sobota, 14 maja 2016

Apaszka - trend sezonu

Ze mną tak zawsze - na wszelkie trendy i sezonowe mody załapuję się dopiero, kiedy sezon chyli się ku swojemu końcowi.


Albo gdy trwa w najlepsze.


No dobra, nie tak do końca zawsze - kapelusze nosiłam już wtedy, kiedy nikomu nawet nie śniło się, że będą czymś tak powszechnie widywanym na ulicach, jak okulary przeciwsłoneczne ;P


Raz mi się udało ;P


apaszka w eleganckiej stylizacji | stylizacja z kapeluszem i apaszką | apaszka | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | blog modowy | blog o modzie | blogerka modowa | blog szafiarski

Przyczyna takiego stanu rzeczy jest prosta - zawsze z dużą rozwagą analizuję to, co w danym momencie jest na fali.

Dawno temu już wyzbyłam się bezrefleksyjnego kupowania rzeczy chwilowo modnych i późniejszego głowienia się nad tym, w jaki sposób ugryźć to, co przyniosłam do domu.

Pamiątki po czasach, gdy zastanawianie się nad tym, czy jakiś ciuch albo dodatek będzie mi pasował po dziś dzień zalegają mi w szafie - trudno mi się z nimi rozstać, choć niektórych z nich nie założyłam ani razu.

Tak już mam, bardzo przywiązuję się do ubrań.
Zawsze bardzo mi ich szkoda.
Na wiele z nich musiałam ciężko pracować, bo w czasach studenckich nawet wydatek rzędu stu złotych to była "kupa forsy".

Czasami też dopiero po paru latach przekonuję się do jakiegoś fasonu i z żalem odkrywam, że ja przecież już kiedyś coś takiego miałam, tyle że zdążyłam już daną rzecz wyrzucić.

apaszka w eleganckiej stylizacji | stylizacja z kapeluszem i apaszką | apaszka | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | blog modowy | blog o modzie | blogerka modowa | blog szafiarski

Dlatego też nie wyrzucam innych ubrań, niż te zniszczone i znoszone.
Czegoś pomechaconego, podartego i spranego mi nie żal - trzymanie takich ciuchów to dla mnie bezsensowne chomikowanie.

Jest jednak jeden minus trudności z pozbywaniem się ubrań - zmniejszająca się ilość miejsca w szafie.

apaszka w eleganckiej stylizacji | stylizacja z kapeluszem i apaszką | apaszka | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | blog modowy | blog o modzie | blogerka modowa | blog szafiarski

Ponieważ moja szafa nie jest z gumy, a ilość moich ubrań które ciągle do noszenia się nadają jest całkiem optymalna, to w ostatnich miesiącach bardzo niechętnie powiększam swoje odzieżowe zasoby.

Wyrobiłam w sobie pewną odporność na sezonowe trendy i już nie daję się zwariować - aczkolwiek czasami ciągle grzeszę.

Zwłaszcza wtedy, gdy jakiś trend wybitnie mi się podoba i w stu procentach do mnie pasuje.
Tak właśnie uległam trwającej właśnie w najlepsze modzie na ogrodniczki (wreszcie mam swoje!), paski i bluzki bez ramion.
A na jesieni i zimą - modzie na "męskie", masywne buty.

Ale - na przykład - oparłam się kulotom i wiązanym balerinom.
W jednych wyglądam śmiesznie, drugich nie miałabym do czego założyć.
Chociaż nie przeczę - na kimś innym i jedne i drugie bardzo mi się podobają...

apaszka w eleganckiej stylizacji | stylizacja z kapeluszem i apaszką | apaszka | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | blog modowy | blog o modzie | blogerka modowa | blog szafiarski
Apaszki zauroczyły mnie od razu, jak tylko jakoś powszechniej zaczęły pojawiać się na blogach i na ulicach - to żadna nowość, apaszki nosiło się zawsze.

Z tym, że przez wiele, wiele lat nie cieszyły się jakąś wyjątkową popularnością.
Kojarzyły się z modą naszych babć i stewardess.

Dopiero tegoroczną wiosną podbiły serca szerszego grona młodych kobiet.
Moje także.

Choć początkowo nie do końca wiedziałam, z czym mogłabym taką apaszkę nosić, to kiedy na dobre polubiłam się z męską nieco elegancją w stu procentach już byłam pewną, że taka zamotana pod szyją apaszka jest dodatkiem w sam raz dla mnie - musiałam jednak najpierw gdzieś ją zdobyć.

apaszka w eleganckiej stylizacji | stylizacja z apaszką | apaszka | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | apaszka do białej koszuli | blog modowy | blog o modzie | blogerka modowa | blog szafiarski
To nie było zadanie łatwe - czasami zdarza się tak, że choć jakiś ciuch albo dodatek jest niesamowicie modny, to w sklepach się go nie uświadczy.

Za kwadratową apaszką/gawroszką rozglądałam się od dwóch przynajmniej miesięcy.
Z dość słabym skutkiem.

W sieciówkach ich nie ma.
Są wiosenne, cienkie szaliki.
Ale kwadratowe chustki to tylko wielkie (takie metr na metr) i z cienkiej bawełny.
Jeśli pojawiają się apaszki, to są tak drogie, że zęby bolą.

Zwykle te najdroższe są jedwabne, ale mimo wszystko jeszcze nie jestem aż taką fashion victim, żeby wydawać sto złotych na kawałek materiału.
Jakiegokolwiek.
Znam kilka innych sposobów na zagospodarowanie stówy.

Swego czasu takich apaszek wisiało mnóstwo w lumpeksach - w tych łódzkich najwyraźniej wszystkie sprzedano.

apaszka w eleganckiej stylizacji | stylizacja z kapeluszem i apaszką | apaszka | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | blog modowy | blog o modzie | blogerka modowa | blog szafiarski
Całe szczęście, że istnieje jeszcze coś takiego jak babcina szafa!

apaszka w eleganckiej stylizacji | stylizacja z kapeluszem i apaszką | apaszka | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | blog modowy | blog o modzie | blogerka modowa | blog szafiarski
Moja ukochana babcia nie żyje od trzech lat (za kilka dni minie okrągła rocznica tego smutnego dnia).
 
Ciągle nie umiem się z tym pogodzić.

Dziadek też - jej szafa ciągle stoi w mieszkaniu dziadka w takim stanie, w jakim babcia ją zostawiła.

Któregoś kwietniowego dnia przypomniałam sobie, że dawno temu babcia nosiła pod szyją właśnie taką apaszkę, jakiej ja z uporem maniaka szukam po wszystkich sklepach.

Przyrzekłam sobie, że nie spocznę, póki jej nie znajdę!

No i znalazłam - leżała sobie spokojnie, pomiędzy innymi apaszkami, szalikami i chustkami.
Przygarnęłam, bo dlaczego taka ładna rzecz ma leżeć na dnie szafy i w zapomnieniu?

Zatem mam - mam swoją apaszkę :)

apaszka w eleganckiej stylizacji | gawroszka | apaszka | apaszka jak nosić | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | blog modowy | blog o modzie | blogerka modowa | blog szafiarski
Noszę ją tak, jak to sobie wymyśliłam - owszem, na elegancko.

Ale do tej elegancji, w której czuję się najlepiej i która zapewne zbyt szybko mi się nie znudzi.

Do zestawów nieco męskich, raczej nie tych typowo kobiecych.
Najchętniej - z kamizelką, cygaretkami i masywnymi butami.
Lubię siebie taką.
Nawet, jeśli komuś mogę się już wydawać nudną - bo ile można w kółko jeden styl wałkować?

Ja tam cenię sprawdzone rozwiązania ;)

apaszka w eleganckiej stylizacji | stylizacja z kapeluszem i apaszką | apaszka | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | blog modowy | blog o modzie | blogerka modowa | blog szafiarski
Swoją drogą - ten zestaw miałam na sobie w czasie drugiego dnia ostatniej edycji FashionPhilosophy Fashion Week Poland (moją relację z wydarzenia znajdziecie w poprzednim poście - tu).

