niedziela, 28 maja 2017

W stylu boho: zamszowa kamizelka na pożegnanie sezonu chłodów

Blogowanie to w gruncie rzeczy bardzo fajne hobby, chyba że blogujemy o ciuchach, które najpierw musimy na sobie lub na kimś obfotografować.


Wówczas bowiem okazuje się, że to nie jest taka prosta sprawa, bo żeby w ogóle wyjść z aparatem w jakiekolwiek "miasto" musimy wstrzelić się w dobrą pogodę ;)


A pogoda jak to pogoda - potrafi być przez cały tydzień wspaniała, upalna, a w jedynym dniu w którym masz czas na zdjęcia zepsuć się tak bardzo, że obfotografujesz co najwyżej outfit himalaisty (kiedy znienacka przywali śniegiem) albo wędkarza (gdy weekend przywita Cię serią szarug).


No dobra, przesadzam - jest duża szansa, że Tobie się to nie przytrafi.


To tylko ja mam takiego pecha :>


zamszowa kamizelka boho | styl boho blog | styl boho | stylizacja z kapeluszem | styl boho na wiosnę | muszkieterki | tunika w kwiaty H&M | jak nosić styl boho? | blog szafiarski | blog o modzie Łódź | blogerka z Łodzi | blogerka w kapeluszu

Miałam go na pewno w ubiegły weekend, kiedy to po pięknej, słonecznej sobocie, w czasie której paradowałam po mieście w szortach i sandałkach (zażerając się lodami i próbując opalić moje blade kończyny tylne) nadeszła paskudna, zimna i wietrzna niedziela, która przywitała mnie dziesięcioma stopniami i deszczem.

Jak zapewne się domyślacie - Leszek nie miał czasu na zrobienie mi zdjęć w sobotę, a w niedzielę właśnie ;)

Jeszcze nie tak dawno kiedy sytuacja pogodowo-zdjęciowa robiła się napięta jak plandeka na żuku wpadałam w histerię i bliska byłam tarzania się po podłodze z ciężkiej rozpaczy - dziś znoszę to już ze stoickim spokojem i ze zdecydowanie większą godnością. Może dlatego, że tegoroczna wiosna nauczyła mnie pokory - zafundowała nam takie wahania temperatur, że jakiekolwiek nerwy zaczęłam uważać za dalece bezzasadne ;)

Nie było sensu się denerwować, trzeba było wybrać z szafy zestaw, jaki nosiło się w chłodniejsze dni. A wybierać było z czego, bo co jak co, ale chłodnych dni mijające miesiące dostarczyły nam mnóstwo :>

zamszowa kamizelka w stylu boho

Przy okazji zdjęć przypomniałam sobie zatem o jednym z fajniejszych okryć wierzchnich, jakie eksploatowałam wiosną do granic możliwości: o kamizelce.

Kamizelka na moim grzbiecie nie zdziwi zarówno tego, kto odwiedza mojego bloga od dłuższego czasu, jak i tego, kto zna mnie "w realu".

Mam ich kilka i noszę je bardzo chętnie.

Z powodzeniem zastępują mi marynarkę w moich zestawach przeznaczonych do pracy - szczególnie ta jedna.

zamszowa kamizelka z frędzlami blog

Tę zamszową (choć to bardzo duży skrót myślowy - jest to jakiś sztuczny zamsz, który pomimo swojej "sztuczności" nie jest wcale łatwiejszym w pielęgnacji od naturalnego... ale o tym później :>) przytargałam do domu zimą, w czasie wielkich wyprzedaży.

Przytargałam ją z Top Secret, ukochanego sklepu mojej mamy, w którym mnie samej udało się jak do tej pory kupić wyłącznie rockową kurtkę udającą skórzaną.

To właśnie mama poinformowała mnie, że nigdzie indziej jak w Top Secret widziała takie cudo właśnie.

Boho, zamszowe i z frędzlami.

No ciuch moich marzeń!

Co miałam zrobić?

Pobiegłam, przymierzyłam i kupiłam.

stylizacja boho z muszkieterkami

Spodziewałam się tego, że wiosna przyniesie mi masę okazji do paradowania w tej kamizelkce po mieście, ale rzeczywistość okazała się inna - kamizelka nijak nie nadaje się do noszenia jej pod jakąś kurtkę lub płaszcz. Jest na to za gruba.

