niedziela, 8 stycznia 2017

Puchówka - must have na mrozy

Trochę mnie tu nie było, aczkolwiek jak dobrze się nad tym zastanowić, to nie dłużej niż zwykle - ot, poprzedni post był po prostu postem okolicznościowym, bezzdjęciowym, stąd to wrażenie ;)


Początek roku upłynął mi bardzo leniwie i gdyby nie to, że po długiej dość przerwie zawitałam do Częstochowy, to mogłabym napisać, że nic spektakularnego nie wydarzyło się u mnie od czasu, gdy ostatnio dla Was pisałam.


No dobra - pewne noworoczne zmiany nastąpiły w moim życiu prywatnym, ale że nie lubię się tu na temat mojej prywatności uzewnętrzniać, to pozostańmy przy tej Częstochowie ;)


jak nosić kurtkę puchową? | kurtka puchowa na zimę | stylowa kurtka puchowa | puchówka SinSay | zimowa stylizacja z kapeluszem | futrzana kamizelka | futerko na zimę | sztuczne futro | fedora | blog o modzie | blog modowy | blog szafiarski

Do Częstochowy zawitaliśmy wraz z Leszkiem przy okazji Sylwestra.

Sylwester jak to Sylwester - coś się jadło bardzo dobrego, coś się piło procentowego, pośmiało się i pobawiło, a rano ruszyliśmy na zdjęcia.

zimowa-stylizacja-z-puchową-kurtką

Tydzień temu pogoda nie była jeszcze tak arktyczna jak teraz, dlatego zamiast opatulać się dwoma szalikami i wdziewać na głowę czapę z pomponem mogłam spacerować po tym pięknym mieście (kiedyś już Wam pisałam, że bardzo mi się Częstochowa podoba i że żałuję, że nie mogę w niej zamieszkać) w moim ukochanym kapeluszu, futrzanej kamizelce i najładniejszej chyba kurtce puchowej jaką posiadam.

zimowa-stylizacja-z-kapeluszem
Puchówka to element garderoby, którego nie darzę jakimś szczególnym sentymentem - prawdę powiedziawszy nie znoszę puchowych kurtek jak mało czego, ale jeśli nie zrobiło się prawa jazdy i jest się skazanym na poruszanie się po mieście komunikacją miejską, to we wszystkim co puchówką nie jest idzie w polską zimę zamarznąć.

zimowa stylizacja z kamizelką i kapeluszem
No dobra - futro!

Jeszcze futro (nawet sztuczne) dałoby radę.
Ale na pewno nie cienki, filcowy płaszcz.

Chyba, że ktoś wychował się na Syberii i jest zaprawiony w zimowych bojach :>

portret-w-kapeluszu-blog-modowy
Nie przepadam więc za puchowymi kurtkami, ale pokornie je noszę.

Mam ich parę, więc w zależności od natężenia mrozu mogę sobie wybrać tę, która wygląda mniej paskudnie.

jak-nosić-kurtkę-puchową

Ta którą widzicie w dzisiejszym poście jest najładniejszą z mojej kolekcji puchowych kurtek.

Ale nic w tym dziwnego - jest najcieńsza i najkrótsza.

puchówka-i-futrzana-kamizelka-blog
Znaleźć ładną puchówkę na okres przejściowy (ten przed największymi mrozami) to jeszcze żadna sztuka ;>

Im zimniej tym gorzej...

puchówka-SinSay
Pomysł na połączenie kurtki z futrzaną kamizelką przyszedł mi do głowy niespodziewanie, przy okazji przedzimowych porządków w szafie.

Nigdy nie pomyślałabym, że te dwie rzeczy mogą wyglądać ze sobą tak fajnie!

Do czasu, gdy próbując oszczędzić nieco miejsca w szafie powiesiłam kamizelkę na kurtce - wtedy olśniło mnie, że to wypada razem całkiem znośnie.

stylizacja-z-puchówką

Czyli jest tak, jak myślałam: sprawienie sobie takiego futrzaka było strzałem w dziesiątkę.

Nie tylko koszula, nie tylko ramoneska - puchówka to także doborowe dla niego towarzystwo :)

zimowy-portret-w-kapeluszu
Swoją drogą - jeśli nie zdążyłyście kupić sobie żadnego futrzaka jesienią, to nic straconego.

