niedziela, 28 maja 2017

W stylu boho: zamszowa kamizelka na pożegnanie sezonu chłodów

Blogowanie to w gruncie rzeczy bardzo fajne hobby, chyba że blogujemy o ciuchach, które najpierw musimy na sobie lub na kimś obfotografować.


Wówczas bowiem okazuje się, że to nie jest taka prosta sprawa, bo żeby w ogóle wyjść z aparatem w jakiekolwiek "miasto" musimy wstrzelić się w dobrą pogodę ;)


A pogoda jak to pogoda - potrafi być przez cały tydzień wspaniała, upalna, a w jedynym dniu w którym masz czas na zdjęcia zepsuć się tak bardzo, że obfotografujesz co najwyżej outfit himalaisty (kiedy znienacka przywali śniegiem) albo wędkarza (gdy weekend przywita Cię serią szarug).


No dobra, przesadzam - jest duża szansa, że Tobie się to nie przytrafi.


To tylko ja mam takiego pecha :>


zamszowa kamizelka boho | styl boho blog | styl boho | stylizacja z kapeluszem | styl boho na wiosnę | muszkieterki | tunika w kwiaty H&M | jak nosić styl boho? | blog szafiarski | blog o modzie Łódź | blogerka z Łodzi | blogerka w kapeluszu

Miałam go na pewno w ubiegły weekend, kiedy to po pięknej, słonecznej sobocie, w czasie której paradowałam po mieście w szortach i sandałkach (zażerając się lodami i próbując opalić moje blade kończyny tylne) nadeszła paskudna, zimna i wietrzna niedziela, która przywitała mnie dziesięcioma stopniami i deszczem.

Jak zapewne się domyślacie - Leszek nie miał czasu na zrobienie mi zdjęć w sobotę, a w niedzielę właśnie ;)

Jeszcze nie tak dawno kiedy sytuacja pogodowo-zdjęciowa robiła się napięta jak plandeka na żuku wpadałam w histerię i bliska byłam tarzania się po podłodze z ciężkiej rozpaczy - dziś znoszę to już ze stoickim spokojem i ze zdecydowanie większą godnością. Może dlatego, że tegoroczna wiosna nauczyła mnie pokory - zafundowała nam takie wahania temperatur, że jakiekolwiek nerwy zaczęłam uważać za dalece bezzasadne ;)

Nie było sensu się denerwować, trzeba było wybrać z szafy zestaw, jaki nosiło się w chłodniejsze dni. A wybierać było z czego, bo co jak co, ale chłodnych dni mijające miesiące dostarczyły nam mnóstwo :>

zamszowa kamizelka w stylu boho

Przy okazji zdjęć przypomniałam sobie zatem o jednym z fajniejszych okryć wierzchnich, jakie eksploatowałam wiosną do granic możliwości: o kamizelce.

Kamizelka na moim grzbiecie nie zdziwi zarówno tego, kto odwiedza mojego bloga od dłuższego czasu, jak i tego, kto zna mnie "w realu".

Mam ich kilka i noszę je bardzo chętnie.

Z powodzeniem zastępują mi marynarkę w moich zestawach przeznaczonych do pracy - szczególnie ta jedna.

zamszowa kamizelka z frędzlami blog

Tę zamszową (choć to bardzo duży skrót myślowy - jest to jakiś sztuczny zamsz, który pomimo swojej "sztuczności" nie jest wcale łatwiejszym w pielęgnacji od naturalnego... ale o tym później :>) przytargałam do domu zimą, w czasie wielkich wyprzedaży.

Przytargałam ją z Top Secret, ukochanego sklepu mojej mamy, w którym mnie samej udało się jak do tej pory kupić wyłącznie rockową kurtkę udającą skórzaną.

To właśnie mama poinformowała mnie, że nigdzie indziej jak w Top Secret widziała takie cudo właśnie.

Boho, zamszowe i z frędzlami.

No ciuch moich marzeń!

Co miałam zrobić?

Pobiegłam, przymierzyłam i kupiłam.

stylizacja boho z muszkieterkami

Spodziewałam się tego, że wiosna przyniesie mi masę okazji do paradowania w tej kamizelkce po mieście, ale rzeczywistość okazała się inna - kamizelka nijak nie nadaje się do noszenia jej pod jakąś kurtkę lub płaszcz. Jest na to za gruba.

