niedziela, 14 sierpnia 2016

W stylu boho: bluzka z haftem w gdańskim plenerze

Trochę się boję, że lato już odeszło.


Nie dlatego, że jestem jakąś wielką fanką upałów (wręcz przeciwnie! upały mnie męczą!), ale dlatego, że wielu fajnych, letnich ciuchów nie zdążyłam jeszcze nigdzie założyć.


bluzka z haftem | haft | moda w stylu boho | styl boho | stylizacja z kapeluszem | Gdańsk Brzeźno | molo w Brzeźnie | blog modowy | blog o modzie | blog szafiarski

Na przykład dwóch par szortów, które sprawiłam sobie z początkiem lata.
Takich zwiewnych, z materiału w podobie szyfonu.

W szortach pokazuję się rzadko - i na blogu i w "realu".

Zawsze wstydzę się odkrywać swoje nogi - nawet nie dlatego, że mi się nie podobają (chociaż mogłyby być ładniejsze i ja sama mogłabym im w tym trochę pomóc), ale dlatego, że zwykle są białe (albo - co gorsza - sine).

A trend na opaleniznę ma się dobrze, więc głupio mi odstawać od reszty ;)

Choć opalać się nie znoszę - i na plaży i w solarium.

bluzka z haftem | haft | moda w stylu boho | styl boho | stylizacja z kapeluszem | Gdańsk Brzeźno | molo w Brzeźnie | blog modowy | blog o modzie | blog szafiarski

Dlatego zwykle zaczynam pokazywać moje kończyny dolne światu dopiero wtedy, kiedy dzięki kilkunastu spacerom i dłuższemu lub krótszemu urlopowi uda im się przestać być śnieżnobiałymi, a zaczynają być po prostu blade ;P

Na to potrzeba czasu.

Szkoda, że w tym roku zaczęłam go wygospodarowywać zbyt późno ;)

bluzka z haftem | haft | moda w stylu boho | styl boho | stylizacja z kapeluszem | Gdańsk Brzeźno | molo w Brzeźnie | blog modowy | blog o modzie | blog szafiarski

No cóż - dobrze, że nad morze zabrałam choć moje wysłużone już nieco czarne szorty.

Przynajmniej takim dowodem dysponuję w razie gdybyście próbowały i próbowali zarzucić mi, że wcale tych swoich nóg nie pokazuję ;P

Szorty co prawda znacie już dobrze (bo gościły na blogu choćby rok temu, o - w poście z warkoczem), ale co poradzę na to, że to właśnie je spośród wszystkich moich kusych ciuchów lubię najbardziej?

Pasują do wszystkiego, nie trzeba ich prasować i są czarne.

Tak,  c z a r n e.

Ja czerń noszę przez cały rok i wcale nie jest mi w niej latem jakoś bardziej gorąco, niż w jasnych ubraniach.
Chyba, że próbuję założyć na tyłek grube i sztywne dżinsy - wtedy to i owszem.
Gotuję się po przejściu kilkunastu metrów.

Ale w szortach? Bluzce? Koszuli?
Nigdy!

Także - gdyby ktoś z Was wpadł na pomysł zapytania mnie, czy mi czasem nie było za ciepło, to odpowiadam: nie było :)

bluzka z haftem | haft | moda w stylu boho | styl boho | stylizacja z kapeluszem | Gdańsk Brzeźno | blog modowy | blog o modzie | blog szafiarski

Zdjęcia z dzisiejszego posta to druga, zapowiadana Wam już tydzień temu urlopowa "sesja", którą popełniliśmy w czasie naszego tegorocznego wakacyjnego wyjazdu.

Zrobiliśmy je w Gdańsku - w brzeźnieńskim parku im. Jana Jerzego Haffnera (te pod pergolą) i na molo w Brzeźnie.

O, mówię Wam - co ja bym oddała, żeby zawsze mieć takie fantastyczne plenery kilka kroków od domu!

Wiele ;P

bluzka z haftem | haft | moda w stylu boho | styl boho
Główną rolę w tym zestawie gra wymieniona w tytule wpisu haftowana bluzka.

Bluzka, która jak wiele moich pokazywanych Wam na blogu ciuchów może pochwalić się długą i obfitującą w dramatyczne zwroty akcji historią.

bluzka z haftem | haft | moda w stylu boho | styl boho | Brzeźno
Podobnie jak obfotografowywana niedawno zielona maksi tak i ona kupiona została lata temu w jednym ze zgierskich lumpeksów.

Stoczyłam o nią prawdziwą bitwę - musiałam ją niemal wyrywać z rąk dwóm ciężarnym Paniom.

Bo znalazłam ją na dziale ciążowym - co Was zbytnio zapewne nie zdziwi, jeśli wziąć pod uwagę jej krój ;)

Panie przyszły do lumpeksu we dwie, mierzyły tę bluzkę przez pół godziny a potem porzuciły ją gdzieś pomiędzy innymi wieszakami i zapomniały o niej.
Ja jej nawet nie mierzyłam - z miejsca porwałam ją i pobiegłam z nią do kasy.
Wtedy Panie uświadomiły sobie, że jednak o niczym nie marzą tak mocno, jak o posiadaniu tej bluzki (na spółkę? może to były siostry albo przyjaciółki...).

