niedziela, 30 października 2016

Kapelusz G by Baczyńska i kolory jesieni

Nigdy nie miałam nic przeciwko współpracom projektantów z sieciówkami i sklepami nie do końca kojarzącymi się z luksusem, z jakim kojarzy się samo słowo "projektant".


Może dlatego, że wychodzę z prostego założenia: to każdego sprawa, jaki biznes plan napisał dla swojego przedsiębiorstwa i na jaką strategię marketingową się zdecydował. Mnie nic do tego.


Sama też wolałabym, żeby postronni nie wtrącali mi się do tego, jak kieruję własną firmą (gdybym taką - rzecz jasna - miała).


Dlatego też tak do pierwszej, jak i do drugiej kolekcji Gosi Baczyńskiej wprowadzonej przez nią do sieci drogerii Rossmann (pod nazwą G by Baczyńska) podeszłam nie z pogardą, nie ze współczuciem, a z zaciekawieniem - traktując ją jak każdą inną kolekcję ubrań będącą w zasięgu mojego wzroku i portfela.


Gosia Baczyńska dla drogerii Rossmann | kapelusz G by Baczyńska | ponczo w kratę | krata | kolory jesieni | jakie kolory nosić jesienią | stylizacja na jesień | stylizacja z kapeluszem | blog o modzie | blog modowy | blog szafiarski | blogerka z Łodzi

Prawda jest taka, że choć moda na modę trwa i zostanie projektantem oraz znalezienie rynku zbytu dla projektanta tego wytworów jest dziś o wiele łatwiejsze niż jeszcze dziesięć czy piętnaście lat temu (ale nie sądzę, żeby było to typowe tylko dla biznesów modowych - w przeciągu tych dziesięciu minionych lat rozwinęła się przecież sprzedaż internetowa i przeciętny Polak korzysta z internetu z dużo większą biegłością, a to zdecydowanie ułatwia każdemu przedsiębiorcy znalezienie klienta!), to Polacy jako zbiorowość nie traktują ubrań jako priorytetu i niechętnie przeznaczają na nie duże sumy pieniędzy. Nawet, gdy nimi dysponują (bo kiedy pieniędzy nie mają, to ciężko oczekiwać, że zamiast opłacenia rachunków wybiorą zakup drogich butów).

O tym, dlaczego tak jest pośrednio (bo bezpośrednio o luksusie szeroko pojętym) dyskutowałyśmy niedawno u Soni (Sonii? zawsze mam problem z odmianą tego imienia, niech mnie Sonie uświadomią, jak powinno się ich imię odmieniać - językoznawcy rozkładają tu ręce) z bloga Jeans Please - tu, tu i tu znajdziecie tę dyskusję, polecam Wam jej prześledzenie. Może dorzucicie do niej swoje zdanie?

Nic więc dziwnego, że projektanci próbują szukać nowych sposobów na dotarcie do nabywców swoich produktów i na zaistnienie w nabywców tych świadomości - nawet, jeśli oznacza to konieczność obniżenia jakości i cen. Skoro się na to decydują, to przypuszczam, że zabieg ten jakoś im się opłaca. Moja mama (która o projektantach wie tyle, ile powiedzą w telewizji albo czasem napiszą w internecie) gdyby nie Rossmann nie miałaby nawet pojęcia, że Gosia Baczyńska to projektantka. Teraz już wie, czym Pani o tym nazwisku się zajmuje. Sądzę więc, że cel został osiągnięty.

Jeśli mam być szczera, to moim zdaniem projektanci sami sobie są winni, że po chwilowej euforii Polacy trochę się od nich odwrócili i nie są tak skorzy do zostawiania bajońskich często sum w ich butikach.

Dwa lata temu miałam okazję pracować w sklepie, w którym sprzedawano ciuchy i dodatki paru polskich projektantów. I powiem Wam, że wciskanie ludziom spódnicy kosztującej 300 złotych a uszytej tak, że po włożeniu ręki do jej kieszeni puszczają wszystkie szwy nie jest fair. Ludzie nie są głupi. W sieciówkach wyższej klasy raczej się to nie zdarza. Może dlatego, że o sieciówkach można napisać dużo złego, ale na ich liniach produkcyjnych działa chyba coś na wzór kontroli jakości. Jeszcze nie zdarzyło mi się, żebym w jakiejkolwiek "lepszej" sieciówce spotkała ciuch krzywo zeszyty, niewykończony i źle leżący już na manekinie.