Nie, że za ciepła - po prostu gruba, nie zmieści się. Musi być jedynym okryciem wierzchnim, na jakie się decydujemy budując swój "outfit". A wiosna, która już wkrótce przejdzie do wiosen historii nie przysparzała nam zbyt wielu okazji do obywania się bez jakiegokolwiek grubszego odzienia zewnętrznego ;)

Całe szczęście, że choć przy jej końcu nastało kilka takich dni, które winny były nastąpić w jej początkach ;)

Dzięki temu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że pieniądze wydane na kamizelkę nie były zmarnowane, bo jednak udało mi się ją trochę ponosić - pal licho, że nie w marcu (który przewidywałam), a w maju ;P

tunika w kwiaty H&M
Na blogu, oprócz kamizelki, debiutuje dziś również moja kwiecista tunika.

Tego typu tunik, dłuższych koszul i sukienek nakupiłam na jesieni od cholery, bo wtedy też trafiły do niej te muszkieterki.

Spodobało mi się to, jak wyglądają z sukienką, którą również zniosłam wtedy do domu (to była ta kwiecista sukienka z jednego z poprzednich postów - właśnie ona!)

A ja, jak to ja, najbardziej lubię te rozwiązania, które uważam za sprawdzone :)

Jeśli raz coś mi się spodobało, to później z wielką chęcią dane rozwiązanie powielam - z mniejszymi lub większymi modyfikacjami.

styl boho jak nosić ten styl

Tunika od początku przeznaczona była do noszenia jej z wysokimi butami właśnie, ale bardzo fajnie - zaręczam - wygląda też z szortami (bez jakiegokolwiek "dołu" nie da się jej nosić ze względu na rozcięcia po bokach, które sięgają bioder) i balerinami :)

Co prawda ma jeden minus - jest zrobiona z cienkiej, strasznie gniotącej się i bardzo zwiewnej wiskozy. Ale odkąd jestem w posiadaniu steamera, to żadne wiskozy nie są mi straszne ;P

zamszowa kamizelka z frędzlami

Kapelusz - H&M
Boho kamizelka ze sztucznego zamszu i z frędzlami - Top Secret
Skórzane rękawiczki z frędzlami - no name
Tunika w kwiaty - H&M
Spodnie - H&M
Worek - H&M
Muszkieterki - Ray

portret w stylu boho

A na koniec - coś zabawnego, jak to u mnie ;)

stylizacja z kapeluszem
Kiedy wybieraliśmy się na te zdjęcia, to nie opuszczała mnie jakaś taka pod skórą wyczuwalna pewność, że coś złego przytrafi się tej kamizelce.

Generalnie już w momencie kupowania jej wiedziałam, że trzeba będzie na nią chuchać i dmuchać, bo egzemplarz który kupiłam ufajdał mi się bodajże już w sklepie pudrem czy inną szminką i kiedy tylko podjęłam próbę sprania tego zabrudzenia zorientowałam się, że pielęgnacja tej kamizelki do najłatwiejszych należała nie będzie - tam gdzie potarłam kamizelkę szmatką została wielka, wytarta plama.

Całe szczęście, że od wewnętrznej strony.

Wychodząc w niej z domu zawsze drżałam więc z lęku o to, żeby czasem nie spadł deszcz (bo wtedy to już niemal pewne, że ktoś mnie ochlapie), żeby nikt nie ufajdał mnie jakimś w pośpiechu jedzonym kebabem, żeby nie zechciał pociągnąć mnie za jej poły jakiś wysmarowany czekoladą i z radością nawiązujący kontakty międzyludzkie bobas (wieziony w wózku przez mamę stojącą przede mną w kolejce w sklepie) i jeszcze o wiele innych sytuacji, które komu jak komu, ale mnie zdarzają się wyjątkowo często.