No cóż - ja wiem, że stan błogosławiony rządzi się swoimi prawami i że komu jak komu, ale kobiecie w ciąży ustąpić należy, jednak nigdy nie twierdziłam, że jestem jakoś wyjątkowo dobrze wychowana ;P

Bluzkę przyniosłam do domu ja - nie one ;P


Potem wiele razy miałam wyrzuty sumienia - bo choć podobała mi się szalenie (to jeden z ładniejszych ciuchów, jakie mam), to nosiłam ją rzadko.
Rzadko, bo zawsze irytował mnie w niej ten dekolt.
Swego czasu byłam nieco tęższa i biust też miałam większy - trochę głupio było mi tak go wywalać ludziom przed nos.

W rezultacie jakieś dwa lata temu wyjęłam bluzkę z szafy i wrzuciłam ją do worka z ubraniami przeznaczonymi do utylizacji.

Misję wyniesienia worka na śmietnik powierzyłam mojemu bratu, a że ten jest bestią leniwą i mało chętną do jakiejkolwiek pomocy starszej siostrze, to stojącym w przedpokoju workiem zainteresowała się mama i coś tam z niego powyjmowała (złorzecząc pod nosem, że takie ładne ubrania, a ja je wyrzucam jakby były szmatami do podłogi przynajmniej).
Nie interesowałam się zbytnio tym, co ocalało z moich przegrzebków - to, czego mama nie wybrała wystawiłam pod osiedlowym koszem na śmieci.

O bluzce zapomniałam na długie miesiące.

Przypomniałam sobie o niej dopiero tegoroczną wiosną, kiedy wszelkiego rodzaju hafty znowu powróciły do łask.

Ile ja łez za nią wylałam, ile razy pisałam o niej na Waszych blogach, kiedy chwaliłyście się swoimi haftowanymi ciuchami!

Bo przecież takiej bluzki jaką ja miałam nie miał i mieć nie będzie nikt!
A ja ją wywaliłam - bez jakiegokolwiek pomyślunku i najmniejszej choćby refleksji.


A kiedy pokazałam ją mamie to zapłakałam, że ładna jest, to prawda - ale moja wiązana, "ciążowa" bluzka z haftem na piersi była o wiele od niej ładniejsza.
A wtedy mama zaśmiała się, otworzyła swoją szafę i wyciągnęła z niej bluzkę, o której sądziłam, że już dawno temu rozłożyła się na jakimś wysypisku.

Zmartwychwstanie!!! Cuda jednak czasem się zdarzają ;)

bluzka z haftem | haft | moda w stylu boho | styl boho | stylizacja z kapeluszem | Gdańsk Brzeźno | molo w Brzeźnie | blog modowy | blog o modzie | blog szafiarski
Historia bluzki jest dla mnie kolejnym dowodem na to, że nie warto zbyt prędko pozbywać się ubrań - tak, wiem: minimalizm, wyzwanie dziesięciu ciuchów i inne takie, ale bez jaj!

Moda naprawdę zatacza koło i nie wierzę, że żadnej z Was nie było czasem żal ubrań, z którymi pożegnała się zbyt szybko ;)

bluzka z haftem | haft | moda w stylu boho | styl boho | stylizacja z kapeluszem | Gdańsk Brzeźno | molo w Brzeźnie
Kapelusz - H&M
Bluzka z haftem - no name (second-hand)
Szorty - H&M
Listonoszka - H&M
Sandały - C&A

bluzka z haftem | haft | moda w stylu boho | styl boho | stylizacja z kapeluszem | Gdańsk Brzeźno | molo w Brzeźnie
Sandały!

Miałam Wam o nich opowiedzieć - obiecywałam Wam to w ostatnim poście.

sandały damskie C&A 2016
Otóż dawno, naprawdę dawno nie miałam tak wygodnych butów.
Bardzo płaskie, na super cienkiej podeszwie.
Dla mnie takie buty są najwygodniejsze na świecie, choć chyba nie jest to najlepsze rozwiązanie jeśli chodzi o zdrowie i kondycję stóp.

W każdym razie - potrzebowałam takich, wymarzyłam je sobie i znalazłam je w C&A na początku lata.

Nie były najtańsze i tym bardziej żałuję, że nie poczekałam z ich zakupem kilku chociaż tygodni - przed moim wyjazdem nad morze kosztowały już 9,90.

Sandałów nie miałam za bardzo gdzie założyć - były przeznaczone właśnie na urlop.

Co się okazało?