Tyle, że zamiast tej apaszki miałam wówczas na szyi gawroszkę pożyczoną od Pauli.

Wiochy nie narobiłam - nie znalazłam swojego zdjęcia w żadnym artykule opatrzonym nagłówkiem w stylu:

"Myśleli, że są fashion, a wyszło Faszyn from Raszyn! Zobacz zdjęcia!" :>

apaszka w eleganckiej stylizacji | stylizacja z kapeluszem i apaszką | apaszka | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | blog modowy | blog o modzie | blogerka modowa | blog szafiarski
Oprócz apaszki w dzisiejszym wpisie zaplątała się jeszcze jedna nowość - torebka.

Kupiłam ją niedawno, kiedy szukałam jakiejś torebki pasującej właśnie do tych butów.

Potrzebowałam takiej, która będzie wykonana z nieco połyskującego tworzywa.
Nie z lakierowanego - z matowego, ale ładnie odbijającego światło.

Znalazłam taką na Zalando, w dziale z torebkami marki Mint&Berry.

Zakochałam się w niej z miejsca, chociaż na zdjęciach nie do końca było widać to, jak układa jej się pasek.
A nieco mnie to frapowało - sami przyznajcie: takie mocowanie paska w torebce to dziś nieczęste rozwiązanie.

Cieszyłam się, że udało mi się upolować torebkę inną, niż te, które powszechnie widuje się na ulicach.

Do czasu.

Któregoś pięknego dnia dojrzałam na Chictopii dziewczynę z torebką bardzo podobną do mojej.

Myślę sobie - ki diabeł?

Sprawdziłam skąd pochodzi jej torebka i opadła mi szczęka - Chloe.
Szybko wygooglowałam z czym mam do czynienia i okazało się, że i owszem - marka Chloe stworzyła torebkę, która najprawdopodobniej była inspiracją dla projektantów Mint&Berry: Georgia Mini.

Z miejsca odechciało mi się noszenia mojej.
Mój stosunek do wszelkich podróbek i "inspiracji" znacie bardzo dobrze, więc pewnie zmianie mojego nastroju także się nie dziwicie.

Historia analogiczna do mojego wełnianego płaszcza H&M i płaszcza Isabel Marant.

I tak, wiem, że trochę różnic pomiędzy tymi torebkami jest.
Wiem też, że nie jest to zbyt popularny model Chloe i mało kto w ogóle o jakimkolwiek podobieństwie by pomyślał - dla mnie liczy się to, że ja je widzę.
I że ja o nim wiem.

Torebki - oczywiście - nie wyrzucę, ale przygoda z nią związana nauczyła mnie tego, żeby dobrze googlować, czy wszelkie fikuśne i potencjalnie wyróżniające się oryginalnością kroje i projekty nie są przypadkiem inspiracją zaczerpniętą od kogoś innego...

apaszka w eleganckiej stylizacji | stylizacja z kapeluszem i apaszką | apaszka | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | blog modowy | blog o modzie | blogerka modowa | blogerka z Łodzi | blog szafiarski

Melonik - Georgia May Jagger dla Reserved
Apaszka - no name (z szafy babci)
Biała koszula - H&M
Kamizelka - Top Shop (Cukier Puder Vintage Store)
Cygaretki - Stradivarius
Torebka - Mint&Berry (Zalando)
Creepersy - Bershka

apaszka w eleganckiej stylizacji | stylizacja z kapeluszem i apaszką | apaszka | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | blog modowy | blog o modzie | blogerka modowa | blog szafiarski

Zdjęcia z dzisiejszego posta robiliśmy na terenie Centrum Handlowego Sukcesja.

To drugi koniec Łodzi, oboje z Leszkiem bardzo rzadko tam bywamy (nie tylko my - to chyba jedyne centrum handlowe w Łodzi, w którym nigdy nie ma ludzi ;) naprawdę, to jest wymarłe miejsce!), więc jakoś nigdy wcześniej nie zebraliśmy się, żeby zrobić zdjęcia właśnie tam.

Może wynika to z tego, że zwykle byliśmy tam po zmroku i nie mieliśmy okazji lepiej przyjrzeć się temu miejscu.

Przy okazji Fashion Weeka obejrzałam sobie Sukcesję za dnia i doszłam do wniosku, że jest całkiem fotogeniczna ;)

apaszka w eleganckiej stylizacji | stylizacja z kapeluszem i apaszką | apaszka | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | blog modowy | blog o modzie | blogerka modowa | blog szafiarski

Szkoda tylko, że kiedy przyszło do dnia cykania fot, to piękna przez cały tydzień pogoda postanowiła się zepsuć i lunął deszcz - jak zwykle :>

Zdjęcia powstawały więc w pięć minut i w mało sprzyjających warunkach.
Oboje chroniliśmy się pod jakimiś daszkami i gzymsami - najbardziej Lechu, bo ochrona obiektywu to największy priorytet ;)

apaszka w eleganckiej stylizacji | stylizacja z kapeluszem i apaszką | apaszka | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | blog modowy | blog o modzie | blogerka z Łodzi | blogerka modowa | blog szafiarski

Na pewno zauważyliście, że miałam dłuższą przerwę we wrzucaniu tu zdjęć "outfitów" - przerwa nastąpiła z braku czasu (i mojego i Lecha) i wskutek moich niedawnych przemyśleń nad sensem całej tej zabawy.

Trochę do tego mojego nad blogiem myślenia przyczynił się ten fashionweekowy cyrk.

Coraz częściej wydaje mi się, że blogosfera to nie do końca miejsce dla mnie.
Nie umiem odnaleźć się w świecie pisania treści kreowanych na poradniki, a tak naprawdę zbędnych i powielających te pisane dla potrzeb magazynów modowych.

Nie potrafię pisać, że coś mnie zachwyca, kiedy wcale mnie nie zachwyca.

Nie widzę sensu w mówieniu ludziom jak ubierać się powinni, a jak nie.

Nie lubię sytuacji, w których łapię się na tym, że czuję się zmuszana do bycia aktywną na FB czy instagramie, podczas kiedy najchętniej w ogóle nie włączałabym komputera a telefonu nie brała nawet do ręki.

No i robienie zdjęć!

Naprawdę czasami nie potrafię wygospodarować na to czasu.

Może gdybym miała parcie na wybicie się i zarabianie na blogu, to to wszystko układałoby się jakoś inaczej.

Póki co - parcia ciągle nie mam i wychodzenie ze swojej strefy komfortu wydaje mi się jakąś totalną abstrakcją.

Chyba jestem na niektóre zabawy zbyt nieśmiała i - zwyczajnie - stara ;)

apaszka w eleganckiej stylizacji | stylizacja z kapeluszem i apaszką | apaszka | kolorowa apaszka | jak nosić apaszkę | blog modowy | blog o modzie | blogerka modowa | blog szafiarski
W każdym razie - jeszcze stąd nie spadam, ale jeśli lubicie do mnie zaglądać, to będziecie musieli pogodzić się z tym, że nowe posty będą pojawiać się tu z mojego doskoku

Jeden na tydzień - dwa to jest maksimum moich możliwości.
Zwłaszcza, że przez maj będę musiała stawiać się w pracy w niedziele i tak naprawdę będę dysponować tylko jednym dniem wolnym - chcę go mieć dla siebie.

Naprawdę.

Pozdrawiam Was i życzę Wam mile spędzonego weekendu - Wasza Mar!