Wyprzedaże rozkręciły się już do tego stopnia, że takie kamizelki znajdziecie w przeróżnych sieciówkach za naprawdę niewielkie pieniądze.

Jest w czym wybierać, więc jeśli ciągle nie macie pomysłu na to, co mogłybyście sprawić sobie w czasie trwania sezonowych obniżek, to rozważcie zakup takiego ciucha!

Wykorzystacie go niemal do wszystkiego :)

stylizacja z puchówką i kapeluszem

Kapelusz - H&M
Futrzana kamizelka - Bershka
Kurtka puchowa - SinSay
Skórzane rękawiczki - no name
Listonoszka - H&M
Dżinsy - KappAhl
Skórzane oficerki - Lasocki (CCC)

blogerka-radzi-jak-nosić-puchową-kurtkę
Ten wpis jest wyjątkowym wpisem, bo zdjęcia do niego robiło mi dwóch fotografów - nie tylko Lechu, bo jeszcze... Paula!


Tak, jednym z plusów mojego odwiedzenia Częstochowy było to, że mogłam (wreszcie!) spotkać się z Paulą.

(Wam znaną bardziej jako Moda i Takie Tam)

Ostatnio widujemy się rzadziej, ale naszej relacji wcale a wcale to nie zaszkodziło :)

Plotkom i śmiechom nie było końca.

Przez kilka najbliższych tygodni będę miała nieco więcej czasu niż do tej pory, mam więc nadzieję, że nasze spotkanie szybko uda się powtórzyć.

stylizacja-puchówka-SinSay

ODWIEDŹCIE MNIE NA:



stylizacja z kurtką puchową

Trzymajcie się ciepło w ten mroźny niedzielny dzień!

boho-style-zima

Ściskam Was mocno i pozdrawiam - Wasza Mar!

99 komentarzy:

  1. świetny look!
    wszystko idealnie się komponuje :)
    http://stylishfashionbylu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Prosto,minimalistycznie,doskonale!!! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. I jednak nie ma przypadków jak z Twoją kamizelką :) Kurtka jest naprawdę ładna, kamizelka wystarczająco cienka, zgrabna, i kolorowo zgrana, więc bardzo zgrabny z nich duet :) Fajnie, że reszta to już tylko czerń, ale jednak różnorodna, bo nadtarcia na dżinsach nawiązują dla mnie do uczesania futerka :) Aaaaa, i super, że nie jestem jedynym nie kierowcą, ale nie wiem czy się nie powtarzam :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dżinsy to właściwie nie są czarne, na żywo najbliżej im do szarości, zwłaszcza teraz, po iluś tam praniach.
      No i rzeczywiście, robią im się takie przetarcia, co w sumie jest fajne - wyglądają jak takie stare, "prawdziwe" dżinsy, jakie jeszcze z dzieciństwa pamiętam ;P

      Nie, nie pisałaś nigdy o tym :D
      To ja się cieszę, bo wydawało mi się, że wszystkie poza mną to już od dawna jesteście zmotoryzowane ;P

      Usuń
  4. Genialny pomysł z tą kamizelką na puchówkę!
    Super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajna sprawa, zimą trzeba się mocniej ogrzać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na te mrozy teraźniejsze to tylko przenośny koksownik załatwia sprawę ;P

      Usuń
  6. Futrzak! Jak pewnie dobrze wiesz jest on moim faworytem w tym roku! Świtny look - jak zawsze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i przyznam szczerze, że ta nasza zbieżność gustów bardzo mi odpowiada, bo ostatnimi czasy znajduję u Was naprawdę sporo inspiracji :)!

      Dzięki!