Nie, że za ciepła - po prostu gruba, nie zmieści się. Musi być jedynym okryciem wierzchnim, na jakie się decydujemy budując swój "outfit". A wiosna, która już wkrótce przejdzie do wiosen historii nie przysparzała nam zbyt wielu okazji do obywania się bez jakiegokolwiek grubszego odzienia zewnętrznego ;)

Całe szczęście, że choć przy jej końcu nastało kilka takich dni, które winny były nastąpić w jej początkach ;)

Dzięki temu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że pieniądze wydane na kamizelkę nie były zmarnowane, bo jednak udało mi się ją trochę ponosić - pal licho, że nie w marcu (który przewidywałam), a w maju ;P

tunika w kwiaty H&M
Na blogu, oprócz kamizelki, debiutuje dziś również moja kwiecista tunika.

Tego typu tunik, dłuższych koszul i sukienek nakupiłam na jesieni od cholery, bo wtedy też trafiły do niej te muszkieterki.

Spodobało mi się to, jak wyglądają z sukienką, którą również zniosłam wtedy do domu (to była ta kwiecista sukienka z jednego z poprzednich postów - właśnie ona!)

A ja, jak to ja, najbardziej lubię te rozwiązania, które uważam za sprawdzone :)

Jeśli raz coś mi się spodobało, to później z wielką chęcią dane rozwiązanie powielam - z mniejszymi lub większymi modyfikacjami.

styl boho jak nosić ten styl

Tunika od początku przeznaczona była do noszenia jej z wysokimi butami właśnie, ale bardzo fajnie - zaręczam - wygląda też z szortami (bez jakiegokolwiek "dołu" nie da się jej nosić ze względu na rozcięcia po bokach, które sięgają bioder) i balerinami :)

Co prawda ma jeden minus - jest zrobiona z cienkiej, strasznie gniotącej się i bardzo zwiewnej wiskozy. Ale odkąd jestem w posiadaniu steamera, to żadne wiskozy nie są mi straszne ;P

zamszowa kamizelka z frędzlami

Kapelusz - H&M
Boho kamizelka ze sztucznego zamszu i z frędzlami - Top Secret
Skórzane rękawiczki z frędzlami - no name
Tunika w kwiaty - H&M
Spodnie - H&M
Worek - H&M
Muszkieterki - Ray

portret w stylu boho

A na koniec - coś zabawnego, jak to u mnie ;)

stylizacja z kapeluszem
Kiedy wybieraliśmy się na te zdjęcia, to nie opuszczała mnie jakaś taka pod skórą wyczuwalna pewność, że coś złego przytrafi się tej kamizelce.

Generalnie już w momencie kupowania jej wiedziałam, że trzeba będzie na nią chuchać i dmuchać, bo egzemplarz który kupiłam ufajdał mi się bodajże już w sklepie pudrem czy inną szminką i kiedy tylko podjęłam próbę sprania tego zabrudzenia zorientowałam się, że pielęgnacja tej kamizelki do najłatwiejszych należała nie będzie - tam gdzie potarłam kamizelkę szmatką została wielka, wytarta plama.

Całe szczęście, że od wewnętrznej strony.

Wychodząc w niej z domu zawsze drżałam więc z lęku o to, żeby czasem nie spadł deszcz (bo wtedy to już niemal pewne, że ktoś mnie ochlapie), żeby nikt nie ufajdał mnie jakimś w pośpiechu jedzonym kebabem, żeby nie zechciał pociągnąć mnie za jej poły jakiś wysmarowany czekoladą i z radością nawiązujący kontakty międzyludzkie bobas (wieziony w wózku przez mamę stojącą przede mną w kolejce w sklepie) i jeszcze o wiele innych sytuacji, które komu jak komu, ale mnie zdarzają się wyjątkowo często.

Ja się nie mogę ubrać ładnie, no po prostu nie mogę, bo zawsze albo ktoś mnie czymś ubrudzi, albo ubrudzę się sama (w tym też jestem mistrzynią - jeśli cokolwiek jem, to ZAWSZE muszę się ubrudzić ;P). Im ciuch trudniejszy do wyczyszczenia, tym większe prawdopodobieństwo, że tak się stanie :>

styl boho 2017

Zatem - w ubiegłą niedzielę tego, że się czymś uwalę i że kamizelkę trafi szlag byłam pewna niemal tak samo jak tego, że następnego dnia muszę iść do pracy ;P

tunika w stylu boho

Ale, o dziwo, wszystko szło gładko - z racji paskudnej pogody w parku nie było żadnych dzieci, Lechu zaparkował auto w takim miejscu, że wszelkie kałuże były poza zasięgiem przejeżdżających obok mnie kierowców, udało mi się też nie usiąść na żadnej zapaskudzonej przez gołębie ławce.