117 komentarzy:

  1. Moja droga, to się nie nazywa 'nuda' tylko 'konsekwencja'! Co jest fajnego w przedstawianiu codziennie innych ciuszków? Jak ktoś chce być słupem reklamowym albo ma 14 lat, to może być fajne, ale uważam, że to właśnie konsekwencja i umiejętność ubrania tej samej rzeczy na kilka sposobów mówi dużo więcej o tym, czy osoba ma styl i potrafi go akcentować.
    Prowadź dalej bloga na swoich zasadach - kiedy masz czas i ochotę. Jesteś autentyczna i nikt nie będzie miał Ci tego za złe!
    Pamiętam te apaszki również z szafy mojej babci, były ich tam dziesiątki... ale podejrzewam, że to też nie żadne jedwabne Hermesy, tylko tureckie wiskozy ;)
    Wyglądasz świetnie, widać, że jesteś ubrana, nie przebrana. No i tak mi się ten strój kojarzył z czymś, nie wiedziałam z czym... a tu nagle bam: stewardessa! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, też nazywam to konsekwencją właśnie ;P
      Dobrze, że ktoś oprócz mnie zapatruje się na to także w ten sposób ;P

      Tata mojego Leszka jest inżynierem włókiennictwa i ona z daleka potrafi rozpoznać z jakiego materiału co jest zrobione - mówił mi kiedyś, z czego tę apaszkę wykonano.
      I na pewno jedwab to nie był, ale wiskoza też nie ;P

      Ja bym w życiu nie powiedziała, że to mundurek stewardessy, ale Leszkowi to skojarzenie na myśl się nasunęło :D

      Usuń
    2. No w końcu przeczytałam coś mądrego na blogach modowych!
      Konsekwencja czy nie, jeśli nam się coś podoba to noszenie tego często na różne sposoby (lub nawet i ten sam) określa nasz styl. Nie trzeba przecież non stop zakładać nowych i innych rzeczy. Zawsze mnie to drażniło na blogach tego typu że co post to inne ciuchy :D

      A sama stylizacja bardzo mi się podoba. Mimo, że nie mój styl to super jest to że się wyróżniasz :) Buty są świetne!

      RudaUrodowo - alternatywnie o urodzie

      Usuń
    3. Jeśli ktoś prowadzi bloga, którego głównym celem jest prezentacja ubrań, jakie autor/autorka dostaje od sponsorów lub partnerów, to ja to noszenie non stop czegoś nowego w pełni rozumiem i wtedy nie ma co się dziwić, że ciągle widzimy na takiej stronie nowe rzeczy.
      Czasami czytelnicy nie są świadomi tego, jak działają blogi i jak to wygląda ;P

      Jeśli jednak blog jest blogiem szafiarskim i prezentuje realnie noszone przez blogera/blogerkę rzeczy, to choćby człowiek się starał, to nigdy nie uda mu się nie założyć czegoś więcej niż raz ;P
      No dobrze - chyba, że ktoś naprawdę ma masę ubrań... ale zakładanie czegoś raz jeden jedyny (i to jeszcze do zdjęć wyłącznie) podpada chyba pod patologię ;P

      Usuń
  2. Ja też zawsze uwielbiałam buszować w szafach babci. Mam to szczęście, że moje jeszcze żyją, a nawet moja prababcia! I wyszukują mi same jakieś swoje rzeczy. Ostatnio prababcia wynalazła piękną sukienkę w taką malutką błękitno-białą krateczkę, za kolano, na dole z falbanami. Pare lat temu ją mierzyłam, ale wtedy nie byłam do niej przekonana. Kilka poprawek i mam nadzieje, że będzie już w mojej szafie. A co do kapeluszy, to powiem Ci, że u mnie w mieście nadal prawie nikt w nich nie chodzi, chociaż podobno już wychodzą z mody. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany - nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę :)
      Nie tyle ubrań, co wszystkich babci obok :)

      Może to dobrze, że wychodzą - człowiek znowu będzie mógł być bardziej oryginalny :D

      Usuń
  3. Apaszki lubię niezależnie czy są akurat na topie, czy też nie. Mam ich małą kolekcję, a 2 z nich już podebrała mi córka. ;) Obecnie jest kilka fajnych trendów, które podobają mi się, ale na kimś. Wspomniane przez Ciebie kuloty czy wiązane baleriny oraz takie sukienki lub bluzki z dużą falbaną z przodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukienki i bluzki z falbaną są piękne - tylko szkoda, że w większości tak sztywne, że wygląda się w nich jak beza ;P

      Usuń
  4. Mar, w jednym poście poruszyłaś tyle kwestii, że nie wiem do czego się odnieść:). Zacznę od końca, czyli bytności w blogosferze. Jest tu miejsce dla każdego i za to ją uwielbiam- chcesz dawać rady- proszę bardzo, może znajdą się czytelnicy, chwalić badziew- pewnie też znajdziesz czytelników. Dodawać posty tylko wtedy, gdy masz wenę i ochotę- tu mnie masz:) i tak będę do Ciebie zaglądać. Nie ma reguły, nie ma obowiązku. Od początku traktuję blogowanie z przymrużeniem oka, choć i ja miewam podobne do Twoich rozterki. Ale nie rezygnuj, bo blogosfera naprawdę na tym straci. I to DUŻO!

    Co do Twojej konsekwencji w stylu, to już nie raz Ci pisałam- uwielbiam! Dla mnie o to w modzie chodzi.
    I poza wierności stylowi, to również cenię Cię za konsekwencję poglądów. Była (a może jest nadal) moda na minimalizm, a Ty i tak twardo- nie wyrzucam, lubię i jestem wierna ubraniom. To jest fajne:).

    Apaszka świetna, ja też mam kilka po moich babciach, oprócz walorów estetycznych i użytkowych niosą za sobą dużą dawkę wspomnień.

    I świetnie Marczaku wyglądasz:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dajże spokój - bądźmy obiektywne: takich blogów jak mój jest masa :)

      Moim zdaniem najważniejszy jest tu obiektywizm.
      I twarde stąpanie po ziemi.

      Mnie właśnie najbardziej chyba obecnie w blogosferze drażni to, że tak wiele osób przez fakt prowadzenia bloga i posiadania iluś tam folołfersów na jednym czy drugim portalu zaczyna uważać siebie za kogoś pokroju celebrytów.

      To przesadne poczucie własnej wyjątkowości mnie naprawdę ostro zadziwia.

      A może to ze mną jest coś nie tak, skoro przez tyle miesięcy blogowania ciągle nie poczułam się wyjątkowa, ważna i znana ;P?

      Nie no, bez jaj - minimalizm to moim zdaniem także skupianie się na korzystaniu z tego, co się nabyło/dostało do tej pory. A nie tylko noszenie total blacków i birkenstocków (czy jak to tam się pisało).
      Celowe wywalanie całej szafy po to, żeby od nowa ją skompletować to jest dla mnie głupota, strata pieniędzy i żenada.

      Dzięki, Ewciu, za miłe słowa.
      Opinie takich normalnych osób jaką Ty jesteś są dla mnie bardzo ważne.
      Najbardziej chyba.

      Usuń
  5. Mnie też kupił ten hit na apaszki :) Twoja jest śliczna i w dodatku pamiątka po babci :) całość bardzo stylowa i spójna:) czekam na post z ogrodniczkami!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super wyglądasz Mar :) apaszka pasuje do Ciebie idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny zestaw, apaszka bardzo mi się podoba. ;) Moja Babcia też miała podobną... Ja też dosyć zachowawczo podchodzę do nowych trendów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, zdrowy rozsądek zawsze się przydaje!

      Usuń
  8. Oj, mam ostatnio bardzo podobne przemyślenia... Z drugiej strony jakoś szkoda zostawiać to, co budowało się kilka ostatnich lat. Niektórym trudno przygarnąć do siebie cząstkę "zajebistości" którą bombardują nas w mediach: bo musisz wyglądać tak, tak i tak, żeby być idealną. NIE! Ja też tego nie chcę. Tym bardziej doceniam Twoją konsekwencję i styl.
    Buty piękne- jak zwykle :)
    Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie, Kasiu, pewnie chodzi o tę presję na kupowanie tego czy tamtego albo wyglądanie w określony sposób.
      Tak, mnie też to drażni.
      Ale ja pisałam bardziej o czymś innym - o presji na zachowywanie się w pewien sposób, na udawanie kogoś, kim się nie jest (a kim być by się chciało), na kreowanie się na znawcę ("Zaufaj mi, jestem Panią od Stylu!"), na wciskanie ludziom bzdurnych kitów i inne takie

      Kiedy zakładałam bloga takich blogerek jak ja była masa i tak naprawdę mało która z nich miała parcie na szkło.
      Owszem, co jakiś czas któraś się wybijała, ale to przychodziło jakoś tak... samo z siebie. Bo ludziom się podobało, a nie że poszła tu i tam i pokazała się z tym czy z tamtym.