Ja się nie mogę ubrać ładnie, no po prostu nie mogę, bo zawsze albo ktoś mnie czymś ubrudzi, albo ubrudzę się sama (w tym też jestem mistrzynią - jeśli cokolwiek jem, to ZAWSZE muszę się ubrudzić ;P). Im ciuch trudniejszy do wyczyszczenia, tym większe prawdopodobieństwo, że tak się stanie :>

styl boho 2017

Zatem - w ubiegłą niedzielę tego, że się czymś uwalę i że kamizelkę trafi szlag byłam pewna niemal tak samo jak tego, że następnego dnia muszę iść do pracy ;P

tunika w stylu boho

Ale, o dziwo, wszystko szło gładko - z racji paskudnej pogody w parku nie było żadnych dzieci, Lechu zaparkował auto w takim miejscu, że wszelkie kałuże były poza zasięgiem przejeżdżających obok mnie kierowców, udało mi się też nie usiąść na żadnej zapaskudzonej przez gołębie ławce.

I już, już mieliśmy zbierać się do domu, kiedy zamarzyło mi się zdjęcie w jakiejś pozie, którą uznałam za niezbędną do tego, bym ze zdjęć mogła być w pełni zadowoloną. No to staję, pozuję, uśmiecham się z przekonaniem, że w tej oto chwili robione jest mi najlepsze zdjęcie ever.... a tu znienacka podbiega do mnie jakiś ogromny, włochaty wilczur (spuszczony nie wiedzieć dlaczego ze smyczy - park jest przecież miejscem publicznym!), staje na dwóch łapach i liże mnie po tej kamizelce.

Byłam w takim szoku, że zamiast zrobić jego właścicielowi karczemną awanturę (bo przecież nie na psa będę się denerwować, bo co pies jest winny - on chciał się tylko przywitać, nie wiem... radość okazać?), to stanęłam bezradnie na środku tej alejki ze łzami w oczach. Wróciłam do siebie po kilkunastu sekundach i wówczas - a jakże! - jęłam wykrzykiwać do właściciela psa całe wiązanki słów bardzo, naprawdę bardzo nieparlamentarnych, ale ten albo miał w uszach słuchawki albo uznał, że najlepsze co może w tej sytuacji zrobić, to oddalić się z miejsca w milczeniu. Nikt normalny nie wdaje się wszak w dysputy ze wściekłą blogerką w zniszczonym przez niego outficie ;P

Całe szczęście, że Lechu zachował trzeźwość umysłu - pospiesznie spakował mnie do auta i obiecał, że on tak tę kamizelkę wyczyści, że po psiej ślinie nie zostanie nawet ślad. No i nie wiem, jak mu się to udało, ale nie został ;P

Z całej tej historii wyciągnęłam dwie nauki:

a) muszę zadbać o swoją kondycję - tak aby w razie kolejnych zdjęć w parku umieć odpowiednio szybko zwiewać przed psami ;P

b) moja intuicja nigdy mnie nie zawodzi ;P

portret w kapeluszu
ODWIEDŹCIE MNIE NA:


portret w kapeluszu
Miłej niedzieli, Mar tradycyjnie pozdrawia ;)

P.S. Mam nadzieję, że to będzie już ostatni w tym roku "chłodny" outfit.

Jak w tytule - liczę na to, że sezon chłodów mamy już definitywnie za sobą!

niedziela, 21 maja 2017

Dżinsowa kurtka z haftami

Dżins bardzo, naprawdę bardzo długo pozostawał poza obszarem moich modowych zainteresowań.


Owszem, zawsze miałam w szafie przynajmniej dwie dżinsów pary, ale nosiłam je niesamowicie rzadko.


No i niech ktoś mi powie, że moda nie ma wpływu na nasze upodobania i że jeśli ktoś czegoś nie lubi, to choćby mu to milion razy pokazywali, to i tak tego na siebie nie wdzieje - guzik prawda!


Wraz z tegorocznym boomem na dżins i ja dałam się złamać ;)


jeansowa kurtka z haftem na plecach | kurtka z dżinsu | hafty | haftowana kurtka | stylizacja grunge | jak nosić styl grunge? | styl grunge blogerka | stylizacja z kapeluszem | blog modowy | blog szafiarski | blogerka z Łodzi

Zaczęło się niewinnie - od mom jeansów z dziurami.

Sklepy są jednak pełne tak wielu pięknych ubrań i dodatków z dżinsu, że już chwilę po kupieniu tych portek wiedziałam, że na nich jednych się nie skończy...

