niedziela, 7 sierpnia 2016

Biała sukienka, Gdynia Orłowo i urlopowy Instagram mix

Wróciłam!


Moja dwutygodniowa nieobecność na blogu związana była z urlopem, którego tak bardzo przecież wyczekiwałam!


Uroczyście oświadczam też, że w czwartek dobiegł końca mój pobyt w szpitalu, o którym wspominałam Wam na moim profilu w serwisie Facebook już w poniedziałek, a o którym dowiedzieliście się zapewne też we wtorek - z mojego Instagrama.


Chyba będę żyła, także jeszcze trochę się ze mną pomęczycie ;)


O samym moim urlopie (i o tym, jak go spędziłam) przeczytacie więcej na końcu posta, na początek zapraszam Was na zdjęcia mojej wakacyjnej "stylizacji"!


biała sukienka vintage | sukienka na plażę | stylizacja na plażę | kapelusz z szerokim rondem | kapelusz na lato |  Gdynia Orłowo | Molo w Orłowie | plaża w Orłowie | blog modowy | blog o modzie | blog szafiarskie
W tym roku poszaleliśmy i pomimo naszej niechęci do robienia jakichkolwiek "blogowych" zdjęć w czasie dłuższego lub krótszego wypoczynku (naprawdę bardzo tego nie lubimy! mnie - przede wszystkim - nie chce się w czasie urlopu/wolnych dni stroić i malować! tak już mam! urlop to dla mnie totalny reset, ani mi się widzi wówczas zmuszać do niczego!) udało nam się popełnić aż dwie urlopowe "sesje".

Ta z dzisiejszego posta jest pierwszą z nich!

biała sukienka vintage | sukienka na plażę | stylizacja na plażę | kapelusz z szerokim rondem | kapelusz na lato |  Gdynia Orłowo | Molo w Orłowie | plaża w Orłowie | blog modowy | blog o modzie | blog szafiarskie
Zdjęcia, które możecie dziś oglądać powstały w czasie naszej urlopowej eskapady do Orłowa - południowej, nadmorskiej dzielnicy Gdyni.

Orłowo to dla mnie miejsce magiczne - odwiedziliśmy je z Leszkiem w nasze pierwsze wspólne wakacje w 2013 roku i chyba już zawsze będzie mi się ono kojarzyć z samymi dobrymi chwilami.

Nic więc dziwnego, że za wszelką cenę chciałam tam powrócić.

No i udało się :)!

I jaka pogoda nam się trafiła!

Trzy lata temu zdarzyła się nieco mniej ładna ;)

biała sukienka vintage | sukienka na plażę | stylizacja na plażę | kapelusz z szerokim rondem | kapelusz na lato |  Gdynia Orłowo | Molo w Orłowie | plaża w Orłowie | blog modowy | blog o modzie | blog szafiarskie
Nie będę Was zanudzać opisem Orłowa, bo informacje na temat tego urokliwego miejsca znajdziecie bez trudu w każdym niemal zakamarku Internetu.

Poza tym ta plaża (wraz z orłowskim molem i tamtejszą przystanią rybacką) jest chyba jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich plaż - po co więc pisać o czymś, o czym już napisano wiele?

Przejdę lepiej do mówienia o tym, co przywdziałam na siebie tamtego słonecznego dnia!

Jak wspomniałam na wstępie - urlop to dla mnie okres totalnego luzu.

Absolutnie nie w głowie mi wtedy obmyślanie "outfitów" i kilkugodzinne zastanawianie się nad tym, co z czym zestawić.

Nauczona doświadczeniem nie zabieram już na wakacje kilku toreb ciuchów - bo wiem, że i tak założę tylko 1/7 całego ekwipunku.

Szkoda mi też czasu na tracenie dnia na pakowanie.

I nerwów na to, że wszystko co ze sobą zabrałam pogniotło się do tego stopnia, że bez parownicy człowiek sobie z tym nie poradzi.

Dlatego zabieram wyłącznie rzeczy wygodne, dostosowane do przewidywanej na dni mojego wypoczynku pogody i dopasowane do moich planów spędzenia tych kilku wolnych chwil.

Wiadomo, że zawsze dorzucam parę ciuchów na wszelki wypadek - bo a to deszcz może spaść, a to wichura może się zerwać, a to wreszcie wieczorami trzeba będzie odganiać się od polujących na Bogu ducha winnego człowieka komarów (w Trójmieście tak jest - jeśli jeszcze tego nie wiecie, a właśnie planujecie się tam wybrać, to szczerze polecam Wam zabranie ze sobą jakiegoś repelentu i swetra, który narzucicie na siebie po zmierzchu).

Nie dokupuję niczego z myślą, że "może się przyda" (zwykle i tak nie mam już na takie zakupy pieniędzy, bo wszystko przeznaczyłam na wyjazd - to trochę ułatwia powstrzymanie się od wyprzedażowych szaleństw ;>)

Nie zawracam sobie głowy tym, czy wszystkie zabierane przeze mnie ubrania i dodatki na pewno są w stu procentach modne i grają ze sobą tak, jak oczekiwaliby od nich tego czytelnicy blogów.

Urlop to urlop.
Także od blogerskich nawyków ;-)

Za to bardzo chętnie przeglądam wówczas zasoby mojej szafy - pakowanie się to ogólnie dobry moment na przejrzenie "sezonowych" półek w garderobie.

W czasie dokopywania się do upchniętego pod stosem swetrów kostiumu kąpielowego można odkryć ciuchy ciągle w bardzo dobrym stanie i zgodne z aktualnymi trendami, a takie, o których dawno już zapomniałyśmy.

Właśnie tak natrafiłam na tę białą sukienkę - sukienkę zabraną bardzo dawno temu z szafy mojej mamy, w której rzeczona mama chadzała po świecie już w pierwsze lato po moich narodzinach.