I już, już mieliśmy zbierać się do domu, kiedy zamarzyło mi się zdjęcie w jakiejś pozie, którą uznałam za niezbędną do tego, bym ze zdjęć mogła być w pełni zadowoloną. No to staję, pozuję, uśmiecham się z przekonaniem, że w tej oto chwili robione jest mi najlepsze zdjęcie ever.... a tu znienacka podbiega do mnie jakiś ogromny, włochaty wilczur (spuszczony nie wiedzieć dlaczego ze smyczy - park jest przecież miejscem publicznym!), staje na dwóch łapach i liże mnie po tej kamizelce.

Byłam w takim szoku, że zamiast zrobić jego właścicielowi karczemną awanturę (bo przecież nie na psa będę się denerwować, bo co pies jest winny - on chciał się tylko przywitać, nie wiem... radość okazać?), to stanęłam bezradnie na środku tej alejki ze łzami w oczach. Wróciłam do siebie po kilkunastu sekundach i wówczas - a jakże! - jęłam wykrzykiwać do właściciela psa całe wiązanki słów bardzo, naprawdę bardzo nieparlamentarnych, ale ten albo miał w uszach słuchawki albo uznał, że najlepsze co może w tej sytuacji zrobić, to oddalić się z miejsca w milczeniu. Nikt normalny nie wdaje się wszak w dysputy ze wściekłą blogerką w zniszczonym przez niego outficie ;P

Całe szczęście, że Lechu zachował trzeźwość umysłu - pospiesznie spakował mnie do auta i obiecał, że on tak tę kamizelkę wyczyści, że po psiej ślinie nie zostanie nawet ślad. No i nie wiem, jak mu się to udało, ale nie został ;P

Z całej tej historii wyciągnęłam dwie nauki:

a) muszę zadbać o swoją kondycję - tak aby w razie kolejnych zdjęć w parku umieć odpowiednio szybko zwiewać przed psami ;P

b) moja intuicja nigdy mnie nie zawodzi ;P

portret w kapeluszu
ODWIEDŹCIE MNIE NA:


portret w kapeluszu
Miłej niedzieli, Mar tradycyjnie pozdrawia ;)

P.S. Mam nadzieję, że to będzie już ostatni w tym roku "chłodny" outfit.

Jak w tytule - liczę na to, że sezon chłodów mamy już definitywnie za sobą!

63 komentarze:

  1. Ja też nie lubię tego, że chciałabym pójść na zdj, a tu pogoda beznadziejna ;D A stylizacja naprawdę fajna ;)
    Pozdrawiam c; /~Kinga
    Unpredictabble

    OdpowiedzUsuń
  2. Z pogodą było swego czasu kiepsko i aprawdę ciężko było zrobić zdjęcia w niedeszczowy dzień :p ale myślę,że teraz to już będzie z górki :D Bardzo mi się podoba ta Twoja kamizelka - chorowałam w tamtym roku na podobną! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na taką kamizelkę chorowałam naprawdę długo, tym bardziej cieszę się, że wreszcie ją dorwałam :D

      Usuń
  3. Haha... ja też coś nie mogę utrafić z pogodą przy robieniu zdjęć. No i masz, gdy taki ładny weekend nastał Misiek mój musiał w delegację jechać :/

    Kamizela jest świetna, dobrze, że Lechu ją odratował :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My dzisiaj odpoczywamy, wczoraj zdjęcia machnęła mi Paula, bo byłam w Częstochowie ;P
      Dzięki temu dzisiaj uniknęliśmy z Lechem jednej choć kłótni, bo o zdjęcia to kłócimy się zawsze przy ich robieniu ;P

      Usuń
  4. Wiem o czym piszesz :) oj wiem :) stylizacja wlasnie taka jak teraz jest najbardziej na czasie czyli boho /festiwalowa .Piekna koszula /tunika i piekna kamizelka no i kapelusz,ktory dotrzymuje im kroku :)calos kapitalna :) pozdrawiam Renata
    PS: Lechowi przekaz ....well done :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie dobrze wykombinowałam sobie z tym boho, ono będzie zawsze modne, w każde lato :D Czasem tylko mniej, a czasem bardziej :)

      No, Lechu mistrz ^^

      Usuń
  5. Mar tunika jest cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, spodobała mi się od pierwszego zobaczenia :)

      Usuń
  6. a ja zachwycam się wzorem tej koszuli! jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wzór powtarzał się jeszcze na sukience, pamiętam, bluzce i jakiejś spódnicy.
      Mnie najbardziej spodobała się tunika ;)

      Cieszę się, że nie tylko mnie się podoba ;)

      Usuń
  7. Tunika jest niezwykle urocza i wyglądasz w niej bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialna jest ta tunika Mar, zazdroszczę! Ja to już nie potrafię nic fajnego w H&M znaleźć. A pprzed psem to raczej ciężko uciec, zwłaszcza postury wilczura więc i trening nic nie da :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam Ci - zarejestruj się w Clubie i śledź dział "wyprzedaż"!
      Ja tam przez cały rok znajduję wiele ciekawych rzeczy!