      To nie były jeszcze te czasy pustego lansu, sprzedawania całemu światu swoich obiadów, zdjęć swojego faceta, swoich dzieci, swoich zakupów, swoich paznokci, snapów, jutubów... patrzę na to wszystko i nie chcę być kojarzona z ludźmi, którzy zachowują się w ten sposób.

      Kurczę, to trochę wstyd!
      Mówisz komukolwiek słowo "blogerka" i nawet ktoś, kto na blogi nie zagląda ma przed oczami wizję pustej laski wdzięczącej się do aparatu w telefonie.
      Niby nic z tego nie wynika.
      Niby każdy ma prawo myśleć sobie co chce.

      Ale jednak w pewnym momencie dobrze kojarzyć się innym jakoś... pozytywniej.

      Usuń
  9. Bardzo podoba mi się stylówka, lubię paszki noszone w taki sposób. Jednakże nie mogę się zgodzić z Twoją opinią, że ta torebka jest podróbką czy coś w tym stylu. Nie mam nic do tego, by 'tańsze" martki czerpały inspiracje od projektantów z wyższej półki- wiadomo nie mówię o całkowitym kopiowaniu, bo to chyba nie jest zgodne z prawem, ale ogólnie inspirowanie się:) Nie każdego stać na ubrania od projektantów, a jeśli można dostać coś w podobnym tonie, w wiele niższej cenie, nie będącym podróbką z tureckiego bazaru, to czemu nie? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też nic do tego nie mam, tylko po prostu nie uznaję tego typu "inspiracji" w swojej szafie ;P
      I zawsze się złoszczę, gdy pomimo tego usilnego wystrzegania się takich przypadków i tak mi się one przytrafiają :D

      Usuń
  10. Też tak miałam z kapeluszami, ale cieszy mnie to, że stały się modne po po prostu je uwielbiam obojętne czy na mojej głowie czy na czyjejś:) hihi.
    Piękna ta apaszka, i piękna historia za nią stoi. Powiem Ci, że staram się kupować ubrania dobrej jakości i dbać o nie właśnie ze względu na to, że chciałabym żeby w przyszłości komuś służyły...tak jak ja grzebię teraz na strychu mojej mamy i znajduję perełki tak chciałabym żeby kiedyś ktoś grzebał na moim strychu i usłyszał "historię" niektórych ciuchów. Wydaje mi się, że to jest ważniejsze niż moda, wolę mieć w szafie ubrania z duszą niż całą masę nic nieznaczących ciuchów kiepskiej jakości pomimo, że są trendy. W odróżnieniu od Ciebie mi ciężko jest się pozbyć uszkodzonych rzeczy, np. swoje pierwsze workery pomimo, ze wysłużone dalej są w mojej garderobie bo po prostu mam do nich sentyment. Wyglądaja na stare ale nie mogę się ich pozbyć. ..Hmm, chciałam coś jeszcze napisać ale zapomniałam już co:)
    Zastanawia mnie jak udało się Wam zrobić takie piękne zdjęcia po deszczu? Mi nigdy nie wychodzą, a pada u mnie bardzo często:D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz więcej ubrań, to nawet jeśli one nie są z wełny merynosów, kaszmiru i jedwabiu, to i tak długo wytrzymają - kiedy nie nosisz czegoś codziennie i nie pierzesz co drugi dzień, to siłą rzeczy nie ma to Ci się prawa szybko zniszczyć.
      No chyba, że ktoś wszystko pierwsze w prace i w 90 stopniach.

      To i po jednym ubraniu można zrobić z najlepszej koszuli szmatę w ten sposób.
      Jak się chce to można ;>

      Mam podobnie, dla mnie też najważniejsze jest to, żebym z jakimś ciuchem miała fajne wspomnienia - choćby i te, że przez dwa weekendy w skwarze ludziom ulotki rozdawałam, bo tak bardzo chciałam mieć jakiś płaszcz lub parę butów ;P

      Hmmm... nie wiem :D
      To był deszcz z gatunku przelotnych dość, przez cały dzień świeciło piękne słońce - dopiero kiedy skończyłam się malować, to chmury nad Łódź nadciągnęły :D
      Widocznie nie były zbyt ciemne, a i ogólnie to miejsce jest dość jasne - obiektyw Leszka też jest raczej jasnym obiektywem.

      Jakoś się udało :D

      Też pozdrawiam!

      Usuń
    2. *pierze w pralce

      kurde, nie wiem skąd te literówki :D

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że to kwestia obiektywu bo ja miałam kilka podejść...po burzy, po mżawce, jasno, jaśniej i skutki mizerne. Może po prostu miałaś szczęście:D
      Nawet jakbym miała dużo ciuchów to i tak chodzę zazwyczaj w ulubionej części:D Ale staram się o nie dbać i często piorę w rękach:P

      Usuń
  11. piękna, elegancka stylizacja;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wyobrażam sobie Ciebie bez kapelusza! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, nie no - czasem zostawiam go w domu :D

      Usuń
  13. Typowa Marl <3. Jak zwykle piękna i elegancka. Zawsze widzę u Ciebie próbę czegoś nowego, jak w tym przypadku ciekawej apaszki :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam wszelkiego rodzaju szale i apaszki niezależnie od sezonu. :)
    Co do stylizacji...co tu dużo mówić... wyglądasz przepięknie, zresztą tak jak zawsze! Bardzo lubię Twój styl! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsza sprawa - piękne miejsce na zdjęcia :)
    Druga sprawa - spodnie - podoba mi się ich długość i to jak odsłaniają kostkę :)

    Ja też często jestem w "niedoczasie":)Są trendy, które złapię od razu, ale to zwykle te, które już kiedyś nosiłam (jak np. odsłonięte ramiona w stylu hiszpańskim, nosiłam takie sukienki, bluzki od dziecka, kiedy byłam nastolatką i nawet po 20-tce i znowu powróciły). Są też takie, że na początku przewracam oczami jak to widzę, ale z czasem tak mi się podobają, że posiadam ogromną chęć ich posiadania (oczywiście wtedy nie są to już gorące trendy, tylko ledwie zipiejące;))
    Trend apaszki jeszcze mnie nie skusił, ale nie wykluczam, że po nią nie sięgnę;) I wtedy zrobię podobnie jak Ty - sięgnę do babcinej szafy :D

    Model torebki Chloe Georgia znam, bo zarówno ubrania i dodatki czy zapachy Chloe to moje klimaty i często przeglądam co tam się dzieje;) Osobiście uważam, że torebka Mint&Berry ma podobny "myk" z paskiem, jednak mimo wszystko ma totalnie inny kształt i gdybym zobaczyła na ulicy dziewczynę z tą torebką, to nawet by mi przez myśl nie przeszło, że ma "podróbę" Chloe. Idąc takim trybem myślenia trzeba by było zakładać, że każdy w beżowym trenczu nosi podróbę Burberry, bo fason podobny. A jedyne trampki, które możemy nosić to Conversy, bo inne już będą "podróbami";) Można by zwariować;)

    Udanego weekendu! Wypoczywaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a zapięcie na klapie to nie jest w tej podobne do Chloe?
      Tam są dwa zapięcia co prawda, ale jednak jakoś tak dość podobnie to wygląda.
      Ja widzę masę podobieństw i ciągle jestem w depresji!
      Jeszcze mi to nie minęło ;P

      W sumie... ja ciężkie buty też nosiłam dawno temu już, jako mroczna nastolatka.
      Boho ciuchy także, we wczesnej mego nastoletniego buntu fazie ;P

