie o komentarzu Kamili, który ta przemiła istota zostawiła mi jakiś czas temu na moim profilu FB - donosiła mi w nim, że ona upolowała ostatnio bardzo ładną, elegancką muchę w New Yorkerze.
I że mucha ta kosztowała ją złotych polskich dwadzieścia.

To było to! To była ta kwota, którą dać wówczas za muchę byłam w stanie ;P

Zdjęcia, które macie dziś możliwość oglądać na blogu są dowodem na to, że Kamila miała rację: w New Yorkerze tanie muchy były ;).
A zatem też na to, że muchę udało mi się upolować, w konsekwencji odwiedzając Kraków będąc w nią już uzbrojoną ;)

mucha i szelki stylizacja damska Kraków melonik moda z Krakowa żółta koszula w kratę

Dla potrzeb kompletowania stroju na wspomniany przeze mnie event muchę okiełznałam o, właśnie tak.
Jest to jedyne zdjęcie z tego wydarzenia, które przedstawia mnie i którym dysponuję - muchę widać na nim średnio, ale widać za to to, co do niej dobrałam.

Za dnia także nie zamierzałam z muchy zrezygnować - jak już jej Kraków pokazać, to i nocą i w świetle dziennym, a co!

Niech zwiedza wielki świat ;)

Tyle, że tworząc strój na dzienne spacery po mieście nie chciałam wbijać się w białą koszulę - po pierwsze dlatego, że ostatnio białe koszule nosiłam i noszę bardzo często (tak, naprawdę! wiem, że ciężko w to uwierzyć ;)).

Po drugie zaś przewidziałam, że żelazko, które możemy wraz z Paulą zastać w wynajętym przez nas mieszkaniu może średnio nadawać się do odprasowywania nim białej, nowej do tego koszuli - no i nie pomyliłam się: ktoś nim chyba ostro coś przypalił ;P
Także - choćbym i chciała, to nie miałabym jak wyprasować tamtej koszuli z eventu ;)

mucha i szelki stylizacja damska Kraków melonik moda z Krakowa męski styl Bulwar Podolski

Postawiłam więc na koszulę teoretycznie mniej elegancką - kraciastą i z materiału bardziej przypominającego flanelę: z mieszanki bawełny i jakiejś syntetycznej tkaniny.
Ale - ostatecznie - na równie elegancko wyglądającą.

Dobrałam do niej szelki (które debiutowały już kiedyś na blogu, o tu), tregginsy, melonik, moje nowe creeperso-oksfordy, małą listonoszkę z SinSay'a (którą znacie bardzo dobrze i której pewnie macie już serdecznie dość ;P) i płaszcz - bo nad Wisłą w Krakowie zawsze wieje wiatr ;)

Więc płaszcz jest wskazany.

mucha i szelki stylizacja damska Kraków melonik moda z Krakowa męski styl Bulwar Podolski

Całkiem niedawno ogłoszono najmodniejsze kolory sezonu wiosna-lato 2016.

Żółty został uznany za jeden z nich.

No, to wpisałam się w trendy.
I to bez wydawania na to w trendy się wpisywanie jednej nawet złotówki - bo ta koszula nie jest nowa, ma trzynaście lat, kupiłam ją będąc jeszcze w gimnazjum, w czasach gdy z upodobaniem nosiłam flanelowe koszule i agrafki na nogawkach dżinsów. 

Jakiś czas temu planowałam wyrzucenie jej, ale koniec z końców zostawiłam ją, bo śladów użytkowania nie nosi żadnych, więc trochę mi jej było szkoda.

Jak widać - czasami warto być chomikiem ;P

mucha i szelki stylizacja damska Kraków melonik moda z Krakowa Bulwar Podolski

Swoją drogą - ten krótki pobyt w Krakowie sprawił, że spojrzałam na Kraków nieco łaskawszym okiem.

mucha i szelki stylizacja damska Kraków melonik moda z Krakowa Wisła blogerka

Może dlatego, że tym razem oglądałam go z nieco innej niż zwykle strony (i miejsce, w którym odbywał się event i nasza kwatera mieściły się w dzielnicy Podgórze - choć pomieszkiwałam w Krakowie, to w tych rejonach bywałam sporadycznie).

Może z racji faktu, że niemal nie musiałyśmy spędzać czasu w centrum miasta (a tego zatłoczonego serca Krakowa - pełnego bezdomnych, turystów, rozwrzeszczanych studentów i kiczowatych pamiątek - to ja nienawidzę, naprawdę! jak każdego gwarnego miejsca...).

A może z tego względu, że zmądrzałam i wydoroślałam - i wreszcie udało mi się odciąć od tego, co było.

mucha i szelki stylizacja damska Kraków melonik moda z Krakowa Wisła Bulwar Podolski blogerka
Tej mnie, która odwiedzała Kraków tych kilka lat temu dawno już nie ma.

Jestem też wolna od wszystkich tych trosk, które mnie wówczas trapiły.

I ludzi, którzy mnie wtedy otaczali.

Dlaczego więc mam chować urazę do jakiegoś miasta tylko dlatego, że w tym "dawnym" życiu spotkało mnie w nim coś niemiłego?

mucha i szelki stylizacja damska Kraków melonik moda z Krakowa Wisła Bulwar Podolski
Mamy z Paulą plan - w wakacje zgarniamy pozostałą część naszej paczki (Ewę i Sylwię) i jedziemy do Krakowa na dłużej.