Tłumaczenia, że jak ma być jeszcze lepiej, to musi być jeszcze drożej nadają się moim zdaniem do wsadzenia w buty - chrzanię to i wybieram sieciówkę, skoro projektant robi mi łaskę i każe płacić sobie sto złotych więcej za prosto wszyty suwak ;>

stylizacja-z-ponczo-i-kapeluszem
Ubiegłoroczną kolekcję Gosi Baczyńskiej dla drogerii Rossmann zlustrowałam z uwagą, ale niczego dla siebie w niej nie znalazłam - pamiętam, owszem, że spodobał mi się tam jeden sweter (trochę ponczo a trochę narzutka), ale nie zdecydowałam się go kupić.

Zasadzałam się też na jakieś rękawiczki, tyle że sprzątnięto mi je sprzed nosa, a kiedy pojawiły się potem na jakiejś rossmanowej wyprzedaży, to już ich nie potrzebowałam.

Zupełnie inaczej rzecz miała się z kolekcją tegoroczną - jeszcze przed jej premierą moją uwagę zwróciły bardzo ładny kapelusz i kamizelka ze sztucznego futerka.

stylizacja-ponczo
Początkowo nie sądziłam, że zdecyduję się je kupić, ale kiedy kolekcja trafiła wreszcie do sprzedaży i miałam możliwość popatrzeć na te rzeczy "na żywo", to bez wahania wrzuciłam je do drogeryjnego koszyka.

Niczego im nie brakowało, ich ceny i jakość były takie same jak w wypadku rzeczy, które zazwyczaj kupuję, a wobec kamizelki zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że tak porządnie wykonanej nie znalazłabym w sieciówce za takie niewielkie pieniądze.

Wszystkie te sztuczne futerka zwykle muszą kosztować około 200 złotych, żeby nie wyglądały tandetnie.

stylizacja-z-kapeluszem-i-ponczo

Kamizelkę zamierzam pokazać Wam wkrótce, dziś za to prezentuję Wam kapelusz :)

Portret-w-kapeluszu

To już szósty kapelusz w mojej kolekcji i znając mnie na pewno nie ostatni.

Różni się jednak od moich pozostałych kapeluszy tym, że jest taki... bardzo kobiecy :)

No dobrze, mój kapelusz z wielkim rondem też jest bardzo kobiecy, ale właściwie już go nie noszę, bo źle się w nim czuję ;P

Ten natomiast odpowiada mi w stu procentach - bardzo fajnie wypada tak w zestawach eleganckich (biała koszula, żakiet, ta futrzana kamizelka właśnie!), jak i w nonszalanckim nieco boho.

Stylizacja-na-jesień-blog

Tu widzicie go w towarzystwie innego mojego nowego nabytku, o którym wspominałam Wam w poprzednim poście, przy okazji kwęku na długi czas oczekiwania na przesyłkę z C&A - to właśnie to cudo zamówiłam razem z grubym paskiem: kraciaste ponczo.

Ponczo trochę inne od wielu, które mam w szafie, bo wykonane z cienkiego, "szalikowego" materiału i wciągane przez głowę.

blogerka-jesień-co-nosić

Ten cienki materiał może być - oczywiście - dużym poncza minusem, bo na zimne dni na okrycie wierzchnie to ono się raczej nie nada.

Ale sprawdzi się jako narzutka na kurtkę czy płaszcz.
I jako zastępca swetra, jeśli zazwyczaj sweter zakładamy w pracy czy w domu na bluzkę lub koszulę.

Z doświadczenia wiem, że grube swetry i narzutki powodują czasem dyskomfort, jeśli siedzimy w nich w pomieszczeniu.

Człowiek się poci, coś go gryzie i uwiera - takie cienkie ponczo uwalnia od tych nieprzyjemnych doznań ;)

ponczo w kratę i kapelusz
Ten post jest kolejnym, w którym powracają moje musztardowe spodnie - spodnie, których przynależności gatunkowej nadal nie jestem pewna.

Kupowałam je jako bryczesy, bo dół ich nogawki jest dopasowany i opinający łydkę, a okolica bioder luźna.

Jednak po iluś tam pokazaniach ich w blogosferze przekonałam się, że ogół za bryczesy uznaje coś innego.

Nie nazwę ich spodniami baggy, bo aż tak obniżonego kroku nie mają.
Niech będzie, że to są po prostu "spodnie". I tyle.

fontanna Park Ocalałych Łódź
Noszę te portki najchętniej w chłodne miesiące, bo najbardziej podobają mi się w połączeniu z oficerkami (a poza tym musztarda to kolor jesieni! ja noszę musztardową żółć cały rok, ale jesienią lubię ją najbardziej - zestawiona z rudościami całkowicie wtapia się w kolory plenerów, w których się ją nosi!). Owszem - zestawiam je też z niskimi butami, ale to zawsze wymaga ode mnie wysiłku. Przy płaskim obcasie sylwetka nie wygląda w nich najkorzystniej, a z kolei wsadzić tych ich wąskich co prawda nogawek w cholewkę butów takich jak sztyblety nie da się tak łatwo. Wystają, marszczą się - ja tego nie cierpię.