      Usuń
  16. Świetna apaszka! Ja w ten sposób noszę czarną bandankę, też super wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Po prostu widzę 100% Ciebie w tej stylizacji :) Jesteś bardzo konsekwentna w tym co nosisz i to jest fajne. Każdy kto Cię zna identyfikuje Cię z tym stylem, a gdybyś goniła ślepo za trendami byłabyś taka jak większość dziewczyn. Ja też staram się nosić to co lubię, co mi się podoba, bez spinania tyłka o modę :D Mam nadzieję, że dojdę do takiego punktu w moim "modowym" życiu, że będę miała spójny styl, którego będę się trzymać i z którego będę znana :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mar uwielbiam ten Twój minimalizm, twarde podejście do stylu i jak już wczesniej zazdrszczę tego nie rozdrabniania się ( kurcze, to się razem czy osobno pisze- help ;)) Wiesz co Ci służy i tylko wzbogacasz swoją garderobę, wspaniałe to I wcale bloga nie trzeba prowadzić, znawcą stylu być, żeby zauważyć, jak tu dobrze słowa dobrać, hm... klasę. Za duzo dookoła widzę kiczu i lansu, to jest to na co zwrasz uwagę. Ja się czasem nawet wstydzę przyznać, że bloga prowadzę, żeby się taką prosta i próżną nie wydać, bo każdy kto mnie zna ten wie, że coś tam w tej głowie jednak jest. A jednak bloga troche z egoizmu prowadzę, bo kiedy wracam do tych zdjęć sprzed roku dwóch to momentalnie się wzruszam, śmieję albo wkurzam- gama emocji do tego co było cząstką mnie. I zawsze wracam pamięcią wracam do tych zdjęć mojej babci odkrytych, kiedy ze zdziwieniem ogladałam ją jako młodą kobietę, blog to taka fotorelacja, kiedy staruszeczką będę- daj Boże- to wnukom pokażę ( to tak z przymrużeniem oka). Ale doskonale Cię rozumiem, mam te same refleksje od przeszło roku, tyle, że żal odchodzić, stąd tak mała moja intensywność, ale jednak nie rozstanie z blogiem. I cieszę się, że Ty też nie odchodzisz bo cenię sobie właśnie takie prawdziwe, nie lansowane na wielkie gwiazdy, blogerki z duszą :))
    Apaszek mam kilka i czasem zakładam właśnie do białej koszuli, tyle, że mnie od zawsze trudnośc sprawiało wiązanie. Nikt mnie tego nie nauczył, a jak podglądałam starsze damy jak to robiły to za chiny ludowe załapać nie mogłam. Dzisiaj jest internet, jest łatwiej, podobno ;) W każdym razie zestaw baaardzo mi się podoba, to jest ten styl, który sama preferuję i trochę przerobiłam kilka lat temu ( bez melonika rzecz jasna, bo we wszelakich kapeluszach tylko straszę), ale chętnie ubieram się w podobny sposób jak zajdzie potrzeba, może bardziej oficjalny, bo np. w ołówkową mini i kuferek w rękę.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, o tej godzinie to i ja mam z tym problem ;P
      Ja bym napisała: "(...) tego, że się nie rozdrabniasz".
      I już, problem z głowy ;P

      Każda z nas tak naprawdę prowadzi bloga z egoizmu i jakiejś tam próżności.
      No dobra - niektóre jeszcze z poczucia misji.
      W tym nie ma nic złego, to ludzkie.
      Złe rzeczy zaczynają się wtedy, kiedy próbujemy dorabiać do tego jakieś krzywe, wielkie teorie.
      I wmawiać innym, jakie to mega potrzebne jesteśmy ludzkości.

      Przeczytać o sobie, że jestem "blogerką z duszą" to dla mnie wielki zaszczyt.
      Zaczynając blogować nigdy nie sądziłam, że ktoś o mnie kiedyś tak powie.
      Naprawdę.

      Co do wiązania apaszek, to miałam o tym wspomnieć w poście, ale jak zwykle pisałam go bardzo na szybko i zwyczajnie zapomniałam - otóż ja tego też nie umiem!
      Próbując umotać z tej apaszki jakąś kokardę zaczęłam szukać na YouTubie jakichś tutoriali, ale to do czego się dokopałam kompletnie w żaden sposób mi nie pomogło.
      Chyba mam jakieś problemy z koordynacją wzrokowo-ruchową, bo nijak nie umiałam postępować zgodnie z wydawanymi przez te youtuberki instrukcjami.

      Także - ten węzełek to jest szczyt moich możliwości, niestety.
      Kokarda w moim wykonaniu wygląda tak smętnie, że lepiej jej światu nie pokazywać ;P

      Pozdrawiam także!

      Usuń
  19. Ty jak zawsze w swoim stylu! Wiesz, że mnie też apaszki zawsze kojarzyły się z babciami i stewardessami? ;)
    Buty przełamują grzeczność tego stroju, więc bardzo mi się to podoba!

    Co do torebki - kurczę, mam to samo podejście. Staram się unikać wszelkich mocno "inspirowanych" projektów, ale czasem nie jest się w stanie wszystkiego sprawdzić. Niemniej torebka bardzo elegancko się prezentuje!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im bardziej się pilnujesz, tym bardziej takie wpadki bolą ;P

      Usuń
  20. Wyglądasz bajecznie :)
    Jaki obiektyw ?

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też zwykle kupuję coś gdy już przestaje być modne, a wyjątkiem są bombery (nosiłam zanim stały się takie strasznie popularne).
    Mi się podoba Twoja konsekwencja stylowa - to nie nuda, ale autentyczność - pokazujesz nam się tak, jak faktycznie nosisz się na co dzień i to jet fajne!
    Kamizelki i cygaretki uwielbiam, a ta apaszka jest naprawdę cudna i idealnie dopełnia całość!:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Apaszka przykuwa uwagę! Ładnie leży pod kołnierzykiem koszuli i super z nią współgra. Kamizelka i cała reszta sprawiają, że zestaw jest elegancki ale bez przesady :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam podobnie z trendami i zwyczajnie za nimi nie pędzę, bo nie wszystko mi się podoba, i nie wszystko do mnie pasuje. Także rozumiem Cię, podobnie mam z ubraniami, tzn. z pozbywaniem się ich. Strasznie długo się zawsze zastanawiam, a w efekcie i tak większość zostaje w szafie.
    Co do stylu, to dobrze, że go masz i wcale to nie jest nudne. No bo to by znaczyło, że każdy kto ma swój sposób ubierania i zawsze podobnie wygląda to jest nudny? Nie to po prostu znaczy, że wiemy co do nas pasuje i w czym czujemy się sobą.

    Jestem sporo krócej od Ciebie w całej też blogosferze, ale też miewam podobne rozterki. Zastanawiam się czasem nad sensem tego wszystkiego, może też z powodu brakującego czasu? Moż tu się komuś nie spodoba, ale drażnią mnie czasem różne rzeczy, np. co post to nowa kiecka, tak na siłę, ten pęd... Czy o to chodzi? Albo to zbieranie "falołersów", zaoberwuj to i ja zaobserwuję. Jak się komuś spodoba, to zaobserwuje, po co to się prosić. Także nie tylko Ty miewasz różne rozterki.
    Ale przyznaję, że póki co to fajna zabawa i ja to traktuję tak z pżymrużeniem oka, a jak nie mam czasu, to zwyczajnie nie włączam tableta, dlatego też wielke razy po kilka dni lub tydzień mnie nie widać na blogach.
    Na koniec dopowiem, że podoba mi się wypowiedź Joanny C. i Eveline B.

    A jak Ci tak pasuje, to tak rób, do niczego nie można się przymuszać, bo wtedy żadnej przyjemniści z tego nie ma, a nie o to przecież chodzi.
    Apaszkę bardzo ładną wyszukałaś w babcinej szafie, pasuje Ci:)
    Miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu, Ty jesteś taka normalna, że uśmiecham się szczerze, gdy ten Twój komentarz czytam :)

      Ech, gdybym ja była taka twardo po ziemi stąpająca...