Jeden spacer z Brzeźna do Sopotu, dwa wypady na plażę i na zdjęcia... i przody podeszew mają już tak zdarte, że nadają się tylko do wyjścia do sklepu :/

A przecież nie grałam w nich w piłkę nożną, nie przesadzałam też na tym urlopie z alkoholem i nie obijałam się o nic za bardzo...

sandały damskie C&A 2016
Ja wiem, że takie są konsekwencje wybierania cienkiej podeszwy i że nie powinnam się spodziewać niczego więcej po butach z sieciówki, ale to nie jest moja pierwsza para z takiego modelu ani nie jest to mój debiut jeśli chodzi o buty z C&A.

Szkoda mi ich, bo były naprawdę idealne - proste, pozbawione zbędnych ozdób, uniwersalne i zwyczajnie ładne.

Dobrze, że chociaż na zdjęcia załapały się jeszcze w takim stanie, że nie wstyd tych zdjęć komukolwiek pokazać ;P

Bardzo żałuję, że nie będę mieć już więcej wolnych dni w najbliższym czasie - tak bardzo chciałabym wrócić do Gdańska...

Zawsze mam niedosyt morza, urlopu i podróży.
I zawsze mam poczucie, że nie wykorzystałam wakacji tak, jak wykorzystać powinnam.

Bo pewnie tak było - często nie potrafię się odpowiednio wyluzować, w czasie urlopu narzekam i marudzę i dopiero kiedy wracam do domu to uświadamiam sobie, jak fajnie było.

Może zimą, może zimą wrócę nad Bałtyk po raz kolejny.
To takie moje małe marzenie - pojechać nad morze zimą.
Trzymajcie kciuki, by udało mi się je zrealizować ;)

Miłej niedzieli dla Was (i poniedziałku - jutro też się lenimy!) - buziaki od Mar!



P.S. Na tych z kolei zdjęciach widać, że nie tylko skróciłam włosy, ale i że wreszcie zaczęłam nosić pierścionek zaręczynowy ;P

Tak, trudno było mi się przyzwyczaić (bo ja pierścionków niemal w ogóle nie noszę i nigdy raczej nie nosiłam) ale już powoli przywykam ;P

99 komentarzy:

  1. Uwielbiam toczyć boje w lumpach :) Chociaż często przygrywam ze staruszkami :(
    Prezentujesz się fenomenalnie w szortach, masz ładne nogi, więc powinnaś je pokazywać :)
    A bluzka to prawdziwe cudeńko. Też kiedyś miałam taką z haftem, ale ją wywaliłam :( Głupia ja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze staruszkami to i mnie się zdarza przegrać - przepuścić taką uroczą babcię, uśmiechniesz się do niej, pokażesz wieszak, na który najbardziej warto patrzeć, zagadasz... a potem ni z tego ni z owego babcia zgarnia najlepsze ciuchy i tup tup tup do kasy ;P

      Ja mam swoim nogom wiele do zarzucenia, ale im jestem starsza, tym bardziej mnie to wali ;P

      Dzięki!

      Usuń
  2. Bardzo ładnie Ci w czerni, i super ten kolorowy haftowany smaczek, oczywiście u mnie ogromny plus, że ta śliczna bluzka z lumpeksu :)
    Pozdrawiam serdecznie, Lumpola
    http://lumpola-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo!
      Sporo moich ubrań pochodzi z lumpeksów - szkoda tylko, że od bardzo dawna nie udało mi się w żadnym ciucholandzie znaleźć czegoś tak fajnego, jak te ubrania które kupowałam parę lat temu ;)

      Usuń
  3. mega bluzka, bardzo artystyczna :) i ten kapelusz - kocham kapelusze :) pozdrawiam :) K.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bluzka jest piękna. Jesteś jedną z niewielu osób, kóre lubię latem w czerni. No i lubię Twoje nogi, marnujesz je ukrywając pod spodniami. Mam nadzieję, że będzie więcej takich postów, gdzie będę mogła napisać....Mar, masz cudowne nogi!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chciałam dziś na przykład wybrać się na zdjęcia w ciuchach odsłaniających nogi, ale chyba nie będzie mi dane, bo jest dość chłodno :(

      Dziękuję, Elu!

      Usuń
  5. Ale miałaś przygodę z ta bluzką:) Chyba była ci przeznaczona skoro do ciebie wróciła :) Mieszkań w Gdańsku i wcale się nie dziwię, że chcesz tu wracać. Ogolnie jest pięknie i morze nigdy mi się chyba nie znudzi, ale niestety pogoda w tym roku dała dupy :/
    Przepiękne zdjęcia, powiem Ci, że w tym parku jeszcze nie byłam :) Od września przeprowadzam się na Jelitkowo. 10 minut do plaży - marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Jelitkowie też jest jakiś ładny nadmorski park - przechodziliśmy przez niego w drodze do Sopotu ;P
      Ale stamtąd jest już tylko rzut kamieniem na Brzeźno - na pewno trafisz tam wiele razy :)

      Hmmmm... w czasie kiedy my byliśmy w Gdańsku pogoda była zacna!
      Teraz się tak pochrzaniło, początek lata był bardzo ciepły!