Zamierzamy się świetnie bawić! I nawet przez chwilę nie marudzić ;)

mucha i szelki stylizacja damska Kraków melonik moda z Krakowa Podgórze zdjęcia blogerka modowa

Melonik - H&M
Mucha - New Yorker
Płaszcz - F&F
Koszula - no name (trzynaście lat temu kupiona w hipermarkecie Carrefour)
Szelki - H&M
Tregginsy - H&M
Listonoszka - SinSay
Półbuty - Bershka

Zdjęcia i ich obróbka - Paula (Moda i Takie Tam)

melonik mucha i szelki stylizacja damska Kraków melonik moda z Krakowa

Przygotowuję dla Was tego posta w nocy - Wy zobaczycie go rano, kwękając, że weekend już się kończy.

Dla mnie on się wcale nie zaczął.
Spędzam go pracując.

melonik mucha szelki stylizacja damska Kraków melonik moda z Krakowa męski styl w modzie Podgórze zdjęcia

Nigdy nie sądziłam, że to napiszę, ale chyba cieszę się, że za tydzień wybieram się do szpitala.

I to nie na żadne badania, a na operację - której boję się jak nie wiem!

Ale jestem tak zmęczona, że nawet wizja operacji nie przeraża mnie już tak bardzo ;P

melonik mucha i szelki stylizacja damska Kraków melonik moda z Krakowa blogerka modowa Podgórze zdjęcia męski styl

Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się wiosennemu przesileniu!

Ściskam Was, Wasza Mar!

P.S. A pod tym linkiem fotorelacja z tego eventu, na którym miałyśmy wraz z Paulą przyjemność być.

P.S. (2) Bohemian Street, My Black and White Fashion - świetnie było Was poznać, Drogie Dziewczyny :)!

128 komentarzy:

  1. hahaha mamy coś wspólnego. Ja może nosiłabym imię "wiecznie spóźniona 2", albo "bałaganiara". Świetnie wyglądasz <3.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Bałaganiara też do mnie pasuje jakby co ;P

      Usuń
  2. Kraków jest kapitalny , jak sie jest turysta . Trudniejszy do mieszkania . Ale i tak za nim tęsknie :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubie żółty , z mucha oryginalnie :)

      Usuń
    2. Mieszkanie w nim męczy - jest droooogi (żarcie, usługi, czynsze - dla mnie tragedia ;P) i zatłoczony ;P
      Ale nie można mu odmówić uroku, klimatu, nastrojowości.
      Tyle, że jak się tam dłużej jest, to człowiek przestaje na tę jego urokliwość zwracać uwagę ;P

      Usuń
    3. Nieprawda ;) mieszkałam 20 lat i zawsze były miejsca które mnie zachwycały !

      Usuń
    4. No to widocznie ja nie miałam z kim ich odwiedzać :D A sama nie mam do tego zapału ;P

      Usuń
  3. fajniutki plaszczyk :0)) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mieszkałam w trakcie studiów w Krakowie i szczerze go wtedy nie znosiłam, teraz uwielbiam tam bywać z mężem, tak więc rozumiem Twoje odczucia co do tego pięknego miasta (zresztą domyślam się, że moje negatywne nastawienie mogło mieć podobne podłoże do Twojego;).
    Ten zestaw to kwintesencja Twojego stylu, bardzo mi się podoba, szelki, melonik i muszka wyglądają czadersko!:)
    Trochę mnie przestraszyłaś z tą operacją - mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie rzecz biorąc w Krakowie mieszkają ludzie, z którymi nie chcę nigdy musieć mieć już nic do czynienia ;P

      Operacja sama w sobie niegroźna, jakieś badziewie mi w cycku urosło, ale ja mam fioła, że się z narkozy nie obudzę itp :]

      Dzięki!

      Usuń
    2. Na pewno wszystko będzie dobrze, będę trzymać kciuki!

      Usuń
  5. Ja mieszkam tuż obok Krakowa w Wieliczce (na obrzeżach, gdzie jest sporo zieleni), ale bywam tam często. Bardzo lubię to miasto, choć niestety z roku na rok, coraz większe jest tam zanieczyszczenie powietrza. Smog atakuje. Wiele osób bardzo narzeka na złe samopoczucie (szczególnie się to odbija na dzieciach, które mają alergię) i przenosi się po za miasto. Gdy ktoś, kto mieszka na stałe w centrum Krakowa odwiedza mnie, mówi, że od razu czuje inną jakość powietrza.

    Stylizacja absolutnie mnie zauroczyła. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że ja jestem chyba bardzo odporna i płuca mam i miałam zdrowe (pomimo wielu lat palenia), bo w czasie mojego w Krakowie bytowania ten smog mi zbytnio nie przeszkadzał - no, chyba, że kilka lat temu było go mniej ;)
      Owszem, zimą gdy się wychodziło na zewnątrz, to czuć było ten specyficzny zapach palenia jakimś badziewiem i węglem w piecach, ale poza tym nigdy nie oddychało mi się tam źle. Mieszkałam koło Cmentarza Rakowickiego, więc to chyba jeszcze centrum ;P
      Fakt, pranie suszyłam w korytarzu, rzadko na dworze (czytam po Waszemu - na polu ;P), bo wiele razy po deszczu robiły mi się na nim zacieki.