Czyli równe 28 lat temu :)

Jak widać - dbanie o ciuchy jest u mnie chyba przekazywane z pokolenia na pokolenie, bo po sukience wcale nie widać jej wieku.

A noszona była intensywnie - najpierw przez mamę, potem przeze mnie.

Podkradłam ją mojej rodzicielce mniej więcej w tym samym czasie, w którym kupiłam zieloną maksi w stylu boho, pokazywaną Wam w poprzednim poście.

Długo, długo była przeze mnie zapomnianą, ale że tegorocznym latem udało mi się "przeprosić" z sukienkami, to postanowiłam zabrać ją ze sobą nad morze - sprawdziła się świetnie jako ciuch na plażę.

Wdziewałam ją na kostium kąpielowy i tak ubrana ruszałam na plażing :)

Taka prosta, jasna i niezbyt długa sukienka to naprawdę dobre rozwiązanie na urlop - pasuje do wszystkiego, nie krępuje ruchów, nie plącze się między nogami i (co najważniejsze) nie jest w niej gorąco, gdy z nieba leje się żar!

Sukienka nie jest jedyną posiadaną przeze mnie od dłuższego już czasu rzeczą, której podarowałam drugie życie przy okazji kompletowania garderoby na moje tegoroczne wakacje w Trójmieście.

Kolejną taką zdobyczą z "wykopalisk" jest mój pleciony kapelusz z szerokim rondem.

biała sukienka vintage | sukienka na plażę | stylizacja na plażę | kapelusz z szerokim rondem | kapelusz na lato |  Gdynia Orłowo | Molo w Orłowie | plaża w Orłowie | blog modowy | blog o modzie | blog szafiarskie

Kapelusz kupiłam jeszcze w czasach, gdy byłam częstym gościem w Krakowie.

Gdzieś przy ulicy Floriańskiej był sklep, jakaś tania sieciówka.
Nie mam pojęcia jaka - odcięłam kapeluszowi metkę.
Obstawiam, że było to Colloseum.

Tuż koło Bramy Floriańskiej się mieściła.

Tam trafiłam kiedyś na jakąś wyprzedaż - ten kapelusz kosztował mnie na niej... całe 3 złote!

Wcale mi się nie podobał - wydawał mi się tani, kiczowaty i tandetny.

Naprawdę!

Ale to były czasy, gdy żadnego kapelusza w swojej szafie jeszcze nie miałam, a w tym jego odpustowym uroku było coś, co sprawiało, że nie mogłam o nim zapomnieć.

No to go przygarnęłam - będąc pewną, że u mnie będzie mu lepiej, niż w sklepie ;)

Przeleżał kilka lat na szafie - od czasu do czasu będąc podgryzanym przez moje koty.

Bo zawsze, gdy wybierałam się na wakacje, to jakoś zapominałam zabrać go ze sobą.

Ale kiedy odnalazłam tę białą, letnią sukienkę, to z miejsca wskoczyłam na krzesło i ściągnęłam go - wiedziałam bowiem, że sukienka i ten kapelutek będą stanowić duet idealny.

No i chyba się nie pomyliłam ;)

Ten kapelusz absolutnie nie nadaje się na spacery po mieście, ale jako urlopowy dodatek sprawdza się znakomicie!

biała sukienka vintage | sukienka na plażę | stylizacja na plażę | kapelusz z szerokim rondem | kapelusz na lato |  Gdynia Orłowo | Molo w Orłowie | plaża w Orłowie | blog modowy | blog o modzie | blog szafiarskie

Jedyną nową rzeczą w tym zestawieniu są sandały - sprawiłam je sobie z początkiem lata w C&A.

Brakowało mi prostych, lekkich i klasycznych sandałów na cienkiej podeszwie.

Te były przecenione i pozbawione udziwnień.
Wzięłam je bez zastanowienia.

No cóż - nie przetrwały tego urlopu ;P

Ale ich historię opiszę Wam w kolejnym poście :>


Pleciony kapelusz z szerokim rondem - Colloseum
Sukienka - vintage (z szafy mamy)
Listonoszka z frędzlami - C&A
Sandały - C&A

biała sukienka vintage | sukienka na plażę | stylizacja na plażę | kapelusz z szerokim rondem | kapelusz na lato |  Gdynia Orłowo | Molo w Orłowie | plaża w Orłowie | blog modowy | blog o modzie | blog szafiarskie

Miało być o urlopie, no to proszę!

Zgodnie z obietnicą - jest i o nim!

W tym roku odpuściliśmy sobie szukanie kwatery w którymś z typowo nadmorskich kurortów.

Pomni ubiegłorocznych cyrków na władysławowskiej plaży postanowiliśmy oszczędzić sobie marnowania czasu na szukanie choćby kawałka miejsca, na którym dałoby się rozłożyć ręcznik i koc.

Wybraliśmy się więc do Gdańska - na Brzeźno.
To tam spędzaliśmy nasze wakacje w 2013 roku, bardzo nam się tam wtedy podobało, poza tym dojazd do Gdańska przebiega bez większych problemów - nie stoi się w korkach i nie kluczy jakimiś polnymi drogami.

Za szukanie miejsca noclegowego wzięliśmy się bardzo późno, bo w czerwcu.

Wszystko było już zapchane i zajęte, więc straciłam masę nerwów, a niczego wolnego nie znalazłam.

Wtedy sprawę wziął w swoje ręce Lechu - on nie lubi marnować czasu, nie przepada za szukaniem kwater na jakichś lokalnych stronach, tylko zwykle wybiera Booking.
Na Bookingu wszystko jest jasne - jeśli w wybranym przez Ciebie terminie hotel/pensjonat ma wolny pokój, to taka informacja widnieje na jego stronie.
Zarezerwował więc nocleg w bardzo ładnym miejscu, które jednak choć na zdjęciach i w opisie prezentowało się naprawdę ekstra, to w rzeczywistości odbiegało nieco od tego, co nam obiecano.