      Usuń
  7. Dobrze, że to futerko takie dłuższe, bo by Ci całe plecy było widać! :D ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesadzaj - wszystkie moje portki mają wysoki stan, poza tym jakoś dramatycznie krótka ta kurtałka nie jest ;P

      Usuń
  8. Świetnie wyszła stylizacja z kamizelką na puchowej kurtce. Też bym chyba na to nie wpadała :P Bardzo oryginalnie :) no i zdjęcia super! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to teraz masz sprawę ułatwioną - nie musisz wpadać, możesz podkraść pomysł :D

      Dziękuuję <3

      Usuń
  9. Mar szczerze przyznam, że ostatnimi czasy pokazujesz zestey, ktore w 100% trafiają w moj gust- gdyż sama na co dzień chodzę tak ubrana :D
    futrzak+ramonka tudzież puchówka, to moim zdaniem duet idealny :D

    no i kapelutek- wisienka na torcie przecież :D hihihi

    Super !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, to w sumie miłe, że to co wykombinuję podoba się jeszcze komuś ;P

      Usuń
    2. W końcu moda jest po to, by się nią bawić i kombinować na swoje sposoby :)

      Usuń
  10. Dawno mnie tu nie było, a takie fajne posty! Ta stylizacja kompletnie mnie zaskoczyła, puchówka z kamizelką? - wygląda bosko, świetny i bardzo oryginalny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  11. Połączenie puchówki i kapelusza,w życiu bym na to nie wpadła! A Ty ograłaś to po mistrzowsku. Super wyszło. Piękne zdjęcia jak zawsze. Futrzaka mam podobnego, ale łącze go co najwyżej z ramoneską. Zdecydowanie jesteś inspiracją!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to kapelusz dodać jestem w stanie do wszystkiego, także tego - nie raz i nie dwa jeszcze Cię pewnie zaskoczę :D

      Dzięki!

      Usuń
  12. I jak to czasem wyjdzie niby przypadkiem. Futrzana kamizelka na puchówkę w celu wygospodarowania miejsca w szafie, no i proszę jaki zestaw! Fajna ta puchówka, bo nie jest taka wielce puchowa i ma ładny kolor:)) I jeszcze ten kapelusz, jak słusznie zauważyła Malwina:)Ładny i ciekawy zestaw wykombinowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję - a spodziewałam się komentarzy, że przebieraniec i w ogóle... ;P

      Usuń
  13. Masz rację, na duże mrozy puchówka musi być, też nie przepadam ale mam i noszę.
    Dzisiaj u mnie tak przywaliło, że długo trzymało -20 więc założyłam długą parkę, bardzo ciepłą i nie zmarzłam. Nawet zdjęcia zrobiłam, zabrałam fotografa nad wodę a tam....lodowisko, całe jezioro zamarzł ale było słonecznie. Chętnych do igraszek na powietrzu też wielu.
    Futrzak na kurtkę to fajny pomysł, jesteś szczuplutka to możesz sobie na to pozwolić. Świetne buty i uroczo w kapeluszu. Wspólne zdjęcie - wow! Śliczne laseczki!
    Pozdrawiam cieplutko a Częstochowę też uwielbiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu - zazdroszczę fotografa ;P
      U nas dzisiaj odpuściło trochę, to wybraliśmy się na zdjęcia.
      Mieliśmy podjechać autem do naszego ulubionego parku, ale nie odpaliło - przez te mrozy chyba olej nam zamarzł w silniku ;P

      Trzeba było iść na zdjęcia spacerkiem, a zanim doszliśmy gdzie mieliśmy dojść, to Lechu już dawał znać, że mu zimno ;P
      Ale podołał, foty wyszły super!

      Szczuplutka nie szczuplutka - na paru zdjęciach i tak wyglądam jak w którymś ciąży miesiącu ;P
      Uroki puchówki ;P

      Usuń
  14. Bardzo fajne zestawienie kuteczki z futerkiem :) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. w takiej stylizacje na pewno mory są nie straszne:) super wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  16. A mi się podoba to futerko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też musiałam się przeprosić z puchową kurtką ostatnio. Nie przepadam za nimi, po dwóch latach jednak odkurzyłam taką spinaną w talii, nie jest najgorzej. A na połączenie z kamizelką wpadłam w podobny pomysł. Zresztą jak na wiele połączeń - w mojej szafie już nic nie wisi pojedynczo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby u mnie miało wszystko wisieć pojedynczo, to musiałabym mieć w mieszkaniu same szafy ;P

      Usuń
  18. super to połączyłaś kurteczka plus futerko, pomysł rewelacyjny i na pewno jaki ciepły <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie to wyglądało razem Marczaku, fajny dzień razem spędziłyśmy - proszę częściej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest idea, że jutro przyjadę do Czewy - będę dawać znaki!