      Kurczę, zazdroszczę Ci tej Wieliczki - byłam tam raz i do kopalni nie wlazłam, bo zwiedzanie tego miejsca to jest kosztowny biznes ;P
      Teraz żałuję ;P

      Usuń
    2. Następnym razem zapraszam do Wieliczki i na jakaś kawę przy okazji. ;)

      Usuń
  6. Mucha jest fenomenalna i pasuje do Ciebie idealnie! ;)

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już przebieram nogami na ten nasz wspólny wyjazd, oby udało mi się wyrwać:)!
    Mucha bardzo stylowa, jak widać new yorker daje czasem jeszcze radę:). A buty, kapelusz i szelki to mistrzowskie trio.
    I Mar raz jeszcze napiszę, jak bardzo się cieszę z Waszej decyzji, gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie tam "Waszej" - Lecha decyzja ;P
      Do lasu mnie wywiózł, ciemno, Pani, głucho - nie miałabym gdzie uciekać, to trzeba się było zgodzić (jakbym się nie zgodziła, to wiesz - rzeka obok, stawy... kto wie, jak to by było ;P) ;)

      A tak poważnie - dzięki, Ewciu :)!

      Usuń
  8. klasa! żółta koszula w kratę mnie urzekła, bardzo oryginalnie wygląda, a z muchą i melonikiem współgra idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mucha sama w sobie super, ale to jak zestawiłaś ją z żółtą koszulą - szaleństwo! W całości widać 100% Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak to odbierasz :) Ja też czułam, że to jest coś w 100% mojego :)

      Usuń
  10. Mar, skoro tak kochasz muchy - polecam Ci butik MOHER Vintage&Design. Byłam ostatnio i było tam sporo ciekawych takich ozdóbek ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. o Krakowie się nic wypowiedzieć nie mogę, już kiedyś wspominałam, że niespecjalnie mi po drodze :) new yorker już nie pierwszy raz mnie miło zaskoczył i można tam upolować to czego się w innych sklepach dotychczas nie znalazło, 2 dyszki za muchę to dobra cena, muszę przyznać, że Tobie dużo lepiej z muchą niż mnie ! serio:)

    Jest tutaj dosłownie wszystko to, co najbardziej kojarzy mi się z Tobą-melonik, szelki, teraz już mucha, fantastyczne (jak zawsze) buty!

    Zgadzam się że chomikowanie czasem się przydaje bo ta koszula jest tutaj świetnym dopełnieniem. Mnie w żółtym nie jest dobrze, ale żółty niesamowicie pasuje do Twojego typu urody ! :)

    Jeszcze raz gratuluję zaręczyn :* a operacja z pewnością powiedzie się należycie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W New Yorkerze sporo rzeczy mi się podoba, ale bardzo rzadko tam wchodzę i potem zapominam, że coś mi tam w oko wpadło a podobną rzecz znajduję w innym z lubianych przeze mnie sklepów ;P

      No tak, bo tak po prawdzie to bulić stówę za muchę wydaje mi się sporą przesadą ;P Ale może ja zbyt skąpa jestem, nie wiem ;P

      Naprawdę te moje buty zawsze fantastyczne ;)?

      Dzięki wielkie :*

      Usuń
  12. Mucha super, świetnie w zestawieniu z bluzka i szelkami, całkowicie w Twoim stylu, brawo.
    Lubię połączenie czerni z mocnymi kolorami.
    Impreza świetna, widziałam zdjęcia.
    Trzymaj się cieplutko i życzę, żeby wszystko było O.K.
    Buziaki...

    OdpowiedzUsuń
  13. ale mi się podoba ta Twoja stylizacja, chyba moja ulubiona z Twoich wszystkich. Sama mam teraz ochotę na stylizację z muchą i czemu nie, myślę, że w końcu się na nią skuszę :) tylko czy będę tak dobrze w niej wyglądać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie spróbujesz, to się nie przekonasz :)!

      Usuń
  14. Szelki, mucha, kapelusz te dodatki sprawiły, że wyglądasz cudownie. Bardzo mi się podoba:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Napiszę nieskromnie - ja wiedziałam, że mucha jest stworzona dla Ciebie, stylizacja super i jak już było w komentarzu powyżej, zgadzam się, że to "100% Mar w Mar". Uwielbiam takie graficzne stylizacje, a Twoja uroda dodatkowo bardzo do takowych pasuje, więc po prostu efekt końcowy jest świetny. Koszula 13 lat? Myślałam, że "nówka sztuka", no to się chwali jak najbardziej!!! A z Krakowem tym zatłumionym aż tak źle? Ja właśnie lubię szum, gwar i "życie" w mieście (za wyjątkiem bezdomnych oczywiście i podszywających się pod nich). Patrząc jak miasta "umierają" przez te wszystkie blaszane centra handlowe to aż mi się płakać chce, małe sklepy nie mają szans, jak dla mnie to niestety ostatnie lata "planowania przestrzennego" i biznes z dużymi inwestorami zabiły zupełnie miasta jako tkankę, to moja branża i niestety w urzędach pracują ludzie, których powinno tam nie być. Dlatego ja Kraków cenię, gdyby nie turyści, studenci to już dawno połowa zabytków byłaby opuszczona, nierestaurowana, a tak chociaż kilka miast w Polsce jest jeszcze ciut radośniejszych od pozostałych. Ostatnio będąc w Krakowie też spacerkiem poszliśmy sobie na Podgórze, inny klimat, ale jakoś smutniej, choć też ładnie. A Rynek podgórski już wyremontowali do końca? Jak byłam to rozkopany był mocno. Życzę zdrowia i krótkiej bytności w szpitalu. Na koniec skorzystam z okazji (bo za jakiś czas już nie będzie): Marczaku gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też uważam, że mojej urodzie bliżej do tego typu zestawów, niż tych wszystkich sukienkowych i spódnicowych, słodkich połączeń ;)
      Jest to ten jeden jedyny elegancji rodzaj, w którym czuję się dobrze i który choćby dla kogoś z boku patrzącego miał być przebraniem dla mnie będzie przebraniem mniejszym, niż szpile i kloszowana kiecka :D
      Było nie było - najważniejsze, to umieć spojrzeć na siebie obiektywnie.
      Bliżej mi do męskiego typu urody, niż do wyglądu seksbomby ;)