Nic to, przynajmniej przez całą dobę mieliśmy dostęp do ciepłej wody - kto pamięta mój ubiegłoroczny, urlopowy wpis, ten już wie, że w takim Władysławowie chociażby jest z tym problem :>

Jakoś przeżyliśmy, chociaż komfort przebywania na naszej kwaterze był zerowy - wnętrze, choć eleganckie i czyste, było niesamowicie ciasne i niefunkcjonalne.
Połowa sprzętów szwankowała, a ktoś, kto stawiał ten budynek nie ogarnął chyba sztuki budownictwa na tyle, na ile powinien, bo było tam duszno jak w piekle.
Brakowało też miejsca, w którym można by usiąść sobie z kawą, piwem i papierosem, bo "pensjonat" mieścił się na tyłach pasażu handlowego, więc można było sobie tylko stanąć na zewnątrz, koło jednej lub drugiej ciężarowki dostawczej albo przycupnąć na porzuconych tam kartonach.
Ławki lub altanki się nie uświadczyło.

Ta kwatera kosztowała kupę hajsu i miotało nami na lewo i prawo, ale młody organizm sporo wytrzyma, a że pogoda była piękna, to wiele czasu w tym naszym rzekomym apartamencie nie spędziliśmy.


Brzeźno jest specyficznym miejscem - to nie jest taka nadmorska dzielnica, jak w większości nadbałtyckich miejscowości.

Nie ma tu typowego deptaka z tym całym pamiątkowym kramem.

Nie ma mnóstwa turystów i dzikich tłumów.

Jest za to pobliska, nieczynna już, ale udostępniona do zwiedzania latarnia morska z pięknym widokiem na port, Westerplatte i całe w zasadzie Trójmiasto, jest wspaniały szlak spacerowy do Sopotu, jest tramwaj, którym można dojechać we wszystkie ważniejsze punkty przesiadkowe i linie autobusowe, którymi da się dostać chociażby na stację SKM.

Jest też olbrzymi park, jest kilka zejść na plażę i duże, ładne molo, ale knajp, smażalni i bud z goframi jest tam jak na lekarstwo.

Brzeźno jako miejsce na urlop ma swoje plusy i minusy.

Plusem jest na pewno względny spokój - mało imprezującej do późna młodzieży, brak walki o kawałek plaży, brak parawaningu.
To świetna baza wypadowa - nawet, gdy nie przybywacie na urlop swoim autem, to dostaniecie się stamtąd we wszystkie turystyczne miejsca.

Brzeźnieńska plaża też jest naprawdę ładna, choć to plaża portowa - nie jest najczystsza.
Ale zachód słońca jest tam bardzo urokliwy :)

Minusy są takie, że po 22 nigdzie nie wyjdziesz na piwo - jak sobie kupisz jakieś w Żabce, to je wypijesz.

Zjeść też raczej nie zjesz już po 21.

Ogólnie bardzo brakowało mi tam takich typowych, polskich smażalni nadmorskich - te tawerny, które tam były serwowały średniej jakości jedzenie w cenach naprawdę wygórowanych.

Jedyną knajpą, która zachęcała do tego, żeby w niej zjeść był Kawior - właściwie nie knajpa, a prawdziwa restauracja.
Z ciekawym menu, pięknym wystrojem, naprawdę smacznym jedzeniem i przemiłą obsługą.

Ich polędwicę z dorsza i wytrawne gofry z parmezanem i boczkiem chcę zjeść jeszcze raz, jeśli jeszcze kiedyś tam zawitam! 


Mieliśmy pecha, bo w czasie naszego pobytu całe niemal Trójmiasto zaatakowały sinice - na kąpiele i plażowanie (bo co to za przyjemność leżeć na plaży, jak nie możesz wleźć do wody?) jeździliśmy do oddalonych nieco od Brzeźna Stogów i do Sobieszewa.

Tamtejsze plaże są o wiele ładniejsze.
Zwłaszcza ta w Stogach!

Ludzie, takiej wielkiej plaży nie widziałam nigdzie nad Bałtykiem!
I ten industrialny widok na terminal kontenerowy! Uwielbiam! Coś pięknego!

Z leżącego tuż obok Brzeźna Nowego Portu (dojdzie się tam spacerkiem w dwadzieścia minut), spod samej latarni morskiej, kursuje tramwaj wodny - można nim popłynąć Martwą Wisłą i Motławą aż do Starego Miasta.

My też skorzystaliśmy z tej okazji :)

Trochę bujało - dobrze, że przewidziałam to i naćpałam się aviomarinem ;P

Podróż trwa półtorej godziny i można podziwiać w jej trakcie gdański port oraz stocznię.
Po drodze natrafimy też na Twierdzę Wisłoujście.
Te wszystkie statki cumujące w porcie i w stoczni naprawdę robią wrażenie!

Bilet kosztuje 10 zł - szczerze polecam Wam taką wyprawę.

Z gdańskiego Starego Miasta można wrócić na Brzeźno tramwajem - bezpośrednio.

Jest to fajne rozwiązanie, bo rezygnując z dostania się tam autem możemy zdecydować się na zjedzenie jakiegoś pysznego obiadu i wypicie dobrego piwa z któregoś lokalnego, trójmiejskiego browaru.

Stare Miasto jest piękne, koniecznie trzeba tam wpaść w czasie (krótkiego nawet) pobytu w Trójmieście!

Jak wspomniałam - z Brzeźna możemy wybrać się na pieszą lub rowerową wyprawę do Sopotu.

Spacer zajmie nam około dwóch godzin.