Dlatego oficerki. Klasyczne, przed kolano - chociaż poważnie rozważam kupno muszkieterek. Mam jedne, ale ich nie noszę, bo ich cholewka pogrubia mi nogi. Chciałabym sprawić sobie muszkieterki z cholewką dopasowaną, opinającą łydkę - ale te najczęściej występują w sklepach w wersji dla tirówek, czyli na szpilce ;)

Znalazłam jedne fajne muszkieterki na Zalando, w dodatku w jakiejś mega promocji, jednak trochę przerażają mnie opinie wystawione im przez użytkowników - podobno rozbieżność między zdjęciem na stronie a realnym wyglądem butów jest taka, jakby porównywać yorka do amstaffa. Trochę nie chce mi się w to wierzyć, bo ja buty na Zalando kupuję często i taka sytuacja jeszcze mi się nie trafiła. Zobaczymy, na czym stanie - pewnie je kupię. Na szczęście zwroty w Zalando są dość proste...

ponczo-na-jesień

Kapelusz - G by Baczyńska (Gosia Baczyńska dla sieci drogerii Rossmann)
Szalik - SinSay
Ponczo w kratę - C&A
Teczka vintage - no name (Second Land)
Rękawiczki - no name
Musztardowe spodnie - no name (Butik Nashe - Zgierz, ul. Parzęczewska)
Skórzane oficerki - Lasocki (dla CCC)

kapelusz G by Baczyńska

Zdjęcia z dzisiejszego wpisu zrobiliśmy w miejscu, w którym jeszcze nas nie było, chociaż mieszkamy z Leszkiem dosłownie tuż obok niego - w Parku Ocalałych.

To chyba najpiękniejszy i najbardziej zadbany łódzki park. Na pewno najmłodszy. Został otwarty 30 sierpnia 2004 roku, z inicjatywy ówczesnego Prezydenta Miasta Łodzi - Jerzego Kropiwnickiego. Data ta nie była przypadkowa - to data upamiętniająca 60. rocznicę likwidacji łódzkiego getta istniejącego w okupowanej przez Niemców Łodzi w latach 1940 - 1944.

Ideą przyświecającą utworzeniu Parku (zlokalizowanego na obszarze przylegającym w czasie wojny do terenów, na których umiejscowione było getto) było upamiętnienie osób ocalałych z Holocaustu i które przeszły przez Litzmannstadt Ghetto. Pomysł ten wyszedł od jednej z ocalałych - Haliny Elczewskiej.
Każdy ocalały posadził na terenie parku "swoje" drzewko - drzewek posadzono dokładnie 418. Każde otrzymało tabliczkę z nazwiskiem osoby, która je posadziła. Dziś drzewek jest już trochę więcej :)

Na terenie parku znajdują się Pomnik Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej, Kopiec Pamięci oraz siedziba Centrum Dialogu im. Marka Edelmana.

Wszystkich, którzy interesują się historią oraz architekturą Łodzi i chcieliby poczytać trochę o tym pięknym parku odsyłam na stronę Centrum Dialogu - tutajGorąco do tego zachęcam!

ponczo w kratę stylizacja
Uciekam - mając nadzieję, że dzisiejsze zdjęcia przypadną Wam do gustu.

Dajcie znać, czy Wy skusiłyście się na którąś z rzeczy sygnowanych przez Gosię Baczyńską i dostępnych w Rossmannie.

Jeśli chcecie podzielić się ze mną swoim zdaniem na temat kooperacji projektantów z sieciówkami i dyskontami, to piszcie je śmiało - wiecie, że lubię dyskutować :)

stylizacja z ponczo i kapeluszem

Pozdrawiam serdecznie - Wasza Mar!

moda na jesień stylizacja
ODWIEDŹCIE MNIE NA:



jesienny portret w kapeluszu
A na koniec wpisu - zdjęcia z Jeżem :)

jesienny portret blogerka
Pana Jeża kupiłam w Biedronce, razem z Panem Żółwiem.

Dojrzałam tam te maskotki dwa tygodnie temu i z miejsca się w nich zakochałam.

I postanowiłam też, że z Jeżem koniecznie muszę mieć zdjęcia! Takie jesienne ;)

No i mam :D

Uwielbiam pluszaki, ale to pewnie Was nie dziwi - wiele razy pisałam tu, że jestem dużym dzieckiem, które nigdy nie dorośnie ;P

90 komentarzy:

  1. wyglądasz szlachetnie i z klasą. A jeża mam prawdziwego na tarasie, prawie cały czas śpi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę się wprosić na weekend ;P?
      Potulę go i wyjadę, słowo honoru!