      Usuń
  6. Też się obawiam,że lato odchodzi...a tu jeszcze tyle letnich ciuszków w szafie..:) piękny jest ten haft! Podoba mi się klimat tych zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!

      No chyba odchodzi na dobre - właśnie szykuję się do kolejnych zdjęć i zastanawiam się, czy najlepszym wyborem nie byłaby kufajka ;P
      Jak buro, jak ponuro, jak chłodno :(((

      Usuń
  7. Doskonale wiem, co masz na myśli, opowiadając o lęku przed odejściem lata... Mam to samo!
    A stylizacja naprawdę Ci pasuje. :)
    Tego typu bluzki ostatnio często znajduję w lumpeksie i również jestem szczęśliwą posiadaczką podobnej. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. intrygujesz w tym zestawie :) każdy się chyba za Tobą oglądał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale to dlatego, że miałam na głowie kapelusz, który nie był plażowy ;P
      Naprawdę, kilka osób mnie zaczepiło i chwaliło go :D

      Wyróżniałam się z tłumu ;P

      Usuń
  9. Oj niezbyt mądre te ciężarne bo bluzka nie dość, że śliczna to jeszcze wygląda na taką fajnie kryjącą brzuszek:)
    Super plener, na wakacjach zawsze najlepiej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ona ma naprawdę wiele miejsca na brzuszek!
      No cóż, mogły się szybciej decydować ;P

      Usuń
  10. Ciucholandy są szczególnie bogate we wszelkiego rodzaju hafty - stamtąd mam zresztą najwięcej bluzek tego typu :) A czerń noszę zawsze, więc się z Tobą solidaryzuję, ale to pewnie już wiesz :> Szkoda tego lata, jeszcze pochadzałby człowiek w krótkich portkach, bo okazji wiele nie było, a tu już prawie jesień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w Łodzi i okolicach chyba były bogate - od bardzo dawna nie udało mi się znaleźć w żadnym lumpeksie nawet jednego fajnego ciucha!
      Już nie mówię, żeby był z haftem ;P
      Ogólnie u nas jakoś tak to zubożało.
      Albo typowe szmateksy albo nory stylizowane na vintage store'y z ubraniami podniszczonymi ale w cenach z kosmosu :(

      U nas dziś się wypogodziło - jest znowu dość ciepło.
      Ale upały chyba nie wrócą :(

      Usuń
  11. Z tym latem mam to samo - nie zdazyłam wielu rzeczy założyć, a ile jeszcze stylizacji czeka na swoją publikację :p Bardzo mi się podoba ta Twoja bluzeczka! i lubię Cię w czerni - dobrze Ci w niej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie chociaż coś czeka na publikację, a my mamy tylko zdjęcia robione na bieżąco ;P

      Dzięki, Sandro!

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Nie, bo głupi ma zawsze szczęście i jak ja byłam nad morzem, to wyjątkowo pogoda była ładna ;P
      Ciepło było ;P
      Nie marzłam ;P
      Marznę teraz ;P

      Usuń
    2. Ja np jestem przyzwyczajona i nawet jak są chłodniejsze dni to nie straszne by mi było wyjść w szortach i swetrze. Moje nogi nie odczuwają zimna, ale ramiona bardzo.:D

      Usuń
  13. Pierścionek zauważyłam od razu! Jest tak delikatny, a jednak coś na paluszku jest ;)

    Ja na Twoim miejscu 'całowałabym mamę po stopach'! Moja robi to samo - ja coś do wora, do wyrzucenia, a ona przebiera, część zostawia i również marudzi, że takie ładne, a ja wyrzucam. I sama cieszyłam się kilka razy, że zostawiła coś, co później miałam ochotę założyć ;)

    A z tymi butami z sieciówek tak jest - są dobre na kilka spacerów niestety...

    Ślicznie wyglądasz, naprawdę! I wcale nie przeszkadza mi to, że dużo u Ciebie czerni w tak ciepłe dni, bo ten kolor, to po prostu Twój kolor!

    A bladość to moim zdaniem Twój atut, serio! ;) Pasuje do Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie Twoja bluzka zasmuciła ogromnie, bo przypomniała mi o mojej, której żywot nie miał już tak szczęśliwego zakończenia. Miała bardzo podobny dekolt (a ja akurat to się bardzo w takich lubowałam) i piękny haft, ale mojej nie miał kto uratować ze śmieciowego worka. Ehhh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz zacząć wyciągać wnioski i mniej chętnie organizować te wszystkie wyprzedaże, czyszczenia szafy i inne porządki uskuteczniać ;P
      Zawsze Was podziwiam, że chce Wam się robić takie akcje - mnie by się nie chciało tych ciuchów nawet powyjmować z szafy, żeby porobić im zdjęcia ;P

      Usuń
  15. Marczaku, ja się chętnie zimą udam z Tobą nad morze, magicznie jest!!! CO do szortów, nogi masz dobre, ja nie wiem czemu nie nosisz. A bluzka cudna, ja na wszelkie hafty łasa jestem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stara, to już musimy szukać kwatery ;P

      Usuń
  16. po pierwsze - uwielbiam Twoją jasną karnację w połączeniu z czernią. Uwielbiam. ♥ po drugie bluzka jest oblędna, ach, ten perfekcyjny dekolt!! Zachwycam się Tobą, jak i boho.