Wkrótce po nabyciu spodni wyszperałam w H&M'ie kurtkę z dzisiejszego posta.

dżinsowa-kurtka-z-haftami-H&M
Nie była pierwszą dżinsową kataną, która spodobała mi się tej wiosny, ale jak tylko znalazłam ją na sklepowym wieszaku to pewną byłam, że to właśnie ją - nie żadną inną - przyniosę do domu.

kurtka-z-dżinsu-z-haftowaną-aplikacją
W tych uroczych żuczkach nie można się nie zakochać!

Sami i same przyznajcie - są cudowne!

kurtka z dżinsu z haftem na plecach 2017
To zabawne, bo szukając mojej wymarzonej dżinsowej kurtki byłam pewną, że sprawię sobie coś bardziej grunge'owego - z naszywkami, przedarciami albo jakimś wyrazistym napisem.

styl boho hafty blogerka kapelusz

Nigdy bym nawet nie pomyślała, że zauroczy mnie model bardziej subtelny, haftowany :)

styl-grunge-blog-modowy

Ale hafty są przecież tak samo fajne jak naszywki!

Raz, że ciągle modne (prawdę powiedziawszy, to kiedy rok temu dopiero zaczynały wdzierać się na "salony" nikt chyba nawet nie spodziewał się, że zostaną na nich tak długo - wydawało się, że to trend wybitnie sezonowy, a one, o dziwo, podbijały świat mody także zimą!), a dwa, że o wiele bardziej od nich dziewczęce.

Na wiosnę jak znalazł ;)

stylizacja grunge z kapeluszem

Początkowo zamierzałam nosić żuczki tylko z moimi mom jeansami - kurtka jest wykonana z dżinsu o identycznym odcieniu jak na nich, a ja (jak dobrze już wiecie) mam fioła na punkcie wszelkich dopasowań.

Ale potem pokumałam, że przecież ta kurtka pasuje właściwie do wszystkiego - stąd i ten zestaw nie został dżinsowym total lookiem ;)

stylizacja grunge z dżinsową kurtką i kapeluszem

W dzisiejszym poście debiutują też moje nowe creepersy - najidealniejsze z idealnych pod względem wysokości podeszwy, niestety jednak wykonane ze sztucznego zamszu, zatem darujcie mi brak zbliżeń na nie (po godzinnej wędrówce po parku w poszukiwaniu skrawka terenu pozbawionego włażących w kadr ludzi zdecydowanie nie nadawały się już do fotografowania ich z bliska).

dżinsowa kurtka hafty na plecach boho blog modowy

Kapelusz - H&M
Lustrzane lenonki - Zaful
Choker - Lokaah
Dżinsowa kurtka z haftami - H&M
Koszulka - H&M
Plecak - Forever21
Spodnie - H&M
Creepersy - H&M

styl grunge blog moda pinterest

Tak, zrobienie tych zdjęć wymagało od nas (a właściwie to od Leszka) ogromu poświęcenia - ubiegła niedziela była w Łodzi niesamowicie słoneczna i ciepła.

To był chyba pierwszy tak ciepły weekend w tym roku, więc kto żyw ten wyległ do najbliższego mu parku.

Niestety - chyba pół Łodzi ma najbliżej do tego samego parku co my :/

stylizacja-grunge-lenonki

Pstryknięcie kilku fot w tym samym miejscu graniczyło z cudem, jeśli chciało się nie mieć w tle wózków, rowerów i tłumu rodem z przedszkola.

Nie żartuję!

Oblężenie podobne tym wojennym!

styl grunge blog modowy

Kurczę, nie żebym wymagała dla siebie jako dla siebie nie wiadomo jakiego szacunku (bo oto, proszę Państwa, blogerka polazła do parku i schodźcie jej z drogi), ale kiedy ja widzę, że ktoś przede mną czy obok mnie robi zdjęcie, to o ile mam gdzie się usunąć - staram się jakoś go obejść.

Nawet jeśli to zdjęcie jest tylko fotką cykaną z telefonu.

stylizacja z dżinsową kurtką

Natomiast kiedy my idziemy na zdjęcia zawsze mam nieodparte wrażenie, że pół Łodzi celowo musi nam włazić w kadr.

No nic - mam nadzieję, że dziś problem będzie nieco mniejszy, bo w Manufakturze organizują jakiś festyn z okazji jej urodzin.