Niestety, trasa - choć biegnie wzdłuż brzegu - nie posiada widoków na Zatokę Gdańską.
Zatoka jest oddzielona od nas pasem zieleni i wydmami oraz lasem.

Ale idzie się szybko - a po drodze mija wiele PokeStopów :> (dzięki temu spacerowi z jednego jaja wykluł nam się Lapras, którym Lechu podbił kilka tamtejszych Gymów ;P
Tak! Zainstalowaliśmy "własne" Pokemony :D!!!)

Już w Brzeźnie znajdziemy wiele typowej dla tamtejszej architektury zabudowy z czasów świetności kąpielisk w dzisiejszym Trójmieście, ale ta w Sopocie naprawdę urzeka.
Dlatego polecam Wam wybrać się do Sopotu pieszo - można ją wówczas na spokojnie podziwiać.


Będąc w Sopocie nie można nie wpaść na molo i na latarnię morską - która już od dłuższego czasu oficjalnie nie jest latarnią, a światłem nawigacyjnym.
Ale wygląda jak latarnia i tradycyjnie latarnią jest nazywana.

Z latarni rozciąga się wspaniały widok na miasto i Zatokę.

Wchodzi się na nią łatwo, bo jest niewysoka.
Wejście jest tanie, także tym bardziej nie jest warto odpuścić tę atrakcję ;-)

No, a na koniec macie jeszcze trochę moich instagramowych zdjęć z Orłowa - tak, to właśnie tam robione były te zdjęcia stylizacji z dzisiejszego posta.

Prawda, że to molo jest ładne tak samo, jak to w Sopocie?

Uciekam - zostawiając Was ze zdjęciami.

Trzymajcie się ciepło!

Wy już po urlopie, czy dopiero się na niego wybieracie?

Buziaki dla Was od Mar!

INSTAGRAM

FACEBOOK

P.S. Kto zauważył, że skróciłam włosy :>?

120 komentarzy:

  1. Uwielbiam Trójmiasto! Zawsze odkrywam tam nowe miejsca i mam ogromny sentyment do tych rejonów ;) Pozdrowienia... z Gdańska ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo chciałaby tam zamieszkać!
      Niestety - chyba nie będzie mi to dane (za dużo obowiązków trzyma Lecha w Łodzi) :(

      O rany, wyściskaj ode mnie Gdańsk!
      Ja bardzo za nim tęsknię!

      Usuń
  2. wpadaj do 3city:-)) częściej! to fajowe miejsce. Zdjęcia cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała móc tam wpaść na stałe nawet, uwierz :(

      Dzięki :)!

      Usuń
  3. super,że odpoczęłaś od wszystkiego :) sukienka bardzo mi się podoba,całość prezentuje się świeżo i wakacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rety, sukienka naprawdę wygląda jak nowa, aż się wierzyć nie chce, że to jej drugie pokolenie :)

    Moje ubrania, a zwłaszcza białe mają bardzo krótkie żywota... Mam pecha do bieli,a to właśnie w niej czuje się cudownie!

    Wyglądasz prześlicznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękne foty! To jak stoisz tyłem w kapeluszu- wymiata.
    A sukienka bardzo mi się podoba, tym bpodobaj jak poznałam jej historię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z bliska, czy z daleka?
      Jak z daleka, to to jest Lecha ulubiona fota ^^

      Dzięki, Ewciu!
      Sukienka jest chyba jednym z najstarszych ciuchów, jakie w ogóle mam w szafie :D

      Usuń
  6. Kochana, o jakie piękne zdjęcia! I Ty jaka uśmiechnięta i szczęśliwa ;)
    Widać, że urlop się udał! :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pracy nie musiałam chodzić, to z miejsca radością tryskałam ;P

      Buziaki!

      Usuń
  7. Jak Tobie ładnie w tej zwiewnej sukience z uroczym szydełkowym wzorem na górze :) Piękne dodatki w postaci niebanalnego kapelusza i frędzlowej torebki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie wyglądasz! Kto by pomyślał, że jako fanka czerni to napiszę ale...przepięknie Ci w bieli. To zdecydowanie Twój kolor.
    Cieszę się, że wakacje się udały. Ja również jestem fanką polskiego morza<3

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia, widać, że urlop był udany. Mnie najbardziej zachwycił kapelusz, jedyny w swoim rodzaju i pięknie komponuje się z sukienką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda!
      Różne te kapelusze się widuje na blogach, na plażach i na ulicach, ale takiego nie ma nikt :D

      Dzięki, Elu!

      Usuń
  10. Świetna fotorelacja! Piękna, biała sukienka idealna na upalne dni nad morzem :) ❤

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne miejsce i przepiękne zdjęcia.
    W krótszych włosach również Ci do twarzy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakież piękne te zdjęcia,czym Wy je robicie, że są takie magiczne, jakaś róźdżka czy coś?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość naszych zdjęć, w tym te, robimy Samyangiem 85 mm f/1.4 :)
      To bardzo fajny obiektyw, polecałam go już kilku blogerkom i wszystkie były zadowolone z efektów, jakie daje zabawa nim.
      Aczkolwiek bywa trudny w użytkowaniu, bo jest wyłącznie manualny - wymaga obycia się z nim :)

      Ale jak już ustawisz ostrość, to cieszysz się pięknymi zdjęciami! :)

      Usuń
    2. Mistrzostwo! i takie one pięknie jasne i w ogóle cud miód i orzeszki. I Ty cudownie uśmiechnięta. Taką pocztówkę z wakacji to ja kupuje:)

      Usuń
    3. P.s technicznie, a body do niego to już też chyba musi być jakieś lepsiejsze?