      Usuń
  2. uwielbiam Cię Mar! Za kolorystykę, za lekkosć tego jesiennego zestawu, za poncho (kolejna narzuta, której Ci tak bardzo zazdroszczę..). Widząc Cię w kapeluszu zawsze mam ochotę jakiś sobie sprawić! Inspirujesz mnie do nakryć glowy ;)

    Ja mam zawsze mieszane uczucia jeśli chodzi o polskich projektantów. I glownie właśnie z powodu ceny. Jasne, jestem w stanie dać za sukienkę 200zł, jesli wiem, że będzie ze mną dlużej, przetrwa nie jeden sezon i bedzie nie inspirować. Często tak nie jest i niestety wole wydać co sezon po 50zl. Chociaż z aktualnej kolekcji w rossmannie bardzo podobają mi sie torebki Gosi, w dodatki lubię inwestować, one są ze mną latami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze stawiam sprawę jasno jeśli chodzi o cenę ubrań - za co płacimy tyle, a nie mniej?
      Bo jeśli ktoś mi mówi, że za materiał, to ja się pytam, czy surowa i niewykończona bawełna jest warta 200 zł?
      Ma jakąś domieszkę złota, czy jak?
      Jeśli ktoś pisze, że ciuchy szyje w Polsce, to niech mi powie gdzie - Łódź i okolice to mały obszar i tutaj każdy wie, że połowa tych polskich projektantów opowiadająca wszem i wobec, że jest przeciwko wyzyskowi chińskich dzieci szyje w Rzgowie, płacąc szwaczkom na umowę o dzieło 5 zł/h.

      Nie lubię hipokryzji.

      Po prostu :)

      Usuń
  3. Wyglądasz bardzo ekskluzywnie. Świetne zestawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam okazję dotknąć kolekcji Gosi dla Rossmana, jak i tej 'droższej' i zarzucić nic nie mogę. Uważam, że promocja marki w Rossmanie to fajna sprawa, dzięki temu ja mogłam sobie pozwolić na czapkę sygnowaną logo Gosi. :) Bardzo spodobały mi się też dwa komplety- taki swetrowy i cekinowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że masz do tego takie normalne podejście pozbawione spiny!

      Usuń
  5. Mega fajna stylizacja, taka typowo jesienna, podoba mi się!
    Kolekcje Gosi, ta robiona dla Rossmana i ta droższa baardzo mi się podobały. Są moim zdaniem bardzo inspirujące.
    http://x-lauraxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mar wyglądasz pieknie, chyba nikomu jak Tobie nie jest tak wspaniale w tych barwach. Spodnie piękne. Kapelusz idealny dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne zdjęcia :) Pięknie wyglądasz w tym kapeluszu, ma idealny rozmiar ronda. Ponczo też bardzo mi się podoba. Lubię Ciebie taką kolorową :)
    A jeśli chodzi o projektantów, cieszy mnie że wychodzą do ludu, choć pewnie gdyby było mnie stać na ich główne kolekcje, mogłabym to odbierać inaczej... jak wiadomo punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom spora część tych, których dziś nazywa się "projektantami" ma w ofercie rzeczy na każdą kieszeń i wystarczy dobrze przeszperać DaWandę albo Showroom i można znaleźć naprawdę wiele fajnych rzeczy za niewielkie pieniądze.
      Ale niektórzy zdecydowanie przesadzają.
      Naprawdę jestem ciekawa, czy na bluzki za 500 zł i nieodznaczające się żadnym ciekawym wzornictwem ktokolwiek znajduje w Polsce nabywców innych, niż paru snobów na rok ;P

      Usuń
  8. Pięknie Ci w tym kapeluszu, podoba mi się jego bardziej kobiecy charakter, idealnie sprawdza się też na Tobie musztarda, ten piękny i bardzo trudny kolor, który zawsze mnie kusi, i u mnie zawsze jest porażką, podoba mi się cała stylizacja, oficerki i oczywiście torba z sh 🙂 Pozdrawiam serdecznie, Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musztardę wielbię i bardzo chętnie noszę, ona chyba fajnie gra z moimi włosami - lubię ten jej kontrast z nimi :)!

      Też pozdrawiam!