Żyję nadzieją, że wszyscy pojadą tam ;P

dżins w stylu boho portret blogerka
ODWIEDŹCIE MNIE NA:


styl boho portret

A na koniec - niespodzianka!

portret w dżinsowej kurtce
Mam dla Was fotkę pewnej przemiłej damy, z której towarzyszenia nam w czasie robienia zdjęć byłam za to bardzo rada ;)

Staliśmy przy drzewie na którym się rozsiadła dobrych dziesięć minut i słuchaliśmy jak chrupie jakiegoś znalezionego pod nim orzecha :D

Chciałabym mieć wiewiórkę ;)

wiewiórka w parku w Łodzi
Miłej niedzieli dla Was!

Buziaki od Mar!

Trzymajcie się i korzystajcie ze słońca - biorąc pod uwagę kaprysy polskiej pogody, to nigdy nie wiadomo jak długo będziemy się nim cieszyć ;)

niedziela, 14 maja 2017

W stylu boho: wiosenna sukienka w kwiaty

Nawyk zostawiania ubrań będących ciągle w dość dobrym stanie zamiast wyrzucania ich po sezonie lub dwóch naprawdę ma swoje plusy - dzięki takiemu "zbieractwu" można czasem skompletować bardzo fajny zestaw ;)


Tak jak ja skompletowałam ten z dzisiejszego wpisu dzięki temu właśnie swetrowi.


sukienka w kwiaty na wiosnę | boho sukienka w kwiaty | jak nosić sukienkę w stylu boho? | kwiaty znowu modne | stylizacja z kapeluszem | blogerka w kapeluszu | muszkieterki | stylizacja z kozakami za kolano | frędzle | blog modowy | blog o modzie | blog szafiarski | blogerka z Łodzi

Sweter kupiłam sześć lat temu na zimowej wyprzedaży w Bershce.

Już wtedy lubiłam wszelkie dziwne, dzianinowe narzutki, którymi w chłodny dzień można się otulić.

stylizacja boho z sukienką w kwiaty

Niestety, nie udało nam się za bardzo polubić.

Nie szło go w żaden sposób ładnie ułożyć, miał dziwny kołnierz, a pasek (dołączony do niego fabrycznie) przeplatało się przez szlufki umocowane w takim miejscu, że aż cisnęło się na usta pytanie o to, kto je tam w ogóle wymyślił.

Najpierw wywaliłam ten pasek i wyprułam szlufki, a sweter spinałam w pasie paskiem z dużą klamrą.

A potem o swetrze zapomniałam i upchnęłam go na dnie szafy.

styl boho na wiosnę propozycje moda

Leżał sobie w szafie aż do tegorocznej majówki, kiedy to wybieraliśmy się z Leszkiem zrobić te właśnie zdjęcia.

styl boho wiosna 2017
Tamtego dnia, pamiętam, optymistycznie założyłam, że uda mi się obfotografować moją kwiecistą sukienkę (kupioną zimą w C&A) bez jakiegokolwiek okrycia wierzchniego, ale po wystawieniu nosa przez okno szybko się zmiarkowałam, że wówczas w komplecie ze zdjęciami przyniosę do domu zapalenie płuc.

Majówka bowiem, niestety, do najcieplejszych majówek nie należała.

sukienka w stylu boho blog

Początkowo chciałam zarzucić na sukienkę moją kurtkę z frędzlami z materiału przypominającego zamsz (którą widzieliście na blogu chociażby w tym poście), ale potem przypomniałam sobie, że w takim połączeniu zamierzałam ją obfotografować z zupełnie innymi butami.

Z tego pomysłu rezygnować nie chciałam, przystąpiłam więc do szukania w szafie czegoś, co kurtkę mogłoby mi zastąpić.

No i znalazłam sweter!

stylizacja boho sukienka w kwiaty

Okazało się, że razem z sukienką prezentuje się bombowo :)

styl boho inspiracje

Także pamiętajcie - minimalizm minimalizmem, ale ładnych rzeczy naprawdę nie jest warto się pozbywać ;)

portret boho w kapeluszu

Sukienka, swoją drogą, jest jednym z bardziej uniwersalnych zakupów, jakie w ostatnim czasie popełniłam.