      Usuń
  20. nawet w puchówce potrafisz świetnie wyglądać!
    ja nie mam nawet jednego egzemplarza, grzeje mnie płaszcz ;) ze wschodu jestem, to i siarczyste mrozy mi nie straszne!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nawet po imprezie sylwestrowej wyglądasz na zrelaksowaną i wyspaną ! :)
    Piękny zestaw, nie naciągany - jest zimno - jest i zimowa kurtka, Super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady, stara już dupa ze mnie, nie łoję do nieprzytomności ;P
      Parę kieliszków, szampan i spać ;P

      Hehe, to samo napisałam u Ciebie ;P

      Usuń
  22. Puchówka to jeszcze nic :D Jak temperatura spada poniżej -20, to wyciąga się z szafy kolejnego potwora, koniecznie z prawdziwego futra i skóry. Oj czasami mi tego brakuje, oj brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie strasz mnie :D
      Nie mam pojęcia jak ludzie mogą w tych Twoich stronach funkcjonować zimą ;P

      Usuń
  23. Fajnie oswoiłaś puchówkę, bardzo udane połączenie:)
    Ja testowałam wczoraj mój wełniany płaszcz, przy minus dwudziestu trzech stopniach i dał radę (ale w połączeniu z wełnianym swetrem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak płaszcz jest naprawdę wełniany i z podszewką, to wierzę, że da radę ;P
      Ale te wszystkie sieciówkowe flauszowe cienizny to są na jesień a nie na zimę ;P

      Usuń
  24. Co za przypadek, że w ten sam dzień dodałyśmy wpisy z wykorzystaniem puchowych kurtek oraz futrzanych kamizelek! :D Świetna jest ta Twoja stylizacja! Kolor kamizelki idealnie pasuje do koloru kurtki, w ogóle wszystko tu do siebie pasuje! Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  25. zakochana jestem w tej torebuni <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też!
      I rozpaczliwie poszukuję po sklepach jej następczyni, bo nieco już się wysłużyła i pewnie wkrótce zakończy żywot ;(

      Ale nic dziwnego - od prawie dwóch lat eksploatuję ją do granic możliwości!

      Usuń
  26. Baaardzo lubię połączenie kurtek z futrzanymi kamizelkami, więc dla mnie look jak najbardziej trafiony. Zresztą, jak zawsze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nawet ja, która puchowek nie lubi, mogłabym nosić je właśnie w ten sposób - docieplone futrzakiem! Moze odgapie ten pomysł jak temperatura spadnie jeszcze bardziej... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jakoś pasuje mi do Ciebie takie połączenie, dlatego nie dziwi mnie ten komentarz ;)

      Usuń
  28. Obłędny jest ten kapelutek! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. your outfit is lovely!!
    www.mssparkleandglow.com

    OdpowiedzUsuń
  30. To moja ulubiona forma noszenia futrzanej kamizelki czyli na kurtkę. Szalenie mi się podoba Twój zestaw :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Też niebardzo lubiłam te puchowe kurtki... ale czasem, w mróz, zazdroszczę tym, którzy są w nią ubrani :p Dlatego zaczęłam się rozglądać za jakimiś ciekawymi, na razie mam na oku jedną ze Stradivariusa, ale czekam po cichu na jej przecenę... :D Świetny pomysł z tą kamizelką na wierzch - nie wygląda się tak puszyście haha. Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty się nie rozglądaj za żadną ciekawą, tylko bierz najtańszą i najbardziej ciepłą!
      Moment na kupno kurtki jest świetny, bo na wyprzedażach wisi tego pół sklepu zwykle!