    Mar, to właśnie od boho cały czas uciekałam - od kamizelek, od długich swetrów, od maxi, od ogromnych wisiorków wmawiając sobie, że do mnie pasuje nowoczesność i minimalizm. Guzik prawda. To to mi w duszy gra. Dorzucam do tego tylko wygodne buty na co dzień i rockowe botki na jesień i zimę ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzę!
      Przecież Ty zawsze lubiłaś różne fajne narzutki, długie spódnice i fajne printy!
      Nie wierzę, że chciałaś to porzucić na rzecz surowego minimalizmu ;P

      Ani mi się waż jeszcze kiedyś mieć takie pomysły ;P

      Usuń
  17. Mar, właśnie sie wakacjuje i mam przerwę w podczytywania blogów, ale powiem krótko - wyglądasz pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne masz nogi, kolorem nie musisz się przejmować:) Niech świat się dowie, że istnieją inne karnacje niż ciemne:D Hihihi, ja kiedyś też byłam bladzioszkiem (teraz mi została tylko blada twarz którą raz próbowałam opalić i się nie dała) ale od kilku lat wystarczy kilka godzin na słońcu i jestem opalona. Kiedyś na wakacjach cały dzień siedziałam w cieniu(bałam się udaru-złe wspomnienia:D ), a moja druga połówka na słońcu i ja oczywiście byłam czarna, a on jedynie się lekko zaróżowił:)
    Mi ogólnie podoba się różnorodność:) także lubię wszystkie kolory skóry:)
    Świetnie wyglądasz, bardzo podobają mi się te hafty:) Super zdjęcia:* Ja też marzę żeby odwiedzić morze zimą albo jesienią:) hihi;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, ale zdjęcia. Zawsze dobre, ale te wyjątkowo!
    A ten haft tak podbija efekt szminki i kolor Twoich oczu, że och i ach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dlatego tak płakałam za tą bluzką bo wiedziałam, że ona miała wzór z takim odcieniem czerwieni dokładnie jak moja szminka ;P

      Dzięki, Elu - jak Ty chwalisz zdjęcia, to to dla nas dużo znaczy :)!

      Usuń
  20. Bluzka jest przepiękna i warto było o nią stoczyć zażartą bitwę z ciężarnymi. ;) Ale za to, że chciałaś ją wyrzucić powinna należeć ci się kara. Jak wyrzucać taki ciuch? Jakikolwiek ciuch?! U nas w domu jest odwrotnie. Jestem typem chomika i nigdy niczego nie wyrzucam. a jak mam dorwie się do mojej szafy i zacznie wymieniać czego to ja już nie noszę, jak zacznie wyrzucać... To po zawodach.
    Miałam kiedyś podobne sandałki, nosiłam tydzień, odpadła mi podeszwa :( Czasem się zastanawiam czy wszystkie piękne rzeczy muszą się tak szybko psuć.
    Mam ten sam problem z nogami xD Aż strach ludziom pokazać, jeszcze pomyślą, że duch jaki czy cuś...
    Ta pogoda, szkoda na nią słów. Ale puki co nie narzekam, bo parę ciepłych dni się trafiło, a że na wsi jestem to mam świetną wymówkę, aby czym prędzej uciec :D

    Pozdrawiam
    VIOLET END

    OdpowiedzUsuń
  21. A pamiętam jak mi niedawno pisałaś, że lubisz bladość ;D Ja mam ten sam problem, z tym że mam inny typ urody i moja skóra szybko nabiera słonecznego 'zdrowego' wyglądu, mimo że przez resztę roku jestem trupio blada. Hafty też mnie urzekły, ostatnio kupiłam w lupmeksie piękny haftowany kombinezon, niedługo będzie na blogu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpisałam Ci o tej bladości u Ciebie ;P

      Moja skóra nigdy nie nabierze zdrowego słonecznego wyglądu od razu po ekspozycji na słońce - najpierw zrobię się czerwona ;P
      Jeśli będę sobie dozować słońce, to potem zbrązowieję, ale zwykle to czerwone świństwo schodzi ze mnie razem z naskórkiem ;P

      Także ciężko, bardzo ciężko mi się opalić ;P

      Ty, a co z tymi Twoimi szerokimi ogrodniczkami?
      Chyba ich w końcu nie było, nie?