      Usuń
  13. Jadę ze znajomymi do Gdańska pod koniec sierpnia, mam nadzieję, że wycieczka uda nam siętak samo jak Wam. ;) I wyglądasz pięknie w tej sukience i kapeluszu
    ______________
    pisane-atramentem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uda się na pewno!
      A nawet może być jeszcze lepsza od mojej, bo taki Sopot choćby nie jest już wtedy przeludniony, a ceny za noclegi choćby są o wiele niższe :)!

      Usuń
  14. Sukienka przepiękna,bardzo szanuję takie "starocie", bo raz że jakość tkanin naprawdę przerasta dzisiejsze,a dwa że jakość wykonania, dzisiaj pelna automatyzacja a kiedyś większość robiona ręcznie. I kapelusz, prawdziwa dama :)
    Byliśmy tydzień przed Wami na "starych" śmieciach, w Jastrzębiej Górze, warunki super,wiadomo jak z ceną, Wy chyba macie pecha do kwater,za to szczęście do pogody. Ja w pierwszym dniu miałam dość, ból głowy i zatoki nie dały mi spokoju przez cały urlop, koszmar, za to dzieć ozdrowiał po pierwszym zanurzeniu nóg w morzu. Dopiero teraz po pobycie w górach wróciłam do żywych,za to Maluch znowu chory. Sama rozumiesz...
    Widoki cudne, dla mnie wybrzeże jest zawsze fascynujące i zawsze znajdzie się coś nowego wartego uwagi.
    Cieszę się że rozpoczęłaś i że po pobycie w szpitalu wszystko zmierza ku dobremu. Pozdrawiam cieplutko i kuruj się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w ubiegłym roku ta pogoda we Władysławowie taka fajna nie była - owszem, nie lało, ale było dość chłodno, choć w mniej więcej tym samym czasie mieliśmy urlop.
      Zimne były zwłaszcza wieczory!
      Pamiętam, że zasuwałam w długich spodniach i mojej flauszowej kurtce ;P
      W tym roku kurtki nawet nie wyjęłam z auta ;P

      Może nie tyle pecha do kwater, co po prostu zawsze bierzemy się za to na ostatnią chwilę, a wtedy nie bardzo jest w czym wybierać.
      Moi rodzice mają nawyk załatwiania tego już w lutym i zawsze znajdują to, czego szukają.
      O, teraz na przykład są w Jastrzębiej właśnie i lokację mają zacną - tylko pogodę koszmarną, bo leje non stop.

      Aż mi ich szkoda ;P

      No, mam nadzieję, że ku dobremu!

      Dzięki!

      Usuń
  15. Kapelusz jest mega twarzowy. Wyglądasz w nim uroczo !!! Też lubię wygodę latem ale lubię, żeby to były moje ulubione ciuchy. Kiedyś zabierałam połowę szafy i przebierałam się na każdy posiłek. Z wiekiem, kiedy sił juz brak, co roku zabieram mniej rzeczy. W tym roku spróbuję zabrać się do kabinówki ! Gdańsk uwielbiam, Brzeźno również, głównie za brak tłumów i parawanów.
    Zdjęcia jak zwykle magiczne. Sukienka świetna ! Z kapeluszem tworzą genialna całość. Aaaaa i torebunia cudowna.
    Buziaki Marczaczku :)::):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, bo Ty na wczasy jeździsz - wczasy to się rządzą innymi prawami ;P
      Aczkolwiek naprawdę podziwiam, mnie by się nie chciało stroić do jedzenia - no bez jaj, uwalę sobie najlepsze ciuchy wczasowym, stołówkowym kompotem albo innym zasmażanym burakiem, a i tak nikt na mnie nie spojrzy, bo micha przed nosem zawsze na stołówce najważniejsza ;P

      Co to jest kabinówka ;P?

      Dzięki za miłe słowa!
      Buziaki!

      Usuń
  16. Pięknie wyglądasz, sukienka wspaniała, zazdroszczę jej i trochę wypoczynku :) Dziękuję za piękne zdjęcia, które pozwoliły mi trochę pomarzyć :)
    Pozdrawiam serdecznie, Lumpola
    http://lumpola-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne zdjęcia, ja niestety trafiłam na pogodę deszczową, też chcę wystawić relację z weekendu ale nie będzie tak piękna jak twoja ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pada, to nad morzem dużo jodu :D
      Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło ;P

      Ja mogłabym siedzieć nad morzem nawet, gdyby non stop lało ;P

      Usuń
  18. Bardzo fajnie Ci w tej sukience, o kapeluszu nie wspomnę, baardzo Ci pasuje. Ja w zeszłym roku byłam w Karwii ( plaże przepiękne, szerokie i czyste, polecam ) i zakupiłam tam wtedy podobny kapelusz tylko biały, ale gdzie mi tam do Ciebie. Nie każdemu dobrze w tym nakryciu. I tyle :)
    Morze nasze uwielbiam. W Gdańsku jeszcze nie byłam, tylko przejazdem, ale to się nie liczy. Muszę odwiedzić to miasto. Ładne zdjęcia pokazałaś, zachęcające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karwia też ma ładną plażę, to prawda.
      Moi rodzice lubią tam jeździć ;)

      Dlaczego nam nie pokazałaś dotąd swojego kapelusza?
      Nadrób to, ja każę :D ;P

      do Trójmiasta warto zawitać, bo tam jest co zwiedzać!
      Raz, że kawał historii (Stare Miasto, Westerplatte, stocznia, port w Gdyni, przedwojenna architektura uzdrowiskowa chociażby), dwa, że sporo atrakcji, z których skorzysta się nawet, gdy pogoda nie dopisze.
      To jest zawsze jakaś alternatywa, której brak w malutkich, typowo plażowych dziurach nad Bałtykiem :)

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że źle w tym kapeluszu wyglądam i nie mam odwagi się pokazać.
      Trójmiasto jest tak zachęcające, że będę rodzinkę na ten kierunek namawiać i myślę, że problemu nie będzie. Pa :)