      Dziękuję i wzajemnie :)

      Usuń
  32. Ten kapelusz nadaje oryginalności całej stylizacji. :) Nie przepadam za takimi kurtkami, ponieważ powiększają optycznie ciało.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto by się tym przejmował, kiedy na zewnątrz pi*ga złem i Syberią :D

      Usuń
  33. Bardzo fajnie wygląda ta kamizelka na kurtce! :)


    http://diamontsfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Niemało, że ładnie to jeszcze i cieplutko<3
    Uwielbiam takie futrzaki!:)

    www.justcleo.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Twoja puchówka ma świetny kolor i w połączeniu z futrzakiem wygląda fajnie.
    Mam w podobnym kolorze, ale zabieram ją najczęściej na wyjazdy, na co dzień wolę jednak ciepły płaszcz. Choć ostatnio nawet zaczęłam się zastanawiać nad jakimś miejskim, eleganckim modelem puchówki. Oprócz futer i kurtek, znakomite na mrozy są kożuchy, bo te, jeśli chodzi o ciepło są wg mnie przed sztucznymi futrami. Taki np. zakopiański kożuch grzeje fantastycznie. W czasach gdy bardzo chorowałam, a było to kilka lat temu, kożuch przez kilkanaście mroźnych zim ratował mnie jak nic innego. No nic zmykam i wracam do walki z moim tygodniowym koszmarnym bólem, który pokrzyżował mi wyjazd w góry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ci się dzieje?
      Brzmi groźnie.

      Martwię się :(

      Ja tak jak pisałam niestety nie odnajduję się zimą w płaszczu, bo dużo czasu spędzam na zewnątrz i marznę.
      Gdybym musiała tylko przetransportować się z auta do sklepu/pracy, to spoko, też bym w płaszczu dała radę.

      Ale niestety - szybko przegrywam z zimnem.

      Kożuch to świetna sprawa, moja mama swego czasu nosiła taki i żaden mróz nie był jej straszny.
      Muszę ją zapytać gdzie się podziewa.

      Sama żadnego nie kupię, bo względy etyczne jednak mi nie pozwalają.

      Usuń
    2. Miałam usunięta dolna ósemkę, pomimo, że wyrwanie gładko poszło to jednak jest stan zapalny i teraz jestem na antybiotyku.

      W płaszczach z ociepleniem, podczas mrozów można długo wytrzymać na dworze. A z kożuchami to mnie zaskoczyłaś...:), ale rozumiem, bo ja też mam kilka rodzajów ubrań, za którymi nie przepadam.

      Usuń
    3. O rany!
      Mnie usuwali kilka lat temu wszystkie ósemki - nie jednocześnie oczywiście, w odstępach czasu.
      Ale obeszło się bez powikłań, chociaż dwie to były dłutowane, bo rosły bokiem albo i na skos nawet (w kilku kawałkach mi je wyciągali, a szwy miałam do piątek :D). Nawet antybiotyków nie brałam.
      I paliłam jeszcze wówczas normalne papierosy, także formalnie suchy zębodół miałam jak w banku ;P

      Widocznie głupi ma zawsze szczęście...

      Na pewno już Ci lepiej - dają chyba klindamycynę w takim wypadku i szybko mija :)

      Najważniejsze, że masz to za sobą!
      Ja żałuję, że nie wyrwałam moich ósemek jako nastolatka, rosnąc bardzo pokrzywiły mi zgryz (kiedyś myślałam o założeniu aparatu, dzisiaj kłopoty z cerą tak mi dają po kieszeni i po psychice, że zęby już mi nie przeszkadzają - aż uwierzyć nie mogę, że jeszcze niedawno tak mi to sen z powiek spędzało).

      No tak, bo kupowanie futra/kożucha to jednak trochę moim zdaniem niefajna sprawa - jaką mam pewność, że akurat mój kożuch ktoś zrobił ze zwierzęcia, które było hodowane na mięso?

      I czy gdyby nie było to zwierzę przeznaczone na skórę, to i pod kątem mięsnego też by ktoś o nim pomyślał?

      Co innego kożuch z drugiej ręki - skoro już jest w domu/w obiegu, to nieekologicznym jest go wyrzucić.

      Usuń
    4. O kurka! A ja przeczytałam względy estetyczne:), chyba faktycznie mnie bardzo bolało, skoro nawet źle przeczytałam.