      Moje życie byłoby wtedy o wiele prostsze ;)

      Usuń
  24. Z przymrużeniem oczywiście rz, jakiś błąd się wkradł, coś paluchem szybko machnęłam.
    Aż boli jak na to patrzę, katastrofa!

    OdpowiedzUsuń
  25. U Ciebie Mar to komentarze i dyskusje jak co najmniej u Króla Poniatowskiego "obiady czwartkowe" i ja to uwielbiam. Ja trendy lubię i niestety na widok niektórych rzeczy wyświetla mi się cała masa możliwości ich zestawienia. Uważam, że i tak nie daję się tej "machinie konsumpcyjnej" za bardzo, ale ciągle jeszcze nie wypracowałam ideału (pracuję nad tym). Kolejna sprawa, to skoro ktoś ma gust (a Ty masz) to może doradzać innym, tym co nie potrafią jak powinni się ubierać. W Polsce naprawdę mało kobiet ubiera się dobrze, kultura się podnosi, ale np. z dobraniem odpowiednich proporcji ubrań, sposobu noszenia itp. to jest tragedia, na blogach bardzo to widać, a skoro Ty to potrafisz, to możesz mówić i pokazywać innym co i jak powinno się nosić. No i oczywiście chciałabym taką szafę z gumy, albo nie...taką szafę, z której znikałyby rzeczy nie noszone, a jakby były potrzebne to pojawiały się znowu:). Co do stylizacji to świetna, a urok niepowtarzalnych wzorków na apaszkach jest super, nikt poza Tobą nie ma takiej i dlatego ten element pozostaje w pamięci. Torebka bardzo mi się podoba, lubię proste geometryczne wysmakowane kształty. Biała koszula, spodnie i kamizelka świetne. Tak jak już nieraz pisałam taki styl bardzo do Ciebie pasuje - jest czysty i niczym niezakłócony, nie ma zbędnych elementów, a zawsze jest ciekawie. Jak mówisz, że nie będzie dużo postów to smutno mi, ale "pies" zawsze czeka na swojego Pana, a jak Pan przychodzi to merda ogonem, no więc ja będę czekać na posty, a że choć jeden dzień trzeba mieć dla siebie to też rozumiem doskonale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, myślę że do doradzania innym w kwestii tego, co powinni nosić nie wystarczy sama umiejętność ubrania siebie w to czy owo ;)

      Trzeba się znać na całej masie innych rzeczy - na sylwetkach choćby, na tych całych typach urody, na łączeniu kolorów.

      Nie potrafię - widząc kogoś pierwszy raz na oczy i nic o nim nie wiedząc - określić tego, w czym ten ktoś mógłby dobrze wyglądać.
      A nie widząc - tym bardziej!

      Myślę, że moda wtedy sprawia najwięcej radości, kiedy przychodzi naturalnie i jest odzwierciedleniem tego, co komuś w duszy gra.
      Jasne, że czasami zdarza mi się w duchu roześmiać albo zadziwić, gdy zobaczę na ulicy kogoś, kto wygląda... hmmm... jak tu to nazwać ładnie... intrygująco ;P
      Święta nie jestem.

      Ale w większości wypadków patrząc na to, jak ubierają się mijani przeze mnie ludzie nie skupiam się na ich wpadkach a na tym, co mają na sobie fajnego.
      Gdyby chcieć na siłę szukać minusów, to u każdej z nas znalazłoby się coś, co zaburza proporcje albo kogoś śmieszy.

      To tylko ubrania, nie lubię dorabiać do nich zbyt dużej ideologii.
      Właśnie to dorabianie do mody jakiejś napuszonej filozofii i wmawianie innym, że taki albo inny ubiór jest czymś, czego trzeba od ogółu wymagać najbardziej mnie w tej całej modzie na modę, jaka od kilku lat trwa złości :)

      Dziękuję Ci - po raz kolejny - za moc pochwał.
      To naprawdę bardzo miłe, że jest grono osób, które czują ten klimat, który mnie samej jest bliski.

      Usuń
  26. O kurcze, o tym samym dokładnie czasie pojawiły się nasze komentarze: u mnie Twój u Ciebie mój, 22.41:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówię Ci - jesteśmy jakimiś mentalnymi siostrami sobie ;P

      Bez dwóch zdań!

      Usuń
  27. Mar, dla mnie bomba, przecież wiesz, że kocham apaszki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Super wygladasz! ;)

    http://www.patinn.eu

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja właściwie apaszki czy gawroszki nosze niezmiennie od lat z mniejsza czy większa intensywnością ale tak :) nosze
    Mam dwa ulubione sklepy w tym wzglendzie - Veritas , choc ceny niemałe ale wybór spory i ostatnio w Verdun u mojego kapelusznika , tu prawdziwe jedwabne za 3-5 euro ! Lekkie jak piórko , jakość zaskakująco niesamowicie idealnie jedwabna
    Mam wiec kilka nowych

    Ale twoja sentymentalnie cudowna ! Bo taka historia to unikat, ja mam po prababci torebeczkę i wiem jak niesamowite jest z nią obcowanie ;)
    Całość kompozycji mi sie podoba ! Ładnaś !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Ciebie, Aniu, apaszki mi bardzo pasują :)
      Masz taki styl, że chyba w każdym z Twoich zestawów spokojnie miejsce na jedną by się znalazło!
      Nie dziwię się więc, że je lubisz :)

      Dziękuję bardzo!

      Usuń
  30. Też trudno mi jest pozbyć się czegokolwiek z szafy, choć nigdy w życiu w tym czasem nie chodziłam. Świetna stylizacja! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam kilka apaszek, ale nie miałam na nie pomysłu. Trochę mnie zainspirowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie to widzę którąś zamotaną pod szyją w kokardę ^^

      Usuń
  32. Piękna stylizacja :) Wpis pełen inspiracji ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. cała Ty i Twój styl <3 jak zawsze perfekcyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  34. Te apaszki zdecydowanie warto było szukać. No i myślę, że babcia na pewno jest zadowolona, że o niej pamiętasz i wplatasz do swojego codziennego życia element, który Ci o niej przypomina :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zacznę od torebki. To dlatego, że mam doświadczenie. Kiedyś uważałam, że kupienie repliki to nic złego. Zmądrzałam i teraz mówię zdecydowane NIE. Jednak zdarzają się takie sytuacje, jak Twoje. Trudno znać wszystkie fasony torebek i ich projektantów. Poza tym uważam, że istnieje spora rożnica, granica powiedziałabym, miedzy kupieniem tzw. repliki, czyli jeden/do/jeden, z oryginalnym logo a tak jak w Twoim przypadku, inspiracją, czyli dana marka coś tam podłapała, cos dodała i przyznała sie do tego, czyli opatrzyła swoja nazwą. Mam podobny problem, też z Chloe ! Polska firma, jej ładne złote logo i co ? Kupując ją nie miałam pojęcia, że to "ta znana torebka". Ja jej wtedy nie znałam.
    Apaszka, tak, jest super. Podobała mi się u Magdy, u Pauli. Jak zobaczyłam ją u Magdy, zaraz poszukałam i kupiłam sobie. Jednak nie chcąc kopiować, nie znalazłam swojego pomysłu na nią.
    Twoja propozycja bardzo Ci pasuje i jest bliskie mojemu stylowi. Może wreszcie coś wykombinuję...
    Pozdrawiam Mar :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja świadomemu kupowaniu replik (znaczy się - "inspiracji" ;P) też mówię stanowcze nie.
      Zwłaszcza, jeśli doskonale się wie, że to jest replika.
      W dzisiejszych czasach jest tak wiele sklepów, tak bogaty wybór dodatków, tak wiele możliwości sprawienia sobie oryginalnej, fajnej i innej od wszystkich innych torebki, że świadome kopiowanie powszechnie znanego wzoru jakiejś innej, drogiej marki to dla mnie po prostu wiocha.
      I tyle.