      A nie masz wrażenia, że ostatnie lata przyniosły zmianę i małe sklepy na nowo przeżywają czasy świetności?
      To się tyczy i butików z ubraniami i sklepów z innym asortymentem - siostra Leszka prowadzi nieduży sklep z meblami. Ma tam meble produkcji firmy Leszka i towar od projektantów. Nie narzeka chyba na brak klientów.

      Nie sądzę, żeby studenci byli gośćmi muzeów, zabytkowych obiektów i innych takich - obracałam się tam w towarzystwie tego studentów gatunku, który teoretycznie powinien najbardziej kontaktów z takimi miejscami łaknąć (prawo, więc bogate dzieciaki, kształcone, obyte), a i tak zwiedzało się knajpy i lokale.
      Obecność studentów w mieście nie wpływa chyba na rozwój tej części sektora turystycznego ;)
      Prędzej gastronomii ;)

      I ja nigdy nie odniosłam wrażenia, że Kraków jest miejscem radosnym ;P Poważnie, odwiedzana przeze mnie bardzo rzadko i zawsze na chwilę Warszawa wydawała i wydaje mi się zawsze miejscem beztroskim, Kraków nie.
      To chyba te stare mury zioną ciągle tym, co tak wkurzało Boya ;P

      Podgórze bardzo przypomina mi Łódź - ten sam rodzaj eklektyzmu, zaniedbania kamienic i ciszy ;) Ale dla mnie to swojskie. Ja się czuję w takich klimatach bardziej u siebie.
      Tak, ciągle coś tam remontują.

      Hehe, dzięki :*

      Usuń
    2. U mnie niestety te małe sklepy po 2-3 miesiącach znikają, ale skoro każdy wjazd do miasta obstawiony jest "łapaczem" w postaci dużego CH to trudno się dziwić, w samym centrum miasta też jest duża galeria, więc szkoda gadać. Staram się robić zakupy w sklepach i jak najmniej kasy zostawiać w CH, ale ceny odzieży w tych małych sklepach przyprawiają o zawrót głowy. Może za jakiś czas trend się odwróci i ludzie zaczną kupować więcej w sklepach na mieście...
      Nie no jasne, że studenty to gastronomia, a nie muzea itp:), ale te lokale są m.in w starych kamienicach, więc przynajmniej coś się w nich dzieje.U nas w centrum to same banki i chyba ze 20 aptek na kiedyś handlowej, pięknej ulicy (jak zresztą w wielu miastach). Problem jest taki, że aby miasta żyły muszą być młodzi ludzie, czyli zostają studenci, bo ludzie po studiach uciekają albo do Wawy, albo w świat. Oby to się zmieniło.

      Usuń
  16. Bardzo do twarzy Ci w tej muszce :-) Fajna stylizacja

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczna stylizacja! :)
    www.vvbre.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooooo żesz... że w trybie 100% classico miałam okazję ją zobaczyć, z białą koszulą - to był zestaw 'fest', ale z tym żółtym kraciakiem, to jest już zacnie przednio. Wisona idzie, Panno Mar !!!

    Jeszcze tu wrócę, po teraz padam na twarz!!

    No wiadomo, miło było, ojjj miło i zgadzam się, kiedyś trzeba spotkanie powtórzyć!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeeeej, Ty mi nie tu wracaj, tylko wpadaj do Łodzi i idziemy na wódkę :D
      Tak je powtórzymy ;D Koniecznie!

      Usuń
    2. OO widzisz, do Łodzi bardzo chętnie :D :D :D !!! Jak kiedyś pisałam, ja przez Łódź co roku na wczasy jeżdżę, ale nigdy nie wysiadłam zwiedzać miasta.

      Mam nawet w Zgierzu jednych starych znajomych, kiedyś dobrych, ale jakoś się urwał kontakt :)

      Weź tam w tym szpialu nie stresuj, tylko wypocznij, jak na kuracji zdrowotnej, blogi poczytaj, albo jakieś inne fejsy.