      Usuń
  19. Zauważyłam, że ciachnęłaś włosy. Zazdroszczę wam tego urlopu zwłaszcza, że okazało się, że zostałam lekko wyrolowana i na urlop we wrześniu jadę samA. Stogi to genialna plaża, byłam dwukrotnie. W ogóle kocham Trójmiasto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że ja nie dostanę już więcej urlopu teraz - pojechałabym z Tobą :>

      Stogi są the best!
      bardzo chciałabym spędzić kolejny urlop właśnie tam ;P

      P.S. Jesteś zatem jedną z niewielu spostrzegawczych ;P

      Usuń
  20. Piękny pamiętnik :) Nie przypadam za zimnem, więc urlop tak czy siak wolę spędzić w cieple (w sensie w totalnym upale). Bałtyk jednak ma w sobie ten niezwykły urok, także z chęcią obejrzałam wszystkie zdjęcia i zazdroszczę tak dobrej pogody :P

    Ze swoich czasów bez końca jeździłam, cały 2011 przewędrowałam z walizką, także pakowanie mi teraz zajmuje mniej więcej godzinę (było by gdzie jechać :P ). Cieszę się, że urlop Ci się udał, mam nadzieję, że dobrze wypoczęłaś i jesteś gotowa na nowy sezon blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... ja nie lubię zimna, ale nie jestem pewna, czy od totalnego upału nie wolę totalnego mrozu - przed mrozem zawsze gdzieś się schronisz, przed upałem jest trochę trudniej uciec ;)

      Zazdroszczę, dla mnie pakowanie to katorga - nie znoszę!
      Nigdy nie umiem się pomieścić ;P

      Nie wypoczęłam, a pzynajmniej nie na zapas - nie można wypocząć na zapas.
      Tak, jak i wyspać nie da się na zaś ;P

      Usuń
  21. Bardzo fajne zdjęcia, widać, że mimo trudności mieszkaniowych pobyt się udał. Ja naszą kwaterę też znalazłam przez internet, za całkiem przyzwoite pieniądze, 90zł za pokój dwuosobowy z łazienką. Ciepła woda była cały czas, brakowało mi tylko balkonu, żeby kawę wypić sobie na zewnątrz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzena, dajże namiar!
      To niemal bezcen we Władysławowie!

      Tylko ten brak balkonu...

      Mnie to naprawdę przeszkadza - tu też nie miałam balkonu.

      Ale i tak się opłaca.

      Ale pewnie wcześnie się wzięłaś za szukanie, nie?

      Usuń
  22. świetne zdjęcia, od razu widać udane wakacje fajnie że pogoda się udała

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie też rządziła biała sukienka :D Co prawda ciut młodsza, bo z tegorocznej wyprzedaży, ale bardzo podobna do Twojej:)))
    I tez kapelusze! Stary i nowy:D
    Latarnie na wybrzeżu mam wszystkie zdobyte, więc w tym roku była wieża we Władysławowie:D
    Pięknie wyglądasz w tym kapeluszu!
    Moc zdrowia Ci życzę!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wszystkie?
      Wow, mnie jeszcze kilka zostało :(

      Dzięki wielkie, buziaki!

      Usuń
  24. Kochana wygladasz tak obłędnie i delikatnie. I jeszcze ten kapelusz! jak dla mnie cudo!

    OdpowiedzUsuń
  25. KOBIECO I DELIKATNIE! TAK JAK LUBIĘ! ;P

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale super Cię widzieć w tak jasnych kolorach. 😊 Wyglądasz bardzo radośnie i widać jak promieniejesz. Cudo. 😘😘

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę się kiedyś wybrać nad nasze morze!!<3 Pięknie:)
    A Ty Kochana wyglądasz cudnie! Kapelusz wygrał wszystko:D

    www.justcleo.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajny, zwiewny, letni look :)
    Śliczne zdjęcia kochana.

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  29. do twarzy Ci w bieli Mar! <3 promieniejesz w te wakacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na dziesięć lat mi się zdarza zabłysnąć ;P

      Usuń

  30. Ależ Ci zazdroszczę tego morza i pogoda, na jaką trafiliście :(
    my w tym roku jakiekolwiek wyjazdy odpuszczamy sobie, ponieważ inwestujemy teraz w mieszkanie- więc kiedyś tam sobie odbijemy :P hehe

    Sopot jest piękny, bylam kilka razy i jestem zachwycona :)

    Powiem Ci, że stylową masz mamuskę- taką kreację tyle lat skrywala no no :D
    piękna sukienka i kapelusz rownież bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo styl to się po mamie dziedziczy :D
      Podobno! ;P

      Dzięki!

      Usuń
  31. Naprawdę piękne zdjęcia!
    A Ty - promieniejesz! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Przepięknie wyglądasz w tej białej sukience!
    W kwestii kwater, w tym roku nad morzem podobno jakaś masakra jest. My stawiamy na niezawodne warunki namiotowe;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym roku jest masakra - urlop nad Bałtykiem jest droższy, niż urlop na Lazurowym Wybrzeżu ;P

      Ja niestety nie nadaję się pod namiot - zbyt mocno jestem przywiązana do wygód i innych takich ;P

      Dzięki!

      Usuń
  33. świetne foty, jak miło popatrzeć

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak zwykle wygladasz cudownie:) ten kapelusz jest swietny:) wlasnie ja sie wybieram na wyczekany urlop:) ale nie bede miala tak pieknych zdjec jak ty:( pozdrawiam kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd wiesz?
      Te moje zdjęcia "widoczków" są cykane moim starym Pentagramem Combo.
      A Twoje zdjęcia ciuchowe są zawsze bardzo ładne, więc na pewno przywieziesz z urlopu jakąś fajną, wakacyjną "stylizację" :)!