      Usuń
  9. ja mam dokładnie tak samo z pracą! Cały tydzień upały, a kiedy wreszcie dostaję wolne i chcę iść na plażę, to zgadnij co :D
    Jeśli chodzi o Top Secret, to też mam tylko jedną jedyną kurtkę stamtąd, ale kupiłam ją 8 lat temu i nadal jest w idealnym stanie. Nie wiem jak z jakością teraz :)
    Bardzo mi się podoba Twoja tunika - cudowne kolory i wzór! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porządne są te ubrania, tylko wzornictwo jest moim zdaniem średnie.
      Oni tak nie do końca umieją się zdecydować, czy celują w odbiorcę dojrzałego, czy młodzieżowego.
      To co ma być fikuśne i młodzieżowe i tak jest takie jakieś... toporne.

      Usuń
  10. Ale fajna koszula!! Piękny wzór! ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam podobnie, jak sie umówie na zdjęcia to zimno!;( i mam takie z "cieplejszą stylówka" i nie wiem czy wrzucać jak za oknem upał? ;) kamizelka czadowa, z tuniką wygląda ekstra! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzucaj! Nie chomikuj do jesieni, bo Ci się podobać foty przestaną ;P

      Usuń
  12. Tunika szczerze mnie zachwyciła. Jej print przyciąga uwagę i sama chciałabym mieć taką w swojej szafie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi się znudzi, to mogę oddać :D

      Usuń
  13. Z tego zestawu najbardziej podoba mi się tunika, jest cudna, ma wielki potencjał, fajne foty, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Kamizelka z tą tuniką i kozakami wygląda świetnie, bardzo mi się ten zestaw podoba:)
    Jeśli chodzi o historię z psem, to ja przy naszej Mishce nie mogę założyć niczego co jest z zamszu lub ekozamszu, bo od razu zaczyna to lizać:/ ostatnio wychodziłam z domu biegiem, bo miałam na sobie zamszową spódnicę, a Misha już się na nią czaiła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żartujesz? Może to dlatego ten pies zwariował :D

      Usuń
  15. Widzisz, bo jak pech to pech. My ostatnio nie mogliśmy robić zdjęć, bo dzieci chore i nie ma komu podrzucić, a chore targać szkoda. Potem mąż tydzień anginy, a teraz ja.
    Zestaw jest świetny, a kamizelka wygląda perfekcyjnie. Fajne kolory i jak zawsze wspaniałe zdjęcia. Też mam nadzieję, że już będzie ciepło.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. fenomenalny outfit! uwielbiam twój styl <3 ten kapelusz jest świetny
    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak, boho zawsze się sprawdzi :) A u Ciebie sprawdza się wyjątkowo :) Świetna ta smakowuita kamizela i super tunika, wzory ma równie psychodeliczne jak sukienka Reni Jaz :)) Buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że coś w tym jest :D?
      Teraz sobie przypomniałam tę sukienkę Renaty :D

      Usuń
  18. Wyglądasz świetnie i jak fajnie piszesz! czytałam z przyjemnością!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, dziękuję - pisanie wychodzi mi lepiej od strojenia ;P

      Usuń
  19. Przejrzałam chyba z 10 postów na Twoim blogu. Świetny blog! Taki natłok informacji i namalowanych przez zdjęcia historii, że nie wiem pod którym postem odpisać. Stwierdziłam, że tylko Cię pozdrowię i podziękuję 😉

    Jakbyś miała czas to zapraszam również do mnie:
    Tu kliknij :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Stylizacja jak zwykle w super klimacie! <3 Świetnie wyglądasz :)

    MERI WILD BLOG

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie tak patrze za okno i się zastanawiam jakim sposobem ty w tych kozakach i rękawiczkach jak tu tak ciepło:) NO ale masz racje pogoda nas potrafi zaskoczyć i ja wiele razy wstawiłam post z ciuchami nie adekwatnymi do aktualnie panującej aury :) zestaw świetny kochana ale to wiesz :)

    BUZIAKI:*
    WWW.KARYN.PL
    FACEBOOK
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, już prawie dwa tygodnie minęły od tamtych zdjęć, teraz to nawet u mnie jest skwar ;P