      Jest taki jeden mały sklepik w Gliwicach - męski - tam są muchy - ale:

      1. Po 45zł - więc kupuje jedną czerwoną już od roku - zawsze 'po wypłacie'

      2. Czynny od 9 do 17.00, więc i tak po pracy nie 'zdążam'. Moja mucha ciągle leży na wystawie :P ...

      Usuń
  19. BYło bosko, tak podsumuję całościowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To następnym razem musi być za*ebiście :D Nie ma innej opcji :D

      Usuń
    2. Bosko jest mocniejsze niż zajebiście także o lepiej będzie ciężko, ale możemy próbować :)

      Usuń
  20. Lubię Twój niebanalny styl! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mucha fajna i ciekawie w niej wyglądasz, ale ta koszula jest po prostu zarąbista!!! Cudowna :D muszę sobie koniecznie podobną kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że uda się to bez problemu, bo teraz kraciaste koszule są bardzo na czasie ;)
      Zarówno tych mniej formalnych, takich nieco w stylu grunge utrzymanych, jak i bardziej eleganckich jest w sklepach cała masa!

      Usuń
  22. Wszyscy czekali na debiut muchy, bo wiadomo było, że prędzej czy później ona się u Ciebie pojawi :) I wygląda świetnie w takim zestawieniu, nieco męskim i a'la dandys. Szkoda, że szelki tak rzadko się widuje na blogach - jak do tej pory jesteś jedyną znaną mi osobą noszącą je. Praca w weekend - znam ten ból...
    Życzę krótkiej bytności w szpitalu i szybkiego powrotu do zdrowia. I gratuluję raz jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szelki i ogrodniczki są w blogosferze powszechne, ale więcej ich na blogach zagranicznych.
      Swoją drogą - były modne jakiś czas temu, ogrodniczki przynajmniej.
      Pamiętam, że gdy zaczynałam dopiero przygodę z blogowaniem to wszędzie było ich pełno :D

      Dzięki :*

      Usuń
  23. Cała stylizacja w moim stylu, taka trochę luźna a zarazem poważna ! :) Uwielbiam koszule, więc Twoja skradła moje serce ! :)
    POZDRAWIAM MALWA

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie ta koszula pasuje perfekcyjnie do tego zestawu - za nic nie dałabym jej trzynastu lat! ;) Z białą wygląda to klasycznie, a z tą - bardzo stylowo ;)

    Sama tak mam, że chomikuję jakieś rzeczy, wyciągam po paru latach a tu BUM - znów zaczynają mi się podobać ;)

    Kraków to podobno bardzo ładne miasto - byłam tylko raz na wycieczce szkolnej, w szkole podstawowej. Mało pamiętam, dlatego jest na mojej liście do odwiedzenia w te wakacje ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ładne, ale zależy gdzie ;) Stare Miasto - bardzo!
      Kazimierz z Podgórzem to już odrapane kamienice, trochę taka Łódź ;)
      Pozostałe dzielnice to normalne blokowiska.
      No, tyle że Wisła płynie, rzeka to zawsze +500 do uroku dla miasta ;P

      Koszula naprawdę już taka leciwa :D
      Może naftalina ją zakonserwowała ;P Albo te inne rzeczy, które moja mama na dno szafy upycha, żeby mole odstraszać ;P

      Usuń
  25. Toż to zaszczytny dzień, skoro mucha zagościła po raz pierwszy u Mar :D Mam nadzieję, że nie ostatni, prezentuje się na Tobie równie dobrze niczym kapelusz, a zestawienie tego nakrycia głowy, muchy, kraty i szelek to dla mnie jeden z najpiękniejszych Marowych zestawów. Nic tak nie urozmaica Twoich stylizacji jak dodatki, w zestawianiu ich jesteś po prostu mistrzynią :) I nawet nie myślałam, że żółty może tak świetnie wyglądać z czernią :D
    Ależ z Ciebie chudzinka, jejku! Nóżki masz szczuplutkie i długie niczym patyczki, sama marzę o takich :D
    I zapraszam, zapraszam do Krakowa, mam nadzieję, że uda nam się kiedyś spotkać :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dopiero muchowy debiut - na pewno będzie jej więcej! :)

      Naprawdę nie myślałaś? U mnie to pierwszy wybór przy stawianiu na żółć i jej podobne - ta czerń, znaczy się ;)

      Wcale nie taka chudzinka, po prostu foty od dołu robione ;P

      Ja bardzo chętnie się z Tobą spotkam <3

      Usuń
  26. fantastycznie wyglądasz w tych szelkach i w tej muszce:) świetny look:)

    OdpowiedzUsuń
  27. odjechana stylówka! bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  28. jak zwykle fantastycznie lubie twoje stylizacje za to przede wszystkim ze sa tak przemyslane i dokladne... kazdy szczegol jest idealnie skomponowany z reszta wiec czasem trudno mi uwierzyc w to ze jestes wiecznie spozniona, zaganiana, roztrzepana... twoje stylizacje przemawiaja za czyms zupelnie innym! :) osobiscie nie nosilam jeszcze nigdy muchy i nie wiem czy odnalazlabym sie w takiej stylizacji ale ciebie w niej uwielbiam kiedy kto mowi lilly marlenne od razu tak cie wlasnie widze super ze masz jeden okreslony styl nie ulegasz chorym trendom i nie podazasz slepo za tlumem :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo ja wiele czasu poświęcam na namyślanie się, czy aby na pewno każdy ciuch do siebie pasuje.... trochę na tym schodzi, dlatego też potem czasu brakuje i spóźnienia się zdarzają :D

      Hehe, ten komentarz jest dla mnie bardzo ważny, cieszy mnie, że odbieracie mnie jako osobę ze "swoim" stylem - ale czasem eksperymentuję z trendami ;)
      Po prostu ogrywam je po swojemu!