      Usuń
  35. Śliczna sukienka :) a Gdynię Orłowo bardzo lubię, choć nie byłam tam już bardzo długo :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Marzy mi sie taki urlopik nad morzem - kocham Bałtyk!!!! W tym kapeluszu wyglądasz zjawiskowo.... Zauważyłam - skrocilas włoski 💋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z podszczecińskich terenów nad Bałtyk już tylko kawałek ;)

      No, kolejna spostrzegawcza :D!

      Usuń
  37. jak uroczo i dziewczęco w tym poście :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Masz przepiękny uśmiech, a kapelusz to zdecydowanie coś dla Ciebie! Uroczo wyglądasz, zdecydowanie! A co do wyjazdu - zazdroszczę. Takie piękne widoki... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - to bardzo miłe czytać na swój temat miłe rzeczy :)

      Usuń
  39. Mar przepiekna sesja, taka klimatyczna a Ty wygladasz tak subtenie w tej sukience! Rzadko tu bywam ostatnio - praca u siebie mnie pochlonela, ale wzdycham do tej sesji na fb :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalenie się cieszę, że się podoba!
      Buziaki!

      Usuń
  40. Zdjęcia są piękne. A Ty wyglądasz delikatnie i dziewczęco :)
    Ja odliczam już dni do urlopu. Pobyt nas Bałtykiem też mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie, nie pisz mi takich rzeczy, bo będę Ci zazdrościć i Ci tą swoją zazdrością brzydką pogodę ściągnę!

      Ja chcę tam znowu wrócić :( Teraz, zaraz!

      Dzięki za miłe słowa!

      Usuń
  41. Chętnie przespacerowałabym się tak po plaży ;-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jak ja bym chciała mieszkać w Gdańsku! :) zakochałam się w tym mieście, odkąd tuż przed pierwszym rokiem studiów poznałam tam chłopaka. Chłopak puścił mnie w trąbę, ale słabość do Gdańska pozostała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo te chłopy z dalekich rewirów mają to do siebie, że uwagi są niezbyt warte ;P
      Też to przerabiałam ;P
      Tyle z nich pożytku, że można sobie kraj pozwiedzać ;P

      Trójmiasto jest piękne!
      Ja też bardzo, bardzo chciałabym móc tam zamieszkać :(

      Usuń
  43. Czekałam na ten post i się doczekałam! Uwielbiam Cię w sukienkach, no uwielbiam! Bardzo mi się podoba ta Twoja - i pomyślec,że ma tyle lat:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, tak jak piszę - w ogóle po niej tego wieku nie widać ;)

      Usuń
  44. Urlop to urlop i nawet od blogowania trzeba się oderwać!:) Sukienka śliczna:D

    OdpowiedzUsuń
  45. Marzą mi się wakacje nad polskim morzem, dawno tam nie byłam :P Może za rok uda mi się zorganizować tam wycieczkę :P Przez twojego posta mam jeszcze większą ochotę zobaczyć znowu Bałtyk! xx pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam słabość do białych sukienek, a Twoja jest cudna!:)
    Ja aktualnie jestem na urlopie (dlatego dopiero dzisiaj tu do Ciebie wpadłam;) i tak, dobrze rozpoznałaś - we Władysławowie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to jeszcze mam dobry wzrok i niezaburzone kojarzenie :D!

      Ej, ja też chcę znowu na urlop :(((

      Usuń
  47. Uwielbiam Gdańsk, a że w tym roku ponownie zaliczylam, to nie zazdroszczę Ci aż tak bardzo. Tez chcialabym tam zamieszkać, ale na chwile obecną za duzo trzyma mnie na poludniu Polski. Zdjęcia cudo! W sukienkach wyglądasz uroczo!

    OdpowiedzUsuń
  48. Tradycyjnie byłam tak zaczytana, że na samym końcu pojechałam znów na samą górę i zobaczyłam - faktycznie, włosy skrócone! ;)

    Ja miałam w planach wyjazd nad polskie morze, albo w góry, bo je uwielbiam, ale tak jakoś wyszło w praniu, ze w tym roku prócz wypadu tygodniowego do Krakowa i na kilka dni do Warszawy, nic innego mi się nie przytrafi. Ale nie narzekam, bo odbiję sobie to dłuższym wypadem za rok! ;)

    Sama miałam podobną historię z kapeluszem do Ciebie - kupiłam za grosze ( jakieś 6zł) i wrzuciłam do szafy, bo słomkowy kapelusz na co dzień nie pasuje. Aż kilka tygodni temu nadał się idealnie na wypad nad zalew do Głowna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, nad morze można wyjechać i na weekend - zwłaszcza w sierpniu, kiedy sezon się już kończy i kwatery kosztują grosze!
      Rozważ to ;P

      Te letnie kapelusze to zawsze taki dodatek, o którym z góry wiesz, że za często go nie ponosisz ;P
      Ale dobrze, że Twój wreszcie zadebiutował :)

      Usuń
  49. Kuuurde! Byłaś w Gdańsku i Brzeźnie to na pewno gdzieś się minelysmy :D
    Gdansk z góry tez wygląda pięknie, a podziwiałam go z diabelskiego młyna
    Zauwazylam, ze nie tylko ja podbieram ciuszki mamie. Ta sukieneczka wygląda obłędnie!
    sensiblees.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwaliłam się na IG i FB - trzeba było pisać! ;P
      Wtedy mogłybyśmy się spotkać!

      Dzięki :)!