      Usuń
  22. Cudowna stylizacja! Uwielbiam zamszowe ciuszki. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie kapelusz stał się Twoim znakiem rozpoznawczym. Jak zawsze modnie :)

    Pozdrawiam
    Marcelina
    www.simplylife.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, to już w sumie sporo czasu temu chyba ;)

      Usuń
  24. Ojej, widzę, że naprawdę zrobiło się zimno u Ciebie w ubiegły weekend! Miejmy nadzieję, że grubsze ubrania wrócą dopiero na jesień, a przez wiosnę i lato pozostaną w szafach :)
    Piękna tunika - ładna kolorystycznie, pod względem wzorów i długości. Kamizelką też się zachwycam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No teraz to już prawie dwa tygodnie od tamtych zdjęć będą ;P

      Dziękuję :)

      Usuń
  25. Myślę, że blogowanie to jest przyjemna sprawa, ale nie łatwa. Wiele osób "odpada" ze społeczności blogerek po roku, gdy widzi, że tak na prawde stoi w miejscu. Do rozwijania bloga, jest potrzebny czas, pomysł i powiedzmy sobie szczerze... pieniądze, trzeba mieć je by kupić kolejne produkty, które beędzieny recenzować, czy odpowiedni aparat, do zrobienia fajnych zdjęć. Oczywiście składa się na to jeszcze pare innych czynników, jak np. cierpliwość.
    Świetna ta kamizelka, ale znając moje szczęście, też wychodząc w niej z domu, nie wróciłabym w tym samym stanie.
    Koszulo tunika super! Ja mam tylko taką jedną, w kratę. Bez rozcięć, więc mogę ją nawet zakładać samą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale i tak wydaje mi się, że dziewczyny dzisiaj zaczynające mają więcej determinacji niż te, które zaczynały w naszych czasach ;P
      Jaki tam jest czasem marketing! Jaka ostra walka o wejścia na bloga, o lajki, o wszystko ;P My byłyśmy bardziej nieśmiałe ;P

      Usuń
  26. piękne zdjęcia i piękna stylizacja!! Uwielbiam styl boho!! :*

    OdpowiedzUsuń
  27. No bo tak to jest że los bywa przekorny. Jak tylko kupię coś nowego, i myślę 'jakie fajne, trzeba to sobie szanować żeby na długo starczyło', to albo plama z soku z porzeczek, albo kawa na białe spodnie kap, kap, albo bluzka po praniu 'trach' ;).

    p.s. Nie wiem sama kiedy tu wrócę, ale nic już nie planuję, pewnie któregoś dnia zasiądę i coś napiszę.

    Całość wyszła genialnie, ta koszula z kamizelką - miooodzio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to szkoda, że przez tak wiele czasu nie ma Cię z nami :(
      Rozważ planowanie ;)

      Usuń
  28. Podoba mi się motyw frędzli połączony z kapeluszem:)

    pozdrawiam, A:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pięknie:),ale teraz to bym się chyba usmażyła w takim zestawie- u mnie 35 stopni;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak jak napisałam w poście - to są zdjęcia sprzed dwóch tygodni :)
      Niestety nie mam czasu aktualizować bloga częściej, niż raz w tygodniu, a że u nas pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie, no to jest co jest :)

      Usuń
  30. great boho look Mar!!
    http://sepatuholig.blogspot.com
    IG @grace_njio

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak ślicznie :o Koszula w połączeniu z kamizelką skradły mi serce.

    OdpowiedzUsuń
  32. A to ci historia z lizaniem kamizelki haha. A tak serio to bardzo mi się podoba. Tunika ma piękne kolory a kamizelką boska.

    OdpowiedzUsuń
  33. Kamizelka jest świetna, ale to tunika skradła moja serducho, już na FB ją podziwiałam :D
    kolory meeeeega, takie wlasnie moje- więc sama dumnie bym ją nosiła :D

    My- blogerko/szafiarki, także pogodynkami musimy czasem być, wypatrując z aparatem ladnej pogody, by szybko polecieć cyknąć kilka zdjęć :P hehehe

    OdpowiedzUsuń
  34. super stylizacja kapelusz cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  35. What a beautiful look, I loved it.
    I just follow the blog, follow back?
    Kisses
    http://virginiaferreira91.blogspot.pt/

    OdpowiedzUsuń
  36. Mi bardzo spodobała się ta koszula i kapelusz :) Uważam, że bardzo do Ciebie ten outfit pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Tunika i kamizela super ale dobrze, że już zrobiło się ciepło...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.