      Usuń
  22. Ja też wielu letnich ubrań nie zdążyłam jeszcze założyć, a odchodzącego lata zawsze potwornie mi żal:/
    Piękne zdjęcia, cudny uśmiech i śliczna bluzka - dobrze, że Twoja mama ją ocaliła:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam takie haftowane zdobienia na ubraniach. Mają w sobie to coś, ten niepowtarzalny klimat...
    Pięknie! ❤

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazdroszczę Ci tego urlopu nad naszym morzem, jakoś tak się składa, że dawno nie byłam.
    Może uda mi się na dłuższy weekend we wrześniu /mamy z mężem zaproszenie do kolegi do dyni/.
    Historia bluzki jest niesamowita a jeszcze Ty tak ciekawie piszesz. Bluzka piękna, całkowicie w Twoich klimatach, wielkie brawa dla mamy! Ja to już założyłam wszystkie moje letnie ubrania a na zakup nowych na razie chęci u mnie brak ha!ha!
    Co do butów to ja nie umię i nie lubię chodzić na tak cienkich podeszwach. Właściwie to w sieciówkach butów nie kupuję, jakoś im nie wierzę. Pozdrawiam Cię serdecznie, miłej niedzieli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być do Gdyni...buziole...

      Usuń
    2. Wow, Basiu, to zazdroszczę Ci okazji do noszenia tych wszystkich ubrań ;P
      Ja, niestety, do pracy raczej nie pójdę w krótkich spodenkach :(

      Ja mam sporo butów z sieciówek i jak dotąd żadnej parze oprócz tych sandałów nic się nie stało - niektóre noszę latami i wyglądają jak nowe :(

      Usuń
  25. No to pewnie buzię ze zdziwienia otworzyłaś, gdy mama Ci bluzkę wyjawiła. To fajne musiało być.
    Wszelkie hafty i wyszywanki też mi się podobają, więc bluzka ładniutka i dekolt w sam raz. Niestety na ulicach można zauważyć dekolty do pasa i wylewające się biusty, niesmaczny widok. Ciebie to nie dotyczy, wiesz sama.
    Co do Twojej jasnej skóry, to już się przyzwyczaiłam i nie ma się co czepiać. Widać za to niebieskie oczy i czerwone usta i fajnie, i ładnie. A jak widzę te dziewczyny poopalane na mahoń, to katastrofa, wszystkie zmarszczki widać, z opalaniem nie ma co przesadzać. Tak więc jest ok :) Sama w tym roku uważałam ze słońcem żeby się gdzieś nie przypiec.
    Podsumowując : ładna bluzka, ładnie wyglądasz, zgrabnie i fotki nadmorskie urocze, pa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popłakałam się ze szczęścia ;P Serio!

      Czasami myślę, że u dziewczyn z dużym biustem ten "wylewający" się jest nie do uniknięcia - trudno oczekiwać, że kiedy na dworze jest ciepło posiadaczka dużych piersi zakuje się w golf.

      Z dużym biustem zawsze jest problem i zawsze rzuca się w oczy.

      Dziękuję, Ewciu!

      Usuń
  26. Przecież masz świetne nogi! Proste, zgrabne, szczupłe... Wyglądasz bardzo dobrze w szortach :) i w czerni - ja też ją kocham!
    www.xavilove.com

    OdpowiedzUsuń
  27. masz świetna figurę! co do bluzki mam bardzo podobna i tez uważam, że moda zatacza koło i staram sie nie pozbywać ubran. dzieki temu nie musze kupowac pozniej nowych czy czekac na przysylki miesiace i szukac tego co chce w sklepach gdzie kazdy bedzie mial to samo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - tylko szkoda, że szafy nie są z gumy ;P
      Zmieścić to wszystko to czasem naprawdę spory problem ;P

      Usuń
  28. Pięknie i kobieco - fenomenalnie. A że czarno? Niech żyje czerń! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. "Sesyję" zapodałaś konkretną Mar. Mar w lecie w czerni? Jak najbardziej! Wyglądasz uroczo. Haftowane kwiatki idealnie wpisują się w letnie nadmorskie klimaty i podkreslają kolor Twoich oczu. A co do bladości nóg, kto powiedział, ze opalone są lepsze? Ja nie cierpię opalania, na plaży zawsze pod parasolem siedzę i jak mam ochotę na szorty to nic mnie nie powstrzyma, nawet to, ze moje nogi nie są opalone. A Tobie nawet bardziej pasuje takie "porcelanowe wydanie". Fotki cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, czyli się podoba?

      Mnie się te zdjęcia naprawdę podobają, także jeśli Wam też - to jestem rada ;)
      Dzięki!

      Usuń
  30. Doskonale wiem, co masz na myśli. Moje nogi również są bardzo blade...zresztą - jak i cała moja skóra, w ogóle. Świetna stylizacja@ Czerń to zdecydowanie moja ulubiona barwa - nawet podczas lata!
    http://karolinabrozis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Czarny kolor jest świetny niezależnie od pory roku. Ty wyglądasz w czerni cudownie, bo podkreśla Twoją śliczną porcelanową cerę. Sama nie cierpię się opalać, więc rozumiem Cię bardzo dobrze.
    A co do bluzki to mnie zauroczyła, haft dodaje jej uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  32. No i widzisz :P Zdjęcia niekoniecznie pokazują i podkreślają jakość przedmiotu, sandałki wyglądają na bardzo wygodne i wytrwałe (no chociażby jeden sezon).