Kupowana jako baza do wszelkiego rodzaju boho zestawów świetnie sprawdza się jako... mój codzienny ciuch do biura :)

wiosenna sukienka w kwiaty C&A
Nie zalewam!

Z tymi butami i z marynarką z tego posta wygląda naprawdę elegancko.

Zamiast muszkieterek noszę do niej jeszcze zwykłe, płaskie baleriny.

Mam to szczęście, że w mojej nowej pracy cisną mnie z dress codem tylko od czasu do czasu, więc spokojnie mogę się tak do niej wystroić ;)

portret w kapeluszu blog modowy

W dzisiejszym wpisie debiutują moje skórzane (to prawdziwy zamsz!) rękawiczki z frędzlami - gwiazdkowy prezent od siostry Leszka, jedna z ładniejszych "ciuchowych" rzeczy, jakie kiedykolwiek dostałam.

Są niesamowicie miękkie, bardzo przyjemne w dotyku i idealne do wszelkich zestawów utrzymanych w klimacie boho.

skórzane rękawiczki z frędzlami skóra naturalna
No i te frędzle!

Gdyby nie one, to rękawiczki na pewno nie podobałyby mi się tak mocno ;)

stylizacja boho z sukienką w kwiaty

Kapelusz - H&M
Sweter - Bershka
Sukienka w kwiaty - C&A
Pasek - no name
Skórzane rękawiczki z frędzlami - no name
Listonoszka - House
Muszkieterki - Ray

stylizacja boho na wiosnę

ODWIEDŹCIE MNIE NA:


portret w stylu boho
Mam nadzieję, że ta piękna pogoda, którą mamy przyjemność cieszyć się od piątku nie opuści nas po kilku dniach i że wiosna w tej swojej najlepszej odsłonie postanowi już z nami zostać.

Głowę mam pełną tak wielu typowo wiosennych zestawów, których nie miałam kiedy obfotografować, że jeśli aura znowu postanowi pokrzyżować mi plany fotograficzne, to naprawdę będzie mi bardzo smutno :(

styl boho blog modowy
Miłej niedzieli dla Was!

Moc buziaków od Mar!

niedziela, 7 maja 2017

Rockowa szmizjerka w kratę i Łódź Fabryczna

Zdjęcia na łonie natury mają na moim blogu zdecydowaną przewagę nad tymi typowo "miejskimi".


Skłamałabym, gdybym napisała, że przyczyna tego faktu leży w tym, że w Łodzi nie ma gdzie robić takich miejskich, ulicznych zdjęć - fajnych, "fotogenicznych" miejsc jest u nas pod dostatkiem.


To ja jestem po prostu taką leniwą bułą, że kiedy przychodzi weekend, to najchętniej nigdzie bym się z domu nie ruszała.


Dlatego najczęściej wybieramy się na zdjęcia do najbliższego nam parku :>


Ale skoro w ubiegły weekend pogoda postanowiła być nieco bardziej dla nas łaskawą, to wreszcie zebraliśmy się w sobie i udaliśmy się w najchętniej chyba obecnie fotografowane miejsce w Łodzi - na odremontowany dworzec kolejowy Łódź Fabryczna.


szmizjerka w kratę | sukienka w kratę ZARA | styl grunge | inspiracje styl grunge | jak nosić się na rockowo? | styl rockowy | stylizacja z kapeluszem | stylizacja z bomberką | jak nosić kraciastą szmizjerkę? | Łódź | sesja fashion Łódź Fabryczna | blog modowy | blog szafiarski

Z tym dworcem, to w ogóle dość głośna w całej Polsce historia - niemożliwe stało się możliwym!

Z ruiny, którą spotkał zasłużony jej los (czyli zrównanie z ziemią) przeistoczył się w największy podziemny dworzec kolejowy w Polsce (i trzeci największy w Europie!).

sesja fashion dworzec Łódź Fabryczna blog modowy
Gdyby ktoś powiedział mi dziesięć lat temu - ba, sześć lat temu! - kiedy to w każdy niemal weekend odjeżdżałam z tego dworca bladym świtem w siną dal (najpierw w kierunku Śląska a później Krakowa), że włodarze miasta kiedyś postawią na miejscu tej obsikanej przez Panów Żuli (Żulów?) rudery coś tak nowoczesnego, to chyba bym podejrzewała, że rzeczeni Żule (Żulowie?) poczęstowali go czymś, co spożywali.

szmizjerka w kratę z czym nosić

Nie wydawał się też ten remont zbytnio potrzebnym - w porównaniu do innych łódzkich dworców z Fabrycznej (zwaną przez mieszkańców Łodzi także "Fabrycznym") nigdy nie odjeżdżało wiele pociągów.