      Usuń
  36. Świetnie, że połączyłaś futerko z puchową kurtką, wygląda to znakomicie <3

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. Też nie przepadam za puchowymi kurtkami. Przyznaję, że oprócz płaszcza do kostek, w którym wyglądam dosłownie jak w worku, to nie mam chyba żadnej szczególnie ładnej. Po prostu szukam już kolejny rok i nic co w rozsądnej cenie mi się nie podoba. Twoja ma bardzo ładny kolor i ciekawy kołnierz. Z kamizelką wygląda bardzo ciekawie. Muszę się rozejrzeć za takim futrzakiem, ale chyba już przekroczyła budżet w tym miesiącu, a jutro jeszcze po płaszcz biegnę (jak jeszcze nie wyprzedali). Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeśli chodzi o kurtki zimowe, to już dawno pozbyłam się wobec nich oczekiwań, że będą ozdobą.
      Tak naprawdę chodzi się w nich dość krótko, bo mroźnych dni nie jest w roku znowu aż tak wiele - zimnych tak, ale takie mrozy jak te teraz to jednak sprawa okazjonalna.

      Da się jakoś to przejść w parce czy w jakiejś cieńszej kurtce.

      Ale kiedy jest bardzo zimno, to pal licho wygląd.
      Ważne, żeby się nie poodmrażać.

      Puchówka jest w tej kwestii bezkonkurencyjna.

      Kołnierz tej puchówki z posta można odpiąć i wywinąć na zewnątrz albo zapiąć kurtkę pod samą szyją.
      Jest fajny, przyznaję!

      Usuń
  38. a ja tam lubię puchówki :) zwłaszcza te ładne, bo są takie ;))) mają wiele plusów: są lekkie, ciepłe, nie gniotą się, jak się zachlapiesz keczupem podczas jedzenia hot-doga to łatwo wytrzeć i nie ma plamy ;) więc lubię puchówki i Twoja bardzo mi się podoba a z tym futerkiem to genialny pomysł! :) Buziaki i miłego pobytu w Częstochowie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. swietnie Ci w tym zestawie!:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja też tak bardzo nie lubię puchowych kurtek! Zawsze wybieram płaszcze:)
    Kamizelkę masz Super!!!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  41. A mi się strasznie podobasz w tej kurteczce puchowej! Wyglądasz w niej uroczo :D

    OdpowiedzUsuń
  42. I widzisz jak dobrze zrobiłaś że założyłaś futrzaka na puchówkę, przynajmniej było ci cieplusio! Bardzo się te dwie części garderoby komplementują nawzajem i razem niezła z nich całość. wszystkiego dobrego w Nowym Roku (PS jutro lecę do PL nie wiem co na siebie przywdziać... odwykłam od srogich zim brrrr) www.adriana-style.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam na FB, że nas odwiedziłaś :)
      Dotarłaś już chyba na podniesienie temperatur, nie będzie źle ;P

      Usuń
  43. Miałaś racje zestaw z puchową kurtka nie musi być nudny:) SUPER kochana buziak


    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  44. Moja lista rzeczy do kupienia podczas obecnych wyprzedaży jest zatrważająco długa. W czołówce są jednak kurtka puchowa i futrzana kamizela!!! Zaszaleję w ten weekend :)!!!
    Fajnie wyglądasz Mar :*!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja to była tak długa, że aż jej nie spisywałam nawet, a i tak poza botkami na wysokim słupku i swetrem z szerokimi mankietami nic z niej nie kupiłam ;P

      Dziękuję!

      Usuń
  45. Właśnie często spotykam że ktoś nosi te futrzaki kurtce i też uważam że super to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  46. puchówka to zdecydowanie must have zimy. Tym bardziej na takie mrozy, jakie obecnie w Polsce panują:p bardzo mi się podoba połączenie puchówki z futrzakiem - nie sądziłam,że tak dobrze się ze sobą komponują :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Puchówka, futro - biorę wszystko! :)
    Jestem już tak przemarznięta przez ostatnie dni, że bez kilku grubych warstw nigdzie się nie ruszam!
    Bardzo mi się podoba kolorystyka! :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Pięknie! I ten uśmiech - bomba!
    http://joannakocera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. The post is so great! I really love your blog:)

    irinathayer.com

    OdpowiedzUsuń
  50. nie sądziłam, że futrzana kamizelka może tak dobrze wyglądać w połączeniu z puchową kurtką :) naprawdę super!