      Usuń
  9. JAk zawsze stylowa i wierna swojemu lookowi! Ponczo boskie <3 Całość idealna na jesienne dni;)

    Zapraszam do mnie:
    http://alanja.blogspot.com/2016/10/zimowe-czapuchy-od-zielynska.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się Twoje zdroworozsądkowe podejście do tematu kolaboracji projektantów z sieciówkami, samej marzy mi się kilka rzeczy z kolekcji Kenzo x H&M, ale wiadomo jak będzie z dostępnością:/
    Piękne ponczo, wspaniale wygląda z tymi bryczesami (dla mnie taki fason spodni to właśnie bryczesy), które z kolei idealnie pasują do oficerek! Bardzo spójna i stylowa całość!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo nie, będzie jak z Balmainem ;P
      Serwery przeciążone itp ;P

      Cieszę się, że nie jestem sama w takim a nie innym rozumieniu pojęcia bryczesów ;P

      Usuń
  11. Świetne ponczo, idealne do tych spodni. Kapelusz jest bardzo ładny, też je lubię, ale mam dopiero 3+1 letni, ciężko mi znaleźć taki co mi odpowiada. Nie widzę nic złego w tym, że projektanci współpracują z sieciówkami, o ile jakość i cena mi odpowiada, a dodatkowo coś mnie zachwyca, to kupię wszędzie. Aktówka jest rewelacyjna i taka retro, pasuje do całości i to bardzo.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktówka to jeden z tych łupów, za które się dziękuje samej sobie, że miało się dość rozumu i się go wzięło ;P
      Takie teczki kosztują dziś krocie, a ja miałam ją za parę złotych ;P

      Eeeee te kapelusze które masz bardzo Ci przecież pasują!

      Usuń
  12. Jeżyk przesłodki więc rozumiem twoją miłość. :D Wyglądasz przecudownie, kapelusz skradł moje serce. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pasują Ci kapelusze, nie ma co gadać. Jaki nie założysz,to dobrze wyglądasz.
    Ponczo przez głowę i niezbyt grube, to przydatna rzecz. Twoje ma ładne jesienne kolory, które i ja zaczynam dostrzegać:))
    Podoba mi się!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nieprawda!
      W niektórych straszę, na przykład we wszystkich z mniejszym rondem ;P
      No i w takich czapkach dżokejkach, którym też do kapeluszy blisko nie wyglądam dobrze.
      A szkoda, bo mi się podobają ;P

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Ja też, te żywe najbardziej :D
      Kiedyś chciałam mieć w domu jeża, pigmejskiego, ale dużo zachodu, żeby było mu dobrze ;(

      Usuń
  15. kapelusz jest cudowny! nadaje szyku stylizacji :)

    http://dalenadaily.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kratę, ponczo jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. My mamy żółwia. ;)
    Tegoroczna kolekcja Baczyńskiej była zdecydowanie ciekawsza. Mnie podobał się sweter i spódnica, kapelusz też zwrócił moją uwagę, ale ostatecznie nic nie kupiłam.

    Bardzo przyjemna stylizacja - kolory prawdziwie jesienne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że rzeczy z tegorocznej kolekcji przede wszystkim o wiele ładniej wyglądały.
      Te z ubiegłorocznej niewiele różniły się od mody z hipermarketów.
      Rzeczy z tego roku są naprawdę ładne, na poziomie sieciówek.

      Usuń
  18. Ja jestem oczarowana tą stylizacją :D na LB już dałam serducho i na modnej wrzuciłam do inspiracji :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Oglądałam tę kolekcję i wydawała się fajna pod względem jakości. Niemniej jednak nie jest to moja estetyka i styl, więc nic nie przytuliłam :) To samo było z torebkami Wittchen, która dla mnie są zbyt eleganckie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem z torebkami Wittchen i ogólnie z torebkami - nie cierpię tych, które niejako wymuszają założenie do nich czegoś eleganckiego.
      Jakaś garsonka, te sprawy.
      Dla mnie torebki Wittchen nie są torebkami codziennymi, a na torebkę zabieraną pod pachę od Święta nie wydam nawet tych 200 złotych (a co dopiero 1000!).

      Usuń
  20. Co tam kapelusz, musztardowe spodnie i ponczo to cała TY.Piękna jesień btw.

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam szaliki koce ♥ a co do kapeluszy to jakoś nie mogę się do nich przekonać, jedynie latem noszę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Your ootd looks so nice and appropriate for fall. Loving the color scheme x

    Shimmer and Matte

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciebie, to chyba zawsze będziemy kojarzyć z tymi kapeluszami! :)

    SiostryAndrzejewskie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi :D
      Udało mi się wypracować jakiś mój znak rozpoznawczy, ha :D