      Usuń
  29. Ja kocham Kraków, mogłabym tam mieszkać.
    Stylizacja taka w Twoim stylu,nieodzowny kapelusz, który zawsze kojarzy mi się z twoją osobą. Ubrałas się niebanalnie, mnie się podoba, jak przystało na kRAKÓW , miasto artystów i ludzi kreatywnych .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna, czy ja jestem kreatywna, ale skoro mogę sprawiać takie wrażenie, to chyba jest dobrze :D

      Dzięki, Basiu!
      Buziaki!

      Usuń
  30. Mi zawsze to moje chomikowanie popłaca :P hehe
    koszula jest świetna- taka inna, rzadko spotykany wzor i kolor :D
    a muchy to hucior, nawet moj K. na ślub zaklada, zamiast krawatu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja Lechowi też marudzę, że dobrze by było, jakby o muszce pomyślał ;P;P;P

      Usuń
  31. świetny zestaw! koszula jest rewelacyjna i rzadko spotykana! połączenie z muchą i szelkami wyszło genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. o matko!! ale bosko !! uwielbiam żółty kolor, a ta koszula wymiata po prostu!! tak naprawdę nie potrafię ująć w słowa jak całość mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Swietna koszula! A w polaczeniu z mucha to juz w ogole odlot!

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetna stylizacja, nie przepadam za żółtym kolorem, ale w tej stylizacji wygląda bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam muchy - zarówno noszone przez mężczyzn jak i kobiety :) Masz rewelacyjną figurę i taki outfit "przy ciele" odsłania Twoje wszystkie atuty! Rewelka :)

    Powodzenia w szpitalu, wychodź szybko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to tego tam - działanie zamierzone: jak raz na jakiś czas Wam "figurę" pokażę, to przynajmniej potem nie będziecie narzekać, jak wrócę do moich poncz, bryczesów i innych takich ;P
      Słowem - pańszczyzna odwalona ;P

      Dzięki, mam nadzieję, że trzy dni i będę w domu ;)

      Usuń
  36. Mam do Krakowa wielki sentyment. Tak sobie mysle, ze jak sie cieplej zrobi, zostawie Miska z dziewczynkami i wyskocze sobie w jakas sobote powloczyc sie tu i tam :)!!!
    Kapitalnie wygladasz!!! Wlasnie z ta zolta koszula jest swietnie:)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko na Smoka Wawelskiego uważaj, bo on na dziewice podobno poluje, a Ty tak młodo wyglądasz, że jeszcze gotów Cię z jakąś dzierlatką pomylić ;P

      Dzięki, Kochana :*

      Usuń
  37. świetna ta koszula! I Ty w żółci - to Twój kolor. Dodatki mnie zachwycają. idealnie dobrane!! ♥
    Ja zawsze byłam oczarowana Krakowem, ale jakoś od dwóch lat przytłacza mnie to miasto. Czuję pęd, kicz, chaos, magia gdzieś prysła. Jeszcze jej resztki na Kazimierzu zostały..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pęd, tłok, hałas - mnie to też przytłacza ;P
      Ale hm... ładnie tam jest, mimo wszystko ;)

      Usuń
  38. Po pierwsze - życzę zdrowia, dużo dużo!
    Po drugie - gratuluję zaręczyn! Szczęścia i miłości :)
    Po trzecie - zestaw 100% w Twoim stylu. Wszystko ze sobą świetnie gra:)

    pozdrawiam, trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - to ja potrójnie dziękuję :)!

      Usuń
  39. Do twarzy Ci w takiej stylizacji ;]

    OdpowiedzUsuń
  40. Z koszulą w kratę jest bardzo ciekawie i zawadiacko! To potęguje oczywiście muszka i szelki. Z białą koszulą byłoby grzeczniej, bardziej elegancko, a jak na wypad do Krakowa to taka wersja jest super! Świetnie, że się jej nie pozbyłaś :)
    Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mam nadzieję, że Wasze kciuki pomogą!

      Usuń
  41. Szczerzę, nie lubię żółtego, ale u Ciebie w stylizacji świetnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mar muszę Ci to powiedzieć, tylko broń Boże nie odbierz tego źle, bo to wg mnie wielki komplement! Za każdym razem jak na Ciebie patrzę - te Twoje oxfordki, kraciaste koszule, szelki i muszki przypominają mi się świetne czasy Eugeniusza BODO! UWIELBIAM! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, bo i ja do tych czasów tak mniej więcej nawiązywać takimi strojami chcę ;) Lubię je, tamta moda wydaje mi się stylowa w taki najbardziej stylowy ze wszystkich możliwych sposób ;)
      Dlaczego bym miała odebrać źle ;P? Sam Bodo to była ikona stylu, także tego - chyba cieszyć się powinnam :D

      Usuń
  43. Przecudna stylizacja, oj w tym wypadku chomikowanie okazało się jak najbardziej trafione :))

    OdpowiedzUsuń
  44. Mar!
    Ty to zawsze coś wykombinujesz! Bardzo dobrze zrobiłaś wybierając żółtą koszulę. Wyglądasz oryginalnie. Biała byłaby zbyt oczywista - niemniej na pewno też wyglądałaby dobrze. Cieszę się, że w końcu znalazłaś swoją "ukochaną" muchę :)
    Kiedyś też nosiłam szelki, chyba muszę coś znowu z nimi wymyślić - zainspirowałaś mnie ;)

    Przesyłam moc gorących pozdrowień
    Patrycja :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj szelek, masz oko do świetnych połączeń, na pewno jakoś je ograsz!