      Jednak co do zestawów, to akurat nie jestem tak restrykcyjna - jeśli nie chcemy głupio czuć się w blogosferze to ok: dla potrzeb bloga można tego poniechać.
      Ale do chodzenia w jakichś ciuchach poza blogiem, to przecież można jakieś połączenie spróbować nawet kropka w kropkę odtworzyć.

      To nic złego, taki chyba jest sens istnienia blogów - inspirowanie innych i zachęcanie ich do ubierania się właśnie tak jak robią to blogerki :)

      Dziękuję, Soniu - i też pozdrawiam!

      Usuń
  36. I really love this outfit! The shoes, the hat! You styled is well! You look so pretty!

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja w ostatnim czasie opróżniłam szafę. Zostawiłam tylko kilka z tych "starych" zachomikowanych ubrań, których po prostu nie mogłam oddać ale jednak większość tych, które zalegały mi w szafie od lat ( bo kiedyś je założę) oddałam. Po prostu nie mieszczę się już. Zresztą wiedziałam, że ten dzień w końcu nadejdzie :-)
    Co do stylizacja naprawdę wspaniała. Osobiście jestem wielbicielką wszelkich apaszek, od zawsze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może u mnie największym hamulcem w kwestii wyrzucania ubrań jest fakt, że ja mieszczę się nawet w większość ciuchów, w których chodziłam w podstawówce ;P

      Kurczę, muszę więc jeszcze bardziej przytyć ;P

      Wiem, że lubisz apaszki - do Twojego stylu one pasują nawet w wypadków mocno casualowych zestawów :)!

      Usuń
    2. haha, miałam na myśli, że " nie mieszczę się" w szafie :P

      Usuń
  38. Kiedyś już o tym pisałam. W ludziach cenię najbardziej to, że są sobą. Nie gonią ślepo za modą, trendami...
    To cenne mieć własny styl (nie mam tu na myśli tylko ciuchów). Mieć osobowość to bezcenny dar. Takie osoby nie mogą być nudne. Często są to skromne osoby z wielkim darem przyciągania. Twój styl jest konsekwentny. Podoba mi się to :)
    Sama nigdy nie goniłam za trendami, chociaż modą interesuję się od zawsze. W moim sercu zagościła klasyka i tak już chyba zostanie. Dla niektórych też pewnie wydam się nudna. No trudno, wszystkim się nie dogodzi :)

    Apaszka jest cudowna zwłaszcza, że ma podtekst emocjonalny.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko - o Twoich zestawach nigdy bym nie powiedziała, że są nudne.
      Owszem, widać, że najlepiej czujesz się w rzeczach klasycznych, ale umiejętnie bawisz się tą klasyką, zawsze wyglądasz inaczej!

      Także pozdrawiam!

      Usuń
  39. Ja osobiście nie mam w swojej szafie żadnej apaszki, jakbym pewnie miała byłaby w kolorze czerni. Jednak mi nie pasowałoby tak bardzo jak pasuje tobie. Idealne dopełnienie całej stylizacji za pomocą trafnego dodatku.
    W torebce się zakochałam! ❤

    OdpowiedzUsuń
  40. Mar, ja jak zwykle spóźniona, ale tym razem nie do końca z braku czasu, tylko czasu brakło, bo wczorja po śląskich szpitach jeździłam, żeby mnie okulsta przyjął, bo oko czerwone, swędzonce, bolące, opuchnięte. Wiatr był jak cholera jasna wczoraj, a ja rowerem po polu, wpadło coś do oka i lipa. W końcu w Mysłowicach się udało. Buuu. Na szczęście nic poważnego, ale antybiotyki i maści przepisali.I co? Przez dwa dni biłam się z myślami, czy kupić na wyprzedaży płaszcz w Reserved, a na koniec ta stówa została na leki w aptece. Dobrze jednak czasem pomyśleć nad inwestycją w ubrania :P.

    Ja nie mam żadnej apaszki, ale jakoś ich nie czuję :(. Za to lubię chusty i szale, o lubię :). Z babciną apaszką to jednak co innego, takie sa zawsze najplesze na świecie - bezcenne bo mają wartość sentymentalną!!!

    Nie mam markeingowej głowy do lajków, folołoingów i innych takich. Może jestem za 'miętka' do blogsfery, bo wiem że po drugoej stroni stoi człowiek, i zawsze staram się do niego zajrzeć, odpisac na miły komentarz, ale nie zawsze mam czas. Mam wtedy poczucie, że ktoś pisał z serducha, a ja nie odpisłam i czuję się jak świnia. Jesli chodzi o treści, wiesz co myślę. Tylko kto to będzie czytał. Może gdyby miała kupę czasu i kasy, to bym opisywała ciekawe zakątki świata, ale tak to nie ma szans. No nic, jakoś sie powoli leje.

    Ja też chodzę w większości w moim starym kapelucie, niektórzy pewnie oczami przerwacją, trudo. Kapelut mam od 2008.

    Wracaj kiedy będziesz mieć czas i ochotę, ja tu zawsze będę Cię z radością witać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz za to bluzki z wiązaniami, czy tam z kokardami ;P
      To też mocny trend, ja żadnej fajnej nie znalazłam.
      A raczej znaleźć to znalazłam - pieniędzy na żadną po prostu nie miałam :D

      Ja nie mam ani głowy do tego odpowiedniej ani tyłka jak trzeba twardego.
      Łokci zaprawionych też u mnie brak - tych do przepychania się tu i ówdzie.
      No trudno, ważne że jestem dość dobrym człowiekiem.
      Tak sobie myślę, że to się chyba w życiu liczy najbardziej - i to mi będzie najbardziej zapamiętane :)

      Mam nadzieję, że z tym Twoim okiem będzie wszystko dobrze!
      Przytulam!

      Usuń
  41. Uwielbiam Cię z takim męskim wydaniu :)
    z ciuchami mam podobnie,ale ostatnio minimalizuje wszystko i zbieram garderobę porządnej jakości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zazdroszczę, ja nie mam do tego odpowiednio dużo motywacji ;P

      Usuń
  42. Chyba mamy całkiem podobne gusta - ten melonik wydaje mi się całkiem znajomy :)) Może kiedyś przekonam się też do apaszek, bo do wszelkich 'trendów' też muszę się zdążyć przekonać.

    I dziękuję za tak miłe słowa! Takie szczególnie doceniam :) Cieszę się, że Ci się podoba, bo chyba sama też czuję się najlepiej w takich zestawach!

    Ściskam mocno,
    www.NIECH-PANI-PATRZY.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyśmy nie miały, to chyba bym się tak tym, co Ty u siebie pokazujesz do tego stopnia nie zachwycała :D

      Nie dziękuj - cała przyjemność po mojej stronie!

      Usuń
  43. Przepiękne zdjęcia, fantastyczny kolor ust! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Tez jestem bardzo przywiazana do moich ciuchow, a jak piszesz szafa z gumy nie jest ;)!!! Czasem z bolem serca trzeba sie czegos pozbyc.

    Fajnie, ze trzymasz sie swojego stylu!!!! Drobny dodatek i stylizacja nabiera swiezosci :). Ja wciaz bladze i popelniam liczne bledy(choc niektorzy nazywaja to zabawa moda:))!!! Moze i tak jest!!!

    Post na tydzien to w obecnym czasie absolutne maksimum. Czas mi tak zasuwa, ze nie wyrabiam :/. Zycie :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie, Justynko, to co Ty nazywasz błądzeniem tylko uroku dodaje ;)
      Poza tym masz taki typ urody, że czego nie założysz, to i tak wyglądasz fajnie ;P

      Zazdroszczę Ci tego - bardzo!