      Usuń
  24. Piękna kompozycja scenerii i zestawu ktory masz na sobie <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna stylizacja. Ja podchodzę do tematu mieszanie. Bardzo pozytywnie odbieram współprace projektantów na przykład H&M. Ubrania są już dostępne, że tak brzydko powiem dla ogółu ale zarazem jeszcze czuć ekskluzywność produktów. Podoba mi się też np. współpraca Kenzo z Avonem.
    Za to bardzo mieszanie podchodzę to współprac takich na przykład Zień w biedronce. Ekskluzywne jest tylko to, że widnieje na ręcznikach napis Zień. Dla mnie to już trochę takie nadszarpnięcie wizerunku marki jaką stworzył i nad którą pracował tyle lat. Dodatkowo Zień mi się kompletnie nie kojarzy z ręcznikami. Gosia Baczyńska w Rossmannie, też jakoś mnie nie kusi chociaż naprawdę jestem wstanie zrozumieć i uszanować to, że w taki sposób chce dotrzeć do innej grupy ludzi. Tyle, że ja na jej miejscu wybrałam by inny sklep:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem współpraca Kenzo z Avonem nie różni się niczym od współpracy Baczyńskiej z Rossmannem - ten sam target na celowniku.
      Co do Kenzo dla H&M - ja kiedy przeglądam ten lookbook to nie widzę luksusu.
      Widzę rzeczy drogie dlatego, że są oznaczone metką znanego projektanta.
      Rzuciły mi się w oczy jakieś pstrokate, plastikowe bransoletki za 150 zł - gdybym je założyła na rękę, to nie czułabym, że noszę na sobie coś luksusowego ;P
      Być może są osoby, które czują się luksusowe dzięki temu, że dorwały coś, co tę metkę posiada. Sądzę, że jest ich bardzo dużo - po tym, ile emocji wzbudza wspomnienie na blogu, że upolowało się w SH coś co pierwotnie było bardzo drogie (nawet, gdy teraz jest już zniszczone).

      Co jest "brzydkiego" w ogóle :)?
      Przejrzała Twojego bloga i nie nosisz rzeczy z górnej półki :)
      Tym bardziej dziwi mnie taka radykalna opinia ;)
      Bo jeszcze zrozumiem kobiety, które regularnie kupują ciuchy i dodatki jakiegoś projektanta za grube pieniądze i potem im przykro, że ktoś może pomyśleć, że kupiły coś w dyskoncie (aczkolwiek takie problemy pierwszego świata zawsze mnie bawią ;d).
      Ale osobę dla której większość ubrań projektantów jest poza zasięgiem portfela a mimo tego pisze w ten sposób - nie.

      Usuń
  26. Mega wyglądasz! Ponczo świetnie komponuje sie ze spodniami, a spodni możesz być pewna. Nie każde spodnie muszą leżeć jak ulał, te na Tobie wyglądają ekstra! :)
    sensiblees.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Ponczo - jakie ono piękne! Spodnie, oficerki i kapelusz pięknie się z nim komponują!

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo ładne zdjęcia! A Ty wyglądasz tak jesiennie i bardzo Cię lubię w kapeluszach :) nie przyglądałam się kolekcji Baczyńskiej w Rossmannie, ale chyba spróbuję kolejnym razem :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. JA skusiłam się już w zeszłym roku na kolekcję Baczyńskiej dla Rossmanna- właśnie na tą kamizelkę/szal. W tym roku jeszcze nic nie wybrałam, ale może skuszę się, jeśli coś będzie przecenione.
    Przepiękna dziś jesteś w tych jesiennych barwach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko zastanawia mnie skąd oni wezmą te rzeczy na przecenę, bo w drogeriach wszystko już przebrane, a jak chcesz coś kupić przez stronę, to towar niedostępny...

      Jak to było w ubiegłym roku?
      Potem te rzeczy cudownie się rozmnożyły?

      Dziękuję :)!

      Usuń
  30. Warto było na nie czekać - naprawdę!

    Ja mam w planach zakupienie torby z kolekcji Baczyńskiej, ale czekam na przeceny - ie lubię przepłacać, a wiem, że za jakiś czas ceny stopnieją ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mar, jaka Ty kolorowa!!! :) no cudna jesteś! :)... zresztą jak zawsze :) co do Gosi Baczyńskiej to obiema rękami podpisuje się pod tekstem Madziiulki, dokładnie mam takie samo zdanie, to nie będę się powtarzać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, spodziewałam się, że kolorki w tym poście przypadną Ci do gustu :D

      Usuń
  32. Znowu te żółcie moje ukochane. Fenomenalne gacie, troche jak bys na koniu szła pojezdzic :P bomba kolor, jesiennie na sto pro! I like it :) udanego wieczora xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No no - bo bryczesy są do jazdy konnej oryginalnie w sumie ;P
      Hehe, dzięki :)