    Bluzeczka mi się podoba, w ogóle hafty są stworzone z myślą o letnich spacerach promenadą i festiwalowych gorączkach. Tylko jednego nie rozumiem, jak miałaby kobieta w zaawansowanej ciąży ją nosić? Może to taki ciężarny crop top? Albo to się stało normalnym, że kobieta pod czas ciąży maksymalnie odchudza się?? Nie wiem, wolę nie kontynuować tematu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zdjęcia zrobiliśmy butom zanim się rozwaliły - ich obecnego stanu raczej Wam nie pokażę, także nie sugeruj się fotami ;P

      No co Ty, Val!
      Nie mów, że nie widzisz tego, jak ta bluzka jest luźna na brzuchu!
      To marszczenie spokojnie powinno ukryć brzuszek do jakiegoś 4-5 miesiąca.
      Oczywiście - to jest XS-ka, więc trzeba założyć, że miałaby to nosić jakaś drobna ciężarna, ale tak, tak, tak: ta bluzka naprawdę jest ciążowa ;P

      Nawet na metce ma wzmiankę o tym ;P

      Usuń
  33. jakie świetne zdjęcia! Tez mam sesje z tych płotków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się w sumie chyba "fachowo" nazywa pergola :D

      Usuń
  34. Co Ty wygadujesz? Masz świetne nogi! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Był czas, że sama haftowałam serwety i obrusy, razem z moją mamą. Wprawdzie było to bardzo dawno temu. Czasami myślę by wrócić do tego bo szło mi całkiem nieźle.
    Piękna bluzka :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetnie wyglądasz w takich stylizacjach! :)

    MERI WILD BLOG

    OdpowiedzUsuń
  37. Oj ja też się boję, że lato mogło już odejść. Na szczęście ja w tym roku miałam długi urlop i nie musiałam się tym przejmować.

    OdpowiedzUsuń
  38. uwielbiam takie perełki, jak ta bluzka z haftem - jest przepiękna
    bardzo pasują Ci takie klimaty
    pozdrawiam MARCELKA

    OdpowiedzUsuń
  39. podoba mi się! i jak zwykle piękne zdjęcia <3 mam nadzieję, że lato jeszcze do nas powróci :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Przepiekna bluzka!!! Jak to dobrze, ze cudem ocalala :)!!!

    P.S. Tez mi sie marzy Baltyk zima :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja też nie jestem fanką upalnego lata, ale w sumie to jestem zaskoczona tegoroczną aurą - mimo, że jest moją ulubioną!

    Historia z bluzką skończyła się happy endem i bardzo dobrze! Czasem warto dać drugą, trzecią, a nawet piątą szansę ubraniom, których chcemy się pozbyć. Pytanie tylko - czy jest miejsce do ich przechowywania? :D

    Pozdrawiam!

    * I byłabym zapomniała gratulacje ciucholandowej determinacji i cierpliwości w starciu z konkurentkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obecnie mam try szafy - dwie w naszym mieszkaniu w Łodzi i jedną u rodziców, także jeszcze gdzieś mi się to mieści, nie wiem co będzie za jakiś czas ;P

      A dziękuję :D Jest czego gratulować, to była ostra rywalizacja!

      Usuń
  42. Bardzo ładnie wyglądasz.
    Ja tak samo upałów nie znoszę ale w tym roku latem nie zdążyłam się nacieszyć:( No szkoda ale oby zima była ciepła :)

    OdpowiedzUsuń
  43. kochana w czarnym kolorze jest Ci bardzo ładnie:)
    a co do bladych nóg nie ma sie czym przejmować znam ludzi, którzy mają jeszcze jaśniejszą skóre i noszą krótkie szorty!:)
    co do stylizacji-moją uwagę przykuły właśnie te czarne płaskie sandałki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj byłam już trochę opalona, przez większą część roku też jestem jeszcze jaśniejsza ;P

      Sandałki są super! Nadal za nimi płaczę ;P

      Usuń
  44. Ślicznie wyglądasz! Szczególnie ta bluzeczka!
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  45. Szczupłe nogi a ta narzeka! No absurd ;) Plener rzeczywiście robi wrażenie. Zdjęcia cudne, a stylizacja swietna i jak zawsze w Twoim stylu.
    www.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzisiejszych czasach to nie wystarcza - powinny być jeszcze umięśnione ;P

      Dzięki, Sylwia :)!