      Usuń
  45. ja chyba za bardzo ulegam modzie, ale nie kupuję też wszystkiego `na ślepo` tylko dlatego, że jest modne. jeśli nie jest w moim stylu, źle bym się czuła nosząc to, to nie kupię tego, więc nie jest jeszcze ze mną tak źle :D a Twoja stylizacja jak zwykle oddaje Twój styl, elegancko, ale i bardzo wygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Klasyczne połączenie czerni i bieli, uwielbiam! < 3 Świetnie wyglądasz, a ta szminka dodaje pełnego uroku twoim ustom. Pozdrawiam cieplutko!

    https://czuprynqa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. Jestem zachwycona stylizacją.Uwielbiam duet czerni i bieli, a apaszka to świetne uzupełnienie całości!
    Inspirujesz mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Prosto, z pomysłem i pazurem. Apaszki lubię od zawsze, czasem chodzę w nich częściej, czasami mniej /tak jak ostatnio, bo wole szale/. Wyglądasz super i tyle w temacie...
    Szafę też opróżniłam, dużo wyrzuciłam i oddałam siostrze.
    Co do blogowania, to ja też nie jestem bardzo często, jak nie mam czasu i ochoty to robię przerwę, pojawiam się i znikam...ale wracam...pozdrawiam serdecznie...miłego dnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, Basiu - Ty jesteś w takim wieku, że Ciebie nawet częste wpisów wrzucanie i duża w sieci aktywność na złą drogę by nie sprowadzały i mało mądrymi rzeczami nie kusiły ;P

      Chyba Ci tego zazdroszczę ;P

      Usuń
  49. Też bym chciala, aby u nas było tak ładne "wymarłe" miejsce, gdzie na spokojnie można robić zdjęcia, a tu wszędzie pełno ludzi i wszysy gały wytrzeszczają, gdy widzę że ktoś przed aparatem pozuje- zaścianek na maxa :/

    Super apaszka i kamizelka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też gały wytrzeszczają i nawet w miejscu, gdzie tłumy nie walą zawsze znajdzie się ktoś, kto postanowi się pogapić - ciągle mnie to złości ;)

      Ale wystarczy chwilę poczekać albo rzucić jakiś kąśliwy komentarz i jakoś idzie ;P

      Usuń
  50. apaszki są super !! <3 pięknie wyglądasz Dandysie <3

    OdpowiedzUsuń
  51. strasznie mi się te buty podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ta stylizacja z apaszką jest naprawde extra :) !
    dodaje uroku jej :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo mam podobny stosunek do ubrań co Ty. Piękna stylizacja

    OdpowiedzUsuń
  54. Super Kochana!!! Świetne fotki <3

    OdpowiedzUsuń
  55. Właśnie to, że nie podążasz ślepo za tym za czym biegną inni i pokazujesz to co Ty lubisz - wyróżnia Cię z tłumu! Za to lubię tu zaglądać i zaglądać tu będę! :) melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to myślę, że nie jestem w tej kwestii jakimś wyjątkiem - w blogosferze jest naprawdę dużo dziewczyn, które konsekwentnie trzymają się swojego stylu :)
      Ale dziękuję, bardzo mi miło!

      Usuń
  56. Sama również wynajduję wiele rzeczy z szafy mojej mamy i babci i wiele z nich nie wygląda gorzej od tych, które można teraz kupić w sklepie. Takie outfity męskim klimacie raczej nie należą do moich ulubionych ale Tobie dodaje to uroku. Jednym słowem Fantastycznie

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja też raczej nie podążam za sezonowymi trendami, jakiż wtedy ma to wszystko urok? ;) Raczej właśnie świadomy wybór w tym, co na topie jest sztuką :) I Tobie się to na pewno udało, bo połączenie całego stroju z tą apaszka wygląda świetnie! Jak zwykle z klasą :)
    Lubię też bardzo to, że łączysz wszystkie charakterystyczne dla Twojego stylu elementy w spójną całość. Wszystko prezentuje się nienagannie! :)
    Pozdrawiam i ściskam! :D

    OdpowiedzUsuń
  58. GENIALNA JEST TA STYLIZACJA!! POZDRAWIAM

    www.ladyagat.com

    OdpowiedzUsuń
  59. Są ubrania tzw z duszą i z pewnością ta apaszka ma dla Ciebie ogromne znaczenie a tej stylizacji jest taką kropką nad I.

    OdpowiedzUsuń
  60. Cudowny look, babcina apaszka jest bardzo piękna. Nie dziwię Ci się, że z uporem jej szukałaś, bo było zdecydowanie warto :)

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  61. Tak pięknej, niepowtarzalnej stylizacji z apaszką jeszcze nie widziałam.
    Masz niesamowite wyczucie stylu. Podziwiam!!! :) ♥

    OdpowiedzUsuń
  62. jak zawsze wyglądasz super stylowo :) apaszka dodaje uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Mar przypomnialas mi o apaszce :) ludzie drodzy ile czasu ja juz apaszek nie nosilam. Tobie jest baardzo dobrze w takim delikatnym akcencie kolorystycznym!

    OdpowiedzUsuń
  64. Śliczna ta apaszka - nie pomyślałabym, że jest z babcinej szafy!

    Szukanie rzeczy w szafach babć czy mam jest strzałem w 10 - często można tam znaleźć aktualne trendy, bo ta cała moda co jakiś czas do nas wraca ;)

    Sama kiedyś wygrzebałam w szafie babci całkiem fajną kieckę, którą przerobiłam na spódnicę ;)

    Lubię u Ciebie to, że nie gonisz za modą ( choć osobiście nawet lubię dać się porwać obecnym trendom ) i ubierasz się w charakterystycznym dla Ciebie stylu - nie znam, nie widzę nigdzie drugiej osoby takiej jak Ty - to komplement ;)
    Fajnie widzieć takich ludzi, tym bardziej, że na ulicach co druga dziewczyna w moim wieku wygląda tak samo ;/

    Pisz nawet raz na dwa tygodnie, jak tylko będziesz mogła, ale pisz - lubię tutaj zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno jak ktoś zna się trochę na historii mody i włókiennictwie to z miejsca to wyczai - Tata Leszka (inżynier włókiennictwa) powiedział, że jej wiek zdradza obszycie.
      Od dawna już podobno tak się nie obszywa apaszek ;P

      Jest wiele blogerek, które mają swój własny, nieco alternatywny styl - Carolyn Dolly, obydwie Anie z Hedonisticat, Karyn, Ajson Serwus to pierwsze, które przychodzą mi do głowy (piszę ten komentarz wapując w chwili przerwy w pracy, jestem dziś od dwunastu godzin na nogach a w robocie będę do trzeciej, więc nie kontaktuję zbytnio ;P jutro uzupełnię listę ;P).

      A na ulicach też jest wiele dziewczyn ubranych w coś innego, niż air maxy i bomberki - chociaż prawda to: mają albo lat naście albo więcej, niż dwadzieścia parę ;P

      Hehe, dzięki!

      Usuń
  65. great post as usual :) kisses!

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  66. genialny look, jak zawsze prosto ale z klasą :-)

    OdpowiedzUsuń
  67. To moja ulubiona stylizacja u Ciebie!
    Pomysł z wykorzystaniem tej apaszki - genialny! :)
    Jadę jutro do babci, może i mi uda się znaleźć jakąś perełkę w jej szafie :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Bardzo ciekawa stylizacja i ta apaszka babci jak wisienka na torcie <3 pozdrawiam ciepło Asia

    OdpowiedzUsuń
  69. Widzę, że mam dużo zaległości do nadrobienia w czytaniu Twojego, jak i wielu innych blogów. Kolejna wspaniała stylizacja od Ciebie! Umiejętne połączenie czerni i bieli jest ponadczasowe i zawsze robi dobre wrażenie. Na dodatek Twoja stylizacja utrzymana jest w "garniturowym" stylu, który również uwielbiam. Ale co przykuło najbardziej moją uwagę i działa bardzo pozytywnie na mój odbiór tego zestawu to ta kolorowa apaszka. Nutka koloru dodaje wszystkiemu pewnego smaku i zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  70. O kurcze, nie jestem raczej fanką takiego stylu, ale na prawdę wyglądasz świetnie ;) I ta apaszka, mega ;)
    Zapraszam do mnie: http://snowarskakarolina.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.