      Usuń
  33. To bardzo fajnie, że znalazłaś w kolekcji coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Poruszasz, kochana, mój ulubiony temat ceny i wartości. W rosyjskim języku te dwa słowa mają 4 pierwsze litery identyczne, więc różnica się poznaje tylko z pozostałości. Sens w tym, że nie są synonimami z definicji, ale w świecie konsumenckim akurat jest normą ich utożsamienie.
    Jest fancy i cool, więc zapłaćmy za to 3 razy tyle ile to kosztuje/kosztowało zawsze. Ekscytacja, przewartościowanie automatycznie narzuca dodatkowy koszt i ciężko idzie odróżnić, kiedy cena = jakość, a kiedy opinia została dobrze przepłacona odpowiednim osobom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo poważny problem wbrew pozorom - to znaczy: w sumie to nie jest problem tak ważny, jak problemy "prawdziwe" (typu głód w Afryce), ale fakt, że konsument już się dobrze orientuje, że zaczął przepłacać na usługach i produktach chyba zaczyna wiązać ręce producentom i biznesmenom.
      Generalnie w 90% przypadków płacimy więcej tylko za projekt, nie za surowiec i wykonanie (dla mnie bluzeczka z lichutkiej bawełny albo poliestru nigdy nie będzie warta tyle, ile życzy sobie za nią projektant, czyli średnio 200 zł).
      A że projekt łatwo jest skopiować (bo mało kto opatentowuje swoje wytwory, więc i prawo niczego nie utrudnia), to oryginalność wytworu szybko przestaje być oryginalnością i klient wybiera to, co tańsze ;)

      Jest jednak (i była! i będzie!) bardzo duża grupa osób, dla których cena jest wyznacznikiem wartości i które konsekwentnie kupują tylko to, co drogie. Bo wtedy czują się dobrze.
      Jeśli naprawdę poprawia im to samopoczucie, to super.

      Bo i wilk syty i owca cała.

      Usuń
  35. mam tak samo- nic nam do tego czy Baczyńska sobie sprzedaje w Rossmanie :D
    Wyglądasz super i idę wyciągnąć mój duży szal właśnie :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Mi jest wszystko jedno gdzie ktoś sprzedaje, czy kto projektuje dla sieciówek -o ile mi się dane rzeczy podobają, to jest mi totalnie obojętnie czy za tym stoi szanowany projektant czy pani Reata ze szwalni. Kolekcję G.Baczyńskiej widziałam tylko w Skarbie, bo rzadko chodzę na zakupy i stacjonarnie jeszcze nie miałam okazji. Ale....to co widziałam na zdjęciach to bardzo mi się podobało :)

    Lubie takie poncza, podoba mi się ta jesienna kolorystyka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie :)
      U mnie o zakupie decyduje zawsze to, czy ciuch mi odpowiada, czy pasuje mi do mojego stylu i widzimisię i czy jestem w stanie dać za niego określoną ilość pieniędzy.
      Metka ma drugorzędne znaczenie...

      Usuń
  37. ale super wyglądasz :) ponczo piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Park bardzo dobrze mi znany. Często sama robię tu zdjęcia a po sesji idziemy z córką na pyszną kawkę tam serwowaną :)
    Ponczo jest cudowne! Wyglądasz ślicznie w jesiennych barwach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Nie pokojarzyłam Twoich zdjęć z tym miejscem!

      Usuń
    2. Moja ostatnia sesja była tam robiona, no i z 6 innych też :)

      Usuń
  39. suuuuper !!! piękne ponczo i spodnie !!! <3 musztardowy to chyba jeden z Twoich ulubionych kolorów i słusznie bardzo do Ciebie pasuje :) jesienią pięknie się komponuje z kolorowymi liśćmi :) buziaki ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, musztardowy to chyba mój ulubiony kolor :)

      Dziękuję!

      Usuń
  40. fajnie współgra z kolorami jesiennych liści ;) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  41. Mnie w Rossmanie kusi futrzana kamizelka. Za każdym razem jak tam jestem to przystaję przy niej. Zobaczymy...:-) Ponczo- szal wspaniałe :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u Ciebie jeszcze gdzieś są?
      U mnie już dawno się rozeszły, a za swoją zjeździłam pół Łodzi!

      Usuń
  42. świetnie wyglądasz, ten kapelusz dla Ciebie jak najbardziej, podoba mi się tu oczywiście połączenie jesiennych kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  43. świetna jesienna stylizacja, piękne zdjęcie!
    Moje serducho skradło to kraciaste ponczo! <3

    OdpowiedzUsuń
  44. Korzystaliśmy kiedyś z Zalando oczywiście musieliśmy odesłać gdyż rozmiar nie trafiliśmy:)

    Jak zawsze zestaw świetny:)


    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  45. cudowny kapelusz! ślicznie wyglądasz ;*

    OdpowiedzUsuń
  46. C&A ma fajne produkty (z marki clockhouse lub jessica) lubie I ubolewam że nie ma go w UK wiec od razu jak bede w domu to jade na zakupy tam własnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne, ale z jakością bywa różnie - np. zwykłe t-shirty są bardzo słabiutkie.
      Widzę to, kiedy piorę koszulki Leszka.
      Te z C&A mają bardzo krótką żywotność :(

      Usuń
  47. Piękna stylizacja, ja jakoś nie potrafię się przekonać do kapeluszy, a bardzo bym chciała :(
    Zapraszam do mnie i proponuję obserwację za obserwację?