      Usuń
    2. Oj tam oj tam, wystarczą szczupłe ;)
      Buziak :*

      Usuń
  46. mam podobnie jezeli chodzi o konczyny dolne :) mam bardzo jasna karnacje i w dodatku ten problem ze nienawidze sie opalac :) nudzi mnie lezenie plackiem na plazy.. nudzi, a chyba nawet i meczy.. do pol godziny jestem w stanie zniesc, pozniej to juz katorga :)
    fajnie ze mama odnalazla bluzke bo jest naprawde piekna! moda wraca oczywiscie i moja szafa nigdy nie bedzie zlozona z 10 rzeczy idealnych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo!
      No dobra, ja jestem w stanie wytrzymać godzinę ;P
      Ale potem to już naprawdę nie wiem, co ze sobą zrobić ;P

      Usuń
  47. Świetny plener, z przyjemnością oglądam twoje zdjęcia jak zawsze! Jak zawsze także podoba mi się stylizacja, jest w twoim stylu i w moim!Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Piękne zdjęcia - to po pierwsze! Bladość zaś może być Twoją cechą rozpoznawczą - więc nie ma się co wstydzić! - to po drugie, a po trzecie gratulacje zaręczyn! - bo chyba nie miałam okazji złożyć ich wcześniej! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaręczyny odbyły się już jakiś czas temu, ale tu się chyba nie chwaliłam - na FB i ns instagaramie za to ;)
      Dzięki!

      Usuń
  49. no pewnie, że było mi żal! jest takich rzeczy mnóstwo, chociaż ze mnie chomik nad chomiki to i tak "udało" mi się coś wyrzucić i teraz strasznie żałuję!!! ;( a może to fajna sprawa, w tym roku jakoś nie dotarłam a szkoda, to chociaż popatrzę sobie na zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  50. mega uroczo i dziewczęco! oglądając Twoje zdjęcia szczerze zastanawiam się ile Ty masz lat!? Wyglądasz jak nastolatka! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 28 ;P
      Stara już dupa ze mnie, gdzie mi tam być nastolatką ;P

      Usuń
  51. Ładnie Wam to wyszło, mam na myśli zdjęcia, plener i stylizację!
    Widziałam podobne sandały w pull&bear ale ostatecznie zdecydowałam się na droższe z venezi - myślę, że posłużą mi przynajmniej dwa sezony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym zapłaciła za sandały tyle, ile kosztują one w Venezii, to życzyłabym sobie, żeby jednak wytrzymały dłużej, niż dwa sezony ;P

      Dziękuję, Kasiu - bardzo się cieszę, że się podoba :)

      Usuń
  52. Wyglądasz wspaniale w tej czerni:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Twój styl jest świetny, oryginalny i nietypowy nie pędzisz ślepo za trendami przedstawianymi przez 3/4 Polskich blogerek :)


    ___________
    www.karyn.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony też tak o sobie myślę, a z drugiej przecież wszelkie boho klimaty są obecnie mega, mega modne i popularne - poza nimi ja jestem odporna na masę różnego rodzaju sezonowych trendów, ale nie wiem, czy dla przeciętnego odbiorcy naprawdę jest we mnie coś tak serio oryginalnego ;P

      w każdym razie - bardzo mi miło, że tak uważasz :)!

      Usuń
  54. piękne fotki, bluzka jest śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  55. Jak zawsze Twoje posty i stylizacja są bardzo charakterystyczne i takie stu procentowo Twoje. Lubię to! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że tak uważasz, bo w morzu tak dużej ilości blogów stworzyć ze swojego miejsce rozpoznawalne to nie lada wyczyn :)

      Usuń
  56. Zdjęcia jak zwykle przecudne,a kombinezon leży na Tobie idealnie. Ozdobna góra świetnie ożywia całość stylówki. :)

    Miłego wieczoru ! :*
    http://stylistfashioon.blogspot.com/2016/08/sammydress-reviev-two.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż to bluzka + szorty!
      Przecież podpisałam ;P

      Usuń
  57. Również zbytnio nie lubię się opalać.
    U mnie jeszcze lato czuć, nawet upalnie ostatnio się zrobiło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też wczoraj chyba nastąpił odwrót od jesieni, bo znowu jest ciepło i ładnie :)!

      Usuń
  58. very cute top! the detailing is pretty. :)

    xoxo,
    Winn | ♥
    winscribbles.blogspot.com | Instagram

    OdpowiedzUsuń
  59. Wspaniała stylizacja. Widziałam podobną bluzke w Zarze tyle ze odpinaną I żałuje że nie kupiłam. Na lato jest extra tylko stwierdziłam że już sie kończy I mi nie potrzebna ale za rok była by jak znalazł. Sandały tez mi sie podobają choc wolę całe buty bo jak mi sie noga spoci to sie ślizgam w takich :P
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  60. czerń z tym motywem na bluzce nabiera innego wyrazu :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Fajna stylizacja. Pięknie dobrałaś kolor ust do wyszytego wzoru na bluzce. Moim zdaniem masz bardzo zgrabne nóżki i nie ma obaw, możesz częściej je pokazywać :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.