      Ja też pozdrawiam i buziakuję!

      Usuń
  45. Ja się zastanawiam, jak Ty się mieścisz w koszulę sprzed trzynastu lat. :D Wtedy chyba trochę bardziej szalony styl miałaś, bo kolor jest baaardzo odważny. Ale to dobrze, wspaniale współgra z czarnym! No i żółć na topie teraz, ale to nie dla mnie niestety, nie dla mnie. Musiałabym się trochę opalić, żeby jakoś w tym żółtku wyglądać. :P Ty może opalona nie jesteś, ale włosy ciemne są.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te trzynaście lat temu, to nawet większa niż teraz była - w sensie, że parę kilo tęższa ;P
      bo wzrost to miałam ten sam, co teraz ;P
      Także w moim wypadku to nic dziwnego - mało tego: mam w szafie koszulki i spódnice, które w podstawówce nosiłam ;P

      No pewka, że szalony - agrafki na spodniach, anarchia narysowana na koszulce wybielaczem, naszywki gdzie się da... była moc :D

      A próbowałaś jakieś bardziej nasycone żółci odcienie :>?

      Usuń
  46. Bardzo ciekawe połączenie kolorów :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  47. Ta koszula i ta mucha razem wyglądają genialnie!!! I żółty z czernią - bajka! To mój numer jeden teraz u Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie żartuj!
      Miewałam bardziej wysmakowane zestawy ;P

      Usuń
  48. Buty są po prostu boskie !

    www.titaniumalloyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Ta żółć i czerń wyglądają świetnie! Ja miałabym pewnie imię odkładająca wszystko na ostatnią chwilę, więc coś zbliżonego. : D A na podobne buty czaiłam się dzisiaj w Deichmannie, bo chociaż nie przepadałam za takimi dość masywnymi, a płytkimi, to te Toje stylizacje przeciągnęły mnie na ich stronę. ;p Świetnie, że dobrze się bawiłyście! Buziak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wszystkie masywne ale nie płytkie robią mi kopyta z nóg i wcale mi ich nie wysmuklają ;P
      W tych zaś mam nogi do nieba ;P

      O których butach z Deichmanna mówisz?

      Usuń
  50. Ale super!!! Zakochałam się w tej stylizacji! Jest rewelacyjna kochana :)

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  51. Oh dear I like your look so much! So cute :)

    Your blog is awesome! I saw it and thought if you would like to follow each other? Follow me and I'll follow back asap. Let me know what you think. I'd love to hear something from you! :)

    www.cielofernando.com
    FACEBOOK | INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  52. Twoje stylizacje podobają mi się coraz bardziej (a sądziłam, że to niemożliwe ;P). Fajną macie tą babską paczkę, miło się czyta o Waszych przygodach :) Tak trzymajcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziemy się wybierać do Poznania (kto wie, gdzie nas wywieje), to Cię do paczki przygarniemy, obiecuję :D

      Usuń
  53. Obserwuje Cię niezbyt długi czas ale ta stylizacja jest jak dotychczas najlepszą !
    Wyglądasz powalająco ! Kocham Twój styl i to jak się w nim prezentujesz. Pasuje do ciebie idealnie i widać, że dobrze się w nim czujesz. Ta żółta koszula w zestawieniu z czernią coś niesamowitego <3 Do tego muszka nadająca ekstrawagancji i szelki dodające charakteru *.*
    Jestem zauroczona !
    Ja zawsze wstaje wcześniej, żeby się wyrobić i gdy już jestem szczęśliwa, że mam jeszcze dużo czasu do wyjścia to zazwyczaj się czymś zajmuje a potem kończy się na tym, że wychodzę w ostatniej chwili.
    *ByKocu*~klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, mnie się wydaje, że miewałam lepsze ;)
      Te minimalistyczne trochę, ubiegłoroczne - te uważam za swoje "najlepsze".

      Bardzo się cieszę, że tak mnie odbierasz - to miłe, naprawdę miłe :)

      Mam podobnie z tym zajmowaniem się czymś i późniejszym spieszeniem ;P
      Może jesteśmy rozdzielonymi siostrami ;)?

      Usuń
  54. Pięknie to wymyśliłaś, zestaw wymiata!
    Uwielbiam połączenie żółci z czernią a mucha i szelki rewelacyjnie dopełniły całości:)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  55. Kochana to zdecydowani jedna z najlepszych stylizacji, jakie widziałam! Jak już wiesz - masz świetny styl. I choć kiedyś nie brałabym się tak, TY sprawiasz,że chętnie bym te ciuszki założyła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, Sandro :) Miło mi, że tak uważasz!