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo fajnie wygląda to połączenie puchówki z futrzakiem nie przypuszczałabym że tak będzie to dobrze wyglądać

    OdpowiedzUsuń
  52. Śliczna kurteczka, na mrozy jak znalazł. :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na takie mrozy jak te, które niedawno nas nawiedzały to trochę przykrótka jednak i za lekka, ale na dni mroźne w stopniu znośnym jak najbardziej się sprawdza :)

      Wzajemnie!

      Usuń
  53. Jak ja Ci zazdroszczę, że możesz sobie założyć taka puchówkę nie robiac sobie krzywdy. Jest ciepło, modnie i zgrabnie. Ojjj, przytyj trochę, żeby mi tak przykro nie było.

    OdpowiedzUsuń
  54. Fantastyczny kożuch, świetna torba! :)

    OdpowiedzUsuń
  55. W Twojej kurtce wygladzasz swietnie,nie dodaje Ci kilogramow,nie odejmuje centymetrow,nie zaburza proporcji pomiedzy gora a dolem :)))Fajnie wyglada z kamizelka ale sadze,ze bez niej tez sie obroni.Moim zdaniem. zycie bez puchowych kurtek bylo by takie smutne.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci ślicznie za komentarz, czuję się zaszczycona tym, że ktoś kto ma tak fajne stylówki zdecydował się mnie odwiedzić :)!

      Usuń
  56. Pierwszy komentarz u Ciebie. Widziałam Ciebie dzisiaj w "3". Nieprawda, że powyższa puchówka jest najładniejsza! W czarnej wyglądałam super. i wiem, że (beznadziejnie/nie na miejscu/idiotycznie/szczerze) to zabrzmi - ale jesteś o wiele ładniejsza niż pokazują to zdjęcia. Lidka z "3"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Lidko! Szkoda, że do mnie nie podeszłaś, na pewno zrobiłoby mi się miło w ten bury, sobotni poranek, gdybym mogła usłyszeć takie słowa na żywo ;)

      Bardzo mnie cieszy Twój komentarz - ponieważ uważam go za dowód na nieodparty urok mojej żółtej czapy z pomponem (która to na pewno zwróciła Twoją uwagę na mnie bardziej od mojej wytartej, czarnej kurtki - no nie mów, że nie ;P), to pozwolę go sobie zacytować w moim jutrzejszym poście, którego właśnie tworzę :D

      Bardzo mi jednak jednocześnie smutno, że poznałaś mnie w tak mało malowniczych okolicznościach, bo ja jadąc tramwajem zwykle łapię Pokemony, więc i dziś zapewne siedziałam w tym tramwaju z jęzorem na brodzie i z zapałem rzucałam kulkami w jakiś rzadki okaz ;P

      Zazwyczaj zachowuję się przyzwoiciej ;P

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Tak, zasuwałaś na telefonie, tak - miałaś żółtą czapę, nie - Twoja kurtka nie była wytarta. Jesteś pierwszą blogerką widzianą na żywo (łał), ale je wymieniała głupie miny z córką i pilnowałam, żeby synek nie spadł z fotela, bo "3" jeżdżą jakoś wyjątkowo szarpiąco. Nie czapa żółta zwróciła moją uwagę, ale usta, potem nos, a potem - znam ją !!! i te same buty i torba co u Pauliny Sz. Po prostu Cię lubię, może też dlatego, że jesteś z Łodzi A następnym razem na Bałutach podejdę. Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. jeżu, co się dzieje z moją klawiaturą? "ja wymieniałam"

      Usuń
  57. Miało być - wyglądałaś super, chociaż ja też byłam w czarnej ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Po pierwsze, jak znowu bedziesz się wybierać do Częstochowy, daj znać.
    Po drugie dzięki za pomysł. Mam swoja wymarzoną puchóweczkę, mówię o niej "kaczuszka" bo z puchu kaczego. Jest krótka, malutka i leciutka. Pod nią niewiele założę ale pomysł z kamizelka jest super. Może nawet pokuszę sie o dokładną inspiracje i założę kapelusz?
    Pozdrawiam cieplutko, Marczaczku :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Chyba najlepszy zimowy zestaw jaki widziałam!
    Wyglądasz fenomenalnie!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.