    OdpowiedzUsuń
  48. Po pierwsze, żebym nie zapomniała: Sonia- Sonii ( jeżeli imię kończy się na -ia, to zawsze na końcu "dwa i" )
    Co do Gosi Baczyńskiej oczywiście nie krytykuję. Uważam, że to dobry kierunek do dotarcia do większego grona. podczas pierwszej edycji kupiłam torebkę, którą uważałam, za zaprojektowana specjalnie dla mnie, z jednej strony białą, z drugiej czarną. Tym razem Gosia nic specjalnie dla mnie nie zaprojektowała :(
    Jeżeli chodzi o polskich projektantów to jak w każdym temacie są dwie strony medalu. Osobiście kibicuję polskim markom, życze im jak najlepiej i mam juz w swojej szafie kilka takowych ciuszków. Owszem są to drogie rzeczy ale polscy projektanci to nie Chanel i przeceny mają. Nie muszę mieć tu i teraz; poczekam sobie, pooglądam, zastanowię, czy na pewno to chcę i ostatecznie kupuje na przecenie. Oczywiście są rzeczy, które nie dają mi spać i zdarza mi się kupić w normalnej cenie ale to bardzo rzadko. Jakość jest przeważnie lepsza, to muszę przyznać, sama nie zauważyłam niedociągnięć. Pamiętajmy, że w ciuchach od projektantów, nie tylko polskich płacimy za NAZWISKO.
    Wiesz kochana, że jesteś stworzona do kapeluszy. Wyglądasz w nich uroczo. Ponczo ideale dla Ciebie. Te jesienne kolory kochają Ciebie.
    Buziaki :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli rzeczownik jest rodzimy, to w dopełniaczu ma końcówkę -ni. Jeśli obcy: -nii.
      Dotyczy to też imion.
      Językozawcy się spierają, czy Sonia jest imieniem obcym, czy już oswojonym (por. "Słownik imion", PWN 2002).
      Stąd też moja refleksja ;P

      No a ta kamizelka nie?
      Ona jest w Twoich kolorach, nie podpasowała Ci?

      Hehe, dziękuję!

      Usuń
  49. piękne kolory... i ten jeż! :)

    OdpowiedzUsuń
  50. A ja niestety nic nie kupiłam z tej kolekcji. I nie dlarego, że jestem przeciwna takim akcjom ale po prostu nic mnie nie urzekło. Tego kapelusza akurat nie dostrzegłam, a szkoda bo wygląda naprawdę świetnie!
    www.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapelusz jest naprawdę fajny i bardzo porządnie wykonany!

      Usuń
  51. Ja nie znalazłam nic dla siebie. Ale Twój kapelusz jest piękny<3 Bardzo podobają mi się kapelusze, ale jak już sięgam po jakiś w sklepie i przymierzam, to później przychodzi myśl, że pewnie go nigdy nie założę. A tak pięknie wyglądają!
    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapelusze można zakładać niemal do wszystkiego (mój blog jest tego chyba najlepszym dowodem :>), więc odrzuć obawy na bok i spraw sobie jakiś!
      Zobaczysz, ile możliwości Ci zaoferuje!

      Usuń
  52. Fajny jesienny zestaw :) Kapelusz dopełnia stylizację :)!

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja nawet na tą kolekcję nie zerkałam.
    Ponczo jest śliczne, kolory idealny na jesień i te spodnie, wszystko rewelacyjnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Bardzo fajna stylizacja. Jeśli chodzi o kolekcję G.Baczyńskiej to będąc w Rossmannie zerknęłam na jej kolekcję i niestety ''SZAŁU NIE MA'' nic nowego nic oryginalnego czego bym już gdzieś kiedyś nie widziała, gdyby miała duży potencjał nie musiałaby współpracować z Rossmannem, ta kolekcja mówi sama za siebie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  55. Stylizacja w kolorystyce, która kocham najbardziej :)!!! Pięknie wyglądasz jesienna Mar!!!

    OdpowiedzUsuń
  56. Kolekcje oglądałam, ani w zeszłym roku ani teraz nic mnie nie zaciekawiło.
    Ślicznie wyglądasz, kolory super a kapelusz, no cóż, zazdroszczę, że tak świetnie w nich wyglądasz, mnie nie jest w nich dobrze. Królowa kapeluszy...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.