      Usuń
  56. Ta koszula jest rewelacyjna, ma piekny kolorek, który do Ciebie świetnie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  57. jeju, jak ja tu dawno nie byłam :) piękne zdjęcia, strasznie mi się podobają! Zresztą same szele i mucha też, zaszalałaś :D ale niesamowicie Ci to pasuje Mar!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, mam nadzieję, że Paula zagląda do tych komentarzy - ucieszy się ;)

      Usuń
  58. Myślę, że co do spóźniania to idealnie byśmy się zgadały haha :D Fajna stylizacja, choć zupełnie nie w moim stylu, ale po Tobie widać, że bardzo swobodnie się w niej czujesz <3 Mucha i kapelutek są ekstra :) Pozwoliłam sobie Ciebie dodać :* Ślę cieplutkie pozdrowienia :*

    www.sandina.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spóźnialska ze spóźnialską świetnie się dogadają - pod warunkiem, że za bardzo jedna i druga nie spóźni się na miejsce pogaduch ;)

      Dzięki!

      Ja także pozdrawiam!

      Usuń
  59. Piękna ta mucha i cena rzeczywiście okazyjna ;) Bardzo do Ciebie pasuje ;) Ja też czasem lubię sobie zachomikować jakieś rzeczy z dawnych lat, a później nagle sobie o nich przypomnieć i połączyć z czymś zupełnie nowym.
    Nie smuć się na Kraków, jest piękny ;) Mnie ostatnio też spotkało w nim trochę przykrych rzeczy... Rozstałam się z chłopakiem i poszłam sama na bal licencjata (było strasznie, po godzinie wyszłam z płaczem). Ale miasta nie przestanę lubić, mam wrażenie, że to moje miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to nawet nie tyle lubię, co po prostu o niektórych rzeczach całkowicie zapominam - chodzi mi na przykład po głowie myśl, żeby wyrzucić coś, potem z tej myśli rezygnuję, wieszam na jakiejś rzeczy w szafie inne rzeczy, przypominam sobie, że miałam coś wyrzucić... ale już nie wiem, gdzie to mam!
      I potem po latach odkopuję taką perełkę ;P

      Napiszę Ci to samo, co powtarzałam sobie i jak widać - dobrze robiłam ;)
      Rozstałaś się z tym chłopakiem po to, by poznać kiedyś innego, fajniejszego.
      Skoro Wasze drogi się rozeszły, to znaczy, że nie byliście sobie pisani :)

      Mój krakowski Luby nie traktował mnie zbyt dobrze. Gdyby po prostu chodziło o to, że kiedyś tam w tym mieście jakiegoś chłopaka miałam, to nawet z rozrzewnieniem pewnym mogłabym do tego miasta wracać.
      Ale u mnie to było bardzo skomplikowane...

      Usuń
  60. ale fajna!!! piękna koszula, zazdroszczę, że żółty Ci tak pasuje :) MUCHA :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdemu jakiś odcień żółtego pasuje, Ty masz taką karnację i takie włosy, że też Cię widzę w żółci ;P

      Usuń
  61. Świetnie wyglądasz!

    Zapraszam do mnie! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<




    OdpowiedzUsuń
  62. Szelki dodają charakteru całej stylizacji :)
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  63. Świetna stylizacja.
    Koszula z tą muchą... po prostu cudne.

    martinkax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  64. żółty to dość ciekawy mimo, że popularny kolor. W odzieży dość nietypowy i nie zawsze pasujący do wszystkiego ale w połączeniu z czernią jest rewelacyjny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też uważam, że z czernią mu najbardziej po drodze :)!

      Usuń
  65. Mar, trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia. Wracaj do nas w pełni sił, chociaż ja wiem, że szpitale miłym miejscem nie są, to postaraj się zadbać o siebie i wypocznij.
    Koszula obłędnie wygląda z tą muchą. Jestem pełna podziwu dla Ciebie za pomysł i to jak dobrze wyglądasz :) Mega fajnie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  66. Kochana, wyglądasz obłędnie! Cała Ty! :) I jak pięknie Ci w tym żółtym. A mucha, cudo. Szkoda, że nie brata mego ale kto wie, może jeszcze znajdzie się w Twoim posiadaniu ;)
    www.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
  67. Mi się muchy niezmiennie kojarzą z Jedenastym Doktorem z serialu "Doctor Who", który twierdził, że "bowties are cool" i ja się z nim zgadzam! Parę razy pożyczyłam od znajomego jego czarną muchę, w sumie teraz się dziwię - dlaczego jeszcze nie mam swojej?!

    OdpowiedzUsuń
  68. żółć z czernią komponują się idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  69. Świetnie, buty są po prostu genialne ! ♥ Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  70. Mega dobry blog. Stylizacja cudowna, zdjęcia tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  71. uwielbiam Cię w takich kolorach! Pięknie jednym słowem!
    szkoda, że nie mogłam tam z Wami być!

    OdpowiedzUsuń
  72. świetna jest ta stylizacja! ♥
    Wyglądasz w niej oryginalnie, ale też słodko, podobasz mi się w niej!
    xyzqui.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  73. Ale extra ta koszula!Genialnie w niej

    OdpowiedzUsuń
  74. wyglądasz . Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  75. Ta soczyście żółta koszula ożywia całą stylizacje. Super!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.