Głównie obsługiwała ona trasę Łódź - Warszawa.

To na moje jedynie chyba szczęście jakimś cudem włożono w rozkład połączeń parę pociągów sunących na południe Polski ;)

styl grunge stylizacja z kapeluszem

Ale dworzec odremontowano!

Chociaż prace trwały kilka lat, a połączeń wcale nie przybyło - co stanowi główny chyba powód, dla którego część mieszkańców Łodzi tę niesamowicie kosztowną (ale i bezsprzecznie zapierającą dech w piersiach) inwestycję krytykuje.

Dworzec otwierano z wielką pompą, a bilety na pierwszy, historyczny przejazd pociągu po wielkim remoncie rozchodziły się jak świeże bułeczki (sprzedawano je w takiej kolekcjonerskiej, specjalnej wersji).

styl grunge stylizacja z sukienką w kratę i kapeluszem
Wstyd się przyznać, ale nam dotarcie do tego pięknego gmachu (który obecnie jest jedną z wizytówek Łodzi) zajęło niemal pół roku ;)

styl grunge blog modowy sesja fashion

No co poradzić, kiedy ani mnie ani Lechowi nie jest tam nijak po drodze ;P

dworzec Łódź Fabryczna sesja fashion

Powiem Wam jedno - to jest wymarzone miejsce do zdjęć!

sesja na bloga modowego Łódź Fabryczna
Pustych, niezagospodarowanych jeszcze dla potrzeb lokali użytkowych miejsc jest tam od groma, poza tym - istotnie - pociągów zbyt wiele z tego dworca nie odchodzi ani niewiele ich nań przybywa: nie ma więc ryzyka, że będziemy mieli w tle tłum ludzi :)

dziewczyna w glanach sesja fashion
I te tereny dookoła!

dziewczyna w lenonkach sesja fashion
 Ten industrialny krajobraz w tle, znaczy się ;)

okulary lenonki stylizacja
No i szyby!

stylizacja w stylu grunge z sukienką w kratę

Jest tam dużo szyb i czystych ciągle ścian - czyli tego, co blogerkom modowym i szafiarkom najbardziej się chyba w tłach zdjęciowych podoba :>

sesja fotograficzna dworzec Łódź Fabryczna blog modowy

Miałam taki zamysł, że to właśnie tu, w tej scenerii, chcę zrobić pierwsze zdjęcia tej kraciastej szmizjerce.

stylizacja z sukienką w kratę

Kupiłam ją w grudniu, w czasie zimowych wyprzedaży.

Nie mam pewności, czy ona aby na pewno spełnia kryteria niezbędne do tego, żeby nazwać ją szmizjerką, ale jako taka została ona przedstawiona na stronie Zary, gdzie po raz pierwszy ją znalazłam.

Jest świetna!

dziewczyna w kapeluszu sesja fashion

Jak tylko ją zobaczyłam, to z miejsca wiedziałam, że będzie świetnie pasować do wszelkich zestawów z ciężkimi butami w roli głównej ;)

I do bomberki!

Dla takiej kiecki mogę przełamać nawet moją wrodzoną niechęć do sukienek wszelakich ;)

stylizacja ze szmizjerką

Kapelusz - H&M
Lenonki - Zaful
Szmizjerka w kratę - ZARA
Bomberka - H&M
Plecak - Forever 21
Rękawiczki - Massimo Dutti
Rajstopy - Gatta
Trzewiki na słupku i traktorowej podeszwie - Stradivarius

stylizacja z kapeluszem streetfashion

ODWIEDŹCIE MNIE NA:

FACEBOOKU

INSTAGRAMIE

dziewczyna w kapeluszu blog modowy

Słonecznej niedzieli dla Was - buziaki od Mar!