      Usuń
  50. No kochana, to Ci się trafiła sukienka, prawdziwa perełka. Zestawiona z kapeluszem - super!!!
    Marzy mi się nasze morze, chyba we wrześniu się wybiorę w odwiedziny do męża kolegi. Do Gdyni i Gdańska. Może pogoda dopisze. Choć na spacery.
    Piękne zdjęcia i Ty piękna.
    Nie potrafię się rozsądnie pakować, zawsze zabieram dużo więcej niż potrzeba.
    Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morze jesienią i zimą ma masę uroku - żałuję, że jak do tej pory miałam okazję podziwiać je w tych porach tylko na zdjęciach :(

      Hmmm... ten problem zawsze najlepiej rozwiązuje brak dużej walizki :D
      Polecam - wyrzuć dużą, to wtedy weźmiesz ze sobą mało rzeczy ;P

      Buziaki!

      Usuń
  51. piękne zdjęcia, piękne widoki <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Torebka, kapelusz i sukienka - to wszystko wygląda tak rewelacyjnie, że napatrzeć się nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Piękne miejsce, piękne zdjęcia i cudowna plażowa stylizacja!
    Co do szpitala to mnie coś ominęło i nic a nic nie wiem :( Ale mam nadzieję, że już wszystko u Ciebie w porządku?
    www.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko ok, a i moje życie i zdrowie też nie były zbytnio zagrożone ;P
      Będę żyć!

      Dzięki za troskę!

      Usuń
  54. Oj nie ma to jak lato, urlop i beztroska, zachody słońca, pogoda! Polskie morze uwielbiam, więc i z sentymentem na Twoje zdjęcia patrzę. Sukienka śliczna! Ze zdrówkiem już lepiej? pzdr
    www.adrianaemfashion.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś specjalnie zdrówko mi nie szwankowało, więc i naprawiać się za bardzo co nie miało ;)
      Wszystko dobrze!

      Usuń
  55. też tak mam: jak urlop to urlop! i na wyjeździe też mi się nie chce nawet zaglądać do tableta ;D a z tą stylizacja to ściemniasz, na pewno godzinę stałaś przed szafą i wybierałaś kreację do kapelusza ;D no i bardzo zgrabnie Ci to wyszło! :) a urlop widzę, bardzo udany:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Uwielbiam Trójmiasto, to jedno z moich ulubionych miejsc w Polsce! Twoja relacja była wspaniała i z przyjemnością było mi ją czytać - nie wspominając już o zachwycaniu się fenomenalnymi fotografiami :)
    PS. Masz przepiękny uśmiech! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłby jeszcze piękniejszy, gdybym kiedyś założyła sobie aparat ;P

      Dzięki!

      Usuń
  57. widziałam te zdjęcia na IG! Zauroczyłas mnie :) Ten kapelusz i biała sukienka - coś innego - super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami zdarza mi się tu wrzucić coś, co odbiega od większości pokazywanych Wam zestawów ;P

      Cieszę się, że tak Wam się to moje wakacyjne wydanie podoba :)!

      Usuń
  58. O rety! Piękne zdjęcia! SUuer wyglądasz, aż wierzyć się nie chce skąd masz tą zgrabną kiecuszkę :)

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  59. Fajnie razem w Tobą przenieś się nad nasze morze. Wyglądasz tak letnio i oprowadziłaś po wspaniałych miejscach.

    OdpowiedzUsuń
  60. Relację śledziłam na bieżąco na facebook'u i instagramie i zdjęcia krajobrazów mnie totalnie urzekły. Co do urlopowych sesji, doskonale cię rozumiem. Sama stworzyłam jedną i wyglądało to tak, że makijaż nałożyłam tylko do zdjęć po czym od razu zniknął z mojej twarzy. Takie małe kobiece urlopowe lenistwo jest jak najbardziej dopuszczalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też malowałam się tylko do zdjęć ;P
      Nie wyobrażam sobie łażenia po słońcu albo siedzenia na plaży z tapetą ;P

      Usuń
  61. Ja zauważyłam, że skróciłaś włosy! :D
    Super wypad, sama chętnie bym się gdzieś wybrała.. :)

    MERI WILD BLOG

    OdpowiedzUsuń
  62. Piękne zdjęcia aż miło się oglądało. Wyglądasz świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Ale piękne zdjęcia! a Ty cudowna!:)):*

    OdpowiedzUsuń
  64. Systematycznie obserwowałam Twój urlop na Instagramie :) Przepiękne zdjęcia, będziesz miała co wspominać :)
    Twoja biała sukienka idealna na taki urlop i muszę Ci to napisać, ale naprawdę pięknie wyglądasz w tym kapeluszu!

    Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  65. Kurczę, dobrą obserwatorką jestem, ale tego, że włosy skróciłaś to nie zauważyłam! Pięknie tam, dobrze wiedzieć :) Też się do Trójmiasta wybieramy w tym roku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, podcięcie nie jest też znowu jakieś wyjątkowo spektakularne, także tego - rozumiem, że można było mieć trudności ;P

      Trójmiasto jest piękne!

      Usuń
  66. W końcu widzę Cię w jasnej sukience i wyglądasz w niej świetnie, sięgaj częściej po jasne kolory ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, muszę w takim razie najpierw powiększyć ich zasoby w szafie ;)
      Dzięki, też pozdrawiam!

      Usuń
  67. Ślicznie Ci w białym! Powinnaś częściej nosić ten kolor ;)

    Zapraszam do mnie ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Alez romantyczna stylizacja!!! Pieknie Ci w bialym Mar :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  69. fantastyczne zdjęcia chętnie wróciłabym nad morze,ja miałam okazję być tam w zimie więć nie było takiego uroku jak w okresie wakacyjnym
    piękna stylizacja

    OdpowiedzUsuń
  70. Cudne miejsca,w niektórych nawet niedawno byłam i Ty pięknie się tam prezentujesz!

    OdpowiedzUsuń
  71. Sopot is one of my favorite cities in Poland after Gdansk hahaha

    OdpowiedzUsuń
  72. Bardzo podobasz mi się w takiej letniej stylizacji. Pasuje do Ciebie. Ten olbrzymi kapelusz dodaje smaku. Super!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.